background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

Finanse behawioralne, czyli o tym jak podejmujemy decyzje finansowe /Dr Mariusz Kicia/ 

 
 
1. Teoria finansów behawioralnych 
 

Jednym  z  paradygmatów  ekonomii  neoklasycznej  jest  dążenie  jednostek  do  zaspokajania 

interesu własnego, które stanowi źródło procesów ekonomicznych. Kształt tych procesów jest ściśle 
określony  zestawem  cech  człowieka,  a  zwłaszcza  jego  racjonalnością  w  maksymalizowaniu 
użyteczności.  Modelowe  założenie  racjonalności  stało  się  właśnie  obiektem  największej  krytyki  od 
początku  XX  wieku.  T.  Veblen  i  W.C.  Mitchell  zwracali  uwagę  na  znaczenie  nawyków,  zwyczajów  i 
konsekwencje  niedostatku  informacji  w  podejmowaniu  decyzji.  H. Simon  podkreślał  istotnośd 
czynnika  czasu  wskazując,  że  racjonalnośd  wymaga  niewyobrażalnie  wysokich  zdolności 
przewidywania  konsekwencji  podejmowania  decyzji,  a  to  wymaga  nieskooczenie  długiego  czasu 
refleksji. Współcześnie, krytyce podlega nie uwzględnianie w racjonalności neoklasycznej wolnej woli, 
świadomego wyboru i wolności, a także  założenie  o istnieniu zbiorów  spójnych i uporządkowanych 
preferencji. Dowodzi się bowiem, że wpływ na gusty zachowao nawykowych, impulsów i zachowao 
kierowanych ciekawością czy skłonności do zapominania jest tak duży, że niemożliwe jest istnienie w 
praktyce zbiorów preferencji o cechach modelowych [11]. 

Krytyka  założeo  neoklasycznych  pojawiła  się  także  w  teorii  inwestowania  na  rynku 

finansowym.  Niedostatki  modeli  nowoczesnej  teorii  finansów  w  wyjaśnianiu  niektórych  procesów, 
jakie mają miejsce na rynku finansowym skutkowały również w tym obszarze powstaniem koncepcji 
alternatywnych.  Najważniejszą  z nich  jest  teoria  finansów  behawioralnych.  Pierwsza  praca  z  tego 
zakresu,  autorstwa  P.  Slovica,  została  opublikowana  w  1972  roku  [17].  Badania  w  tym  obszarze 
prowadzili i prowadzą dalej między innymi R. Thaler (University of Chicago), W. de Bondt (University 
of Wisconsin), M. Statman i H. Shefrin (Santa Clara University) [22]. 

Teoria finansów behawioralnych zakłada, że działalnośd inwestycyjna na rynku finansowym jest 

częścią  zachowao  ludzkich.  Tym  samym,  podejmowane  tam  decyzje  podlegają  takim  samym 
uwarunkowaniom  i  ograniczeniom  jak  wszystkie  inne  decyzje,  podejmowane  we  wszystkich 
obszarach  działao  ludzkich.  Działania  te  niekoniecznie  muszą  byd  uznane  za  racjonalne,  przez  co 
przydatne  jest  wykorzystanie  w  finansach  odkryd  innych  dziedzin  nauk  społecznych,  zwłaszcza 
psychologii  i  socjologii.  Związki  te  ujawniają  się  szczególnie  wyraźnie  w  badaniu  problemów 
podejmowania  decyzji,  do  których  niewątpliwie  należy  proces  inwestowania  na  rynku  finansowym 
[19]. 

Finanse  behawioralne  stanowią  obecnie  zbiór  odkryd  dotyczących  uproszczonych  sposobów 

pojmowania świata (tzw. heurystyk) oraz błędów popełnianych w procesie oceniania i podejmowania 
decyzji, na które narażeni są również uczestnicy rynków finansowych. Istotą modeli ekonomicznych 
tworzonych w nurcie finansów behawioralnych nie jest predykcja, ale głównie wyjaśnianie pewnych 
zachowao.  Psychologia  finansów,  zapoczątkowana  jako  odpowiedź  na  liczne  anomalien  w 
efektywności  rynku,  odkrywane  w  kolejnych  testach  staje  się  obecnie  odrębnym  działem  badania 
rynków  finansowych  [16].  W przeciwieostwie  do  teorii  klasycznych,  osłabienie  i urealnienie  założeo 
pozwala  na  formułowanie  dośd  precyzyjnego  opisu  rzeczywistości.  Z  tego  względu,  zjawiska 
zachodzące  również  na  polskim  rynku  finansowym,  a  nie  wyjaśniane  przez  modele  oparte  na 
założeniu  o  racjonalności  i  metodach  statystycznych,  można  próbowad  tłumaczyd  czynnikami 
behawioralnymi.  Finanse  behawioralne  nie  są  jednak  dziedziną,  która  chce  i  może  konkurowad  ze 
współczesnymi teoriami rynku finansowego, a jej metody nie zastąpią metod analizy fundamentalnej 
i technicznej.  Wnioski  płynące  z  psychologicznych  analiz  rynku  (inwestorów)  mogą  byd  jednak 
istotnym  uzupełnieniem  obrazu  rynku  widzianego  jedynie  przez  pryzmat  czysto  statystycznych 
wskaźników. 

 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

Narzędzia analizy fundamentalnej, technicznej, modele rynku  finansowego i wyprowadzane z 

nich  metody  konstrukcji  optymalnych  portfeli  czy  też  metody  statystyczne  i  ekonometryczne  mają 
przyczyniad  się  do  jak  najbardziej  trafnej  oceny  przyszłej  sytuacji  rynkowej.  Niezwykle  ważna  w 
inwestowaniu  na  rynku  finansowym  jest  również  umiejętnośd  odpowiedniej  reakcji  na  informacje 
docierające  do  rynku.  Rynek  finansowy  jest  bowiem  układem  dynamicznym,  tworzonym  przez 
inwestorów. Za każdą decyzją inwestycyjną stoi człowiek, którego decyzje nie do kooca muszą byd tak 
racjonalne,  jak  zakładają  to  modele  rynku  finansowego.  Chciwośd,  strach,  żal  i  inne  czynniki 
psychologiczne wpływają na proces podejmowania decyzji inwestycyjnych i ocenę sytuacji rynkowej 
[15]. Kumulacja tych decyzji obserwowana jest w reakcji rynku na pojawiające się informacje lub ich 
brak.  Słuszne  wydaje  się  więc  podejście  do  pewnego  stopnia  atomizujące  proces  decyzyjny  na 
poszczególne  jednostki.  Rynku  nie  można  wtedy  traktowad  w  sposób  bezpodmiotowy.  Wszystkie 
zmiany  grupowe  opisywane  przez  wskaźniki  statystyczne  są  obrazem  interakcji  pomiędzy 
jednostkami, czy jednostkami i grupami. 

Podejście behawioralne staje się coraz bardziej powszechne nie tylko w inwestowaniu na rynku 

finansowym.  W  1999  roku  amerykaoska  giełda  NASDAQ  wykorzystywała  oprogramowanie  firmy 
BiosGroup  [6]  do  symulowania  wpływu  redukcji  tradycyjnego  kroku  notowao  z 

1

/

8

  dolara  do 

1

/

16

 

dolara, a następnie decymalizacji kroku do 

1

/

100

 dolara. Program komputerowy kreował zachowanie 

tysięcy wirtualnych inwestorów indywidualnych, menedżerów funduszy emerytalnych, day-trader’ów 
i innych uczestników rynku. Każdy z nich podejmował decyzje kupna i sprzedaży w oparciu o zasady 
strategii  stosowanych  na  rzeczywistym  rynku  giełdowym.  Podejście  takie  (agent-based-modeling
pozwoliło  na  obserwację  współdziałania  jednostek  i  identyfikację  zjawisk,  które  nie  byłyby 
wyjaśnione  przez  modele  matematyczne.  Symulację  agregowania  zachowao  pojedynczych 
uczestników  rynku  (agentów)  wykorzystywały  także  sied  Macy’s  przy  projektowaniu  centrów 
handlowych, Hewlett-Packard do analizy wpływu strategii zatrudnienia na kulturę organizacyjną, czy 
bank Société General by analizowad ryzyko operacyjne w zarządzaniu aktywami [3]. 

 

2. Teoria perspektywy 

 

Finanse behawioralne, łączące w analizie procesu podejmowania decyzji narzędzia ekonomii, 

psychologii i socjologii, skłaniają się ku istotnej modyfikacji teorii oczekiwanej użyteczności. W 1979 
roku Kahneman i Tversky zaproponowali alternatywny wobec niej model opisujący również 
zachowania ekonomiczne, który został nazwany teorią perspektywy (prospect theory) [10] i stał się 
podstawowym fundamentem ekonomii behawioralnej [2]. Z punktu widzenia rynku finansowego, 
teoria perspektywy dowodzi pewnych ogólnych prawidłowości, które są istotne dla procesu 
podejmowania decyzji inwestycyjnych: 

 

1.  Zyski i straty o tej samej  bezwzględnej  wartości nie dają identycznej bezwzględnej  użyteczności. 
Dyskomfort straty jest na ogół bardziej dotkliwy niż użytecznośd zysku tej samej wielkości: 

 

 

y

x

y

x

S

V

Z

V

S

Z

 

2.  Wśród inwestorów, na ogół daje się zauważyd skłonnośd do ryzyka w celu uniknięcia straty oraz 
awersję do ryzyka przy potencjalnych zyskach. 
 

3.  Łączna użytecznośd dwóch kolejnych zysków (R

x

R

y

) jest większa niż użytecznośd jednorazowego 

zysku identycznej wielkości (R

x

+R

y

): 

V(R

x

+R

y

 V(R

x

) + V(R

y

), dla R

x

>0, R

y

>0 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

4.  Dwie  kolejne  straty  (R

x

,  R

y

)  są  bardziej  dotkliwe  niż  pojedyncza  strata  o identycznej  wielkości 

(R

x

+R

y

): 

V(R

x

+R

y

 V(R

x

) + V(R

y

), dla R

x

<0, R

y

<0 

 

5.  Pewne  (tj.  pozbawione  ryzyka)  dochody  są  przeceniane  w  porównaniu  do  gier,  których  wartośd 

oczekiwana jest identyczna, chod wynik gry jest niepewny. 

 

6.  Sformułowanie problemu może wpływad na wynik procesu decyzyjnego.  
 

 

Klasyczna  funkcja  użyteczności  zakładała,  że  wybór  odpowiedniej  kombinacji  dochodowości  

i ryzyka zależy od postawy (awersji, neutralności lub skłonności) inwestora wobec ryzyka, niezależnie 
od zysków lub strat, jakie mogą wystąpid. Ponadto, charakterystyka funkcji użyteczności nie zmienia 
się przy jakichkolwiek zmianach punktu odniesienia. 
 
 
Rysunek 1. Skłonnośd i awersja do ryzyka w teorii perspektywy 

 

zyski 

V(R) 

awersja do ryzyka 

skłonnośd do ryzyka 

straty 

R

R

R

V(R

x

V(R

y

2·R

V(2·R

x

)

 

 

Źródło:  opracowanie  własne  na  podstawie  Kahneman  D.,  Tversky  A.,  Prospect  Theory...,  op.  cit.,  s. 
279

 

Funkcja użyteczności w teorii perspektywy, nazywana funkcją wartości (value function) nawiązuje 

do teorii użyteczności, jednak stawia problem nieco inaczej (rysunek 1). Przede wszystkim, zakładając 
wspomnianą  wyżej  awersję  do  ryzyka  dla  oczekiwanych  zysków  przy  jednoczesnej  skłonności  do 
ryzyka dla spodziewanych strat, łączy dwa typy funkcji z klasycznej teorii użyteczności.  

Ponadto  zyski  i  straty  rozpatrywane  są  w  odniesieniu  do  pewnego  punktu  referencyjnego.  Nie 

mówimy więc już o użyteczności jaką daje bogactwo, ale użyteczności jaką dają jego zmiany lub zyski i 
straty w stosunku do pewnego wzorca (benchmarku), na przykład stopy wolnej od ryzyka. Oznacza  

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

to,  że  wraz  ze  zmianami  punktu  odniesienia  zmieniad  się  będzie  wartośd  (użytecznośd)  podjętej 
decyzji. 

Awersja do ryzyka dla względnych zysków i skłonnośd do ryzyka dla strat oznacza jeszcze jedną 

interesującą własnośd funkcji wartości. Dla zysków będzie ona wklęsła, a dla strat wypukła. Oznacza 
to,  że  dwukrotny  zysk  100  zł  daje  większą  użytecznośd  niż  jednorazowy  zysk  w  wysokości  200  zł. 
Podobnie,  dwukrotna  strata  o  wartości  100  zł  jest  bardziej  dotkliwa  niż  pojedyncza  strata  200  zł. 
Ponadto,  funkcja  użyteczności  dla  zysków  jest  bardziej  płaska  niż  dla  strat.  Oznacza  to  właśnie,  że 
komfort z osiągniętego zysku w wysokości 100 zł jest mniejszy niż dyskomfort ze straty równej 100 zł. 

Własności  tak  skonstruowanej  funkcji  użyteczności  pozwalają  więc  interpretowad  różne 

zachowania w identycznych dla klasycznej teorii użyteczności warunkach, poprzez odpowiedni wybór 
punktu odniesienia. Jeżeli punkt odniesienia zostanie dobrany tak, że wynik  podjętej  decyzji będzie 
odczuwany jako zysk, funkcja wartości będzie wypukła i będzie obrazowad awersję do ryzyka. Jeżeli 
natomiast punkt odniesienia będzie powodował odczuwanie straty przez osobę podejmującą decyzję, 
to będzie się ona charakteryzowad skłonnością do podejmowania ryzyka [23]. 

Teoria  perspektywy  zajmuje  się  także  sposobami  szacowania  prawdopodobieostwa 

wystąpienia  zdarzeo.  Kahneman  i  Tversky  zastąpili  prawdopodobieostwa  funkcją  wag  decyzyjnych 
(decision  weighting  function).  Obie  te  miary  nie  zawsze  okazują  się  byd  identyczne.  Teoria 
perspektywy  zakłada  bowiem,  że  podejmując  decyzje  nie  doszacowujemy  średnich  i  wysokich 
prawdopodobieostw,  natomiast  przeszacowujemy  niskie  prawdopodobieostwa.  Powoduje  to 
odwrócenie stosunku do ryzyka dla niskich prawdopodobieostw wobec prezentowanych przez teorię 
perspektywy (rysunek 2 i tabela 1). 

 

Rysunek 2. Prawdopodobieostwo i funkcja wag decyzyjnych w teorii perspektywy 

 

prawdopodobieostwo 

w

agi 

de

cy

zy

jn

 

Źródło: Einhorn H., Hogharth R., Decision Making under Ambiguity, [w:] Hogharth R., Reder M., (ed.) 
Rational Choice. The Contrast between Economics  and Psychology, The University of Chicago Press, 
Chicago 1987, s. 49. 

 
Przykładem  decyzji  pokazujących  skłonnośd  do  ryzyka  przy  skrajnie  niskich  wartościach 

prawdopodobieostwa jest branie udziału w grach hazardowych i loteriach. Z kolei awersję do ryzyka 
wykazujemy dokonując zakupu polis ubezpieczeniowych (pewna mała strata), podczas gdy  

 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

prawdopodobieostwo  wystąpienia  nieszczęśliwego  zdarzenia  jest  faktycznie  niewielkie  (niepewna 
duża strata). 

 
Awersja do ryzyka wyraźnie widoczna jest także w ujęciu marginalnym i rośnie tym bardziej, im 

bardziej zbliżamy się do stanu całkowitej pewności. Okazuje  się,  że podejmując decyzje  jesteśmy w 
stanie ponosid coraz większe kolejne koszty, aby zwiększyd prawdopodobieostwo uzyskania sukcesu 
o każdą kolejną jednostkę. Oznacza to, że  za zwiększenie  prawdopodobieostwa wygranej  z 50%  do 
51% jesteśmy w stanie zapłacid mniej niż za zwiększenie tego prawdopodobieostwa z 90% do 91%, 
zaś  będziemy  działad  najbardziej  zdecydowanie  aby  uzyskad  jego  zwiększenie  z  99%  do  100%. 
Zachowanie takie zostało nazwane efektem pewności [23]. 

 

Tabela 1. Stosunek do ryzyka w teorii perspektywy a poziomu prawdopodobieostwa zdarzeo 

Prawdopodobieostwo 

zyski 

straty 

Średnie i wysokie 

awersja do ryzyka 

skłonnośd do ryzyka 

Bardzo niskie 

skłonnośd do ryzyka 

awersja do ryzyka 

Źródło: Thaler R., The Psychology of Choice and the Assumptions of Economics, [w:] Thaler R., Quasi 
Rational Economics
, Russell Sage Foundation, New York  1994s. 141

 
Równolegle  z  rozwojem  teorii  finansów  behawioralnych  nastąpił  rozwój  badao 

eksperymentalnych,  których  wyniki  służyd  miały  weryfikacji  między  innymi  mocnego  założenia 
o racjonalności  postępowania  uczestników  procesów  decyzyjnych.  Eksperymenty  tego  typu  służą w 
dużym  stopniu  temu,  by  odkryd  systematyczne  odchylenia  od  postulowanej  przez  teorię 
racjonalności, a następnie w miarę możliwości zweryfikowad teorie próbujące je objaśnid [12]. 

Oczywiście,  najlepszym  materiałem  do  analiz  są  obserwacje  empiryczne  uczestników  gier 

(decyzji) w naturalnych warunkach. W większości przypadków, w  tym także dla inwestycji na rynku 
finansowym,  jest  to  jednak  niemożliwe  do  zaobserwowania  i  wiarygodnej  analizy.  Po  pierwsze,  na 
ogół  nie  mamy  informacji  o  wszystkich  decyzjach  pojedynczych  uczestników  gry.  Po  drugie, 
czynników  które  w  danym  momencie  wpływają  na  podjęcie  decyzji  jest  wiele,  a  warunki  przy 
podejmowaniu  decyzji  często  niepowtarzalne,  więc  wpływ  poszczególnych  czynników  jest  trudny  o 
określenia. 

Problemy  te  omijają  badania  eksperymentalne,  gdzie  narzucone  przez  badającego 

uproszczenia sytuacji decyzyjnej pozwalają na stawianie ścisłych hipotez co do podejmowania decyzji 
i testowanie  ich  metodami  statystycznymi.  Uproszczenia  te  stają  się  jednocześnie  czynnikiem 
osłabiającym  w  pewnym  stopniu  wyniki  badao  eksperymentalnych  [11].  Skoro  bowiem  teoria 
perspektywy dowodzi, że formułowanie problemu (ustawienie punktu odniesienia) ma znaczenie dla 
podejmowania decyzji, to pozbawione odniesienia do rzeczywistości badania laboratoryjne mogą byd 
niezrozumiałe  dla  badanych,  a przez  to  dawad  niereprezentatywne  wyniki.  Odstępstwa  od  zasady 
racjonalności  wykazywane  w  eksperymentach  mogą  zatem  wynikad  z  niemożności  uświadomienia 
sobie potrzeby niestosowania skomplikowanych heurystyk w prostych grach. Do tego jednak prawie 
nigdy nie dochodzi, a nieracjonalnośd wykazywana w prostych grach ma miejsce także w realnych i 
bardziej złożonych warunkach. 

 
 
 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

3. Wybrane pułapki behawioralne w podejmowaniu decyzji finansowych 
 

Jednym  ze  wspomnianych  powyżej  osiągnięd  finansów  behawioralnych  jest  wskazanie 

mechanizmów  podejmowania  decyzji  finansowych,  które  mogą  powodowad,  że  decyzje  te  nie  są 
optymalne lub racjonalne. Jednym z najważniejszych błędów popełnianych w procesie podejmowania 
decyzji finansowych jest uleganie heurystyce reprezentatywności (representativeness). Heurystyka ta 
odnosi się do posługiwania się stereotypami oraz wyciągania zbyt ogólnych wniosków na podstawie 
próby,  która  może  wydawad  się  reprezentatywna  dla  całej  populacji,  chod  w  rzeczywistości  wcale 
taka  nie  jest.  Po  raz  pierwszy  występowaniem  błędów  reprezentatywności  zajmowali  się 
D. Kahneman i A. Tversky [16]. 

Popełnianie  błędu  reprezentatywności  przejawia  się  między  innymi  w  tym,  że  zbyt  łatwo  w 

serii  wyników  pewnego  eksperymentu  (np.  rzutu  monetą,  ale  równie  dobrze  zachowania  się  kursu 
akcji) jesteśmy skłonni z dużą pewnością twierdzid o jego losowości i przypadkowości lub ich braku. 
Odwrotnie,  charakterystyczne  jest  również  to,  że  w  relatywnie  krótkich  seriach  eksperymentów 
jesteśmy  często  skłonni  doszukiwad  się  pewnych  wzorców,  według  których  układają  się  te  wyniki, 
chod w rzeczywistości wzorce te nie istnieją. W ten sposób, inwestorzy bardzo łatwo ulegają iluzji i 
pułapkom  analizy  technicznej,  kiedy  kolejny  ruch  cen  akcji  zdaje  się  potwierdzad  tworzącą  się 
formację na wykresie kursu. 

Klasyczny  test,  badający  uleganie  błędowi  reprezentatywności  polega  na  wskazaniu  przez 

badanego,  który  z  wyników  sześciu  rzutów  monetą  jest  najbardziej,  a  który  najmniej 
prawdopodobny:  ORROOR,  OOORRR,  RRRRRR.  Ze  statystycznego  punktu  widzenia,  każdy  z  tych 
wyników jest jednakowo prawdopodobny, jednak regularnośd drugiego, a zwłaszcza trzeciego wyniku 
wydaje się byd dla pytanych mało prawdopodobna. Najbardziej reprezentatywny dla sześciu rzutów 
monetą  jest  więc  nieregularny  i  noszący  znamiona  przypadkowości  wynik  pierwszy.  Większośd 
badanych  uważa  jednak  wynik  pierwszy  za  najbardziej  prawdopodobny,  a  wynik  trzeci  za  najmniej 
prawdopodobny. Zwykle niewielki odsetek badanych nie ulega w tego typu eksperymentach błędowi 
reprezentatywności stwierdzając, że wszystkie wyniki są tak samo prawdopodobne. 

 
Ilustracją  powyższego  zjawiska  na  rynku  finansowym  jest  efekt  wygranych-przegranych 

(winner-loser effect) udokumentowany przez W. De Bondta i R. Thalera [16]. Z ich badao wynika, że 
inwestorzy,  którzy  nadmiernie  przywiązują  wagę  do  zachowania  kursów  akcji  w  przeszłości,  mają 
skłonnośd  do  rozciągania  tej  oceny  na  przyszłośd.  Z  tego  też  powodu  oceniają,  że  akcje,  które 
w przeszłości  nie  przynosiły  zysków,  nie  będą  tych  zysków  przynosiły  również  w  przyszłości, 
a jednocześnie  od  akcji  o  historycznie  najlepszych  wynikach  oczekują  dalszego  wzrostu  kursów. 
Inwestorzy  stają  się  w  ten  sposób  pesymistycznie  nastawieni  wobec  najmniej  dochodowych 
historycznie akcji (past losers) i optymistycznie wobec akcji najbardziej dochodowych (past winners). 
Sprawia  to,  że  wartośd  akcji  spółek  ocenianych  pesymistycznie  jest  w  dłuższym  okresie 
niedoszacowana,  zaś  ocenianych  jako  najbardziej  atrakcyjne  przeszacowana.  Błędy  wyceny  nie  są 
jednak trwałe i z czasem rynek powoduje ich korektę. Okazuje się wtedy, że portfele złożone z akcji 
spółek niedoszacowanych mogą dawad dużo lepsze wyniki, niż portfele akcji przeszacowanych. 

W  związku  powyższym  W. De  Bondt  i  R. Thaler  zaproponowali  długoterminową  strategię 

inwestycyjną, polegającą na sprzedaży akcji historycznie najlepszych spółek (past winners) i zakupie 
akcji  spółek  dających  najmniejsze  zyski  (past  losers).  Kryterium  wyboru  składu  portfela  są  zmiany 
kursów na przestrzeni trzech lat poprzedzających decyzję. Po dokonaniu klasyfikacji zysku z akcji za 
ten  okres,  za  historycznie  najlepsze  spółki  przyjmuje  się  górne  10%  z  rankingu  spółek,  zaś  za 
historycznie  najgorsze  dolne  10%  spółek.  Według  tej  strategii  najgorsze  spółki  dają  w  ciągu 
następnych 5 lat zyski o około 30% lepsze niż rynek, zaś najlepsze wynik słabszy od rynku o około 10% 
[4]. 

 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

Powyższy  efekt  wiąże  się  z  innymi  stwierdzonymi  na  rynku  finansowym  zjawiskami: 

podreaktywności  rynku  w  krótkim  okresie  (underreaction)  i nadreaktywności  w  okresie  długim 
(overreaction). N. Barberis, A. Schleifer i R. Vishny tłumaczą to trudnościami analityków i inwestorów 
w  jednoznacznej  interpretacji  pojawiających  się  wyników  spółek.  Autorzy  sugerują,  że  kolejne 
pozytywne informacje finansowe ze spółek utwierdzają inwestorów w przekonaniu, że w przyszłości 
spółka będzie równie atrakcyjną inwestycją. W krótkim okresie powoduje to częściowe ignorowanie 
pojawiających się negatywnych informacji ze spółek po serii informacji dobrych lub pozytywnych po 
serii  informacji  złych  (podreaktywnośd).  Dopiero  utrzymywanie  się  tendencji  w  kolejnych  okresach 
powoduje,  że  zmieniają  oni  ocenę  atrakcyjności  inwestycji  i  korygują  wycenę,  co  prowadzi  do 
przeceniania  kolejnych  pozytywnych  informacji  (nadreaktywnośd)  [16].  Zjawisko  podreaktywności 
występuje w okresie od sześciu do dwunastu miesięcy, zaś nadreaktywnośd stwierdzono w okresie od 
trzech do pięciu lat [1]. 

Kolejnym  przykładem  wnioskowania  heurystycznego,  nie  tylko  na  rynku  finansowym,  jest 

uleganie  zakotwiczeniu  (anchoring),  wpływającego  na  zniekształcanie  prognoz,  a  zwłaszcza  ich 
korekty. Jako pierwsi efektem kotwicy w formułowaniu ocen zajmowali się A. Tversky i D. Kahneman. 
T. Zaleśkiewicz opisuje dokładnie eksperyment, jaki wykonali wykazując istnienie takiego błędu oraz 
inne eksperymenty potwierdzające jego istotnośd w dziedzinie finansów. Błąd zakotwiczenia polega 
na tym, że im bardziej oceny, które formułujemy są związane (zakotwiczone) z pewną wartością, tym 
trudniej  jest  nam  uniezależnid  od  niej  nasze  przewidywania.  Dodatkowo  –  co  wykazali  właśnie 
Tversky i Kahneman –  początkowa wartośd  będąca kotwicą przyciągającą oceny, może  nie mied  nic 
wspólnego z realną wartością prognozowaną.  

Kotwiczenie ocen często wiąże  się z możliwością  wydawania  sądów  na podstawie posiadanej 

wiedzy,  która  nie  zawsze  jest  pełna  i  pewna.  Jednak  wydając  takie  oceny,  bardzo  często  jesteśmy 
przekonani  o  własnej  wiedzy  (nadmierna  pewnośd  siebie)  i  trudno  jest  nam  takie  oceny  zmienid 
(zakotwiczenie).  Ta  heurystyka  nazywana  jest  dostępnością  psychiczną  (availability).  Zdarzają  się 
sytuacje, kiedy zasada dostępności prowadzi do bardzo poważnych zniekształceo naszych ocen. Jest 
tak wtedy, gdy zdarzenia są łatwiej dostępne pamięci nie dlatego, że występują częściej, ale dlatego, 
że  wydarzyły  się  niedawno  albo  są  wysoce  emocjonalne  lub  niezwykłe.  Kierując  się  wtedy  zasadą 
dostępności,  przeceniamy  częstości  zdarzeo  sensacyjnych  i  niezwykłych,  a  nie  doceniamy 
powszechnych i mało barwnych. 

Ustanowienie  kotwicy  w  ocenach  bardzo  często  prowadzi  do  innej  heurystyki,  zwanej 

myśleniem  konfirmacyjnym.  Polega  on  na  skłonności  do  wyszukiwania  faktów,  które  potwierdzają 
przyjętą  regułę  (kotwicę)  oraz  jednoczesnym  ignorowaniu  lub  bagatelizowaniu  tych,  które  jej 
zaprzeczają. Myślenie konfirmacyjne w połączeniu z zakotwiczeniem na rynku finansowym zachodzi 
w sytuacji, kiedy w przekonaniu o przyszłym wzroście kursów akcji inwestor staje się ich posiadaczem 
i  selektywnie  ocenia  docierające  do  niego  informacje  o  sytuacji  finansowej  spółki.  Przy  mocnych 
efektach,  każda  pozytywna  informacja  będzie  oceniana  ponad  swoje  rzeczywiste  znaczenie,  zaś 
symptomy zagrożenia często tłumaczone jako nieistotne.  

Lewicka  wyróżnia  dwa  rodzaje  błędu  myślenia  konfirmacyjnego.  „Fałszywe  alarmy”  mają 

miejsce wtedy, kiedy ignorowane są dowody sprzeczne z przyjętą regułą lub znaczenie tych dowodów 
jest osłabiane. Błędy drugiego rodzaju – „chybienia” – polegają na pomijaniu dowodów świadczących 
o  regule  lub  hipotezie  alternatywnej  wobec  przyjętej.  H. Shefrin  z  kolei,  powołując  się  na  badania 
Solta  i  Statmana,  wykazuje,  że  myślenie  konfirmacyjne  na  rynku  finansowym  nie  ma  wartości 
predykcyjnej.  Wynik ten potwierdzili ostatnio I. Fisher i M. Statman.  Badania dotyczyły możliwości 
wykorzystania wskaźnika sentymentu (Advisors Sentiment Review), wyliczanego przez Chartcraft Inc. 
i  publikowanego  na  łamach  czasopisma  „Investors  Intelligence”  od  1963  roku.  Chartcraft  Inc. 
prowadzi  analizy  techniczne  amerykaoskiego  rynku  finansowego  od  lat  40.  ubiegłego  wieku 
publikując między innymi kilka wskaźników sentymentu: Buying and Selling Climaxes, Industry Group 
Analysis, Advisors Sentiment Review, The Master Indicator. 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

4. Płed a skłonnośd do ryzyka – finanse behawioralne w życiu codziennym 

 
Wszelka  działalnośd  gospodarcza,  także  indywidualna  aktywnośd  w  zakresie  finansów 

osobistych,  nierozłącznie  wiąże  się  z  podejmowaniem  ryzyka.  Ryzyko  staje  się  więc  czynnikiem 
uwzględnianym  we  wszelkich  rachunkach  ekonomicznych,  nieraz  zaś  przedmiotem  obrotu  lub 
zdobywania  wyższych  dochodów.  Ryzyko  jest  powszechne  w  funkcjonowaniu  banków,  firm 
ubezpieczeniowych, inwestorów giełdowych a także w decyzjach przedsiębiorców. 

Jakie  czynniki  przesądzają  o  tym,  ze  ludzie  postrzegają  ryzyko  jak  mniejsze  lub  większe? 

Wielkośd ryzyka jest problemem percepcji, może tkwid zarówno w samych cechach sytuacyjnych jak i 
indywidualnych  podmiotu.  Na  ocenę  wielkości  ryzyka  wpływa  dobrowolnośd  wyboru,  akceptujemy 
poziom ryzyka zbliżony do dotychczas wykonywanych działao. Czynnikiem istotnie wpływającym na 
ocenę  ryzyka  jest  możliwośd  osobistego  wpływu  na  przebieg  działania,  zabezpieczenie  się  przed 
negatywnymi  skutkami  zdarzenia  lub  możliwośd  odwrócenia  negatywnych  jego  skutków.  Brak 
kontroli i nieodwracalnośd szkód powoduje  znaczna awersję  do ryzyka. Można zauważyd  tendencję 
ignorowania niebezpieczeostwa w sytuacji odroczenia w czasie negatywnych konsekwencji.  

Na percepcję ryzyka wpływa także chronicznośd zdarzeo, mniejsze wrażenie robią na ludziach 

częste wypadki komunikacyjne w przeciwieostwie do katastroficznego charakteru niebezpieczeostw, 
ryzyko  tych  drugich  niemal  znikome  w  porównaniu  do  ryzyka  wypadku  wydaje  się  większe,  bo 
pozostawia  większe  wrażenie.  Ocena  ryzyka  jest  bardziej  realna  w  przypadku  uczestnictwa  w 
zdarzeniu,  informacje  zasłyszane  o  nowych  nieznanych  niebezpieczeostwach  powodują  znacznie 
większy  strach.  Względna  częstośd  negatywnych  następstw  oraz  kontrolowalnośd  są  związane  z 
oceną  prawdopodobieostwa,  natomiast  bezpośredniośd  oraz  duża  skala  następstw  wyrażają  się  w 
ocenie skutków  działania. Wielkośd  ryzyka  jest  iloczynem prawdopodobieostwa zdarzenia oraz jego 
negatywnych skutków [20]. 

Skłonnośd  do  ryzyka  jest  indywidualną  cechą  każdego  człowieka,  która  pokazuje  w  jakim 

stopniu jesteśmy gotowi ponieśd ryzyko, by osiągnąd potencjalnie wyższą stopę zwrotu z inwestycji. 
Istnieją jednak ogólne czynniki, które wpływają na naszą skłonnośd do ryzyka. Pierwszym z nich jest 
wiek  –  wyższą  skłonnośd  do  ryzyka  wykazują  osoby  młodsze,  wraz  z  wiekiem  rośnie  natomiast 
niechęd do ryzyka. Jedna ze znanych zasad inwestowania mówi, że udział instrumentów ryzykownych 
w  portfelu zabezpieczającym dochody po zakooczeniu aktywności zawodowej,  powinien byd  równy 
różnicy pomiędzy liczbą 100, a naszym wiekiem [8]. 

Innym  ważnym  czynnikiem  jest  płed  inwestora.  Mniejsza  skłonnośd  kobiet  do  ryzyka  jest 

często  wyjaśniana  stereotypowością  ról  związanych  z  płcią.  Stereotyp  kobiety  wyraża  się  jako 
emocjonalnośd,  delikatnośd,  czułośd,  zdolnośd  do  poświęceo,  natomiast  stereotyp  męski  cechuje 
niezależnośd,  aktywnośd,  łatwośd  podejmowania  decyzji,  wiara  w  siebie,  nie  uleganie  naciskom. 
Odmienne  postrzeganie  świata  powoduje  także  odmienne  postrzeganie  ryzyka,  przypisywanie 
wyższej wartości ryzyku zagrożenia niż mężczyźni. Kobiety wyżej niż mężczyźni oceniają ryzykownośd 
wojny  nuklearnej,  kwaśnych  deszczy  a  nawet  technologii  przemysłowych.  Kobiety  są  bardziej 
wyczulone  na  ryzyko  w  kwestiach  społecznych  i  ochrony  środowiska,  są  także  bardziej  skłonne  do 
ryzyka w sytuacji, gdy niezbędna jest pomoc lub obrona własnych dzieci [18]. 

J.  Hyde  i  L.  Frost  dowiodły,  że  przeciętny  mężczyzna  lepiej  niż  kobieta  ocenia  związki 

przestrzenne  w  odniesieniu  do  własnego  położenia,  gorzej  natomiast  radzi  sobie  z  zadaniami 
werbalnymi i wymagającymi szybkiej percepcji. Mężczyźni są nieco lepsi od kobiet w matematyce, ich 
przewaga ujawnia się w 15 roku życia i z wiekiem narasta. Różnice pomiędzy płciami w zdolnościach 
poznawczych  nie  są  już  jednak  tak  znaczące  i  dodatkowo  stopniowo  zanikają  z  wiekiem.  Z  punktu 
widzenia  decyzji  inwestycyjnych  na  rynku  giełdowym  ważne  jest,  że  mężczyźni  mają  wyższą 
samoocenę,  częściej  też  przypisują  sukces  swoim  zdolnościom,  a  źródeł  niepowodzenia  upatrują  w 
czynnikach zewnętrznych [9]. Są to efekty powszechnie występujące wśród inwestorów giełdowych, 
prowadzące do występowania heurystyki nadmiernej pewności siebie i myślenia konfirmacyjnego  

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

[21]. Efekt ten wzmacnia dodatkowo fakt, że mężczyźni są mniej podatni na perswazję i presję grupy. 
W sytuacji nacisku bronią swych publicznie wyrażanych opinii, traktują życie rywalizacyjnie, walcząc o 
zachowanie  niezależności.  Potrzeba  mężczyzn  do  postrzegania  siebie  jako  osób  niezależnych, 
wyjątkowych  i  samowystarczalnych  powoduje,  że  częściej  niż  kobiety,  wśród  mężczyzn  może 
występowad  złudzenie  kontroli  procesów,  wzmacniane  dodatkowo  przez  tzw.  atrybuty  kontroli, 
zwłaszcza samodzielnośd decyzji i przeświadczenie o własnej nieomylności. 

T.  Hallahan,  R.  Faff  i  M.  McKenzie  powiązali  dane  psychometryczne  dotyczące  tolerancji 

ryzyka  ponad  20  tys.  osób  z  Australii  z  danymi  demograficznymi  wskazując,  że  płed,  wiek,  liczba 
członków rodziny na utrzymaniu, stan cywilny, dochód i posiadany majątek są czynnikami, które są 
istotnie  statystycznie powiązane  z tolerancją ryzyka  [5].  Wyniki w  zakresie związku płci z tolerancją 
ryzyka potwierdzili także N. Nicholson i inni [14]. Badania pokazały, że mężczyźni podejmują większe 
ryzyko w zakresie zdrowia, rekreacji, finansów, bezpieczeostwa oraz ryzyka rozumianego całościowo. 
Z  kolei  kobiety  wykazywały  się  wyższą  skłonnością  do  działao  ryzykownych  w  obszarze  kariery  i 
kwestii  społecznych.  Największe  różnice  w  przyjętych  miarach  tolerancji  ryzyka  dotyczyły  właśnie 
obszaru finansów. 

Z  punktu  widzenia  teorii  emocji,  inwestowanie  na  rynku  giełdowym  można  sprowadzid  do 

działao, które mają na celu unikanie odczuwania żalu oraz dążenie do odczuwania dumy. Emocje te 
są  koocowymi  stanami  podjętych  wcześniej  decyzji,  związanymi  z  oceną  efektów  procesu 
inwestycyjnego.  Zanim  jednak  dojdzie  do  zamknięcia  otwartych  pozycji,  wahania  kursów  akcji 
wywołują  u  inwestorów  przede  wszystkim  emocje  nadziei  i  obawy,  wraz  ze  zbliżaniem  lub 
oddalaniem  się  wartości  inwestycji  od  zakładanych  celów.  T. Zaleśkiewicz  podaje,  że  50%  pytanych 
inwestorów  nieposiadających  żadnego  doświadczenia  inwestycyjnego  wskazuje,  że  po  zakupie  akcji 
przeżywałoby  silne  napięcie  w  obawie  przed  stratą,  a  ponad  60%  odczuwałoby  potrzebę  ciągłego 
kontrolowania sytuacji rynkowej. Z drugiej strony, 70% ankietowanych przyznało, że inwestowanie w 
akcje kojarzy im się z nadzieją na duże zyski w przyszłości, a prawie 90% wskazało poczucie dumy z 
osiąganych  zysków  jako  jedno  z  najważniejszych  odczud  doznawanych  w  trakcie  inwestowania  na 
giełdzie  [21].  Różnice  w  percepcji  emocji  przez  kobiety  i  mężczyzn  mogą  więc  powodowad 
przekroczenie  wartości  progowych  emocji  w  innych  momentach  i  w  wyniku  odmiennej  oceny 
perspektyw dalszych zmian cen nadawad priorytet nieracjonalnemu zamykaniu pozycji. 

Płed  ma  także  istotny  wpływ  na  pozostałe  czynniki  różnicujące  skłonnośd  do  ryzyka:  liczba 

członków  na  utrzymaniu,  posiadany  majątek,  dochód  oraz  stan  cywilny.  Określają  one  sytuację 
majątkową  rodziny,  za  którą  kobieta  zdecydowanie  częściej  czuje  się  odpowiedzialna.  Przy  czym 
kobieta przejawia wtedy awersję do ryzyka celem uniknięcia kłopotów finansowych, mężczyzna zaś 
będzie  przejawiał  większą  skłonnośd  celem  zdobycia  możliwie  jak  największych  środków  na 
poprawienie  dobrobytu  rodziny.  W  sferze  życia  prywatnego,  dotyczącego  zdrowia,  rekreacji  oraz 
bezpieczeostwa  mężczyźni  wykazują  większą  skłonnośd  do  ryzyka  niż  kobiety.  Podejmują  także 
bardziej ryzykowne decyzje w sferze finansów, gdzie różnice pomiędzy płcią są najbardziej widoczne. 

Skłonnośd  do  ryzyka  u  kobiet  oraz  mężczyzn  zmienia  się  z  wiekiem.  Wskutek  starzenia  się 

wzrasta  również  poczucie  niepewności  oraz  potrzeba  zapewnienia  sobie  bezpieczeostwa.  Wraz  z 
wiekiem  skłonnośd  do  ryzyka  zmniejsza  się  zarówno  u  mężczyzn  jak  i  u  kobiet,  przy  czym  u  kobiet 
wielkośd tego spadku jest większa. Płed różnicuje także samoocenę skłonności do ryzyka. Samooceny 
skłonności  wydawane  przez  kobiety  są  niższe  od  samoocen  formułowanych  przez  mężczyzn, 
mężczyźni  zaś  oceniają  swoją  skłonnośd  do  ryzykowania  wyżej  niż  kobiety.  Wydając  taką  ocenę 
zarówno kobiety jak i mężczyźni uwzględniają częstośd uczestnictwa w sytuacjach ryzykownych [21]. 

Skłonnośd  do  ryzyka  wynika  także  z  samooceny  własnych  kompetencji.  Współcześnie  co 

czwarta kobieta nie czuje się pewnie na rynku finansowym wskutek swojej niewiedzy, większej ilości 
kobiet  brakuje  pewności siebie  w  zarządzaniu  finansami oraz  wiele  z kobiet  przyznaje  się  do  braku 
wystarczającej  wiedzy  dotyczącej  finansów  (ok  40%)  [7].  Kobiety  częściej  niż mężczyźni  rezygnują  z 
ryzykownych dla nich decyzji w sytuacjach braku przekonania do swoich kompetencji. 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

Mniejszą skłonnośd kobiet do ryzyka wyraźnie widad w strategiach inwestowania na giełdzie. 

Na  rynkach  finansowych  ryzyko  jest  powszechne,  związane  z  kursami  akcji  oraz  innych  papierów 
wartościowych  jakie  znajdują  się  w  posiadaniu.  Natomiast  giełda  jest  grą  o  sumie  zerowej,  zatem 
niezależnie  od  zmiany  kursów  jedni  będą  w  danym  momencie  wygrani,  inni  będą  notowali  straty. 
Dobierany portfel inwestycyjny zależy w główne mierze od skłonności do ryzyka. Akceptujący ryzyko 
preferuje  bardziej  dochodowe  akcje,  zaś  mającym  awersję  do  ryzyka  dobiera  się  portfel  o  stałym 
dochodzie.  Portfele  inwestycyjne  różnią  się  znacznie  w  przypadku  kobiet  i  mężczyzn.  Mężczyźni 
wybierają  bardziej  rentowne  akcje  mniejszych  spółek  obarczone  wyższym  ryzykiem  oraz  zawierają 
więcej transakcji niż kobieta. 

Na rynkach ubezpieczycieli ryzyko stało się przedmiotem obrotu. Praktyka ubezpieczeniowa 

wyróżnia metody zarządzania ryzykiem, w tym jego akceptację  lub unikanie. Klienci, którzy cechują 
się  mniejszą  skłonnością  do  ryzyka  (tendencją  do  unikania),  lubią  czud  się  bezpieczniej,  stają  się 
klientami  ubezpieczycieli.  Można  też  zauważyd,  że  kobiety  są  bardziej  pożądanym  klientem  ze 
względu na zdecydowanie niższą szkodowośd. Dlatego nieraz oferowane im składki za ubezpieczenia 
majątkowe nieruchomości oraz odpowiedzialności cywilnej są standardowo niższe niż dla mężczyzn. 
Wynika  to  z  mniejszej  skłonności  kobiet  do  ryzyka,  ich  niepewności  w  działaniu,  ale  również 
pozytywnej  potrzeby  kontroli  sytuacji.  Mężczyźni  z  kolei  często  mają  złudzenie  kontroli,  zaś  ich 
działania cechują się wyższą chod nie zawsze uzasadnioną pewnością siebie. Odkrycia udowadniające, 
że  skłonnośd  do  podejmowania  ryzyka  dla  mężczyzn  jest  większa  niż  dla  kobiet  mają  także  wymiar 
praktyczny  w  zarządzaniu  finansami.  Ich  konsekwencją  jest  między  innymi  powstanie  firmy 
ubezpieczeniowej świadczącej usługi wyłącznie dla kobiet i oferującej im standardowo 40% niższą od 
przeciętnej  na  rynku  składkę  ubezpieczeo  komunikacyjnych,  taosze  ubezpieczenie  nieruchomości  i 
zwrot  25%  kwoty  zapłaconych  składek  po  czterech  latach  bez  wypłaty  odszkodowao  [13].  Firma 
działa  w  Republice  Południowej  Afryki,  ale  wydaje  się,  że  z  czasem  także  na  rynku  polskim 
wykorzystywanie odkryd finansów behawioralnych może byd wkrótce częściej wykorzystywane  
w praktyce. 
 
 
Dr Mariusz Kicia, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej 
 
 
 
 
Bibliografia 
1. Antunovich P., Laster D. S., Do Investors Mistake a Good Company for a Good Investment?, Federal 
Reserve Bank of New York, „Working Papers” 1998, nr 8. 
2. Belsky G., Gilovich T., Why Smart People Make Big Money Mistakes and How to Correct Them. 
Lessons from the New Science of Behavioral Economics
, Simon & Schuster, New York 2000. 
3. Bonabeau E., Predicting the Unpredictable, „Harvard Business Review” 2002, nr 3. 
4. De Bondt W., Thaler R., Does The Stock Market Overreact?, „Journal of Finance” 1985, nr 42. 
5.  Hallahan  T.  A.,  Faff  R.  W,  McKenzie  M.  D.,  An  empirical  investigation  of  personal  financial  risk 
tolerance
, “Financial Services Review”, nr 13/2004. 
6. http://www.biosgroup.com. 

7.  http://

www.finansekobiet.org.pl,  Kobieta  w  świecie  finansów

Badanie  przeprowadzone  na 

zlecenie GE Money Banku przez GfK Polonia

8.  http://www.izfa.pl/pl/poradnik.php?number=8,  Izba  Zarządzających  Funduszami  i  Aktywami: 
Poradnik Uczestnika Funduszu Inwestycyjnego. 
9.  Hyde  J.  S.  (i  inni),  Gender  Comparisons  of  Mathematics  Attitudes  and  Affect.  A  Meta-Analysis
„Psychology of Women Quarterly”, nr 14/1990. 

background image

 

 

 

       

                 

Projekt „Siła wiedzy” współfinansowany przez Unię Europejską 

 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego 

 

CZŁOWIEK – NAJLEPSZA INWESTYCJA

 

 

 

 

10. Kahneman D., Tversky A., Prospect Theory: An Analysis of Decision Under Risk, „Econometrica” 
1979, nr 47. 
11. Klimkowski C., Znaczenie założeo behawioralnych w ekonomii, „Ekonomista” 2002, nr 6. 
12.  Malawski  M.,  Wieczorek  A.,  Sosnowska  H.,  Konkurencja  i  kooperacja.  Teoria  gier  w  ekonomii  
i naukach społecznych
, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997. 
13. Men behaving riskily, “Finance Week”, 22 June 2005. 
14.  Nicholson  N.,  Soane  E.,  Fenton-O’Creevy  M.,  Willman  P.,  Personality  and  domain-specific  risk 
taking
, “Journal of Risk Research”, nr 8/ 2005. 
Niederman  D.,  Wizjonerzy,  sceptycy,  łowcy  okazji.  Profile  psychologiczne  inwestorów  giełdowych
WIG-Press, 15. Warszawa 2000. 
16.  Shefrin  H.,  Beyond  Greed  and  Fear.  Understanding  Behavioral  Finance  and  the  Psychology  of 
Investing
, Harvard Business School Press, Boston 2000. 
17. Slovic P., Psychological Study of Human Judgement: Implications for Investment Decision Making
„Journal of Finance” 1972, nr 27. 
18. Studenski R., Ryzyko i ryzykowanie, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2004. 
19.  Thaler  R.H.,  The  End  of  Behavioral  Finance,  „Financial  Analyst  Journal”,  November-December 
1999. 
20. Tyszka T. (red.), Psychologia ekonomiczna, Gdaoskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdaosk 2004. 
21. Zaleśkiewicz T., Psychologia inwestora giełdowego. Wprowadzenie do finansów behawioralnych
Gdaoskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdaosk 2003. 
22. Zielonka P., Krótkie wprowadzenie do finansów behawioralnych, „Rynek Finansowy” 2002, nr 1. 
23. Zielonka P., Teoria perspektywy, „Rynek Finansowy” 2002, nr 10.