296 E. ROhle, K. Szamałek
nięlo wydobycie diamentów o ogólnej wadze 2000-2500 karatów na dobę. Początkowo u ujścia rzeki Oranje pracował jeden statek w pobliżu brzegu, ale w miarę rozwoju eksploatacji flota wydobywcza została znacznie rozszerzona. Drugim rejonem jest Chamais Bay. Wydobycie prowadzi się ze złoża leżącego na głębokości od 12 do 300 m. Wydobywa się tu 5-14 karatów diamentów na 1 tonę żwiru, co przewyższa ponad 5-krotnie wyniki uzyskiwane w złożach rozsypis-kowych strefy brzegowej. Eksploatacja z tego złoża daje 20% ogólnej wartości i 5% światowej ilości diamentów [Riihle, 1982]. Złoża diamentów występują na szelfie w soczewkach osadów piasz-czysto-żwirowych ciągnących się w dwóch pasmowych strefach wzdłuż brzegu, poniżej strefy przypływu. Pierwszy z nich, na którym podjęto wstępną eksploatację, znajduje się na głębokości 30 m i ma długość ok. 1 km, a drugi leży głębiej, tj. na głębokości około 60 m i być może ciągnie się dalej zgodnie z pochyleniem szelfu. Według wstępnego rozpoznania diamentonośne osady okruchowe o różnym skupieniu występują na obszarze całego szelfu i zajmują powierzchnię około 50 tys. km2. W latach 70. spółka „Marinę Diamond Corporation” otrzymała koncesję na eksploatację piasków diamentonośnych ze złóż w strefie przybrzeżnej, na północ od Kapsztadu. Koncesję na obszarze 50 tys. km2 wydano na okres 20 lat. Koncesje posiadają również „Ocean Diamond Mining Company”, „Benguela Conssesions”, „Na-mco” (National Diamonds), „Gal Marinę”.
Geneza złóż diamentowych nie została jeszcze dokładnie zbadana. Przypuszcza się, że diamenty pochodzą ze starych aluwiów rzeki Oranje i rzeki Vaal [Mizerski, Szamałek, 1992] nagromadzonych przy ujściu w okresie, gdy brzeg oceaniczny był położony niżej. Wraz z podniesieniem się poziomu morza okruchy diamentów rozwleczone zostały na szelfie w kierunku północnym od ujścia Oranje przez stały Prąd Benguelski (rys. 14.3). Pogląd ten potwierdza fakt, że w miarę przesuwania się ku północy ilość i wielkość diamentów maleje [Wieliczko, Korbut, 1970]. Ponieważ diamenty nie mają na powierzchni śladów ścierania, które obserwuje się na ziarnach wydobywanych z aluwiów rzecznych i większości morskich roz-sypisk brzegowych, wysunięto inną koncepcję. Przypuszcza się mianowicie, że pod cienką pokrywą osadów brzegowych występują wychodnie skał kimberlitowych albo intruzji dajkowych, które kruszą się pod wpływem wietrzenia i działania falowania, a następnie w wyniku segregacji tworzą-poszczególne skupienia diamentów. Ustalenie genezy omawianych złóż ma znaczenie nie tylko
naukowe, lecz i praktyczne. Jeżeli bowiem potwierdzi się, że diamentonośne osady szelfu są produktem redepozycji materiału aluwialnego, to można zakładać istnienie podobnych rozsypisk również na brzegach Zatoki Gwinejskiej, do której uchodzą liczne rzeki drenujące diamentowe prowincje Afryki równikowej. Natomiast w przypadku, gdy diamenty pochodzą ze skał macierzystych podłoża szelfu, to ich znalezienie jest znacznie trudniejsze, a poza tym wymaga wyjątkowo szczegółowych badań pobrzeża. Geolodzy oceniają łączne zasoby diamentów na zachodnim wybrzeżu południowej Afryki na 1,5-3 mld karatów o wartości 500-1000 mld USD [Abate, 1997]. Poza wybrzeżem Namibii intensywne badania możliwości rozpoznania złóż podmorskich diamentów prowadzone są na wybrzeżu Angoli, północnej Rosji, Sierra Leone i Australii.
Kamienie szlachetne pochodzenia organicznego
Występowanie rozsyp isko wy ch złóż bursztynu
Bursztyn wzbudzał zainteresowanie badaczy już od starożytności, o czym świadczą znaleziska archeologiczne z okresu neolitu, a także źródła i przekazy historyczne. Historia poszukiwań i wy-
Fot- 14.3. Bursztyn bałtycki