background image

 

FIRMA i PRAWO

Joanna 

Pieńczykowska

 

AKTUALNOŚCI

Wirtualna waluta:

 

PROCEDURY

 

DODATEK SPECJALNY

tygodnik dla prenumeratorów

gazetaprawna.pl

PIENIĄD

ZE 

Z UNII

PIE

NIĄ

DZE

 

Z U

NII

UWAGA SPRZEDAWCY! 

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA i PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

Finansowa przyszłość
czy giełdowa spekulacja

tym numerze przedstawiamy czytelni-

kom dodatek specjalny, poświęcony 

nowym obowiązkom wobec konsu-

mentów. Wskazujemy przedsiębior-

com, jakie zmiany powinni 

wprowadzić w sklepach i e-sklepach, aby dostosować je 

do wymogów nowej ustawy o prawach konsumenta 

z 20 maja 2014 r. (Dz.U. poz. 827). Przepisy zaczną 

obowiązywać wprawdzie od 25 grudnia, ale zważywszy 

na ogrom koniecznych zmian, czasu na ich przeprowa-

dzenie nie ma tak wiele.

Jednym z głównych tematów numeru jest bitcoin, wir-

tualna waluta. Czy to przyszłość rynku – jak uważają 

entuzjaści? Czy wygodny instrument dla prania brud-

nych pieniędzy – jak twierdzą sceptycznie nastawieni? 

A może instrument spekulacyjny, zwłaszcza dla tych, 

którzy jako pierwsi przystąpili do wydobycia wirtualnej 

waluty – jak podejrzewają jeszcze inni?

Faktem jest, że wirtualny pieniądz, którego początki 

sięgają 2009 r., budzi i obawy i emocje.

Lista obaw jest długa. Wiążą się one m.in. z charak-

terem wirtualnej waluty opierającej się na zaufaniu, 

jakim obdarzają ją jej użytkownicy. Inaczej mówiąc: ma 

wartość, jeśli inni ją uznają. Wartość wyznacza giełda. 

Teoretycznie więc może się zdarzyć, że z dnia na dzień 

na skutek gwałtownego załamania rynku – okaże się 

nic nie warta.

Obawy rosną, kiedy obserwuje się wykres obrazują-

cy zmianę wyceny bitcoina. Jeszcze rok temu wartość 

jednostki wynosiła ok. 80 dolarów, obecnie przekra-

cza 600 dolarów, pod koniec ubiegłego roku w pewnym 

okresie przekroczyła nawet poziom 1000 dolarów. Ale 

ci, którzy jako pierwsi przystąpili do systemu, mogli 

jednostkę kupić za zaledwie kilka centów.

Kontrowersje budzi też kwestia możliwości wykorzy-

stania bitcoinów do prania brudnych pieniędzy i do 

obracania nielegalnym towarem; wszak transakcje 

kryptowalutami są trudne do prześledzenia.

Mimo tych wszystkich obaw popularność wirtualnej 

waluty rośnie. Trudno się dziwić. Możliwość dokonania 

szybkich i tanich przelewów z pominięciem ofi cjalnego 

systemu płatniczego przekonuje coraz większą liczbę 

przedsiębiorców. Niektórzy przyglądają się z rosną-

cym zaciekawieniem, inni zaczynają przyjmować takie 

płatności. Inni patrzą z rezerwą i czekają.

Nikogo nie namawiamy do stosowania bitcoinów. Po-

dejmujemy temat, uznając, że skoro budzi kontrower-

sje, to tym bardziej warto o nim rozmawiać i pisać. 

Zwłaszcza że stosujący bitcoiny przedsiębiorcy napo-

tykają problemy związane z interpretacją przepisów 

prawa.

W numerze piszemy także o pieniądzach z funduszy 

UE na inwestycje z zakresu ochrony zdrowia, jakie są 

już dostępne w Brukseli, i wskazujemy, w jakich ob-

szarach będzie można z nich skorzystać w programach 

krajowych.

Przedsiębiorców zainteresuje też zapewne jeszcze 

jeden aktualny temat, związany z coraz częstszym 

procederem wyłudzania pieniędzy przez nieuczciwe 

fi rmy, podszywające się pod administracyjne rejestry. 

Radzimy, jak odzyskać wpłacone pieniądze.

Joanna 

Pieńczykowska

redaktor 
prowadząca

Rewolucja w prawach 

konsumenta: o czym muszą 
wiedzieć sprzedawcy

E1–16

AKTUALNOŚCI

Ponad 8 mld zł z UE na ochronę zdrowia 

C3

O unijne dotacje na razie można się starać w Brukseli, w Polsce programy ruszą w 2015 r. 
Dostępne będą nie tylko dla fi rm z branży medycznej

Pieniądze wpłacone oszustom można odzyskać 

C3

Nieuczciwa fi rma żąda opłaty za wpis do Centralnego Rejestru Płatników. Ministerstwo Finansów ostrzega, 
że to próba wyłudzenia i radzi przedsiębiorcom zgłaszać się do prokuratury

Niższe koszty zapasów, wyższe opłaty 

C3

Ubiegający się o koncesję na import lub wytwarzanie paliw będzie musiał przedstawić 
zabezpieczenie w wysokości 10 mln zł

Wirtualna waluta:

Bitcoiny kłopotem dla rządów, 
ale szansą dla fi rm

C2

PROCEDURY

Nieaktualny kod PKD nie spowoduje sankcji, 

ale może przysporzyć problemów 

C4

Zmieniając obszar działalności, trzeba zgłosić to w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej 
lub w Krajowym Rejestrze Sądowym. Najlepiej przed osiągnięciem pierwszych przychodów z nowego biznesu

Nie był w zarządzie, ale podjął ważną decyzję  

C4

Decyzje odwołanego prezesa spółki, który nadal widnieje w KRS, w pewnych sytuacjach są wiążące. 
Potwierdza to najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego

Odmowa sprzedaży uzasadniona wyjątkowo  

C4

Zasadniczo przedsiębiorca nie może zastrzec produktów bądź usług dla określonej grupy odbiorców. 
Wyjątek dotyczy skrajnych sytuacji, np. gdy towar został zarezerwowany dla innego klienta

DODATEK SPECJALNY

Wtorek

15 lipca 2014 

nr 135 (3776)

tygodnik dla prenumeratorów

gazetaprawna.pl

PIENIĄD

ZE 

Z UNII

PIE

NIĄ

DZE

 

Z U

NII

UWAGA SPRZEDAWCY! 

Przez cały lipiec szczegółowy instruktaż 

do nowej ustawy o prawach konsumenta

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               1 / 4

background image

 

wirtualna waluta

C2

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

prenumerata

firma i prawo

Redaktor prowadząca:
Joanna Pieńczykowska
joanna.pienczykowska@infor.pl

Prawo nie zabrania

Rozmowa z 

Grzegorzem Wanią,

 radcą prawnym, 

partnerem w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy

Jakie problemy prawne wiążą 
się ze stosowaniem bitcoinów?

Można  wyczuć,  że  wśród 

przedsiębiorców  dominuje 

niepewność co do tego, jak 

stabilne i wartościowe jest to 

rozwiązanie z prawnego i po-

datkowego punktu widzenia 

i czy warto pomyśleć o rozpo-

częciu rozliczenia się z klien-

tami lub kontrahentami tym 

właśnie środkiem. Z uwagi na 

charakter wirtualnej waluty 

największe, podstawowe pro-

blemy prawne powoduje sama 

kwalifikacja prawna tego roz-

wiązania. Czyli odpowiedź, 

czym jest bitcoin na gruncie 

przepisów – w tym prawa po-

datkowego. Jakby tego było 

mało, wątpliwości co do pra-

widłowego sposobu stosowa-

nia „walut cyfrowych” mogą 

pojawić się także na gruncie 

przepisów o ochronie kon-

sumentów, sprzedaży kon-

sumenckiej czy świadczeniu 

usług drogą elektroniczną.

Jak zatem kwalifikować BTC?

Naturalna jest próba dopa-

sowania BTC do takich pojęć 

jak znak pieniężny, pieniądz, 

pieniądz elektroniczny, wa-

luta polska czy waluta obca. 

BTC nie może zostać uznany 

na gruncie polskiego prawa 

za znak pieniężny, ponieważ 

zgodnie z ustawą o Narodo-

wym Banku Polskim są to mo-

nety oraz banknoty opiewające 

na złote i grosze. W przypadku 

de facto kodu komputerowego 

trudno mówić o prawdziwych 

monetach  czy  banknotach. 

BTC nie odpowiada też defi-

nicjom waluty obcej ani de-

wizy – nie jest bowiem na ten 

moment wyrażonym w mo-

netach i banknotach znakiem 

pieniężnym uznawanym za 

prawny środek płatniczy w in-

nym państwie, nie ma też po-

staci papieru wartościowego 

ani  dokumentu  pełniącego 

funkcję  środka  płatniczego 

wystawionego w walucie ob-

cej. Bitcoin nie jest też instru-

mentem finansowym, chociaż 

opcje lub kontrakty terminowe 

oparte na nim jako na instru-

mencie bazowym mogą  sta-

nowić instrument pochodny. 

Najbardziej racjonalne wydaje 

się poszukiwanie podobieństw 

pomiędzy BTC a pieniądzem 

elektronicznym. Polskie prze-

pisy o środkach płatniczych 

zawierają definicję pieniądza 

elektronicznego, która w ana-

logicznej formie występuje we 

wszystkich  państwach  UE. 

Przyglądając się tej definicji, 

łatwo można stwierdzić, że 

w przypadku BTC trudno oce-

nić, kto miałby być traktowany 

jako emitent bitcoina. Nie ma 

też podmiotu formalnie zobo-

wiązanego do jego wykupu na 

żądanie posiadacza. Wątpli-

wości wzbudza nawet to, czy 

BTC w ogóle można uznać za 

wartość pieniężną. Z tych po-

wodów aktualnie trudno wy-

obrazić sobie uznanie w Polsce 

BTC za pieniądz elektroniczny.

Czym więc jest bitcoin?

Skoro istnieje, możemy go 

sprzedawać i kupować, po-

siada  określoną  (zmienną 

w czasie) wartość – to naj-

ogólniej możemy uznać go 

za  specyficzne  prawo  ma-

jątkowe. Ponieważ prawo to 

(bitcoin) zostało wykształ-

cone przez samych ludzi czy 

użytkowników, opiera się na 

ich wzajemnych ustaleniach 

i zobowiązaniach, a więc ma 

taką wartość i znaczenie ja-

kie uczestnicy systemu sami 

zgodzą się mu przypisywać 

(w granicach prawa).

Czy w Polsce firma może 
umówić się na rozliczenie 
w BTC i na co zwrócić w takiej 
umowie uwagę?

Przepisy prawa zasadniczo 

nie zabraniają kupowania, 

gromadzenia, wymieniania 

czy korzystania przy rozli-

czaniu transakcji z BTC. Ma 

to swoje oparcie w zasadzie, 

że gdy coś nie jest zabronio-

ne to jest dozwolone. Gene-

ruje to jednak wiele kwestii, 

które trzeba odpowiednio za-

bezpieczyć. Praktyczne wąt-

pliwości dotyczą chociażby 

czasu  trwania  weryfikacji 

transakcji oraz wahań kur-

sów BTC – wartość waluty 

pomiędzy podjęciem decyzji 

o zakupie, potwierdzeniem 

skutecznego transferu środ-

ków na konto sprzedawcy, 

a finalnie wymianie przez 

sprzedawcę BTC na np. złote, 

może ulec widocznej zmia-

nie. Wdrożenie BTC w firmie 

oznacza również konieczność 

zastanowienia się nad taki-

mi kwestiami jak rozliczenie 

VAT, PIT, CIT, PCC czy zasad 

ewidencjonowania sprzedaży.

Rozmawiała Zofia Jóźwiak 

GRzeGoRz Wanio

radca prawny, partner w Kancelarii 

olesiński & Wspólnicy

MA

TE

r

IA

ły

 P

r

AS

o

WE

Bitcoiny kłopotem dla rządów, ale szansą dla firm

ProBlem:

 

Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku większość 

przedsiębiorców ignorowała wirtualną sieć. Majątki dzięki internetowi 

gromadzili za to młodzi milionerzy z Doliny Krzemowej. Dziś życie 

wirtualne na tyle przeplata się z rzeczywistym, że tego zjawiska nie 

mogą już ignorować nawet drobni przedsiębiorcy. Coraz więcej z nich 

zainteresowanych jest np. wirtualnymi walutami, dzięki którym można 

nabywać coraz więcej rzeczywistych towarów i usług. Najpopularniejszą 

z tych kryptowalut jest bitcoin (BTC), który zyskuje też coraz większe 

znaczenie w obrocie gospodarczym w naszym kraju. Popularność wynika 

głównie z tego, że nie jest zależny od żadnego banku centralnego, a jego 

wartość reguluje rynek. Wiąże się to także z ogromnymi wahaniami 

kursów i doprowadziło już do pierwszych utraconych majątków.  

A także dużymi wątpliwościami prawnymi i podatkowymi. Bo czym  

pod względem prawnym jest bitcoin?

mariusz Szulc
mariusz.szulc@infor.pl

W  Polsce  nie  ma  jeszcze 

regulacji dotyczącej bitco-

inów. Niemcy uznały wir-

tualną  walutę  za  legalny 

środek płatniczy, co miało 

pomóc opodatkować ją tak 

jak prywatne pieniądze in-

ternautów. obowiązują przy 

tym regulacje podobne jak 

dla  zysków  kapitałowych. 

29 czerwca 2014 r. na płatno-

ści bitcoinami zezwolił ofi-

cjalnie stan Kalifornia. ramy 

prawne nadała też Kanada. 

Dania uznała, że zyski z ty-

tułu drobnego handlu bit-

coinami nie będą opodatko-

wane. Wyjątkiem są firmy, 

które skupiają się głównie 

na  handlu  wirtualną  wa-

lutą. Muszą bowiem zade-

klarować  przychód  przed 

duńskim fiskusem tak jak-

by obracali zwykłymi pie-

niędzmi.

Za kawę i na pomoc 

zwierzakom

od 27 maja 2014 r. w Polsce 

(Ambasada Bitcoin w War-

szawie, ul. Krucza 46) działa 

już nawet pierwszy banko-

mat umożliwiający zakup 

wirtualnej waluty. Jej po-

siadacze  mogą  także  ku-

pić coraz więcej towarów 

i usług (np. już od marca 

2014 r. można nią regulo-

wać rachunki w toruńskiej 

kawiarni  i  galerii  Muza, 

a  dotację  w  bitcoinach 

przyjmują organizacje po-

magające zwierzętom – Ho-

spicjum dla Kotów Bezdom-

nych  i  Fundacja  Azyl  dla 

Królików). Znacznie wię-

cej można kupić np. w USA, 

gdzie Euro Pacific Precio-

us Metals, spółka znanego 

amerykańskiego inwestora 

Petera Schiffa, rozpoczęła 

sprzedaż złota za wirtual-

ną walutę.

Niektórzy zwracają uwagę, 

że BTC może też służyć do 

prania brudnych pieniędzy, 

ale obecnie stosowanie przez 

przedsiębiroców bitcoinów 

odbierane jest raczej jako po-

zytywny wyróżnik. 

Jest podatek 

dochodowy...

Ministerstwo Finansów za-

pytane  w  ubiegłym  roku 

przez DGP wyjaśniło, że obo-

wiązki podatkowe pojawią 

się dopiero z chwilą wymia-

ny, np. bitcoinów na praw-

dziwą walutę.

Co do zasady takie trans-

akcję należy traktować jako 

odpłatne zbycie praw ma-

jątkowych. Do takiego też 

źródła – zgodnie z art. 10 

ust. 1 pkt 7 ustawy o PIT 

(t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 

z późn. zm.) – należy za-

kwalifikować  ewentual-

ny przychód w rozliczeniu 

rocznym.  Podatek  płaci 

się według skali (18 proc. 

i  32  proc.).  Potwierdza  to 

interpretacja  dyrekto-

ra Izby Skarbowej w War-

szawie  z  25  lutego  2014 

r.  (nr  IPPB2/415-842/13-2/

MK). resort przypomniał 

także, że koszty podatko-

we  i  ewentualną  kwotę 

wolną od daniny ustala się 

w zależności od konkret-

nego  stanu  faktycznego. 

Eksperci podatkowi zwra-

cali uwagę, że jeśli chodzi 

o te ostatnie, to przedsię-

biorcy mogą mieć problem. 

W związku z bitcoinami za-

zwyczaj nie ponoszą wydat-

ków, które mogą bezpośred-

nio powiązać z przychodem. 

W takim wypadku mogą po-

trącać wydatki jako koszty 

pośrednie w dacie ich po-

niesienia.

Jeśli  obrót  bitcoinami 

nie jest sporadyczny, lecz 

profesjonalny, to przychód 

należy rozliczyć w ramach 

działalności gospodarczej. 

opodatkowany może być 

według skali (18 i 32 proc.) 

albo według liniowej staw-

ki 19 proc. lub ryczałtem od 

przychodów ewidencjono-

wanych – w zależności od 

tego, jak przedsiębiorca jest 

opodatkowany. W ostatnim 

przypadku zapłaci daninę 

od uzyskanego przychodu 

według stawki 3 proc., je-

śli jego działalność będzie 

można uznać za usługową 

w zakresie handlu. Zgodnie 

z art. 4 ust. 1 pkt 3 usta-

wy o zryczałtowanym po-

datku dochodowym (Dz.U. 

z 1998 r. nr 144, poz. 930 

z późn. zm.) taka działal-

ność wystąpi, gdy przedsię-

biorca sprzedaje nieprze-

tworzone nabyte wcześniej 

produkty i towary (mogą to 

być więc także wirtualne 

waluty).

...i VAT też

Większość wniosków o in-

terpretacje  indywidualne 

w zakresie bitcoinów do-

tyczy  podatku  od  towa-

rów i usług. Przedsiębior-

cy są w nich zdania, że albo 

sprzedaż wirtualnej waluty 

w ogóle nie podlega tej dani-

nie (bitcoin nie jest bowiem 

towarem, a taka transakcja 

usługą), albo w innym przy-

padku, że mogą skorzystać 

ze zwolnień, które przewi-

duje ustawa dla usług finan-

sowych bądź handlu walutą. 

Chodzi m.in. o art. 43 ust. 1 

pkt 7 bądź pkt 40 ustawy 

o  VAT  (t.j.  Dz.U.  z  2011  r. 

nr  177,  poz.  1054  ze  zm.). 

Fiskus przypomina wtedy, 

że  bitcoin  nie  jest  legal-

nym środkiem płatniczym 

w  Polsce,  więc  przedsię-

biorca  nie  może  skorzy-

stać  z  takiej  preferencji. 

Jego  zdaniem  sprzedaż 

bitcoinów to usługa elek-

troniczna  opodatkowana 

stawką  23  proc.  Potwier-

dza to m.in. interpretacja 

dyrektora Izby Skarbowej 

w łodzi z 7 kwietnia 2014 r. 

(nr  IPTPP2/443-52/14-6/

Ir) czy też dyrektora Izby 

Skarbowej  w  Katowicach 

z  21  czerwca  2013  r. 

(nr IBPP2/443-258/13/ICz).

Warto też zwrócić uwagę 

na interpretację dyrektora 

Izby Skarbowej w Poznaniu 

wydaną 8 stycznia 2014 r. 

(nr ILPP1/443-910/13-2/AWa). 

Przedsiębiorca zapytał wte-

dy, czy umorzenie długu za 

pomocą  bitcoinów  podle-

ga VAT. Fiskus potwierdził, 

że o ile obie strony wyrażą 

zgodę na taki scenariusz, to 

podatek od towarów i usług 

nie wystąpi.

oPinia

 

ekSPerTa

Z

aletą wirtualnej waluty jest między innymi możliwość 

prowadzenia bezpośredniej operacji między sobą z 

pominięciem całego systemu finansowego, wiążącego 

się z koniecznością poniesienia opłat i prowizji. Problemem 

jest brak przepisów prawnych i podatkowych. Powoduje to na 

przykład, że przedsiębiorcy, którzy chcą bezpośrednio 

stosować bitcoin w obiegu między sobą muszą występować do 

izb skarbowych o wydanie interpretacji podatkowej. Niezbęd-

ne jest uzyskanie indywidualnej interpretacji osobno dla 

każdego przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca musi wystąpić z 

pytaniem, czy prawidłowo stosuje przepisy nie opodatkowując 

podatkiem VAT czynności polegającej na umarzaniu 

zobowiązań przy pomocy alternatywnego środka płatniczego 

jakim jest bitcoin. Interpretacje, jakie wydają w tej sprawie 

izby skarbowe mówią, że nie ma obowiązku. W przeciwnym 

razie mielibyśmy podwójne opodatkowanie podatkiem VAT: 

zarówno od towaru, którymi obrót został dokonany, jak i od 

operacji barterowej związanej z wymianą towaru na bitcoin. 

Brak przepisów stwarza też problemy z rachunkowością: nie 

bardzo wiadomo, jak księgować takie operacje.

Ministerstwo Finansów wbrew pozorom i powszechnie pa-

nującej opinii – jak wydaje się - bardzo neutralnie podchodzi 

do tej kwestii. Z sygnałów wynika, że raczej oczekuje przed-

stawienia problemu i propozycji rozwiązań. Mamy zamiar na 

jesieni zorganizować konferencję w Sejmie, podczas której 

przedstawimy konieczność zmian posłom. Brak edukacji, po-

wszechnej wiedzy na ten temat to bowiem kolejna bariera 

rozwoju bitcoina w Polsce. Brak przepisów jest o tyle groźny, 

że istnieje ryzyko, że wiele firm i e-sklepów, które zaczyna-

ją stosować rozliczenia w bitcoinach przeniesie się do krajów, 

które zwolniły obrót bitcoinami od podatku VAT, tak jak ostat-

nio Dania i Wielka Brytania. 

JP

Lech WiLczyńsKi 

prezes inpay sa

wirtualna waluta

C2

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

prenumerata

firma i prawo

Redaktor prowadząca:
Joanna Pieńczykowska
joanna.pienczykowska@infor.pl

Prawo nie zabrania

Rozmowa z 

Grzegorzem Wanią,

 radcą prawnym, 

partnerem w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy

Jakie problemy prawne wiążą 
się ze stosowaniem bitcoinów?

Można  wyczuć,  że  wśród 

przedsiębiorców  dominuje 

niepewność co do tego, jak 

stabilne i wartościowe jest to 

rozwiązanie z prawnego i po-

datkowego punktu widzenia 

i czy warto pomyśleć o rozpo-

częciu rozliczenia się z klien-

tami lub kontrahentami tym 

właśnie środkiem. Z uwagi na 

charakter wirtualnej waluty 

największe, podstawowe pro-

blemy prawne powoduje sama 

kwalifikacja prawna tego roz-

wiązania. Czyli odpowiedź, 

czym jest bitcoin na gruncie 

przepisów – w tym prawa po-

datkowego. Jakby tego było 

mało, wątpliwości co do pra-

widłowego sposobu stosowa-

nia „walut cyfrowych” mogą 

pojawić się także na gruncie 

przepisów o ochronie kon-

sumentów, sprzedaży kon-

sumenckiej czy świadczeniu 

usług drogą elektroniczną.

Jak zatem kwalifikować BTC?

Naturalna jest próba dopa-

sowania BTC do takich pojęć 

jak znak pieniężny, pieniądz, 

pieniądz elektroniczny, wa-

luta polska czy waluta obca. 

BTC nie może zostać uznany 

na gruncie polskiego prawa 

za znak pieniężny, ponieważ 

zgodnie z ustawą o Narodo-

wym Banku Polskim są to mo-

nety oraz banknoty opiewające 

na złote i grosze. W przypadku 

de facto kodu komputerowego 

trudno mówić o prawdziwych 

monetach  czy  banknotach. 

BTC nie odpowiada też defi-

nicjom waluty obcej ani de-

wizy – nie jest bowiem na ten 

moment wyrażonym w mo-

netach i banknotach znakiem 

pieniężnym uznawanym za 

prawny środek płatniczy w in-

nym państwie, nie ma też po-

staci papieru wartościowego 

ani  dokumentu  pełniącego 

funkcję  środka  płatniczego 

wystawionego w walucie ob-

cej. Bitcoin nie jest też instru-

mentem finansowym, chociaż 

opcje lub kontrakty terminowe 

oparte na nim jako na instru-

mencie bazowym mogą  sta-

nowić instrument pochodny. 

Najbardziej racjonalne wydaje 

się poszukiwanie podobieństw 

pomiędzy BTC a pieniądzem 

elektronicznym. Polskie prze-

pisy o środkach płatniczych 

zawierają definicję pieniądza 

elektronicznego, która w ana-

logicznej formie występuje we 

wszystkich  państwach  UE. 

Przyglądając się tej definicji, 

łatwo można stwierdzić, że 

w przypadku BTC trudno oce-

nić, kto miałby być traktowany 

jako emitent bitcoina. Nie ma 

też podmiotu formalnie zobo-

wiązanego do jego wykupu na 

żądanie posiadacza. Wątpli-

wości wzbudza nawet to, czy 

BTC w ogóle można uznać za 

wartość pieniężną. Z tych po-

wodów aktualnie trudno wy-

obrazić sobie uznanie w Polsce 

BTC za pieniądz elektroniczny.

Czym więc jest bitcoin?

Skoro istnieje, możemy go 

sprzedawać i kupować, po-

siada  określoną  (zmienną 

w czasie) wartość – to naj-

ogólniej możemy uznać go 

za  specyficzne  prawo  ma-

jątkowe. Ponieważ prawo to 

(bitcoin) zostało wykształ-

cone przez samych ludzi czy 

użytkowników, opiera się na 

ich wzajemnych ustaleniach 

i zobowiązaniach, a więc ma 

taką wartość i znaczenie ja-

kie uczestnicy systemu sami 

zgodzą się mu przypisywać 

(w granicach prawa).

Czy w Polsce firma może 
umówić się na rozliczenie 
w BTC i na co zwrócić w takiej 
umowie uwagę?

Przepisy prawa zasadniczo 

nie zabraniają kupowania, 

gromadzenia, wymieniania 

czy korzystania przy rozli-

czaniu transakcji z BTC. Ma 

to swoje oparcie w zasadzie, 

że gdy coś nie jest zabronio-

ne to jest dozwolone. Gene-

ruje to jednak wiele kwestii, 

które trzeba odpowiednio za-

bezpieczyć. Praktyczne wąt-

pliwości dotyczą chociażby 

czasu  trwania  weryfikacji 

transakcji oraz wahań kur-

sów BTC – wartość waluty 

pomiędzy podjęciem decyzji 

o zakupie, potwierdzeniem 

skutecznego transferu środ-

ków na konto sprzedawcy, 

a finalnie wymianie przez 

sprzedawcę BTC na np. złote, 

może ulec widocznej zmia-

nie. Wdrożenie BTC w firmie 

oznacza również konieczność 

zastanowienia się nad taki-

mi kwestiami jak rozliczenie 

VAT, PIT, CIT, PCC czy zasad 

ewidencjonowania sprzedaży.

Rozmawiała Zofia Jóźwiak 

GRzeGoRz Wanio

radca prawny, partner w Kancelarii 

olesiński & Wspólnicy

MA

TE

r

IA

ły

 P

r

AS

o

WE

Bitcoiny kłopotem dla rządów, ale szansą dla firm

ProBlem:

Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku większość 

przedsiębiorców ignorowała wirtualną sieć. Majątki dzięki internetowi 

gromadzili za to młodzi milionerzy z Doliny Krzemowej. Dziś życie 

wirtualne na tyle przeplata się z rzeczywistym, że tego zjawiska nie 

mogą już ignorować nawet drobni przedsiębiorcy. Coraz więcej z nich 

zainteresowanych jest np. wirtualnymi walutami, dzięki którym można 

nabywać coraz więcej rzeczywistych towarów i usług. Najpopularniejszą 

z tych kryptowalut jest bitcoin (BTC), który zyskuje też coraz większe 

znaczenie w obrocie gospodarczym w naszym kraju. Popularność wynika 

głównie z tego, że nie jest zależny od żadnego banku centralnego, a jego 

wartość reguluje rynek. Wiąże się to także z ogromnymi wahaniami 

kursów i doprowadziło już do pierwszych utraconych majątków. 

A także dużymi wątpliwościami prawnymi i podatkowymi. Bo czym 

pod względem prawnym jest bitcoin?

mariusz Szulc
mariusz.szulc@infor.pl

W  Polsce  nie  ma  jeszcze 

regulacji dotyczącej bitco-

inów. Niemcy uznały wir-

tualną  walutę  za  legalny 

środek płatniczy, co miało 

pomóc opodatkować ją tak 

jak prywatne pieniądze in-

ternautów. obowiązują przy 

tym regulacje podobne jak 

dla  zysków  kapitałowych. 

29 czerwca 2014 r. na płatno-

ści bitcoinami zezwolił ofi-

cjalnie stan Kalifornia. ramy 

prawne nadała też Kanada. 

Dania uznała, że zyski z ty-

tułu drobnego handlu bit-

coinami nie będą opodatko-

wane. Wyjątkiem są firmy, 

które skupiają się głównie 

na  handlu  wirtualną  wa-

lutą. Muszą bowiem zade-

klarować  przychód  przed 

duńskim fiskusem tak jak-

by obracali zwykłymi pie-

niędzmi.

Za kawę i na pomoc 

zwierzakom

Za kawę i na pomoc 

Za kawę i na pomoc 

od 27 maja 2014 r. w Polsce 

(Ambasada Bitcoin w War-

szawie, ul. Krucza 46) działa 

już nawet pierwszy banko-

mat umożliwiający zakup 

wirtualnej waluty. Jej po-

siadacze  mogą  także  ku-

pić coraz więcej towarów 

i usług (np. już od marca 

2014 r. można nią regulo-

wać rachunki w toruńskiej 

kawiarni  i  galerii  Muza, 

a  dotację  w  bitcoinach 

przyjmują organizacje po-

magające zwierzętom – Ho-

spicjum dla Kotów Bezdom-

nych  i  Fundacja  Azyl  dla 

Królików). Znacznie wię-

cej można kupić np. w USA, 

gdzie Euro Pacific Precio-

us Metals, spółka znanego 

amerykańskiego inwestora 

Petera Schiffa, rozpoczęła 

sprzedaż złota za wirtual-

ną walutę.

Niektórzy zwracają uwagę, 

że BTC może też służyć do 

prania brudnych pieniędzy, 

ale obecnie stosowanie przez 

przedsiębiroców bitcoinów 

odbierane jest raczej jako po-

zytywny wyróżnik. 

Jest podatek 

dochodowy...

Ministerstwo Finansów za-

pytane  w  ubiegłym  roku 

przez DGP wyjaśniło, że obo-

wiązki podatkowe pojawią 

się dopiero z chwilą wymia-

ny, np. bitcoinów na praw-

dziwą walutę.

Co do zasady takie trans-

akcję należy traktować jako 

odpłatne zbycie praw ma-

jątkowych. Do takiego też 

źródła – zgodnie z art. 10 

ust. 1 pkt 7 ustawy o PIT 

(t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 

z późn. zm.) – należy za-

kwalifikować  ewentual-

ny przychód w rozliczeniu 

rocznym.  Podatek  płaci 

się według skali (18 proc. 

i  32  proc.).  Potwierdza  to 

interpretacja  dyrekto-

ra Izby Skarbowej w War-

szawie  z  25  lutego  2014 

r.  (nr  IPPB2/415-842/13-2/

MK). resort przypomniał 

także, że koszty podatko-

we  i  ewentualną  kwotę 

wolną od daniny ustala się 

w zależności od konkret-

nego  stanu  faktycznego. 

Eksperci podatkowi zwra-

cali uwagę, że jeśli chodzi 

o te ostatnie, to przedsię-

biorcy mogą mieć problem. 

W związku z bitcoinami za-

zwyczaj nie ponoszą wydat-

ków, które mogą bezpośred-

nio powiązać z przychodem. 

W takim wypadku mogą po-

trącać wydatki jako koszty 

pośrednie w dacie ich po-

niesienia.

Jeśli  obrót  bitcoinami 

nie jest sporadyczny, lecz 

profesjonalny, to przychód 

należy rozliczyć w ramach 

działalności gospodarczej. 

opodatkowany może być 

według skali (18 i 32 proc.) 

albo według liniowej staw-

ki 19 proc. lub ryczałtem od 

przychodów ewidencjono-

wanych – w zależności od 

tego, jak przedsiębiorca jest 

opodatkowany. W ostatnim 

przypadku zapłaci daninę 

od uzyskanego przychodu 

według stawki 3 proc., je-

śli jego działalność będzie 

można uznać za usługową 

w zakresie handlu. Zgodnie 

z art. 4 ust. 1 pkt 3 usta-

wy o zryczałtowanym po-

datku dochodowym (Dz.U. 

z 1998 r. nr 144, poz. 930 

z późn. zm.) taka działal-

ność wystąpi, gdy przedsię-

biorca sprzedaje nieprze-

tworzone nabyte wcześniej 

produkty i towary (mogą to 

być więc także wirtualne 

waluty).

...i VAT też

Większość wniosków o in-

terpretacje  indywidualne 

w zakresie bitcoinów do-

tyczy  podatku  od  towa-

rów i usług. Przedsiębior-

cy są w nich zdania, że albo 

sprzedaż wirtualnej waluty 

w ogóle nie podlega tej dani-

nie (bitcoin nie jest bowiem 

towarem, a taka transakcja 

usługą), albo w innym przy-

padku, że mogą skorzystać 

ze zwolnień, które przewi-

duje ustawa dla usług finan-

sowych bądź handlu walutą. 

Chodzi m.in. o art. 43 ust. 1 

pkt 7 bądź pkt 40 ustawy 

o  VAT  (t.j.  Dz.U.  z  2011  r. 

nr  177,  poz.  1054  ze  zm.). 

Fiskus przypomina wtedy, 

że  bitcoin  nie  jest  legal-

nym środkiem płatniczym 

w  Polsce,  więc  przedsię-

biorca  nie  może  skorzy-

stać  z  takiej  preferencji. 

Jego  zdaniem  sprzedaż 

bitcoinów to usługa elek-

troniczna  opodatkowana 

stawką  23  proc.  Potwier-

dza to m.in. interpretacja 

dyrektora Izby Skarbowej 

w łodzi z 7 kwietnia 2014 r. 

(nr  IPTPP2/443-52/14-6/

Ir) czy też dyrektora Izby 

Skarbowej  w  Katowicach

z  21  czerwca  2013  r. 

(nr IBPP2/443-258/13/ICz).

Warto też zwrócić uwagę 

na interpretację dyrektora 

Izby Skarbowej w Poznaniu 

wydaną 8 stycznia 2014 r. 

(nr ILPP1/443-910/13-2/AWa). 

Przedsiębiorca zapytał wte-

dy, czy umorzenie długu za 

pomocą  bitcoinów  podle-

ga VAT. Fiskus potwierdził, 

że o ile obie strony wyrażą 

zgodę na taki scenariusz, to 

podatek od towarów i usług 

nie wystąpi.

oPinia

ekSPerTa

TT

Z

aletą wirtualnej waluty jest między innymi możliwość 

prowadzenia bezpośredniej operacji między sobą z 

pominięciem całego systemu finansowego, wiążącego 

się z koniecznością poniesienia opłat i prowizji. Problemem 

jest brak przepisów prawnych i podatkowych. Powoduje to na 

przykład, że przedsiębiorcy, którzy chcą bezpośrednio 

stosować bitcoin w obiegu między sobą muszą występować do 

izb skarbowych o wydanie interpretacji podatkowej. Niezbęd-

ne jest uzyskanie indywidualnej interpretacji osobno dla 

każdego przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca musi wystąpić z 

pytaniem, czy prawidłowo stosuje przepisy nie opodatkowując 

podatkiem VAT czynności polegającej na umarzaniu 

zobowiązań przy pomocy alternatywnego środka płatniczego 

jakim jest bitcoin. Interpretacje, jakie wydają w tej sprawie 

izby skarbowe mówią, że nie ma obowiązku. W przeciwnym 

razie mielibyśmy podwójne opodatkowanie podatkiem VAT: 

zarówno od towaru, którymi obrót został dokonany, jak i od 

operacji barterowej związanej z wymianą towaru na bitcoin. 

Brak przepisów stwarza też problemy z rachunkowością: nie 

bardzo wiadomo, jak księgować takie operacje.

Ministerstwo Finansów wbrew pozorom i powszechnie pa-

nującej opinii – jak wydaje się - bardzo neutralnie podchodzi 

do tej kwestii. Z sygnałów wynika, że raczej oczekuje przed-

stawienia problemu i propozycji rozwiązań. Mamy zamiar na 

jesieni zorganizować konferencję w Sejmie, podczas której 

przedstawimy konieczność zmian posłom. Brak edukacji, po-

wszechnej wiedzy na ten temat to bowiem kolejna bariera 

rozwoju bitcoina w Polsce. Brak przepisów jest o tyle groźny, 

że istnieje ryzyko, że wiele firm i e-sklepów, które zaczyna-

ją stosować rozliczenia w bitcoinach przeniesie się do krajów, 

które zwolniły obrót bitcoinami od podatku VAT, tak jak ostat-

nio Dania i Wielka Brytania.

JP

Lech WiLczyńsKi 

prezes inpay sa

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               2 / 4

background image

 

C3

aktualności

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

Ponad 8 mld zł z UE na zdrowie

O unijne dotacje na razie można się starać w Brukseli, w Polsce programy 

ruszą w 2015 r. Dostępne będą nie tylko dla firm z branży medycznej

Beata Tomaszkiewicz
beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Wsparcie bezzwrotne dla mi-

kro, małych i średnich przed-

siębiorstw, ale również na-

ukowców  na  inwestycje 

w ochronie zdrowia na razie 

dostępne jest wyłącznie bez-

pośrednio w Brukseli. Progra-

my w Polsce ruszą od nowego 

roku. Pojawił się już jednak 

poradnik, jak się starać o te 

środki i jak je rozliczać.

Na co zostaną przyznane 

środki

Przewodnik dla potencjalnych 

beneficjentów, którzy zamie-

rzają ubiegać się o środki na 

inwestycje związane z ochro-

ną  zdrowia,  przygotował  

COCIR, czyli Europejski Ko-

mitet Koordynacji Przemysłu 

Medycznego. – Ma pomagać 

w przygotowaniu projektów, 

które wpisują się w główne 

wymogi  UE.  Opisuje  etapy 

przygotowania  wniosków, 

także na co zwrócić szczegól-

ną uwagę przy ich sporządza-

niu i wypełnianiu – wyjaśnia 

Nicole Denjoy, sekretarz ge-

neralny COCIR. Przewodnik 

dostał akceptację Komisji Eu-

ropejskiej. Od ubiegłego tygo-

dnia jest już dostępny na stro-

nach internetowych COCIR.

Komisja Europejska określi-

ła 11 tematów, na których mają 

się koncentrować krajowe pro-

jekty z Europejskich Funduszy 

Strukturalnych i Inwestycyj-

nych. Siedem z nich obejmuje 

inwestycje związane z szeroko 

rozumianą ochroną zdrowia. 

To wskazówka dla przedsię-

biorców, w których grupach 

działań będzie można szukać 

konkursów na ten cel.

Środki, po które będą mo-

gły sięgnąć między innymi 

małe i średnie firmy, prze-

znaczone będą m.in. na:

 

wspieranie badań nauko-

wych, rozwoju technologii 

i innowacji. Będą tu np. fi-

nansowane projekty na ba-

dania i inwestycje w opiekę 

zdrowotną, które przyczy-

niają się do podniesienia 

innowacyjności szeroko ro-

zumianego sektora opieki 

zdrowotnej.

 

zwiększenie dostępności 

oraz stopnia wykorzysta-

nia  i  jakości  technologii 

informacyjno-komunika-

cyjnych. Ubiegać się o środ-

ki będą mogły m.in. małe 

i średnie firmy, planujące 

inwestycje  w  e-zdrowie 

oraz techniki telekomu-

nikacyjne z tym związane.

 

podnoszenie  konkuren-

cyjności małych i średnich 

przedsiębiorstw. Wsparcie 

dostaną  np.  innowacyjne 

rozwiązania  zdrowotne, 

za takie uznane być może 

wprowadzenie systemu in-

formatycznego umożliwiają-

cego konsultację z lekarzem 

przez internet.

 

wspieranie trwałego i ja-

kościowego zatrudnienia 

i mobilności pracowników. 

Dotacje przeznaczone będą 

np. na działania wspiera-

jące aktywne i zdrowe sta-

rzenie się, m.in. na stwo-

rzenie innowacyjnej usługi 

związanej z podniesieniem 

aktywności osób starszych.

 

wspieranie  włączenia 

społecznego, walka z ubó-

stwem. Wspierane będą in-

westycje w infrastrukturę 

zdrowotną i socjalną czy 

mające na celu zmniejsza-

nie nierówności w dostępie 

do wysokiej jakości opieki.

 

inwestycje  w  edukację, 

szkolenia  i  kształcenia 

zawodowe. Wsparcie do-

staną podmioty zajmują-

ce się m.in. podnoszeniem 

i dostosowaniem kompe-

tencji pracowników służby 

zdrowia.

Wysokość wsparcia

Potencjalni beneficjenci z Ma-

zowsza jako regionu lepiej roz-

winiętego będą mogli ubie-

gać się o dotacje w wysokości 

50 proc. inwestycji, a w pozo-

stałych regionach do 85 proc. 

kosztów kwalifikowanych.

Z  danych  Ministerstwa 

Zdrowia  wynika,  że  Pol-

ska rocznie traci 150 mld zł 

z powodu schorzeń i umieral-

ności osób w wieku produk-

cyjnym. Dlatego szczególny 

nacisk będzie kładziony na 

promocję inwestycji zwią-

zanych z przeciwdziałaniem 

temu zjawisku. 

– Oczekujemy, że w budże-

cie na lata 2014–2020, który 

właśnie negocjujemy z Komi-

sją Europejską, będzie ponad 

2 mld euro tylko na dofinan-

sowanie inwestycji w infra-

strukturę medyczną i prze-

ciwdziałanie  problemom 

związanym  ze  starzeniem 

się społeczeństwa – tłumaczy 

Marta Leśniak, z-ca dyr. dep. 

koordynacji strategii i polity-

ki rozwoju Ministerstwa In-

frastruktury i Rozwoju.

W samym tylko Programie 

Operacyjnym Infrastruktura 

i Środowisko ma być ponad 

0,5 mld euro na wspieranie 

infrastruktury szpitalnej, jed-

nostek diagnostycznych, ra-

townictwo medyczne. Rząd 

oczekuje, że negocjacje z KE za-

kończą się w październiku, co 

by oznaczało, że pierwsze kon-

kursy wystartują w styczniu. 

Teraz Bruksela

Nie oznacza to, że przedsię-

biorcy muszą czekać, aż rząd 

zacznie  dzielić  pieniądze 

z nowego unijnego budżetu. 

Mogą sięgnąć po środki do-

stępne w Brukseli z progra-

mu Horyzont 2020. W jego 

trzecim filarze – Priorytet 

Wyzwania Społeczne, z bu-

dżetem 2,8 mld euro, prowa-

dzone są konkursy związa-

ne z ochroną zdrowia. Można 

się m.in. ubiegać o dotacje 

na  inwestycje  w  innowa-

cyjne rozwiązania związane 

m.in. z zapobieganiem cho-

robom – rozwój profilaktyki, 

udoskonalenie diagnostyki, 

opracowanie szczepionek. Fi-

nansowane jest również le-

czenie chorób, w tym transfer 

wiedzy i rozwijanie medycy-

ny regeneracyjnej. Wsparcie 

przyznawane jest także na 

poprawę informacji o zdro-

wiu, poprawę efektywności 

placówek opieki medycznej 

itp. Pierwsze konkursy z tego 

programu zostały zamknię-

te już wiosną. Kolejne pla-

nowane są na październik. 

Informacje o ich zakresach 

tematycznych, w jakich bę-

dzie można składać wnioski, 

przedsiębiorcy znajdą na de-

dykowanym H2020 portalu 

Participant Portal. 

PieNiąd

ze 

z UNii

Pie

Nią

dze

 

z U

Nii

Niższe koszty zapasów, wyższe opłaty

Ubiegający się o koncesję na import lub wytwarzanie paliw 

będzie musiał przedstawić zabezpieczenie w kwocie 10 mln zł

Grzegorz Kuś
radca prawny, 
ekspert zespołu 
naftowo- 
-gazowego PwC

22 lipca 2014 r. wejdzie w ży-

cie ustawa z 30 maja 2014 r. 

o zmianie ustawy o zapasach 

ropy  naftowej,  produktów 

naftowych i gazu ziemnego 

oraz  zasadach  postępowa-

nia w sytuacjach zagrożenia 

bezpieczeństwa paliwowego 

państwa i zakłóceń na rynku 

naftowym oraz o zmianie nie-

których innych ustaw (Dz.U. 

poz.  900).  Zmiany  wynika-

ją m.in. z konieczności im-

plementacji dyrektywy Rady 

2009/119/WE. Systemem zapa-

sów obowiązkowych są obec-

nie objęci producenci paliw 

oraz handlowcy sprowadza-

jący je do Polski, którzy po-

noszą wszystkie koszty z tym 

związane.

dodatkowe obowiązki

Nowelizacja spowoduje, że 

część zapasów paliw przej-

mie państwowa Agencja Re-

zerw Materiałowych (ARM). 

W myśl nowelizacji udział 

państwa  będzie  się  stop-

niowo zwiększał od 10 proc. 

w  2015  r.,  aż  do  poziomu 

30 proc. obecnego wolume-

nu do końca 2017 r. W efek-

cie koszty przedsiębiorców 

zmaleją – według ustawo-

dawcy  o  ponad  60  mln  zł 

w 2015 r.

Niemniej w miejsce ogra-

niczenia  wolumenu  zapa-

sów przedsiębiorcy zostaną 

zobowiązani do ponoszenia 

opłaty zapasowej, kalkulowa-

nej na podstawie wielkości 

produkcji lub przywozu pa-

liw w danym miesiącu. Wpły-

wy z opłaty mają umożliwić 

ARM finansowanie nowych 

obowiązków.

Trudno ocenić, czy efektem 

nowelizacji będzie zmniej-

szenie  kosztów  przedsię-

biorców. Kosztochłonne obo-

wiązki ograniczono, jednakże 

w ich miejsce nałożono nową 

opłatę. Wymierną korzyścią 

dla przedsiębiorców powin-

no być uwolnienie kapitału 

obrotowego  zamrożonego 

w zapasach.

Taniej czy drożej

W uzasadnieniu zmian wska-

zano, że mogą wpłynąć na 

obniżenie cen paliw. Wyjąt-

kiem według autorów usta-

wy są ceny LPG, które mogą 

wzrosnąć o 5–6 gr/l z uwagi 

na docelowe zrównanie po-

ziomu opłaty zapasowej od 

LPG z pozostałymi paliwami.

Nie  da  się  definitywnie 

ocenić, czy tak się stanie. Na 

cenę detaliczną paliw w Pol-

sce wpływają głównie: ceny 

surowców na rynkach global-

nych (Polska importuje ponad 

90 proc. ropy naftowej), wy-

sokość VAT, akcyzy i opłaty 

paliwowej. Stąd nawet, gdy-

by nowelizacja doprowadziła 

do obniżenia ceny detalicznej 

paliw, to jej wpływ raczej nie 

byłby odczuwalny dla kontra-

hentów.

Trudniej być 

importerem

Nowelizacja  wprowadzi 

w  prawie  energetycznym 

konieczność przedstawienia 

zabezpieczenia w wysokości 

10 mln zł przez podmioty po-

siadające lub ubiegające się 

o koncesję na wytwarzanie 

paliw ciekłych lub koncesję 

na obrót paliwami ciekłymi 

z zagranicą. Będzie ono mogło 

mieć jednak postać m.in. gwa-

rancji bankowej lub ubezpie-

czeniowej. Zabezpieczenie ma 

zapewnić pokrycie należności 

wynikających z opłat konce-

syjnych, kar, opłaty zapaso-

wej, VAT i akcyzy od odsetek 

od tych należności. Zabez-

pieczenie ma pomóc w walce 

z szarą strefą i przeciwdziała-

niu nadużyciom na rynku pa-

liw. Pierwotnie przedłożenie 

10 mln zł zabezpieczenia mia-

ło objąć wszystkie podmioty 

posiadające lub ubiegające się 

o wymienione koncesje. Final-

nie z tej regulacji wyłączono 

koncesje dotyczące LPG. Kon-

cesje LPG posiadają również 

małe i średnie przedsiębior-

stwa, dla których przedłoże-

nie zabezpieczenia w takiej 

wysokości mogłoby być nie-

wykonalne.

Pieniądze wpłacone 

oszustom można 

odzyskać

Agnieszka Pokojska
agnieszka.pokojska@infor.pl

Nieuczciwa firma żąda opłaty za wpis do Centralnego Re-

jestru Płatników. Ministerstwo Finansów ostrzega, że to 

próba wyłudzenia

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów zamieściło na 

swej stronie internetowej specjalny komunikat, w którym 

ostrzega przedsiębiorców przed nieuczciwą firmą, która 

rozsyła pisma z żądaniem zapłaty za wpis do Centralnego 

Rejestru Płatników. W internecie zawrzało: wielu przedsię-

biorców zdążyło wpłacić pieniądze, sądząc, że ma do czynienia 

z pismem urzędowym. Opłata za – rzekomo obowiązkową 

rejestrację – wynosiła 195 zł.

Metoda na urząd

Pisma, jakie otrzymali przedsiębiorcy, do złudzenia przy-

pominały bowiem urzędowe wezwanie do zapłaty. Były 

spersonalizowane, zawierały pełne dane firmy. Autorzy 

starając się o uwiarygodnienie – odwołali się do ustawy 

(której nazwy jednak nie wymienili, podali za to daty i nu-

mer dziennika ustaw). Informują przy tym o upływają-

cym dla firmy obowiązku uiszczenia opłaty, która ma być 

warunkiem ewidencjonowania przedsiębiorcy w nowym 

rejestrze. I wyjaśniają, że „ogólnopolski Centralny Rejestr 

Płatników jest ewidencją danych podatników (…) zawiera-

jącą aktualną informację o terminowości w opłacaniu zo-

bowiązań podatkowych”, dodając, że od 1 sierpnia będzie 

on dostępny w internecie.

Resort reaguje

Ministerstwo Finansów wyjaśnia w komunikacie, że nie 

utworzyło Ogólnopolskiego Centralnego Rejestru Płatników. 

Podkreśla też, że nie pobiera opłaty za rejestrację podmio-

tów w Centralnym Rejestrze Podmiotów – Krajowej Ewi-

dencji Podatników.

Dodatkowo resort wskazuje, że wszystkie informacje o pod-

miotach, z wyjątkiem numerów NIP i REGON, są objęte tajem-

nicą skarbową, a przepisy nie pozwalają na udostępnianie ich 

podmiotom i osobom, które nie zostały wskazane w ustawie 

o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników 

(t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1314 ze zm.). Ustawa ta przewiduje też 

konkretne sytuacje, w których informacje posiadane przez 

administrację podatkową mogą być udostępnione wskaza-

nym instytucjom. A sprawdzanie informacji o terminowości 

płacenia podatków przez inne osoby i przedsiębiorców do 

takich sytuacji nie należy – podkreśla ministerstwo. 

Ścieżka obrony

Eksperci oceniają, że metoda działania osób próbujących 

wyłudzić pieniądze jest popularna.

– Sporządza się korespondencję, która wywołuje pozór pi-

sma urzędowego – wyjaśnia Łukasz Cudny z SSW Spaczyński, 

Szczepaniak i Wspólnicy. Tak i w omawianym przypadku pi-

smo przywołuje publikatory ustaw bez wskazania ich nazwy 

oraz zawiera pieczątkę i podpis. Odbiorca wzywany jest też 

do zapłaty „w nieprzekraczalnym terminie”.

Ekspert wyjaśnia, że opisywane działanie spełnia znamio-

na przestępstwa opisanego w art. 286 kodeksu karnego (t.j. 

Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 ze zm.), czyli oszustwa. W spo-

sób ewidentny autor takiego pisma wprowadza adresatów 

w błąd, aby osiągnąć określoną korzyść majątkową. Tego typu 

przestępstwo ścigane jest z urzędu i można o fakcie otrzy-

mania takiego pisma zawiadomić prokuratora czy policję.

Jednak co zrobić, jeżeli przedsiębiorca już zapłacił żąda-

ną sumę?

– Pismo z Centralnego Rejestru Płatników jest z reguły 

konstruowane jako oferta zawarcia umowy, na podstawie 

której przedsiębiorca, w zamian za dokonaną opłatę, będzie 

umieszczony w bazie – wyjaśnia Łukasz Cudny. I dodaje, że 

dokonanie opłaty stanowi przyjęcie oferty. W takim przypad-

ku należy złożyć oświadczenia o uchyleniu się od własnego 

oświadczenia woli, które zostało wywołane podstępem przez 

Centralny Rejestr Płatników.

– Należy w nim też wezwać do zwrotu uiszczonej kwoty, 

jako świadczenia nienależnego – wyjaśnia ekspert.

Pomysłowość bez granic

n

  2012 r. – twórcy Krajowego Rejestru Informacji o Przed-

siębiorcach (KRIP) informowali, że nie odnotowali 

opłaty za wpis do Centralnej Ewidencji Działalności  

Gospodarczej. Dołączali blankiet wpłaty 110 zł.

n

  2012 r. – Kancelaria Odpisów z Monitora Sądowego  

i Gospodarczego w postanowieniu informowała o uru-

chomieniu dostępu do Elektronicznego Odpisu KRS. 

Opłata – 250 zł.

n

  2011 r. – Internetowy Rejestr Ogłoszeń Monitora Sądo-

wego i Gospodarczego wzywał do opłacenia ogłoszenia 

wpisu do rejestru KRS. Blankiet opłaty opiewał na 475 zł.

 2 mld euro

przewidziano w programach 
krajowych na inwestycje 
w ochronie zdrowia

 85 proc.

wysokości kosztów kwalifiko-
wanych projektu może pokryć 
unijna dotacja

C3

aktualności

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

Ponad 8 mld zł z UE na zdrowie

O unijne dotacje na razie można się starać w Brukseli, w Polsce programy 

ruszą w 2015 r. Dostępne będą nie tylko dla firm z branży medycznej

Beata Tomaszkiewicz
beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Wsparcie bezzwrotne dla mi-

kro, małych i średnich przed-

siębiorstw, ale również na-

ukowców  na  inwestycje 

w ochronie zdrowia na razie 

dostępne jest wyłącznie bez-

pośrednio w Brukseli. Progra-

my w Polsce ruszą od nowego 

roku. Pojawił się już jednak 

poradnik, jak się starać o te 

środki i jak je rozliczać.

Na co zostaną przyznane 

środki

Na co zostaną przyznane 

Na co zostaną przyznane 

Przewodnik dla potencjalnych 

beneficjentów, którzy zamie-

rzają ubiegać się o środki na 

inwestycje związane z ochro-

ną  zdrowia,  przygotował 

COCIR, czyli Europejski Ko-

mitet Koordynacji Przemysłu 

Medycznego. – Ma pomagać 

w przygotowaniu projektów, 

które wpisują się w główne 

wymogi  UE.  Opisuje  etapy 

przygotowania  wniosków, 

także na co zwrócić szczegól-

ną uwagę przy ich sporządza-

niu i wypełnianiu – wyjaśnia 

Nicole Denjoy, sekretarz ge-

neralny COCIR. Przewodnik 

dostał akceptację Komisji Eu-

ropejskiej. Od ubiegłego tygo-

dnia jest już dostępny na stro-

nach internetowych COCIR.

Komisja Europejska określi-

ła 11 tematów, na których mają 

się koncentrować krajowe pro-

jekty z Europejskich Funduszy 

Strukturalnych i Inwestycyj-

nych. Siedem z nich obejmuje 

inwestycje związane z szeroko 

rozumianą ochroną zdrowia. 

To wskazówka dla przedsię-

biorców, w których grupach 

działań będzie można szukać 

konkursów na ten cel.

Środki, po które będą mo-

gły sięgnąć między innymi 

małe i średnie firmy, prze-

znaczone będą m.in. na:

wspieranie badań nauko-

wych, rozwoju technologii 

i innowacji. Będą tu np. fi-

nansowane projekty na ba-

dania i inwestycje w opiekę 

zdrowotną, które przyczy-

niają się do podniesienia 

innowacyjności szeroko ro-

zumianego sektora opieki 

zdrowotnej.

zwiększenie dostępności 

oraz stopnia wykorzysta-

nia  i  jakości  technologii 

informacyjno-komunika-

cyjnych. Ubiegać się o środ-

ki będą mogły m.in. małe 

i średnie firmy, planujące 

inwestycje  w  e-zdrowie 

oraz techniki telekomu-

nikacyjne z tym związane.

podnoszenie  konkuren-

cyjności małych i średnich 

przedsiębiorstw. Wsparcie 

dostaną  np.  innowacyjne 

rozwiązania  zdrowotne, 

za takie uznane być może 

wprowadzenie systemu in-

formatycznego umożliwiają-

cego konsultację z lekarzem 

przez internet.

wspieranie trwałego i ja-

kościowego zatrudnienia 

i mobilności pracowników. 

Dotacje przeznaczone będą 

np. na działania wspiera-

jące aktywne i zdrowe sta-

rzenie się, m.in. na stwo-

rzenie innowacyjnej usługi 

związanej z podniesieniem 

aktywności osób starszych.

wspieranie  włączenia 

społecznego, walka z ubó-

stwem. Wspierane będą in-

westycje w infrastrukturę 

zdrowotną i socjalną czy 

mające na celu zmniejsza-

nie nierówności w dostępie 

do wysokiej jakości opieki.

inwestycje  w  edukację, 

szkolenia  i  kształcenia 

zawodowe. Wsparcie do-

staną podmioty zajmują-

ce się m.in. podnoszeniem 

i dostosowaniem kompe-

tencji pracowników służby 

zdrowia.

Wysokość wsparcia

Potencjalni beneficjenci z Ma-

zowsza jako regionu lepiej roz-

winiętego będą mogli ubie-

gać się o dotacje w wysokości 

50 proc. inwestycji, a w pozo-

stałych regionach do 85 proc. 

kosztów kwalifikowanych.

Z  danych  Ministerstwa 

Zdrowia  wynika,  że  Pol-

ska rocznie traci 150 mld zł 

z powodu schorzeń i umieral-

ności osób w wieku produk-

cyjnym. Dlatego szczególny 

nacisk będzie kładziony na 

promocję inwestycji zwią-

zanych z przeciwdziałaniem 

temu zjawisku. 

– Oczekujemy, że w budże-

cie na lata 2014–2020, który 

właśnie negocjujemy z Komi-

sją Europejską, będzie ponad 

2 mld euro tylko na dofinan-

sowanie inwestycji w infra-

strukturę medyczną i prze-

ciwdziałanie  problemom 

związanym  ze  starzeniem 

się społeczeństwa – tłumaczy 

Marta Leśniak, z-ca dyr. dep. 

koordynacji strategii i polity-

ki rozwoju Ministerstwa In-

frastruktury i Rozwoju.

W samym tylko Programie 

Operacyjnym Infrastruktura 

i Środowisko ma być ponad 

0,5 mld euro na wspieranie 

infrastruktury szpitalnej, jed-

nostek diagnostycznych, ra-

townictwo medyczne. Rząd 

oczekuje, że negocjacje z KE za-

kończą się w październiku, co 

by oznaczało, że pierwsze kon-

kursy wystartują w styczniu. 

Teraz Bruksela

Nie oznacza to, że przedsię-

biorcy muszą czekać, aż rząd 

zacznie  dzielić  pieniądze 

z nowego unijnego budżetu. 

Mogą sięgnąć po środki do-

stępne w Brukseli z progra-

mu Horyzont 2020. W jego 

trzecim filarze – Priorytet 

Wyzwania Społeczne, z bu-

dżetem 2,8 mld euro, prowa-

dzone są konkursy związa-

ne z ochroną zdrowia. Można 

się m.in. ubiegać o dotacje 

na  inwestycje  w  innowa-

cyjne rozwiązania związane 

m.in. z zapobieganiem cho-

robom – rozwój profilaktyki, 

udoskonalenie diagnostyki, 

opracowanie szczepionek. Fi-

nansowane jest również le-

czenie chorób, w tym transfer 

wiedzy i rozwijanie medycy-

ny regeneracyjnej. Wsparcie 

przyznawane jest także na 

poprawę informacji o zdro-

wiu, poprawę efektywności 

placówek opieki medycznej 

itp. Pierwsze konkursy z tego 

programu zostały zamknię-

te już wiosną. Kolejne pla-

nowane są na październik. 

Informacje o ich zakresach 

tematycznych, w jakich bę-

dzie można składać wnioski, 

przedsiębiorcy znajdą na de-

dykowanym H2020 portalu 

Participant Portal. 

PieNiąd

ze 

z UNii

Pie

Nią

dze

 

z U

Nii

Niższe koszty zapasów, wyższe opłaty

Ubiegający się o koncesję na import lub wytwarzanie paliw 

będzie musiał przedstawić zabezpieczenie w kwocie 10 mln zł

Grzegorz Kuś
radca prawny, 
ekspert zespołu 
naftowo-
-gazowego PwC

22 lipca 2014 r. wejdzie w ży-

cie ustawa z 30 maja 2014 r. 

o zmianie ustawy o zapasach 

ropy  naftowej,  produktów 

naftowych i gazu ziemnego 

oraz  zasadach  postępowa-

nia w sytuacjach zagrożenia 

bezpieczeństwa paliwowego 

państwa i zakłóceń na rynku 

naftowym oraz o zmianie nie-

których innych ustaw (Dz.U. 

poz.  900).  Zmiany  wynika-

ją m.in. z konieczności im-

plementacji dyrektywy Rady 

2009/119/WE. Systemem zapa-

sów obowiązkowych są obec-

nie objęci producenci paliw 

oraz handlowcy sprowadza-

jący je do Polski, którzy po-

noszą wszystkie koszty z tym 

związane.

dodatkowe obowiązki

Nowelizacja spowoduje, że 

część zapasów paliw przej-

mie państwowa Agencja Re-

zerw Materiałowych (ARM). 

W myśl nowelizacji udział 

państwa  będzie  się  stop-

niowo zwiększał od 10 proc. 

w  2015  r.,  aż  do  poziomu 

30 proc. obecnego wolume-

nu do końca 2017 r. W efek-

cie koszty przedsiębiorców 

zmaleją – według ustawo-

dawcy  o  ponad  60  mln  zł 

w 2015 r.

Niemniej w miejsce ogra-

niczenia  wolumenu  zapa-

sów przedsiębiorcy zostaną 

zobowiązani do ponoszenia 

opłaty zapasowej, kalkulowa-

nej na podstawie wielkości 

produkcji lub przywozu pa-

liw w danym miesiącu. Wpły-

wy z opłaty mają umożliwić 

ARM finansowanie nowych 

obowiązków.

Trudno ocenić, czy efektem 

nowelizacji będzie zmniej-

szenie  kosztów  przedsię-

biorców. Kosztochłonne obo-

wiązki ograniczono, jednakże 

w ich miejsce nałożono nową 

opłatę. Wymierną korzyścią 

dla przedsiębiorców powin-

no być uwolnienie kapitału 

obrotowego  zamrożonego 

w zapasach.

Taniej czy drożej

W uzasadnieniu zmian wska-

zano, że mogą wpłynąć na 

obniżenie cen paliw. Wyjąt-

kiem według autorów usta-

wy są ceny LPG, które mogą 

wzrosnąć o 5–6 gr/l z uwagi 

na docelowe zrównanie po-

ziomu opłaty zapasowej od 

LPG z pozostałymi paliwami.

Nie  da  się  definitywnie 

ocenić, czy tak się stanie. Na 

cenę detaliczną paliw w Pol-

sce wpływają głównie: ceny 

surowców na rynkach global-

nych (Polska importuje ponad 

90 proc. ropy naftowej), wy-

sokość VAT, akcyzy i opłaty 

paliwowej. Stąd nawet, gdy-

by nowelizacja doprowadziła 

do obniżenia ceny detalicznej 

paliw, to jej wpływ raczej nie 

byłby odczuwalny dla kontra-

hentów.

Trudniej być 

importerem

Nowelizacja  wprowadzi 

w  prawie  energetycznym 

konieczność przedstawienia 

zabezpieczenia w wysokości 

10 mln zł przez podmioty po-

siadające lub ubiegające się 

o koncesję na wytwarzanie 

paliw ciekłych lub koncesję 

na obrót paliwami ciekłymi 

z zagranicą. Będzie ono mogło 

mieć jednak postać m.in. gwa-

rancji bankowej lub ubezpie-

czeniowej. Zabezpieczenie ma 

zapewnić pokrycie należności 

wynikających z opłat konce-

syjnych, kar, opłaty zapaso-

wej, VAT i akcyzy od odsetek 

od tych należności. Zabez-

pieczenie ma pomóc w walce 

z szarą strefą i przeciwdziała-

niu nadużyciom na rynku pa-

liw. Pierwotnie przedłożenie 

10 mln zł zabezpieczenia mia-

ło objąć wszystkie podmioty 

posiadające lub ubiegające się 

o wymienione koncesje. Final-

nie z tej regulacji wyłączono 

koncesje dotyczące LPG. Kon-

cesje LPG posiadają również 

małe i średnie przedsiębior-

stwa, dla których przedłoże-

nie zabezpieczenia w takiej 

wysokości mogłoby być nie-

wykonalne.

Pieniądze wpłacone 

oszustom można 

odzyskać

Agnieszka Pokojska
agnieszka.pokojska@infor.pl

Nieuczciwa firma żąda opłaty za wpis do Centralnego Re-

jestru Płatników. Ministerstwo Finansów ostrzega, że to 

próba wyłudzenia

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów zamieściło na 

swej stronie internetowej specjalny komunikat, w którym 

ostrzega przedsiębiorców przed nieuczciwą firmą, która 

rozsyła pisma z żądaniem zapłaty za wpis do Centralnego 

Rejestru Płatników. W internecie zawrzało: wielu przedsię-

biorców zdążyło wpłacić pieniądze, sądząc, że ma do czynienia 

z pismem urzędowym. Opłata za – rzekomo obowiązkową 

rejestrację – wynosiła 195 zł.

Metoda na urząd

Pisma, jakie otrzymali przedsiębiorcy, do złudzenia przy-

pominały bowiem urzędowe wezwanie do zapłaty. Były 

spersonalizowane, zawierały pełne dane firmy. Autorzy 

starając się o uwiarygodnienie – odwołali się do ustawy 

(której nazwy jednak nie wymienili, podali za to daty i nu-

mer dziennika ustaw). Informują przy tym o upływają-

cym dla firmy obowiązku uiszczenia opłaty, która ma być 

warunkiem ewidencjonowania przedsiębiorcy w nowym 

rejestrze. I wyjaśniają, że „ogólnopolski Centralny Rejestr 

Płatników jest ewidencją danych podatników (…) zawiera-

jącą aktualną informację o terminowości w opłacaniu zo-

bowiązań podatkowych”, dodając, że od 1 sierpnia będzie 

on dostępny w internecie.

Resort reaguje

Ministerstwo Finansów wyjaśnia w komunikacie, że nie 

utworzyło Ogólnopolskiego Centralnego Rejestru Płatników. 

Podkreśla też, że nie pobiera opłaty za rejestrację podmio-

tów w Centralnym Rejestrze Podmiotów – Krajowej Ewi-

dencji Podatników.

Dodatkowo resort wskazuje, że wszystkie informacje o pod-

miotach, z wyjątkiem numerów NIP i REGON, są objęte tajem-

nicą skarbową, a przepisy nie pozwalają na udostępnianie ich 

podmiotom i osobom, które nie zostały wskazane w ustawie 

o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników 

(t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1314 ze zm.). Ustawa ta przewiduje też 

konkretne sytuacje, w których informacje posiadane przez 

administrację podatkową mogą być udostępnione wskaza-

nym instytucjom. A sprawdzanie informacji o terminowości 

płacenia podatków przez inne osoby i przedsiębiorców do 

takich sytuacji nie należy – podkreśla ministerstwo. 

Ścieżka obrony

Eksperci oceniają, że metoda działania osób próbujących 

wyłudzić pieniądze jest popularna.

– Sporządza się korespondencję, która wywołuje pozór pi-

sma urzędowego – wyjaśnia Łukasz Cudny z SSW Spaczyński, 

Szczepaniak i Wspólnicy. Tak i w omawianym przypadku pi-

smo przywołuje publikatory ustaw bez wskazania ich nazwy 

oraz zawiera pieczątkę i podpis. Odbiorca wzywany jest też 

do zapłaty „w nieprzekraczalnym terminie”.

Ekspert wyjaśnia, że opisywane działanie spełnia znamio-

na przestępstwa opisanego w art. 286 kodeksu karnego (t.j. 

Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 ze zm.), czyli oszustwa. W spo-

sób ewidentny autor takiego pisma wprowadza adresatów 

w błąd, aby osiągnąć określoną korzyść majątkową. Tego typu 

przestępstwo ścigane jest z urzędu i można o fakcie otrzy-

mania takiego pisma zawiadomić prokuratora czy policję.

Jednak co zrobić, jeżeli przedsiębiorca już zapłacił żąda-

ną sumę?

– Pismo z Centralnego Rejestru Płatników jest z reguły 

konstruowane jako oferta zawarcia umowy, na podstawie 

której przedsiębiorca, w zamian za dokonaną opłatę, będzie 

umieszczony w bazie – wyjaśnia Łukasz Cudny. I dodaje, że 

dokonanie opłaty stanowi przyjęcie oferty. W takim przypad-

ku należy złożyć oświadczenia o uchyleniu się od własnego 

oświadczenia woli, które zostało wywołane podstępem przez 

Centralny Rejestr Płatników.

– Należy w nim też wezwać do zwrotu uiszczonej kwoty, 

jako świadczenia nienależnego – wyjaśnia ekspert.

Pomysłowość bez granic

n

2012 r. – twórcy Krajowego Rejestru Informacji o Przed-

siębiorcach (KRIP) informowali, że nie odnotowali 

opłaty za wpis do Centralnej Ewidencji Działalności 

Gospodarczej. Dołączali blankiet wpłaty 110 zł.

n

2012 r. – Kancelaria Odpisów z Monitora Sądowego 

i Gospodarczego w postanowieniu informowała o uru-

chomieniu dostępu do Elektronicznego Odpisu KRS. 

Opłata – 250 zł.

n

2011 r. – Internetowy Rejestr Ogłoszeń Monitora Sądo-

wego i Gospodarczego wzywał do opłacenia ogłoszenia 

wpisu do rejestru KRS. Blankiet opłaty opiewał na 475 zł.

 2 mld euro

przewidziano w programach 
krajowych na inwestycje 
w ochronie zdrowia

 85 proc.

wysokości kosztów kwalifiko-
wanych projektu może pokryć 
unijna dotacja

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               3 / 4

background image

 

procedury

C4

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

Nieaktualny kod PKD nie spowoduje 

sankcji, ale może przysporzyć kłopotów

Zmieniając obszar działalności, trzeba zgłosić to w CEIDG lub KRS. 

Najlepiej przed osiągnięciem pierwszych przychodów z nowego biznesu

Piotr Pieńkosz
piotr.pienkosz@infor.pl

Wskazane przez przedsiębior-

cę kody PKD powinny odpo-

wiadać faktycznie prowadzo-

nej przez niego działalności 

gospodarczej. Należy unikać 

podawania większej ich liczby.

W  praktyce  wygląda  to 

różnie. Przedsiębiorcy wolą 

wskazać większą liczbę ko-

dów  Polskiej  Klasyfikacji 

Działalności (PKD), niż wy-

nika to z faktycznie prowa-

dzonych przez nich rodzajów 

biznesu. Problem dotyczy za-

równo drobnych przedsię-

biorców ujętych w Central-

nej  Ewidencji  i  Informacji 

o Działalności Gospodarczej 

(CEIDG), jak i dużych spółek 

z Krajowego Rejestru Sądo-

wego. – Wspólnicy w umo-

wach bardzo często nadmier-

nie  rozszerzają  przedmiot 

działalności, tak na wszelki 

wypadek. Wynika to z zało-

żenia, że gdyby w przyszłości 

spółka chciała rozszerzyć swo-

ją działalność, to nie trzeba 

będzie już zmieniać umowy 

spółki i przechodzić całej pro-

cedury rejestracyjnej w sądzie 

– zauważa Agnieszka Lisak, 

radca prawny z krakowskiej 

kancelarii Lex Consulting. 

Rubryka dezinformacji

Proceder nadmiernego roz-

szerzania  PKD  podważa 

wiarygodność dwóch reje-

strów państwowych – CEIDG 

i KRS, z których każdy zain-

teresowany może bezpłat-

nie  dowiedzieć,  jakie  ro-

dzaje działalności prowadzi 

dany przedsiębiorca. – W od-

pisie z KRS widnieje rubry-

ka wskazująca na przedmiot 

działalności spółki. Założenie 

ustawodawcy było takie, by 

ta rubryka pełniła funkcję 

informacyjną. W rzeczywi-

stości jednak przy tego typu 

praktykach staje się rubryką 

dezinformacyjną – stwierdza 

Agnieszka Lisak.

Co więcej błędy z CEIDG 

i KRS w zakresie rodzajów 

wykonywanej  działalności 

są  powielane  w  rejestrze 

REGON,  bo  zawarte  tam 

informacje  o  kodach  PKD 

są  odzwierciedleniem  da-

nych pochodzących właśnie 

z dokumentacji przekazanej 

z KRS i danych z CEIDG.

Obowiązek istnieje

Od strony formalnej istnieje 

obowiązek aktualizacji kodu 

PKD w sytuacji zmiany zakre-

su prowadzonej działalności 

gospodarczej. Dla drobnych 

przedsiębiorców  podsta-

wę stanowi art. 30 ustawy 

z 2 lipca 2004 r. o swobodzie 

działalności gospodarczej (t.j. 

Dz.U. z 2013 r. poz. 672 ze zm.). 

Czytamy w nim, że przedsię-

biorca jest zobowiązany zło-

żyć do CEIDG wniosek o mo-

dyfikację wpisu w sytuacji 

zmiany danych, które pod-

legają umieszczeniu w tym 

rejestrze, a więc również PKD.

Podobny obowiązek, tyle 

że w odniesieniu do przed-

siębiorców  ujętych  w  KRS, 

ustanawia art. 47 ustawy z 20 

sierpnia 1997 r. o Krajowym 

Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 1203). Nie trze-

ba przy tym zmieniać umowy 

spółki, bo kodeks spółek han-

dlowych nie wymaga okre-

ślania w niej kodów PKD. Te 

trzeba podać jedynie we wnio-

skach składanych do KRS.

Nowe kody PKD najlepiej 

zgłosić przed osiągnięciem 

pierwszych  przychodów 

z tych rodzajów działalności 

gospodarczej, które dopiero 

zaczyna się wykonywać.

Wspomniane  obowiązki 

są często lekceważone przez 

przedsiębiorców, bo braku-

je sankcji za ich naruszenie. 

Warto bowiem wskazać, że 

art. 56 ustawy z 29 czerwca 

1995 r. o statystyce publicz-

nej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 591 

ze zm.), który stanowi, że kto 

wbrew obowiązkom podaje 

dane statystyczne niezgod-

ne ze stanem faktycznym, 

podlega karze grzywny lub 

nawet pozbawienia wolno-

ści, nie znajduje zastosowa-

nia wobec kodów PKD.

Jakie konsekwencje

Błędny  PKD  może  nato-

miast wywołać konsekwen-

cje pośrednie. Otóż danym 

zawartym  w  CEIDG  i  KRS 

przysługuje  domniema-

nie prawdziwości. Oznacza 

to, że jeżeli przedsiębiorca 

poda w ramach kodów PKD, 

że  prowadzi  dany  rodzaj 

działalności, to w razie spo-

ru sądowego prowadzonego 

na jakiejkolwiek płaszczyź-

nie trudno będzie mu udo-

wodnić, że faktycznie tego 

nie  robi.  Z  drugiej  strony 

podanie zbyt wąskiego za-

kresu PKD może spowodo-

wać trudności w stosowaniu 

kosztów uzyskania przycho-

du. Część organów skarbo-

wych kwestionuje bowiem 

odliczenia w zakresie tych 

kategorii prowadzonej przez 

przedsiębiorcę działalności, 

których nie wskazał w ra-

mach PKD.

Istnieje też ryzyko, choć 

w  praktyce  niewielkie,  że 

niezgodność danych PKD ze 

stanem faktycznym dopro-

wadzi do wykreślenia przed-

siębiorcy z CEIDG. Stanie się 

tak, jeżeli urzędnicy wykry-

ją wspomniane rozbieżno-

ści, a biznesmen nie będzie 

chciał  ich  wyeliminować. 

Również w przypadku pod-

miotów z KRS niezgodność 

w dokumentach może do-

prowadzić  do  rozwiązania 

spółki. To jednak rozwiąza-

nia skrajne. Przedsiębiorca 

musiałby wykazać się wyjąt-

kowym uporem i brakiem do-

brej woli, żeby doprowadzić 

do ich zastosowania.

Czy przedsiębiorca ma prawo odmówić sprzedaży produktów 
lub usług wybranym osobom lub grupom osób, które uzna za 
niepożądanych klientów?

N

iekiedy zdarza się, że 

sprzedawca odmawia 

kontrahentowi – czy to 

przedsiębiorcy, czy też 

konsumentowi – sprzedaży 

określonego towaru. Zachowa-

nie takie, choć z pozoru 

legalne, może niekiedy 

wywoływać ujemne dla 

sprzedawcy skutki prawne.

Jedną z najważniejszych 

zasad prawa cywilnego jest 

tzw. swoboda kontraktowa-

nia. Wyrażona w kodeksie 

cywilnym zasada swobody 

umów oznacza, że to stronom 

danej transakcji pozostawiono 

nie tylko prawo jej dowolne-

go ukształtowania – oczywi-

ście w ustawowych granicach 

– ale także możliwość wyboru 

kontrahenta. Każde prawo 

napotyka wszakże ograni-

czenia. Ich zakres, a także 

możliwe sankcje zależne są 

bowiem od kilku dodatko-

wych czynników.

Pierwszym z nich jest rodzaj 

prowadzonej przez sprze-

dawcę działalności. Jeżeli 

zajmuje się on detalicz-

ną sprzedażą towarów lub 

świadczeniem usług gastro-

nomicznych oraz umyślnie 

bez uzasadnionej przyczyny 

odmawia sprzedaży towaru 

– to czyn taki stanowi wy-

kroczenie zagrożone karą 

grzywny w kwocie od 20 zł do 

5000 zł. Przepisy nie rozróż-

niają przy tym ani towaru ani 

nabywcy, któremu odmówio-

no sprzedaży produktu lub 

usługi. Wykroczenie zostanie 

więc popełnione również, gdy 

z odmową spotka się klient 

będący przedsiębiorcą.

Warunek uzasadnionej 

odmowy spełniać będzie 

np. odmowa sprzeda-

ży alkoholu lub wyrobów 

tytoniowych osobom niepeł-

noletnim, a także inne sytu-

acje, w których doszłoby do 

naruszenia prawa. Za uspra-

wiedliwione może być uznane 

także zarezerwowanie towaru 

dla wcześniejszego klienta, 

o ile u danego sprzedawcy ist-

nieje taka praktyka. W takim 

wypadku należałoby jednak 

rzecz stosownie oznaczyć 

bądź usunąć z miejsca sprze-

daży. Wyłożenie rzeczy wraz 

ceną stanowi bowiem ofertę, 

która po jej przyjęciu przez 

klienta nie może być już swo-

bodnie wycofana.

Na gruncie obrotu profesjo-

nalnego odmowa sprzedaży 

towaru jednemu z kontra-

hentów może stanowić czyn 

nieuczciwej konkurencji, 

jeśli prowadzi do utrudnia-

nia dostępu do rynku. Ta 

z pozoru groźnie brzmią-

ca formuła odnosi się do sy-

tuacji, w których np. jedyny 

na danym obszarze hurtow-

nik sprzedający materiały 

niezbędne do wytworze-

nia produktów finalnych 

odmawia ich sprzedaży nie-

którym kontrahentom, przez 

co utrudnia im produk-

cję towaru i wejście z nim 

na rynek. Podobny zarzut 

będzie dotyczył przedsiębior-

cy sprzedającego unikato-

wy towar lub usługę, którego 

sprzedaż tylko wybranym 

klientom może dawać im 

nadmierną przewagę nad 

pozostałymi. Poszkodowa-

nemu przysługiwać będzie 

roszczenie odszkodowaw-

cze, ale także o opublikowa-

nie stosownego oświadczenia 

w prasie.

Jeśli sprzedawców jest kilku 

i wspólnie odmawiają oni 

dostawy towaru tym samym 

podmiotom – sytuacja taka 

może być rozpatrywana jako 

zakazane porozumienie 

ograniczające konkurencję. 

To zaś może prowadzić do 

nałożenia kar finansowych 

przez prezesa UOKiK.

Podstawa prawna

Art. 353

1

, art. 543 ustawy z 23 kwiet-

nia 1964 r. – Kodeks cywilny  

(t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

Art. 135 ustawy z 20 maja 1971 r. 

– Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 482 ze zm.). 

Art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochro-

nie konkurencji i konsumentów 

z 16 lutego 2007 r. (Dz.U. nr 50, 

poz. 331 ze zm.).

Art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z 16 kwiet-

nia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej 

konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, 

poz. 1503 ze zm.).

eksPert

 

radzi

Odmowa sprzedaży uzasadniona wyjątkowo

MichAł KorAlewsKi

radca prawny

Wchodzę w skład zarządu spółki z o.o. dochodzi ona pozba-
wienia wykonalności tytułu wykonawczego (w postaci aktu 
notarialnego), w którym osoba odwołana dzień wcześniej 
z pełnionej funkcji w zarządzie (X) poddała reprezentowa-
ną przeze mnie spółkę egzekucji na rzecz pozwanej spółki. 
W chwili dokonywania owej czynności X figurował jeszcze 
w krs (był uprawniony do samodzielnej reprezentacji 
podmiotu). Czy ta czynność prawna jest ważna?

S

półki z ograniczoną odpowiedzialnością (z o.o.) 

zobligowane są do ujawniania w Krajowym Rejestrze 

Sądowym (KRS) wszelkich zmian w składzie zarządu. 

Mają na to – co do zasady – siedem dni od daty podjęcia 

uchwały o powołaniu albo odwołaniu członka tego gremium. 

Wpis w KRS w omawianym zakresie ma jednak wyłącznie 

deklaratywny charakter. Oznacza to, że uchwała dotycząca 

zmian w składzie zarządu wywołuje skutek prawny w 

stosunkach wewnętrznych już od chwili jej podjęcia. Osoby 

trzecie natomiast, np. kontrahenci spółki, chronione są 

zasadami jawności materialnej KRS oraz domniemania 

prawdziwości danych wpisanych do tego rejestru.

Pierwsza reguła polega na tym, iż podmiot zobowiązany do 

złożenia wniosku o wpis do KRS nie może powoływać się 

wobec osób trzecich działających w dobrej wierze na infor-

macje, które nie zostały ujawnione lub uległy wykreśleniu. 

Druga zaś oznacza, że domniemywa się, że dane wpisane 

w KRS są prawdziwe. Przypomnieć nadto należy, iż – z mocy 

art. 7 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) – zachodzi domniemanie 

istnienia dobrej wiary. 

Jeżeli więc czytelnikowi nie uda się w toku procesu są-

dowego obalić domniemania określonego w art. 7 k.c., 

wówczas nie sposób będzie uznać, iż poddanie spółki przez 

X egzekucji w akcie notarialnym, było nieważne. Podmiot 

działający w zaufaniu do treści wpisów w KRS nie może 

się bowiem znaleźć w położeniu mniej korzystnym niż to, 

w którym znalazłby się, gdyby rzeczywisty stan prawny był 

zgodny ze stanem prawnym ujawnionym w KRS.

Dlatego w sytuacji, o którą pyta czytelnik, mimo iż w dniu 

poddania spółki egzekucji w akcie notarialnym pan X nie 

tworzył już obsady personalnej jej zarządu, to i tak doko-

nana przez niego czynność prawna jest ważna. Widniał 

bowiem jeszcze w tym dniu w KRS jako osoba uprawniona 

do samodzielnej reprezentacji tejże spółki. Powyższą kon-

kluzję potwierdza uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyż-

szego z 12 lutego 2014 r., sygn. akt IV CSK 361/13.

Podstawa prawna

Art. 14, 17 ust. 1 oraz art. 22 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym reje-

strze sądowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1514). 

Art. 7 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. 

poz. 121).

Art. 166 par. 1 pkt 5 oraz art. 168 ustawy z 15 września 2000 r. – Kodeks 

spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 265).

eksPert

 

radzi

Nie był w zarządzie,  

ale podjął ważną decyzję

AnnA Borysewicz

adwokat prowadząca własną kancelarię w Płocku

oPinia

 

eksPerta

P

rezes GUS upoważnił Urząd Statystyczny w Łodzi do 

udzielania przedsiębiorcom informacji w zakresie 

obowiązujących standardów klasyfikacyjnych, w tym PKD. 

W przypadku trudności w ustaleniu właściwego grupowania 

rodzaju prowadzonej działalności zainteresowany podmiot 

może złożyć wniosek do Ośrodka Klasyfikacji i Nomenklatur 

Urzędu Statystycznego w Łodzi (ul. Suwalska 29, 93-176 Łódź). Na 

podstawie szczegółowego opisu prowadzonej działalności 

zostanie wskazany odpowiedni kod. Służby statystyki publicznej 

nie mają możliwości ani uprawnień do weryfikacji prawdziwo-

ści opisu we wniosku. Odpowiedzialność za podanie niepraw-

dziwych informacji spoczywa na podmiocie.

ArtUr sAtorA

rzecznik prasowy prezesa GUs

Prenumerata:

cena prenumeraty DzienniKA GAzety PrAwneJ: wersja standard: miesięczna (lipiec 2014 r.): 110,40 zł, lipiec–grudzień 2014 r.: 547,50 zł. wersja Premium: miesięczna  
(lipiec 2014 r.): 128,80 zł, lipiec–grudzień 2014 r.: 648,00 zł. wszystkie ceny brutto (zawierają 8% VAt). więcej informacji na stronie www.gazetaprawna.pl/prenumerata

procedury

C4

Dziennik  Gazeta  Prawna,    15  lipca  2014  nr  135  (3776)   

   

gazetaprawna.pl

Nieaktualny kod PKD nie spowoduje 

sankcji, ale może przysporzyć kłopotów

Zmieniając obszar działalności, trzeba zgłosić to w CEIDG lub KRS. 

Najlepiej przed osiągnięciem pierwszych przychodów z nowego biznesu

Piotr Pieńkosz
piotr.pienkosz@infor.pl

Wskazane przez przedsiębior-

cę kody PKD powinny odpo-

wiadać faktycznie prowadzo-

nej przez niego działalności 

gospodarczej. Należy unikać 

podawania większej ich liczby.

W  praktyce  wygląda  to 

różnie. Przedsiębiorcy wolą 

wskazać większą liczbę ko-

dów  Polskiej  Klasyfikacji 

Działalności (PKD), niż wy-

nika to z faktycznie prowa-

dzonych przez nich rodzajów 

biznesu. Problem dotyczy za-

równo drobnych przedsię-

biorców ujętych w Central-

nej  Ewidencji  i  Informacji 

o Działalności Gospodarczej 

(CEIDG), jak i dużych spółek 

z Krajowego Rejestru Sądo-

wego. – Wspólnicy w umo-

wach bardzo często nadmier-

nie  rozszerzają  przedmiot 

działalności, tak na wszelki 

wypadek. Wynika to z zało-

żenia, że gdyby w przyszłości 

spółka chciała rozszerzyć swo-

ją działalność, to nie trzeba 

będzie już zmieniać umowy 

spółki i przechodzić całej pro-

cedury rejestracyjnej w sądzie 

– zauważa Agnieszka Lisak, 

radca prawny z krakowskiej 

kancelarii Lex Consulting. 

Rubryka dezinformacji

Proceder nadmiernego roz-

szerzania  PKD  podważa 

wiarygodność dwóch reje-

strów państwowych – CEIDG

i KRS, z których każdy zain-

teresowany może bezpłat-

nie  dowiedzieć,  jakie  ro-

dzaje działalności prowadzi 

dany przedsiębiorca. – W od-

pisie z KRS widnieje rubry-

ka wskazująca na przedmiot 

działalności spółki. Założenie 

ustawodawcy było takie, by 

ta rubryka pełniła funkcję 

informacyjną. W rzeczywi-

stości jednak przy tego typu 

praktykach staje się rubryką 

dezinformacyjną – stwierdza 

Agnieszka Lisak.

Co więcej błędy z CEIDG 

i KRS w zakresie rodzajów 

wykonywanej  działalności 

są  powielane  w  rejestrze 

REGON,  bo  zawarte  tam 

informacje  o  kodach  PKD 

są  odzwierciedleniem  da-

nych pochodzących właśnie 

z dokumentacji przekazanej 

z KRS i danych z CEIDG.

Obowiązek istnieje

Od strony formalnej istnieje 

obowiązek aktualizacji kodu 

PKD w sytuacji zmiany zakre-

su prowadzonej działalności 

gospodarczej. Dla drobnych 

przedsiębiorców  podsta-

wę stanowi art. 30 ustawy 

z 2 lipca 2004 r. o swobodzie 

działalności gospodarczej (t.j. 

Dz.U. z 2013 r. poz. 672 ze zm.). 

Czytamy w nim, że przedsię-

biorca jest zobowiązany zło-

żyć do CEIDG wniosek o mo-

dyfikację wpisu w sytuacji 

zmiany danych, które pod-

legają umieszczeniu w tym 

rejestrze, a więc również PKD.

Podobny obowiązek, tyle 

że w odniesieniu do przed-

siębiorców  ujętych  w  KRS, 

ustanawia art. 47 ustawy z 20 

sierpnia 1997 r. o Krajowym 

Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 1203). Nie trze-

ba przy tym zmieniać umowy 

spółki, bo kodeks spółek han-

dlowych nie wymaga okre-

ślania w niej kodów PKD. Te 

trzeba podać jedynie we wnio-

skach składanych do KRS.

Nowe kody PKD najlepiej 

zgłosić przed osiągnięciem 

pierwszych  przychodów 

z tych rodzajów działalności 

gospodarczej, które dopiero 

zaczyna się wykonywać.

Wspomniane  obowiązki 

są często lekceważone przez 

przedsiębiorców, bo braku-

je sankcji za ich naruszenie. 

Warto bowiem wskazać, że 

art. 56 ustawy z 29 czerwca 

1995 r. o statystyce publicz-

nej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 591 

ze zm.), który stanowi, że kto 

wbrew obowiązkom podaje 

dane statystyczne niezgod-

ne ze stanem faktycznym, 

podlega karze grzywny lub 

nawet pozbawienia wolno-

ści, nie znajduje zastosowa-

nia wobec kodów PKD.

Jakie konsekwencje

Błędny  PKD  może  nato-

miast wywołać konsekwen-

cje pośrednie. Otóż danym 

zawartym  w  CEIDG  i  KRS 

przysługuje  domniema-

nie prawdziwości. Oznacza 

to, że jeżeli przedsiębiorca 

poda w ramach kodów PKD, 

że  prowadzi  dany  rodzaj 

działalności, to w razie spo-

ru sądowego prowadzonego 

na jakiejkolwiek płaszczyź-

nie trudno będzie mu udo-

wodnić, że faktycznie tego 

nie  robi.  Z  drugiej  strony 

podanie zbyt wąskiego za-

kresu PKD może spowodo-

wać trudności w stosowaniu 

kosztów uzyskania przycho-

du. Część organów skarbo-

wych kwestionuje bowiem 

odliczenia w zakresie tych 

kategorii prowadzonej przez 

przedsiębiorcę działalności, 

których nie wskazał w ra-

mach PKD.

Istnieje też ryzyko, choć 

w  praktyce  niewielkie,  że 

niezgodność danych PKD ze 

stanem faktycznym dopro-

wadzi do wykreślenia przed-

siębiorcy z CEIDG. Stanie się 

tak, jeżeli urzędnicy wykry-

ją wspomniane rozbieżno-

ści, a biznesmen nie będzie 

chciał  ich  wyeliminować. 

Również w przypadku pod-

miotów z KRS niezgodność 

w dokumentach może do-

prowadzić  do  rozwiązania 

spółki. To jednak rozwiąza-

nia skrajne. Przedsiębiorca 

musiałby wykazać się wyjąt-

kowym uporem i brakiem do-

brej woli, żeby doprowadzić 

do ich zastosowania.

Czy przedsiębiorca ma prawo odmówić sprzedaży produktów 
lub usług wybranym osobom lub grupom osób, które uzna za 
niepożądanych klientów?

N

iekiedy zdarza się, że 

sprzedawca odmawia 

kontrahentowi – czy to 

przedsiębiorcy, czy też 

konsumentowi – sprzedaży 

określonego towaru. Zachowa-

nie takie, choć z pozoru 

legalne, może niekiedy 

wywoływać ujemne dla 

sprzedawcy skutki prawne.

Jedną z najważniejszych 

zasad prawa cywilnego jest 

tzw. swoboda kontraktowa-

nia. Wyrażona w kodeksie 

cywilnym zasada swobody 

umów oznacza, że to stronom 

danej transakcji pozostawiono 

nie tylko prawo jej dowolne-

go ukształtowania – oczywi-

ście w ustawowych granicach 

– ale także możliwość wyboru 

kontrahenta. Każde prawo 

napotyka wszakże ograni-

czenia. Ich zakres, a także 

możliwe sankcje zależne są 

bowiem od kilku dodatko-

wych czynników.

Pierwszym z nich jest rodzaj 

prowadzonej przez sprze-

dawcę działalności. Jeżeli 

zajmuje się on detalicz-

ną sprzedażą towarów lub 

świadczeniem usług gastro-

nomicznych oraz umyślnie 

bez uzasadnionej przyczyny 

odmawia sprzedaży towaru 

– to czyn taki stanowi wy-

kroczenie zagrożone karą 

grzywny w kwocie od 20 zł do 

5000 zł. Przepisy nie rozróż-

niają przy tym ani towaru ani 

nabywcy, któremu odmówio-

no sprzedaży produktu lub 

usługi. Wykroczenie zostanie 

więc popełnione również, gdy 

z odmową spotka się klient 

będący przedsiębiorcą.

Warunek uzasadnionej 

odmowy spełniać będzie 

np. odmowa sprzeda-

ży alkoholu lub wyrobów 

tytoniowych osobom niepeł-

noletnim, a także inne sytu-

acje, w których doszłoby do 

naruszenia prawa. Za uspra-

wiedliwione może być uznane 

także zarezerwowanie towaru 

dla wcześniejszego klienta, 

o ile u danego sprzedawcy ist-

nieje taka praktyka. W takim 

wypadku należałoby jednak 

rzecz stosownie oznaczyć 

bądź usunąć z miejsca sprze-

daży. Wyłożenie rzeczy wraz 

ceną stanowi bowiem ofertę, 

która po jej przyjęciu przez 

klienta nie może być już swo-

bodnie wycofana.

Na gruncie obrotu profesjo-

nalnego odmowa sprzedaży 

towaru jednemu z kontra-

hentów może stanowić czyn 

nieuczciwej konkurencji, 

jeśli prowadzi do utrudnia-

nia dostępu do rynku. Ta 

z pozoru groźnie brzmią-

ca formuła odnosi się do sy-

tuacji, w których np. jedyny 

na danym obszarze hurtow-

nik sprzedający materiały 

niezbędne do wytworze-

nia produktów finalnych 

odmawia ich sprzedaży nie-

którym kontrahentom, przez 

co utrudnia im produk-

cję towaru i wejście z nim 

na rynek. Podobny zarzut 

będzie dotyczył przedsiębior-

cy sprzedającego unikato-

wy towar lub usługę, którego 

sprzedaż tylko wybranym 

klientom może dawać im 

nadmierną przewagę nad 

pozostałymi. Poszkodowa-

nemu przysługiwać będzie 

roszczenie odszkodowaw-

cze, ale także o opublikowa-

nie stosownego oświadczenia 

w prasie.

Jeśli sprzedawców jest kilku 

i wspólnie odmawiają oni 

dostawy towaru tym samym 

podmiotom – sytuacja taka 

może być rozpatrywana jako 

zakazane porozumienie 

ograniczające konkurencję. 

To zaś może prowadzić do 

nałożenia kar finansowych 

przez prezesa UOKiK.

Podstawa prawna

Art. 353

1

, art. 543 ustawy z 23 kwiet-

nia 1964 r. – Kodeks cywilny 

(t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

Art. 135 ustawy z 20 maja 1971 r. 

– Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 482 ze zm.). 

Art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochro-

nie konkurencji i konsumentów 

z 16 lutego 2007 r. (Dz.U. nr 50, 

poz. 331 ze zm.).

Art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z 16 kwiet-

nia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej 

konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, 

poz. 1503 ze zm.).

eksPert

radzi

Odmowa sprzedaży uzasadniona wyjątkowo

MichAł KorAlewsKi

radca prawny

Wchodzę w skład zarządu spółki z o.o. dochodzi ona pozba-
wienia wykonalności tytułu wykonawczego (w postaci aktu 
notarialnego), w którym osoba odwołana dzień wcześniej 
z pełnionej funkcji w zarządzie (X) poddała reprezentowa-
ną przeze mnie spółkę egzekucji na rzecz pozwanej spółki. 
W chwili dokonywania owej czynności X figurował jeszcze 
w krs (był uprawniony do samodzielnej reprezentacji 
podmiotu). Czy ta czynność prawna jest ważna?

S

półki z ograniczoną odpowiedzialnością (z o.o.) 

zobligowane są do ujawniania w Krajowym Rejestrze 

Sądowym (KRS) wszelkich zmian w składzie zarządu. 

Mają na to – co do zasady – siedem dni od daty podjęcia 

uchwały o powołaniu albo odwołaniu członka tego gremium. 

Wpis w KRS w omawianym zakresie ma jednak wyłącznie 

deklaratywny charakter. Oznacza to, że uchwała dotycząca 

zmian w składzie zarządu wywołuje skutek prawny w 

stosunkach wewnętrznych już od chwili jej podjęcia. Osoby 

trzecie natomiast, np. kontrahenci spółki, chronione są 

zasadami jawności materialnej KRS oraz domniemania 

prawdziwości danych wpisanych do tego rejestru.

Pierwsza reguła polega na tym, iż podmiot zobowiązany do 

złożenia wniosku o wpis do KRS nie może powoływać się 

wobec osób trzecich działających w dobrej wierze na infor-

macje, które nie zostały ujawnione lub uległy wykreśleniu. 

Druga zaś oznacza, że domniemywa się, że dane wpisane 

w KRS są prawdziwe. Przypomnieć nadto należy, iż – z mocy 

art. 7 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) – zachodzi domniemanie 

istnienia dobrej wiary. 

Jeżeli więc czytelnikowi nie uda się w toku procesu są-

dowego obalić domniemania określonego w art. 7 k.c., 

wówczas nie sposób będzie uznać, iż poddanie spółki przez 

X egzekucji w akcie notarialnym, było nieważne. Podmiot 

działający w zaufaniu do treści wpisów w KRS nie może 

się bowiem znaleźć w położeniu mniej korzystnym niż to, 

w którym znalazłby się, gdyby rzeczywisty stan prawny był 

zgodny ze stanem prawnym ujawnionym w KRS.

Dlatego w sytuacji, o którą pyta czytelnik, mimo iż w dniu 

poddania spółki egzekucji w akcie notarialnym pan X nie 

tworzył już obsady personalnej jej zarządu, to i tak doko-

nana przez niego czynność prawna jest ważna. Widniał 

bowiem jeszcze w tym dniu w KRS jako osoba uprawniona 

do samodzielnej reprezentacji tejże spółki. Powyższą kon-

kluzję potwierdza uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyż-

szego z 12 lutego 2014 r., sygn. akt IV CSK 361/13.

Podstawa prawna

Art. 14, 17 ust. 1 oraz art. 22 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym reje-

strze sądowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1514). 

Art. 7 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. 

poz. 121).

Art. 166 par. 1 pkt 5 oraz art. 168 ustawy z 15 września 2000 r. – Kodeks 

spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 265).

eksPert

radzi

Nie był w zarządzie, 

ale podjął ważną decyzję

Nie był w zarządzie, 

Nie był w zarządzie, 

AnnA Borysewicz

adwokat prowadząca własną kancelarię w Płocku

oPinia

eksPerta

P

rezes GUS upoważnił Urząd Statystyczny w Łodzi do 

udzielania przedsiębiorcom informacji w zakresie 

obowiązujących standardów klasyfikacyjnych, w tym PKD. 

W przypadku trudności w ustaleniu właściwego grupowania 

rodzaju prowadzonej działalności zainteresowany podmiot 

może złożyć wniosek do Ośrodka Klasyfikacji i Nomenklatur 

Urzędu Statystycznego w Łodzi (ul. Suwalska 29, 93-176 Łódź). Na 

podstawie szczegółowego opisu prowadzonej działalności 

zostanie wskazany odpowiedni kod. Służby statystyki publicznej 

nie mają możliwości ani uprawnień do weryfikacji prawdziwo-

ści opisu we wniosku. Odpowiedzialność za podanie niepraw-

dziwych informacji spoczywa na podmiocie.

ArtUr sAtorA

rzecznik prasowy prezesa GUs

Prenumerata:

cena prenumeraty DzienniKA GAzety PrAwneJ: wersja standard: miesięczna (lipiec 2014 r.): 110,40 zł, lipiec–grudzień 2014 r.: 547,50 zł. wersja Premium: miesięczna 
(lipiec 2014 r.): 128,80 zł, lipiec–grudzień 2014 r.: 648,00 zł. wszystkie ceny brutto (zawierają 8% VAt

szystkie ceny brutto (zawierają 8% VA

szystkie ceny brutto (zawierają 8% VA ). więcej informacji na stronie www.gazetaprawna.pl/prenumerata

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               4 / 4