HEDONIZM. 423
przez uczniów, rozchodzi się na trzy dosyć powinowate szkoły Teodora, Hegezyasza, Annicerysa.
Arystyp starszy, jak wszyscy uczniowie Sokratesa, pyta: co jest Dobrem najwyższem? Platon kładzie mu w usta taką odpowiedź: Dobrem jest rozkosz wszelka i zupełna1). Stąd system nazywa się Hedonizmem, na pytanie zaś: co to rozkosz? odpowiada, że to »lekkie poruszenie, które
dochodzi do ś w i a d o m o ś c i« 2). Definicya głęboka, świadcząca o wielkim darze spostrzegania, bo każda przyjemność zmysłowa sprowadza się do jakiegoś ruchu nerwów, wywołanego przez zewnętrzną pobudkę. Nie powinien jednak ruch ten być ani zbyt silnym ani zbyt słabym, bo w pierwszym razie sprawi on ból lub strudzenie, w drugim pozostawi człowieka obojętnym, gdyż nie dochodzi do jego świadomości.
Zamieniwszy przyjemność w rodzaj ruchu zmysłowego, nie cofnął się Arystyp przed dalszem teoryi takiej następstwem, że każda przyjemność jest dobrą, gdyby nawet ze złych pochodziła pobudek a ostatnim znowu wynikiem było twierdzenie, że żadna przyjemność nie różni się od drugićj, bo każda jest ruchem i' każda jest dobrą 3). Tak otworzył wrota wszelkiej rozkoszy zmyslowćj, zwłaszcza dla ludzi, którzy nie znając przyjemności wyższych, estetycznych lub moralnych, brali przyjemność jedynie w znaczeniu najgrubszem 1 cielesnem i).
Ażeby nie pozostawić wątpliwości, że za cel najwyższy uważał przyjemność, dowodził, że istnieją właściwie tylko cele chwilowe, cząstkowe. Przed nim utrzymywali filozofowie, że
') Phileb. p. 66: xdyaO-ov itiO-szo rjfiiy rjdovtjv eivni ndaav xal na.vxeXrj. Że Platon myśli o Arystypie, choć go nie wymierna, jest widocznem z różnych alluzyj, o których zob. Zellera II. str. 346 przyp. 2 i 352 przyp. I. (4-e wyd.).
*) Diog. Laert. II. 8. §. 85: trjv Aetctr y.Lvrtaiv tlę aYo&rjaiv ava<)idontvrjv, z czem por. Piat. Phileb. p. 42, 53, 54 etc.
3) Diog. Laert. II. 8. §. 87: /*tj óiatpięew xe rjóovij<;, ^rjde rjóińr
ri tivae. Por. Piat. Phileb, p. 12, 13, 36, gdzie rozbierana kwestya, czy może być rozkosz niedozwolona, na co odpowiada Protarch, że każda rozkosz dobra, bez względu na jćj początek. Podobnież Diog. Laert. II. 8. §. 88: el yaę xai rj nęd^tę azii/roę eiij — ot Aż ovv 1 róovrj ói dyrr/i' ottp«Tij z ot i ety otóż dr,
4) Tak rozumiał Arystypa Sext. Empir. Pyrrh I. 215: rrjv ijdovrjv r.ai rrjv Xtiuv Xr]ę <ja(jxdę y.ivrtatv ttloc; elvai Atyti.