odbiera się ją w powiązaniu z pewnymi wyobrażeniami o języku poezji, wyobrażeniami, w stosunku do których wiersz Ważyka zajmuje pozycje przeciwstawne.
Chwyty stylistyczne, o których będzie mowa niżej, nie decydują więc same w sobie o funkcji estetycznej. W utworze literackim są tylko wyzyskiwane dla jej celów, wyzyskiwane w sposób swoisty i intensywny. Stąd ich znaczenie dla problemów stylu utworu literackiego.
A. Środki słowotwórcze
Pisarz ma do dyspozycji jako środek stylistyczny pewne przekształcenia słowotwórcze. Słowa nowo utworzone nazywamy neologizmami (czasami określa się je jako nowotwory). Neologizmy powstają często w języku potocznym, wtedy gdy ukształtowała się konieczność nowej nazwy dla pojęcia bądź przedmiotu. I tak w okresie powojennym powstały takie nowe wyrazy, jak wysokościowiec, bikiniarz itp., związane z nowymi zjawiskami technicznymi i społecznymi. Neologizmy są także częstym zjawiskiem w obrębie stylu naukowego. Powstają na tym gruncie czasem jako odpowiedniki terminów obcych; w ten sposób w pierwszej połowie XIX w. powstał neologizm tlen, który potem zadomowił się w języku. Uczony wprowadzający nowe słowo jest zmuszony do jego zdefiniowania ze względu na podstawową dyrektywę działającą w wypowiedziach naukowych: dążenie do precyzji i jednoznaczności. Kiedy Tadeusz Kotarbiński wprowadza do swego artykułu (Zagadnienia etyki niezależnej') przymiotnik spolegliwy, pochodzący 2 języka regionalnego, ze Śląska, a więc stanowiący w istocie neologizm w wypowiedzi opartej na języku ogólnym, opatruje go następującym wyjaśnieniem: „Spolegliwy — to tyle, co taki, na którego można liczyć”. Pisarz, który tworzy nowy wyraz, oczywiście nie daje takiego wyjaśnienia. Nie daje go z dwu przyczyn: 1) ponieważ często z elementów, które weszły w jego strukturę, można odczytać jego sens; 2) ponieważ — ten moment jest najistotniejszy nowe słowo osadzone jest w kontekście, który je określa, określa jego funkcję w całości, a poza tym ma ono prawo być niejednoznaczne w tym sensie, w jakim się żąda jednoznaczności od słów występujących w wypowiedzi naukowej. Neologizmy muszą mieć w utworze jakieś umotywowanie, muszą one służyć jakiemuś celowi artystycznemu:
Nic wiedziała, jak pieścić — nie wiedziała, jak nęcić?
Jakim śmiechem pośmieszyć, jakim smutkiem posmęcić?
(B. Leśmian Ballada dziadowska)
Porzucił praistnienia zjesieniałość górną,
By się nasnuć jej w oczy tak barwno i piórno! KryJ się w ptaku naprędce i kryl się nieściśle,
W pawim wątku jak w trwożnym mętniejąc domyśle.
(B. Leśmian Dżananda)
Pocałunki dla cię, chłopcze, w ostrą stal uzbroję.
Błysk — niedobłyskna wybłysku — oto zęby moje!
(B. Leśmian Pila)
We wszystkich trzech fragmentach neologizmy mają określoną funkcję. Przede wszystkim współtworzą balladowo-baśniowy charakter tych wierszy. Zanalizujemy dokładniej neologizmy występujące w obydwu dwuwierszach. „Pośmieszyć” i „posmęcić” są utworzone przez dodanie do istniejących w języku form czasownikowych prefiksu po-. Występują one potocznie w powiązaniu z innymi prefiksami: mówimy często rozśmieszyć i zasmucić. Te dwa czasowniki nie są odpowiednikami znaczeniowymi form utworzonych przez Leśmiana. „Pośmieszyć” oznacza bowiem nie stan już dokonany, ale pewną czynność, której rezultaty są nieznane (podobnie „posmęcić”), uzyskał więc Leśmian nowy odcień znaczeniowy, odpowiadający ukazywanej w balladzie sytuacji (kuszenia dziada przez rusałkę). Równie interesującym neologizmem jest „niedo-błysk”, utworzony podobnie przez użycie prefiksu. „Niedobłysk” ma inne trochę znaczenie od błysku: to jakby błysk nie skończony, przerwany w połowie.
Neologizmy są istotnym środkiem wzbogacenia wypowiedzi literackiej, stanowią właściwość stylu indywidualnego. Mistrzem neologizmów w poezji polskiej był Leśmian. Szczególne do nich upodobanie miały takie prądy literackie jak barok i Młoda Polska. Neologizmy są zjawiskami historycznymi. Niektóre z nich utrwalają się w języku i przestają być indywidualną własnością swych wynalazców — pisarzy.
Dla celów estetycznych pisarz może wykorzystać zdrobniałe lub zgrubiałe formy wyrazów, czyli deminutwa i augmentatwa. Znaczenie ich tak w mowie potocznej, jak w wypowiedzi literackiej sprowadza się do tego, że są wyrazami postawy emocjonalnej w stosunku do danego przedmiotu. W słowie ko! nie ma żadnego zabarwienia emocjonalnego, występuje ono w zdrobnieniu kotek. Podobnie w przypadku słowa powieść