zawsze jest tak sprawiedliwa, i umiarkowaną, iż nigdy nadużycie nie wkradło sią w dogmata 1).“
Podziękujmy Boussetowi za to, co powiedział—auadewszys-tko policzmy mu na karb zasługi, iż tern gorszemu przeszkodził, nie-zapominając wszakże, że gdybyśmy niewyrażali się jaśniej, od niego, to jedność tak wymownie zalecana i wsławiona wmówię przez niego powiedzianej, zatraciłaby sie w chaosie i nieustalifa w wierze.
Leibnilz najznakomitszy z protestantów, a może i największy z ludzi uczonych, zarzucał temuż samemu Bossuetowi w r. 16y0 „że dotąd niedostrzega zgody w samymże kościele rzymskim na główne żądanie, w kim lvb w czćm polega właściwie nie. omylność — któri jedni w Papieżu, inni w soborze widzą, cho-chociażby nawet bez Papieża itd. 1).
Oto są skutki nieszczęsnego svsiematu przyjętego przez kilku teologów w przedmiocie soborów i opartego głownie na źle zrozumianem i źle wytłomaczonem zdaniu; chociaż toż jest tak przez się prostem. Tłomacza oni główny dogmat nieomylności, ukrywając źródło tejże nieomylności, i ognisko w klórćm się nie. omylność środkuje.
- v_ , 4 | J . , 7 %
- ►w >3Qpc<*—
ir,4 -> «. rfwr c pa *W «< A .•
siftc' i v ’ t> et rVr.-!j i
UWAGI NAD .JEDNYM Z GŁÓWNYCH ZARZUTÓW PRZECIWKO ROZPORZĄDZENIOM PAPIEŻY.
* ,
Postanowienia Papieży w przedmiotach doktryny, stanowiły zawsze praw o nieodwołalne dla całego kościoła. Przeciwnicy zwierzchnictw a papiezkiego nie mogąc zaprzeczyć tak ważnego faktu, starali się przynajmniej wytłumaczyć go wedle swojego sposobu widzenia, i utrzymywali, że te rozporządzenia jedynie tyiko w zezwoleniu kościoła powagę swoja czerpały; i aby poprzeć swe zdanie, twierdzili, że nim je przyjęto, były wprzódy rozbierane na soborach ze znajomością rzeczy: Bossuet szczególniej wysilał się w rozumowaniu i erudycyi, ażeby z tej okoliczności całą możliwą ku poparciu swych zdań wyciągnąć korzyść.
Jakoż jestto dość łudzące zastosowanie: „Ponieważ sobór nakazał przedwstępne zbadanie postanowienia papiezkiego, zatem jest dowód, że nie uważał go za stanowcze." Pożyteczną więc będzie rzeczą objaśnić tę kwestyą.
1) Tamże str. 42.
2) Zobacz jego korrespondencyą z Bossuetem.
41