background image
background image

„Wojtu  i przyjaciele” 

 © Copyright by Krzysztof Basisty  

Wszelkie prawa zastrze one. Rozpowszechnianie i kopiowanie ca!o ci lub cz ci niniejszej 
publikacji  jest  zabronione  bez  pisemnej  zgody  autora.  Zabrania  si   jej  publicznego 
udost pniania w Internecie oraz odsprzeda y bez w/w zezwolenia. 

Opracowanie graficzne : Krzysztof Basisty 

Korekta : Agnieszka Dutczak – Basisty  

Tytu! ebooka: Wojtu  i przyjaciele 

Autor: Krzysztof Basisty  

Wydanie I 
ISBN 978-83-943583-0-3 

Email: 

K.Basisty@interia.pl

Kraków, Pa dziernik 2015 

background image

„Wojtu  i przyjaciele”

SPIS TRE CI 

LIMACZY PORZ DEK   

 

 

 

 

 

NIEZNAJOMY  

 

 

 

 

 

 

 

SAMOWOLNA WYCIECZKA 

 

 

 

 

 

11 

BA BAM SINIAK   

 

 

 

 

 

 

14 

PRZYJAJA

 

 

 

 

 

 

 

 

17 

SAMOLUB   

 

 

 

 

 

 

 

20 

BRUDASEK   

 

 

 

 

 

 

 

23 

MAGICZNE S!OWA 

 

 

 

 

 

 

26 

BUCIKOWE RODZE

STWO 

 

 

 

 

 

30 

SEN TO ODPOCZYNEK   

 

 

 

 

 

32 

HISTERIA 

 

 

 

 

 

 

 

 

35 

ARTOWNI  

 

 

 

 

 

 

 

39 

PODZI KOWANIA 

 

 

 

 

 

 

42

background image
background image

„Wojtu  i przyjaciele: Brudasek”

24 

Bajka  ta  opowiada  historie  kolegi  Wojtusia.  Ada ,  bo  tak  mia•  na  imi   ch•opiec,  by•  bardzo 
mi•ym  dzieckiem.  Prawie  zawsze  s•ucha•  rodziców.  Nie  protestowa•,  kiedy  kazano  mu 
posprz ta  po sobie. Nigdy nie grymasi• podczas jedzenia – zjada• wszystko prosz c o dok•adk . 
K•ad  si   bezkonfliktowo  spa ,  nie  k•ama•,  grzecznie  wita•  si   z  wszystkimi  i  nikogo  nie 
zaczepia•. Mo na by•oby powiedzie ,  e jest najgrzeczniejszym dzieckiem na  wiecie, gdyby nie 
fakt,  e  nie  lubi•  si   my .    Kar   dla  niego  by•o  samo  wej cie  do  •azienki,  a  zetkni cie  z  wod
ko czy•o si  p•aczem. Mama i tata t•umaczyli ch•opcu,  e musi dba  o czysto , bo inaczej si
rozchoruje. Ada  jednak robi• wszystko, aby unikn  mycia. Nie przeszkadza•o mu, kiedy inne 
dzieci  podczas  zabawy  odsuwa•y  si   od  niego,  bo  nie  mog•y  wytrzyma   jego  mierdz cego 
zapachu.  Jak równie , kiedy z bki, zgrzyta•y mu podczas jedzenia, poniewa  do ust dosta• si
piasek z brudnych r czek. Rodzice na si•  zaci gali synka do •azienki i z korkami w uszach myli 
go,  podczas,  kiedy  ch•opiec  wrzeszcza•  w  niebog•osy.  Jego  krzyki  by•y  tak  g•o ne,  e  ca•e 
osiedle wiedzia•o, i  nadszed• czas k pieli Adasia.  

Pewnego  dnia,  kiedy  ch•opiec  wróci•  do  domu  wieczorem,  brudny  jak  zwykle,  mam   co
zaniepokoi•o 
– Chod  tu synku i poka  si  -  zawo•a•a Adasia do siebie. 
Ch•opiec grzecznie podszed• i zdziwi• si  na widok miny mamy. 
– Co  si  sta•o? – zapyta•. 
– Adasiu twój nosek zamienia si  w ryjek – odrzek•a mama – Pewnie, dlatego  e si  nie myjesz 
– doda•a.  
Ch•opiec niedowierza• my l c,  e mama próbuje go przekona  do dbania o czysto , wbieg• do 
pokoju zamykaj c za sob  drzwi na klucz. 
– Nie dam si  umy " -  krzycza• k•ad c si  spa . 
  
Kiedy  ch•opiec  rano  wsta•  z  •ó ka,  czu•  si   inaczej  ni   zazwyczaj.  Jednak  wiedz c,  e  rodzice 
b d   chcieli  go  umy ,  ubra•  si   po  cichu  i  wymkn •    z  domu.  Dzieci  na  placu  zabaw  dziwnie 
przygl dali si  ch•opcu. 
– Wygl dasz dzi  jako  inaczej – mówili koledzy. 
Ada   przyzwyczajony  do  uwag  na  temat  jego  zapachu  i  czysto ci  nie  przejmowa•  si   zdaniem 
pozosta•ych  dzieci.  Ch•opiec  na  zabawie  w  b•ocie  sp dzi•  ca•y  dzie .  Wiedzia•,  e  rodzice 
wieczorem mieli pojecha  do dziadków i wróci• do domu dopiero po ich wyje dzie.  
–  Uda•o  si     –  ca•y  ubrudzony  po•o y•  si   do  •ó eczka  i  zasn •  czuj c  dziwne  sw dzenie  na 
ca•ym ciele.  

Rano  obudzi•  ch•opca  krzyk,  uciekaj cej  z  pokoju  mamy  Adasia.  Nie  wiedz c,  co  si   sta•o 
po•o y• si  z powrotem spa . Nagle poczu• silne uderzenie s•omianej miot•y. Szybko zerwa• si
na  nogi  i  ku  swojemu  zaskoczeniu  mia•  je  cztery.    Wszystkie  by•y  ró owe  i  zako czone 
twardymi raciczkami. Wiedzia•,  e wpad• w tarapaty, ale jeszcze nie rozumia•, dlaczego.   
– Sio, precz z pokoju mojego syna" – Wo•a•a mama Adasia przeganiaj c go miot• .  
Ch•opiec  lizgaj c  si   po  pod•odze,  niezdarnie  unika•  wymierzonych  w  niego  ciosów.  Jednak 
niektóre  dotkliwie  odczu•  na  skórze  zanim  zd y•  wybiec  z  domu.  Kiedy  znalaz•  si   ju   w 
bezpiecznym miejscu, podszed• do ka•u y i widz c swoje odbicie usiad• z wra enia, na ma•ym i 
kr conym  ogonku.  Kilka  godzin  sp dzi•  wpatruj c  si   w  obraz,  który  ukaza•a  mu  brudna  tafla 
wody.  Nie  rozumia•,  jak  to  jest  mo liwe,  e  ró owa  winka  z  p•askim  ryjkiem  i  spiczastymi 
uszami to on.  
– Nie wiem jak to si  sta•o, ale pójd  do domu i wyt•umacz  rodzicom,  e jestem ich synkiem. 
Mama zawsze powtarza•a,  e kocha mnie cho bym nie wiem, jak wygl da•   – tak my l c, Ada
ruszy• w kierunku domu.      

background image

„Wojtu  i przyjaciele: Brudasek”

25 

Niecodzienny  widok  ró owej  winki  niezdarnie  maszeruj cej  z  g•o nym  stukotem  raciczek  po 
kostce brukowej, zwróci• uwag  Wojtusia. Ciekawy ch•opiec podbieg• do zwierz tka. 
–  Ale  jeste   brudna.  Hi,  hi,  hi,  Ada   nawet  troszeczk   nie  dorównuje  ci  pod  tym  wzgl dem. 
Chod  do mnie – powiedzia• ch•opiec powoli zbli aj c si  do  winki. 
– Wojtusiu to ja – wo•a• ucieszony Ada  na widok kolegi. 
Ch•opiec ostro nie zbli a• si  do zwierz tka, nie chc  go sp•oszy .  S•ysza• jak  winka hrumka: 
hruum, hrumm, hrum. Nie wiedzia•,  e to Ada  stara si  opowiedzie  mu swoja straszn  histori . 
S•ysza• tylko  wi sk  mow , której wogule nie rozumia•.    
– Nie bój si , nic ci nie zrobi  – powiedzia• Wojtu  wyci gaj c r czki do zwierz tka.  
Adasiowi  chcia•o  si   p•aka ,  kiedy  spostrzeg•,  e  kolega  go  nie  rozumie.  By•o  mu  bardzo 
przykro,  jednak  nie  uroni•  adnej  •zy,  bo  winki  nie  potrafi   tego  robi .  Smutny  pozwoli• 
ch•opczykowi wzi  si  na r ce. 
– Jeste  pewnie g•odna – powiedzia• Wojtu  g•aszcz c po zmartwionej g•ówce  wink . 
–  Hrumum,  hrumm  –  odpowiedzia•o  zwierz tko,  kiedy  Ada   próbowa•  powiedzie ,  e  jeszcze 
dzisiaj nic nie jad•.  
–  Ale najpierw musimy ci  umy . Mo e wtedy rodzice pozwol  mi ci  zatrzyma  na zawsze –  
wyszepta• Wojtu . 
Wtedy to  winka zacz •a szarpa  si  i wyrywa  ch•opcowi z r k.  
–  Nie  uciekaj.  Je eli  ci   nie  umyjemy  nie  dostaniesz  nic  do  jedzenia  –  Wojtu   powiedzia• 
trzymaj c mocno zwierz tko. 
– Hrum? – Us•ysza• ch•opiec, kiedy Ada  prosz co zapyta• czy nie ma innego wyj cia. 
– Je eli ci  nie umyjemy to mama nawet nie wpu ci nas do domu, a tym bardziej nie przygotuje 
pysznego  niadania.  Nie  bój  si   to  nie  boli  –  Wojtu   t•umaczy•  wince,  powoli  pod aj c  do 
domu.  

Kiedy  ch•opiec  wraz  z  zwierz tkiem  znale li  si   w  •azience,  ma•e  serduszko  winki  z 
przera enia bi•o tak szybko,  e kolejne uderzenie dogania•o wcze niejsze. Jednak Ada  wiedzia•, 

e je eli nie pozwoli umy  si  Wojtusiowi, to nie dostanie nic do jedzenia. Ch•opiec w postaci 

winki podczas ca•ego mycia wyobra a• sobie, jak je pyszne  niadanie, którego g•odny brzuszek 

tak bardzo si  domaga•. 
–  Jeszcze  tylko  dok•adnie  ci   wytrzemy  –  powiedzia•  Wojtu ,  osuszaj c  owini te  r cznikiem 
mokre zwierz tko.   

Ch•opiec bardzo si  zdziwi•, kiedy w wannie zobaczy• odpadni ty ogonek  winki. Przestraszony, 

e niechc cy urwa• go zwierz tku, szybko rozwin • r cznik. Ku swojemu zaskoczeniu w wannie 

nie by•o  adnej  winki, tylko golute ki Ada . Ch•opiec opowiedzia• Wojtusiowi ca•  histori , po 
czym po yczy• ubranka kolegi i wróci• do domu, gdzie czekali na niego zmartwieni rodzice. 

Ada  zrozumia•,  e je eli nie b dzie dba• o swoj  czysto , to ponownie zamieni si  w  wink  i 
od tej pory myje si  dok•adnie ka dego dnia.    

   

background image

„Wojtu  i przyjaciele”

42 

PODZI KOWANIA 

Ca•o   bajek  zosta•a  zainspirowana  przez  moje  wspania•e  córeczki  i  w•a nie  dla 
nich je napisa•em. 

Kingusiu  i  Ma•gosiu  bardzo  wam  dzi kuje  za  to,  e  cieszy•o  was  ich  s•uchanie. 
Mam nadziej ,  e zawsze b dziecie z przyjemno ci  do nich wraca . 

Dzi kuje  równie   mojej  wspania•ej  onie,  która  to  nie  tylko  nie  zanegowa•a 
szale stwa w tym zawartego, ale tak e pomog•a w jego realizacji.  

Kocham Was wszystkie i zawsz  b d ... 

Na zawsze tylko Wasz 

Krzysztof  

background image

„Wojtu  i przyjaciele”

43 

Rodzice na ca•ym  wiecie staraj  si  dobrze wychowywa  swoje pociechy. Wpoi
im  nie  tylko  najlepsze  wzorce,  ale  tak e  wskaza   dobr   drog   w  kszta•towaniu 
odpowiednich  postaw 

yciowych.  Jednak  ka dy  z  nas,  rodziców  wie, 

wychowanie ma•ego cz•owieka to do  trudne i cz sto skomplikowane zadanie. 

„ Wojtu  i przyjaciele” to zbiór fascynuj cych i barwnych bajek z mora•ami, które 
w przyjemny i atrakcyjny sposób ucz  nasze skarby,  odpowiedzialno ci za swoje 
post powanie  oraz  radzenia  sobie  w  ró nych  sytuacjach  spo•ecznych  i 
problemowych. 

Pami tajmy, 

e  czytaj c  dziecku,  nie  tylko  pobudzamy  jego  aktywno

poznawcz ,  ale  przede  wszystkim  rozwijamy  wyobra ni ,  kszta•tuj c  cechy 
charakteru. 

Mi•ego czytania dla rodziców i s•uchania z zaciekawianiem dzieciom  yczy: 

Krzysztof Basisty 

background image

,6%1

            

background image