background image

WSPÓŁCZESNE LECZENIE REUMATOIDALNEGO ZAPALENIA STAWÓW

 

Current management of rheumatoid arthritis 

Mark C. Genovese, 

Stanford University,  

Komentarz: John S. Davis IV, 

University of Virginia 

OPIS PRZYPADKU 1

 

44-letnia kobieta została skierowana do reumatologa z powodu utrzymującego się od dwóch miesięcy bólu dłoni 
i  stóp.  Dolegliwości  bólowe  i  obrzęk  stawów  międzypaliczkowych  bliższych  i  śródręczno-paliczkowych  oraz 
śródstopno-paliczkowych  narastały  stopniowo.  Chora  zaobserwowała  także  nasilającą  się  sztywność  poranną 
stawów,  która  trwała  przez  dwie  godziny  i  ustępowała  po  gorącym  natrysku  lub  zmuszeniu  się  do  wykonania 
jakichś czynności rękoma, na przykład przygotowania śniadania. W ciągu dnia wykonywane czynności nasilały 
ból.  Niekiedy  czuła  dyskomfort  i  sztywność  kolan,  ale  znacznie  mniej  nasilone  niż  w  obrębie  dłoni  i  stóp. 
Kobieta  od  dwudziestu  lat  pracowała  jako  pomoc  domowa,  a  teraz  z  trudem  wykonywała  swoje  obowiązki. 
Próbowała  stosować  sprzedawany  bez  recepty  ibuprofen  i  paracetamol,  ale  żaden  z  tych  leków  nie  przynosił 
odczuwalnej 

ulgi. 

Chora  nie  zgłaszała  podwyższonej  ciepłoty  ciała,  owrzodzeń  aftowych,  zapalenia  błon  surowiczych,  zaburzeń 
neurologicznych,  chorób  nerek  ani  nadwrażliwości  na  światło.  Wywiad  osobniczy  i  rodzinny  był  nieobciążony. 
W  badaniu  przedmiotowym  stwierdzono  znaczne  podwyższenie  ucieplenia  i  obrzęki  obu  nadgarstków  z 
ograniczeniem  ruchów  zginania  i  prostowania.  Obustronnie  występowały  niewielkie  symetryczne  obrzęki  w 
stawach międzypaliczkowych bliższych i śródręczno-paliczkowych. Zwracała uwagę wyraźna bolesność uciskowa 
przodostopia. 
Wyniki  badań  laboratoryjnych  były  następujące:  liczba  krwinek  białych  6,5  tys./mm3,  w  rozmazie  59% 
leukocytów  wielojądrzastych,  31%  limfocytów,  hematokryt  38,3%,  liczba  płytek  275  tys./mm3,  BUN  (azot 
mocznika  we  krwi)  11  mg/dl,  stężenie  kreatyniny  w  surowicy  0,7  mg/dl,  aminotransferaza  asparaginianowa 
(AspAT)  22  j/l,  aminotransferaza  alaninowa  (AlAT)  16  j/l.  W  surowicy  nie  stwierdzono  obecności  przeciwciał 
przeciwjądrowych  ani  czynnika  reumatoidalnego,  opad  krwinek  czerwonych  wynosił  39  po  godzinie.  Badanie 
ogólne moczu było prawidłowe. 

Chora  cierpi  na  reumatoidalne  zapalenie  stawów.  Jej  choroba  ma  przebieg  dość  typowy.  Reumatoidalne 
zapalenie stawów częściej dotyczy kobiet niż mężczyzn. Może wystąpić w każdym wieku, ale zazwyczaj zaczyna 
się między 40. a 60. r. ż. Choroba na ogół rozwija się stopniowo i podstępnie w ciągu dni/tygodni. Najczęściej 
jako pierwsze zostają zajęte małe stawy dłoni i stóp. Chora może mieć wrażenie, że cisną ją buty lub odczuwać 
ból  podczas  chodzenia  na  wysokich  obcasach.  Dłonie  wydają  się  spuchnięte,  ale  jest  to  niezauważalne  dla 
innych. 

Może 

mieć 

trudności 

wkładaniem 

zdejmowaniem 

pierścionków. 

Wielu  chorych  na  reumatoidalne  zapalenie  stawów  we  wczesnym  okresie,  zanim  zasięgnie  porady  lekarskiej, 
stosuje leki dostępne bez recepty. Obraz kliniczny choroby jest wtedy często niejasny, więc lekarz pierwszego 
kontaktu 

może 

po 

prostu 

zalecić 

niesteroidowy 

lek 

przeciwzapalny 

okresową 

kontrolę. 

Na początku choroby proces zapalny może dotyczyć stawów tylko po jednej stronie ciała, ale po upływie tygodni 
lub  miesięcy  zwykle  ma  tendencję  do  lokalizacji  obustronnej.  Tak  jak  w  opisywanym  przypadku,  chory  może 
odczuwać sztywność Đ typowy objaw choroby, i skarżyć się na ogólne zmęczenie i osłabienie. W końcu objawy 
stają się coraz bardziej jawne, występuje zapalenie błony maziowej z obrzękiem i tkliwością zajętych stawów. 
Z  upływem  czasu  choroba  staje  się  coraz  bardziej  zauważalna  i  oczywista  dla  otoczenia  chorego.  W  badaniu 
przedmiotowym  typowo  stwierdza  się  zajęcie  małych  stawów  dłoni  i  stóp.  W  obrębie  dłoni  charakterystyczne 
jest  zajęcie  stawów  międzypaliczkowych  bliższych  i  śródręczno-paliczkowych  z  wyłączeniem  stawów 
międzypaliczkowych  dalszych.  Zdjęcie  rtg  na  tym  etapie  choroby  może,  choć  nie  musi  wykazywać  odchyleń. 
Niektórzy chorzy mają prawidłowe radiogramy, podczas gdy u innych już po pół roku do roku trwania choroby 
widoczne 

są 

nadżerki 

czasem 

zwężenie 

przestrzeni 

stawowych. 

Badania  laboratoryjne  wykonane  na  początku  choroby  nie  zawsze  potwierdzają  rozpoznanie.  U  wielu  chorych 
nie stwierdza się czynnika reumatoidalnego w surowicy w pierwszym okresie choroby, u prawie 30% stale jest 
nieoznaczalny.  Odczyn  opadania  krwinek  czerwonych  na  początku  choroby  nie  musi  być  przyspieszony.  Może 
nie 

wzrastać 

przez 

wiele 

tygodni 

lub 

nawet 

miesięcy. 

W  diagnostyce  różnicowej  należy  wykluczyć  toczeń  rumieniowaty  układowy  (tru,  SLE).  U  opisywanej  chorej 
brak  objawów  tocznia,  takich  jak  nadwrażliwość  na  światło,  zmiany  skórne,  zajęcie  narządów  wewnętrznych, 
czyni  tę  diagnozę  mało  prawdopodobną.  Ważne  jest  także  wykluczenie  zapalenia  wątroby  typu  B  lub  C  oraz 
zakażenia parwowirusem B19. 

Do ustalenia rozpoznania rzs konieczne jest spełnianie przynajmniej czterech z siedmiu następujących kryteriów 
klinicznych:  

 

Sztywność poranna trwająca przynajmniej godzinę, choć nawet sztywność trwająca powyżej 30 
minut  sugeruje  chorobę  zapalną.  Wyznacznikiem  choroby  zapalnej  stawów  jest  ustępowanie 
porannej  sztywności  po  podjęciu  aktywności.  Dalsze  codzienne  zajęcia  nasilają  dolegliwości  i 
ból.  

 

Obrzęki trzech lub więcej stawów jednocześnie.  

background image

 

Obrzęki  drobnych  stawów  rąk  Đ  międzypaliczkowych  bliższych,  śródręczno-palcowych  lub 
nadgarstka.  

 

Symetryczne  zapalenie  stawów.  Z  początku  mogą  być  zajęte  stawy  tylko  po  jednej  stronie 
ciała, ale zapalenie stawów ma tendencję do rozprzestrzeniania się na drugą stronę ciała.  

 

Nadżerki lub odwapnienia na zdjęciu rtg dłoni.  

 

Podskórne guzki reumatoidalne.  

 

Dodatni wynik badania w kierunku czynnika reumatoidalnego.  

Opisywana  kobieta  spełniała  cztery  pierwsze  kryteria  już  we  wczesnym  okresie  choroby.  Czy  w  takiej 
sytuacji  należało  wykonywać  zdjęcia  rtg?  Tak,  bo  służą  wielu  celom.  Po  pierwsze,  są  punktem 
odniesienia. Po roku czy dwóch lekarz może zlecić kolejne zdjęcie rtg, aby ocenić postęp choroby. Może 
to  nastąpić  niezależnie  od  klinicznych  jej  przejawów.  Nawet  u  chorych,  którzy  dobrze  reagują  na 
leczenie, mogą postępować zmiany widoczne na zdjęciu rtg. Po drugie, jeśli już występują nadżerki lub 
zwężenie  przestrzeni  stawowych,  obrazowanie  rtg  pomaga  przewidzieć  przebieg  choroby  i  ustalić 
strategię 

leczenia. 

Lekarz  pierwszego  kontaktu  powinien  brać  pod  uwagę  możliwość  reumatoidalnego  zapalenia  stawów 
nawet  w  sytuacji,  gdy  chory  nie  spełnia  czterech  z  siedmiu  kryteriów  klinicznych.  Jeżeli  objawy 
przemawiają  za  reumatoidalnym  zapaleniem  stawów,  należy  rozważyć  konsultację  specjalistyczną.  W 
ostatnich  kilku  latach  kładzie  się  duży  nacisk  na  wczesne  rozpoznawanie,  ponieważ  wiadomo,  że  u 
niektórych  chorych  dość  szybko  dochodzi  do  funkcjonalnego  i  radiologicznego  pogorszenia 
powodującego  znaczne  upośledzenie  codziennej  aktywności.  Im  wcześniej  ustalone  rozpoznanie  i 
wdrożone  leczenie  modyfikujące  przebieg  choroby,  tym  lepsze  rokowanie,  zarówno  długo-  jak  i 
krótkoterminowe.  

Przypadek 

1: 

Leczenie

 

Rozpoczęto leczenie metotreksatem podawanym doustnie, początkowo w dawce 7,5 mg tygodniowo, przez trzy 
miesiące  stopniowo  zwiększanej  do  20  mg  tygodniowo.  Testy  wątrobowe  pozostały  w  granicach  normy  i  nie 
obserwowano  istotnych  działań  niepożądanych.  Objawy  choroby  ustąpiły  jednak  tylko  w  niewielkim  stopniu. 
Reumatolog rozważał zastosowanie jednego z nowszych leków przeciwreumatycznych (leflunomid, etanercept, 
infliksimab),  ale  ubezpieczyciel  chorej  odmówił  opłacenia  takiego  leczenia,  zanim  nie  okaże  się  nieskuteczna 
terapia  co  najmniej  dwoma  uznanymi  lekami  modyfikującymi  przebieg  choroby.  W  rezultacie  do  leczenia 
włączono  hydroksychlorochinę  i  sulfasalazynę.  W  ciągu  trzech  miesięcy  nastąpiła  wyraźna  poprawa. 
Dwie  dekady  temu  tacy  chorzy  jak  opisywana  pacjentka  byli  zazwyczaj  leczeni  niesteroidowymi  lekami  prze- 
ciwzapalnymi  dopóki  nie  wystąpiło  uszkodzenie  stawów  lub  wyraźne  nasilenie  objawów  choroby.  W  ostatnich 
10-15  latach  reumatolodzy  bardziej  zdecydowanie  rozpoczynają  leczenie  środkami  modyfikującymi  przebieg 
choroby  w  jej  wczesnych  stadiach.  Najważniejsze  ze  stosowanych  dziś  leków  to  hydroksychlorochina, 
sulfasalazyna  i  metotreksat.  Sole  złota,  choć  nadal  dostępne,  są  stosowane  rzadko,  zwłaszcza  doustnie. 
Zaprzestano stosowania D-penicylaminy z powodu jej działań niepożądanych. Inne leki, takie jak cyklosporyna, 
są 

zarezerwowane 

przede 

wszystkim 

dla 

terapii 

skojarzonej. 

Możliwości  leczenia  reumatoidalnego  zapalenia  stawów  w  ciągu  ostatnich  dwóch  lat  znacznie  się  zwiększyły. 
Wprowadzenie  leflunomidu,  inhibitora  syntezy  pirymidyny,  rozszerzyło  możliwości  w  początkowej  terapii.  We 
wczesnych  postaciach  choroby  może  być  też  stosowany  etanercept,  białko  złożone,  które  hamuje  kaskadę 
zapalenia łącząc się z czynnikiem martwicy nowotworów (TNF-a). Inny inhibitor TNF-a Đ infliksimab Đ mógłby 
prawdopodobnie działać skutecznie we wczesnych stadiach choroby, ale obecnie ogranicza się jego stosowanie 
do  opornych  postaci  choroby,  przy  których  jest  łączony  z  lekami  tradycyjnymi,  takimi  jak  metotreksat. 
Zarówno  leflunomid,  jak  i  etanercept  poprawiają  czynność  zajętych  stawów  i  są  dowody  na  to,  że  opóźniają 
postęp dostrzegalnych radiologicznie zmian.  Przemawia to za stosowaniem tych leków we wczesnych stadiach 
choroby,  zwłaszcza  w  przypadkach  o  szczególnie  agresywnym  i  destrukcyjnym  przebiegu.  Tradycyjne  leki 
modyfikujące przebieg choroby także zwalniają dostrzegalny radiologicznie postęp zmian i są przy tym znacznie 
tańsze  niż  nowsze  leki.  Dlatego  niektóre  towarzystwa  ubezpieczeniowe  wymuszają  ograniczenie  stosowania 
nowszych  środków.  Zgadzają  się  na  opłacenie  leczenia  inhibitorem  TNF-a  tylko  wtedy,  gdy  terapia  trzema 
tradycyjnymi 

lekami 

nie 

daje 

poprawy. 

W  miarę  zwiększania  się  liczby  dowodów  potwierdzających  skuteczność  nowych  leków  restrykcje  te  ulegają 
rozluźnieniu.  Badania  Early  Rheumatoid  Arthritis  dowiodły  np.  skuteczności  etanerceptu  we  wczesnej  postaci 
choroby. 

Lek 

ten 

został 

zatwierdzony 

przez 

FDA 

do 

wczesnego 

leczenia 

rzs. 

Lekarze, których możliwości wyboru są ograniczone do leków tradycyjnych, zadają sobie pytanie, czy rozpocząć 
leczenie  od  monoterapii,  czy  kilkulekowego  skojarzenia.  Możliwe  terapie  złożone  to  hydroksychlorochina  z 
sulfasalazyną  lub  metotreksatem,  sulfasalazyna  z  metotreksatem  albo  skojarzenie  wszystkich  tych  trzech 
leków. 
Wybór początkowej terapii może być trudny. Nie chcemy stosować więcej leków niż to konieczne, ale chcemy 
działać  na  tyle  zdecydowanie,  żeby  poprawić  sprawność  chorego  i  zapobiec  rozwojowi  destrukcji  stawów,  a 
dzięki  temu  zminimalizować  ich  uszkodzenie  funkcjonalne  i  ograniczyć  długoterminowe  koszty  leczenia. 
Najczęściej  stosowaną  dziś  strategią  jest  rozpoczęcie  leczenia  samym  metotreksatem.  Aby  zminimalizować 
ryzyko uszkodzenia wątroby, chory musi się jednak zgodzić na abstynencję alkoholową (lub sporadyczne tylko 
spożywanie 

alkoholu). 

Większość reumatologów  nie rozpoczyna  monoterapii  od  hydroksychlorochiny,  wyjątkiem  może  być  choroba o 
łagodnym przebiegu. Ja zazwyczaj łączę hydroksychlorochinę z metotreksatem lub sulfasalazyną. Możliwe jest 
też  rozpoczęcie  leczenia  od  samej  sulfasalazyny,  choć  w  Stanach  Zjednoczonych  podejście  takie  spotyka  się 
rzadziej 

niż 

Europie. 

W  przeszłości  dawka  metotreksatu  u  opisywanej  chorej  (7,5  mg  tygodniowo)  byłaby  zwiększana  stopniowo  w 

background image

ciągu 6 miesięcy lub nawet roku. Obecnie reumatolodzy podnoszą dawki szybciej: zaczynają od ponad 10 mg 
tygodniowo  i  w  ciągu  2-3  miesięcy  zwiększają  do  20  mg  lub  nawet  25  mg  tygodniowo. 
Szybkie  podnoszenie  dawek  wymaga  częstszej  kontroli.  Ja  szukam  objawów  niepożądanych  w  postaci 
upośledzenia czynności wątroby, owrzodzeń, zmęczenia, mdłości lub dyskomfortu po pierwszych 24 godzinach 
od  przyjęcia  leku.  Po  dwóch  tygodniach  stosowania  można  zwiększyć  dawkę  do  12,5  mg.  Potem  zazwyczaj 
chorzy  zgłaszają  się  po  czterech  tygodniach.  Jeśli  nie  ma  istotnej  poprawy,  dawka  leku  może  zostać 
podwyższona  do  15-17,5  mg.  Po  czterech  kolejnych  tygodniach,  jeśli  chory  nadal  nie  odpowiada  na  leczenie, 
dawkę 

leku 

zwiększa 

się 

do 

20-25 

mg. 

Badania  kliniczne  wykazują,  że  ok.  50%  chorych  odpowiada  na  monoterapię  metotreksatem.  Średni  stopień 
poprawy  wynosi  jednak  około  25%.  Liczba  czułych  lub  obrzękniętych  stawów  zmniejsza  się  np.  z  20  do  16. 
Kilka lat temu monoterapię prowadzono od sześciu miesięcy do roku i dopiero wtedy, jeśli nie zaobserwowano 
poprawy,  zmieniano  lek  na  inny.  Dzisiaj,  jeśli  odpowiedź  na  leczenie  odpowiednią  dawką  leku  jest 
niewystarczająca,  dodaję  następny  lek  Đ  hydroksychlorochinę,  sulfasalazynę  lub,  jeśli  to  możliwe,  etanercept, 
infliksimab lub leflunomid. Można rozważać zmianę leku na jeden z nowszych, ale jeśli nastąpi pewna poprawa i 
nie  ma  objawów  niepożądanych,  większość reumatologów raczej  dodaje  nowy  lek  niż  zmienia  dotychczasowy. 
Można  dodać  hydroksychlorochinę  w  dawce  400  mg/24  h  lub  2  x  200  mg/24  h.  Sulfasalazyna  jest  zwykle 
dodawana w dawce początkowej 500 mg raz lub dwa razy na dobę, podwyższanej stopniowo do 2 x 1 g/24 h. 
Zalecany sposób podwyższania to jedna tabletka na dobę przez pierwszy tydzień, jedna tabletka dwa razy na 
dobę przez drugi tydzień, jedna tabletka rano i dwie wieczorem przez trzeci tydzień i w końcu dwie tabletki dwa 
razy 

na 

dobę 

czwartym 

tygodniu 

następnych. 

U chorych leczonych kilkoma lekami zazwyczaj stosuję ten sam schemat monitorowania działań niepożądanych 
jak  przy  metotreksacie.  Zlecam  wykonanie  morfologii  i  oznaczenie  aktywności  enzymów  wątrobowych  i 
poszukuję oznak mielosupresji. Inne leki nie wymagają tak częstego monitorowania jak metotreksat, ale przy 
okazji 

wizyty 

chorego 

kontroluję 

wszystkie 

parametry. 

Opisywana chora odpowiedziała na terapię potrójną. Przy braku istotnej poprawy po trzech miesiącach leczenia 
skojarzonego lekarz ma dobrą podstawę kliniczną do wdrożenia leczenia antycytokinami, ale może mieć pewne 
problemy 

przekonaniem 

płatników 

co 

do 

niezbędności 

zastosowania 

tych 

środków. 

Jeśli chory dobrze odpowiada na leczenie lekami modyfikującymi przebieg choroby, lekarz powinien pomyśleć o 
zmniejszeniu  dawek  lub  stopniowym  wycofywaniu  kolejnych  leków.  Celem  jest  utrzymanie  minimalnej  terapii 
pozwalającej kontrolować chorobę. U opisywanej chorej może to być zmniejszenie lub wycofanie w przyszłości 
sulfasalazyny lub hydroksychlorochiny. 

EDUKACJA I ŚRODKI ZARADCZE

 

Na  pierwszej  wizycie  reumatolog  powinien  zapoznać  chorego  z  istotą  jego  schorzenia.  Pacjenci  powinni 
wiedzieć,  że  reumatoidalne  zapalenie  stawów  jest  chorobą  na  całe  życie.  Obecnie  stosowane  leczenie  może 
przynieść 

znaczną 

poprawę, 

ale 

całkowite 

wyleczenie 

jest 

mało 

prawdopodobne. 

Chorzy powinni wiedzieć, jak ważne jest unikanie urazów i ucisku w obrębie zajętych stawów oraz fizykoterapia 
i  terapia  zajęciowa  mająca  na  celu  wzmocnienie  struktur  okołostawowych,  co  przynosi  zmniejszenie  bólu 
stawów  i  poprawę  ich  czynności.  Konieczne  jest  także  szkolenie  na  temat  leczenia.  Chorzy  muszą  poznać 
możliwe powikłania i toksyczne działania przyjmowanych leków. Powinni mieć świadomość, jak powolne jest ich 
korzystne działanie modyfikujące przebieg choroby Đ powtarzam im to tygodniami, a nawet miesiącami, aż do 
pojawienia się pierwszych efektów i zalecam leki wspomagające. Właściwie wszyscy chorzy na rzs otrzymują na 
początku  działające  przeciwbólowo  i  przeciwzapalnie  NLPZ  przynoszące  krótkotrwałą  poprawę.  Często 
stosowane 

są 

też 

niskie 

dawki 

glikokortykosteroidów 

(np. 

prednizon 

do 

7,5 

mg/24 

h). 

Ze  względu  na  przyjmowanie  niesteroidowych  leków  przeciwzapalnych  chorym  na  reumatoidalne  zapalenie 
stawów  grożą  powikłania  żołądkowo-jelitowe,  zwłaszcza  że  są  to  przeważnie  osoby  starsze,  z  chorobami 
współistniejącymi,  przyjmujące  glikokortykosteroidy,  niektóre  z  chorobą  wieńcową  w  wywiadzie.  Stosowanie 
inhibitorów  cyklooksygenazy  2  pozwala  zmniejszyć  to  ryzyko,  choć  nie  zawsze  bezpieczeństwo  dorównuje 
skuteczności.  Żaden  z  niesteroidowych  leków  przeciwzapalnych  nie  wpływa  na  przebieg  choroby,  nie  hamuje 
dostrzegalnego  radiologicznie  postępu  choroby  ani  nie  opóźnia  procesu  niszczenia  stawów.  Dlatego  nie  są 
stosowane 

monoterapii, 

tylko 

wspomagają 

leczenie. 

Wciąż jeszcze spotykam chorych na rzs przyjmujących po dziesięć tabletek kwasu acetylosalicylowego dziennie 
w celu złagodzenia bólu. Zwykle chorują od 10-20 lat i kiedyś lekarz zalecił im takie leczenie. Kontynuują je na 
własną rękę, ponieważ przynosi im większą ulgę niż przyjmowanie jakiegokolwiek innego niesteroidowego leku 
przeciwzapalnego.  Moi  pacjenci  przeważnie  nie  stosują  kwasu  acetylosalicylowego.  Niektórzy  próbowali,  ale  w 
dawkach niewystarczająco dużych, żeby odczuć działanie przeciwzapalne, ci zaś, którzy stosowali odpowiednio 
duże 

dawki, 

doświadczali 

działań 

niepożądanych. 

Kiedy 

przepisuję  przewlekłe 

leczenie 

kwasem 

acetylosalicylowym  lub  innym  niesteroidowym  lekiem  przeciwzapalnym,  często  dodaję  lek  gastroprotekcyjny, 
np. mizoprostol lub inhibitor pompy protonowej. 

Opis 

przypadku 

2

 

71-letnia  kobieta  została  skierowana  do  reumatologa  z  powodu  zaostrzenia  przebiegu  reumatoidalnego 
zapalenia stawów. Od sześciu lat skarżyła się na obustronne bóle kolan i nadgarstków. Rzs rozpoznano u niej 
przed  czterema  laty.  Przez  trzy  lata  leczenie  prednizonem  w  dawce  5  mg/24  h  oraz  hydroksychlorochiną 
przyniosło  znaczną  subiektywną  poprawę.  Chora  nie  przyjmowała  żadnych  innych  leków.  Skarżyła  się  na 
poranną  sztywność  trwającą  45  minut,  ale  choroba  nie  upośledzała  specjalnie  jej  sprawności. 
Podczas  ostatniej  wizyty  lekarz  rodzinny  zorientował  się  jednak,  że  okresowo  występuje  u  chorej  wzrost 
ucieplenia, tkliwość i obrzęk drugiego i trzeciego stawu śródręczno-paliczkowego obu dłoni, a także obu stawów 
kolanowych i nadgarstków oraz że niekiedy pacjentka używa szyny nadgarstkowej, aby zmniejszyć ból. Lekarz 

background image

zrozumiał, że stan chorej nie odpowiada jej subiektywnemu samopoczuciu, i skierował ją do specjalisty w celu 
ewentualnego 

uzupełnienia 

leczenia. 

Badanie  reumatologiczne  wykazało  łagodny  obrzęk  tkanek  miękkich  i  błony  maziowej  obu  nadgarstków, 
zmniejszony zakres ruchów: zginania do 45Ą, a prostowania do 30Ą. Stwierdzono niewielki obrzęk i bolesność 
uciskową  stawów  śródręczno-paliczkowych  i  międzypaliczkowych  bliższych  obu  dłoni  i  niewielki  wysięk  w 
stawach 

kolanowych. 

Badania laboratoryjne przedstawiały się następująco: liczba krwinek białych 6,4 tys./mm3, hematokryt 39,1%, 
liczba  płytek  288  tys./mm3,  BUN  13  mg/dl,  stężenie  kreatyniny  w  surowicy  1,6  mg/dl,  AlAT  21  j/l,  czynnik 
reumatoidalny  w  surowicy  nieoznaczalny,  odczyn  opadania  krwinek  czerwonych  25  po  godzinie. 
Zdjęcie rtg wykazało rozległe nadżerki kostne w obrębie stawów śródręczno-paliczkowych i zmiany w kościach 
nadgarstka  prawego  oraz  w  końcach  dalszych  kości  łokciowej  i  promieniowej.  W  obrębie  lewego  ramienia 
nastąpiło  skrócenie  bliższego  końca  kości  promieniowej,  a  w  obrębie  wyrostka  rylcowatego  kości  łokciowej 
widoczne 

są 

duże 

nadżerki. 

Chora zgłaszała alergię na sulfonamidy. 

Przypadek  ten  wyjaśnia,  dlaczego  reumatolodzy  stali  się  bardziej  rygorystyczni  w  kontrolowaniu  chorych  na 
reumatoidalne  zapalenie  stawów.  Chora  sądziła,  że  leczenie  przyniosło  znaczną  poprawę,  zgodzili  się  z  tym  i 
lekarz pierwszego kontaktu, i prawdopodobnie poprzedni reumatolog. Nikt się nie zorientował, że leczenie było 
nieadekwatne, 

doszło 

do 

znacznego 

zniszczenia 

stawów. 

Ocena  stanu  chorej  dostarcza  wyraźnych  dowodów,  że  proces  zapalny  nadal  toczy  stawy.  Wskazują  na  to 
bolesność  i  obrzęk,  wyraźne  zmniejszenie  zakresu  ruchów,  przewężenie  szpar  stawowych  i  nadżerki  kostne. 
Zmiany  radiologiczne  są  dość  znaczne:  ostrzegają  przed  ewentualnymi  przyszłymi  powikłaniami.  Czynnik 
reumatoidalny w surowicy był nieoznaczalny, ale nie zawsze zapowiada to łagodny przebieg. Mylący może być 
też  odczyn  opadania  krwinek  czerwonych  w  granicach  normy.  Prawdopodobnie  to  leczenie  prednizonem  i 
hydroksychlorochiną 

wpłynęło 

na 

jego 

obniżenie 

nie 

hamując 

procesu 

chorobowego. 

Krótko  mówiąc,  należy  rozważyć  dodanie  kolejnego  leku.  Z  powodu  alergii  nie  może  to  być  sulfasalazyna. 
Podwyższone  stężenie  kreatyniny  wyklucza  podanie  metotreksatu  (obawiam  się  stosowania  metotreksatu, 
przynajmniej  w  dużych  dawkach,  u  chorych  z  niewydolnością  nerek).  To  ogranicza  możliwości  leczenia  do 
leflunomidu  lub  etanerceptu.  Infliksimab  stosuję  tylko  w  skojarzeniu  z  metotreksatem  albo  innym  lekiem 
modyfikującym przebieg choroby. 

Przypadek 

2: 

Leczenie

 

Rozpoczęto  trzydniowe  leczenie  leflunomidem  w  dawce  nasycającej  100  mg/24  h,  potem  stosowano  dawkę 
podtrzymującą 20 mg/24 h. Przy dawce nasycającej wystąpiła łagodna biegunka; chorej zalecono loperamid (1-
3 mg) po każdym luźnym stolcu. Po następnych 10 dniach biegunka ustąpiła i nie pojawiły się inne powikłania. 
W  ciągu  następnych  trzech miesięcy  nastąpiła  poprawa  w zakresie  objawów przedmiotowych  i podmiotowych. 
Jedną  z  możliwych  strategii  postępowania  w  tym  przypadku  mogło  być  zastąpienie  hydroksychlorochiny 
leflunomidem.  Ale  skoro  chora  dobrze  tolerowała  hydroksychlorochię  i  odczuwała  poprawę,  wolę  dołączyć 
leflunomid. 
Leczenie  leflunomidem  rzadko  powoduje  poważne  powikłania.  Należy  zwracać  uwagę  na  ewentualne  zmiany 
skórne,  biegunkę  lub  luźne  stolce  oraz  zapalenie  wątroby.  Wysypka  ma  charakter  odwracalny,  ustępuje  po 
zmniejszeniu  dawki  lub  odstawieniu  leku.  Zazwyczaj  proszę  chorych,  aby  za  dwa  tygodnie,  a  potem  co  6-8 
tygodni zgłaszali się na badanie wątroby. Okresowo zlecam wykonanie morfologii całkowitej, aby sprawdzić, czy 
nie 

pogorszyły 

się 

parametry, 

chociaż 

zdarza 

się 

to 

dość 

rzadko. 

Najczęstszym powikłaniem leczenia leflunomidem jest biegunka. Przyspieszona czynność jelit występuje u około 
33%  chorych.  Biegunka  może  się  pojawić  na  każdym  etapie  leczenia,  ale  najczęściej  zdarza  się  to  przy 
stosowaniu  dawek  nasycających.  Zwykle  jest  łagodna  i  ustępuje  samoistnie  lub  po  objawowym  leczeniu 
loperamidem.  Jednym  z  atrakcyjnych  aspektów  leczenia  leflunomidem  jest  fakt,  że  nie  zawsze  trzeba 
podwyższać  dawkę.  Leczenie  można  rozpocząć  od  20  mg/24  h.  W  przypadku  leczenia  złożonego  wolę  jednak 
podać  leflunomid  w  dawce  nasycającej  100  mg/24  h  przez  dwa  dni,  po  czym  kontynuować  leczenie  w  dawce 
podtrzymującej  10  lub  20  mg  tygodniowo.  Dawka  leku  może  być  w  razie  potrzeby  podwyższona.  W  razie 
wystąpienia  objawów  niepożądanych  lek  można  odstawić  lub  stosować  dawkę  o  połowę  mniejszą. 
Cholestyramina 

wiąże 

leflunomid 

jelitach 

umożliwia 

jego 

wydalenie. 

W  ciągu  czterech  tygodni  leczenia  zwykle  pojawiają  się  pierwsze  oznaki  ustępowania  objawów,  a  większość 
chorych,  którzy  mają  odnieść  korzyści,  dostrzeże  to  w  ciągu  pierwszych  12  tygodni.  Oczekuje  się,  że  lek 
poprawi sprawność i zahamuje dostrzegalny na zdjęciach rtg postęp choroby. 

Opis 

przypadku 

3

 

51-letni  mężczyzna  został  przez  lekarza  pierwszego  kontaktu  skierowany  do  reumatologa  z  powodu 
reumatoidalnego zapalenia stawów opornego na leczenie. Chory skarżył się na utrzymujący się mimo leczenia 
metotreksatem 

ciągły 

ból 

obrzęk 

stawów 

dłoni 

stóp. 

Choroba  ujawniła  się  trzy  lata  wcześniej  obrzękiem,  silnym  bólem,  wzrostem  ucieplenia  i  zaczerwienieniem 
drugiego stawu międzypaliczkowego bliższego lewej dłoni. Niedługo potem chory zauważył podobne objawy w 
symetrycznym  stawie  drugiej  dłoni.  Kolejno  zmiany  rozszerzyły  się  na  inne  stawy  międzypaliczkowe  
bliższe,  stawy  śródręczno-paliczkowe  i  śródstopno-pa-liczkowe.  Przewlekłemu  bólowi  i  obrzękowi  tych  
stawów 

towarzyszyła 

trwająca 

30-60 

minut 

sztywność 

poranna. 

Leczenie  niesteroidowym  lekiem  przeciwzapalnym  wdrożone  na  początku  przez  lekarza  pierwszego  
kontaktu  przyniosło  tylko  nieznaczną  poprawę.  Rok  później  chory  został  skierowany  na  konsultację 
reumatologiczną i rozpoczął leczenie metotreksatem, początkowo w małych dawkach, szybko zwiększanych do 
20  mg  tygodniowo.  Leczenie  przyniosło  zmniejszenie  sztywności  porannej,  tkliwości  w  obrębie  stawów  i 

background image

obrzęków,  ale  proces  zapalny  trwał  nadal.  Kiedy  dawkę  metotreksatu  zwiększono  ponad  20  mg  tygodniowo, 
wystąpiły mdłości, uczucie zmęczenia i osłabienie utrzymujące się przez następne 2-3 dni. Chory nie tolerował 
wysokich  dawek  metotreksatu  także  po  zmianie  sposobu  podawania  leku  na  podskórny  i  dodaniu  kwasu 
foliowego 

folinowego. 

Badanie  reumatologiczne  wykazało  znacznego  stopnia  symetrycznie  usytuowane  zapalenie  błon  maziowych  i 
obrzęk  w  obrębie  stawów  międzypaliczkowych  bliższych  obu  dłoni.  Największe  zmiany  dotyczyły  drugiego  i 
trzeciego  stawu  międzypaliczkowego  bliższego,  gdzie  oprócz  obrzęków  zaobserwowano  niewielkie 
zniekształcenie.  Stwierdzono  także  wyraźne  powiększenie  stawów  śródręczno-paliczkowych  z  niewielką  ich 
ulnaryzacją.  Badanie  stóp  ujawniło  niewielką  bolesność  uciskową  i  obrzęk  stawów  śródstopno-paliczkowych. 
Wyniki badań laboratoryjnych były następujące: liczba krwinek białych 4,9 tys./mm3, hematokryt 34%, liczba 
płytek  197  tys./mm3,  BUN  21  mg/dl,  stężenie  kreatyniny  w  surowicy  0,8  mg/dl,  AspAT  27  j/l,  w  surowicy 
oznaczalny 

czynnik 

reumatoidalny, 

odczyn 

opadania 

krwinek 

czerwonych 

po 

godzinie 

35. 

Na  zdjęciu  rtg  dłoni  stwierdzono  okołostawową  osteopenię  i  małe  nadżerki  w  obrębie  drugiego  i  czwartego 
stawu  międzypaliczkowego  bliższego  po  stronie  lewej  oraz  trzeciego  stawu  śródręczno-paliczkowego 
obustronnie. 
Przypadek  ten  obrazuje  sytuację,  którą  reumatolodzy,  niestety,  obserwują  zbyt  często:  mimo  rozpoznania  o 
czasie i właściwego leczenia choroba nadal jest aktywna. Aczkolwiek chory do pewnego stopnia odpowiedział na 
leczenie metotreksatem, stało się jasne, że w jego przypadku lek nie przyniesie już dalszej poprawy. Podczas 
leczenia  wysokimi  dawkami  metotreksatu  często  występuje  uczucie  zmęczenia  i  mdłości.  Zmiana  sposobu 
podawania leku z doustnego na podskórny przeważnie zmniejsza nasilenie objawów niepożądanych, ale w tym 
przypadku 

ta 

taktyka 

zawiodła. 

Opisywany  chory  jest  idealnym  kandydatem  do  zastosowania  leku  z  grupy  antycytokin.  Cytokiny  są  ogniwem 
kaskady  zapalenia  we  wszystkich  autoimmunologicznych  chorobach  zapalnych.  Najważniejszą  rolę  w 
powstawaniu  obrzęku,  bólu,  sztywności  i  radiologicznej  destrukcji  stawów  odgrywa  czynnik  martwicy 
nowotworów  (TNF-a)  i  interleukina  1.  Dwa  obecnie  dostępne  inhibitory  TNF-a:  etanercept  i  infliksimab  mają 
różną budowę, ale oba wiążąc się z TNF-a zapobiegają jego przyłączeniu do receptorów powierzchni komórek. 
Obecnie prowadzi się badania nowych leków, wśród nich antagonisty receptora interleukiny 1 oraz przeciwciał 
monoklonalnych 

skierowanych 

przeciwko 

TNF-a 

może 

także 

innym 

cytokinom. 

Często już po kilku pierwszych dawkach etanerceptu lub infliksimabu objawy choroby wyraźnie się zmniejszają. 
W  ciągu  pierwszych  czterech  tygodni  leczenia  może  dojść  do  znacznego  zmniejszenia  tkliwości,  obrzęku  i 
sztywności  stawów  oraz  poprawy  ich  czynności,  a  po  roku  leczenia  do  zahamowania  postępu  zmian 
radiologicznych. 
W  opisywanym  przypadku  logicznym  wyborem  wydaje  się  etanercept  z  uwagi  na  to,  że  jest  podawany 
podskórnie, a chory już podawał sobie podskórnie metotreksat. Mimo to pacjent musi zgłosić się do gabinetu na 
sesję  szkoleniową,  podczas  której  pielęgniarka  pokazuje,  jak  nabierać  lek  do  strzykawki,  jak  wybierać  i 
zmieniać miejsce podawania leku i jak wstrzykiwać. Chorego informuje się o możliwych powikłaniach. Pokazuje 
się 

też 

szkoleniowy 

film 

na 

wideo 

zrealizowany 

przez 

producenta 

leku. 

Chorzy,  którzy  nie  chcą  lub  nie  są  w  stanie  wstrzykiwać  sobie  leku  podskórnie,  akceptują  zwykle  leczenie 
dożylnie podawanym infliksimabem. Z początku co dwa, a następnie co osiem tygodni zgłaszają się do szpitala 
na wlewy dożylne. 

Przypadek 

3: 

Leczenie

 

Rozpoczęto  leczenie  etanerceptem  w  dawce  25  mg  podskórnie  dwa  razy  w  tygodniu.  Mimo  niewielkiego 
rumienia,  swędzenia  i  obrzęku  w  miejscu  wkłucia  nie  przerwano  leczenia  i  po  czterech  tygodniach  nastąpiła 
wyraźna poprawa kliniczna. Z biegiem czasu miejscowe działania niepożądane pojawiały się rzadziej, po czym 
zupełnie ustąpiły. Kontrolne zdjęcie rtg wykonane po roku leczenia potwierdziło zahamowanie postępu choroby. 

Miejscowe objawy niepożądane obserwowane przy wstrzyknięciach podskórnych etanerceptu są łagodne i mają 
tendencję do samoistnego ustępowania. Jeśli chory kontynuuje podawanie leku, zwykle zauważa, że reakcje są 
coraz 

słabsze, 

czasem 

zanikają 

całkowicie. 

Innym  możliwym  działaniem  niepożądanym  jest  upośledzenie  układu  odpornościowego.  Chorzy  leczeni 
etanerceptem  nie  są  bardziej  narażeni  na  zakażenia,  ale  jeśli  dochodzi  do  poważniejszych  zakażeń,  należy 
przerwać  podawanie  leku  do  czasu  ozdrowienia.  Obserwowano  trudności  z  wyleczeniem  zakażenia,  jeśli  nie 
przerwano  podawania  etanerceptu,  zwłaszcza  u  osób  starszych  lub  z  chorobami  współistniejącymi. 
Ponieważ  opisywany  chory  nadal  przyjmuje  metotreksat,  wymaga  okresowej  kontroli  czynności  wątroby  i 
wykonywania 

pełnej 

morfologii. 

Leczenie 

etanerceptem 

nie 

wymaga 

dodatkowych 

kontroli. 

Jeśli,  tak  jak  u  opisywanego  chorego,  po  6-9-miesięcznym  leczeniu  widoczna  jest  znaczna  poprawa,  można 
rozważyć  zmniejszenie  dawki  metotreksatu  z  20  do  poniżej  15  mg  tygodniowo  czy  nawet  zupełne  wycofanie 
leku.  Metotreksat  należy  odstawiać  powoli  i  ostrożnie,  ponieważ  w  pewnych  przypadkach  zmniejszenie  dawki 
może spowodować ponowne zaostrzenie choroby. 

Piśmiennictwo:  

1.

 

Maini  R  et  al.  Infliximab  (chimeric  anti-tumour  necrosis  factor  alpha  monoclonal  antibody) 
versus  placebo  in  rheumatoid  arthritis  patients  receiving  concomitant  methotrexate:  A 
randomised phase III trial. ATTRACT Study Group. Lancet 354:1932, 1999.  

2.

 

Matteson  EL.  Current  treatment  strategies  for  rheumatoid  arthritis.  Mayo  Clin  Proc  75:69, 
2000.  

3.

 

Moreland  LW  et  al.  Etanercept  therapy  in  rheumatoid  arthritis:  A  randomized,  controlled  trial. 
Ann Intern Med 130:478, 1999.  

background image

4.

 

O'Dell  JR  et  al.  Treatment  of  rheumatoid  arthritis  with  methotrexate  alone,  sulfasalazine  and 
hydroxychloroquine, or a combination of all three medications. N Engl J Med 334:1287, 1996.  

5.

 

Pincus  T,  O'Dell  JR,  Kremer  JM.  Combination  therapy  with  multiple  disease-modifying 
antirheumatic  drugs  in  rheumatoid  arthritis:  A  preventive  strategy.  Ann  Intern  Med  131:768, 
1999.  

6.

 

Strand  V  et  al.  Treatment  of  active  rheumatoid  arthritis  with  leflunomide  compared  with 
placebo  and  methotrexate. Leflunomide Rheumatoid Arthritis  Investigators Group.  Arch  Intern 
Med 159:2542, 1999.  

Komentarz

 

John S. Davis Iv, University of Virginia 

Na  przykładzie  trzech  chorych  dr  Genovese  dokonał  dobrze  uzasadnionego  i  jasno  zarysowanego  omówienia 
współczesnych  strategii  leczenia  reumatoidalnego  zapalenia  stawów.  Większość  reumatologów  i  lekarzy 
pierwszego kontaktu zdaje sobie sprawę z często szybko postępujących zniszczeń spowodowanych chorobą, a 
co za tym idzie Đ z potrzeby wczesnego wdrożenia środków modyfikujących przebieg choroby. Dostępność co 
najmniej  trzech  stosunkowo  bezpiecznych  leków,  które  mogą  zahamować  postęp  choroby  u  wielu  chorych 
poprzednio opornych na leczenie, całkowicie zmieniła podejście do leczenia. Jak słusznie zauważył dr Genovese, 
w  wielu  przypadkach  główną  przeszkodą  w  leczeniu  nie  są  problemy  natury  medycznej,  lecz  finansowej  Đ 
otrzymanie 

zgody 

ubezpieczyciela 

na 

zastosowanie 

nowych 

drogich 

leków. 

Przypadek  pierwszej  opisanej  chorej,  44-letniej  kobiety,  stanowił  diagnostyczny  dylemat.  Mimo  wywiadu 
klinicznego  i  odchyleń  w  badaniu  przedmiotowym  nie  oznaczono  w  surowicy  czynnika  reumatoidalnego  ani 
przeciwciał  przeciwjądrowych  i  nie  wiemy,  czy  były  jakiekolwiek  odchylenia  w  badaniu  rtg.  Decyzja  o 
rozpoczęciu leczenia metotreksatem już po pierwszej wizycie była swego rodzaju wyrokiem. Ja spróbowałbym 
zastosować  dostępny  na  receptę  niesteroidowy  lek  przeciwzapalny  w  pełnej  dawce  z  dodatkiem  kilku 
miligramów  prednizonu  każdego  ranka  i  sprawdziłbym  zdjęcia  dłoni  i  nadgarstków  w  kierunku  obecności 
sygnałów  osteoporozy  okołostawowej.  Jeśli  zdjęcie  rtg  byłoby  prawidłowe,  zadowalające  byłoby 
prawdopodobnie kilkutygodniowe leczenie pełną dawką niesteroidowego leku przeciwzapalnego lub małą dawką 
kortykosteroidu. Przy minimalnych zmianach na zdjęciu rtg (na przykład łagodna osteoporoza) mógłbym zacząć 
terapię  hydroksychlorochiną  z  uwagi  na  jej  duże  bezpieczeństwo  (należy  tylko  wykonywać  kontrolne  badania 
oczu)  i  niewielkie  objawy  niepożądane.  Jeśli  zdjęcia  wykazałyby  obecność  nadżerek,  także  rozpocząłbym 
leczenie  metotreksatem,  z  szybkim  zwiększaniem  dawki  w  razie  potrzeby.  Jeśli  zapoczątkowane  leczenie 
hydroksychlorochiną  okazałoby  się  nieskuteczne,  na  każdym  etapie  można  dodać  metotreksat  lub 
sulfasalazynę, 

ale 

metotreksat 

wydaje 

się 

bardziej 

skuteczny. 

Wielu  reumatologów  włącza  kwas  foliowy  od  początku  leczenia  metotreksatem.  Wydaje  się,  że  poprawia  on 
bezpieczeństwo leczenia tylko w niewielkim stopniu zmniejszając jego skuteczność. Nie można też nie doceniać 
znaczenia  edukacji  chorych.  Wymaga  to  od  lekarza  i  personelu  czasu,  ale  jest  sprawą  zasadniczą. 
Dr  Genovese  słusznie  zwraca  uwagę  na  znaczenie  inhibitorów  cyklooksygenazy  2  i  innych  leków 
oszczędzających  błonę  śluzową  żołądka.  Jak  zauważył,  inhibitory  cyklooksygenazy  2  nie  są  skuteczniejsze  niż 
niewybiórcze  niesteroidowe  leki  przeciwzapalne,  ale  powodują  mniejsze  szkody  w  obrębie  błony  śluzowej 
żołądka. 
Innym  doraźnym  postępowaniem,  o  którym  należy  pamiętać,  kiedy  zajęte  są  jeden  czy  dwa  stawy,  jest 
dostawowe podawanie kortykosteroidów. Iniekcje podane raz czy dwa mogą przynieść rewelacyjną poprawę na 
wiele 

tygodni 

lub 

miesięcy. 

Należy  się 

zawsze  upewnić, 

czy 

nie 

ma 

zakażenia 

stawie. 

Drugi 

przypadek 

opisany 

przez 

dr. 

Genovese  

obrazuje problemy, jakie mogą się pojawić, jeśli u chorych na reumatoidalne zapalenie stawów nie wykonuje się 
okresowo kontrolnych badań radiologicznych. Zdjęcia rtg stawów zajętych procesem chorobowym pomagają w 
ocenie wszystkich chorych z podejrzeniem toczącego się aktywnego procesu chorobowego. Gdyby wykonano je 
u  opisanej  chorej,  obraz  postępującego  niszczenia  stawów  skłoniłby  do  znacznie  wcześniejszej,  bardziej 
zdecydowanej 

interwencji 

terapeutycznej. 

Zazwyczaj  najbardziej  podatni  na  destrukcję  stawów  są  chorzy  z  czynnikiem  reumatoidalnym  w  surowicy.  U 
opisywanej chorej jednak go nie wykryto. Hematokryt 39,1% był nadzwyczaj dobry jak na osobę z aktywnym 
zapaleniem stawów, ale może jest ona palaczką. Znaczniki ostrej fazy (leukocyty, płytki krwi, opad i białko C-
reaktywne)  nie  muszą  być  podwyższone  u  chorych  z  aktywnym  zapaleniem  stawów,  zwłaszcza  w  wieku 
podeszłym.  Czasami  pomocne  jest  pobranie  i  analiza  płynu  synowialnego,  który  powinien  wykazywać  cechy 
aktywnej 

choroby. 

Trzeci  opisywany  przypadek  przedstawia  specyficzne  problemy  leczenia  metotreksatem.  Zmiana  sposobu 
podawania metotreksatu na podskórny często eliminuje niepożądane objawy żołądkowo-jelitowe obserwowane 
przy  leczeniu  doustnym,  i  co  zdumiewające  Đ  ta  forma  leczenia  jest  tańsza.  (Jak  zauważono,  chory 
prawdopodobnie 

powinien 

był 

przyjmować 

kwas 

foliowy 

od 

początku 

leczenia). 

Opisany  chory  jest  odpowiednim  kandydatem  do  leczenia  etanerceptem.  Podobnie  satysfakcjonujące  wyniki 
mogłoby przynieść zastosowanie infliksimabu. Oba te leki wydają się bezpieczne, chociaż ostatnio pojawiły się 
doniesienia  na  temat  reaktywacji  zakażenia  mikobakteriami  i  możliwości  istotnej  cytopenii.  Pod  uwagę  należy 
też  brać  ewentualność  neuropatii.  Nie  wiadomo,  jak  długo  należy  stosować  etanercept,  ale  wydaje  się 
oczywiste, 

że 

po 

jego 

odstawieniu 

zapalenie 

stawów 

ponownie 

się 

uaktywni. 

Najpoważniejszą przeszkodą w leczeniu rzs w Stanach Zjednoczonych są koszty. Towarzystwa ubezpieczeniowe 
z  konieczności  ograniczają  zezwolenia  na  stosowanie  nowszych  leków.  Coraz  bardziej  oczywiste  są  jednak 
dowody potwierdzające, że lepiej niż wszystkie inne leki hamują one procesy destrukcji stawów. Jeśli zatem w 
rachunku  ekonomicznym  uwzględni  się  ulgę  w  bólu  i  zapobieganie  niesprawności,  koszty  te  okażą  się 

background image

usprawiedliwione.  Oczekuje  się  także,  że  dzięki  nowym  technologiom  zmniejszą  się  koszty  produkcji  zarówno 
już 

dostępnych, 

jak 

dopiero 

badanych 

leków. 

W leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów nadeszła z pewnością nowa epoka. Ogromne nadzieje stwarzają 
prowadzone  obecnie  badania  wielu  inhibitorów  biologicznych,  które  mogą  być  stosowane  same  lub  w 
połączeniach  z  innymi  dostępnymi  już  lekami.  W  obecnej  dobie,  podobnie  jak  w  przypadku  dny  moczanowej, 
reumatolodzy  powinni  być  w  stanie  opanować  rzs  u  większości  chorych.  Kiedyś  może  na  podstawie  profilu 
genetycznego można będzie już w chwili rozpoznania choroby ustalić optymalne postępowanie. 

Hospital  Practice,  36/2,  February  15,  2001/p.  21  Artykuł  pochodzi  z  serii  "Decision  making  in 
medicine".