background image

Erotyczny upadek. Skandalistka z 

haremu 

 

Miała 19 lat, kiedy pokochała "dożywotniego przywódcę", ale stała się tylko jedną z wielu kobiet w 
jego haremie. Jej wybranek za swoje skandaliczne romanse zapłacił wysoką cenę. Ale dla niej to nie 
był koniec. Stała się celebrytką, jako 50-latka pozowała do erotycznych zdjęć.  

Naoko, później znana jako Dewi, miała 19 lat, kiedy pokochała ojca-założyciela niepodległej 
Indonezji. Mogła liczyć na jego wzajemność, ale nie miała go na wyłączność. Sukarno był bowiem 
niepoprawnym kobieciarzem. 

"Dawał mi wiele miłości. W każdej chwili, każdego dnia. Dzisiaj mężczyźni są leniwi, myślą że 
wystarczy do kobiety zadzwonić. Może dlatego już nigdy potem nie wyszłam za mąż" – mówiła po 
latach Dewi Sukarno. 

Jej wspomnienie o indonezyjskim prezydencie jako o "tym jedynym" jest jednak cokolwiek mylące. 
Dewi, Japonka wcześniej znana jako Naoko Nemoto, po poznaniu Sukarno trafiła bowiem do istnego 
haremu. Nie bez powodu zachodnie media mówiły o prezydencie z Dżakarty jako o "wielkim 
uwodzicielem". 

Odwiedzał domy publiczne, zwłaszcza za młodu. Miał niezliczone ilości kochanek, poznawanych przy 
przeróżnych okazjach. Jeśli zaś idzie o żony, Dewi miała po prostu zostać kolejną z nich – w tamtym 
czasie trzecią, z kolei piątą, a w ostatecznym bilansie: jedną z najprawdopodobniej dziesięciu. 

Jak się kształtowała lista podbojów Sukarno? 

Rozwodnik, kochanek, wygnaniec 

Miał 19 lat, kiedy wziął pierwszy ślub (1920). Panna młoda, Siti Oetari, była córką jednego z 

14 paź, 09:27  
Źródło: Onet 

 

Dewi Sukarno, znana wcześniej jako Naoko Nemoto w 1982 r. na Bali, fot. Getty Images/FPM

Page 1 of 3

Aktualność - drukowanie - Onet Wiadomości

2011-10-18

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/4880495,wiadomosc-drukuj.html

background image

pierwszych mentorów Sukarno, jeśli idzie o sprawę niepodległości Indonezji. Małżeństwo pod takim 
patronatem nie przetrwało jednak nawet roku. 

Pojawiła się na horyzoncie Inggit Garnasih – żona właściciela pensjonatu, w którym Sukarno 
pomieszkiwał jako student. Była od niego o 13 lat starsza, ale to jej nie przeszkodziło wziąć dlań 
rozwód. 

Pod koniec lat 20. stał się wreszcie Sukarno jednym z liderów ruchu niepodległościowego. 
Współzakładał Narodową Partię Indonezji (PNI) i został jej pierwszym przywódcą. Na działaczy partii 
spadły represje ze strony holenderskich władz kolonialnych. Sukarno trafił do więzienia, ale na 
wolność – odsiedziawszy rok z czteroletniego wyroku – wyszedł w glorii męczennika. 

Pracując jako architekt, nadal zajmował się podziemną działalnością. W końcu gubernator 
Holenderskich Indii Wschodnich administracyjnie zesłał go na zachodnie wybrzeże Sumatry. Tam 
Sukarno poznał szefa lokalnego "oddziału" islamskiej organizacji Muhammadiyah. 

Przede wszystkim jednak: spotkał Sukarno jego 15-letnią córkę – uroczą Fatmawati. Zaczął się 
gorący romans, usprawiedliwiany tym, że żona Inggit w ciągu kilkunastoletniego pożycia nie mogła 
dać mu dzieci. 

Ojciec-założyciel i wódz-uwodziciel 

Wybuch wojny na Pacyfiku zastał Sukarno właśnie na Sumatrze. Lider niepodległościowców zamierzał 
wykorzystać japońską inwazję, by wygnać Holendrów z archipelagu – z kolei nowi najeźdźcy 
zamierzali go uczynić twarzą okupacyjnego porządku, by móc korzystać z siły roboczej na wyspach. 

Oto charakterystyczny przykład tego splotu zależności: Sukarno zamieszkał w Dżakarcie (1943) w 
domu, który był podarunkiem od japońskich władz okupacyjnych i który odebrano najpierw 
holenderskim właścicielom. Ale w tym samym domu miała zostać później podpisana Deklaracja 
Niepodległości Indonezji. W sierpniu 1945 r. upadek Japonii był kwestią dni – władza leżała już na 
ulicy i Indonezyjczycy musieli się po nią tylko schylić. 

Holendrzy próbowali jeszcze siłą przywrócić do życia truchło Holenderskich Indii Wschodnich. Bez 
skutku – międzynarodowy nacisk storpedował te starania. Po czterech latach od zakończenia wojny 
na Pacyfiku Indonezja była wreszcie suwerenna. Rachuby Sukarno-polityka okazały się słuszne – 
został pierwszym prezydentem państwa. 

A w tle Sukarno-kobieciarz kontynuował swe podboje. Miał już wtedy za sobą ślub z Fatmawati. Inggit 
nie chciała zaakceptować jego poligamicznych skłonności, więc dostała rozwód, dom w Bandungu i 
dożywotnie uposażenie. 

Fatmawati urodziła piątkę dzieci, ale i ona miała zostać odstawiona na boczny tor. W 1954 r. Sukarno 
poznał na przyjęciu Hartini, 30-letnią wdowę. Fatmawati była wściekła, zostawiła męża i dzieci. Obyło 
się jednak bez rozwodu – po prostu Hartini zaczęła się pojawiać w roli pierwszej damy… 

19-latka z Tokio czyli dyplomacja i łowy 

"Ludzie świata, którym brakowało głosu, odzyskali mowę" – mówił Sukarno (zawsze był zresztą 
świetnym oratorem), otwierając słynną konferencję w Bandungu. Wraz z powstaniem tzw. ruchu 
państw niezaangażowanych nazwisko indonezyjskiego prezydenta stało się na świecie głośne. Zaczęła 
się wymiana dyplomatycznych uprzejmości i podróże do światowych stolic. 

Nie zamierzał przy tym rezygnować ze swojej pasji kobieciarza. Kiedy w połowie lat 50. odwiedził 
USA, na miejscu ubolewał ponoć, że rozminął się z Avą Gardner. Niedługo później udał się z wizytą do 
Związku Radzieckiego. Tam jego towarzyszką w samolocie Aerofłotu była piękna, jasnowłosa 
"stewardessa i tłumaczka" Walentyna. 

Wreszcie udał się z państwową wizytą do Japonii. To tam poznał 19-letnią Naoko. Zachodnie gazety 
spekulowały później, że była wtedy gejszą czy też hostessą w nocnym klubie – ona sama twierdziła, 
że w tamtym czasie studiowała i występowała na estradzie. 

"Poprosił mnie, bym została jego natchnieniem, jego siłą, radością jego życia. Pomyślałam: choćbym 
miała żyć przez sto lat, nigdy już nie usłyszę takiej propozycji" – wspominała już wiele lat po śmierci 
samego Sukarno. 

Kiedy się poznali, był od niej dokładnie trzy razy starszy. 

Miłość w czasach przewrotu 

Page 2 of 3

Aktualność - drukowanie - Onet Wiadomości

2011-10-18

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/4880495,wiadomosc-drukuj.html

background image

Copyright 1996-2011 Grupa Onet.pl SA  

Naoko szybko została kochanką indonezyjskiego prezydenta, a wkrótce dołączyła do jego "galerii" żon 
pod nazwiskiem: Ratna Sari Dewi Sukarno. Nie zżymała się na to, że nie miała męża na wyłączność – 
ulegała fascynacji: "Jeśli miałby stanąć pomnik Sukarno, mogłabym być choćby jednym z kamieni w 
jego cokole". Owocem ich małżeństwa była córka Kartika. 

Szczęście miało trwać kilka lat. Od początku niepodległości wstrząsały Indonezją krwawe nieraz 
niepokoje i wewnętrzne konflikty – trwało przeciąganie liny między wojskowymi, komunistami a 
islamistami. Sukarno próbował utrzymywać się przy władzy, wygrywając jednych przeciw drugim, ale 
niebezpiecznie zdryfował w stronę komunistów. 

"Sterowana demokracja" i kult jednostki najpierw wyniosły Sukarno do godności "dożywotniego 
prezydenta". W końcu zostały zmiecione przez zamach stanu, firmowany przez generała Suharto. 

Obalenie dotychczasowego władcy miał jeszcze usankcjonować parlament. Zarzucono więc Sukarno 
nie tylko zaniechania w gospodarce i to, że pozwolił na rozrost wpływów komunistycznych. 
Wyciągnięto mu przede wszystkim "moralny upadek", czyli po prostu: kobieciarstwo. 

Warto tu wspomnieć, że spotykał się z podobnymi zarzutami jeszcze w czasach walki o niepodległość. 
Wtedy, na przełomie lat 20. i 30., był przecież stałym bywalcem domów uciech w Bandungu. Oburzało 
to jego towarzyszy, w większości bogobojnych muzułmanów. Mówiono, że jego reputacja zaszkodzi 
ruchowi niepodległościowemu – Sukarno ripostował wówczas, że jego życie osobiste należy tylko do 
niego. 

Po latach z tych zarzutów, skądinąd przecież prawdziwych, ukręcono na jego plecy polityczny bat. 
Sukarno trafił do aresztu domowego. Ale lista jego kochanek i żon wcale nie była jeszcze zamknięta – 
znalazło się na niej w międzyczasie kilka jeszcze kobiet, m.in. Yurike Sanger czy Kartini Manoppo. 
Jedna z ostatnich, Heldy Djafar, była młodsza od niego o 46 lat. Kiedy Sukarno zmarł w 1970 r. na 
niewydolność nerek, jego harem poszedł w rozsypkę. 

Zdjęcia, przyjęcia i skandale 

Co się dalej działo z Dewi Sukarno? 

Po śmierci męża podróżowała po całym świecie: od Dżakarty do Nowego Jorku, od Paryża do Tokio. 
Zapraszano ją na przyjęcia do ekskluzywnych kurortów, bo była towarzyską ciekawostką – działała i 
magia nazwiska, i jej nieprzeciętna uroda. 

Jeszcze w latach 90. – a więc jako 50-latka – pozowała, z artystycznymi tatuażami na ciele, do 
półnagich zdjęć. "To nie była sesja jak do Playboya, za to miała dużo wspólnego ze sztuką" – 
tłumaczyła. Choć zdjęcia ukazały się tylko w jej rodzimej Japonii, w Indonezji natychmiast zabroniono 
ich dystrybucji. Zarzucano jej, że kala nazwisko i dziedzictwo Sukarno. 

Wplątała się jeszcze w tym czasie w kilka towarzyskich skandali – takich jak np. scysja z córką 
eksprezydenta Filipin. Wieńcząc wymianę złośliwości, Dewi rozbiła jej na twarzy kieliszek wina, co 
skończyło się dla ofiary interwencją chirurga i założeniem 37 szwów. Wdowa po Sukarno trafiła na 
ponad miesiąc do więzienia. 

Zajmuje się działalnością dobroczynną i proekologiczną. Kilka lat temu zaczęła firmować linię 
wyrobów jubilerskich i kosmetyków. Choć jest celebrytką z trochę innej epoki, nazwisko nadal z 
pewnością otwiera przed nią wiele drzwi. 

Page 3 of 3

Aktualność - drukowanie - Onet Wiadomości

2011-10-18

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/4880495,wiadomosc-drukuj.html