Jesionią 1922 r. Chwalewik powrócił do Warszawy i do swojej pracy w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej (MPiOS). Podjął ją w styczniu 1919 r. na usilną prośbę żony (z Antykwariatem Polskim był związany zawodowo jeszcze do 1922 r.). W MPiOS objął kierownictwo biblioteki ministerialnej, którą stworzył właściwie od podstaw i prowadził do wybuchu wojny w 1939 r. Został zatem bibliotekarzem i to z. osiągnięciami: pomnożył znacznie zbiory, wydawał czasopismo resortowe, redagował „Dziennik Urzędowy Ministerstwa Opieki Społecznej". Publikował dużo tekstów z zakresu tematyki społeczno-ekonomicznej. Wydawał zestawienia bibliograficzne na temat bezrobocia i ubezpieczeń społecznych. Opublikował wraz ze Stanisławem Grocholskim 3-tomowe zestawienie ustaw i rozporządzeń (1929-1931) dotyczących opieki społecznej. Brał także udział w konferencjach międzyministerialnych, dotyczących organizacji pracy bibliotek urzędów państwowych. Na forum tym wspierał m.in. projekty scentralizowania zakupów drogich wydawnictw zagranicznych oraz stworzenia „generalnego" wykazu czasopism zagranicznych dostępnego w każdym resorcie. Był też zwolennikiem podjęcia prac nad opracowaniem centralnego katalogu zasobów wszystkich resortowych książnic.
Ale Chwalewik, tytan pracy, nie poprzestał na tym. W dalszym ciągu uprawiał bibliofilstwo i zbieractwo ekslibrisów. Ponadto, jego temperament społecznika zaowocował działaniami ogól-nośrodowiskowymi. Z jego inicjatywy w 1921 r. powstało w Warszawie pierwsze na naszych ziemiach Towarzystwo Bibliofilów Polskich (TBP). Inicjator opracował statut i regulamin wewnętrzny organizacji, był przez kilkanaście lat sekretarzem TBP oraz jego wiceprezesem. W momentach krytycznych spieszył na ratunek - zapobiegał likwidacji, reorganizował, znajdował ludzi i środki, które pomagały Towarzystwu wychodzić z kryzysów finansowych (lata 30. XX w.). W 1926 r. przyczynił się do zjednoczenia w Radzie Bibliofilskiej wszystkich 9 istniejących wówczas towarzystw bibliofilskich w Polsce i został jej sekretarzem. W tej roli przyczynił się w latach 1929-1930 do zapobieżenia planom sprzedaży za granicę pelplińskiego egzemplarza Biblii Gutenberga, mobilizując środowisko bibliofilskie do protestów i udaremnienia tych zamiarów, co przyznawał po latach ks. Antoni
Edward Chwalewik (stoi czwarty od prawej) w trakcie odbioru arrasów wawelskich. Moskwa, maj 1922 r.
Liedtke, opiekun pelpl ińskiego inkunabułu i autor wielu publikacji na temat losów tej konkretnej Gu-tenbergowskiej edycji.
Jako zapalony zbieracz ekslibrisów w 1924 r. współtworzył Towarzystwo Miłośników Ekslibrisów wraz z Kazimierzem Reychmanem i Zuzanną Rabską, przygotował także jego statut. W 1940 r. wszedł zaś do grona założycieli Towarzystwa Miłośników Ekslibrisów i Grafiki w Warszawie, która propagowała artystyczny ekslibris polski.
W tym natłoku wydarzeń, po powrocie z Moskwy w październiku 1922 r., Chwalewik zgodził się, jak sam pisze - na usilne prośby przyjaciela Zygmunta Mocarskiego - w ciężkich warunkach ekonomicznych kraju, przyjąć prezesurę Związku Bibliotekarzy Polskich (od 4 X 1922 r. do 4 V 1924 r.). Jak wspomniał w sprawozdaniu podsumowującym swoją kadencję, na zlą kondycję Związku wpłynęły nie tylko czynniki ekonomiczne, ale także „niedocenianie owocności i ważności pracy bibliotekarskiej zarówno przez społeczeństwo, jak i czynniki rządowe", stąd działalność Związku musiała zawęzić się do skromnych rozmiarów. Chwalewik miał dwa priorytety, które udało mu się w trakcie owych 19 miesięcy prowadzenia ZBP zrealizować. Po pierwsze, doprowadzenie do nowelizacji, a właściwie napisanie od nowa w duchu „federacyjnym" i przyjęcia statutu (dotychczasowy, nadany przez Niemców w 1917 r. był nieaktualny). Nowy prezes zastał już projekt „od dawna walko-
19