24
Mieczysława Adrianek
„Ważną jest niezmiernie rzeczą, młodzieży uczącej się obcych języków takie dzieła do tłumaczenia dawać, coby nie sam jeno umysł rozmaitymi wzbogacały wiadomościami, ałe razem i na ukształcenie serca najdzielniej wpływały, coby wpajały miłość i bojażń Boga, bez których wszelka moralność nie ma trwałej podstawy, a wszelka cnota jest tylko przypadkowa. Pod tym względem, jakież dzieło może zasługiwać na pierwszeństwo, jeżeli nie dzieło opisujące historię świętą, z której przekonywamy się najmocniej o zawsze czuwającej nad człowiekiem Opatrzności”31.
Zapowiedział również, iż wyda Korneliusza Neposa ze słownikiem nieabeca-dłowym oraz zbiór główniejszych zasad języka łacińskiego32.
Ta interesująca wypowiedź Józefa Żuchowskiego spotkała się z pewną reakcją ze strony publiczności. Anonimowy autor podpisany kryptonimem W.P.R.S. polemizował z Żuchowskim w „Gazecie Polskiej”. Uznał, że pomysł wydania dla młodzieży książki Lhomonda jest bardzo dobry, gdyż młodzież, obok nauki języka, może kształtować swój charakter i umysł uwagami moralnymi. Jednak wypowiedział także zastrzeżenia, zwłaszcza do tej części artykułu, w której Żuchowski wyraźnie preferował nauki humanistyczne, szczególnie historię. Zdaniem autora polemiki takie różnicowanie ważności poszczególnych dyscyplin wiedzy, stawiające jedne przed drugimi, jest bardzo nierozsądne i szkodliwe, ponieważ wszystkie dziedziny nauk wpływając na siebie doskonalą się. Pisał on:
„Wstrzymany postęp jednej, utrudnia postęp drugich i jest niewątpliwą wskazówką niezupełnej oświaty ... Będąc profesorem w szkole, w której celem jest sposobić młodzieży zarówno we wszystkich naukach, daje im przez to powód do przykładania się, nawet w szkole, więcej do jednej nauki, a lekceważenia innych”33.
Żuchowski poczuł się niezwykle dotknięty. Już 7 listopada 1829 r. pisał do Lelewela:
„Musiałeś JWMP Dobrodziej czytać w »Gazecie Polskiej« artykuł przeciw mnie wydrukowany. Z osnowy, stylu i innych okoliczności poznaję, że ten artykuł jest pióra Zienkowskiego albo Sierocińskiego, moich »najserdcczniejszych przyjaciół«. Ale czyjkolwiek jest, muszę nań koniecznie odpowiedzieć, jeżeli nie dla innych względów, to dlatego przynajmniej, aby komin es impii nie triumfowali, jeżeli będę milczał”34.
Prawdopodobnie artykuł ten napisał Teodozy Sierociński. Był to zdolny pedagog, naukowo bardzo aktywny i obdarzony dużym temperamentem polemicznym. Ma on znaczące osiągnięcia w różnych dziedzinach wiedzy, w tym również na polu historii nauki. Między innymi jest autorem interesujących artykułów, takich jak: O szkodliwych skutkach czynionej różnicy pomiędzy
31 Ibidem, s. 266.
32 K. Estreicher. Bibliografia polska XIX stulecia... T. 5, s. 327.
33 W.P.R.S. Kilka myśli z powodu ogłoszonego wydania dziełka Lomonda ,,Epitome hisioriae sacrae„Gazeta Polska” 1829, nr 271, s. 1183-1184.
34 Zob. aneks 1, list J. Żuchowskiego do J. Lelewela z dnia 7 listopada 1829 r.