background image

Społeczność obcych istot i zjawisko wzięć

Spekulacje na temat wewnętrznej struktury i oddziaływań w ramach społeczności obcych istot 

zawsze   były   domeną   zarezerwowaną   dla   filozofów,   autorów   literatury   z   dziedziny   fantastyki 
naukowej oraz scenarzystów filmowych i telewizyjnych. Ich udziwnione wyobrażenia są zwykle 
twórczymi projekcjami ich osobistych doświadczeń, zdolności twórczych, struktur społecznych i 
kultur technicznych, w których żyją.

Wizje te są zazwyczaj fascynujące, przerażające i zabawne. Widzowie nigdy nie zastanawiają się 

nad   genezą   tych   fikcyjnych   historii.   Dialog   między   widownią   i   twórcą   odbywa   się   w   ramach 
uzgodnionej fikcji, w której obce istoty przedstawiane są zgodnie z kulturowymi normami czasu. 
Raz są one dobrotliwe i przybywają, aby nam pomagać, innym razem są wrogie i przybywają, aby 
nas podbić bądź zniszczyć, a jeszcze innym, aby żyć razem nami ze względu na problemy z ich 
własną planetą. Są i takie wizje, w których obce istoty są wściekłe na podbijających kosmos ludzi i 
chcą   nas   zniszczyć,   aby   zapobiec   własnej   zagładzie.   Są   to   główne   wątki,   które   przenikają 
dwudziestowieczną   rozrywkę,   odkąd   narodziła   się   fantastyka   naukowa   jako   odrębna   dziedzina 
sztuki, wraz z takimi popularnymi magazynami, jak Amazing Stories (Zdumiewające opowieści) i 
Galaxy (Galaktyka) oraz pierwszymi filmami opowiadającymi o pozaziemskich istotach z początku 
lat   pięćdziesiątych,   a   także   widowiskami   i   serialami   telewizyjnymi   z   lat   pięćdziesiątych   i 
sześćdziesiątych.

Obecnie po raz pierwszy rozwinął się inny sposób konstruowania obrazu społeczności obcych 

istot, który może być fascynujący, przerażający, a nawet pod pewnymi względami zabawny, lecz 
niekoniecznie fikcyjny. Oczywiście, chodzi mi o relacje ofiar wzięć i ich wzajemnych oddziaływań 
na pokładach NOLi. To właśnie na podstawie tych opisów można nakreślić obraz społeczności tych 
istot, który jest zupełnie odmienny od tego, co dotąd stworzono na postawie fikcyjnych przesłanek 
będących pochodną naszej kultury.

Nowi autorzy opisów spotkań z obcymi istotami nie są w większości przypadków zawodowymi 

pisarzami,   producentami,   reżyserami,   aktorami   bądź   wykonawcami   innego   zawodu   z   branży 
rozrywkowej. Olbrzymia większość z nich nie ma żadnej motywacji po podkolorowywania swoich 
historii, takich jak na przykład uznanie czy pieniądze. Bardzo często niechętnie opowiadają swoje 
historie,   ponieważ   wolą   unikać   konfrontacji   w   pełni   świadomości   z   ich   psychologicznymi 
konsekwencjami lub narażania się na kpiny mogące wpłynąć ujemnie zarówno na nich, jak i ich 
rodziny, w przypadku ich opublikowania. Wielu z nich często powiada, że mieli przeżycia, które 
pamiętają, ale nie mają najmniejszej ochoty opowiadać o nich komukolwiek.

Mimo to tysiące osób zdobyły się na odwagę, aby otwarcie opowiedzieć o swoich przeżyciach, 

aczkolwiek można podejrzewać, że jeszcze więcej ludzi nie znalazło w sobie dość siły, aby się na to 
zdobyć, bądź nie miało szczęścia trafić na dostatecznie wrażliwych i kompetentnych słuchaczy. 
Relacje tych, którzy wystąpili otwarcie, zawierają potężną dawkę danych ujawniających zazwyczaj 
zborny obraz życia obcych istot, który jest z jednej strony obrazem noszącym cechy typowe dla 
fantastyki   naukowej,   a   z   drugiej   czymś   bardzo   oryginalnym   i   pomysłowym.   Wyrazistość   tych 
fantastycznych historii w połączeniu z ich niebeletrystycznym charakterem czyni je uderzającymi w 
ich różnorodności.

Jest oczywiste, że dowody na ich realność są głównie przypadkowe i często niekompletne i 

każda relacja nasuwa zwykle więcej pytań, niż udziela odpowiedzi, jak zresztą należałoby się tego 
spodziewać   po   nowych   i   wciąż   wyłaniających   się   faktach,   które   nie   zostały   jeszcze   w   pełni 
przeanalizowane.   Wykorzystywanie   tych   faktów   do   snucia   rozważań   na   temat   rodzaju 
społeczeństwa, w którym mogą żyć istoty pozaziemskie, jest oczywiście intelektualnie ryzykowne, 
albowiem   posiadane   przez   nas   informacje   mają   mocno   kontrowersyjny   charakter.   Jesteśmy   w 
sytuacji zmuszającej do formułowania hipotez na podstawie danych wziętych z pamięci, często 
przefiltrowanych przez proces hipnozy prowadzonej nierzadko przez amatorów. Trudno wyobrazić 
sobie dowody o mniejszym ciężarze gatunkowym.

Co więcej, wzięci, z których pamięci pochodzi nasza wiedza na temat społeczeństwa obcych 

background image

istot, często konfabulują i opowiadają o wydarzeniach, które nie miały miejsca bądź ich przebieg 
był zupełnie inny od tego, jaki zapamiętali. Tak więc użycie tych informacji do konstruowania 
obrazu   społeczeństwa   obcych   istot   jest   zadaniem   trudnym   a   być   może   nawet   irracjonalnym, 
zawierającym w sobie niebezpieczeństwo przekształcenia się naszych rozważań w unikalną formę 
popularnej   fantastyki   naukowej   stanowiącej   przypuszczalnie   jedną   z   form   często   krytykowanej 
teorii zbiorowej podświadomości.

Mimo   tych   wszystkich   trudności   zborność   szczegółów   oraz   narracji,   a   także   nadzwyczajne 

okoliczności, w których te historie są formowane, dodają im niemożliwego do uzyskania przez 
autorów   fikcji   literackiej   autentyzmu.   Takie   informacje   pozwalają   dokonywać   pewnych 
generalizacji, aczkolwiek jedynie cząstkowych, które mogą dać nam lepszy wgląd w niezwykły 
świat społeczności obcych istot.

Według mojej analizy zeznań ofiar wzięć struktura społeczności obcych istot ma podobnie do 

struktury   ludzkiego   społeczeństwa   złożony   charakter.   Wzięci   opisują   wysoko   rozwinięte   i 
zaawansowane   technicznie   społeczeństwo   sprawiające   wrażenie   społeczności   bezkonfliktowej, 
hierarchicznej   i   technokratycznie   uporządkowanej.   Istoty   te   są   bez   wątpienia   bardzo   wysoko 
zaawansowane   technologicznie.   Wymaga   to   mentalnych   zdolności   uzyskanych   za   pomocą 
inżynierii   biologicznej  bądź  nabytych   w  wyniku  ewolucji,   które  są współmierne   do posiadanej 
wiedzy i pod pewnymi względami podobne do posiadanych przez ludzi. Chociaż ich zdolności 
umysłowe są przypuszczalnie na wyższym poziomie niż u ludzi, wzięci nie dostarczają dowodów 
wskazujących   na   to,   że   fizjologiczne   mechanizmy   oraz   anatomiczne   i   genetyczne   procesy 
zachodzące w ich organizmach są takie same, jak u ludzi.

Wzięci twierdzą, że ogólna morfologia obcych istot jest podobna do ludzkiej, tym niemniej ich 

aparycja jest inna. Wydaje się, że w zjawisko wzięć zaangażowanych jest wiele typów obcych istot. 
Najpospolitsze wśród nich są istoty znane „Szarakami”, które wykonują, jak się wydaje, większość 
prac związanych z wzięciami. Są ich dwie odmiany: mniejsza i większa. Wzięci donoszą również o 
istotach przypominających gady, owady i ludzi. Niewiele wiadomo o istotach przypominających 
gady i doniesienia na ich temat są rzadsze od relacji mówiących o innych typach. Istoty podobne do 
ludzi są niemal na pewno dorosłymi hybrydami, o których szerzej będzie mowa w dalszej części 
artykułu. Wzięci podkreślają, że istoty o charakterze owadzim są wyższe od pozostałych i znajdują 
się na szczycie ich hierarchii - wydają rozkazy, które reszta wykonuje. Dla wygody wszystkie obce 
istoty, z wyjątkiem hybryd, będą traktowane w niniejszym artykule jako jedna grupa.

Mimo ich anatomicznych i hierarchicznych różnic, wszystkie posiadają pewne ważne, wspólne 

charakterystyczne cechy: wszystkie je widuje się razem na pokładach NOLi, wszystkie wykonują, 
mniej więcej, te same czynności i, co najważniejsze, zdają się pracować na rzecz jednego, tego 
samego celu. Pozwala nam to założyć, że wszystkie one pochodzą z tego samego społeczeństwa. 
Poza tym mają jeszcze jedną cechę, która może okazać się pomocna w opisie ich społeczności: 
wszystkie potrafią porozumiewać się telepatycznie, i to zarówno między sobą, jak i z wziętymi.

Telepatyczne porozumiewanie się

Telepatyczne porozumiewanie się jest niemal stałą cechą, występującą w relacjach wziętych od 

samego początku badania tego zjawiska.

Podobnie jak wszystkie spójne aspekty zjawiska wzięć, telepatyczne porozumiewanie się jest 

cechą charakterystyczną. Można by się spodziewać, że w zjawisku mającym  swoje korzenie w 
ludzkiej psyche, powinniśmy mieć do czynienia z szerokim wachlarzem środków porozumiewania 
się, wśród których będą z pewnością metody werbalno-słuchowe - emanacje z ust obcych istot 
słyszalne   przez   uszy   wziętych   i   vice-versa.   Język   migowy   mógłby   być   wspólnym   środkiem 
porozumiewania, który ogłupiali wzięci łatwo by podchwycili. Jednak te bardziej racjonalne, jak by 
się zdawało, doniesienia są bardzo rzadkie. Od 35 lat mamy niezmiennie do czynienia z telepatią we 
wszystkich prawie doniesieniach z całego świata, co sugeruje, że stanowi ona normalny sposób 
porozumiewania się wszystkich obcych istot z ludźmi w czasie wzięć.

Wzięci spontanicznie podtrzymują pogląd, że telepatia stanowi główny sposób porozumiewania 

się, dostarczając pośrednich dowodów na to, że fizjologia obcych istot jest dostosowana bardziej do 
mentalnego niż werbalnego sposobu porozumiewania się. Ich opisy wskazują, że owadzie istoty nie 

background image

posiadają   dających   się   zauważyć   ust   i   nosów,   co   utrudnia,   jeśli   nie   uniemożliwia,   aspirację 
powietrza. Częściej występujące w doniesieniach małe i wysokie szaraki zdają się mieć narządy 
podobne   do   ust,   tyle   że   bez   języków   i   zębów.   Obce   istoty   nie   używają   tych   części   ciała   do 
wytwarzania dźwięków i ich usta są niemal zawsze zamknięte. Niewiele jest danych świadczących, 
że ich szczęki są zdolne do otwierania się i zamykania, a nawet że w ogóle je posiadają. Chociaż 
niektórzy wzięci podają, że ich usta bywają jakby otwarte, doniesienia tego typu są rzadkie i ze 
względu na możliwość konfabulacji należy traktować je ostrożnie. Brak jakichkolwiek wzmianek o 
muskulaturze twarzy, która pozwalałaby na mimikę.

Wzięci nie podają również niczego, co by świadczyło o posiadaniu przez obce istoty układu 

oddechowego - brak opisów wyraźnej krtani, przełyku, płuc bądź procesu oddychania, zasadni-
czego w mechanizmie tworzenia dźwięków, i to zarówno u istot o charakterze owadzim, jak i u 
szaraków. Na odbiorczym zakończeniu swojego ciała istoty o owadzim wyglądzie nie mają uszu ani 
innych narządów służących do odbierania fal dźwiękowych. U szaraków wzięci często widują w 
miejscu uszu malutkie otwory. Nawet jeśli są one używane do odbioru dźwięków, to nie wydają się, 
przynajmniej w części powierzchniowej, być rozwiniętymi organami.

Jak należałoby się tego spodziewać, nie ma wiarygodnych doniesień mówiących o wydawaniu 

dźwięków przez obce istoty. Skoro nie mają uszu, nie jest też możliwe określenie zasięgu słyszenia 
przez nie dźwięków. To, że jednak słyszą je, jest możliwe, ponieważ rozpoznają kierunek, z którego 
one   dobiegają.   Na  przykład   jeśli   porwana   przez   nich   osoba   spowoduje   fizyczne   zakłócenia   na 
statku, powoduje to zwrócenie ich uwagi, nawet kiedy nie patrzą na osobę będąca ich przyczyną, 
aczkolwiek wciąż trudno powiedzieć, czy to hałas przyciąga ich uwagę, czy też zamieszanie, które 
towarzyszy takim okolicznościom. Kiedy wzięty mówi, obce istoty często odwracają się i stają 
twarzą do wydającego głos. Wszystko to może być jednak równie dobrze wynikiem telepatii. Tak 
więc to, czy obce istoty posiadają jakiś zmysł słuchu, pozostaje sprawą nie rozstrzygniętą.

Chociaż telepatia jest głównym sposobem porozumiewania się, wzięci podkreślają, że obce istoty 

posiadają również pismo. Widują czasami na pokładach NOLi coś, co je zawiera - książki, zapisane 
„kartki” oraz inne graficzne reprezentacje języka. Czasami opisują symbole widniejące na ścianach 
oraz elementach wyposażenia bądź urządzeniach. W niektórych przypadkach żądano od nich, aby 
zapamiętali zestaw symboli, które uważali za litery lub piktogramy. Tak więc, mimo iż nie wiemy 
jak dotąd wszystkiego, co dzieje się wewnątrz społeczności obcych istot, trudno sobie wyobrazić 
technologicznie   zaawansowane   społeczeństwo   bez   pisanej   formy   języka,   przynajmniej   w 
działalności związanej z ich programem wzięć. Wiele wskazuje na to, że obce istoty stosują do 
porozumiewania się zarówno mowę niewerbalną (telepatię), jak i język graficznych symboli.

Doniesienia o tym unikalnym sposobie porozumiewania się obcych istot są tak powszechne i 

zgodne, że każde  dogłębne badanie ich  kultury musi uwzględniać,  że telepatia  jest jedną  z jej 
najbardziej typowych cech. Sposób porozumiewania się w społeczeństwie w zasadniczy sposób 
wpływa na typ społeczności, jaką tworzą ci, którzy go stosują. Na przykład społeczności plemienne 
nie posiadające języka pisanego polegają głównie na pamięci, podaniach ustnych, opowieściach i 
przedstawieniach, których celem jest przekazanie wiedzy następnym generacjom. W tym przypad-
ku zapis historii zawarty w przekazie wartości kulturowych odgrywa znacznie większą rolę niż w 
społecznościach posiadających język pisany. Stosunki społeczne często skupiają się wokół tych, 
którym powierza się pamięć dawnych zdarzeń. W przypadku obcych istot tak wcale być nie musi, 
niemniej zbadanie wpływów telepatii i wynikających z niej konsekwencji, a także innych znanych 
cech ich zachowań, może rzucić światło na to, jakiego rodzaju społeczność one tworzą.

Aktywacja telepatii

Badacze nie wiedzą, w jaki sposób inicjowane jest telepatyczne porozumiewanie się między 

ludźmi i obcymi istotami. Możliwe tu są co najmniej trzy scenariusze.

Według   pierwszego   z   nich   każdy   człowiek   posiada   nie   używaną   w   normalnych   warunkach 

wrodzoną zdolność telepatycznego porozumiewania się z innymi ludźmi, którą obce istoty w sobie 
tylko wiadomy sposób wykorzystują. Jak wiadomo, są ludzie, którzy utrzymują, że są zdolni do 
czytania myśli innych ludzi. Uczeni badający to, czy zdolności pozazmysłowe są czymś wyjątko-
wym, od dawna spierają się co do istnienia takich możliwości. Jak dotąd dowody na ich istnienie, 

background image

mimo iż sugestywne, nie doprowadziły do jednoznacznych rozstrzygnięć, przez co roszczenia do 
ich   posiadania   nie   zostały   dostatecznie   udowodnione.   Jeśli   ta   zdolność   istnieje   rzeczywiście   i 
posiadają ją wszyscy ludzie, nawet jeśli w niewielkim stopniu, to powinna ona stać się główną 
cechą kształtującą ludzki sposób myślenia, kulturę i życie. Głęboki wpływ, jaki by to wywarło na 
prawie   wszystkie   rodzaje   stosunków   międzyludzkich,   z   całą   pewnością   zmieniłby   radykalnie 
historię ludzkości. W rzeczywistości istnieje bardzo mało danych wskazujących na to, że każdy 
człowiek posiada biologiczną zdolność do telepatycznego porozumiewania się i bardzo niewielu 
ludzi utrzymuje, że posiada takie zdolności. To oznacza, że telepatia nie jest i nigdy nie była ważną 
i uznaną formą porozumiewania się ludzi między sobą.

Jeśli   telepatia   nie   jest   zdolnością   fizjologicznie   wrodzoną,   mamy   do   czynienia   z   drugim 

scenariuszem,   który   mówi,   że   zdolność   telepatii   u   wziętych   jest   sztucznie   stymulowana   przy 
pomocy neurologicznych manipulacji lub zmian. Inaczej mówiąc, obce istoty wyposażają ludzi w 
zdolność do telepatii poprzez biologiczne wywołanie trwałych zmian w chemizmie mózgu. Gdyby 
tak   było,   należałoby   spodziewać   się,   że   zdolność   ta   pozostanie   po   zakończeniu   wydarzeń 
związanych z wzięciem. Niektórzy wzięci utrzymują, że tak właśnie jest. Twierdzą, że po każdym 
wzięciu ich zdolność czytania myśli innych ludzi stopniowo maleje i zanika w ciągu mniej więcej 
dwóch tygodni.

Niestety,   nie   przeprowadzono   żadnych   naukowych   badań   potwierdzających   to   zjawisko,   zaś 

wzięci nie sprawdzali tego z osobami, których myśli stały się przedmiotem ich zainteresowania. 
Jeśli jednak jest to prawdą, należałoby się spodziewać, że zdolności te pozostaną już do końca 
życia, a nie będą objawiały się jedynie okresowo, sporadycznie.

Jest oczywiście możliwe, że biologiczne zmiany powodujące wystąpienie zdolności telepatycz-

nych pojawiają się jedynie w odpowiedzi na czynnik stymulujący pochodzący od obcych istot. 
Oznaczałoby to, że telepatię można wzbudzić na okres trwania zdarzeń związanych z wzięciem, po 
czym   ją   wyłączyć.   Jeśli   dezaktywacja   jest   w   jakimś   stopniu   niepełna   i   pozostaje   resztka   tej 
umiejętności,   która   w   miarę   upływu   czasu   zanika,   wzięci   mogą   mieć   wrażenie   telepatycznego 
porozumiewania się z innymi ludźmi w ich codziennym życiu. Mogłoby to tłumaczyć doniesienia 
wziętych o posiadaniu telepatycznych zdolności w okresie po wzięciu.

Z   kolei   trzeci   scenariusz   mówi,   że   zdolności   telepatyczne   są   generowane   przez   implanty 

wszczepiane   do   mózgu   wziętych.   Wszczepianie   tego   rodzaju   urządzeń   może   mieć   miejsce   w 
okresie   niemowlęcym   lub   we   wczesnym   dzieciństwie   i   mogą   być   one   aktywowane   i 
dezaktywowane   podczas   wzięcia.   Czasami   urządzenia   te   mogą   ulec   awarii   i   podobnie   jak   w 
przypadku biologicznej dezaktywacji powodować przedłużenie trwania telepatycznych zdolności w 
okresie   po   wzięciu.   Jednak   jak   dotąd   badacze   nie   wykryli   tego   rodzaju   urządzeń   w 
charakterystycznych   obszarach   mózgu,   a   co   za   tym   idzie,   nie   wydobyli   ich   i   nie   zbadali,   jak 
działają.

Czymkolwiek jest to, co inicjuje telepatię, pewna jej forma zostaje z miejsca uaktywniona w 

czasie prawie każdego wzięcia. Mimo iż myśli niekoniecznie są wyrażane słowami, wzięci wiedzą, 
co   jest   im   przekazywane.   Obce   istoty   potrafią   zainicjować   ten   rodzaj   przekazu,   jeszcze   zanim 
wzięci je zobaczą. Na przykład „wiedzą” oni, że muszą iść spać, wstać z łóżka, zejść na dół, wyjść z 
domu, gdzieś pojechać, zatrzymać samochód lub wykonać coś, co zostało im przekazane w formie 
niewerbalnego przekazu, aby wzięcie mogło dojść do skutku.

Czasami   spotyka   się   doniesienia   mówiące   o   personalnie   ukierunkowanej   telepatii   na   duże 

odległości między wziętymi i obcymi istotami, nie związanej z wzięciem. W tym przypadku mamy 
do czynienia z tak zwanym przekazem mentalnym (channelingiem). Wszystko wskazuje na to, że 
obce istoty nie są w stałym kontakcie z wziętymi w okresie między wzięciami. Tak więc opisy ludzi 
prowadzących w swoich normalnym otoczeniu osobiste rozmowy z obcymi istotami na zasadzie 
ciągłego   dialogu   należy   traktować   ze   szczególną   ostrożnością.   Na   tej   samej   zasadzie   ze 
szczególnym sceptycyzmem należy podchodzić do „informacji” przekazywanych wziętym.

Dezaktywacja telepatii

Dezaktywacja   telepatii   odbywa   się   równie   tajemniczo,   jak   aktywacja.   Wzięci   nie   opisują 

żadnych procedur, przy pomocy których obce istoty powodują jej wyłączenie. Gdyby tak było, 

background image

badacze   zauważaliby   to   pod   koniec   każdego   wzięcia.   Próbując   zrozumieć,   skąd   bierze   się   u 
wziętych zdolność telepatii, należy przyjąć, że jest to skutek jakiegoś mentalnego związku, jaki 
zawiązuje się w sposób sztuczny lub biologiczny między obcymi istotami i wziętymi. Zaczyna się 
wraz ze zmianą stanu świadomości i percepcji i inicjuje na poziomie neurologicznym na początku 
każdego wzięcia, a następnie ustaje wraz z zakończeniem czynności związanych z wzięciem.

Porozumiewanie się w relacji obce istoty – człowiek

Kiedy   ktoś   pyta   wziętych,   co   rozumieją   przez   „telepatyczne   porozumiewanie”,   odpowiadają 

zwykle, że odbierają w mózgu wrażenie, które momentalnie przekładane jest na zrozumiałe słowa. 
Relacje pochodzące od osób różnych narodowości dowodzą, że konwersja ta zachodzi w każdym 
języku.

Tak więc obce istoty poradziły sobie z problemem  różnorodności ludzkich  języków, co jest 

istotne w zrozumieniu globalnego charakteru tego zjawiska. Kiedy wzięty donosi, że telepatyczny 
przekaz, który otrzymuje, zawiera „akcent”, co zdarza się dość rzadko, można przypuszczać, że jest 
to   raczej   związane   z   jego   oczekiwaniami   niż   z   rzeczywistą   sytuacją   (ta   obserwacja   może   nie 
dotyczyć hybrydowego porozumiewania się).

Jednym z najpoważniejszych problemów, na jaki natykają się badacze, jest sposób, w jaki wzięci 

opisują telepatyczne porozumiewanie się. Trudność sprawia im nie tylko zapamiętanie tego, co 
zostało „powiedziane”, ale również określenie, skąd pochodził dany przekaz. Wielu wziętych często 
myli własne myśli z myślami przekazanymi do ich umysłu przez obce istoty.

Problem polega na tym, jak odróżnić przekaz pochodzący od obcych istot od własnych myśli. 

Problem   ten,   pokrewny   temu,   jaki   występuje   w   przekazie   mentalnym,   stanowi   przysłowiowy 
kamień, o który potyka się wielu niedoświadczonych badaczy. Myląc ludzkie myśli z przekazem 
obcych istot badacze często generują błędne i mylące dane. Ze względu na ludzkie pochodzenie 
tych przekazów, ich treści o społecznym i życzliwym charakterze łatwo przenikają do publicznej 
wiadomości, wywołując zamieszanie i zakłopotanie zarówno wśród badaczy, jak i wziętych.

W większości przypadków ludzie nie mają trudności z identyfikacją i zrozumieniem przekazów 

obcych   istot,   jednak   często   pojawiają   się   kłopoty   przy   próbie   zrelacjonowania   badaczowi 
prowadzonej z nimi rozmowy. Ze względu na trudności związane z konwersją ich przekazów na 
język mówiony i pisany, w trakcie procesu przypominania wzięci często dodają wyrażenia typu „lub 
coś w tym rodzaju”, aby wskazać, że nie są w stanie precyzyjnie przełożyć na słowa telepatycznej 
rozmowy.   Tak   więc   pewna   niedokładność,   przynajmniej   w   procesie   przypominania,   może   być 
stosunkowo stałą cechą porozumiewania się na linii obce istoty-człowiek.

Obce   istoty   zwykle   nie   rozmawiają   na   temat   swoich   celów   i   zadań,   niemniej   czasami   ich 

konwersacja   z   wziętymi   przybiera   bardziej   konkretny   charakter   i   dochodzi   do   rozmowy   na   te 
tematy. Takie rozmowy należą jednak do rzadkości, niemniej kiedy już mają miejsce, mogą mieć 
duże znaczenie, albowiem pozwalają na wgląd w program wzięć jako całość. Większość rozmów 
obcych istot z wziętymi polega jednak na wydawaniu instrukcji lub ich uspakajaniu. Każą swojej 
ofierze zdjąć ubranie, wejść na stół, iść za sobą, ubrać się etc. Mówią jej też, że nic się jej nie stanie, 
że to nie będzie długo trwało, że wszystko będzie dobrze, żeby się uspokoiła i tak dalej.

Porozumiewanie się w relacji człowiek - obce istoty

Ludzie porozumiewają się z obcymi istotami bardzo podobnie jak obce istoty z nimi. Wzięci 

często podają, że nie byli w stanie wykrztusić z siebie słowa. Podkreślają, że byli sparaliżowani i 
nie mogliby mówić, nawet gdyby chcieli. Bardzo często opowiadają, że nawet nie przyszło im do 
głowy, aby użyć głosu.

Wiedzą, że aby prowadzić rozmowę z obcymi istotami, trzeba to robić na drodze umysł-umysł. 

Najczęściej  rozmowy wziętych  z obcymi istotami  dotyczą  sytuacji,  w  jakiej  się znaleźli  - celu 
badań, długości pobytu na pokładzie NOLa oraz tego, czy zabrani wraz z nimi ludzie czują się 
dobrze. Zdarza się nawet, że zadają ogólne pytania na temat celu i znaczenia wzięć, chociaż nie są 

background image

to zbyt częste przypadki.

Zadanie pytanie nie oznacza jednak, że obce istoty udzielą na nie odpowiedzi lub że wywrze ono 

na nie wystarczający nacisk psychologiczny, który zmusiłby je do odpowiedzi. Jeśli odpowiadają, to 
jest   to   zazwyczaj   jakiś   ogólnik.   Tak   więc   odpowiedź   na   pytanie   nie   oznacza,   że   uzyska   się 
wartościową informację, chociaż zdarzają się i takie przypadki.

Mimo, iż prawie całość rozmowy odbywa się telepatycznie, od czasu do czasu wziętym udaje się 

wydobyć z siebie głos. Zazwyczaj są to krzyki, płacz, jęki oraz inne tego typu dźwięki. Czasami 
wzięty doznaje szoku, kiedy ciszę przerywa jęk innej ofiary znajdującej się na pokładzie NOLa. Tak 
więc wydawanie dźwięków jest niekiedy możliwe, lecz wymawianie słów nie.

Porozumiewanie sie w relacji obca istota-obca istota

Aby   utrzymać   w   sprawności   zaawansowaną   naukowo   społeczność   telepatyczną   porozumie-

wanie się między jej członkami musi być, logicznie rzecz biorąc, precyzyjne. Istoty te muszą mieć 
możliwość przekazywania skomplikowanych problemów naukowych i równań matematycznych o 
wysokim stopniu komplikacji. Dokładność, przejrzystość i elastyczność porozumiewania się jest 
nieodzowna do wdrażania postępu, co oznacza, że wyszukane „wewnętrzne porozumiewanie się” 
między tymi istotami jest bardzo istotne do osiągania ich celów. Podobnie jest z ludzkimi językami.

Często widać, jak obce istoty porozumiewają się między sobą w ramach prywatnych rozmów, 

niekiedy też widujemy je w sytuacjach grupowych, w których wszyscy uczestnicy  grupy biorą 
udział w rozmowie. Nie wiemy, jak bogate są ich możliwości prowadzenia dyskusji, tym niemniej 
muszą   one   być   zdolne   do   przekazywania   wszystkiego,   co   jest   konieczne,   do   stworzenia   i 
zachowania ich cywilizacji.

Logika obcych istot sugeruje, że wzajemne oddziaływania i procesy myślowe, które zachodzą 

między nimi i ludźmi, są podobne do tych, jakie występują między ludźmi. Potrafimy zrozumieć ich 
polecenia, ich żądania, ich motywy i ich sposoby postępowania. Większość obszarów życia obcych 
istot pozostaje jednak wciąż tajemnicą, niemniej dotychczasowe dane świadczą, że po uzyskaniu 
odpowiednich informacji umysł ludzki byłby zdolny do pojęcia wszystkiego, co one robią, zarówno 
poprzez bezpośrednią dyskusję z wziętymi, jak i w wyniku analizy prowadzonej przez badaczy.

Telepatia w relacji człowiek-człowiek

Wzięci   są   czasami   w   stanie   prowadzić   rozmowę   z   innymi   wziętymi,   których   spotykają   na 

pokładach   NOLi.   Porozumiewanie   się   w   relacji   człowiek-człowiek   może   przebiegać   w   tym 
przypadku zarówno telepatycznie, jak i werbalnie. W czasie rozmowy z innym człowiekiem nie 
wybierają w sposób świadomy telepatii lub głosu, tylko stosują jedną z tych metod. Tajemnicą 
pozostaje, dlaczego ludzie mogą czasami w trakcie wzięcia porozumiewać się ze sobą telepatycznie, 
podczas gdy w innych okolicznościach nie są do tego zdolni. Możliwe że wydaje im się wówczas, 
że mówią normalnie, chociaż porozumiewają się telepatycznie.

Kiedy ludzie rozmawiają ze sobą w czasie wzięcia, ich rozmowy dotyczą najczęściej tego, jak 

można uciec z NOLa lub co obce istoty chcą z nimi zrobić. Często bywa tak, że jeden z wziętych 
stara się uspokoić, dodać otuchy, drugiemu, mówiąc, że te istoty nie zrobią im krzywdy i wkrótce 
ich uwolnią.

W konsekwencji wyręczają obce istoty. Jak na razie nie wiadomo, czy tak się dzieje dlatego, że 

obce istoty tak to sobie zaplanowały, czy też jest to przejawem ludzkiego współczucia. Mimo iż 
tego rodzaju rozmowy wydają się na pierwszy rzut oka rozsądne, bywają frustrujące dla badaczy. 
Wzięci sporadycznie wymieniają ze sobą nazwiska i adresy.

Wygląda   no   to,   że   nie   są   świadomi,   iż   zaraz   po   wzięciu   najprawdopodobniej   zapomną   o 

wszystkim, czego doznali, jednocześnie nie przychodzi im do głowy, że zlokalizowanie kogoś, kogo 
widzieli w czasie wzięcia, może okazać się ważnym elementem w procesie weryfikacji ich przeżyć. 
Przypuszczalnie wynika to ze zdolności obcych istot do zmiany neurologicznych mechanizmów 

background image

zapamiętywania i świadomości. To zagadnienie wykracza jednak poza ramy tego artykułu.

Telepatia pośrednia w relacji człowiek-człowiek

Wzięci często donoszą, że udaje się im włączyć do rozmowy między dwiema lub większą liczbą 

obcych istot oraz między pozostałymi ludźmi i obcymi istotami. Chociaż jest im trudno precyzyjnie 
zrelacjonować  wszystko, co mówią obce istoty, zwykle rozumieją  ogólny temat  rozmów, które 
dotyczą często tak przyziemnych tematów, jak wymiana poglądów na temat najlepszego sposobu 
wykonania   jakiegoś   zabiegu   na   człowieku,   charakteru   kolejnej   operacji   lub   aspektów   ludzkiej 
fizjologii.   Czasami   ludzie   potrafią   dosyć   dokładnie   zrelacjonować,   która   obca   istota,   co 
powiedziała. Tak więc ludzie i obce istoty potrafią, przysłuchując się telepatycznym rozmowom, 
przynajmniej   częściowo   odbierać,   co   zostało   powiedziane.   Nie   wiadomo   jednak,   czy   te   istoty 
potrafią   „prywatyzować”   swoje   rozmowy,   to   znaczy   wypowiadać   je   szeptem   lub   w   jakiś   inny 
sposób ograniczać możliwość podsłuchiwania ich myśli przez innych.

Jak dotąd ani ja, ani inni badacze nie znaleźliśmy dowodów na to, że wzięci mogą słyszeć lub 

monitorować   proces   myślenia   obcych   istot   poza   przypadkami   związanymi   z   procesem 
porozumiewania się. Nie są zdolni do podsłuchania prywatnego świata myśli, który mogą posiadać 
istoty   obce.   Wzięci   nie   są   świadomi   celów,   jakie   mogą   kryć   się   za   prowadzonymi   z   nimi 
rozmowami, co oznacza, że prawdopodobnie mają ograniczone możliwości podsłuchiwania myśli 
obcych istot. Istnieją jednak dowody świadczące, że możliwy jest odwrotny proces - obce istoty są 
zdolne do podsłuchiwania prywatnych myśli swoich ofiar.

Na  przykład  pewna  wzięta  została  zmuszona  do  potrzymania   dziecka-hybrydy  i   w  pewnym 

momencie zagroziła, że rzuci je na podłogę. Powiedziała potem, że te istoty wiedziały, że tego nie 
zrobi. Podobnie jest, kiedy jeden z członków rodziny niepokoi się o drugiego, którego wzięto razem 
z nim, i słyszy zapewnienie obcych istot, że nic mu się nie stanie, mimo iż nie wyartykułował do 
nich   żadnego   pytania   w   tej   sprawie.   Kiedy   wzięty   odczuwa   lęk   przed   zastosowaniem   jakiejś 
procedury, obce istoty wyczuwają to zaniepokojenie i podejmują środki zmierzające do uspokojenia 
go. Wzięci zdają się nie posiadać tej umiejętności, co oznacza, że obce istoty posiadają znacznie 
większe zdolności telepatyczne od ludzi.

Konsekwencje telepatycznego sposobu porozumiewania sie

Dane wskazują, że istnieje możliwość dwóch scenariuszy, jeśli chodzi o społeczeństwo obcych 

istot.

Pierwszy opiera się na założeniu totalnej telepatii - wszystkie istoty mogą monitorować myśli 

pozostałych członków społeczności. Nie ma żadnych barier i ograniczeń.

Drugi scenariusz zakłada możliwość telepatii ograniczonej - istoty mogą monitorować jedynie 

wyselekcjonowane   (odfiltrowane)   myśli.   Poszczególne   jednostki   mają   możliwość   otwarcia   lub 
trzymania w zamknięciu swoich myśli.

Oba scenariusze stanową podstawy społeczeństw o dużych różnicach w stopniu dopuszczalnej 

prywatności, które są skrajnie różne od kultur istniejących na Ziemi.

Społeczeństwo totalnie telepatyczne, nawet będąc pod względem logiki i rozsądku podobne do 

naszego,   z   konieczności   znacznie   by   się   od   niego   różniło.   Chociaż   nie   kontrolowane,   pełne 
wystawienie wszystkich swoich myśli na widok publiczny byłoby horrorem dla większości ludzkich 
społeczności,   byłoby   zarazem   normą   w   społeczności   totalnie   telepatycznej   o   daleko   idących 
konsekwencjach. Jedną z nich byłaby konieczność dzielenia się najbardziej prywatnymi myślami 
wszystkich   ze   wszystkimi,   przez   co   osobista   wolność   myśli   byłaby   znacznie   ograniczona,   a 
właściwie w ogóle by jej nie było.

W   tego   typu   społeczności   wyjątkowość   i   indywidualizm   byłyby   znacznie   ograniczone. 

Szczególne cechy psychologiczne, ubioru, uczuć i ekspresji, które mogą mieć znaczenie w ludzkiej 
ekspresji indywidualności, miałyby niewielkie, jeśli w ogóle jakiekolwiek, zastosowanie w społecz-

background image

ności,   w   której   indywidualizm   jest   mocno   ograniczony,   jeśli   w   ogóle   potrzebny.   W   ludzkich 
więzieniach   oraz   innych   instytucjach   jesteśmy   systematycznie   pozbawiani   wrodzonej   nam 
indywidualności, tak aby rządzący mogli przebudować ją w sposób umożliwiający kontrolowanie 
psychiki   podwładnych   dla   potrzeb   organizacji.   Więźniom   nadaje   się   numery   zamiast   imion   i 
nazwisk,   noszą   oni   jednolite   uniformy   zamiast   indywidualnie   dobranych   ubrań,   jedzą   to   samo 
pożywienie, śpią w takich samych pomieszczeniach, zaś większość pozostałych obszarów wyboru 
jest mocno ograniczona.

W   społeczeństwie   obcych   istot   taka   przebudowa   byłaby   niepotrzebna.   Obywatele   byliby 

zrodzeni   do   prowadzenia   publicznego,   to   znaczy   zbiorowego   życia.   Indywidualność   jednostki 
byłaby głównie odbiciem potrzeb społeczeństwa oraz obrazem określonej roli, jaką dana jednostka 
miałaby pełnić w jego ramach. Indywidualizm nie byłby czymś, co mogłoby funkcjonować w takiej 
społeczności.

Opisy wziętych zdają się potwierdzać minimalizację indywidualnych cech obcych istot. Szaraki 

zdają się nie posiadać imion i indywidualnych cech, które odróżniałyby ich od reszty współbraci. Z 
zewnątrz   wyglądają   identycznie,   ubierają   się   tak   samo,   działają   tak   samo   i   -   co   bardzo 
prawdopodobne - myślą tak samo. Wygląda na to, że jest bardzo mało rzeczy, które sprawiają im 
przyjemność - nie żartują z wziętymi, nie angażują się w rozmowy o sobie, nie zadają pytań o 
charakterze   osobistym   w   celu   zaspokojenia   swojej   ciekawości   itd.   Cała   ich   osobowość   i 
indywidualna   aktywność   jest   ukierunkowana   na   osiągnięcie   celu   wzięcia   i   to   w   kliniczny, 
pozbawiony jakichkolwiek uczuć sposób.

Ponieważ   osobista   wyjątkowość,   indywidualność   i   poczucie   swego   ja   zostałyby   znacznie 

zmienione,   powstałaby   w   procesie   funkcjonowania   jako   dominująca   mentalność   ula,   a 
produkowanie stałoby się znacznie ważniejsze od twórczości i inicjatywy. To raczej grupa a nie 
pojedynczy osobnik staje się w takich warunkach dominującą jednostką społeczną, zaś członek 
grupy jest w znacznie mniejszym stopniu kimś indywidualnym niż istotą publiczną. W rezultacie 
rząd   lub   hierarchia   władzy   stają   się   najważniejsze,   jako   że   jednostka   jest   podporządkowana 
potrzebom całej społeczności. W takiej atmosferze skrywanie myśli sprzecznych z przeważającymi 
normami i punktem widzenia grupy byłoby niepożądane, a być może nawet nie do pomyślenia. 
Istoty takie miałyby bardzo nikłą albo żadnej zdolności do buntu lub przeciwstawienia się celom 
społecznym. Konformizm i twarda prawda stanowiłyby normę bez potrzeby odwoływania się do 
niuansów malutkich kłamstewek (mówionych po to, aby nie sprawić komuś przykrości), które w 
normalnym   przebiegu   rozmów   pozwalają   ludziom   współżyć   harmonijnie,   bez   zgrzytów   i   bez 
ranienia uczuć innych. W takim społeczeństwie pojęcia dobra i zła nie istnieją, istnieje tylko zasada 
podporządkowania się.

Drugi   scenariusz   sugeruje,   że   społeczność   obcych   może   opierać   się   na   ograniczonej   lub 

częściowej   telepatii.   W   tego   rodzaju   społeczeństwie   jego   członkowie   mogliby   mieć   większą 
kontrolę   nad   zdolnościami   telepatycznymi.   Trudno   jest   wyobrazić   sobie   funkcjonalne 
społeczeństwo,   w   którym   wszystkie   myśli   byłyby   dostępne   wszystkim   (jak   to   ma   miejsce   w 
przypadku pierwszego scenariusza). Na przykład szumy myśli pozostałych istot utrudniałyby proces 
myślenia jednostki i stanowiłyby przeszkodę w dokładnym przekazywaniu informacji i być może 
uniemożliwiały przetrwanie gatunku. Bez istotnej zdolności odfiltrowywania tego, czego się nie 
chce,   zdolność   jednostki   do   dokładnego   i   efektywnego   wykonywania   zadań   byłaby   znacznie 
utrudniona.   Tak   więc   istnieje   prawdopodobnie   konieczność   posiadania   przez   poszczególne 
jednostki   mechanizmu   umożliwiającego   włączanie   i   wyłączanie   zdolności   telepatycznych   albo 
przynajmniej zmniejszanie i zwiększanie stopnia jej intensywności. Jest mocno prawdopodobne, że 
w celu zwiększenia przejrzystości komunikowania się obce istoty stosują metodę odfiltrowywania, 
ograniczając w ten sposób telepatię do poziomu użytecznego środka porozumiewania się.

Jednak  zdolność   podłączania   się  na  dowolnym   poziomie  do  myśli   innej   istoty  w  znacznym 

stopniu redukuje koncepcję prywatności. Mimo iż obce istoty miałyby w tym układzie znacznie 
bogatsze życie wewnętrzne, ich poczucie własnego ja i zdolność do wyrażania indywidualizmu 
byłyby   w   znacznym   stopniu   ograniczone.   Czynnik   niezwykłości   nadal   stanowiłby   raczej 
wewnętrzny, a nie zewnętrzny, sposób ekspresji i porozumiewania się i już samo to mogłoby z 
powodzeniem, jak w przypadku totalnej telepatii, ustanowić zestaw ograniczeń jednostki na rzecz 
grupy   i   w   dalszym   ciągu   pasowałoby   do   opisów   wziętych   dotyczących   ich   wzajemnych 
oddziaływań z obcymi istotami.

background image

Jakikolwiek jest w rzeczywistości stopień telepatycznych zdolności, istnieje duże prawdopodo-

bieństwo,   że   telepatia   wywiera   znaczący   wpływ   na   społeczność,   której   członkowie   stają   się 
znacznie bardziej społeczni niż prywatni, bardziej konformistyczni niż indywidualni. Nie wiadomo, 
w jakim stopniu obce istoty potrafią stosować telepatię i manipulować nią, niemniej bez względu na 
stopień   kontroli   tego   sposobu   komunikowania   się,   sugeruje   on   jeszcze   głębsze   różnice   między 
społeczeństwem obcych istot i ludzkością.

Społeczne różnice miedzy obcymi istotami i ludźmi

W ludzkim społeczeństwie znaczna część standardu życia zależy od zdolności słyszenia. Nie 

można   zakładać,   że   obce   istoty   żyjące   w   społeczeństwie   wykorzystującym   telepatię   utraciły   w 
trakcie ewolucji zdolność słyszenia - ich zdolność do porozumiewania się w ten właśnie sposób 
mogła ewoluować i rozwijać się jako normalny aspekt ich genetyki (jeśli takową mają). Niesłyszące 
społeczeństwo   pozbawione   byłoby   korzyści   związanych   z   bogactwem   doznań   wynikających   ze 
zdolności słyszenia. Cała muzyka i być może taniec, które wzbogacają i wypełniają nasze życie na 
niezliczone sposoby, a także stanowią jedne z najwcześniejszych i najważniejszych form ekspresji 
występujących we wszystkich ludzkich społeczeństwach, nie istniałyby w społeczności telepatycz-
nej. To z kolei implikuje, że obce istoty mogą nie posiadać genetycznie zdeterminowanego poczucia 
estetyki i wewnętrznych emocji wyzwalanych przez rytmiczne i melodyczne dźwięki wytwarzane 
przy użyciu uporządkowanych tonów i rytmów.

Normalne wizualne sygnały, na których polegają, zarówno głusi, jak i słyszący ludzie, nie mają 

w   telepatycznym   społeczeństwie   miejsca.   Obce   istoty   nie   używają   swoich   rąk   do  gestykulacji. 
Subtelny   i   szeroki   zakres   ekspresji   stosowany   przez   ludzi   -   cynizm,   ironia,   sarkazm, 
dramatyzowanie - zdają się być znacznie ograniczone w przypadku obcych istot, zaś cały szereg 
środków  wyrazu  w  procesie  porozumiewania  się,  który  bierze   się z  subtelnych  ruchów   twarzy 
(mimiki)   jest   u   nich   prawie   zupełnie   nieobecny.   Wzięci   nigdy   nie   wspominają   o   języku   ciała 
stosowanym przez obce istoty do przekazywania subtelnych treści i niuansów, mimo iż istnieje 
możliwość, że włączyły one te środki do swojego repertuaru komunikatów telepatycznych, przy 
czym wzięci nie są w stanie rozpoznać.

Emocje, telepatia i sztuki wizualne

Wzięci   donoszą,   że   zakres   emocjonalnych   doznań   obcych   istot   wydaje   się   być   znacznie 

ograniczony. Możliwe że telepatia ogranicza zakres emocji, które można przekazywać i odbierać. 
Cokolwiek jest tego przyczyną, opowieści wziętych wskazują, że emocjonalne życie obcych istot 
zamyka się w bardzo wąskich ramach. To, że przejawiają one jakieś emocje widać w większości 
opisów.   Daje   się   u   nich   zauważyć   satysfakcję,   podniecenie,   ograniczoną   radość,   a   nawet   do 
pewnego stopnia dumę. Mogą być również sfrustrowane, rozdrażnione, zdziwione, rozzłoszczone, a 
nawet   poirytowane.   Wzięci   opisują   czasami   obce   istoty   jako   posiadające   szczątkowe   poczucie 
humoru, zwłaszcza kiedy mają do czynienia z ludzkimi dziećmi.

Mimo, iż są zdolne do przejawiania emocji, ich zakres jest zbyt ubogi, aby były one w stanie 

pojąć   to   wszystko,   na   czym   opiera   się   nasze   codzienne   życie.   Ogólnie   mówiąc,   w   relacjach 
wziętych   brak   opisów   sytuacji,   w   których   widzieliby   śmiejące   się,   płaczące,   rozwścieczone, 
rozradowane,   urażone,   okazujące   prawdziwą   miłość   lub   przejawiające   zazdrość   obce   istoty. 
Generalnie nie wykazują one głębokiego poczucia humoru, co znajduje odzwierciedlenie w opisach 
wziętych, w których śmiejące się obce istoty należą do rzadkości. Praktycznie rzecz biorąc, każdy 
rodzaj emocji przejawia się u nich w bardzo ograniczonym zakresie. Można by oczywiście przyjąć, 
że posiadają rozwinięte emocje, które są pod ścisłą kontrolą. Biorąc jednak pod uwagę ogromną 
liczbę dostępnych opisów wzięć, wydaje się to niemożliwe, ponieważ prawie nie spotykamy się z 
opisami, w których obce istoty przejawiałyby szerszy zakres emocji. Wzięci donoszą, że potrafią 
telepatycznie wyczuć ten ograniczony zakres emocji, nawet w najtrudniejszych przypadkach, gdy 
starali   się   fizycznie   atakować   te   istoty,   odmawiali   współpracy   z   nimi   bądź   aktywnie   się   im 
przeciwstawiali,   próbując   uciec,   bić   się,   etc.   Należałoby   oczekiwać,   że   w   tych   konfliktowych 

background image

sytuacjach okażą szerszy zakres emocjonalnych reakcji, ale tak nie jest.

Jeśli   obce   istoty   rzeczywiście   posiadają   ograniczony   zakres   emocji,   to   ma   to   z   pewnością 

głębokie implikacje dla społeczności telepatycznej, w której żyją. Mimo iż mają zmysł wzroku, jest 
wątpliwe, aby bez wachlarza emocji uzupełniających wrażenia wzrokowe wykształciły bazującą na 
zmyśle wzroku formę sztuki. Tym, co rzuca się w oczy na pokładach NOLi, jest brak obrazów, 
rysunków i grafik. Brak w ich wnętrzach na ścianach intensywnych kolorów wywołujących u ludzi 
emocjonalne   reakcje.   Wzięci   donoszą   o   bardzo   małej   estetyce   pomieszczeń   znajdujących   się 
wewnątrz NOLi, jeśli w ogóle można o niej tu mówić. Pomieszczenia, korytarze, wyposażenie oraz 
większość ubiorów są funkcjonalne i wręcz klinicznie pozbawione jakiegokolwiek artystycznego 
wyrazu. Małe szaraki i większość wysokich ubierają się jednakowo (jeśli w ogóle w coś są ubrani), 
przy   czym   krój   ich   strojów   nie   wydaje   się   być   sprawą   istotną.   Wyjątkiem   są   tu   istoty 
przypominające owady, które noszą czasami togi z wysokimi kołnierzami (niektórzy wzięci donosili 
o togach obrębionych prostym wzorem). Zdarzają się również relacje mówiące o noszeniu na szyi 
amuletów z wzorem, przy czym nie wiadomo, czy mają one znaczenie dekoracyjne, czy też inne - 
polityczne, społeczne bądź technologiczne (są jakimś urządzeniem).

Brak   nosa   i   ust   u   obcych   istot   (oraz   brak   dowodów   świadczących   o   pobieraniu   przez   nie 

pożywienia w drodze absorpcji) sugeruje brak całego szeregu zmysłowych uciech, które ludzie 
zaspokajają za pomocą odpowiedniego preparowania pożywienia. Wielkie kuchnie naszego świata i 
cała związana z tym tradycja, mitologia oraz codzienna radość płynąca ze spożywania potraw, nie 
byłyby   więc   udziałem   tych   istot.   W   tej   sytuacji   zapachy   także   mogą   mieć   w   ich   przypadku 
niewielkie lub nie mieć żadnego znaczenia. Na przykład woń świeżo skoszonej trawy, kwiatów i 
cała reszta ziemskich i zwierzęcych zapachów nie istniałaby dla nich.

Przy ograniczonym zakresie emocji - w połączeniu z brakiem uszu, nosów i ust - ich społeczność 

byłaby   znacznie   bardziej   bezbarwna   od   naszej.   To   oznacza,   że   zakres   interakcji   między   nimi 
opartych   na   emocjach   byłby   ograniczony.   Zachowania   będące   przyczyną   radości,   śmiechu, 
respektu,   ekscytacji   i   tak   dalej   byłyby   bardzo   ograniczone   lub   wcale   by   nie   istniały.   W   tym 
ponurym świecie struktura społeczeństwa  byłaby bardziej  płaska i pusta od ludzkiej  i przez to 
znacznie mniej stymulująca.

Brak zmysłu estetycznego oznacza, że świat ludzkiej sztuki i twórczości artystycznej, wraz ze 

wszystkimi ich aspektami, jest nieznany i prawdopodobnie niezrozumiały dla obcych istot. Oznacza 
to   również,   że   prawdopodobnie   nie   rozumieją   one   roli,   jaką   w   życiu   ludzi   odgrywa   estetyka. 
Prowadzi to do wniosku, że pełne zrozumienie ludzkiej psychiki może być poza ich zasięgiem. 
Mogą one na zawsze pozostać outsiderami zdolnymi do tylko częściowego zrozumienia ludzkich 
motywów postępowania. (Co oczywiście nie przeszkadza im wykorzystywać ludzkie emocje do 
swoich celów).

Inaczej mówiąc, świat sztuki i estetyki, który jest treścią życia wielu ludzi, nie istnieje w świecie 

tych istot. Jest całkiem możliwe, że w ich społeczeństwie nie ma takich form sztuki, jak malarstwo, 
grafika,   fotografia,   literatura,   dramat   i   przedstawienia.   Ekscytujące   i   złożone   światy   teatru, 
rozrywki, sportu i innych poczynań opartych na ekspresji emocji nie istnieją w ich społeczeństwie. 
Jeśli tak rzeczywiście  jest, to żyją one w ponurej, pozbawionej  radości społeczności skupionej 
wyłącznie na pracy, posłuszeństwie, służebnym stosunku do grupy i podporządkowaniu autorytarnej 
hierarchii.

Telepatia a życie emocjonalne obcych istot

W społeczeństwie bazującym na telepatycznym sposobie porozumiewania się i ograniczonym 

zakresie emocji  doświadczanie uczucia, któremu na imię miłość, może być bardzo trudne. Bez 
uczucia   miłości   własnej,   które   bierze   się   z   poczucia   indywidualności,   obce   istoty   mogą   mieć 
ograniczoną   zdolność   odczuwania   tego   typu   uczuć.   Oczywiście   posiadają   zdolność   do 
wywoływania  uczucia   miłości  u  wziętych  poprzez   stymulację   nerwową  i   wzięci   często   mylnie 
sądzą, że to uczucie jest wzajemne. Chociaż wyższa wzrostem obca istota potrafi okazywać uczucie 
przypominające przyjaźń, a nawet dawać do zrozumienia, że kogoś lubi, jest jednak mało danych 
świadczących,   że   posiada   jakąkolwiek   zdolność   do   odczuwania   miłości   w   ludzkim   tego   słowa 
znaczeniu.

background image

Niezdolność obcych istot do miłości sugeruje, że ich poczucia moralności i sumienia mogą być 

inne. Odpowiada to ich wyraźnemu brakowi atrybutów indywidualnej osobowości, szczególnie u 
niższych  wzrostem  istot, o czym  mówią  relacje  wziętych.  Uzasadnia  to również  wyraźny brak 
moralnych   skrupułów   w   ich   działaniach   związanych   z   dokonywaniem   wzięć.   Dla   nich   cele 
uświęcają środki, zaś koncepcja sumienia nie wydaje się odgrywać większej roli w ich programie 
wzięć.

Racjonalizm i logika odgrywają znacznie większą rolę w ich społeczeństwie niż emocje, empatia 

i sympatia. Oznacza to, że związki, których oczekujemy we wszystkich ludzkich społecznościach, 
są nieobecne w ich społeczeństwie. Po utracie tych związków dominująca grupa uważa zwykle inną 
za wroga lub stworzenia  niższe, co sprawia, że jest  jej znacznie  łatwiej  podporządkować bądź 
wyeliminować grupę uważaną za niższą. Historia ludobójstwa wewnątrz naszej rasy wystarczająco 
ilustruje   konsekwencje   uprzedmiotowiania   i   demonizowania   innych.   Dokonywanie   wzięć   i 
eksploatowanie ludzi przez obce istoty może być oznaką właśnie takiego sposobu myślenia.

Telepatia a hybrydy

Jest   jeszcze   jeden   aspekt   społeczności   obcych   istot,   aspekt   o   szczególnym   znaczeniu   i 

zasługujący na wzmiankę. Są to istoty hybrydowe, które stanowią najwyraźniej pomost między 
ludźmi i obcymi istotami, zarówno jeśli chodzi o sposób porozumiewania się, jak i wygląd. Podczas 
gdy te bardziej podobne do obcych istot (etap wcześniejszy) porozumiewają się telepatycznie, te 
bardziej podobne do ludzi (etap późniejszy) porozumiewają się na oba sposoby - telepatycznie i 
werbalnie.  Kiedy te późniejsze  mówią za pomocą ust, są bardziej  komunikatywne i stać je na 
większą   ekspresję   niż   ich   twórców.   Można   stąd   wysnuć   wniosek,   że   im   większe   wykazują 
podobieństwo do ludzi, tym większe mają możliwości werbalnego przekazu.

Hybrydy żyją w społeczności zdominowanej przez obce istoty i tryb ich życia jest podporządko-

wany dominującej kulturze. Kiedy wzięci opisują nieporozumienia i starcia między obcymi istotami 
i hybrydami, różnice występujące między podporządkowaną społecznością o pełniejszych, bardziej 
ludzkich zdolnościach zmysłowych - słuchu, smaku, zapachu itp. - a więc o pełniejszym zakresie 
emocji, a bardziej ograniczoną społecznością obcych istot, stają się bardziej widoczne. W pewnym 
przypadku hybryda wdała się w spór z obcą istotą w sprawie użycia wziętego w szczególnego 
rodzaju projekcie. Hybrydowa istota była zaniepokojona, zła, pobudzona i uparta. Obca istota była z 
kolei chłodna, logiczna, niewzruszona i opanowana.

Jeśli emocje hybryd z późnego okresu cechuje cała gama uczuć, poczynając od miłości, a na 

nienawiści kończąc, mogą one stanowić problem dla obcych istot. W czasie jednego z wzięć obce 
istoty oświadczyły wziętemu, że miały trudności z kontrolowaniem hybryd, ponieważ ich potrzeby 
emocjonalne  stanowiły   poważny  problem,   którego   nie  potrafiły  w  pełni   zrozumieć,   dopóki  nie 
przeanalizowały swojego programu reprodukcyjnego. Jeśli to prawda, to rola emocji u hybryd rodzi 
poważny problem dla obcych istot. Nie wiadomo, jakie będą ostateczne skutki krzyżowania tych 
dwóch typów istot.

Wnioski

Obce istoty (typu owadziego oraz szaraki) są najprawdopodobniej przedstawicielami społeczeń-

stwa opartego na innych determinantach zmysłowych niż ludzkie. Ich społeczność zdaje się być 
zorientowana na grupę i pracę. Żyją w bezbarwnej społeczności, zarówno w sensie dosłownym, jak 
i przenośnym. Społeczność ta jest mniej różnorodna, posiada mniej rozrywek i mniej estetycznych 
satysfakcji   niż   ludzkość.   Na   podstawie   wyglądu   wnętrz   NOLi   wyraźnie   widać,   że   obce   istoty 
prowadzą życie poświęcone służbie i pracy, w którym jednostka podporządkowana jest grupie.

Forma porozumiewania się, jaką się posługują, odgrywa ważną rolę w regulowaniu ich życia i 

kultury.   Prywatność   i   indywidualny   sposób   wyrazu   są   tam   nieobecne   lub   mocno   ograniczone. 
Telepatia   zarówno   łączy,   jak   i   dzieli   obce   istoty   w   odmienny   niż   ma   to   miejsce   w   ludzkich 
społecznościach   sposób.   Jakość   życia   tych   istot   i   kształt   ich   społeczeństwa   jako   całości   są   w 
znacznym stopniu kształtowane przez rolę, jaką odgrywa wzajemne oddziaływanie między telepatią 

background image

i ograniczoną neurologią zmysłów. Jest to społeczeństwo, w którym człowiek czułby się obcy.

Autor: David M. Jacobs
Magazyn UFO NR 2 (50) IV-VI 2002