background image

 

}

 

 

 

Wykład 29 

 

B

IERZCIE I JEDZCIE 

 BIERZCIE I PIJCIE

… 

 

 

Potem  wziął  kielich  i  odmówiwszy  dziękczynienie,  rzekł:  «Weźcie  go  i  podzielcie  między  sie-
bie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bo-
ż

ym»” (Łk 22,17-18). 

 

 

Ks. Michał Bednarz 

Eucharystia Nową Paschą (Łk 22,14-20) 

Pascha jest największym świętem Izraela. Wspólne spożywanie wieczerzy, związanej z tą uro-
czystością, posiadało i posiada do dnia dzisiejszego szczególne znaczenie dla członków narodu 
wybranego. 

Jeszcze przed wystąpieniem Mojżesza znane było święto pasterzy. Księga Wyjścia (Wj 5,1-3; 
10,8-9) świadczy bowiem o tym, że naród izraelski był zżyty  z tym zwyczajem jeszcze przed 
opuszczeniem Egiptu. Wiązano go z wiosenną ofiarą młodego zwierzęcia, która miała zapew-
nić stadu płodność i rozrost. Jednak tradycja narodu izraelskiego wiąże to święto z wyjściem z 
niewoli  egipskiej  (por.  Wj  12,13.23.27;  13,3-10;  Pwt  16,1-3).  Zwyczaj  pasterski  stał  się  oby-
czajem  wędrowców  gotowych  do  drogi,  aby  opuścić  kraj  niewoli  i  iść  do  ziemi  wolności 
(Wj 12,11). 

Rytuał wieczerzy paschalnej jest ściśle związany nie tylko z oswobodzeniem Izraela z niewoli 
egipskiej, ale także z przygotowaniem do zawarcia przymierza pod Synajem oraz z całym sze-
regiem wydarzeń, które ukształtowały naród izraelski i uczyniły go wyłączną własnością Boga 
(Wj 6,6-7; 19,4-6). Jednym słowem: rytuał ten służył oddzieleniu Izraelitów od Egipcjan i wy-
odrębnieniu  ich  jako  wspólnoty,  którą  Bóg  wybawił  i  wziął  na  własność.  Pascha,  jako  trwała 
instytucja religii Mojżeszowej, była zatem „pamiątką” wyjścia Izraela z Egiptu. Ale termin pa-
miątka  oznacza  nie  tylko  wspomnienie  przeszłego  wydarzenia,  lecz  także  uaktualnienie  i  po-
wtórzenie tego, co się kiedyś wydarzyło. Każdy, kto spożywał wieczerzę paschalną, uważał, że 
jest zbawiony przez Boga. 

Ofiarę baranka paschalnego można było składać według przepisu Prawa tylko „na miejscu, któ-
re sobie obierze Pan” (Pwt 16,7). W okresie, gdy istniała świątynia jerozolimska, trzymano się 
następującego przepisu: „w miejscu, które sobie obierze Pan, Bóg twój, na mieszkanie dla swe-
go imienia – tam złożysz ofiarę paschalną wieczorem o zachodzie słońca, w godzinie wyjścia 
swego z Egiptu” (Pwt 16,6). Baranka paschalnego spożywano zatem tylko w Jerozolimie. Na-
leżało go wcześniej ofiarować w świątyni a następnie spożyć w ten wieczór. Od dnia 10 nisan 
(marzec-kwiecień) każda rodzina wybierała jednorocznego baranka nie mającego żadnych bra-

background image

 

}

 

 

 

ków fizycznych. Wszystkie ceremonie związane z jego zabiciem odbywały się 14 nisan po po-
łudniu w świątyni. Oddawano go ofiarnikom znajdującym się przy wejściu na dziedziniec ka-
płanów. Kapłan wylewał krew ofiary przed ołtarzem całopalenia. Wnętrzności i tłuszcz spala-
no, a ofiarodawca zabierał mięso. 

Można więc powiedzieć, że Pascha była uroczystością liturgiczną, celebrowaną przez wspólno-
tę narodu wybranego, w czasie której składano ofiarę i spożywano ucztę. Ofiara łączyła w tym 
wypadku Boga i człowieka. Część baranka, którą składano na ołtarzu i którą palono, była prze-
znaczona  dla  Boga.  Zgodnie  z  przekonaniami  Semitów  oznaczało  to,  iż  On  ją  przyjął.  Drugą 
natomiast część spożywali uczestnicy wieczerzy paschalnej (Pwt 16,1-8). 

Ostatnia  Wieczerza  była  posiłkiem  paschalnym.  Dzięki  temu  Mistrz  z  Nazaretu  mógł  łatwo 
przejść do nowego posiłku, który jest wypełnieniem i udoskonaleniem starotestamentalnej wie-
czerzy. Śmierć Jezusa przypomina ofiarę i ucztę baranka paschalnego (por. „Oto Baranek Boży, 
który  gładzi  grzech  świata”  –  J  1,29).  Dlatego  też  Jego  zbawczy  czyn  jest  przedłużeniem 
zbawczego uwolnienia  z  Egiptu.  Słowa ustanowienia  Eucharystii  wyraźnie nawiązują  do  wie-
czerzy paschalnej. Bóg polecił Izraelitom spożywać ten posiłek jako pamiątkę wielkiego dzieła 
zbawczego  Boga.  Podobnie  uczynił  także  Jezus.  Polecił  Apostołom  celebrować  Eucharystię 
jako  pamiątkę  dzieła  zbawczego,  gdyż  wydał  im  polecenie:  „To  czyńcie  na  moją  pamiątkę” 
(Łk 22,19). 

Noc  paschalna  przypominała  wielkie  wydarzenia  z  przeszłości,  ale  równocześnie  sądzono,  że 
właśnie  w  taką  noc  nastąpią  kiedyś  wielkie  wydarzenia  zbawcze.  W  taką  noc  będzie  miało 
miejsce Nowe Wyjście, czyli nowe, doskonałe wybawienie i objawienie się Mesjasza. Te wła-
ś

nie oczekiwania zrealizował Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. 

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus dwukrotnie sformułował podobną myśl. Najpierw stwier-
dził: „Nie będę [już] jej (domyślne - Paschy) spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym” (Łk 
22,16),  a  następnie  dodał:  „Odtąd  nie  będę  [już]  pił  [napoju]  z  owocu  winnego  krzewu,  aż 
przyjdzie  królestwo  Boże”  (Łk  22,18).  Jaki  sens  mają  te  słowa  oraz  jakie  znaczenie  mają  dla 
nas te informacje? 

Chcąc odpowiedzieć na te pytania, trzeba dobrze przypatrzeć się opisowi Ewangelii św. Łuka-
sza.  Nie  sądźmy,  że  we  wspomnianych  wcześniej  wypowiedziach  Jezus  zapowiada  ucztę  w 
niebie, chociaż pewne teksty Pisma Świętego w ten sposób przedstawiają szczęście, które bę-
dzie kiedyś naszym udziałem. Tak jest w wypadku opisu św. Mateusza i św. Marka, którzy po-
wyższe słowa przytaczają po ustanowieniu Eucharystii (Mt 26,29; Mk 14,25). Dla nich Eucha-
rystia jest ostatnim posiłkiem przed ucztą w „królestwie Ojca mojego” (Mt 26,29). Św. Łukasz 
zmierza natomiast do czegoś innego. Zacytowane stwierdzenia Jezusa przytacza przed ustano-
wieniem Eucharystii. Tym samym chce podkreślić specjalny jej charakter. 

 

Spróbujmy  to  zrozumieć  w  świetle  jego  opisu  wydarzeń  podczas  Ostatniej  Wieczerzy. 

Tekst wywołuje pewne trudności. Dostrzegli je kopiści, którzy w pierwszych wiekach przepi-
sywali tekst. Najpierw Ewangelista przytacza wspomniane już wcześniej słowa o tym, że gorą-
co pragnie spożyć Paschę z uczniami. A następnie pisze: „Potem wziął kielich i odmówiwszy 
dziękczynienie, rzekł: «Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd 
nie  będę  [już]  jej  spożywać,  aż  się  spełni  w  królestwie  Bożym»”  (Łk  22,17-18).  Wielu  kopi-
stów miało trudności z tą wypowiedzią Jezusa. Uważali nawet, że jest to już konsekracja wina. 

background image

 

}

 

 

 

Dlatego opuszczali wzmiankę o winie w dalszej części opisu. Nie brali pod uwagę możliwości, 
ż

e św. Łukasz świadomie wspomina najpierw paschę żydowską, której chce przeciwstawić Eu-

charystię jako nową Paschę. 

Musimy jeszcze raz przypomnieć sobie, czym była pascha żydowska, czyli wieczerza paschal-
na.  Była  ona  pamiątką,  ale  nie  tylko  wspomnieniem.  Była  aktualizacją,  czyli  urzeczywistnie-
niem wydarzeń zbawczych, związanych z wyjściem z niewoli w Egipcie. Każdy, kto ją spoży-
wał,  czuł  się  zbawiony.  Św.  Łukasz  podkreśla,  że  podobnie  jest  w  wypadku  Eucharystii.  Jest 
także pamiątką. Tego szczegółu nie podaje ani św. Mateusz, ani św. Marek. Tę myśl podkreślił 
zaś Jan Paweł II, który napisał, że Eucharystia „nie jest tylko przywołaniem tego wydarzenia, 
lecz jego sakramentalnym uobecnieniem. Jest ofiarą Krzyża, która trwa przez wieki” (Ecclesia 
de Eucharistia, 11). 

Potwierdza to dalsza część opisu św. Łukasza. Wspomina słowa, które Jezus wypowiedział w 
czasie Ostatniej Wieczerzy: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i 
Ja  przekazuję  wam  królestwo,  jak  Mnie  przekazał  je  mój  Ojciec:  abyście  w  królestwie  moim 
jedli  i  pili  przy  moim  stole  oraz  zasiadali  na  tronach,  sądząc  dwanaście  pokoleń  Izraela”  (Łk 
22,28-30).  Już  w  czasie  Ostatniej  Wieczerzy  Chrystus  przekazał  uczniom  królestwo,  czyli 
wspólnotę  tych,  którzy  zostali  Mu  powierzeni  przez  Ojca.  Za  wytrwałość  Apostołowie  otrzy-
mują  podwójną  nagrodę  związaną  z  tą  wspólnotą.  Będą  sądzić,  czyli  rządzić  tymi,  którzy  do 
niej należą. Nie chodzi o sąd ostateczny, gdyż ten należy do Syna Człowieczego, czyli uwiel-
bionego Jezusa. Apostołowie otrzymają także drugą nagrodę, która jest wspomniana wcześniej, 
a  mianowicie  będą  jedli  i  pili  przy  stole  Jezusa.  Tą  nagrodą  będzie  więc  Eucharystia.  Z  tego 
względu Jan Paweł II napisał w encyklice: „Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swoje-
go Pana, nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z 
samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar dzieła zbawienia” 
(Ecclesia de  Eucharistia,  11).  Dlatego po  opisie ustanowienia Eucharystii  św.  Łukasz  przypo-
mina słowa Jezusa: „Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy” (Łk 22,27). Tą służbą nie 
jest  umycie  nóg  Apostołom,  gdyż  Ewangelista  o  tym  nie  wspomina,  lecz  Eucharystia,  której 
ustanowienie wcześniej opisał. 

 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Nowe Przymierze (Jr 31,31-34) 

W przekazanym w Ewangelii Łukasza opisie ustanowienia Eucharystii (Łk 22,14-20) podczas 
Ostatniej Wieczerzy występuje sformułowanie „nowe przymierze”. Wyrażenie to pojawia się w 
przytoczonym przez ewangelistę fragmencie, który mówi o gestach i słowach Jezusa dotyczą-
cych  chleba  i  kielicha  eucharystycznego:  „Następnie  wziął  chleb,  odmówił  modlitwę  dzięk-
czynną, połamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, za was wydane. Czyńcie to na moją pa-
miątkę. Podobnie po wieczerzy wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest nowym przymierzem w 
mojej krwi, która jest wylewana za was.” (Łk 22,19n). Poprzez spożycie ciała i krwi Jezusa zo-
staje zawarte nowe przymierze, dzięki któremu urzeczywistnia się w sposób pełny i doskonały 
zjednoczenie Boga z ludźmi, a w ten sposób wypełniają się wszystkie starotestamentowe zapo-

background image

 

}

 

 

 

wiedzi  odkupieńczej  śmierci  Chrystusa.  To  właśnie  w  Jezusowym  przymierzu,  zawartym  w 
Jego ciele i krwi, zostaje zrealizowana obietnica Nowego Przymierza ogłoszona przez proroka 
Jeremiasza (Jr 31,31-34). Proroctwo o Nowym Przymierzu to mesjańska zapowiedź, która jako 
kulminacyjny punkt Księgi Jeremiasza staje się prawdziwie Dobrą Nowiną (Ewangelią) w sta-
rotestamentowym  zbiorze  pism  narodu  wybranego.  Jeremiasz  oznajmiając  tę  nową  zbawczą 
inicjatywę Boga pisze: 

„Oto  nadchodzą  dni  –  wyrocznia  Pana  –  gdy  zawrę  z  domem  Izraela  i  z  domem  Judy  Nowe 
Przymierze. Będzie się ono różnić od przymierza, które zawarłem z ich przodkami w dniu, gdy 
ująłem  ich  za  rękę  i  wyprowadziłem  z  ziemi  egipskiej.  Tamci  złamali  moje  przymierze,  choć 
byli  moją  własnością  –  wyrocznia  Pana.  Lecz  takie  będzie  przymierze,  które  zawrę  z  domem 
Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: Moje Prawo umieszczę w ich wnętrzu i wypiszę je w 
ich sercach.  Będę  dla  nich  Bogiem,  a  oni  będą  dla  Mnie  ludem.  I  nikt  już  nie będzie pouczał 
swego  brata:  «Poznajcie  Pana!»,  bo  wszyscy  będą  Mnie  znali,  od  najmniejszego  do  najwięk-
szego – wyrocznia Pana. Wtedy odpuszczę ich winy, a ich grzechów nie będę już pamiętał” (Jr 
31,31-34). 

Jednym z istotnych momentów w historii zbawienia było przymierze synajskie zawarte między 
Bogiem  a  narodem  wybranym  (Wj  24).  W  skutek tego doniosłego  wydarzenia  Izrael staje się 
szczególną własnością Boga (Wj 19,5n), który ma prawo do swojego ludu, gdyż to On wypro-
wadził  go  z  egipskiej  niewoli,  zaprowadził  do  ziemi  obiecanej  oraz  zapowiedział  mu  swoje 
błogosławieństwo  (Wj  23,20-31).  Jednak  warunkiem  zawarcia  tego  przymierza  było  okazanie 
przez Izraelitów wierności Bogu oraz posłuszeństwa Jego przykazaniom (Wj 19,7n). Prorocy w 
swoim nauczaniu często odwołują się do przymierza synajskiego, pogłębiając jego rozumienie. 
Ukazując  historię  relacji  zachodzących  między  Bogiem  a  Jego  ludem  posługują  się  oni  obra-
zem  więzi  małżeńskiej  (Ez  16,6-14).  W  podejmowanej  przez proroków  refleksji  nad  dziejami 
narodu  wybranego  pojawiają  się  wypowiedzi  piętnujące  niewdzięczną  i  niegodziwą  postawę 
Izraela  wobec  wiernej  miłości  Boga-Oblubieńca,  w  których  jednocześnie  zapowiadają,  że  ze-
rwanie  tego  niezwykłego  „związku  małżeńskiego”  Boga  i  narodu  wybranego  z  powodu  licz-
nych  niewierności  Izraelitów  ściągnie  na  nich  tragiczne  konsekwencje,  czego  szczególnym 
przykładem było zburzenie Jerozolimy i wygnanie babilońskie (586 r. przed Chr.). 

Lata bezpośrednio poprzedzające zniszczenie świątyni jerozolimskiej, po którym nastąpiła de-
portację mieszkańców Judei na terytorium Babilonii, stanowi tło historyczne wystąpienia pro-
roka  Jeremiasza  (VII/VI  w.  przed  Chr.).  Religijny  kryzys  tamtych  czasów  przejawiał  się  w 
praktykowaniu przez Judejczyków wszelkich form bałwochwalstwa, co sprzyjało sprowadzeniu 
pobożności jedynie do zewnętrznego wypełniania rytuałów nakazanych prawem i kultycznymi 
przepisami.  Jeremiasz  będąc  człowiekiem  niezwykłej  wrażliwości  na  sprawy  Boże  ukazuje 
istotę życia religijnego jako tworzenie więzi przyjaźni z Bogiem. Prorok naucza, że największą 
przeszkodą dla urzeczywistniania tak rozumianej religijności jest grzech polegający na niechęci 
poznawania prawdziwego Boga, przez co człowiek skazuje się na nicość. Jeremiasz jest świa-
dom, że w tej sytuacji potrzebne jest nawrócenie, które umożliwi nawiązanie na nowo przyjaźni 
z Bogiem. U początku tego procesu leży decyzja o powrocie do Boga przymierza: „Jeśli chcesz 
wrócić Izraelu – wyrocznia Pana – to powróć do Mnie!” (Jr 4,1). Jednak pełne nawrócenie wy-
maga zaangażowania całego serca, a to nie jest możliwe bez zerwania ze wszystkim, co prze-
szkadza w powtórnym nawiązaniu serdecznej więzi z Bogiem: postawa połowiczna jest skaza-
na na porażkę, o czym informuje samo słowo Boże: „I nawet po tym wszystkim niewierna sio-

background image

 

}

 

 

 

stra Juda nawróciła się do Mnie nie całym swym sercem, lecz tylko pozornie – wyrocznia Pa-
na”  (Jr  3,10).  Jeremiasz  jednak  dostrzega,  że  pomimo  usilnych  wezwań  do  nawrócenia  czło-
wiek o  własnych  siłach  nie  jest  w  stanie wrócić  do  Boga;  zakorzeniony  w  sercu  stan  grzechu 
może zostać przezwyciężony jedynie przez Boże działanie. 

W tej sytuacji prorok zapowiada, że Bóg podejmuje inicjatywę zawarcia ze swoim ludem no-
wego przymierza, poprzez które dokona radykalnej przemiany ludzkiego serca. Bóg odnawia-
jąc wnętrze człowieka nawiąże z nim duchową wspólnotę, która będzie fundamentem ich wza-
jemnej  przyjaźni,  gdyż  dotychczasowe  sprowadzanie  religijności  jedynie  do  zachowywania 
określonych norm i przykazań nie tworzyło takiej więzi. Zapowiedziane przez Jeremiasza nowe 
przymierze  będzie  jakościowo  inne  od  przymierze  synajskiego,  którego  wypełnianie  polegało 
na spełnianiu często rozbudowanych przepisów rytualnych i prawnych, które wręcz utrudniały 
ich przestrzeganie. Taka religijność nie przemieniała ludzkiego serca i nie czyniła go zdolnym 
do posłuszeństwa Bogu. 

Zatem prorok przedstawia, jakimi przymiotami będzie się charakteryzowało nowe przymierze. 
Dominującą cechą tej nowej Bożej inicjatywy jest jej wewnętrzny charakter. Prawo i przykaza-
nia związane z przymierzem synajskim zostały przekazane Izraelowi na kamiennych tablicach, 
natomiast Boże Prawo w nowym przymierzu zostanie umieszczone w ludzkim wnętrzu i wypi-
sane  w  sercu  przez  samego  Boga.  Oczywiście  tym  prawem  jest  nam  dobrze  znany  Dekalog, 
gdyż jego treść najgłębiej ujmuje istotę religii objawionej. Różnica polega na tym, że obecnie 
Bóg tak przemieni ludzkie serce, aby uzdolnić je do właściwego odczytania i przyjęcia Bożego 
prawa. Kolejnym przymiotem nowego przymierza jest poznanie Boga: wyraża się ono w prak-
tycznej postawie uznania Boga za Pana, zaufania Mu, a co za tym idzie chętnego wypełniania 
obowiązków względem Niego. Uważna analiza tekstu Jeremiasza nie pozostawia żadnych wąt-
pliwości, że dla urzeczywistnienia się tej nowej więzi między Bogiem a człowiekiem potrzebne 
jest odpuszczenie grzechów, do którego prowadzi wiara i żal. Dopiero dzięki tej łasce miłosier-
nego Boga w każdym człowieku może dokonać się wewnętrzna przemiana. 

W  świetle  Nowego  Testamentu  widzimy  wyraźnie,  że  starotestamentowa  zapowiedź  Nowego 
Przymierza  wypełniła  się  w  osobie  Jezusa,  który  będąc  zjednoczony  doskonale  ze  swoim  Oj-
cem  przelał  krew  Nowego  Przymierza  w  ofierze  krzyża  (Mk  14,24).  Chrystus  jako Pośrednik 
Nowego  Przymierza  posłużył  się  pochodzącym  z  Księgi  Jeremiasza  określeniem  –  „nowe 
przymierze” - podczas ustanawiania Eucharystii. Trzymany przez Syna Bożego w czasie Ostat-
niej Wieczerzy kielich uobecnia Nowe Przymierze w przelanej na krzyżu Jego krwi (Łk 22,20), 
która w sposób definitywny wyzwala ludzkość z niewoli szatana, grzechu i śmierci wiecznej. 

 

 

ks. Piotr Łabuda 

Św. Paweł o zebraniach liturgicznych (1Kor 11,17-34) 

W świecie starożytnym, o wiele bardziej niż to ma miejsce dzisiaj, pewne grupy ludzi regular-
nie zbierały się na wspólne posiłki. Szczególnie istniał pewien rodzaj uczty zwanej eranos, na 
którą każdy uczestnik przynosił swój posiłek, by później dzielić się nim ze wszystkimi. Pierw-
szy Kościół też miał zwyczaj wspólnego spożywania posiłków, które nazywano Agape – Uczta 

background image

 

}

 

 

 

Miłości. Przyniesiony posiłek służył wszystkim uczestnikom  spotkania. Był to bardzo dobry i 
szlachetny zwyczaj. Służył podtrzymaniu i kształtowaniu prawdziwej społeczności chrześcijań-
skiej.  Tak  działo  się  wszędzie  tam,  gdzie  uczniowie  zakładali  wspólnoty  uczniów  Chrystusa, 
gdzie tworzyły się kościoły. Tak też czynił apostoł Paweł udając się w kolejne podróże misyj-
ne. Jednak we wspólnocie kościoła korynckiego zaczęły zdarzać się agapy, które przebiegały w 
niewłaściwy sposób.  

Do wspólnoty należeli bogaci i biedni. Jedni mogli przynieść ze sobą dużo, zaś inni z trudno-
ś

cią  przynosili  cokolwiek.  Dla  niektórych  taka  Uczta  Miłości  była  jedynym  pełnowartościo-

wym posiłkiem w ciągu całego tygodnia. Jednak, jak się wydaje na podstawie przesłania Paw-
łowego Listu do Koryntian, w stolicy Achai zatracono poczucie jedności i wzajemnego dziele-
nia się dobrami materialnymi. Bogatsi łącząc się w małe grupki szybko spożywali przyniesiony 
przez siebie posiłek, podczas gdy biedniejsi, przychodzący nieco później, nie mieli co włożyć 
do ust. Toteż zamiast likwidować różnice społeczne między członkami wspólnoty, spotkania te 
jeszcze bardziej podkreślały różnice i nierówności. To co miało być społecznością, zostało zde-
gradowane do kilku małych grup, wyraźnie podkreślających swoje pochodzenie społeczne.  

Paweł zdecydowanie i jednoznacznie potępia tego rodzaju praktyki. Pierwszy bowiem Kościół 
– spotkania wspólnoty uczniów Chrystusa – miały być miejscem gdzie zanikały wszelkie barie-
ry  dzielące  ludzi  między  sobą.  Starożytny  świat  był  światem  podzielonym.  Składał  się  on  z 
wolnych i niewolników; z Greków i barbarzyńców – którzy nie rozmawiali po grecku; z Żydów 
i  pogan,  z obywateli rzymskich  i ludzi  stojących  poza prawem,  z  ludzi  wykształconych  i  nie-
wykształconych.  Kościół  zaś  miał  być  miejscem,  gdzie  wszyscy  spotykali  się,  gdzie  wszyscy 
mogli usiąść do wspólnego posiłku.  

W  pouczeniu  Pawła  nawet  określenie  tego  posiłku  jest  specyficzne.  Paweł  bowiem  mówi  o 
spożywaniu wieczerzy – którą to wieczerzę określa greckim terminem deipnon. Warto pamię-
tać,  iż  w  kulturze  greckiej  zwykle  na  śniadanie  spożywano  jedynie  chleb  umoczony  w  winie 
czy oliwie, posiłek południowy spożywano również w pewnym pośpiechu,  gdziekolwiek, na-
wet na ulicy czy na miejskim placu. Główny posiłek dnia spożywany był wieczorem. Określano 
go mianem deipnon. Wtedy to bez pośpiechu zasiadano do stołu i zaspokajano nie tylko głód, 
ale i potrzebę bycia ze sobą. Stąd też termin deipnon – wieczerza – główny posiłek dnia, wska-
zuje  raczej  na  to,  że  w  czasie  chrześcijańskiego  posiłku  powinna  panować  atmosfera  pokoju, 
ż

yczliwości – nade zaś wszystko poczucie wspólnoty. 

Każda  społeczność,  wspólnota  kościoła  przestaje  być  prawdziwą,  jeżeli  zapomina  o  potrzebie 
wzajemnego  dzielenia  się  darami.  Jeżeli  jego  członkowie  nie  potrafią  się  dzielić  i  spotykać  z 
drugimi,  jeśli  trzymają  pewne  rzeczy  tylko  dla  siebie  i  swoich  zwolenników,  to  jeszcze  nie 
wstąpili oni na drogę prawdziwego, chrześcijańskiego życia. Prawdziwy chrześcijanin nie może 
mieć za dużo, podczas gdy inni mają za mało. Największym przywilejem i radością winno być 
nie tyle strzeżenie swego majątku, co dzielenie się nim z innymi. 

Po udzieleni tego pouczenia Paweł ukazuje tajemnicę Eucharystii. Należy pamiętać, że List do 
wspólnoty  w  Koryncie  powstał  około  52  roku  –  jest  to  zatem  najstarszy  przekaz,  najstarsze 
ś

wiadectwo sprawowania Eucharystii, najstarszy zapis słów Jezusa.  

Paweł relacjonuje: „Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy 
połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę». Podobnie, 

background image

 

}

 

 

 

skończywszy  wieczerzę,  wziął  kielich,  mówiąc:  «Ten  kielich  jest  Nowym  Przymierzem  we 
Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę». Ilekroć bowiem spożywacie 
ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie” (1Kor 11,23-26) 

Zaraz jednak dalej Apostoł Paweł mówi o niegodnym spożywaniu chleba i piciu wina. Bardzo 
trudno  dziś  powiedzieć  o  jakiej  niegodności  on  mówi.  Być  może  oskarżenie  niegodnego  spo-
ż

ywania  ciała  i  picia  krwi  Chrystusa  odnosi  się  do  ludzi,  którzy  spożywali  chleb  i  pili  wino, 

jednak tak na naprawdę nie wiedzieli, co oznaczają te święte postacie. Człowiek ten może nie 
odczuwać wielkości tego faktu, nie przeżywać świętości tego wydarzenia. Przystępuje do Stołu 
Pańskiego bez należytego szacunku, nie widząc ukrytej za tymi postaciami miłości i osobistych 
zobowiązań.  Być  może  napomnienie  to  Paweł  kierował  do  tych  wszystkich,  którzy  w  sercu 
chowali nienawiść, złość i pogardę wobec bliźnich – może Paweł swoje ostrzeżenie kieruje do 
tych, którzy w stanie grzechu, a więc niegodnie, uczestniczy w Wieczerzy Pańskiej.  

Niezwykle  trudnym  i  srogim  jest  ostrzeżenie  dla  każdego,  kto  niegodnie  zbliża  się  do  ołtarza 
Pańskiego. Paweł podkreśla, iż człowiek taki, wyrok sobie spożywa i pije – staje się winny cia-
ła i krwi Pańskiej. 

Kontynuując swoje ostrzeżenie apostoł stwierdza, że właśnie dlatego tak wiele jest nieszczęść 
we wspólnocie Korynckiej. Ich źródłem jest niegodne przystępowanie do Wieczerzy Pańskiej. 
Takie  bowiem  niegodne  postępowanie  jest  znakiem  małej  wiary  –  kiedy  zaś  nie  ma  wiary, 
trudno jest o niezwykłe znaki, których we wspólnocie może dokonywać Jezus – ale On je czyni 
tylko  tam,  gdzie  jest  prawdziwa  wspólnota  wiary.  Kończąc  pouczenia  dotyczące  porządku  na 
zebraniach liturgicznych Paweł zachęca do jedności i wzajemnej miłości. 

 

 

Pytanie: Dlaczego Jezus, według Ewangelii św. Łukasza, gdy ustanawia Eucharystię, tak 
mocno nawiązuje do żydowskiej wieczerzy paschalnej? Jakie to ma znaczenie?