gjj ERWIN P-ĄNOFSKY
architekturę niegotycką, jak i dzięki obcowaniu ze Wschodem znanym coraz lepiej z opisów pielgrzymów i ze szkicowników. artyści Północy i w XIV w- w znacznie większym stopniu świadomi byli różnic pomiędzy i stylami architektury niż iph poprzednicy. Dawniej styl gotycki osiągnąw-' szy od połowy XIII wieko rangę monopolu panował w sztuce przedstawieniowej wszechwładnie, nie budząc zastrzeżeń. Wreszcie uznany został za rodzimy i chrześcijański w przeciwieństwie do stylu obcego i wschodniego, czy to saraceńskiego, ozy żydowskiego. A wraz ze stopniowym pojawianiem się naturalizmu, bezpośrednio odwołującego się do doświadczenia wzrokowego, ówiftmtcaak stylistyczny .zaczęto, jak widzieliśmy, wykorzystywać (jako ńówy ^yałhoiżfaawnego przeciwstawienia Kościoła i Synagogi. I Gdy jednak naturalizm ten przybrał charakter podstawowego postulatu, gdy każda rzecz ukazywana oczom widza poddawana była próbie, że tak powiem, sprawdzalności, fantastyczny orientalizm okrągłych wież, kopuł i cebulastych hełmów Broederlama czy Mistrza Boucioaut nie wystarczał już, by zaspokoić głód rzeczywistości. I właśnie w swym najbliższym otoczeniu twórcy piętnąstowiecznego malarstwa niderlandzkiego dokonali zdumiewającego odkrycia, że poszukiwane przeciwieństwo stylu gotyckiego znajduje Się tuż pod ręką i że dokładnie zaobserwować je można w zabytkach rodzimej przeszłości, nie zaś w niesprawdzalnych opowieściach
0 odległej Azji. Zaczęli oni wyraźnie odczuwać, że.styl XŁł XlO&-> który przetrwał w setkach nadal wykorzystywanych budowli, lecz był całkowicie ignorowany prze?., malarzy Północy XIII i XIV w., posiadał wiele wspólnego z tym, co wiadome im było o architekturze Ziemi Świętej —
1 mieli niewątpliwie rację. Ciężko sklepione czy kryte kópułamT wedle „zwyczajów rzymskich, bizantyńskich i saraceńskich” 1#,solidne i mroczne, a jednak bogatsze i bardziej zróżnicowane pod względem budulca”! orna1 mantyki, owe dawne budowie — nazywane zawsze „bizantyńskimi”, dopóki pp. Gunn i de GeryiUe nie zaproponowali w r. 1819 terminu Romane-sęue, a w 1823 Tort Roman — wykazywały większy stopień podobieństwa i w istocie bliższe powiązania z budowlami Bliskiego Wschodu aniżeli architektura gotycka- I gdziekolwiek zamierzano przedstawić óv\kontrast \ pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem, tam zastąpienie budowliOrientalnych.” przez „romańskie” było całkowicie usprawiedliwione;20 nawet
_dziś synagogi zdają się mieć kształt bardziej zbliżony do „romańskiego”, kościoły zaś — do „gotyckiego".
Tak więc styljomański jako styl zaczął przekazywać to samo znaczę- | nie Jkcncgraficżhe, .które wiązano dawniej z formami orientalizującymi.
W wielu przypadkach znaczenie to było i miało pozostać ograniczone do płaszczyzny czysto opisowej i historycznej jak wówczas, gdy Jeruzalem, widziane z Golgoty, przedstawione jest jako wzbierające morze romańskich domów i wież, czy też jak wówczas, gdy Ofiarowanie w świątyni Rogera yan der Weyden — żydowski obrzęd dokonywany w świątyni żydowskiej — odbywa się w romańskim kościele założonym na planie półkolistym. Częściej jednak formy romańskie stosowane były w płaszczyźnie symbolicznej, jak w Zwiastowaniu ze zbiorów Friedsam; szczególnie do- ^
bitnie przejawia się to w zastosowaniu ich do znanego tematu „symbo-l licznych r-uin”. J
przedstawianie antytezy ohrystianizmu i judaizmu (czy poganizmu) poprzez kontrast pomiędzy nienaruszonością a zniszczeniem nie było, jak pamiętamy,nawoicią w wieku XYi.Już ok. 1325 Jean Pucelle przedstawił Li. narodziny nowego prawa poprzez ukazanie, jak gmach synagogi stopniowo^ niszczeje, by budulec jego zużytkowany być mógł do wzniesienia kościo- ) la. Podobnie miniatura w rękopisie Citć de Dieu z początku XIV wieku ' ukazuje św. Augustyna, trzymającego model nienaruszonego i niezniszczalnego Państwa Bożego w prawej ręce, zaś model niszczejącego, popadającego w ruinę państwa ziemskiego w lewej.?1 Ale w tych przykładach nie wydobyto różnic stylowych pomlędzy-arehitaktura budowli nienaruszonej a niszczejącej. W XV wieku^s^bolTczna ruina)— a powyższe przy-kłady nie_ pozostawiają wątpliwości, że jest' ona symboliczna — zaczyna / się pojawiaj W przedstawieniach Dzieciństwa Chrystusa, mianowicie w ace-1 nie Narodzenia (dosłownie narodzin nowej ery) i Pokłonu Trzech Króli, 1 interpretowanego powszechnie jako przedstawienie przyjęcia ehrześcljań- \ stwa przez cały świat, gdy każdy Z królów reprezentował jeden ze znanych ' podówczas kontynentów. Trudno powiedzieć, czy ruiny w Pokłonie Trzech Króli Gentile da Pabriano z 1423 « mają być ruinami budowli romańskiej czy rzymskiej. Aie w obrazach północnych a ok. 1440 styl owych niszczejących budowli daje się odczytać niemal zawsze jako romański; to właśnie (obok wielu innych elementów) odróżnia środkową kwaterę ołtarza Rogera van der Weyden (ołtarz Bladelina) od jego bezpośredniego pierwo- u. wzoru — Narodzenia z Dijon Mistrza z Flćraaiie, czy berliński Pokłon >1 Mistrza Pasji Darmstadzkiej, działającego w środkowej Nadrenii** — pozostający pod silnym wpływem Jana van Kyck — od dzieła jego poprzednika, Mistrza Ołtarza z Ortęnberg, Ten rodzaj kompozycji miał pozo-stać typowy dla niderlandzkich i niemieckich przedstawień tych dwu ujęć // aż do czasów, gdy pod wpływem włoskiego renesansu ruiny budowli romańskich zastąpione zostały przez ruiny klasycznych świątyń i łuków tryumfalnych. IL
Wydaje się więc, że stosowanie elementów romańskich dla celów sym-T bolicznyęh było powszechne w fazie kształtowania się malarstwa nider-J landzkiego. Lecz przybrało ono charakter systematycznego odrodzenia do-piero w dziele vap Eygków. szczególnie zaś w twórczości Jana. We wczesnym obrazie Mistrza z FlćmaUe Zaślubiny Najświętszej Marii Panną/ u (w Prado), antytezę Starego i Nówegó‘~Przymierza wyrażają dwie budowle — czy raczejLjchsie części jeffirgjnhtej; samej budowli — które nie są*, jak rzec by można, na iym samym poziomie dokładności morfologicznej. Cud z różdżką, z arcykapłanem Abiatharem składającym ofiarę w miejscu ^ Świętym Świętych i zażenowanym Józefem, wzbraniającym się z lekka przed wejściem*1 — odbywa się w budowli, której kopuła, kolisty plan) i bogato zdobione kolumny wskazują, że ma ona być świątynią Jerozolim- v ską. Przyjęcie świętej pary odbywa się jednak u wejścia do gotyckiego ( narteksu, którego tylko portal został przedstawiony (obrazowe wskazanie )