background image

Czas i przestrzeń

1. Uwagi wprowadzające

Zainteresowanie   czasem   i   przestrzenią   wynika   niewątpliwie   z 
czasoprzestrzennych ograniczeń ludzkiego życia: nie możemy znajdować się w 
dowolnej   chwili   w   dowolnym   miejscu,   nie   możemy   cofnąć   się   do   dnia 
wczorajszego i, nade wszystko, nie możemy wpływać na upływ czasu: jedną z 
niewielu rzeczy, które nie podlegają żadnej dyskusji jest to, że czas naszego 
życia   kiedyś   nieodwołalnie   dobiegnie   końca.   Nic   więc   dziwnego,   że   od 
najdawniejszych   czasów   problematyka   związana   z   czasem   i   przestrzenią 
znajdowała się w centrum filozoficznego i naukowego zainteresowania.

W filozofii  nowożytnej  przyjął  się  zwyczaj  - który utrwalił  się  również w 
naszym języku potocznym - mówienia o czasie i przestrzeni paralelnie (zwyczaj 
ten   utrwalił   się   dzięki   pojawieniu   się   w   teorii   względności   pojęcia 
czasoprzestrzeni   por.   niżej,   podrozdział   11),   ale   w   dawniejszych   czasach 
paralelność ta nie była tak oczywista. Zagadnienia dotyczące czasu były obecne 
w   rozważaniach   filozoficznych   niemal   od   samego   początku,   natomiast 
problematyka  przestrzeni  w filozofii  starożytnej  istniała  pod postacią  pytań 
związanych z pojęciem  miejsca. Samo pojęcie  przestrzeni (mniej  więcej  w 
naszym   dzisiejszym   potocznym   rozumieniu)   pojawiło   się   dopiero   u   progu 
czasów nowożytnych.

2.  Platona koncepcja czasu

Nie można zrozumieć  koncepcji czasu  Platona  bez odwołania  się do jego 
doktryny   o   ideach.   Punktem   wyjścia   do   stworzenia   tej   doktryny   były 
rozważania związane z geometrią. W geometrii mówi się o różnych figurach, 
np. o kuli. Geometryczna kula jest idealna i niezmienna, ponieważ nie ulegają 
zmianom prawa geometryczne, które jej dotyczą i które ją definiują. Tego typu 
kuli „czas się nie ima”; również fizyczna przestrzeń nie ma na nią wpływu. 
Idealna kula nie istnieje jednakże w otaczającym nas świecie. Istnieją w nim 
jedynie mniej lub bardziej doskonałe modele (przybliżenia) kuli, a żaden z nich 

2

Problematyka czasu i 
przestrzeni

Koncepcja idei

background image

nie jest „idealny” w sensie geometrycznym. Idealna, geometryczna kula  istnieje 
- zdaniem Platona - w świecie idei. To samo dotyczy wszystkich innych pojęć 
(nie tylko geometrycznych) i wszystkich ich „materialnych odpowiedników”.

1 

Np. konkretny koń jest tylko „cieniem” idei konia bytującej rzeczywiście w 
świecie Platońskich idei (Platon celowo używał języka metaforycznego). W 
świecie idei istnieją także takie idee, jak Dobro, Prawda i Piękno.

Świat idei - zdaniem Platona - istnieje rzeczywiście, a świat rzeczy materialnych 
ma jedynie pochodne istnienie. Wiedzę pewną możemy mieć tylko o świecie 
idei; uzyskujemy ją na drodze rozumowania (jak np. w geometrii). Z kolei 
wiedza o świecie materialnym, ponieważ jest zdobywana przy pomocy naszych 
zmysłów, jest  jedynie wiedzą prawdopodobną.

Ponieważ idee są niezmienne i „czas się ich nie ima”, dlatego świat idei nie 
istnieje   w   czasie   lecz   w  wieczności.   Wieczność   Platon   rozumie   nie   jako 
istnienie w czasie „bez początku i bez końca”, lecz jako istnienie poza czasem. 
W   dialogu  Timajos  Platon   opowiada,   że   Boski   Rzemieślnik,   Demiurg, 
stwarzając materialny świat, chciał go uczynić tak bardzo podobnym do świata 
idei jak to tylko możliwe, ale zmienny świat rzeczy materialnych nie może 
istnieć w bezczasowej wieczności,

więc   umyślił   zrobić   pewien   ruchomy   obraz   wieczności   i 
porządkując wszechświat, robi równocześnie wiekuisty obraz 
wieczności,   który  trwa   w   jedności,   obraz   poruszający  się 
według liczby, który nazywamy czasem. Urządza dni i noce, i 
miesiące   i   lata,   których   nie   było,   zanim   powstał 
wszechświat... Zatem czas powstał razem ze światem, aby, 
razem   zrodzone,   razem   też   ustały,   jeśli   kiedyś   przyjdzie 
koniec świata i czasu.

2

Czas jest więc - zdaniem Platona -  obrazem wieczności poruszającym się 
według liczby
. Z kontekstu powyższego cytatu wynika, że wprawdzie czas 
różni się od wieczności tym, że jest trwaniem rzeczy zmiennych, ale jest do niej 
podobny,   ponieważ   nie   ma   początku   i   końca   -   jest   koliskiem   ciągle 
powtarzających się zdarzeń. Platon nawiązuje tu do wschodniej idei Wielkiego 
Roku: gdy ciała niebieskie przyjmą dokładnie takie same położenia, jakie już 
kiedyś zajmowały, czas zamknie się i historia zacznie powtarzać się od nowa. 
Mówiąc, że czas porusza się według liczby, Platon ma na myśli to, że czas 

1

 Pojęć „materia”, „materialny” używam tu w dzisiejszym znaczeniu. W starożytności i średniowieczu 

pojęcia te miały zupełnie inne znaczenia (por. niżej rozdz. 3).

2

 37-38. Liczby te oznaczają numery stron  w paryskim wydaniu dzieł Platona, opracowanym przez 

Stephanusa w 1578 r.  Cytat według przekładu Władysława Witwickiego Platona Timaios, Kritias,  
Warszawa 1951.

Czas a wieczność

3

background image

można mierzyć. Najdoskonalszej metody pomiaru czasu dostarczają regularne 
ruchy ciał niebieskich.

Warto   w   tym   miejscu   nadmienić,   że   obecna   u   Platona   koncepcja   czasu   - 
zamkniętego koliska, nie była w starożytnej filozofii wyjątkiem, lecz regułą 
(obecnie koncepcja ta nadal dominuje wśród wielu ludów pierwotnych). Pogląd 
ten był niewątpliwie uwarunkowany cyklicznością zjawisk przyrody i regularnie 
powtarzającymi   się   porami   roku.   Dopiero   wpływ   Starego   Testamentu   i 
rozpowszechnienie   się   chrześcijaństwa   spowodowało   „przerwanie   się   i 
wyprostowanie”  koliska  czasu: wydarzenia  takie  jak stworzenie  świata, sąd 
ostateczny,   przyjście   Chrystusa   na   świat,   są   jednorazowe   i   nie   mogą   się 
powtarzać.   Asymilacja   chrześcijaństwa   w   kulturze   Europy   doprowadziła 
stopniowo do wytworzenia się pojęcia jednokierunkowej historii.

3. Arystotelesa koncepcja ruchu i czasu

Koncepcja czasu  Arystotelesa  wiąże się z jego koncepcją ruchu. Filozof ten 
definiuje ruch jako 

przechodzenie z możności do jej urzeczywistnienia (czyli do 
„aktu”).

3

Definicja ta obejmuje jakąkolwiek zmianę. Jeżeli np. roślina ma „możność” 
wzrastania   i   jeżeli   możność   tę   urzeczywistnia,   to   -  według   Arystotelesa   - 
aktualnie  wzrasta, czyli znajduje się w stanie „ruchu”.  Ruch lokalny  (czyli 
zmiana miejsca) jest tylko jednym z rodzajów ruchu (zmiany). Oprócz ruchu 
lokalnego   istnieją   także   ruchy  jakościowe  (zmiana   jakości,   np.   barwy)   i 
ilościowe (zmiana ilości, np. wagi). 

Oto klasyczna definicja czasu podana przez Arystotelesa:

...albowiem czas jest właśnie ilością ruchu ze względu na 
„przed” i „po”.

4

Czas jest więc swoistą miarą ruchu. Bez ruchu nie ma czasu. Ale sam ruch nie 
jest   czasem.   Ażeby  zaistniał   ruch,   umysł   musi   wyróżnić   w   nim   elementy 

3

 W oryginalnym brzmieniu definicja ta brzmi: „Skoro każdy rodzaj bytu może być wyróżniony bądź 

jako potencjalny, bądź jako w pełni urzeczywistniony, wobec tego urzeczywistnienie bytu  
potencjalnego jako takiego będzie właśnie ruchem
” (Fizyka III, 201a; trzecia księga według 
krytycznego wydania berlińskiego; cytat w przekładzie K. Leśniaka: Arystoteles, Fizyka, Biblioteka 
Klasyków Filozofii, Warszawa 1968).

4

 Fizyka IV, 218b (cytat w przekładzie K. Leśniaka).

Czas kolisko, czy 
czas linearny?

Arystotelesa definicja 
czasu

4

background image

wcześniejsze   („przed”)   i   późniejsze   („po”).   Arystoteles   ujmował   ruch 
globalnie, tzn. od jego początku do końca, a nie  lokalnie, tzn. od punktu do 
punktu. Te elementy ruchu są wcześniejsze, które są bliżej początku ruchu; te 
elementy ruchu są późniejsze, które są bliżej jego końca.

Późniejsi komentatorzy Arystotelesa twierdzili, że czas jest „bytem myślowym 
z   fundamentem   w   rzeczywistości”.   Ten   „fundament   w   rzeczywistości” 
zapewnia czasowi ruch, który jest czymś rzeczywistym; ale czas sam w sobie 
jest   jedynie   „bytem   myślowym”,   gdyż   po   to,   by  zaistniał,   niezbędna   jest 
czynność   umysłu,   polegająca   na   zliczaniu   elementów   wcześniejszych   i 
późniejszych w ruchu.

Warto również zauważyć, że w swojej definicji czasu Arystoteles podkreślił 
jego aspekt liczbowy: z jednej strony ruch służy do kwantyfikacji czasu (czas 
mierzymy przy pomocy różnego rodzaju ruchów), ale z drugiej strony - inne 
ruchy możemy odmierzać tak skwantyfikowanym czasem.

4. Z prehistorii pojęcia przestrzeni

Pojęcie przestrzeni należy obecnie do podstawowego wyposażenia pojęciowego 
wykształconego   człowieka.   Trudno   wyobrazić   sobie,   że   jest   to   pojęcie 
stosunkowo   młode   i   jeszcze   przed   okresem   renesansu   rozmywało   się   w 
mglistych i niejasnych intuicjach.

Najstarszy, znany nam, poprzednik pojęcia przestrzeni, pojawił się w myśli 
Platona   pod   postacią   terminu  chora.   Termin   ten   nie   ma   polskiego 
odpowiednika i oznacza coś pośredniego pomiędzy materiałem, z którego coś 
jest zrobione, a miejscem, które coś zajmuje. Według Platona, warunkiem tego, 
by coś mogło być cieniem idei (a więc, by mogło istnieć), jest by istniało w 
„chora”.

W systemie Arystotelesa Platońskie „chora” przyjęło postać pojęcia  miejsca
Mówiąc dzisiejszym językiem, miejsce jest tą częścią przestrzeni, które zajmuje 
dane ciało. Arystoteles uważał, że nie istnieje próżnia, mógł więc zdefiniować 
miejsce jako

granicę pomiędzy danym ciałem a innymi ciałami, które je 
bezpośrednio dotykają.

5

Arystoteles badał pojęcie miejsca, poddając analizie wypowiedzi, w których 
występuje termin „miejsce”.

Jak wiadomo, Grecy posiadali bogatą znajomość geometrii. W III w. przed Chr. 
Euklides,   w   swoim   znakomitym   dziele  Elementy,   przedstawił   całą   grecką 

5

 Arystoteles wypowiedział tę definicję innymi słowami: „A zatem miejsce jest to bezpośrednia i 

nieruchoma granica ciała otaczającego” (Fizyka IV, 212a; w przekładzie K. Leśniaka).

Chora

Miejsce

Geometria

5

background image

geometrię   w   postaci   jednego,   zwartego   systemu   aksjomatycznego.   Dzieło 
Euklidesa aż do XIX w. uchodziło za niedościgniony ideał ścisłości. Do dziś 
elementarna   geometria   nazywa   się  geometrią   Euklidesa.   Jest   rzeczą 
zastanawiającą,   iż   mimo   tego,   że   geometria   Euklidesa   zakładała   istnienie 
rozciągającej się do nieskończoności przestrzeni (np. w geometrii Euklidesa 
istniał aksjomat stwierdzający, że dwie proste równoległe „przecinają się w 
nieskończoności”), Grecy nie wykorzystali tego pojęcia w swoich spekulacjach 
filozoficznych. Historycy filozofii mówią niekiedy, że Grecy posiadali „strach 
przed nieskończonością”. W odniesieniu do Wszechświata myśliciele greccy 
nie   stosowali   pojęcia   przestrzeni.   Mówili   raczej   -   za   Arystotelesem   -   że 
Wszechświat   „zajmuje   miejsce”.   Miejsce   to,   wedle   ich   wyobrażeń,   było 
wyznaczone sferą gwiazd stałych, która niejako obejmowała Wszechświat.

W średniowiecznej filozofii przyrody ukształtowało się pojęcie  rozciągłości
Przez rozciągłość rozumiano tę własność ciała, dzięki której jest ono podzielne 
w nieskończoność; to właśnie dzięki rozciągłości ciało nie jest punktem, lecz 
zajmuje miejsce w przestrzeni. Pojęcie rozciągłości odgrywało ważną rolę w 
systemie filozoficznym Kartezjusza (1596-1650), który uważał, że rozciągłość 
stanowi istotę ciał materialnych: gdyby ciało nie miało rozciągłości, byłoby 
punktem, a więc w ogóle by go nie było.

Po rewolucji  Kopernika  idea okrywającej Wszechświat sfery gwiazd stałych 
była już nie do utrzymania. Najpierw u T. Diggesa, a następnie u G. Bruno 
pojawiła   się   koncepcja   Wszechświata   niczym   nie   ograniczonego,   który 
rozciągał   się   w   nieskończoność.   Wywodzące   się   ze   starożytności   pojęcie 
miejsca  oraz średniowieczna  teoria  rozciągłości ciał  nie wystarczały już do 
opisu   takiego   wszechświata.   Potrzebne   było   zupełnie   nowe   pojęcie 
przestrzeni.

Pojęcie takie  pojawiło się najpierw u Kartezjusza, który stworzył podstawy 
nowożytnej   geometrii   analitycznej.   Według   Kartezjusza   przestrzeń 
Wszechświata   jest   rozciągającą   się   do   nieskończoności   3-wymiarową 
przestrzenią Euklidesa.

Tak   rozumiana   przestrzeń   stała   się   dzięki   Kartezjuszowi   jednym   z 
najważniejszych elementów nowożytnego obrazu świata.

Pytania kontrolne:
1.  Jaki  jest   związek   Platona   koncepcji  czasu   i  wieczności  z   jego   doktryną   o 

ideach?

2.  Jaki jest związek koncepcji czasu i ruchu w filozofii Arystotelesa?
3.  Jak kształtowało się pojęcie przestrzeni?

Tematy do dyskusji:
1.  Jakie   były  moje   intuicyjne   wyobrażenia   czasu   i   przestrzeni   przed   studium 

filozofii   przyrody?   Czy   dotychczasowe   studium   skłania   mnie   do   ich 
modyfikacji?

2.  Czy   w   Arystotelesa   definicji   czasu   nie   ma   sprzeczności?   Czas   jest   tu 

definiowany   przy   pomocy   terminów   „przed”   i   „po”,   a   rozumienie   tych 

Rozciągłość

Narodziny pojęcia 
przestrzeni

R E P E T Y T O R I U M

6

background image

terminów  już  zakłada  pojęcie  czasu.   (Wskazówka:   odpowiedź   mieści  się  w 
pierwszym akapicie po przytoczonej definicji czasu Arystotelesa).

3.  Czy geometria, według mnie, jest nauką o rzeczywistej przestrzeni, czy też - 

jako część matematyki - nie mówi o świecie realnym? (Wskazówka: można 
odwołać się do ZFWN, ss. 176-178.)

4.  Wymień i przedyskutuj kilka innych pojęć, które funkcjonują w naszej kulturze, 

a które pochodzą z refleksji nad przyrodą i ewoluują w historii ludzkiej myśli.

Ćwiczenia:
1.  Znajdź  w  Timaiosie  Platona   najbliższy  kontekst   jego   określenia  wieczności 

(por. przypis 2) i przeanalizuj jego treść.

2.  Przeanalizuj   wszystkie   pojęcia   występujące   w   Arystotelesowskiej   definicji 

czasu.

5.  Zasady dynamiki

W r. 1687 ukazało się fundamentalne dzieło  Izaaka Newtona (1643-1727)
zatytułowane Matematyczne zasady filozofii przyrody (Philosophiae Naturalis  
Principia   Mathematica
;   w   skrócie  Principia).   W   dziele   tym   Newton 
sformułował zasady dynamiki i teorię ciążenia powszechnego (grawitacji) oraz 
wyjaśnił przy ich pomocy szereg zjawisk mechanicznych, a także ruchy planet 
w   polu   grawitacyjnym   Słońca.   Datę   ukazania   się   tego   dzieła   uważa   się 
(umownie)   za   moment   narodzin  fizyki   nowożytnej  (zwanej   także  fizyką 
klasyczną
).

Sformułowane   przez   Newtona   zasady   dynamiki   są   podstawą  mechaniki 
klasycznej
,   która   do   dziś   jest   ważną   teorią   fizyczną,   wyjaśniającą 
funkcjonowanie świata makroskopowego (tzn. obiektów fizycznych, których 
rozmiary są porównywalne z rozmiarami ciała ludzkiego). 

Pierwsza zasada dynamiki Newtona stwierdza, że

jeżeli na ciało nie działa żadna siła (lub siły działające się 
równoważą), to ciało porusza się ruchem jednostajnym po 
linii prostej,

druga zasada dynamiki Newtona mówi, że

siła potrzebna jest do tego, by ciału nadać przyspieszenie i 
jest ona proporcjonalna do tego przyspieszenia i masy ciała.

Zasadę tę można wyrazić przy pomocy następującego wzoru:

F=ma

Dzieło Newtona

Zasady dynamiki 
Newtona

7

background image

gdzie  F  jest działającą siłą,  m -  masą, zaś  a -  przyspieszeniem. Jeżeli  F=0, to - ponieważ  m

0  - 

przyspieszenie a  musi równać się zeru, czyli ciało porusza się ze stałą prędkością, co jest zgodne z 
pierwszą zasadą dynamiki.

Sformułowane przez Newtona zasady dynamiki stanowiły ogromny przełom w 
myśleniu   o   przyrodzie.   Arystoteles   w   swojej   fizyce   zakładał,   że   istnieje 
absolutny   spoczynek.  Arystotelesowski   odpowiednik   pierwszej   zasady 
stwierdzał, że

jeżeli na ciało nie działa  żadna siła, to ciało pozostaje w 
spoczynku.

Arystotelesowski odpowiednik drugiej zasady stwierdzał, że

siła jest potrzebna do tego, by podtrzymywać ruch (czyli do 
tego, by ciału nadawać prędkość). 

Powyższe zasady Arystotelesa zostały sformułowane w języku wzorowanym na zasadach Newtona. W 
rzeczywistości   Arystoteles   używał   języka   bardziej  intuicyjnego.  Swój   odpowiednik  drugiej  zasady 
dynamiki wyrażał on w powiedzeniu, które cytują często jego komentatorzy: wszystko, co się porusza,  
musi być przez coś poruszane.

6

6

 Fizyka VIII, 256a; (w przekładzie K. Leśniaka).

Zasady dynamiki 
Arystotelesa

8

background image

Przy okazji należy podkreślić,  że Arystoteles  nie  znał  ani  pojęcia  siły, ani 
pojęcia   masy   (ani   wielu   innych   pojęć   stosowanych   w   fizyce   klasycznej). 
Zamiast ściśle zdefiniowanego pojęcia siły używał on pojęć intuicyjnych, takich 
jak   „bodziec”   lub   „czynnik   działający”;   zamiast   o   masie   mówił   o 
„ciężarze”   (również   w   intuicyjnym   sensie   tego   słowa).   Brak   ściśle 
zdefiniowanych pojęć był jednym z głównych powodów niepowodzeń fizyki 
Arystotelesa. Okazuje się, że stworzenie właściwych pojęć jest rzeczą trudną, a 
ewolucja nauki polega w dużej mierze na ewolucji pojęć.

Newton   mógł   sformułować   poprawną   (tzn.   zgodną   z   doświadczeniem) 
dynamikę,   ponieważ   ewolucja   pojęć,   dotyczących   ruchu,   doprowadziła   do 
sytuacji   umożliwiającej   ich   poprawne   zdefiniowanie.  Principia  Newtona 
zaczynają się od podania definicji podstawowych pojęć mechaniki (takich jak: 
masa, pęd, siła dośrodkowa). W odróżnieniu od swoich poprzedników, Newton 
nie   starał   się   w   definicjach   ujmować   istoty   tych   pojęć,   lecz   formułował 
definicje   w   postaci  przepisów   na   zmierzenie  wielkości   odpowiadającej 
danemu pojęciu. Definicje takie nazywa się obecnie definicjami operacyjnymi 
(gdyż   określają   one   operacje,   jakie   należy   wykonać,   aby   daną   wielkość 
zmierzyć)   i   do   dziś   są   one   obowiązujące   w   fizyce.   I   tak   np.   wszystkie 
współczesne   podręczniki   mechaniki   definiują   siłę,   określając   procedurę 
pomiaru siły. Historia nauki wymownie przekonuje, że tylko takie definicje są 
skuteczne w fizyce. Od momentu, w którym Newton zdefiniował operacyjnie 
podstawowe pojęcia związane z ruchem, rozpoczął się ciąg sukcesów fizyki 
klasycznej.

Alexander  Koyré

7

  trafnie  zauważył,   że  przejście  od  dynamiki  Arystotelesa   do  dynamiki  Newtona 

oznaczało głęboką zmianę ontologii ruchu. Zgodnie z fizyką Arystotelesa ruch jest procesem, który do 
tego, by się dział, wymaga przyczyny sprawczej (bodźca); spoczynek natomiast  jest  stanem: stan 
spoczynku nie wymaga żadnej przyczyny (bodźca). Natomiast według Newtona stanem jest również 
ruch jednostajny i prostoliniowy: ciało znajduje się w takim stanie, jeżeli nie działa na nie żadna siła.

7

 Études d’histoire de la pensée scientifique, Gallimard, 1973, s. 202.

Ewolucja pojęć

Definicje operacyjne

Ontologia ruchu

9

background image

6.  Czas i przestrzeń w mechanice Newtona

Zasady   dynamiki   danej   teorii   fizycznej   są   istotnie   związane   ze   strukturą 
przestrzeni   i   czasu,   zakładaną   przez   tę   teorię.   Jak   widzieliśmy,   dynamika 
Arystotelesa   zakłada   absolutny   spoczynek.   Ciało   spoczywające   absolutnie 
wyznacza miejsce absolutne (to, które właśnie zajmuje). Konsekwentnie można 
powiedzieć,   że   zbiór   wszystkich   możliwych   miejsc   absolutnych   określa 
przestrzeń absolutną. Jak pamiętamy, Arystoteles nie miał jasnego pojęcia 
przestrzeni, ale de facto jego dynamika takie pojęcie zakłada.

W dynamice Newtona nie ma pojęcia absolutnego spoczynku. Jeżeli na ciało 
nie działa siła, to nie spoczywa ono absolutnie, lecz porusza się jednostajnie po 
linii   prostej   (spoczynek   jest   szczególnym   przypadkiem   takiego   ruchu).   W 
mechanice   klasycznej   wszystkie   ciała   poruszające   się   jednostajnie   i 
prostoliniowo   są   równouprawnione.   Dowolne   z   nich   możemy   uznać   za 
znajdujące się w spoczynku, a wszystkie inne za poruszające się względem 
niego (jednostajnie i prostoliniowo).

Zamiast o ciałach, lepiej mówić o  układach odniesienia  (z każdym ciałem 
możemy związać układ odniesienia). Takie układy odniesienia, które poruszają 
się   względem   siebie   jednostajnie   i   prostoliniowo   nazywa   się  inercjalnymi 
układami   odniesienia
.   Stwierdzenie,   że   wśród   ciał   poruszających   się 
względem siebie jednostajnie i prostoliniowo nie ma ciał wyróżnionych, można 
teraz wyrazić następująco:

w   mechanice   klasycznej   wszystkie   inercjalne   układy 
odniesienia   są   równouprawnione   (żaden   z   nich   nie   jest 
wyróżniony). 

Stwierdzenie to nazywa się klasyczną zasadą względności. Zasadę tę można 
wyrazić jeszcze inaczej, a mianowicie:

Wszystkie prawa mechaniki klasycznej są takie same (tzn. 
mają   taką   samą   postać   matematyczną)   we   wszystkich 
inercjalnych układach odniesienia.

Istotnie, gdyby jakieś prawo mechaniki  przybierało inną postać w pewnym 
inercjalnym układzie odniesienia niż w pozostałych układach odniesienia, układ 
ten byłby wyróżniony spośród wszystkich innych.

Ponieważ w mechanice klasycznej nie można określić absolutnego spoczynku 
ciał, dlatego nie można określić również absolutnej przestrzeni (jako zbioru 
absolutnych   miejsc).   Znana   „definicja”   Newtona,   w   której   mówi   on   o 

Przestrzeń absolutna 
Arystotelesa

Klasyczna zasada 
względności

Przestrzeń mechaniki 
klasycznej

10

background image

absolutnej przestrzeni, jest wyrazem jego osobistych poglądów na naturę czasu, 
które   jednakże   okazały   się   niezgodne   ze   zbudowaną   przez   niego   samego 
mechaniką. Zgodnie z pierwszą zasadą dynamiki Newtona (i klasyczną zasadą 
względności)  przestrzeń mechaniki klasycznej  należy wyobrażać sobie nie 
jako   zbiór   nieruchomych   punktów   (miejsc   absolutnych),   lecz   jako   zbiór 
punktów poruszających się względem siebie jednostajnie i prostoliniowo. W 
matematyce przestrzeń taką nazywa się przestrzenią afiniczną.

Pierwsza   i   druga   zasada   dynamiki   (zarówno   Arystotelesowskiej,   jak   i 
Newtonowskiej) mają sens, jeżeli istnieje czas (wskazywany przez jakiś zegar), 
przy  pomocy  którego   można   mierzyć   prędkości   i   przyspieszenia.   Czas   ten 
nazywa się czasem absolutnym

Istnienie czasu absolutnego zakłada istnienie absolutnej równoczesności. Dwa 
zdarzenia   zachodzące   w   tej   samej   chwili   czasu   absolutnego   są   ze   sobą 
absolutnie   równoczesne;   absolutnie   -   tzn.   niezależnie   od   wyboru   układu 
odniesienia.   Można   więc   sensownie   mówić   o   wszystkich   zdarzeniach 
równoczesnych   we   Wszechświecie,   zachodzących   w   danej   chwili   czasu 
absolutnego.  Zbiór takich zdarzeń nazywa się stanem Wszechświata w danej 
chwili.

Principiach Newtona, po rozdziale zatytułowanym Definicje (Definitiones)
w   którym   autor   zamieszcza   operacyjne   definicje   pojęć   podstawowych   dla 
mechaniki,   następuje   fragment   noszący   tytuł  Uzupełnienie   do   definicji  
(Scholium ad Definitiones).  
W uzupełnieniu tym Newton przedstawia między 
innymi swoje własne poglądy na czas i przestrzeń. Znane są słynne  definicje 
Newtona
  absolutnego czasu i przestrzeni. Należy podkreślić, że nie są to 
definicje operacyjne, lecz raczej opisy czasu i przestrzeni.

Oto Newtona „definicja” czasu absolutnego:

Absolutny, prawdziwy, matematyczny czas płynie sam przez 
się   i   ze   swej   natury   jednostajnie,   niezależnie   od 
czegokolwiek zewnętrznego, i zwie się inaczej trwaniem.

8

A zatem, według Newtona, wszystkie procesy fizyczne dzieją się w czasie, ale 
ani czas nie ma wpływu na ich przebieg, ani one nie wpływają na bieg czasu.

Analogicznie Newton „zdefiniował” przestrzeń absolutną:

Absolutna przestrzeń, w jej własnej naturze, niezależnie od 
czegokolwiek zewnętrznego, pozostaje zawsze taka sama i 
nieporuszalna.

9

8

 Scholium B, przekład własny.

Czas absolutny

Absolutna 
równoczesność

Newtona koncepcja 
czasu i przestrzeni

11

background image

A   więc   Newtonowską   przestrzeń   absolutną   można   wyobrażać   sobie   jako 
„nieskończony pojemnik bez ścian”, w którym dzieją się wszystkie procesy 
fizyczne,   ale   który   od   tych   procesów   jest   zupełnie   niezależny.   Zdaniem 
Newtona, może istnieć pusty czas i pusta przestrzeń, tzn. czas i przestrzeń, w 
których nic nie istnieje i nic się nie dzieje. Sytuacja taka - według Newtona - 
miała miejsce przed stworzeniem świata; Bóg stworzył bowiem świat w czasie 
przestrzeni.

Newton sądził, że taką strukturę czasu i przestrzeni zakłada stworzona przez 
niego   dynamika.   Mylił   się   pod   tym   względem.   Jak   widzieliśmy,   w 
przeciwieństwie   do   dynamiki   Arystotelesa,   dynamika   Newtona   nie   zakłada 
absolutnego spoczynku i, co za tym idzie, absolutnej przestrzeni. Natomiast 
zarówno dynamika Arystotelesa, jak i dynamika Newtona zakładają istnienie 
absolutnego   czasu.   Wielki   autorytet   Newtona   sprawił,   że   przez   długi   czas 
sądzono,   iż   dynamika   klasyczna   rzeczywiście   zakłada   istnienie   absolutnej 
przestrzeni. Dopiero dokładne analizy matematyczne w końcu XIX w. i w XX 
w. wykazały, że tak nie jest.

10

  Jest to piękny przykład  tego, że w teoriach 

fizycznych pojęcia żyją samodzielnie, bez względu na poglądy twórców tych 
teorii.

7. Leibniza koncepcja czasu i przestrzeni

Wielkim konkurentem Newtona był  Gotfryd Wilhelm Leibniz (1646-1716)
Znany   jest   ich   spór   o   pierwszeństwo   odkrycia   rachunku   różniczkowego   i 
całkowego (dziś wiemy, że obydwaj odkryli go niezależnie od siebie). Głęboko 
różniła   ich   także   filozoficzna   wizja   świata.   W   imię   swoich   poglądów 
filozoficznych   Leibniz   sprzeciwiał   się   Newtonowskiej   koncepcji   absolutnej 
przestrzeni i absolutnego czasu. Sądził on, że czas i przestrzeń nie mogą istnieć 
niezależnie  od materialnego świata. Nie ma  więc sensu mówić,  iż mógłby 
istnieć „pusty czas” i „pusta przestrzeń” (czyli czas i przestrzeń „nie wypełnione 
zdarzeniami”). Czas i przestrzeń są względne, tzn. mają sens tylko względem 
materii („rzeczy”).

Oto klasyczny tekst Leibniza:

Co   do   mnie,   niejednokrotnie   podkreślałem,   że   mam 
przestrzeń   za   coś   czysto   względnego,   podobnie   jak   czas, 
mianowicie za porządek współistnienia rzeczy, podczas gdy 
czas stanowi porządek ich następstwa.

11

9

 Tamże.

10

 Obszerniej por. M. Heller, Fizyka ruchu i czasoprzestrzeni, Wydawnictwo Naukowe PWN, 

Warszawa 1993.

Czas absolutny, 
przestrzeń względna 

Względność czasu i 
przestrzeni 

12

background image

Przestrzeń jest więc  porządkiem współistnienia rzeczy, a czas  porządkiem 
następstwa rzeczy
. Nieco stylizując  myśl Leibniza, można uznać świat za 
zbiór zdarzeń. Na zbiorze tym są określone różne relacje, porządkujące ten 
zbiór.   Niektóre   z   tego   rodzaju   relacji   mają  charakter   następstwa:   dwa 
zdarzenia są związane ze sobą relacją porządkującą tego typu, jeżeli jedno z 
nich następuje po drugim. Właśnie te relacje tworzą czas i są odpowiedzialne za 
przemijanie:   zdarzenia   wcześniejsze   już   nie   istnieją,   zdarzenia   późniejsze 
jeszcze nie istnieją. Inne relacje porządkujące zachodzą między zdarzeniami 
współistniejącymi. Zbiór tych relacji definiuje przestrzeń.

Przedstawiony powyżej pogląd często nazywa się relacyjną koncepcją czasu i 
przestrzeni
.

Ponieważ czas i przestrzeń są określone przy pomocy relacji na zbiorze zdarzeń, 
bez zdarzeń nie ma ani czasu, ani przestrzeni. A zatem nie może istnieć pusty 
czas i pusta przestrzeń. Leibniz utrzymywał, że Bóg stworzył świat nie w czasie 
i w przestrzeni, lecz razem z czasem i przestrzenią.

Z  filozoficznego punktu  widzenia poglądy Leibniza  na  czas  i  przestrzeń  wydają  się być  bardziej 
atrakcyjne   niż   poglądy   Newtona   na   ten   temat.   Jednakże   wielkim   atutem   Newtona   w   sporze   z 
Leibnizem był fakt, że Newton stworzył mechanikę klasyczną i - jak powszechnie sądzono - poglądy te 
stanowiły jej konsekwencje. Sukcesy mechaniki klasycznej sprawiły, że aż do początków XX w. to 
właśnie   stanowisko   Newtona   wyznaczało   kanon   myślenia   o   naturze   czasu   i   przestrzeni.   Dopiero 
powstanie   teorii   względności   przyczyniło   się   do   ponownego   wzrostu   zainteresowań   koncepcją 
Leibniza.

Pytania kontrolne:
1.  Sformułuj pierwszą i drugą zasadę dynamiki Newtona. Jaki jest związek między 

nimi?

2.  Czym różnią się zasady dynamiki Newtona od zasad dynamiki Arystotelesa?
3.  Co to jest definicja operacyjna?
4.  Jaki jest związek dynamiki Arystotelesa z koncepcją przestrzeni absolutnej?
5.  Sformułować klasyczną zasadę względności. Jaki jest jej związek ze strukturą 

przestrzeni zakładaną przez dynamikę Newtona?

6.  Co to jest „stan Wszechświata w danej chwili” w mechanice klasycznej?
7.  Czy poglądy Newtona na czas i przestrzeń były zgodne z tym, co na temat 

czasu i przestrzeni zakładają zasady jego dynamiki?

8.  Wyjaśnij relacyjny charakter Leibniza koncepcji czasu i przestrzeni.

Temat do dyskusji:
1.  Co należy rozumieć przez „proces”, a co przez „stan”? Czy ruch jednostajny 

jest procesem, czy stanem?

Ćwiczenie: 
1.   Podzielić   studentów   na   zwolenników   Newtona   i   Leibniza   (chodzi   o   ich 
koncepcję czasu i przestrzeni). Przeprowadzić dysputę pomiędzy nimi.

11

 G. W. Leibniz, Polemika z Clarke’iem, przekład S. Ciechowicz i H. Krzeczkowski, Trzecie pismo 

Leibniza, nr 3-4; w: Wyznanie wiary filozofa, Biblioteka Klasyków Filozofii, PWN, Warszawa, 1969. 
Do polemiki między Leibnizem a Samuelem Clarke’iem doszło na tle proponowanego przekładu na 
angielski Teodycei Leibniza (tłumaczem miał być Clarke, czemu sprzeciwił się Leibniz). Clarke był 
przyjacielem Newtona i prawdopodobnie uzgadniał z nim swoje odpowiedzi na listy Leibniza.

Relacyjna koncepcja 
czasu i przestrzeni

Dalsze dzieje sporu o 
czas i przestrzeń

R E P E T Y T O R I U M

13

background image

8.  Czas i przestrzeń w szczególnej teorii względności

Aż do końca XIX w. w fizyce panował niepodzielnie pogląd, że świat jest 
rodzajem   wielkiej   maszyny,   a   podstawową   nauką   o   Wszechświecie   jest 
mechanika klasyczna. Pogląd ten nazywa się  mechanicyzmem (lub  filozofią 
mechanistyczną
). Dopiero w ostatnich dekadach XIX stulecia mechanicyzm 
stanął   wobec   poważnych   trudności.   Ich   źródłem   były  nowe   osiągnięcia   w 
dziedzinie badań nad elektromagnetyzmem. 

W drugiej połowie XIX w. James Clerk Maxwell (1831-1879) stworzył teorię 
elektrodynamiki   klasycznej,   wyjaśniając   rozchodzenie   się   zaburzeń 
elektromagnetycznych   jako   rozchodzenie   się   fal,   zwanych   dziś   falami 
elektromagnetycznymi.   Ilekroć   próbowano   zjawiska   elektromagnetyczne 
interpretować   mechanicznie,   pojawiały   się   trudności.   Trudności   te   można 
sprowadzić do dwóch:

Chcąc zjawisko fal elektromagnetycznych wyjaśnić mechanicznie, 
należało   przyjąć   istnienie   przenikającego   wszystko   ośrodka,   w 
którym  fale  elektromagnetyczne  rozchodziłyby się  na  kształt  fal 
mechanicznych (np. fal na wodzie). Ośrodek ten nazywano eterem 
kosmicznym
.   Wykonano   szereg   eksperymentów   (Michelson, 
Morley, Fizeau i inni), których celem było wykrycie prędkości fal 
elektromagnetycznych   względem  eteru.   Eksperymenty te   dawały 
wyniki niezgodne pomiędzy sobą i niezgodne ze ówczesną teorią.

Rachunki   pokazywały,   że   równania   matematyczne   wyrażające 
elektrodynamikę Maxwella zmieniają swą postać, gdy są zapisane 
w   nowym   inercjalnym   układzie   odniesienia.

12

  A   zatem   teoria 

Maxwella   nie   spełnia   klasycznej   zasady   względności,   która 
wymaga,   by  prawa   fizyki   miały   tę   samą   postać   w   dowolnych 
inercjalnych układach odniesienia.

Problemy te  rozwiązał  Albert Einstein  (1879-1955), publikując  w 1905 r. 
artykuł   zatytułowany  O   elektrodynamice   ciał   w   ruchu.

13

  Artykuł   ten   dał 

początek szczególnej teorii względności. Powstanie tej teorii stało się jednym 
z   głównych   powodów   upadku   mechanicyzmu.   Okazało   się   bowiem,   że 
mechanika   klasyczna   nie   jest   fundamentalną   teorią   fizyczną:   obiekty 
poruszające się z prędkością porównywalną z prędkością światła nie podlegają 
mechanice Newtona lecz mechanice Einsteina.

12

 Ściśle rzecz biorąc, należy odróżnić układ odniesienia (pojęcie fizyczne) od układu współrzędnych 

(pojęcie matematyczne). W tekście nie wprowadzam tego rozróżnienia, mając nadzieję, że to 
uproszczenie nie spowoduje nieporozumień.

13

 „Zur Elektrodynamik der bewegter Körper”, Annalen der Pkusik 17, 1905, 891-921.

Mechanicyzm

Kryzys fizyki 
klasycznej

Powstanie 
szczególnej teorii 
względności

14

background image

Jako punkt wyjścia nowej teorii Einstein przyjął następujące założenia:

(1) Prędkość   światła   jest   stała,   jednakowa   względem   każdego 

inercjalnego układu odniesienia.

(2) Wszystkie   prawa   fizyki   są   takie   same   względem   każdego 

inercjalnego układu odniesienia.

Założenie (1) jest uogólnieniem wyników doświadczeń, które doprowadziły do 
kryzysu fizyki klasycznej. Założenie (2) stanowi uogólnienie klasycznej zasady 
względności   na  dowolne  prawa   fizyki   (nie   tylko   mechaniki)   i   nazywa  się 
niekiedy Einsteinowską zasadą względności. Warto zwrócić uwagę na fakt, że 
w szczególnej  teorii  względności stałość prędkości światła  i niezmienność

14 

praw fizyki jest ograniczona jedynie do inercjalnych układów odniesienia.

Cała  fizyczna   treść  szczególnej   teorii   względności   wynika   z   powyższych 
założeń.   Wynikanie   to   jest   możliwe   dzięki   ścisłemu,   operacyjnemu 
zdefiniowaniu   pojęć   dotyczących   pomiarów   czasu   i   przestrzeni,   które 
dotychczas - kierując się intuicją - przyjmowano za oczywiste. Należą do nich 
pojęcie   równoczesności   oraz   pojęcia   związane   z   pomiarami   przedziałów 
czasowych oraz pomiarami długości. Omówimy je pokrótce. 

Względność   równoczesności.  Określenie   równoczesności   dwu   zdarzeń 
zachodzących blisko siebie nie nastręcza trudności. Zdarzenia takie uznajemy 
za   równoczesne,   jeżeli   zachodzą   o   tej   samej   godzinie   wskazywanej   przez 
dowolny zegar znajdujący się w spoczynku w pobliżu tych  zdarzeń. Jeżeli 
zdarzenia równoczesne zachodzą w tym samym punkcie przestrzeni, to ma 
miejsce tzw. koincydencja.

15

Operacyjne określenie równoczesności dwu zdarzeń odległych od siebie także 
nie jest zbyt skomplikowane, nawet wówczas, gdy zdarzenia te poruszają się 
względem  obserwatora  (ruchem  jednostajnym i  prostoliniowym).  Należy tu 
wykorzystać prędkość sygnałów świetlnych, która - jak wiemy - nie zależy od 
wyboru inercjalnego układu odniesienia. Powiadamy, że dwa odległe od siebie 
zdarzenia zachodzą równocześnie, jeżeli obserwator, umieszczony w połowie 
drogi   pomiędzy  tymi   zdarzeniami,   równocześnie   odbierze   sygnały  świetlne 
wysłane przez oba zdarzenia.  Ta ostatnia  równoczesność sprowadza się do 
wyznaczenia równoczesności dwu zdarzeń zachodzących blisko obserwatora 
(jednoczesne zarejestrowanie obydwu sygnałów świetlnych, czyli stwierdzenie 
koincydencji  tych zdarzeń).

Reszta   jest   matematyczną   dedukcją.   Okazuje   się,   że   dwa   zdarzenia 
równoczesne   w   jednym   inercjalnym   układzie   odniesienia   nie   muszą   być 
równoczesne w innym inercjalnym układzie odniesienia.

14

 Fizycy używają bardziej technicznego wyrażenia „niezmienniczość praw fizyki”.

15

 Niekiedy odróżnia się koincydencję w czasie (zdarzenia występują w tym samym momencie czasu, 

ale nie w tym samym punkcie przestrzeni) oraz koincydencję w przestrzeni (zdarzenia występują w tym 
samym punkcie przestrzeni, ale nie w tym samym momencie czasu).

Założenia szczególnej 
teorii względności

Równoczesność 
zdarzeń bliskich

Równoczesność 
zdarzeń odległych

Względność 
równoczesności

15

background image

Rozpatrzmy   przykład   (pochodzący  od   Einsteina

16

).   Załóżmy,   że   po   torach   porusza   się   wagon   z 

ogromną prędkością (porównywalną z prędkością światła) w kierunku wskazanym na rys. 1 strzałkami. 
Niech zdarzenia X i Y polegają na wysłaniu promieni świetlnych z lampek umieszczonych na tylnej i 
przedniej   ścianie   wagonu.   Załóżmy,   że   zdarzenia   te   są   równoczesne   w   układzie   inercjalnym 
(spoczywającym   względem   wagonu),   tzn.   sygnały   te   dotrą   równocześnie   do   obserwatora   O 
umieszczonego w środku wagonu (rys. 1a). Jak ta sytuacja wygląda w innym układzie inercjalnym, np. 
w oczach obserwatora O’ stojącego na nasypie, względem którego wagon porusza się jednostajnie i 
prostoliniowo? Załóżmy, że wagon jest przezroczysty i obserwator O’ może obserwować, co dzieje się 
we wnętrzu wagonu. Z punktu widzenia obserwatora O’ obserwator O ucieka od sygnału wysłanego 
przez X i przesuwa się naprzeciw sygnału wysłanego przez Y. A zatem sygnał z Y przybędzie do O 
wcześniej niż sygnał z X. Zgodnie z definicją zdarzeń odległych, w układzie inercjalnym obserwatora 
O’ zdarzenia X i Y nie są równoczesne.

Skrócenie   długości.  Innym   podstawowym   pomiarem   w   fizyce   jest   pomiar 
długości.  Długość jakiegoś przedmiotu  mierzymy,  odkładając  wzdłuż niego 
jednostkowy pręt sztywny (lub pręt sztywny z odpowiednią podziałką). Ale 
zabieg   ten   ma   operacyjny   sens   tylko   wówczas,   gdy   mierzony   przedmiot 
spoczywa  względem   obserwatora   dokonującego   pomiaru.   Einstein   podał 
następujący przepis, pozwalający zmierzyć długość ciała  poruszającego się 
(jednostajnie i prostoliniowo) względem obserwatora dokonującego pomiaru:

Załóżmy, że mamy zmierzyć długość ciała L, poruszającego się jednostajnie i 
prostoliniowo względem naszego inercjalnego układu odniesienia. Wzdłuż toru, 
po którym ma poruszać się L, ustawiamy obserwatorów (np. fotokomórki). W 
momencie, gdy L pojawia się, obserwatorzy, znajdujący się na początku i na 
końcu  ciała  L,  zaznaczają  (czynią  to   równocześnie)   na  nasypie  początek   i 
koniec   ciała   L.   Następnie,   gdy  L  już   odjedzie,   mierzą   sztywnym   prętem 
odległość   miedzy   zaznaczonymi   na   nasypie   punktami.   Otrzymana   liczba 
jednostek jest - z definicji - długością ciała w ruchu.

I znowu, dokładne rachunki pokazują, że długość ciała w ruchu jest mniejsza 
niż   długość   ciała   w   spoczynku
:   ciało,   poruszające   się   jednostajnie   i 
prostoliniowo względem obserwatora, skraca względem niego swoją długość w 
kierunku ruchu.

17

 Skrócenie to jest tym większe, im większa jest prędkość ciała 

względem obserwatora. W granicy, gdy prędkość ta zdąża do prędkości światła, 
długość ciała w kierunku ruchu dąży do zera.

Spowolnienie czasu. Analogicznie, z założeń szczególnej teorii względności i 
dokładnej operacyjnej analizy pomiaru czasu można wydedukować, że jeżeli 
mamy inercjalne układy odniesienia i jeden z nich uznamy za spoczywający, a 
drugi za ruchomy, to zegar związany z układem ruchomym idzie wolniej, niż 
identyczny zegar związany z układem spoczywającym. Zwolnienie to jest tym 
większe (tzn. jednostki czasu wydłużają się), im większa jest prędkość układu 

16

 Por. jego książkę: Über die Spezielle und Allgemeine Relativitätstheorie (Gemeinverständlich)

Vieweg, Braunschweig 1960, s. 15.

17

 Zakładamy, że ruch odbywa się wzdłuż jednej osi układu inercjalnego związanego z poruszającym 

się ciałem i że w trakcie całego ruchu odpowiednie osi obu układów inercjalnych (układu związanego z 
poruszającym się ciałem i układu związanego z obserwatorem wykonującym pomiar) pozostają 
równoległe.

Długość ciała w 
spoczynku

Długość ciała w ruchu

Względność długości

Względność czasu

16

background image

ruchomego względem  układu spoczywającego. W granicy, gdy prędkość ta 
zdąża do prędkości światła, jednostki czasu w układzie ruchomym wydłużają 
się do nieskończoności (czas przestaje płynąć).

„Jeżeli wszystkie poruszające się zegary chodzą wolniej, jeżeli każdy sposób pomiaru czasu daje ten 
sam wynik, musimy również powiedzieć, że w pewnym sensie sam czas też płynie wolniej w pojeździe 
kosmicznym   [poruszającym   się   z   dużą   prędkością   względem  Ziemi].   Wszystkie   zachodzące   tam 
zjawiska - szybkość pulsu człowieka, jego procesy myślowe, czas, jaki mu zajmuje zapalenie cygara, 
czas, w jakim on dojrzewa i starzeje się również przebiegają w zwolniony sposób, i to w tym samym 
stosunku,   inaczej   człowiek   mógłby   stwierdzić,   że   się   porusza   [co   byłoby   wbrew   zasadzie 
względności].

18

Jak   widzieliśmy,   z   postulatów   szczególnej   teorii   względności   wynika,   że   żadne   ciało   (względem 
dowolnego układu odniesienia) nie może osiągnąć (a tym bardziej przekroczyć) prędkości światła.

19 

Gdyby to było możliwe, długość ciała zmalałaby do zera, czas związany z jego układem odniesienia 
zatrzymałby się i masa takiego ciała stałaby się nieskończona. 

Spośród innych efektów relatywistycznych warto wspomnieć jeszcze jeden, który można by nazwać 
efektem  względności   masy.  Z   postulatów   szczególnej   teorii   względności   można   wydedukować 
wniosek, że masa ciała poruszającego się względem pewnego inercjalnego układu odniesienia wzrasta 
zależnie   od   prędkości   tego   ciała:   im   większa   prędkość,   tym   większa   masa.   Na   przykład   w 
doświadczeniach   stwierdzono,   że   cząstki   rozpędzone   do   prędkości   99,9   %   prędkości   światła 
zwiększają   swoją   masę   22   razy.   Ponieważ   prędkość   jest   związana   z   energią   kinetyczną,   można 
powiedzieć, iż w tego typu doświadczeniach energia kinetyczna zamienia się na masę.

Jest to jednakże efekt symetryczny, a zatem możliwa jest również zamiana energii na masę. Odbywa 
się ona według znanego wzoru:

E=mc

2

gdzie  c  jest prędkością światła. Współczynnik c

2

, który jest wielką liczbą, świadczy o tym, że mała 

masa jest równoważna wielkiej energii. Na przykład zderzenie elektronu i pozytronu (antyelektronu)

20 

powoduje zamianę ich masy na energię równą 1.022 MeV (anihilacja cząstek). Znany jest również 
proces odwrotny, kiedy to dwa fotony o łącznej energii równej przynajmniej 1.022 MeV zamieniają się 
na parę elektron-pozytron (kreacja cząstek). 

Proces zamiany masy na energię jest źródłem energii gwiazd (np. Słońca); proces ten zachodzi również 
podczas   eksplozji   bomby   atomowej.   Jest   to   istotny   test   empiryczny,   potwierdzający   słuszność 
szczególnej   teorii   względności.   Po   pierwszych   wybuchach   bomb   atomowych,   dyskusje   na   temat 
prawdziwości tej teorii praktycznie ustały.

Przeciwko  szczególnej  teorii  względności   niekiedy  wysuwa  się  następujący 
zarzut. Niech O

1

 i O

2

 będą dwoma obserwatorami poruszającymi się względem 

18

 R. P. Feynman, r. B. Leighton, M. Sands, Feynmana wykłady z fizyki, tom I, część 1, PWN, 

Warszawa 1968, s. 236.

19

 W sensie ścisłym, teoria względności stwierdza jedynie, że nic nie może przekroczyć prędkości 

światła; teoretycznie jest więc możliwe istnienie cząstek, poruszających się zawsze z prędkością 
większą od prędkości światła (tzw. tachionów). Jak na razie jednakże nie stwierdzono istnienia tego 
typu cząstek. 

20

 Antycząstka ma taką sama masę jak cząstka, ale ładunek elektryczny o przeciwnym znaku.

Czas płynie wolniej

Prędkość światła jest 
nieprzekraczalna

Względność masy

Równoważność masy 
i energii

Zarzut Bergsona

17

background image

siebie  jednostajnie  i prostoliniowo. Wówczas, zgodnie  ze szczególną  teorią 
względności, obserwator O

1

  stwierdzi, że zegar obserwatora O

2

  idzie wolniej 

niż   jego   własny.   Ale   ruch   jest   względny;   możemy   więc   przyjąć,   że   O

spoczywa, a O

1

 porusza się względem niego w odwrotnym kierunku. Wówczas 

O

2  

stwierdzi,   że   zegar   obserwatora   O

1

  idzie   wolniej   niż   jego   własny. 

Otrzymujemy więc sprzeczność: ten sam zegar idzie raz wolniej, a raz szybciej. 
Zarzut ten postawił Einsteinowi Henri Bergson.

21

Z  czysto   logicznego   punktu   widzenia   zarzut   Bergsona   jest   nieuzasadniony. 
Einstein  po prostu wykazał,  że pojęcie  tempa  biegu zegara jest  względne
podobnie jak na przykład pojęcie „wyższy” jest względne: to, że Bogdan jest 
wyższy   od   Adama,   a   niższy   od   Czesława,   nie   jest   żadną   sprzecznością. 
Prędkość zegara O

1

  może być większa od prędkości zegara O

2

, gdy się ją 

mierzy względem jednego inercjalnego układu odniesienia, lub mniejsza, gdy 
się ją mierzy względem innego inercjalnego układu odniesienia.

Ale Bergson, formułując swój zarzut pod adresem Einsteina, popełnił także i 
inny błąd - polegający na niezrozumieniu szczególnej teorii względności. Błąd 
ten wyjaśnimy w następnym podrozdziale.

9. Eksperymentalne potwierdzenie szczególnej teorii 
względności

Oto   jedno   z   wielu   bardzo   pouczających   doświadczeń   potwierdzających 
szczególną teorię względności. Promienie kosmiczne są to strumienie cząstek, 
które bombardują Ziemię z bardzo wielkimi prędkościami, często sięgającymi 
99 % prędkości światła. Na wysokości ok. 10 km nad powierzchnią Ziemi 
cząstki   promieniowania   kosmicznego   zderzają   się   z   cząstkami   powietrza   i 
rozpadają się na inne cząstki. Wśród produktów rozpadu znajdują się cząstki 
zwane mezonami „mi” lub mionami. Miony rozpadają się po średnim czasie 
życia wynoszącym 2,2·10

-6

 s. Łatwo wyliczyć, że poruszając się z prędkością 

prawie równą prędkości światła,  mion, zanim się rozpadnie, zdąży przebyć 
drogę zaledwie 600 m. Okazuje się jednak, że miony docierają do powierzchni 
Ziemi,   gdzie   są   rejestrowane   przez   odpowiednie   detektory.   Potwierdza   to 
przewidywania   szczególnej   teorii   względności.   Mion   porusza   się   z   wielką 
prędkością względem układu odniesienia związanego z Ziemią. Względem tego 
układu zegar mionu idzie wolniej; według wskazań tego zegara średni czas 
życia mionu wynosi 1,5.10

-5

. Jest to przedział czasu wystarczający do tego, by 

mion zdążył pokonać odległość 10 km.

Rozpatrzmy teraz zarzut Bergsona. Zarzut ten można sformułować następująco: 
Wolno nam uznać, że to mion spoczywa, a Ziemia pędzi w jego kierunku z 

21

 Bergson poświęcił całą książkę polemice ze szczególną teorią względności Einsteina; książka ta ma 

tytuł: Durée et simultanéité (A propos de la theorie d’Einstein), Alcan, Paris 1922.

Rozpad mionu

Odpowiedź na zarzut 
Bergsona

18

background image

ogromną prędkością. W takiej sytuacji zegary na Ziemi powinny iść wolniej, co 
nie tylko nic nie wyjaśnia, ale prowadzi także do sprzeczności.

Oczywiście, mamy prawo przenieść się do układu odniesienia związanego z 
mionem   (w   którym   mion   spoczywa),   ale   musimy   to   wykonać   starannie, 
stosując   odpowiednie   przekształcenia   matematyczne.   Czyniąc   to,   musimy 
również wziąć pod uwagę skrócenie długości, przewidziane przez szczególną 
teorię względności. Gdy Ziemia pędzi naprzeciw mionu, odległość 10 km, jaka 
dzieli mion od Ziemi, ulega skróceniu do ok. 600 m i mion zdąży przebyć tę 
odległość w krótkim czasie życia, wskazywanym przez jego zegar.

Mamy   więc   zawsze   ten   sam   wynik   eksperymentu   (mezon   dociera   do 
powierzchni Ziemi
), ale są możliwe dwie jego interpretacje:

w układzie odniesienia, w którym Ziemia spoczywa:  czas życia mionu 
wynosi 1,5.10

-5

  s, a odległość, jaką mion ma do przebycia - 10 km; mion 

dociera do powierzchni Ziemi;

w układzie odniesienia, w którym mion spoczywa:  czas życia mionu - 
2,2.10

-6

 s, odległość - 600 m;

22

 mion również dociera do powierzchni Ziemi. 

Powiadamy, że efekty relatywistyczne są symetryczne, tzn. jest obojętne, który 
z dwu inercjalnych układów odniesienia uznamy za spoczywający, a który za 
poruszający się, ale przechodząc od jednego inercjalnego układu odniesienia do 
drugiego,   musimy   zawsze   starannie   uwzględniać   (jak   w   powyższym 
doświadczeniu) efekty spowolnienia czasu i skrócenia długości - pamiętając, że 
interpretacja doświadczenia w różnych układach odniesienia może być różna, 
ale wynik eksperymentu musi być zawsze taki sam.

23

Szczególna   teoria   względności   jest   bardzo   dobrze   potwierdzona 
eksperymentalnie. Oprócz wspomnianych powyżej testów empirycznych, jest 
ona   sprawdzana   w   codziennej   pracy   fizyków   wysokich   energii:   w 
nowoczesnych akceleratorach cząstki elementarne są bowiem przyspieszane do 
prędkości porównywalnych z prędkością światła. Koniecznym warunkiem do 
tego,   aby   uzyskać   zgodność   wyników   eksperymentów   z   teoretycznymi 
przewidywaniami,  jest uwzględnienie wszystkich efektów relatywistycznych, 
przewidywanych przez szczególną teorię  względności. W przeciwnym razie 
otrzymywałoby   się   teoretyczne   przewidywania   jaskrawo   niezgodne   z 
eksperymentami.   Doświadczenie   uczy,   że   jeżeli   mamy   do   czynienia   z 
prędkościami   mniejszymi   niż   jedna   trzecia   prędkości   światła,   wzory  fizyki 
klasycznej   dają   dobre   przybliżenie   rzeczywistości;   powyżej   tej   prędkości 
„poprawki relatywistyczne” są niezbędne.

22

 Ponieważ różne miony poruszają się z nieco różnymi prędkościami, ich czasy życia różnią się od 

siebie. Z tego powodu wyniki uzyskiwane w tych eksperymentach otrzymuje się jako średnie z dużej 
liczby pomiarów.

23

 Ciekawe przykłady i zadania ilustrujące te prawidłowości można znaleźć w wielu podręcznikach 

szczególnej teorii względności; polecam zwłaszcza: E. F. Taylor, J. A. Wheeler, Fizyka  
czasoprzestrzeni
, PWN, Warszawa 1972, ss. 102-106.

Symetria efektów 
relatywistycznych

Szczególna teoria 
względności w 
praktyce fizyków

19

background image

Wielkie   znaczenie   szczególnej   teorii   względności   w   strukturze   całej   fizyki 
polega również na tym, że wszystkie teorie współczesnej fizyki muszą być z nią 
zgodne. Wynika to z postulatu, że wszystkie prawa fizyki muszą mieć taką 
samą postać w dowolnym inercjalnym układzie odniesienia. A więc szczególna 
teoria   względności   nakłada   na   teorie   fizyczne   pewne   „zobowiązanie”. 
Zobowiązanie   to  ma   nieoczekiwane   i   niezwykle   płodne  konsekwencje.  Na 
przykład, gdy Dirac zażądał od mechaniki kwantowej zgodności ze szczególną 
teorią  względności,  natychmiast  doprowadziło  go to  do wniosku, że każda 
cząstka   musi   mieć   swoją   antycząstkę,   na   długo   przedtem   zanim   istnienie 
antycząstek   zostało   potwierdzone   eksperymentalnie.   Również   inne   trafne 
przewidywania w fizyce wysokich energii wynikają z połączenia postulatów 
szczególnej teorii względności z innymi teoriami fizycznymi.

10. Zasada korespondencji

Niekiedy słyszy się twierdzenie, że Einstein obalił Newtona, a szczególna teoria 
względności zastąpiła mechanikę klasyczną. Jest to twierdzenie mylne. Można 
bowiem  łatwo  pokazać,  że wszystkie  wzory szczególnej  teorii  względności 
przechodzą  we wzory mechaniki  klasycznej,  jeżeli  rozważane  prędkości  są 
małe  w porównaniu z prędkością światła  (lub, co na jedno wychodzi, gdy 
przyjmujemy, że prędkość światła dąży do nieskończoności). Jak pamiętamy, 
doświadczenie   pokazuje,   że   gdy  rozważamy   prędkości   mniejsze   niż   jedna 
trzecia   prędkości   światła,   wzory  fizyki   klasycznej   dają   dobre   przybliżenie 
rzeczywistości, a gdy rozważane prędkości są dużo mniejsze od tej wartości, to 
wzory   klasyczne   są   empirycznie   nie   do   odróżnienia   od   swoich 
relatywistycznych   odpowiedników.   Z   tego   właśnie   powodu   w   świecie 
makroskopowym nie obserwujemy efektów relatywistycznych i z powodzeniem 
posługujemy się fizyką klasyczną.

Jest to prawidłowość typowa dla fizyki nowożytnej. Następna teoria fizyczna, 
dotycząca  tego  samego  zakresu  zjawisk  co   poprzednia,   z  reguły nie  obala 
poprzedniej lecz wchłania ją w siebie jako swój szczególny przypadek; w tym 
sensie,   że   gdy   w   nowej   teorii   pewien   parametr   dąży   do   zera   lub   do 
nieskończoności,   to   wzory  nowej   teorii   przechodzą   we  wzory  starej   teorii. 
Filozofowie nauki nazywają to zasadą korespondencji: stara teoria nie zostaje 
obalona przez nową, lecz z nią koresponduje.

Dwie inne wielkie teorie XX wieku również podporządkowują się zasadzie 
korespondencji:   ogólna   teoria   względności   dla   słabych   pól   grawitacyjnych 
przechodzi w Newtonowską teorię grawitacji, a mechanika kwantowa, gdy tzw. 
stała Plancka dąży do zera, przechodzi w mechanikę klasyczną.

Filozofowie nauki prowadzą zacięte spory, czy rozwój nauki odbywa się w 
sposób nieciągły, skokowo i rewolucyjnie (Kuhn, Fayerabend), czy w sposób 
kumulatywny   (Popper,   Lakatos),   tzn.   czy  następna   teoria   niszczy  dorobek 
poprzedniej, czy raczej wyniki kolejnych teorii się kumulują (narastają). Zasada 
korespondencji   jest   silnym   argumentem   przemawiającym   na   korzyść 

Znaczenie 
szczególnej teorii 
względności w fizyce

Zasada 
korespondencji

Spór o kumulatywny 
rozwój nauki

20

background image

kumulatywnej koncepcji rozwoju fizyki. Gdy idzie o inne nauki, problem jest 
bardziej dyskusyjny.

11. Czasoprzestrzeń

Jak   widzieliśmy,   w   szczególnej   teorii   względności   czas   i   przestrzeń 
zachowują   się   różnie   w   różnych   inercjalnych   układach   odniesienia,   co 
znacznie   utrudnia   rozwiązywanie   konkretnych   problemów.   Nasuwa   się 
pytanie: czy nie da się znaleźć takiego przedstawienia szczególnej teorii 
względności,   które   nie   zależałoby   od   wyboru   inercjalnego   układu 
odniesienia? Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Zawdzięczamy ją 
Hermanowi   Minkowskiemu,   który  w   r.   1907   nadał   szczególnej   teorii 
względności elegancką formę geometryczną. Stało się to możliwe dzięki 
wprowadzeniu   przez   niego   pojęcia  czasoprzestrzeni.   Okazuje   się,   że 
geometria czasoprzestrzeni nie zależy od wyboru układu odniesienia.

Przestrzeń można  rozumieć  jako  zbiór wszystkich  możliwych  punktów; 
przy czym punkt definiuje się jako trójkę liczb (x, y, z), gdzie każda z tych 
liczb   oznacza   odległość,   np.   od   trzech   osi   wybranego   układu 
współrzędnych. Liczby te nazywa się  współrzędnymi  punktu. Jeżeli do 
trzech   współrzędnych   punktu   dodać   czwartą   liczbę  t,   czyli   rozważyć 
czwórkę (t, x, y, z), przy czym  t  rozumieć jako godzinę, o której coś się 
zdarzyło w punkcie o współrzędnych (x, y, z), to rozsądnie będzie przyjąć, 
że czwórka (t, x, y, z) definiuje  zdarzenie. Zbiór wszystkich możliwych 
zdarzeń nazywa się czasoprzestrzenią. Ponieważ do określenia zdarzenia 
w czasoprzestrzeni potrzeba i wystarcza czterech współrzędnych (jednej 
czasowej   i   trzech   przestrzennych),   mówimy,   że   czasoprzestrzeń   jest 
przestrzenią czterowymiarową.

Dzięki   pojęciu   czasoprzestrzeni   szczególna   teoria   względności   staje   się 
teorią  w pełni  zgeometryzowaną. Geometria  czasoprzestrzeni  tej  teorii 
nazywa   się  geometrią   Minkowskiego.   Podstawową   zaletą   podejścia 
geometrycznego   jest   to,   iż   zagadnienia   ruchu   zostają   sprowadzone   do 
geometrii krzywych w czasoprzestrzeni. Spójrzmy na rys. 1. Widzimy na 
nim   układ   współrzędnych   (t,   x)   w   dwuwymiarowej   czasoprzestrzeni 
Minkowskiego; dla uproszczenia pominęliśmy wymiary y i z. Krzywa 
tym układzie przedstawia  historię  pewnego ciała (punktu materialnego). 

Rysunek 1. Historie ciał w czasoprzestrzeni Minkowskiego.

Punkty i zdarzenia

Geometria 
czasoprzestrzeni

21

              

t                  l

                                                               m

                               x

1

                                           x

background image

Łatwo   zauważyć,   że   ciało   to   spoczywa   w   układzie   odniesienia, 
odpowiadającym rozważanemu układowi współrzędnych. Istotnie, mimo że 
czas t upływa, ciało zawsze znajduje się w punkcie x

1

. Z kolei krzywa 

przedstawia  historię  ciała   poruszającego   się   jednostajnie   względem 
rozważanego   układu   współrzędnych.   Odkładając   równe   odcinki   na   osi 
czasu t, łatwo sprawdzić, że odpowiadają im równe odcinki przebytej drogi 
na osi x.

Zauważmy, że proste m nie przedstawiają torów, jakie zakreślają ciała w 
przestrzeni, lecz zawierają informacje o tym, w jakim punkcie przestrzeni 
dane   ciało   znajdowało   się   w   danej   godzinie.   Słusznie   więc   można   je 
nazwać  historiami  ciał (czasami  nazywa się je również  liniami świata 
ciał).

Możemy oczywiście wybrać inny układ odniesienia, w którym na przykład 
krzywa  l  nie będzie już równoległa do osi czasu, a więc nie będzie już 
przedstawiać   spoczynku   względem   tego   nowego   układu   odniesienia 
(wystarczy w tym celu odpowiednio obrócić stary układ odniesienia wokół 
jego początku). Można także wybrać układ odniesienia, w którym krzywa 
m będzie przedstawiać spoczynek (wystarczy w tym celu wybrać taki układ 
odniesienia, którego oś czasu będzie równoległa do prostej m.

Widzimy więc, że to czy dana krzywa w czasoprzestrzeni przedstawia ruch, 
czy  spoczynek,   zależy  od   wyboru   układu   odniesienia.   Ale   tak   właśnie 
powinno być - ruch jest przecież względny. Okazuje się jednak, że możemy 
zapomnieć   o   układach   odniesienia   i   rozpatrywać   po   prostu   geometrię 
krzywych w czasoprzestrzeni. Geometria ta jest absolutna, tzn. nie zależy 
od wyboru układu odniesienia. 

Podsumowując,   możemy  powiedzieć,   że  geometria   czasoprzestrzeni   nie 
zależy od wyboru układu współrzędnych, ale czasoprzestrzeń w różnych 
układach   współrzędnych   różnie   rozkłada   się   na   czas   i   przestrzeń. 
Wygodniej   jest   więc   posługiwać   się   geometrią   czasoprzestrzeni   niż 
przekładać wszystko oddzielnie na język przestrzeni i na język czasu.

W języku czasoprzestrzeni intuicyjnie nieoczywiste twierdzenia szczególnej 
teorii   względności   stają   się   prostymi   konsekwencjami   podstawowych 
własności   czasoprzestrzeni.   Przypomnijmy   sobie   z   geometrii   Euklidesa 
znane twierdzenie Pitagorasa: w trójkącie prostokątnym kwadrat długości 
przeciwprostokątnej   równa   się   sumie   kwadratów   długości 
przyprostokątnych. Twierdzenie to można zapisać w postaci wzoru:

s

2

=x

2

+y

2

.

W przestrzeni trójwymiarowej wzór ten można uogólnić do postaci:

s

2

=x

2

+y

2

+z

2

.

W geometrii Minkowskiego wzór ten przybiera postać:

Historie w 
czasoprzestrzeni

Twierdzenie 
Pitagorasa w 
geometrii 
Minkowskiego

22

background image

s

2

=-t

2

+x

2

+y

2

+z

2

Zauważmy, że przy współrzędnej czasowej stoi  znak przeciwny  (minus) 
niż   przy   współrzędnych   przestrzennych.   Ma   to   istotne   znaczeni   dla 
geometrii   Minkowskiego.   Różnica   ta   powoduje   nie   tylko   zachowanie 
odrębności czasu od przestrzeni, lecz jest faktycznie  odpowiedzialna  za 
wszystkie charakterystyczne cechy szczególnej teorii względności.

Na   przykład   konsekwencją   twierdzenia   Pitagorasa   w   geometrii   Euklidesa   jest   tzw.  nierówność 
trójkąta
:

 x+y

przy czym znak równości obowiązuje tylko wtedy, gdy  x=y=0. Powyższy wzór wyjaśnia, dlaczego 
chcąc iść „na skróty” (w zwykłej przestrzeni), wybieramy drogę wzdłuż przeciwprostokątnej, a nie 
wzdłuż przyprostokątnych – droga wzdłuż przeciwprostokątnej jest po prostu najkrótsza. W geometrii 
Minkowskiego   jest   wręcz   przeciwnie   (z   tym,   że   chodzi   o   drogę   w   czasoprzestrzeni,   a   nie   w 
przestrzeni).   Wynika   to   stąd,   że  w  geometrii  Minkowskiego  obowiązuje  odwrócona   nierówność 
trójkąta
:

 -t+x

(dla porównania z nierównością trójkąta  pominęliśmy współrzędne  y  i  z). Efekt relatywistycznego 
spowolnienia czasu jest trywialnym następstwem odwróconej nierówności trójkąta.

Pytania kontrolne:
1.  Na czym polegał kryzys fizyki klasycznej pod koniec XIX w.?
2.  Czy założenia szczególnej teorii względności są wynikiem doświadczeń, czy 

konwencją?

3.  Na czym polega operacyjny charakter Einsteinowskiej definicji równoczesności 

oraz długości ciała w spoczynku i w ruchu?

4.  Przedyskutuj efekty relatywistyczne: a) względności równoczesności, 
b) skrócenia długości, c) zwolnienia czasu.
5.  Sformułuj zarzut Bergsona. Na czym polegał jego błąd?
6.  Jakie jest znaczenie szczególnej teorii względności we współczesnej fizyce?
7.  Co   to   znaczy,  że  szczególna  teoria  względności  koresponduje  z  mechaniką 

klasyczną?

8.  Co to jest czasoprzestrzeń?
9.  Czym różni się tor poruszającego się ciała od jego historii (linii świata)?
10. Czym  różni   się  współrzędna   czasowa   od   współrzędnych   przestrzennych   w 

geometrii Minkowskiego?

Ćwiczenia:
1.  Sformułuj przekształcenia Lorentza (ZFWN, ss. 207-208). Wyprowadź z nich 

relatywistyczny efekt skrócenia długości (ZFWN, ss. 215-217).

2.  Omów stożek świetlny Minkowskiego (ZFWN, ss. 222-224).

Nierówność trójkąta

R E P E T Y T O R I U M

23

background image

11. Filozoficzne spory wokół szczególnej teorii względności

A. Szczególna teoria względności a kantyzm

Szczególna   teoria   względności   okazała   się   wdzięcznym   obiektem   różnego 
rodzaju   sporów   filozoficznych.   Koncepcją,   która   szczególnie   wydawała   się 
odpowiadać   zasadom   relatywistycznej   teorii   czasu   i   przestrzeni,   była 
filozoficzna   doktryna   Kanta.   Na   szczególną   teorię   względności   w   obronie 
kantyzmu powoływali się filozofowie: Léon Brunschwicg  i  Ernst Cassirer. 
Elementy kantyzmu w tej teorii dostrzegali uczeni:  Herman Weyl  i  Arthur 
Eddington
.   Z   kolei   filozof  Hans   Reichenbach  mocno   podkreślał   brak 
jakichkolwiek związków pomiędzy szczególną teorią względności a filozofią 
Kanta.

Sam Immanuel Kant (1724-1804) w swoich wczesnych pracach opowiadał się 
za relatywizmem kinematycznym, tzn. za poglądem, że fizyczny sens ma tylko 
ruch jednych ciał względem drugich. Jednakże w następnych pracach przeszedł 
na pozycje zwolenników Newtona i bronił koncepcji absolutnej przestrzeni i 
absolutnego   czasu.   Był   to   niejako   wstęp   do   jego   późniejszej  filozofii 
transcendentalnej. Jednym z głównych motywów stworzenia tej filozofii była 
chęć uzasadnienia konieczności fizyki klasycznej.

Najbardziej   fundamentalne   zasady  fizyki   klasycznej   Kant   nazywał  czystym 
przyrodoznawstwem. Stawiał on następujące pytanie:

Jesteśmy   jednak   rzeczywiście   w   posiadaniu   czystego 
przyrodoznawstwa, które a priori i z wszelką koniecznością, 
wymaganą   od   zdań   apodyktycznych,   głosi   prawa,   którym 
podlega   przyroda.   (...)   Istnieje   więc   faktycznie   czyste 
przyrodoznawstwo, i zachodzi pytanie:  w jaki  sposób jest 
ono możliwe?

24

Poszukując   odpowiedzi   na   to   pytanie,   Kant   zauważył,   że   skoro   czyste 
przyrodoznawstwo zajmuje się przedmiotami umieszczonymi w przestrzeni i 
procesami  dziejącymi  się w czasie, to jego twierdzenia  są konieczne, o ile 
przestrzeń i czas nie mogą być inne niż te, o jakich mówi fizyka klasyczna 
(„czyste przyrodoznawstwo”). A nie mogą być inne - zdaniem Kanta - ponieważ 
czas i przestrzeń nie są przedmiotami  poznania, lecz  warunkami  poznania. 
Warunkują one samą możliwość wypowiadania sądów ogólnych o świecie. Są 
niejako   schematami   umożliwiającymi   doznawanie   bodźców   (wrażeń)   ze 
świata.

Istnieją dwa rodzaje tego typu schematów, lub jak je Kant nazywał – kategorii 
poznania  zmysłowego: schemat,  umożliwiający doznawanie  równoczesności   

24

 I. Kant, Prolegomena, przekł.: B. Bornstein, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1993, ss. 

66-67.

Poglądy Kanta

Kategorie przestrzeni 
i czasu

24

background image

wrażeń   -   jest   to  kategoria   przestrzeni;   oraz   schemat   umożliwiający 
doznawanie  następstwa  wrażeń - jest to  kategoria czasu. Mówiąc bardziej 
poglądowo, dzięki pierwszej z tych kategorii, ujmujemy zdarzenia istniejące 
równocześnie (a wiec „obok siebie”); w ten sposób tworzymy wyobrażenie 
przestrzeni; dzięki drugiej z tych kategorii, ujmujemy zdarzenia następujące po 
sobie; w ten sposób tworzymy wyobrażenie czasu.

Kategorie   te   umożliwiają   doświadczenie   (a   więc   w   pewnym   sensie   są 
empiryczne),   ale   nie   wywodzą   się   z   doświadczenia.   Z  tego   powodu   Kant 
nazywał je kategoriami transcendentalnymi (apriorycznymi). Czas i przestrzeń 
są kategoriami poznania zmysłowego, ale nie preegzystują one w poznaniu, jak 
puste skrzynki, które dopiero potem, w trakcie procesu poznawania świata, 
napełniałoby się wrażeniami. Kategorie czasu i przestrzeni jedynie ujawniają 
się 
przez doświadczenie (jako jego warunek). 

Kant dość często powoływał się na poglądy Eulera, który w absolutności czasu i przestrzeni dopatrywał się 
warunków powszechności i konieczności praw przyrody.

Jakie miałyby być związki doktryny Kanta z teorią względności? Zgodnie z 
poglądami  neokantystów  (Cassirer),   podmiot   poznający   wyciska   swoje 
subiektywne cechy na każdej danej obiektywnej. Tak miałoby być z czasem i 
przestrzenią: każdy obserwator „nakłada” na czasoprzestrzeń swój czas i swoją 
przestrzeń.   Rozkład   czasoprzestrzeni   na   czas   i   przestrzeń   jest   dla   każdego 
obserwatora jego „kategorią”. Względność równoczesności, skrócenie długości 
i zwolnienie czasu miałyby być potwierdzeniami tej doktryny.

25

Wielu   myślicieli,   traktujących   powierzchownie   filozofię   Kanta,   sądzi,   iż 
kantyzm   sprowadza   się   do   głoszenia  relatywizmu   prawdy  (albo   inaczej: 
relatywizmu   teoriopoznawczego),   tzn.   twierdzenia,   że   prawda   zależy   od 
okoliczności   jej   poznawania.   W   poglądach   różnych   ludzi   relatywizm 
teoriopoznawczy   przybiera   różne   formy.   Jest   rzeczą   charakterystyczną,   że 
zwolennicy tych poglądów często powołują się na teorię względności jakoby 
miała ona potwierdzać relatywizm poznania.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że sam  Einstein  nigdy nie przyznawał się do 
ulegania wpływom kantowskim. Znana jest jego wypowiedź:

Jestem przekonany, że filozofowie wywarli szkodliwy wpływ 
na rozwój myśli naukowej, przenosząc niektóre podstawowe 
pojęcia z dziedziny doświadczenia, gdzie znajdują się one 
pod   naszą   kontrolą,   na   niebotyczne   wyżyny   aprioryzmu. 
Nawet   jeśli   się   okaże,   że   świata   idei   nie   można 
wydedukować z wrażeń na drodze czysto logicznej, że jest on 
w pewnym sensie tworem umysłu ludzkiego, bez którego nie 
ma nauki, to mimo wszystko świat idei będzie zawsze równie 

25

 Obszerniej na temat neokantowskich interpretacji szczególnej teorii względnośći por.: M. A. 

Tonnelat, Histoire du principe de relativité, Flammarion, Paris 1971, ss. 262-273.

Argumenty 
neokantystów

Relatywizm 
teoriopoznawczy

Pogląd Einsteina

25

background image

mało  niezależny od naszych doświadczeń jak odzież - od 
kształtu ludzkiego ciała. W szczególności jest to prawdziwe 
w odniesieniu do pojęć czasu i przestrzeni, które fizycy pod 
wpływem faktów musieli zdjąć z Olimpu rzeczy  a priori
uściślić je i przystosować do obecnych potrzeb.

26

Kantyzm, choć nie wymieniony z imienia,  jest oczywistym adresatem  tych 
krytycznych uwag.

Poglądy  tych,   którzy  w   teorii   względności   dopatrują   się   potwierdzenia   dla 
różnych wersji neokantyzmu lub relatywizmu teoriopoznawczego opierają się 
bądź na niezrozumieniu tej teorii fizycznej, bądź na narzucaniu jej niezgodnych 
z nią doktryn filozoficznych. Chcąc to wykazać, wystarczy zwrócić uwagę na 
następujące punkty:

Przede wszystkim należy odróżnić dwa znaczenia wyrazu „względność”:  (a) 
względność poznania i (b) względność jako zależność od układu odniesienia. 
W teorii względności wyraz „względność” funkcjonuje tylko w znaczeniu 
(b).   Wnioski   wynikające   z   teorii   względności   w   żadnym   wypadku   nie 
popierają relatywizmu teoriopoznawczego. Stwierdzenie, że pewną wielkość 
należy   mierzyć  względem  wybranego   układu   odniesienia,   jest 
stwierdzeniem obiektywnym, nie mającym nic wspólnego z relatywizmem 
prawdy.

Nie   jest   prawdą,   że   w  teorii   względności   „wszystko  jest   względne”   (w 
znaczeniu (b)). Co więcej, wielkości bezwzględne, a więc niezależne od 
układu odniesienia (zwane również niezmiennikami) odgrywają w tej teorii 
bardziej fundamentalną rolę. Do wielkości takich należą:

 prędkość światła,

 prawa fizyki,

 czasoprzestrzeń.

Nazwa „teoria względności” jest wynikiem historycznego przypadku. Einstein i 
jego współcześni zafascynowali się tym, że takie pojęcia, jak czas i przestrzeń, 
które dotychczas uważano za absolutne, należy definiować  względem układu 
odniesienia.   Gdyby,   podkreślając   rolę   niezmienników,   nazwano   teorię 
względności   „teorią   bezwzględności”   lub   „teorią   niezmienników”, 
oszczędziłoby   to   prawdopodobnie   wielu   niepotrzebnych   sporów,   jakie 
rozgorzały wokół tej teorii.

26

 A. Einstein, Istota teorii względności, przekł.: A. Trautman, PWN, Warszawa 1958, ss. 8-9.

Odpowiedź na zarzuty

26

background image

B. Szczególna teoria względności a operacjonizm

Lordowi Kelvinowi przypisuje się następujące powiedzenie:

Często powtarzam, że jeżeli potraficie zmierzyć to, o czym 
mówicie  oraz  wyrazić   to  w  liczbach,  wówczas  wiecie,  o 
czym   mówicie;   lecz   jeśli   nie   potraficie   wyrazić   tego   w 
liczbach, to wasza wiedza jest niewystarczająca i jałowa.

27

Istotnie,   wypowiedź   lorda   Kelvina   wyraża   codzienną   praktykę   fizyków.   Z 
filozoficznej refleksji nad tą praktyką wyrósł program operacjonizmu. Został 
on zapoczątkowany przez  P. W. Bridgmanna jego książką pt.  The Logic of 
Modern Physics
, wydaną w Stanach Zjednoczonych w 1927 r.

28

  To właśnie 

Bridgmann   wprowadził   termin   „definicja   operacyjna”,   z   którym   już 
spotkaliśmy się wyżej (por. s. 14). Fizycy od dawna stosowali takie definicje 
(choć nie były one jeszcze nazwane), ale Bridgmann osnuł wokół nich całą 
filozoficzną koncepcję.

Dokonując analizy definicji operacyjnych Bridgmann czerpał chętnie przykłady 
ze szczególnej teorii względności. Nic dziwnego, ponieważ - jak widzieliśmy - 
Einstein mógł stworzyć tę teorię  właśnie dlatego, że bardzo konsekwentnie 
posługiwał  się   definicjami  operacyjnymi.   Bridgmann  wykorzystywał   jednak 
operacjonistyczny punkt widzenia do swoistej interpretacji szczególnej teorii 
względności.

Jak   widzieliśmy   na   przykładzie   Bergsona,   efekty   relatywistyczne   były 
początkowo   trudne   do   zaakceptowania   przez   wielu   myślicieli.   Bridgmann 
„łagodził”   te   trudności   w   następujący   sposób.   Jeżeli   zespół   operacji 
pomiarowych definiuje samo pojęcie, to nie ma powodu uważać, że dwa różne 
zespoły pomiarowe definiują to samo pojęcie. Np. jeżeli mierzymy długość 
ciała   (spoczywającego   względem   nas)   metodą   odkładania   sztywnego   pręta 
jednostkowego i potem długość tego samego ciała w ruchu (względem nas) 
według przepisu Einsteina przedstawionego powyżej (por. 15), to są to dwa 
różne  pojęcia  długości (mimo,  że na określenie  obydwu używamy terminu 
„długość”). A zatem nie powinno nas dziwić, że to samo ciało ma dwie różne 
długości; są to po prostu dwie różne własności tego ciała.

Bridgmann   również   rozciągał   swój   operacjonistyczny  punkt   widzenia   poza 
fizykę. Twierdził on na przykład, że:

Operacjom   w   matematyce   odpowiada  konstruowanie  obiektów 
matematycznych. Jeżeli danego obiektu nie potrafimy skonstruować, nie ma 

27

 Cyt. za: A. Piekara, Mechanika ogólna, PWN, Warszawa 1961, s. 14.

28

 Swoje poglądy Bridgmann spopularyzował w książce: The Nature of Physical Theory, Dover, Publ., 

New York 1936.

Operacjonizm

Filozofia 
operacjonizmu

27

background image

sensu mówić o jego istnieniu lub nieistnieniu. Twierdzenia matematyczne są 
prawdziwe   tylko   wtedy,   gdy  odnoszą   się   do   obiektów,   które   potrafimy 
skonstruować.   Stanowisko   takie   w   filozofii   matematyki   nazywa   się 
konstruktywizmem lub  intuicjonizmem.

Odpowiednikiem   operacji   w   języku   potocznym   jest  używanie  danego 
terminu. Używanie nadaje znaczenia

 

    terminom. Jest to dość częsty pogląd w 

filozofii  języka.  Ale Bridgmann  używanie  rozumie  specyficznie;  według 
niego   wiąże   się   ono   z  codziennymi   czynnościami,   jakie   wykonujemy, 
wypowiadając   dany   termin.   Znaczenia   terminów   są   rozpoznawanie   w 
codziennej działalności.

Skąd wiem, że stoły, chmury, gwiazdy naszego codziennego 
doświadczenia   istnieją?   -  pytał   Bridgmann;   i   odpowiadał: 
„rzeczy   istnieją,   ponieważ   ich   pojęcia   są   użyteczne   (...) 
Pojęcia   stołu,   chmury,   gwiazdy   dają   wyniki,   gdy   się   je 
stosuje do pewnych aspektów mojego doświadczenia, a więc 
‘istnieją’.   Krótko   mówiąc,   to   jest   operacyjne   znaczenie 
istnienia.

29

Operacjonizm w swojej umiarkowanej wersji zawiera zdrową myśl, zgodną z 
procedurami stosowanymi w fizyce, natomiast rozumiany skrajnie prowadzi do 
nonsensów, a traktowany  jako „system filozoficzny” ma charakter nadmiernej 
ekstrapolacji.

Skrajnie rozumiany operacjonizm prowadzi do nonsensów; nigdy bowiem 
nie można powtórzyć dokładnie tych samych czynności pomiarowych, a 
zatem każde dwa pomiary definiowałyby dwa różne pojęcia. Np. zmierzenie 
tego samego ciała przez odkładanie sztywnego pręta jednostkowego raz od 
lewej strony do prawej, a drugi raz odwrotnie, dawałoby dwa różne pojęcia 
długości. W takiej sytuacji cała fizyka stałaby się nauką o czynnościach, a 
więc o zachowaniu się ludzi.

Operacjonizm rozumiany jako system filozoficzny ma charakter nadmiernej 
ekstrapolacji. Jest częstym błędem filozofów, że jedno trafne spostrzeżenie 
rozciągają na całą rzeczywistość. Zwykle takiej ekstrapolacji po prostu brak 
uzasadnień, ma ona zatem charakter  dowolnej konwencji. Tak jest i tym 
razem.

Pytania kontrolne:
1.  Jakie były poglądy Kanta na czas i przestrzeń?
2.  W jaki sposób neokantyści dopatrywali się w szczególnej teorii względności 

potwierdzenia swoich poglądów?

3.  Czy szczególna teoria względności potwierdza relatywizm poznawczy?
4.  Na   czym   polegała   Bridgmanna   doktryna   operacjonizmu?   W   jaki   sposób 

Bridgmann łagodził trudności w zaakceptowaniu efektów relatywistycznych?

29

 The Nature of Physical Theory, przekład według: M. Heller, Spotkania z nauką, Znak, Kraków 

1974, s. 88.

Ocena operacjonizmu

R E P E T Y T O R I U M

28

background image

5.  W jaki sposób Bridgmann rozciągał operacjonizm na: a) matematykę, b) język 

potoczny, c) koncepcję istnienia?

6.  Dlaczego skrajny operacjonizm prowadzi do nonsensów?

Temat do dyskusji:
1.  Jakie filozoficzne znaczenie ma szczególna teoria względności?

Ćwiczenia:
1.  Zrób wykaz dotychczas poznanych pojęć zdefiniowanych operacyjnie. Przytocz 

przykłady kilku innych pojęć, które można zdefiniować operacyjnie?

2.  Jakie  znasz   inne  niż  operacyjne  sposoby  definiowania  pojęć   lub  terminów? 

(Wskazówka:   Możesz  zajrzeć  do   jakiegoś   podręcznika  logiki,  w  którym  są 
podane różne sposoby definiowania.)

12. Strzałka czasu

Jedno   z   najbardziej   podstawowych   doświadczeń   człowieka   mówi   o 
nieodwracalności czasu: czas nieubłaganie „płynie” z przeszłości w przyszłość. 
Wielu   filozofów   utrzymuje,   że  przemijalność  stanowi   fundamentalną, 
ontologiczną cechę rzeczywistości. Powstaje jednak pytanie: czy istotnie jest to 
ontologiczna cecha rzeczywistości, czy może za jednokierunkowe upływanie 
czasu odpowiedzialne jest jakieś prawo fizyki? Dociekanie odpowiedzi na to 
pytanie zyskało sobie nazwę problemu strzałki czasu. Metafora strzałki jest tu 
szczególnie trafna: czas, podobnie jak lecąca strzała, nie stoi w miejscu i, jak 
strzała, biegnie nieodwracalnie w kierunku wskazywanym przez grot strzały.

Trudność polega na tym, że przez długi czas nie znano prawa fizyki, które 
byłoby „czułe” na kierunek upływania czasu. W szczególności, wszystkie prawa 
mechaniki   klasycznej   (łącznie   z   mechaniką   relatywistyczną,   czyli   teorią 
względności) są niezmiennicze ze względu na kierunek czasu. Znaczy to, że 
jeżeli   w   równaniach   matematycznych   wyrażających   dane   prawo   fizyki 
zmienimy kierunek czasu (czyli zamienimy t na  -t), prawo fizyki nie ulegnie 
zmianie.   Oczywiście   prawo   fizyki,   które   „nie   czuje”   zmiany   kierunku 
upływania czasu nie może być za kierunek czasu odpowiedzialne.

Znamy   dziś   tylko   jedno   prawo   fizyczne,   które   nie   jest   niezmiennicze   ze 
względu   na   zmianę   kierunku   upływania   czasu:   jest   nim  druga   zasada 
termodynamiki.  
Powstaje zatem naturalne podejrzenie, że właśnie to prawo 
należy   obciążyć   odpowiedzialnością   za   jednokierunkowy   upływ   czasu.   W 
związku z tym mówi się o termodynamicznej strzałce czasu.

Termodynamika  jest  nauką   o cieple.   Powstała   ona  w  XIX w. i   zastąpiła 
wcześniejszą koncepcję, według której ciepło jest nieważką substancją, zwaną 
cieplikiem, przechodzącą z ciał cieplejszych do zimniejszych. Dziś wiemy, że 
ciepło jest związane z energią kinetyczną cząstek danego ciała. Z tego powodu 
termodynamika  jest w istocie  mechaniką statystyczną, tzn. mechaniką  tak 
wielu cząstek, że nie jesteśmy w stanie śledzić ruchów każdej z nich z osobna, 
lecz musimy zadowolić się znajomością pewnych średnich wielkości.

Problem strzałki 
czasu

Niezmienniczość 
praw fizyki ze 
względu na kierunek 
czasu

Termodynamiczna 
strzałka czasu

29

background image

Pierwsza zasada termodynamiki jest zasadą zachowania energii, zastosowaną 
do przemian cieplnych. Mówi ona, że energia wewnątrz układu odizolowanego 
może wzrosnąć tylko albo dzięki dostarczeniu ciepła układowi (podgrzania go), 
albo dzięki wykonaniu pracy nad układem (np. naciśnięcia tłoka, jeżeli układem 
jest cylinder z tłokiem). A zatem zasada ta stwierdza, że nie można zbudować 
takiego   urządzenia,   które   wykonywałoby   pracę   bez   pobierania   energii   z 
otoczenia (perpetuum mobile).

Miarą skupienia energii cieplnej jest temperatura. Proces stygnięcia polega na 
rozpraszaniu energii cieplnej do otoczenia. Filiżanka z gorącą kawą stygnie, 
ponieważ energia cieplna, skupiona w filiżance, rozprasza się w otoczeniu. 
Temperatura   kawy   obniża   się,   a   temperatura   otaczającego   powietrza 
nieznacznie się podnosi. Proces stygnięcia kończy się, gdy temperatury kawy i 
otoczenia ulegają wyrównaniu.

W fizyce definiuje się funkcję (stanu układu termodynamicznego), która jest 
miarą rozproszenia energii. Funkcja ta nazywa się  entropią. Im rozproszenie 
energii   jest   większe,   tym   większa   jest   entropia   danego   układu 
termodynamicznego. 

Druga zasada termodynamiki stwierdza, że

w układzie odizolowanym, tzn. takim, który nie wymienia 
energii z otoczeniem, entropia nigdy nie maleje.

W przyrodzie istnieją procesy odwracalne procesy nieodwracalne. Procesy 
odwracalne  są to takie  procesy, które  w obydwu kierunkach  przebiegają  z 
jednakowym   prawdopodobieństwem;   procesy   nieodwracalne   w   jednym 
kierunku   przebiegają   z   większym   prawdopodobieństwem   niż   w   drugim 
kierunku.   Zgodnie   z   drugą   zasadą   termodynamiki   w   procesach 
nieodwracalnych   entropia   zawsze   rośnie,   a   w   procesach   odwracalnych 
pozostaje   stała.   Ponieważ   w   przyrodzie   praktycznie   wszystkie   procesy   są 
nieodwracalne, dlatego można (niezbyt precyzyjnie) stwierdzić, że wszystkie 
procesy fizyczne przebiegają w przyrodzie w ten sposób, iż ich entropia zawsze 
rośnie. (Uwaga: spróbuj ostatnie zdanie wypowiedzieć bardziej precyzyjnie.)

Druga   zasada   termodynamiki   jest   prawem  statystycznym,   tzn.   mówi   o 
prawdopodobieństwach w odniesieniu do dużej liczby obiektów (tzw. masy 
statystycznej).   Entropia   układu   jest   największa,   gdy  rozkład   obiektów   jest 
zupełnie przypadkowy. Załóżmy, że mamy talię kart (obiektami są pojedyncze 
karty). Najbardziej prawdopodobnym wynikiem tasowania jest przypadkowe 
ułożenie figur; entropia takiego rozkładu jest zatem największa. Otrzymanie w 
wyniku tasowania uporządkowanego rozkładu kart: od dwójki, trójki... aż do 
damy, króla, asa - jest bardzo mało prawdopodobne, co oznacza, że entropia 
takiego rozkładu jest bardzo mała.

Pierwsza zasada 
termodynamiki

Entropia

Druga zasada 
termodynamiki

30

background image

Zauważmy, że nie ma sensu mówić o entropii w odniesieniu do jednej karty 
(np. asa pikowego). Jest tak dlatego, że entropia to pojęcie statystyczne.

Pamiętając,  że ciepło jest związane z ruchem (energią kinetyczną) cząstek, 
łatwo   zrozumieć,   iż   entropia   układu   jest   największa,   gdy  rozkład   cząstek 
uzyskany w wyniku ich ruchów termicznych jest najbardziej prawdopodobny, a 
więc maksymalnie chaotyczny. Entropię można zatem traktować również jako 
miarę   nieporządku
.   Druga   zasada   termodynamiki   stwierdza   więc,   że 
nieodwracalne procesy w przyrodzie przebiegają w kierunku wzrostu bałaganu.

Entropię S stanu danego układu odizolowanego definiuje się następującym wzorem:

S = klnW

gdzie  k  jest stałą Boltzmanna równą k = 1,3803·10

-16

  erg/kelwin, a  W  jest prawdopodobieństwem 

termodynamicznym rozkładu cząstek tworzących dany układ. Prawdopodobieństwo to jest największe 
dla najbardziej przypadkowego rozkładu cząstek. Wzór ten mówi, że entropia jest proporcjonalna do 
logarytmu naturalnego z prawdopodobieństwa termodynamicznego, a więc entropia rośnie, gdy układ 
dąży do stanu najbardziej prawdopodobnego. Z chwilą, gdy układ stan ten osiągnie, entropia układu 
staje się maksymalna i proces zamiera.

Widzimy  więc,   że   druga   zasada   termodynamiki   nie   jest   niezmiennicza   ze 
względu na kierunek upływania czasu: gdybyśmy odwrócili kierunek upływania 
czasu, entropia procesów nieodwracalnych nie rosłaby, lecz malała. A zatem 
drugą   zasadę   termodynamiki   możemy   uznać   za   wskaźnik   kierunku   czasu: 
rozważmy  stan   układu   odizolowanego   w   dwu   różnych   chwilach   czasu;   tę 
chwilę należy uznać za późniejszą, w której entropia układu jest większa. W 
związku z tym możemy mówić o entropijnej strzałce czasu.

Czy  wzrost   entropii   jest   tylko  wskaźnikiem  kierunku   czasu,   czy  również 
powoduje  taki   a   nie   inny  kierunek   upływania   czasu?   Wielu   fizyków   jest 
skłonnych opowiedzieć się za tą drugą ewentualnością, tzn. za tym, że druga 
zasada   termodynamiki   jest   rzeczywiście   odpowiedzialna   za   upływ   czasu   z 
przeszłości w przyszłość.

Statystyczny   charakter   drugiej   zasady   termodynamiki   ma   oczywiste 
konsekwencje dla strzałki czasu:

1.  Strzałka czasu ma również charakter statystyczny. Odwrócenie strzałki czasu 

nie jest „ontologicznie” niemożliwe, lecz bardzo mało prawdopodobne.

2.  Strzałka czasu ma tylko wtedy sens, gdy mamy do czynienia z dużą liczbą 

indywiduów fizycznych. Jedna cząstka elementarna „nie czuje” upływania 
czasu.

3.  Aby strzałka czasu miała  sens, zbiór indywiduów musi posiadać pewien 

stopień uporządkowania, który mógłby się zmniejszać (tylko wtedy wzrost 
entropii jest możliwy).

Druga zasada termodynamiki jest jedynym znanym prawem fizyki „czułym” na 
kierunek upływania czasu, ale współczesna fizyka zna jeszcze kilka zjawisk 

Definicja entropii

Entropijna strzałka 
czasu

Inne strzałki czasu

31

background image

(które jednak nie mają statusu prawa fizyki), mogących kandydować do roli 
strzałki czasu:

1)

Elektromagnetyczna   (radiacyjna)   strzałka   czasu.  Równania 
Maxwella,   rządzące   rozchodzeniem   się   fal   elektromagnetycznych 
(światła)   dopuszczają   tzw.  rozwiązania   opóźnione,   które   opisują 
rozchodzenie się fal elektromagnetycznych ze źródła w przestrzeń oraz 
tzw.  rozwiązania  przyspieszone, które opisują rozchodzenie się fal 
elektromagnetycznych w przeciwnym kierunku, tzn. z przestrzeni do 
źródła. Żadne z tych rozwiązań nie jest niczym wyróżnione, jednakże w 
rzeczywistym świecie nigdy nie obserwujemy sytuacji opisywanej przez 
rozwiązania   przyspieszone.   Ta   własność   fal   elektromagnetycznych 
może być traktowana jako wyróżnik kierunku upływającego czasu.

2)

Kosmologiczna   strzałka   czasu.  Jak   wiadomo   (por.   rozdz.   3), 
Wszechświat się rozszerza, tzn. wszystkie galaktyki uciekają od siebie z 
ciągle   rosnącymi   prędkościami.   W   miarę   rozszerzania   się 
Wszechświata, średnia gęstość materii maleje. Można więc ją uznać za 
wskaźnik   kierunku   czasu:   z   dwu   stanów   Wszechświata   ten   jest 
wcześniejszy, w którym średnia gęstość materii jest większa. 

3)

Strzałka czasu związana z łamaniem symetrii  T. Wszystkie cząstki 
elementarne podlegają tzw. symetrii CPT.

C  nazywa się  sprzężeniem ładunkowym  i polega na zmianie 
wszystkich ładunków elektrycznych na przeciwne;

P  nazywa się  symetrią odbicia  (lub  parzystości) i polega na 
wykonaniu operacji odbicia zwierciadlanego;

T nazywa się  symetrią odwrócenia czasu i sprowadza się do 
zamiany t na -t.

Matematyczny   opis   układu   złożonego   z   cząstek   elementarnych   nie 
ulega zmianie, jeżeli wykona się wszystkie trzy symetrie równocześnie, 
co wyrażamy krótko stwierdzając, że cząstki elementarne zachowują 
łączną symetrię  CPT. Cząstki zachowują także symetrię  PT oraz T. Z 
jednym   wyjątkiem:   mezon   K

0

  nie   zachowuje   symetrii  T;   jest   więc 

„wrażliwy” na zmianę kierunku czasu. Jednakże łamanie tej symetrii 
przez mezon K

0

 jest bardzo małe: wykonując operację T, otrzymujemy 

złamanie symetrii zaledwie w jednym przypadku na miliard. Rodzi się 
pytanie: czy jest to sygnał istnienia jakiejś ukrytej (w nieznanych jeszcze 
prawach fizyki) strzałki czasu? Jak na razie, nie znamy odpowiedzi na 
to pytanie.

Zauważmy,   że   wszystkie   omawiane   dotychczas   strzałki   czasu 
(termodynamiczna, elektromagnetyczna, kosmologiczna, związana z łamaniem 
symetrii  T)   wskazują  ten   sam  kierunek   upływania   czasu   (z  przeszłości   w 
przyszłość). Zapewne nie jest to dziełem przypadku. Rodzą się zatem pytania: 

32

background image

Czy istnieje związek pomiędzy powyższymi strzałkami czasu?

Czy za wszystkimi tymi strzałkami czasu nie kryje się jakieś jeszcze bardziej 
podstawowe   prawo   fizyki,   które   determinuje   wszystkie   obecnie   znane 
strzałki czasu?

W fizyce wiele argumentów zdaje się przemawiać za tym, że czas nie jest - jak 
to sobie wyobrażał Newton - czymś „płynącym równomiernie bez względu na 
cokolwiek zewnętrznego”, lecz że jest wielkością fizyczną, która bierze udział 
w procesach kształtujących strukturę Wszechświata. W następnych rozdziałach 
poznamy jeszcze inne racje przemawiające za tym poglądem.

Pytania kontrolne:
1.  Postaw   problem   „strzałki   czasu”?   (Dobre  postawienie   problemu  jest 

warunkiem jego poprawnego rozwiązania).

2.  Sformułuj pierwszą i drugą zasadę termodynamiki. Co to jest entropia?
3.  Na czym polega statystyczny charakter drugiej zasady termodynamiki?
4.  Omów termodynamiczną strzałkę czasu. Jakie są konsekwencje statystycznego 

charakteru drugiej zasady termodynamiki dla kierunku upływania czasu?

5.  Przedstaw inne strzałki czasu.

Tematy do dyskusji:
1.  Czy   -   Twoim   zdaniem   -   termodynamiczna   (entropijna)   strzałka   czasu 

warunkuje   kosmologiczną   strzałkę   czasu,   czy   odwrotnie?   Załóżmy,   że 
Wszechświat   przestaje   się   rozszerzać   i   zaczyna   kurczyć   (istnieją   modele 
kosmologiczne,   które   przewidują   taką   ewentualność).   Co   się   stanie   z 
kierunkiem czasu i zasadą wzrostu entropii w kurczącym się Wszechświecie, w 
przypadku gdy kosmologiczna strzałka czasu jest bardziej podstawowa, a co w 
przypadku gdy strzałka termodynamiczna jest bardziej podstawowa?

2.  Czy  ludzki  organizm  podlega   zasadom   termodynamiki?  Co   się   dzieje,   gdy 

entropia układu „ludzkie ciało - jego otoczenie” osiąga maksimum?

3.  Spróbuj sformułować „psychologiczną strzałkę czasu”. Czy - Twoim zdaniem - 

jest ona związana ze strzałkami czasu, o jakich mówi fizyka? W jaki sposób?

Ćwiczenia:
1.  Rozważ zbiornik podzielony na dwie komory: komorę 1 i komorę 2. W ściance 

dzielącej obie komory jest mały otworek.  Do komory 1 wpuszczamy (przez 
otworek  w ścianie zbiornika, który natychmiast potem zamykamy) 2 cząstki 
gazu: cząstkę A i cząstkę B. Cząstki swobodnie poruszają się w zbiorniku. 
Jakie są wszystkie możliwe rozkłady cząstek w obu komorach 1 i 2 (np. cząstki 
A i B w komorze 1; cząstka A w komorze 1, cząstka B w komorze 2, itd.? 
Entropia którego z tych rozkładów jest największa? (Por. ZFWN, ss. 192-193).

2.  Sformułuj  dokładniej  wnioski  (1)   -   (3)   dotyczące   statystycznego   charakteru 

strzałki czasu przy założeniu, że wzrost entropii (a) jest wskaźnikiem kierunku 
upływania czasu, (b) powoduje upływanie czasu w tym, a nie innym kierunku.

3.  Zapisz  wszystkie  poznane  dotychczas  argumenty,  przemawiające  za  tym,  że 

czas   jest   fizyczną   wielkością   biorącą   udział   w   procesach   kształtujących 
strukturę Wszechświata. Jakie mógłbyś przytoczyć racje przeciwne?

R E P E T Y T O R I U M

33

background image

13. Wnioski

Wprawdzie we współczesnej fizyce nie ma  działu, który byłby poświęcony 
specjalnie   problematyce   czasu   i   przestrzeni,   ale   problematyka   ta   przenika 
praktycznie   wszystkie   działy   fizyki.   W   niniejszym   rozdziale   zostały 
przedstawione jedynie najważniejsze aspekty zagadnień dotyczących czasu i 
przestrzeni,   jakie   pojawiają   się   w   mechanice   klasycznej,   szczególnej   teorii 
względności i termodynamice. W dalszych rozdziałach zobaczymy, że również 
ogólna teoria względności, mechanika kwantowa oraz kosmologia mają wiele 
do powiedzenia na te tematy i - co więcej - konsekwencje wynikające z tych 
teorii   dla   naszego   rozumienia   czasu   i   przestrzeni   są   niekiedy   wręcz 
rewolucyjne.   Ale   już   analizy   przeprowadzone   w   tym   rozdziale   pozwalają 
sformułować kilka interesujących wniosków:

Problematyka czasu i przestrzeni należy do typowo filozoficznych tematów. 
Począwszy  od   czasów   starogreckich   trudno   znaleźć   system   filozoficzny, 
który nie miałby do czegoś powiedzenia, przynajmniej pośrednio, na temat 
czasu   i   przestrzeni.   To   samo   dotyczy   teorii   fizycznych.   Zresztą   aż   do 
początku   czasów   nowożytnych   nie   było   ostrego   rozróżnienia   między 
filozofią   przyrody   a   fizyką.   Teorie   fizyczne,   także   w   ich   aspektach 
dotyczących   przestrzeni   i   czasu,   były   silnie   zależne   od   filozoficznych 
poglądów.

Już po powstaniu fizyki (w nowożytnym znaczeniu tego słowa) zależność 
pojęć   fizycznych   od   ich   filozoficznych   odpowiedników   pozostała. 
Przejawiała się ona w migracji pojęć z filozofii do fizyki; niekiedy zaś z 
powrotem: z fizyki do filozofii (w niektórych przypadkach proces ten mógł 
powtarzać się wielokrotnie). Na przykład wiele treści uwikłanych w pojęcia 
czasu i przestrzeni tak jak one funkcjonują w mechanice klasycznej (i w 
jeszcze   większym   stopniu   tak   jak   one   istniały   w   poglądach   samego 
Newtona) pochodzi w prostej linii z filozoficznych dyskusji średniowiecza.

30 

Następnie pojęcia te ulegały ewolucji w fizyce. Nowej „obróbce” poddała je, 
między  innymi,   szczególna   teoria   względności   i   termodynamika.   Potem 
pojęcia te wróciły z powrotem do filozofii, na przykład w filozoficznych 
dyskusjach wokół teorii względności.

Pojęcia   filozoficzne   różnią   się   od   pojęć   fizycznych.   Różnicę   tę   dyktuje 
kontekst   -  odpowiednio   filozoficzny  lub   fizyczny  -  w   jakim   te   pojęcia 
funkcjonują.   Filozoficzna   treść   pojęć   bardzo   silnie   zależy   od   systemu 
filozoficznego, którego są one częścią składową (np. co innego znaczy czas 
w systemie Arystotelesa i co innego w systemie Heideggera). Ogólnie jednak 
rzecz biorąc, definicje pojęć filozoficznych zmierzają do uchwycenia istoty 
danego   pojęcia.   Tak   rozumiana   treść   pojęcia   ma   zwykle   dwa   aspekty: 
aspekt ontologiczny  - co to  jest? i  aspekt epistemologiczny  - jak się to 

30

 Wykazuje to na przykład Amos Funkenstein w swojej głębokiej monografii: Theology and the  

Scientific Imagination from the Middle Ages to the Seventeenth Century, Princeton University Press, 
1986.

34

background image

poznaje. Natomiast pojęcia występujące w teoriach fizycznych odnoszą się 
do mierzalnego  aspektu zjawisk. Definicje tych pojęć są operacyjne.

31

Jak  widzieliśmy,  poglądy samego Newtona  na przestrzeń różniły się od 
założeń dotyczących przestrzeni, jakie funkcjonowały w stworzonej przez 
niego   mechanice   klasycznej.   Świadczy   to   o   pewnej   autonomii   pojęć, 
występujących   w   teoriach   fizycznych;   autonomii   od   poglądów   fizyków. 
Niemniej jednak istnieją pewne zależności pomiędzy poglądami fizyków, a 
treściami pojęć fizycznych.

Ważną  rolę  w historii  doktryn dotyczących  czasu i  przestrzeni  odegrała 
dyskusja   pomiędzy   Newtonem   a   Leibnizem   na   ten   temat.   Oryginalna 
koncepcja Newtona dotycząca czasu i przestrzeni (absolutny czas i absolutna 
przestrzeń) jest trudna do utrzymania wobec osiągnięć współczesnej fizyki. 
Wszystko wskazuje na no, że czas i przestrzeń są czymś więcej niż tylko 
sceną, na której dzieją się procesy fizyczne i która jest całkowicie niezależna 
od   tych   procesów.   Można   jednak   i   dziś   stawiać   pytanie:   czy   wśród 
współczesnych   teorii   fizycznych   są   takie,   które   przedstawiają   czas   i 
przestrzeń   jako  całkowicie   zdeterminowane  przez   relacje   na   zbiorze 
zdarzeń (koncepcja relacyjna), czy nie (koncepcja absolutna)? W drugim 
przypadku mielibyśmy do czynienia z teorią, według której mógłby istnieć 
„pusty” czas i „pusta” przestrzeń, tzn. czas i przestrzeń bez tego, co się w 
nich   dzieje.   Dotychczas   sądzono,   że   te   dwie   koncepcje   nawzajem   się 
wykluczają (Newton i Leibniz w swojej polemice właśnie w taki sposób 
interpretowali to zagadnienie). Argumentem na rzecz koncepcji relacyjnej 
jest fakt, że w szczególnej teorii względności czas i przestrzeń zależą od 
wyboru inercjalnego układu odniesienia, ale w teorii tej czasoprzestrzeń jest 
w   istocie   pusta;   dopiero   w   ogólnej   teorii   względności   zostanie   ona 
wypełniona materią. Wygląda więc na to, że mogą istnieć teorie fizyczne, w 
których czas i przestrzeń są częściowo relacyjne i częściowo absolutne. Jak 
zobaczymy,   tak   rzeczywiście   sytuacja   się   przedstawia   w   ogólnej   teorii 
względności.

Tematy do opracowania:

1.

 Napisz esej

32

 o ewolucji pojęć czasu i przestrzeni i ich migracji z filozofii do fizyki (i 

ewentualnie z fizyki do filozofii). 

2.

  Napisz esej o różnicy metod definiowania pojęć stosowanych w filozofii i fizyce na 
przykładzie pojęć czasu i przestrzeni.

31

 Ta charakterystyka pojęć filozoficznych i fizycznych jest z konieczności znacznie uproszczona. W 

rzeczywistości winna ona być przeprowadzona w znacznie bardziej subtelny sposób.

32

 Przy pisaniu wszystkich esejów należy sięgać do lektury pomocniczej.

R E P E T Y T O R I U M

35


Document Outline