XXXVIII WSTIjP
wiele, zgol* „rozłaziło” i „rozpełzało”. Świętochowski sądził, ze Prus ciągnął tę powieść „na siłę” i że znużony, zmordowany nią-nie wiedział, co począć 1 bohaterami; im bliżej końca, tym wyraźniej widać, że akcją się rozpierzcha, rozpryska...
Nie chodziło oczywiście o to, że finał Nad Niemnem jest optymistyczny, a finał Lalki pesymistyczny. Pozytywis'ci nieraz kończyli utwory motywami pesymistycznymi | starczy wspomnieć Szkice węglem Sienkiewicza, Martę czy Niziny Orzeszkowej - i nikt o to nie miał specjalnych pretensji. Ale pozytywiści nigdy dotąd nie zrezygnowali z „nadrzędnej świadomości”, oświetlającej wszystko - do ostatniego słowa; w Lalce zas' jest inaczej .
Prus uczynił covcp klarowną jednoznaczność obrazu przemieniało w wizję^wktowyiniarowąj jakby stereoskopową. Wyrazu tego użyto dla opisania cechy charakterystycznej pisarstwa Conrada . „Stereoskopia” Conrada jest bardziej konsekwentna, zwłaszcza np. w Lordzie Jimie (1900\ gdzie wersjom rozważań o bohaterze narrator niemal nie przychodzi i sukurs. Ale nie ulega kwestii, że mimo oczywistych różnic między pisarstwem Conrada i Prusa - autor Lalki w analogicznym jak Conrad zmierzał kierunku, gdy kazał swoim postaciom zapowiadać i komentować lub opowiadać i interpretować cudze historie, a sam nie przyjmował wobec tych opowiadań i komentarzy postawy nieubłaganego sędziego najwyższej instancji.
Za kontekst zas' bliższy dla odwrotu Prusa od mentorskiej tendencyjności i dydaktycznej jednostronności, dla jego „humoryzmu” i decyzji o „popsuciu” kompozycji - należy uznać „przedmiotowos'ć” w duchu Fłinbertowskim oraz „fotograficzność” Zoli. Naturalis'ci francuscy nie cieszyli się-mimo kampanii informacyjno-propagandowej Antoniego 1 2
B
1
'.HARAKTERYZOWANIK POSTACI: DIMAK1
Sy gięty liskiego na początku lat osiemdziesiątych w «Wędrowcu)) - względami większości naszych pozytywistów, Prus jednak śledził ich eksperymenty bez uprzedzeń i podejrzeń. W obronie Lalki nie powołał się na Zolę, ale skądinąd wiadomo , że traktował jego pisarstwo z życzliwą uwagą i inspirował się nim. W Lalce samej nową jego powieść dał do ręki pannie Izabeli, ale nie Zolę obciąża ten seans fałszywych wzruszeń, jakiemu oddaje się czytelniczka, podobnie jak w innym miejscu nie Szekspira obciąża jej egzaltowanie się lekturą Romea i Julii. Nie jest Lalka naturalistycznym studium ,,menażerii ludzkiej”, stała się natomiast dziełem, któremu naturalistyczne dążenie do rzetelności informacyjnej i naturalistyczna bezpruderyiność pomogły oddalić sie feardzief ni^iakleikolwiek innei ówczesnej powieści polskiej od mlc-zps- , nopozytywistycznych złudzeń utylitarnych i prymitywnych schematów fabularnych. I pomogły iei stać si^ forpocztą nowej fazy dziejów gatunku: lazy mo^ernlstyczn&i. któramiala zaznaczyć się dalszą „destrukcją” 2 kompozycji. Bo „destrukcja” ta- stawała się warunkiem nie tylko
ogarniania coraz bardziej złożonej rzeczywistości społecznej i dojrzalszego włączania się do sporów ideowych, lecz i wnikliwszej niż dotąd analizy psychologicznej oraz śmielszego niż dotąd zderzenia się z problematyką egzystencji ludzkiej. Od Lalki więc szlak wiódł nie tylko do „źle zbudowanych’*’ Ludzi bezdomnych (1900) Żeromskiego, lecz również do Paluby (1903) Karola Irzykowskiego, czyli do powieści, w których zaczyna się XX-wieczna rewolucja gatunku.
V. CHARAKTERYZOWANIE POSTACI: DIALOG
Jednym ze^utkówjiszcEupltTiTa wszechwładzy narratora stało się w Lalce znaczne okrojenie Vpzpnśrp^niftf-flhar-QlrtprVgt7^ Są zaś
one nie tylko liczniejsze oraz bardziej różnorodne niż w innych
40 Zob. J. Kulczycka-Saloni, Literatura polska lat 1867-1902 a inspiracja Emila Zoli, Wrocław 1974, s. 150-154.
X
1 Zob. S. E i 1 e, Ideał powieści pozytywistycznej. „Nad Niemnem” Orzeszko-mj,« Pamiętnik Literacki* 1974, z. 1.0 ukształtowaniu narracji w Lalce pisał S. Eile wcześniej w studium Dialektyka „Lalki” Bolesława Prusa, «Pamiętmk literacki* 1973, z. 1.
Zob. A. K.| tt 1 e, „Nostromo” Conrada, tłum. T. Rybowski [w:] Sztuka merfrttacp, wybór i oprać. H. Markiewicz, t II, Wrocław 1973, s. 97-108.