23
WIADOMOŚCI UNIWERSYTECKIE
Gustaw Herling-Grudziński z aktem nadania honorowego obywatelstwa miasta Kielc,
Neapol 16 grudnia 1991. Fol. K. A. Cedro
dukcji wielowymiarowej rzeczywistości w jej postrzeganiu jako gry klas. (Podkreślmy jednakowoż, iż Wyka postulował także konieczność ukazania prawdy o człowieku w wymiarze jego życia wewnętrznego).
Herling dostrzegał niebezpieczeństwa w takim uprofilowaniu realizmu, a i tak z grubsza zarysowaliśmy jedną z mniej ortodoksyjnych koncepcji. Pisał Grudziński, że literatura jest swoistą grą wolnego twórcy i swobodnie przezeń kształtowanego tematu: Balzac nauczył nas, że prawdziwy realizm opiera się na czymś w rodzaju świadomej bezplanowości wobec postaci i biegu wypadków w powieści [...]. Jeżeli prawdą jest, że „Komedia ludzka" przypomina rozlewisko po odwilży, prawdą jest również, że przychodzi chwila, gdy linia horyzontu okazuje się planowo uregulowanym brzegim olbrzymiej rzeki (WM, 125). A głosy w kraju? Tu Jan Kott sformułował niczym rozkaz powinność pisarza-realisty: należy do jego obowiązków wydobyć, skonstruować, wyogro-mnić właściwe dla epoki konflity ideowe, obyczajowe czy moralne* Czyli chodziło o wtłoczenie postaci, zdarzeń w określone z góry schematy ideologiczne. Kazimierz Wyka, wychodząc od postulatu zintegrowania na nowo rzeczywistości, która w tamtym okresie jawiła się rozbita i niepoznawalna,9, kierował do pisarzy ludzki i społeczny nakaz - odbudowa sensu historii i człowieka, walka o sprawiedliwy ład wbrew siłom zacofania i wstecznictwa.10 Widzimy więc, że krajowy „spór o realizm” naznaczony jest piętnem literatury zaangażowanej, poddanej władzy ideologii, koniec końców - zmierza ku formułom realizmu socjalistycznego. Herling w drukowanym w roku 1948 w „Kulturze” przeglądowym artykule pt. Twórczość literacka w kraju trafnie spuentował wielką mistyfikację, jaka ciążyła nad dyskusjami w krajowym życiu literackim. Pisał: Natomiast formy realizmu bywają różne i gdy ktoś woła o „nowy realizm", chce przez to powiedzieć, że oczekuje od literatury spełnienia pewnego doraźnego zamówienia społecznego lub państwowego (...] Ilekroć więc czytam o „nowym realizmie", dowiaduję się więcej o rzeczywistości, która go się domaga, niż
0 literaturze, od którejjest wymagany.11
Grudziński stawiał na inny realizm.
J uż w omówieniu Wspomnień starobielskich Czapskiego (w tomiku Żywi
1 umarli) wspomina o „realizmie rudymentarnym” - powściągliwym, opartym na prawdzie doświadczeń, autentyzmie przeżyć. Niebawem ów realizm, zawarty w formach dokumentamych, przestanie krytykowi wystarczyć. Wyakcentuje konieczność zestrojenia opartego na prawdzie realizmu z epicką wizją artystyczną. Pisze o konieczności ukazania w szerokim kontekście przemian nic tyle bogactwa zarejestrowanych faktów (co chrakteryzowło relacje dokumentame o doświadczeniach Polaków w Rosji), ile ich „głębokości”. Od reportażowej wierności ku wielowymiarowej, artystycznej wizji rzeczywistości. Na wzór Balzaka, ale też z Conradowskim wyczuleniem na an-lizę wyborów moralnych. Materiału na tę nową formę epicką, realistyczną, dostarczają przeżycia wojenne. Głębokość owych doświadczeń wiąże się w refleksji Herlinga z ujawnieniem różnych form istnienia człowieka w rzeczywistości: od heroicznej wielkości po małość, od bezinteresownej dobroci po immanentne zło. Ale ważny jest tu swoisty program „pozytywny” - nie uciekając od klęski człowieka można pokazać, bo miało to miejsce, inne postawy. Herling nie myśli o utopijnym człowieku, ale o jednostce heroicznej, nieraz wbrew beznadziejności swojego losu wiernej uniwersalnym wartościom. Pobrzmiewa tu echo Conrada, laickiej etyki wierności. Krytyk mówi tak: wojna ujawniła nie tyle klęskę dotychczasowego człowieka (jak to widział Borowski), ile przede wszystkim inny wymiar rzeczywistości i ludzi, budujących siebie niejednokrotnie na nowo i od podstaw (WM, 70).
Tu więc, nie w redukcji, a w poszerzeniu refleksji o człowieku, leży przełomowość doświadczenia wojennego. Domaga się ono nowego ujęcia artystycznego. Pisze Herling: W rozwoju pisarzy okresy wielkich przemian i gwałtownych wstrząsów powodują czasem rozszerzenie widnokręgu życia, ale rzadko zstępują w swym rewolucyjnym ożywieniu pod powierzchnię zapamiętanej, znajomej, dobrze zrozumiałej i dokładnie określonej rzeczywistości (WM, 70). Za Flaubertem pisze krytyk o demonie stylu, który więzi nowe postawienie problemu. Dostrzega więc Grudziński, jak krajowi krytycy, że owa przełomowość doświadczenia, będąca udziałem całych rzesz ludzkich, nie może zostać „wypowiedziana” w formie zastanej. Pojawia się tu problem nowej formy realizmu. Tak jak pisał krytyk o konieczności integracji bohatera powieściowego, jego pełni, podobnie postuluje połączenie, na nowych zasadach, biegunów prozy dwudziestolecia: psychologicznej i dokumentarnej. Impulsem do poszukiwań ma być przemyślenie tradycji realistycznej prozy dziewiętnastowiecznej. W szkicu Bezdroża powieści czytamy: Powieść współczesna oderwała się od swojej wielkiej trydycji. Odwróciła się od narracji, fabuły, powikłań sytuacyjnych, kreacji powieściowych i poszukiwania prawdy o człowieku [...] Schodzimy na poziom najprymitywniejszego prawdopodobień-