964
mowie; wabiło nie mało, przyjemne obejście młodego monarchy, który liczył dopiero rok 32 życia, i do razu użyteczne instytucyje wprowadził. Otworzył mennicę, zamkniętą od czasów Jana Sobieskiego, założył ludwisarnią i szkołę rycerską kadetów, z której wyszło niemało znakomitych generałów jak Kościuszko, Sokolnicki i wielu innych. Otworzył zarazem stały teatr, i otoczył się ludźmi słynnymi ze zdolności i nauki. Ogromny rozgłos nadał, uczonym obiadom czwartkowym na zamku królewskim, gdzie zgromadzał liczny orszak inteligencyj narodowych. Sztuki piękne, które znał, wspierał silnie i zebrał galeryję słynną obrazów, jak zbiór rzeźb i rycin. Nadworny malarz Bacciarelli, ozdobił zamek Warszawski nietylko malowaniami, ale i mnóstwem obrazów historycznych. Ta opieka dana literaturze i sztukom, wywołała zbyt pochlebne dla Poniatowskiego opinije, że czasy jego panowania, nazwano złotym okresem wskrzeszenia nauk, a zaprawdę, już oświata, i ci uczeni, co byli ozdobą czwartkowych obiadów, wykształceni byli wr poprzednim okresie ostatniego Sasa. Jedną z najważniejszych w tym względzie zasług Stanisława Augusta, jest trafny wybór na dziejopisarza Adama Naruszewicza, i dana mu pomoc w napisaniu Historyi narodu Polskiego. Obok tego, przyzwyczajony do rozpustnego życia, łatwość znalazł zaspokojenia swej żądzy. Zony najpierw-szych magnatów ubiegały się o łaskę i względy młodego monarchy, a tytuł metresy królewskiej, był pomiędzy niemi uważany jako najwyższy, godny zazdrości, tytuł. Jak strojem polskim, tak zwyczajem i obyczajem narodowym gardził, i tej pogardy bynajmniej nie ukrywał, nazywając to co przeszłość najpiękniejszego zostawiła, grubym sarmaiyzmem. W tej też myśli królewskiej napisał komedyję Franciszek Zabłocki, pod tytułem: Sarmatyzm, w której nic pożałował satyrycznego pióra, ażeby w całej ochydzie pokazać postacie kontuszowe. Pierwsze przyjazne usposobienie w kraju wkrótce zmieniło się w jawną niechęć przeciw młodemu królowi, przez przyjęcie zbyt poniżającej roli, dla tych którym głównie zawdzięczał swoje wyniesienie. Oburzenie to Wywołało konfe-deracyje Barską (ob. Barska konfederacyja), z którą walczyły obce wojaka, w imieniu Stanisława Augusta; on sam zaś pokątnemi tylko intrygami, starał się odciągać przewódzcuw na swoję stronę. W taj nem archiwum tego króla, widzieliśmy własną ręką Stanisława Augusta, pisane kwity, z wypłaconych suinm zlotem obrączkowem, pułkownikom, rotmistrzom i namiestnikom chorągwi, za które przyrzekli odstępstwo od konfederacyi, summy te wynosiły od 100 do 500 dukatów. Przez lat blisko cztery, walczyli konfederaci na obszernych ziemiach rzeczypospolitej, upadek jej zupełny przyspieszyło niefortunne porwanie króla z Warszawy. Czein nie podołał nieprzyjacielski oręż i przekupstwo dworu, to hańba imienia królobójców spełniła. Ostatni wódz konfederacyi, Kazimierz Pułaski (ob.) oczerniony jakoby zamierzał porwać i zabić króla, przed potęgą tej niecnej potwarzy, broniąc długo Częstochowy, ustąpić musiał z kraju, i zginął bohaterską śmiercią w Ameryce. Upadek tej konfederacyi, me poprawił stanowiska na ironie Poniatowskiego, ani losów kraju. Nastąpił p.erwszy rozbiór Polski, a po nim drugi i trzeci; w ostatnim, pogrzebano Rzeczpospolite, a imię Polski wykreślono z mappy europejskiej. Na te niedość opłakane ciosy patrzał Stanisław August, do nich przykładał swej reki, i w' końcu, nie doczekał się tej nawet pociechy, ażeby (jak sam wyrażał) panował chociaż na takim kawałku ziemi, jak jego trójgraniasty kapelusz. Przez ciąg 31 lat panowania swego, ani jednej chwili nie pokazał się godnym tronu; w najważniejszych dla narodu dobach, gdy zwracał się jego zapał ku niemu, zdradzał Jogo zaufanie, i wiódł do