25-letni Samuel leczył się u kilku psychiatrów przez ponad dziesięć lat. Brał różne leki, ale skarżył się, że nie pomagały mu. Jego głównym problemem były złe stosunki z ojcem. Czuł się ciągle krytykowany i hamowany przez ojca na różne sposoby. Wywoływało to w nim silną złość, której — jak twierdził — nie był w stanie powściągnąć. We śnie często przeklinał innych ludzi. Według relacji rodziny często przejawiał silną złość i słowami obrażał ludzi, w tym starsze osoby. Zastosowałam konwencjonalne leczenie psychiatryczne w połączeniu z twórczą wizualizacją, projekcją myślową i psychoterapią praniczną. Obecnie pacjent jest bardziej zrelaksowany i stany złości znacznie zmniejszyły się.
dr Sonia L. Dy
DATA:
UZDROWICIEL:
ADRES:
ZAWÓD:
PRZYPADEK.
5 października 1988 dr Sonia L. Dy Metropolitan Hospital, Masangkay St., Santa Cruz, Metro Manila
psychiatra i psychoterapeuta
praniczny
paranoja
Jest to przypadek pacjentki, którą leczyłam trzy lata temu. Przebywała wtedy w prywatnym szpitalu z objawami nadmiernej pobudliwości, wrażeniem opętania przez złe duchy, odczuciem przepływu prądu elektrycznego w różnych częściach ciała i podejrzeniami, że ludzie są przeciwko niej. Na podstawie wywiadu uznałam, że obecne symptomy były skutkiem różnych problemów. Najpierw przybrani rodzice nie zaakceptowali jej jako córki. Doszły do tego problemy z mężem, który nie dawał jej emocjonalnego ani finansowego oparcia, zwłaszcza, że był bezrobotny. Nałożył się na to stres związany z koniecznością ciężkiej pracy w celu zdobycia materialnych środków utrzymania rodziny, za którą czuła się odpowiedzialna. W trakcie psychoterapii pranicznej pacjentka szybko rozluźniła się i uspokoiła. Poczuła się zintegrowana wewnętrznie, zniknęły nawet ślady nadmiernego pobudzenia nerwowego i znacznie zmniejszy! się niepokój. Po czterech dniach pacjentka wyszła ze szpitala bez jakichkolwiek objawów.
dr Sonia L. Dy
3 października 1988 dr Sonia L. Dy Metropolitan Hospital, Masangkay Street, Santa Cruz, Metro Manila
DATA:
UZDROWICIEL:
ADRES:
ZAWÓD:
PRZYPADEK:
psychiatra i psychoterapeuta praniczny
schizofrenia i skłonność do agresji
27-letnia Carol chorowała na schizofrenię od ponad dziesięciu lat. Skarżyła się na omamy polegające na słyszeniu sprzecznych twierdzeń. Jednego razu głos mówił jej na przykład, że jest piękna, innym razem, że brzydka. Carol miała o sobie bardzo złe mniemanie i ciągle powtarzała, iż prześladuje ją pech. Przepisałam jej neuroleptyki i środki uspokajające. Podczas kolejnych wizyt stwierdzałam występowanie silnych halucynacji. W czasie ostatniego ataku Carol zachowywała się agresywnie i próbowała bić niektóre osoby. Postanowiłam wprowadzić psychoterapię praniczną jako uzupełnienie leczenia farmakologicznego. Po pierwszym zabiegu pranicznym pacjentka oznajmiła, że opuścił ją pech. Po dwóch tygodniach leczenia zniknęła podejrzliwość, halucynacje zaś utrzymywały się w znośnych granicach. Pacjentka przestała przejmować się słyszanymi głosami.
dr Sonia L. Dy
DATA:
IMIĘ I NAZWISKO: ADRES:
PRZYPADEK:
25 listopada 1988 Edgardo B. Anacan 10 Liamson St., Midtown Sub.,
San Roque, Marikina, Metro Manila historia nadpobudliwego syna, cierpiącego z powodu depresji i halucunacji, o silnych skłonnościach agresywnych i samobójczych
Zdarzyło się to pod koniec 1976 r. Wkrótce po skończeniu szkoły średniej mój syn zaczął się dziwnie zachowywać. Był inteligentnym chłopcem, lecz nagle stał się skłócony wewnętrznie, poddawał się nastrojom, popadał w depresję, a czasem zachowywał się agresywnie.
Coś złego działo się z jego zmysłami — inaczej odbierał zapachy, smaki, dźwięki i obrazy. Słyszał czasem dziwne głosy, widział potwor-
6 — Psychoterapia praniczna 81