background image

Wspó łczes ni artys ci ksiąz ki 

Prawdziwa sztuka to taka, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia… 

A. Einstein 

Leon Urbański 

 

Urodził się w roku 1926, zmarł w  1998

1

. Był profesorem 

ASP, prowadził pracownię Projektowania Typograficznego 
na wydziale Grafiki. Był artystycznym szefem 

Doświadczalnej Oficyny Graficznej Pracowni Sztuk 
Plastycznych. Współpracował z większością ówczesnych 
Oficyn Wydawniczych jak Ossolineum, PIW, Czytelnik. 

Został uznany za jednego z najwybitniejszych typografów 
polskich. Projektował różnego typu książki od literatury 

pięknej, poezji, albumów do książek naukowo-
technicznych, zawsze dbając o piękny, harmonijny układ 
tekstu, dobór czcionki i kompozycję strony.  

Był laureatem wielu nagród na Internationale Buchkunst Ausstellung ( Grand Prix, 

medale złote, srebrne i brązowe). Zasiadał w jury konkursu na „Najpiękniejszą Książkę Roku”, 
jako przewodniczący. Uznany jest za wybitnego nie bez powodu, opracował graficznie ponad 
dwieście książek, pięć tysięcy druków ulotnych, oraz zaprojektował sto znaków i symboli. W 1990 

r. został przyjęty, jako członek do ekskluzywnego klubu wydawców i typografów na Wyspach 
Brytyjskich – Double Crown Club

2

.   

Sam siebie nie nazywał artystą, lecz designerem ( słowo to zresztą od wielu lat starał się 

wprowadzić do polskiego słownika). W jego rozumieniu był to ktoś większy od projektanta, lecz 
mniejszy od artysty.  Przy projektowaniu swoich dziel wychodził z założenia, że „kształt książki i 
jej nastrój musi harmonijnie współgrać z jej treścią

3

. Przed podjęciem się jakiegokolwiek projektowania 

książki Urbański musiał zaakceptować i zrozumieć maszynopis.  

                                                             

1

 http://www.wydawca.com.pl/index.php?s=info&kat=2&dzial=52&poddzial=0&id=1795 

2

 W poszukiwaniu odpowiedniej formy : rola wydawcy, typografa, artysty i technologii w pracy nad książką  

/ pod red. Małgorzaty Komzy, Wrocław 2012, s. 202. 

3

 Cytat z nieopublikowanego wywiadu Ewy Prządki „Portret artysty. Leon Urbański” 

background image

Bardzo ważną rolę w jego życiu odegrała DOG PSP

4

 założona w 1964 roku. Miała być 

miejscem, w którym grafik, projektant, designer, miedziorytnik, drzeworytnik mogliby realizować 
swoje marzenia. Ostatecznie Oficyna skupiła się na wydawaniu druków ulotnych dla Ministerstwa 
Spraw Zagranicznych, czy też dla Ministerstwa Kultury, oraz niskonakładowych wydań 

bibliofilskich.  

Przykłady prac wykonanych przez Leona Urbańskiego są bardzo liczne, podejmował się 

on trudu tworzenia w zharmonizowanym stylu wielu dzieł i serii wydawniczych np. seria literatury 

wschodu, czy też tomik haiku. Projekty książek literackich, czy muzycznych także powierzano w 
jego ręce, jak sam mówił „ robiłem Chopina, Mozarta, Dantego, Szekspira”, bo to najbardziej lubił. 

Wybitny twórca nie ukrywa także faktu, iż złoty medal w Lipsku otrzymał za projekt książki 
technicznej „ Samochody od A do Z”.  

To krótkie wspomnienie o tak wybitnym człowieku przybliża nam pole, na którym działał 

Urbański. Mimo tego, że miał swój ulubiony typ literatury, który najchętniej projektował, nie bał 
się podejmować prac idących w innym kierunku. Urbański ściśle współpracował z wykonawcami 
od momentu składu aż do wykończenia druku, dokonywał korekt bezpośrednio przy kaszcie 

zecerskiej. Był perfekcjonistą w każdym calu. 

Feliks Topolski 

 

Jest to kolejna wybitna osoba polskiej typografii.  Urodził 

się w 1907 roku zmarł w 1989

5

. Był malarzem, rysownikiem, 

karykaturzystą, ilustratorem, oraz twórcą scenografii. Studiował 
na Warszawskiej ASP, gdzie przynależał do założonej przez 
siebie Loży Malarskiej, równocześnie był kadetem w Szkole 

Oficerów Artylerii.  

W 1935 roku wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie 

pozostał do swojej śmierci. Bardzo szybko dostał uznanie 

tamtejszych odbiorców. Topolski współpracował z wieloma 
czasopismami, dokumentował wydarzenie reporterską ilustracją. 

Tworzył raz – zawsze rysował to, co widział, nic nigdy nie przerysowywał „na czysto

”. 

Król 

                                                             

4

  

W poszukiwaniu odpowiedniej formy: rola wydawcy, typografa, artysty i technologii w pracy nad książką / 

pod red. Małgorzaty Komzy, Wrocław 2012, s. 201. DOG PSP – Doświadczalna Oficyna Graficzna przy 

Pracowni Sztuk Plastycznych w Warszawie. 

5

 http://www.rp.pl/artykul/924417.html?print=tak&p=0 

background image

Jerzy VI nadał Topolskiemu tytuł „artysty wojennego”. Bardzo dużo podróżował po świecie, bo 

to poniekąd wiązało się z jego pracą, zawsze przesyłał swoim odbiorcom ekscytujące obrazy.  

Początkowo jego rysunki ukazywały się w prasie, potem osiągnęły większą rangę i 

wychodziły w wydawnictwach albumowych.  Tylko w latach wojny opublikował trzy takie zbiory: 
“Britain in Peace and War”, “Russia in War”, Three Continents 1944-45”. Miał tak wielki talent, 

że został członkiem Brytyjskiej Akademii Królewskiej. Wielkie osobistości z całego świata 
składały zamówienia na jego obrazy, niekiedy były to nawet całkowite malowidła ścienne.  

Tworzył portrety rodów królewskich, niczym nadworny malarz. 

Swoje życie postrzegał przez pryzmat artyzmu. Odnośnie swoich wytworów mówił: 

Jadę 

po prostu łakomie ołówkiem przez życie. Próbuję poddawać się temu, co widzę i ręka już sama chodzi”. 
Pracował na dużym projektem – tworzył Kronikę Topolskiego, którą własnoręcznie drukował 

metodą litograficzną na dużych arkuszach taniego, brązowego papieru

6

.

 

Wydawał ją 

nieprzerwanie w latach 1953-79, korzystając z pomocy Krystyny i Czesława Bednarczyków, 
właścicieli Oficyny Poetów i Malarzy. W Kronice przedstawiał najważniejsze wydarzenia 

światowe, uwiecznił też ponad sto postaci, m.in. pisarzy - Zbigniewa Herberta, George'a Wellsa, 
Grahama Greene'a, polityków - Harolda Macmillana, Winstona Churchilla, i wiele innych 

powszechnie znanych osobistości. Kronika był dla niego czymś w rodzaju medium, wykorzystał 

w niej trzy tysiące rysunków

Była prezentowana w Nowym Jorku, Moskwie, Kolonii, Hamburgu, 

Tel Awiwie, a także publikowana w odcinkach w Stanach Zjednoczonych, Polsce, Włoszech, 

Danii i w Szwajcarii.  

Kolejnym sporym wydarzeniem było namalowanie dwudziestu portretów wybitnych 

poetów i pisarzy Wielkiej Brytanii.  Wykonał również ilustracje do ponad trzydziestu książek. 

Najważniejszym jednak przedsięwzięciem jego życia był Pamiętnik 20 wieku

7

Wszystko działo się 

w studio pod Hungerford Bridge. Malował akrylami na wielkich tekturach i dyktach, tworząc na 
ścianach pracowni prawdziwy labirynt z wizualną kroniką stulecia. Do 1989 roku powstało 200 

metrów bieżących obrazu o wysokości 6 metrów, wypełnionego setkami scen, postaci i twarzy, 
wśród których znajdują się także wizerunki Tadeusza Pruszyńskiego oraz generałów Sikorskiego i 
Andersa. Swoją pracownię przekazał miastu Londyn. W roku 2009 otwarto tam galerię i 

zakonserwowano dzieła Topolskiego.  

                                                             

6

 http://www.topolskicentury.org.uk/chronicles/chronicles-catalogue/ 

7

 http://culture.pl/pl/tworca/feliks-topolski?qt-tworca=1 

background image

Edward Okuń 

 

Właściwie Edward Franciszek Mateusz Okuń. Żył w 

latach 1878 – 1945

8

. Był malarzem, ilustratorem i rysownikiem.  

Studiował w warszawskiej Klasie Rysunkowej Wojciecha 

Gersona, następnie w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych u 
Izydora Jabłońskiego. Później kontynuował naukę w 
Monachium i w Paryżu. Tworzył stylizowane pejzaże, portrety i 

kompozycje w stylu secesyjnym, oraz pracował dla czasopism 
projektując okładki, winiety, inicjały, ilustracje i przerywniki. W 

swoich pracach nawiązywał do twórczości prerafaelitów.  

W latach 1901-1907 współpracował, jako ilustrator z 

elitarnym warszawskim czasopismem artystyczno-literackim Chimera natomiast od 1906 zdobił 
rysunkami łamy monachijskiego pisma Jugend. Wykonywał też ilustracje do książek, m.in. do 
Miłości Kasprowicza, Mistrza Twardowskiego,

 

Dumy o hetmanie Stefana Żeromskiego.  Do 1921 roku 

mieszkał w Monachium, potem wrócił do Warszawy. Swoje prace regularnie eksponował w 
warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych., Salonie Krywulta, Salonie Kulikowskiego, 
Salonie Abe Gutnajera oraz na wystawach organizowanych w różnych miastach Polski (także w 

Lublinie).  

We wczesnej fazie twórczości posługiwał się giętką, secesyjną linią i bogatą gamą 

świetlistych, walorowo modulowanych barw. Gamę barwną przytłumiał nadając obrazom tonację 

gobelinu lub ożywiał nasycając słonecznym blaskiem. Znaczną część artystycznej spuścizny 
Okunia stanowi sztuka portretowa.

 

W rysunkach i obrazach Okunia pojawiły się również 

wyimaginowane wizerunki księżniczek i książąt w bogato zdobionych deseniami strojach. 

Edward Okuń lubował się w malowaniu subtelnych kobiet, których twarze i sylwetki 

tonęły w splotach pofalowanych włosów. Spod jego pędzla wyszły także portrety przedstawiające 
dziewczęta o egzotycznej urodzie i śniadej cerze, których głowy oplatały kruczoczarne loki 

starannie spiętych włosów

9

. Niektóre z jego modelek były demoniczne, inne cechowały się 

niezaprzeczalnym pięknem, wszystkie jednak spowijała aura gloryfikowanej przez modernistów 
tajemniczości.   

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                             

8

 http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Okun/Okun_bio.htm 

9

http://www.polskiemuzy.pl/Oferta.aspx?mas=%2096&kat=174&page=1&id=PMA00S&AspxAutoDete

ctCookieSupport=1