były uprzednio przygotowywane. Ustawiają się one ka-tegoryami, a każdej kategoryi inna się naznacza meta. Przestrzeń największą do przebiegania otrzymują konie ta-dmirowane (trenowrane, nabiegano) i turf, w takim razie przyjmuje nazwę El-midmar. Uczony Bak-hari, powiada: „Prorok kazał biegać w Elmidmarze, to jest, koniom na-bieganym albo jarowanym (trenowanym) przestrzeń siedmiu wiorst, zwyczajnym zaś jedną tylko naznaczył."
Na wyścigu wschodnim, konie puszczają się partya-mi, po io koni razem; lecz ażeby nierównemu zapobiedz wyskokowi, rozpina się sznur w wysokości piersi rumaków (El-Mikues), który je wyrównywa, z dziesięciu współubie-gających się koni, siedm wygrywa. Na końcu Ehmidmaru znajduje się wielki namiot, gdzie się wprowadzają z ogólnym widzów aplauzem wygrywające 7 koni, trzy zaś ostatnie stają się ofiarą powszechnego urągowiska i wzgardy.
„Przybyliśmy na wyścigi o wschodzie słońca z końmi, o kopytach tak wydrążonych, jak czasze; gwiazdy wróżyły namszczęście, a pomimo, że jeszcze było wcześnie, natłok był już tak wielki, jak w czas pielgrzymki. Szykują wierzchowców podług stopnia czystości ich krwi. — Szlachetny, czuje szlachetnego u swego boku. Przyprowadzone konie są przedmiotem zachwycenia widzów, niecierpliwych walki. Jeźdzce tak silni, jak szyny żelazne, a drobni urodą o głosie podobnym do ryku lwów, stają w pośród tłumu widzów już na swych rumakach gotowi do walki. Mąż muzułmański, tak jak i oni, zasiada w charakterze sędziego. Za ogólną wybrali go zgodą na rozjemcę. Wyroki jego nie będą splamione stronnością.
Puszczone po arenie konie, roznizują się natychmiast jak perły opadające ze sznurka, albo jak stadko kuropatw