„Ulro jest słowem pożyczonym od Blake’a. oznacza ono krainę duchowych cierpień, jakie znosi i musi znosić człowiek okaleczony. Sam Błake nie mieszkał w Ulro. choć mieszkali już tam uczeni, zwolennicy fizyki Newtona, i filozofowie, tudzież prawie wszyscy malarze i poeci. Jak też ich następcy w dziewiętnastym i dwudziestym wieku, aż po dziś dzień”. Zdaje się, że mieszkańcami ziemi Ulro byli/są ludzie, którzy w kryzysie poromantycznym zajęli stanowisko „prawdy”, wiedzy, racjonalizmu, wiary w rozum.
a Ż a gary. Wilna Lokal w Bazyliańskich Murach. Cela Konrada tuż za rogiem. Już wtedy podziwiano go (Miłosza) jako pięknego, nadzwyczaj utalentowanego chłopca. Ale ileż zgryzot jeszcze w życiu na niego czekało, któż z nich mógł to wiedzieć...
a Przyboś. S.I.Witkiewia. Gombrowicz. Panteon osobowości sobie dalekich, lecz grających w tej samej sztuce polskiej kultury. Łączył ich rzadki u nas ateizm. [jakoś mnie to nie przekonuje]
a - a to dlatego, że ładne: „... nie pamiętałem wcale tego egzaminu i nawet nazwisk [...] zapomniałem, podobnie jak zatarły się w mojej pamięci inne takie niezliczone popisy tresowanego psa skaczącego przez rozpięty na kole papier. Nie zasób wiedzy jest jednak istotny, ale rozbudzanie [...].”
a Dostojewski - o nim wykładał Miłosz w Bekley. Zamieszcza referat o jego porstawie religijnej. Dostojewski wybrał w konflikcie wiara-prawda „wiarę”. Zdawał się widzieć jedyną przyszłość ludzkości w jakimś odnalezieniu nowej postawy religijnej, chrześcijańskiej, ratunek dla zagrożonego nihilizmem nauki świata widział w prawosławnym ludzie rosyjskim. Dostojewski musiał skończyć na mesjanizmie - wniosek Miłosza. On też z ziemi Ulro. Więc drugi obóz też tam ląduje. Zdaje się, że wszyscy są ofiarami prcełomu romantycznego.
a W.O. Miłosz (1877-939) - daleki krewny naszego Czesława, poeta dosyć znany we Francji; ba! krąg jego wielbicieli byl znaczny, i to raczej ze względu na jego jakość niżeli ilość. Oczywiście stała się rzecz straszliwa ze spuścizną literacką po W.O. gdyż niestety to warszawska gałąź rodziny odziedziczyła prawa do utworów i cała Francja rozpaczała. Czesław nawet po wojnie zwrócił się z prośbą o przekazanie mu jakiego pełnomocnictwa, ale mestety z natury swej głupia i podejrzliwa rodzina nie zgodziła się. I w ten oto sposób wiele z dziedzictwa po W.O. M. zostało zaprzepaszczone. Sic! Wieczny tułacz bezdomny. Poszukiwacz swych antycznych arystokratycznych korceni. Melancholik.
a Emanuel Swedenboig (1688-1772) był wybitnym uczonym i jego dzieła z zakresu geologii, astronomii, fizjologii obfitują, podobno, w odkrycia genialne. Poza tym był człowiekiem, któremu objawiła się prawda. Jego, zajmująca wiele tomów, skrupulatna praca była wielką interpretacją chrześcijaństwa i godziła we wszystkie stromy: katolików, protestantów, deistów, ateistów. Ocierała się o herezję, ba, raczej była heretycka. Podkreślał ludzki aspekt Bóstwa, dzielił historię na różne okresy przypominające mitologię Grecką. Podkreślał istnienie dwu stron rzeczywistości; ziemskiej i niebiańskiej, obie były od siebie współzależne. Wszystko miała się dziać tu i teraz; równolegle w obu rzeczywistościach; Sąd Ostateczny już nas ominął (1757) i żyjemy już winnej epoce. Erotyzm anielski. Pisał wyłącznie po łacinie, nie pragnąc dotarcia do jak najszerszych mas odbiorców.
Podobno otrcymał od Boga dar przenoszenia się w rzeczywistość pozaziemską i czynił to prcez lat trzydzieści; tzn. bywał jednocześnie w tych dwu rzeczywistościach. W swoim dziele ujął opisy swych zaświatowych wędrówek Stał się nijako prorokiem, mesjaszem niosącym światu prawdę, otwierającym nową erę w dziejach cltrceścijaństwa i świata.
Dla Bleke a i dla W. O. Miłosza idee Swedenboiga były bogatym źródłem inspiracji, nie żeby byli Swedenborgistami, któiych nie brakowało.
a Blake, urodzony w (nomen omen) 1757 od Swedenboiga czerpie pełnymi garściami:
- idea: Bóg-Człowiek
- stąd człowiek jest w centrum świata, wszechświata, myśli
- sławi energię, która jest ciągłym mchem, taka sama struktura miłości
- eneigia pochodzi z ciągłej walki przeciwieństw; nich a krew w krwiobiegu
- idea upadku a teraz czas na cytatę z Blake a:
2