Michał Pasternak Id 3.3
Autoprezentacja
Witam szanownych kolegów i koleżanki. Chciałbym w dniu dzisiejszym przekonać was co do mojej osoby. I chociaż wiem ,że na to składa się wiele czynników , których w tym przemówieniu zawrzeć się nie da , chcę spróbować. Może na początku się przedstawię mam na imię Michał, mam 20 lat. Mieszkam w Lubline sympatycznym i otwartym mieście, jednym z 3 miast w Polsce, w których jeżdżą trolejbusy. Na samym początku był 14. kwietnia 1986 roku. A przynajmniej dla mnie, bowiem tego dnia urodziłem się. Stało się to w Lublinie w Szpitalu przy ul. Lubartowskiej. Od tego czasu żyłem sobie spokojnie i sielsko, aż po paru latach, pewnego dnia...
...poszedłem do szkoły. W wieku lat 7 spełniłem swój obywatelski obowiązek i zacząłem uczęszczać do Szkoły Podstawowej nr 16 przy ul. Poturzyńskiej, także w Lublinie. Spędziłem tam 9 lat (o nie, nie kiblowałem - to było 6 klas podstawówki plus trzy lata gimnazjum). W wieku 19 lat Skończyłem XXIII LO im. Nauczycieli Tajnego Nauczania w Lublinie. Konsekwentnie poszerzając swoje wykształcenie we wszystkich możliwych kierunkach, żeby wiedza była coraz większa a wojsko nie miało ze mnie pożytku postanowiłem studiować na Politechnice Lubelskiej i jeszcze nie wyleciałem. Jestem człowiekiem, który od wielu lat stara się połączyć wrodzoną ciekawość świata, potrzebę bawienia się i tworzenia z może nieco naiwnie brzmiącą chęcią zmieniania otaczającej mnie rzeczywistości na lepszą. Mam pogodne usposobienie toteż na mojej twarzy zazwyczaj gości promienny uśmiech. Mam całe mnóstwo szalonych pomysłu w głowie , lubię czasem poszaleć ,ale w graniach rozsądku. Ogólnie jestem ,,niespokojną duszą'' , trudno mi usiedzieć w jednym miejscu. Uwielbiam podróże i zmiany (oczywiście tylko na lepsze) w moim życiu. Żyję bieżącą chwilą , gdyż na razie moja przyszłość jest dla mnie wielkim znakiem zapytania. Uważam ze życie ma sie tylko jedno i trzeba je wykorzystać jak najlepiej,tak aby odchodząc z tego świata móc powiedzieć " zrobiłem co chciałem co mogłem,mogę odejść spokojnie". Los i życie płatają nam różne figle i niespodzianki i często burzy nasze marzenia, nasze plany, dlatego jeśli nie ma potrzeby odkładania ich na później to nie należy tego robić. W dobie internetu i telefonów komórkowych szanuję dziś bardzo formę kontaktu w cztery oczy, z zapachami, uśmiechem, dotykiem, spojrzeniem, ubiorem, dźwiękiem głosu. Lubię analizować ludzi, a szczególnie siebie. Szanuję bardzo chwile samotności. Są kreatywne. W życiu cały mój wolny czas staram się podzielić między moje pasje. Nie mam jednej największej pasji, jest ich parę, nawzajem się dopełniają. Od moich najmłodszych lat interesowałem się rowerami. Początkowo był to polski rower popularnie nazywany "Składak". Dopiero w 6 klasie szkoły podstawowej kupiłem używany rower górski.W wolnym czasie ze znajomymi urządzamy jednodniowe rajdy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od mojego miejsca zamieszkania, zwykle około 60-70 km na dzień.
Inną moją pasją są gry komputerowe. Gdy gram zapominam o całym świecie ,jestem tylko ja i komputer. To właśnie one pomagają mi oderwać się od szarej rzeczywistości. Interesuje się komputerami odkąd w 1998 roku dostałem pierwszy komputer. Miałem wówczas 12 lat i nie mogłem przypuszczać, że zakup tego niedrogiego sprzętu będzie przepowiednią wieloletniej pasji. To przez niego zacząłem się opuszczać w nauce i konieczna była szybka reakcja rodziców. Po zakazie gry w tygodniu wszystko wróciło do normy. To było by na tyle, jeśli chodzi o mój życiorys. Będę starał się go w przyszłości uzupełniać o różne ciekawe rzeczy. Ale na razie to powinno wystarczyć.
1