background image

Co wolno Kowalskiemu?

Kowalski, podpisując umowę, zobowiązał się do sumiennego wykonywania zadań 
i poleceń przełożonego. Musi pracować w ciągu ustalonego czasu, a każdą swoją 
nieobecność usprawiedliwić.
 

Jeśli Kowalski zawarł już umowę o pracę z firmą X, powinien wiedzieć, jakie ma z tego 
powodu obowiązki wobec pracodawcy oraz do czego firma zobowiązała się
przyjmując go do pracy. 
Kowalski zobowiązał się przede wszystkim do sumiennego i starannego wykonywania 
zadań i poleceń przełożonego. Powinien być świadom, że w czasie godzin pracy to 
właśnie jego szef może układać mu rozkład dnia i przydzielać zadania, jeśli tylko nie są 
one niezgodne z prawem i z ewentualnymi zapisami w umowie o pracę. 

- Jeśli firma zatrudniła pracownika na stanowisku specjalisty ds. marketingu, ale 
nagminnie wysyła go do rozładowywania samochodów z węglem, to podwładny może 
odmówić, powołując się na niezgodność zadania z kwalifikacjami - mówi doradca 
personalny z Wrocławia. 

Kowalski, składając podpis na kontrakcie, zobowiązał się jeszcze do kilku rzeczy. 

Po pierwsze, że będzie przestrzegał czasu pracy ustalonego w firmie. 

- W dzisiejszych czasach czas pracy przestał oznaczać 8 godzin spędzanych za 
biurkiem, zawsze od 7 do 15 - komentuje doradca personalny. - Pracodawca może 
ustalić w zasadzie dowolne godziny pracy, byle tylko mieściły się poza ustaloną w 
regulaminie porą nocną i nie licząc nadgodzin liczyły średnio 8 dziennie. Ten obowiązek 
to także punktualne rozpoczynanie pracy i nie wychodzenie przed czasem. 

Po drugie, jeśli Kowalski pracuje w firmie liczącej powyżej 20 pracowników, musi 
przestrzegać regulaminu pracy swojego pracodawcy, a jeśli jest to firma mała - ustaleń 
właściciela dotyczących porządku pracy. 

Po trzecie musi przestrzegać obowiązujących przepisów przeciwpożarowych i bhp oraz 
dbać o dobro swojej firmy. Chodzi tu o ochronę przed zniszczeniem wyposażenia biura, 
maszyn, dokumentów, a także nieudzielanie informacji, będących źródłem przewagi 
firmy nad konkurencją. Kodeks pracy dość szczegółowo określa zasady 
powstrzymywania się przez Kowalskiego od działalności konkurencyjnej wobec swojej 
firmy. Jeśli umowa o pracę będzie zawierać odpowiedni zapis, zakaz ten może 
obowiązywać przez pewien czas nawet po odejściu Kowalskiego z przedsiębiorstwa. 
Wówczas Kowalskiemu przysługuje odszkodowanie w wysokości co najmniej 25% 
dotychczasowego wynagrodzenia. Jeśli jednak złamie on zakaz konkurencji wobec 

1

background image

swojego obecnego lub byłego pracodawcy, ten ostatni może dochodzić przed sądem 
wyrównania poniesionych w ten sposób strat. 
Przyjmując Kowalskiego do pracy pracodawca bierze na siebie obowiązek: 

powiadomienia pracownika o jego obowiązkach, czyli co powinien robić oraz o 
jego uprawnieniach, a więc jakie działania Kowalski może podjąć z własnej woli 
na danym stanowisku, 

zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu pracy, a także dbania o higienę, niski 
hałas, odpowiednie oświetlenie, 

przeprowadzania okresowych szkoleń bhp, 

oceny wyników pracy Kowalskiego w sposób jak najbardziej obiektywny, 

gromadzenia dokumentacji pracy w aktach osobowych Kowalskiego, 

terminowego wypłacania mu wynagrodzenia. 

- Kodeks cywilny w kwestii obowiązku pracodawcy zawiera parę artykułów, które są w 
praktyce trudne do wyegzekwowania - przyznaje doradca z agencji personalnej. 
- Jak na przykład ocenić, czy firma dba o rozwój kwalifikacji pracowników, zaspokaja ich 
potrzeby życiowe czy w pełni wykorzystuje ich wiedzę i zdolności? 

Dokumentem dotyczącym pracy Kowalskiego, na który ustawodawca położył 
szczególny nacisk, jest świadectwo pracy. Pracodawca ma obowiązek wydania go 
zaraz po rozwiązaniu z jakiejś przyczyny umowy z Kowalskim i nie może tego uzależnić 
od żadnego warunku, np. zwrotu pobranej wcześniej przez Kowalskiego zaliczki. 

Świadectwo pracy powinno zawierać: 

okres zatrudnienia oraz zajmowane w firmie stanowiska, 

sposób, w jaki została rozwiązana umowa o pracę, 

informację o zajęciu części lub całości wynagrodzenia na skutek decyzji sądu, 

a także dane mówiące o uprawnieniach pracowniczych i wynikających z 
ubezpieczeń społecznych. 

Jeśli Kowalski sobie tego życzy, na świadectwie może być także podana wysokość 
wynagrodzenia, które pobierał w firmie oraz uzyskane dodatkowe kwalifikacje 
zawodowe. 

Kowalski musi też wiedzieć, że jeśli jego firma liczy więcej niż 20 osób, to pracodawca 
jest zobowiązany ustalić na piśmie regulamin pracy. Musi być on dostępny dla 
pracowników, gdyż zawiera niezbędne informacje dla funkcjonowania przedsiębiorstwa. 
Po pierwsze, określa warunki przebywania na terenie firmy, wyposażenie na 
poszczególnych stanowiskach, godziny czasu pracy oraz porę nocną, w czasie której 
wynagrodzenie liczy się jak w przypadku pracy w nocy. 

2

background image

Regulamin zawiera także informacje, w jaki sposób i kiedy są wypłacane pensje, 
obowiązki pracodawcy w zapewnieniu bezpieczeństwa w czasie pracy oraz sposób, w 
jaki Kowalski musi potwierdzić przyjście do biura lub usprawiedliwić nieobecność. 
- Coraz rzadziej stosuje się codzienne podpisywanie listy, którą 5 minut po 7 rano 
zabiera szef do sprawdzenia; obecnie każda prawie firma opracowuje swój własny 
sposób sprawdzania, czy pracownicy są na miejscu - mówi doradca personalny z 
Wrocławia. Co ważne, pracodawca powinien zapoznać Kowalskiego z regulaminem 
obowiązującym w przedsiębiorstwie jeszcze przed datą rozpoczęcia przez niego pracy. 
Firma, która zatrudnia do 20 pracowników, ma obowiązek poinformowania 
personelu na piśmie o:
 

obowiązującym czasie pracy, 

porze nocnej, 

terminie i sposobie wypłaty wynagrodzenia, 

dniach wolnych od pracy, 

sposobie potwierdzania przybycia pracownika do przedsiębiorstwa i 
usprawiedliwiania jego nieobecności. 

Jeśli Kowalski znajdzie prace, pewnie w zamieszaniu zapomni o tym, że za nie 
dopełnienie obowiązków pracownika i nieprzestrzeganie regulaminu czekają go kary 
porządkowe, pieniężne lub odpowiedzialność materialna
. Te pierwsze dzielą się na 
upomnienia i nagany, a Kowalski może je otrzymać np. za nieprzestrzeganie zasad 
bezpieczeństwa pracy na swoim stanowisku, wyjście z biura bez usprawiedliwienia lub 
bycie nietrzeźwym. Pracodawca karę porządkową lub pieniężną może udzielić 
najpóźniej do 2 tygodni, od kiedy dowiedział się o przewinieniu Kowalskiego, ale nie 
później niż w 3 miesiące po nim. Jeśli przełożony chce udzielić upomnienia lub nagany, 
musi poinformować o tym Kowalskiego na piśmie, wskazując, za co dokładnie Kowalski 
jest ukarany. W piśmie powinno być też pouczenie, w jaki sposób pracownik może się z 
tą decyzją nie zgodzić. Kopia wędruje także do akt osobowych Kowalskiego, a po roku 
zostaje z nich usunięta. 

Jeśli Kowalski nie wykona swoich obowiązków albo celowo wyrządzi swojemu 
pracodawcy szkodę, może ponieść odpowiedzialność materialną, czyli zapłacić firmie 
odszkodowanie z własnej kieszeni. Pracodawca jednak musi szczegółowo uzasadnić, w 
jaki sposób Kowalski spowodował szkodę i ile ona kosztowała. - Bardzo rzadko firmy 
decydują się na taki krok - tłumaczy doradca personalny - W obronie pracownika jest 
bowiem przepis, który mówi, że nie można odpowiadać za szkodę, która powstała na 
skutek ryzyka związanego z daną działalnością gospodarczą. Innymi słowy, właściciel 
salonu samochodowego nie może żądać od sprzedawcy zadośćuczynienia, że w ciągu 
tygodnia sprzedał tylko dwa, a nie siedem aut. Jeśli już szkoda na rzecz pracodawcy 
zostanie udowodniona, to odszkodowanie wypłacone przez Kowalskiego nie może 
przewyższać 3 miesięcznych pensji, jakie dostawał on w dniu spowodowania strat.

2004-05-13 (10:02)

(Pracuj.pl)

3

background image

4