HISTORIOGRAFIA 18 LAT NIEPODLEGŁEJ
i możliwość zbadania nicopracowanych dotąd zagadnień odwróciły uwagę polskich naukowców od nowych mód intelektualnych na świecie. Można by jednak wymienić kilka wątków w polskiej historiografii, które w interesujący sposób nawiązują do współczesnych zjawisk na świecie.
Jako pierwsze chciałbym omówić - nawet nie dlatego, że uważam je za najważniejsze, tylko dlatego, że jest to po prostu bliskie moim zainteresowaniom; w końcu zapowiadałem, że wykład będzie subiektywny - prace dotyczące narodu i jego definicji. Wszyscy wiemy, że od 20 czy 30 lat, dzięki książkom Ernesta Gellnera, Benedicta Andersona, Erica Hobsbawma i wielu innych, problematyka narodu była w historiografii anglosaskiej i światowej niesłychanie żywo omawiana. I warto pamiętać, że jest to jedna z tych sfer badawczych polskiej nauki, która ma długą i wartościową tradycję. Nie od Gellnera dowiedzieliśmy się, że istnieje różnica między narodem w XIX w. a narodem wcześniejszym. Wystarczy wymienić prace Kazimierza Kelles-Krauza czy Leona Wasilewskiego z początków XX w., badania Marcelego Handelsmana i jego uczniów w okresie międzywojennym, prace Józefa Chle-bowczyka, Henryka Wereszyckiego, Jerzego Skowronka, Wacława Felczaka, a także niesłusznie zapomnianą książkę Tadeusza Łepkowskiego: Polska. Narodziny nowoczesnego narodu, i wielu innych badaczy. Polska tradycja badań nad teorią narodu, a szczególnie nad aplikacją teorii narodów polskich do warunków środkowoeuropejskich, jest wciąż kontynuowana. Chciałbym tutaj wspomnieć o kontrowersyjnej i bardzo interesującej książce Tomasza Kizwaltera O nowoczesności narodu, która jest próbą zastosowania Gellne-rowskich teorii w polskich warunkach. Myślę, że ta publikacja jest bardzo dobrym punktem wyjścia do dyskusji, która nie odbyła się po wydaniu tej książki, o tym, jak można definiować polski naród w XIX w. Powstały potem również prace innych badaczy, m.in. książka nieobecnego dzisiaj Jarosława Czubatego Zasada «dwóch sumień»1 2, poświęcona analizie postaw Polaków wobec zaborców po 1795 r. Zresztą wydaje mi się, że w tej dziedzinie polska historiografia dotrzymuje kroku zagranicznej.3
Nie wystarczająco jest rozwinięty nurt badań na styku historii politycznej i historii kultury, który jest efektem tak zwanego cultural turn
1 który zaowocował bardzo licznymi pracami. Ja wymienię - znowu
2 J. Czubaty, Zasada «dwóch sumień*. Normy postępowania i granice kompromisu politycznego Polaków w sytuacjach wyboru (1795-1815), Warszawa 200S. Warto też wspomnieć o książce dotyczącej późniejszego okresu niż praca J. Czubatego, ale poświęconej podobnej tematyce granic tego, co uważane było za dopuszczalne w kwestiach narodowych: M. Micińska, Zdrada córka nocy. Pojęcie zdrady narodowej w świadomości Polaków w latach 1861-1914, Warszawa 1998.
3 Zainteresowanych nowszymi badaniami zjawiska narodu w Polsce odsyłam do: T. Stryjek,
Wobec modernizmu i konstruktywizmu - współcześni polscy historycy i socjologowie w po
tyczkach z kategorią narodu, [w:] „Kwartalnik Historyczny" (w druku).