— który można nazwać społeczeństwem wychowującym — stanowiąc jego integralną część.
Wychowanie człowieka nowoczesnego jest więc wynikiem procesów zachodzących w całym społeczeń-stwiem, a nie tylko w szkole. Szczepański (1971), który analizuje kryzys systemów szkolnych na całym kwiecie, uważa, że rola szkoły będzie malała, natomiast wzrośnie z czasem rola rodziny, zakładów pracy, organizacji społecznych i politycznych oraz środków masowego przekazu. Przede wszystkim jednak należy przezwyciężyć kryzys, który polega na oderwaniu układu wychowującego od rzeczywistości, od życia społeczeństwa i jego instytucji, ponieważ wywierają one wpływ decydujący będący wpływem realnego życia.
W swoich rozważaniach istnienie tego kryzysu wielokrotnie podkreślałam, a trzeba dodać, że trudności naszej gospodarki wzrosły na skutek ruchu cen na świecie i konieczności zastosowania „manewru” w realizacji planów rozwojowych, zaburzając jednocześnie ład organizacyjny. Instytucje w dziedzinie handlu, usług, komunikacji, transportu, energetyki, mające duże kłopoty z wypełnianiem swoich zadań, wywołują reakcje frustracyjne wśród klientów ciągle rozczarowanych i zawiedzionych, tracących wiele czasu na załatwienie spraw codziennego życia. Nasiliło się zjawisko protekcji, układów, zbytnio wzrosły różnice dochodów i przywilejów, zachwiały się kryteria awansu, prestiżu społecznego. Środki masowego przekazu demonstrują tylko sukcesy, nie informując o trudnościach, instytucje wychowawcze izolują się coraz bardziej od bieżącego życia. Konflikty między socjalizacją a wychowaniem w tym okresie zwiększyły się i dopiero gdy cała gospodarka dojdzie do równowagi, można mieć nadzieję, że instytucje zaczną spełniać swoją rolę i rozwijać się w myśl koncepcji rozwoju organizacyjnego.
Rozważania SzczopaWego nad powiązaniem śyste-aa oświaty z całokształtem tycia społeczeństwa i wskakiwanie na sprzężenia zwrotne, jakie między nimi za-chodzą, są ciągle jeszcze aktualne i warto jest do nich powracać. Chciałabym zwrócić uwagą na to, co pisze autor o mikrofonnach tycia społecznego i procesach, które w nich występują. Chodzi mu o stosunki międzyludzkie, wymagające kultury współżycia i kształtowanie stosunku do samego siebie. Są tę sprawy istotne, które występują we wszystkich działach tycia społecznego, a które nie znajdując miejsca w programach szkolnych, nie stanowią jednego z celów kształcenia. Wydaje się, te te formy przekształcania osobowości i zmiany organizacji, przedstawione w poprzednim rozdziale, dobrze mogą temu celowi służyć, ale należy je jeszcze rozwinąć z punktu widzenia stosunków międzyludzkich, dla których stosunek wychowawczy i terapeutyczny powinien stać się modelem pożądanym.
1 STOSUNKI MIĘDZYLUDZKIE A STOSUNEK WYCHOWAWCZY I TERAPEUTYCZNY
W ustroju socjalistycznym wraz z uspołecznieniem środków produkcji i powstającymi nowymi stosunkami społecznymi następują zmiany także w stosunkach międzyludzkich. Marksowska wizja humanizmu socjalistycznego zapowiadała wyzwolenie człowieka. Wskutek nowych warunków pracy, przezwyciężeniu alienacji miały zostać zniesione ograniczenia paraliżujące jego pełny rozwój. Do tej pory to, co ludzkie i nieludzkie, określane było z klasowego punktu widzenia. W zmienionych warunkach bytowania istotne cechy człowieka nabierają nowego znaczenia: solidarność i braterstwo klasy robotniczej, klasy, która nigdy nie stosowała wyzysku, powinny przenikać do