background image

Zbrodnie 

przeciw naturze

Zastosowanie 

technik kryminalistycznych 

do ochrony zwierzàt

K

iedy dziesiàtki rozk∏adajàcych
si´, bezg∏owych, wa˝àcych po

3

/

4

tony zw∏ok morsów zacz´∏y

pojawiaç si´ w 1990 roku na pla˝ach Ala-
ski, urz´dnicy odpowiedzialni za ochro-
n´ przyrody znaleêli si´ w k∏opotliwej
sytuacji. Tajni agenci donieÊli, ˝e k∏u-
sownicy zabili zwierz´ta, a nast´pnie
sprzedali ich k∏y; podejrzani utrzymy-
wali, ˝e zabrali jedynie g∏owy i ciosy
osobników, które martwe p∏ywa∏y u wy-
brze˝a. Jak by∏o naprawd´?

W powsta∏ym w 1989 roku National

Fish and Wildlife Forensics Laboratory
dok∏adnie zbadano t´ spraw´. Usytu-
owana w Ashland (Oregon) jako jedy-
na na Êwiecie placówka ta zajmuje si´
wy∏àcznie badaniem przest´pstw na
zwierz´tach. Tutejsi morfolodzy wspól-
nie z serologami, patologami, chemika-
mi i ekspertami od broni palnej badajà
w tym niezwyk∏ym laboratorium kry-
minalistycznym rozmaite obiekty: od
delikatnych papuzich piór po pochew-
ki niedêwiedzich pazurów.

Takimi dowodami – zdobytymi

wskutek wojny wydanej nielegalnemu
handlowi dzikimi zwierz´tami, którego
obroty szacuje si´ na 1–2 mld dolarów
rocznie – zasypujà ich funkcjonariu-
sze amerykaƒskiej Fish and Wildlife
Service i inspektorzy ochrony przyrody
z ca∏ego globu. Co rok naukowcy za-
trudnieni w laboratorium badajà ponad
900 spraw, pami´tajàc zawsze o tym, ˝e
uzyskane wyniki mogà
byç wykorzystane w sà-
dzie. „Naszym celem
jest zachowanie neutral-
noÊci i pozostanie w
zgodzie z naukà, bez
wzgl´du na skutki’’ –
wyjaÊnia dyrektor labo-
ratorium Kenneth W.
Goddard.

Wielu pracujàcych

tam techników jest obe-
znanych z medycynà
sàdowà, w∏àcznie z au-
topsjà, balistykà, analizà
w∏ókien czy Êladów
DNA – metodami ma-
jàcymi na celu ustalenie
przyczyny Êmierci oraz
zwiàzku ofiary i miejsca

przest´pstwa z podejrzanym. Ale spo-
rzàdzanie ekspertyz sàdowych dotyczà-
cych dzikich zwierzàt wymaga pokona-
nia wielu problemów, z których nie
ostatnim jest okreÊlenie, o jaki gatunek
chodzi naprawd´. Setki zwierzàt na ca-
∏ym Êwiecie sà obiektem po˝àdania k∏u-
sowników i handlarzy. Zidentyfikowa-
nie ofiary jako przedstawiciela chro-
nionego gatunku jest podstawà sporzà-
dzenia aktu oskar˝enia.

Nie pomaga te˝ okolicznoÊç, ˝e do-

wody rzadko majà postaç nienaru-
szonych zw∏ok. Cz´sto wszyscy w la-
boratorium pracujà nad plamà krwi
w samochodzie k∏usownika, daniem
podanym w restauracji, skórzanym pa-
sem, aba˝urem czy s∏oikiem kawioru.
„Mamy do czynienia z kawa∏kami i
przetworzonymi produktami – za-
duma∏ si´ Goddard. – To utrudnia iden-
tyfikacj´.”

Niekiedy do badania tych skrawków

wykorzystuje si´ najnowoczeÊniejsze
techniki analityczne, jakimi dysponuje
medycyna sàdowa. Gdy uda si´ z prób-
ki pozyskaç kwas deoksyrybonukle-
inowy, w laboratorium mo˝na zbadaç
okreÊlonà iloÊç mitochondrialnego
DNA. Owa „wyjàtkowo zmienna” czà-
steczka podlega w trakcie ewolucji
mutacji tak szybko, ˝e jej sekwencja nu-
kleotydów ró˝ni si´ znacznie u poszcze-
gólnych gatunków; okreÊlenie sekwen-
cji mo˝e si´ przydaç w ostatecznej
identyfikacji obiektu badaƒ.

DNA znajduje si´ jednak nadzwyczaj

rzadko i w niedostatecznych iloÊciach,
na ogó∏ wi´c trzeba zdaç si´ na trady-
cyjne badania morfologiczne. „Sàdz´,
˝e w naszym laboratorium zawsze obok
analizy DNA znajdzie si´ miejsce dla
morfologii – mówi zast´pca dyrektora
Edgard O. Espinoza. – Techniki anali-
tyczne uzupe∏niajà si´ wzajemnie.” Nad
pewnà znanà sprawà badacze pracowa-

OCHRONA PRZYRODY

HANIEBNY KONIEC AGI (Bufo marinus) jako skarbonki 

nie nastàpi∏ wskutek naruszenia prawa o ochronie 

zwierzàt, jak si´ to sta∏o w przypadku innych gatunków 

zidentyfikowanych przez pracowników 

laboratorium w Ashland.

MARK GAMBA

background image

Parada planet

Na styczniowym spotkaniu American
Astronomical Society przedstawiono 
nowe planety odkryte innymi metodami 
ni˝ mierzenie zaburzeƒ orbitalnych. 
Alycia Weinberger z University of California
w Los Angeles donios∏a, ˝e na zdj´ciach
z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a widaç
planet´ krà˝àcà wokó∏ gwiazdy HD 141569.
Po przes∏oni´ciu Êwiat∏a gwiazdy ukaza∏ si´
otaczajàcy jà ob∏ok py∏owy o Êrednicy oko∏o

13 razy wi´kszej od 
rozmiarów orbity 
Neptuna. Cz´Êç 
tego dysku wydaje si´
ciemna, tak jakby 
okrà˝ajàca planeta 
wymiot∏a szczàtki 
pozosta∏e po utworzeniu
uk∏adu planetarnego.
O podobnym pierÊcieniu 
z wyraênie zaznaczony-
mi konturami donosi
tak˝e Brad Smith 
z University of Hawaii. 
Wyglàd tego pierÊcienia
Êwiadczy o istnieniu 
tam dwóch planet 
utrzymujàcych jego 
struktur´. Trzecia 
planeta, którà 
zlokalizowali Sun 
Hong Rhie i David 
Bennett z University 

of Notre Dame, jest do tej pory najmniejsza 
z odkrytych. Ma rozmiary Neptuna. 
Krà˝àca w odleg∏oÊci 300 mln km od 
swej gwiazdy planeta ta zosta∏a odkryta 
dzi´ki mikrosoczewkowaniu, zjawisku 
polegajàcemu na grawitacyjnym uginaniu 
promieni Êwietlnych gwiazdy przez innà, 
s∏abszà gwiazd´ przechodzàcà na jej tle. 
Planeta krà˝àca wokó∏ tej s∏abszej 
gwiazdy zmienia w szczególny sposób 
nat´˝enie dochodzàcego Êwiat∏a.

NieÊmiertelnoÊç bez raka

Dwa artyku∏y ze styczniowego Nature 
Genetics

przynoszà dobre wieÊci 

dla badaczy poszukujàcych sposobu 
zapewnienia komórkom nieÊmiertelnoÊci: 
wprowadzenie do komórek metodà in˝ynierii 
genetycznej enzymu zwanego telomerazà 
nie powoduje ich zmiany w komórki rakowe. 
Telomeraza, nieobecna w wi´kszoÊci 
zwyk∏ych komórek, zapobiega skracaniu 
koƒcowych fragmentów chromosomów 
(telomerów) – procesowi, który ogranicza 
d∏ugoÊç ˝ycia komórek. Natomiast 
90% komórek rakowych zawiera 
telomeraz´, dzi´ki której mogà dzieliç si´ 
bez koƒca. W jednym z doniesieƒ czytamy, 
˝e zmodyfikowane ludzkie komórki 
produkujàce telomeraz´ dzieli∏y si´ 
220 razy bez oznak transformacji 
nowotworowej (zwyk∏e komórki przechodzà 
oko∏o 75 podzia∏ów). W drugim artykule 
opisano podobne wyniki, uzyskane 
w przypadku komórek transformowanych; 
co wi´cej, z komórek tych nie powstawa∏y 
guzy u myszy, którym je wszczepiono.

li bezskutecznie wiele dni, usi∏ujàc wy-
ekstrahowaç DNA z przemycanej koÊci
w celu identyfikacji zwierz´cia. Szcz´-
Êliwym zrzàdzeniem losu odwiedzi∏a
nas znawczyni ssaków, Bonnie Yates.
„Popatrz na ten wspania∏y kràg ˝yra-
fy!” – krzykn´∏a.

Yates i jej wspó∏pracownicy badajà

subtelne szczegó∏y struktury, barwy
i wzoru, które pomagajà okreÊliç gatu-
nek, najpierw polegajàc na pami´ci
wzrokowej, a nast´pnie dokonujàc sta-
rannych pomiarów. Na przyk∏ad cha-
rakterystyczny wyglàd krokodylej skó-
ry przyczyni∏ si´ do natychmiastowego
usuni´cia z eleganckiego domu towaro-
wego damskiej torebki wycenionej na
6400 dolarów, a osobliwy wzór na skó-
rze pytona, ukryty pod czarnym barw-
nikiem na innej torbie, ∏atwo ujawniç
w Êwietle podczerwonym.

Zadanie morfologa staje si´ trudniej-

sze, kiedy zetknie si´ z przetworzonym
produktem zwierz´cym. Wówczas nie
ma ˝adnych przes∏anek co do geogra-
ficznego pochodzenia stworzenia. 

Sto∏ek wykonany ze stopy s∏onia ∏a-

two rozpozna nawet niewprawne oko,
lecz stwierdzenie, ˝e para zwyczajnie
wyglàdajàcych butów sportowych jest
zrobiona ze s∏oniowej skóry, nie jest ju˝
tak proste. „Zadzwoni∏a do mnie pew-
na osoba z zapytaniem, czy mog∏abym
okreÊliç, do jakiego zwierz´cia nale˝à
zasuszone nozdrza” – chichocze Yates.
(Mog∏a; okaza∏o si´, ˝e nos nale˝a∏ do
serau, chronionego azjatyckiego ssaka
z rodziny kr´torogich przypominajàce-
go nieco koz´). Goddard uwa˝a, ˝e pra-
cownicy laboratorium potrafià ustaliç
pochodzenie 60–75% otrzymywanych
próbek.

Nad zagadkowà Êmiercià morsów na-

ukowcy równie˝ niema∏o si´ natrudzi-
li. Ich badania potwierdzi∏y, ˝e ods∏o-
ni´te zbiela∏e kr´gi szyjne pozbawionych
g∏ów zwierzàt by∏y zanurzone w s∏onej
wodzie morskiej od tygodni. Oznacza-
∏o to, ˝e zwierz´ta najpierw odg∏owiono,
a dopiero póêniej wrzucono do wody.
Zw∏oki przydryfowa∏y do brzegu i na
pla˝y uleg∏y rozk∏adowi. Kolejne prze-
st´pstwo zosta∏o wyjaÊnione.

Mia Schmiedeskamp

MIA SCHMIEDESKAMP jest niezale˝-
nà popularyzatorkà nauki z Seattle (stan
Waszyngton).

12 Â

WIAT

N

AUKI

Maj 1999

W SKRÓCIE

Ciàg dalszy na stronie 13

PierÊcieƒ py∏owy 

wokó∏ HD 141569

NASA

WIMP jest na Êwiecie

Czy w∏oscy fizycy odkryli 

brakujàcà ciemnà materi´?

A

stronomowie zapewniajà, ˝e
bardzo ich martwi fakt, i˝ nie
potrafià znaleêç 90% materii wy-

pe∏niajàcej WszechÊwiat. Zwykle jednak
mówià o tym z rozbawieniem. CoÊ bo-
wiem wiruje w niebiosach i bezszelest-
nie przenika nasze cia∏a; nie mo˝na tego
zobaczyç; jednym s∏owem – jest to tak
intrygujàca tajemnica, jakà tylko ucze-
ni mogli sobie wymarzyç. Nawet nie-
dawne doniesienie w∏oskich fizyków,
˝e natkn´li si´ na pierwsze Êlady do-
tychczas wymykajàcej si´ poznaniu
ciemnej materii, niczego nie zmieni∏o.

Samo poj´cie ciemnej materii zrodzi-

∏o si´ z rozbie˝noÊci w wynikach po-
miaru masy WszechÊwiata uzyskanych
trzema sposobami: za pomocà bezpo-
Êredniego zliczania gwiazd, py∏u i ga-
zu, wyznaczania wzgl´dnych obfitoÊci
lekkich pierwiastków oraz analizy dy-
namiki galaktyk i gromad galaktyk. Te
oszacowania wskazujà, ˝e WszechÊwiat
wype∏nia jakiÊ rodzaj niezwyk∏ej materii.

Taka materia pozwoli∏aby rozwiàzaç

jednà z najwi´kszych tajemnic w funda-
mentalnej fizyce: dlaczego podstawowe
oddzia∏ywania w przyrodzie – grawi-
tacja, elektromagnetyzm oraz s∏abe i sil-
ne oddzia∏ywania jàdrowe – tak bardzo
si´ ró˝nià swojà mocà? By zaistnia∏o to
zró˝nicowanie, efekty kwantowe dà˝à-
ce do wyrównywania – a konkretnie ry-
walizacja czàstek pól si∏owych i czàstek
materii – muszà byç zneutralizowane.

FIZYKA

SEKCJA ZW¸OK przeprowadzana 

przez Richarda Strouda ma ustaliç, 

czy ten kruk zosta∏ otruty celowo. 

Taka ekspertyza sàdowa umo˝liwia 

Êciganie przekraczajàcych prawo 

myÊliwych i k∏usowników.

MARK GAMBA