background image

EKONOMIA ROZWOJU GARBICZ 

1. Rozwój a nierówności. HDI. Geopolityka. 

 
Główne pytanie dot. nierówności – czy ją niwelować czy zaostrzać?  
Kwestie takie jest środowisko, terroryzm, surowce, transport – sprawiają, że kraje rozwinięte muszą interesować się 
krajami rozwijającymi się. 
1820 – początek rewolucji przemysłowej. Wzrost dysproporcji, również wewnątrz krajów. 
Kiedyś większe dysproporcje wewnątrz krajów, dzisiaj zewnętrzne - między krajami.  
 
Jednym z najważniejszych zagrożeń współczesnego świata są problemy demograficzne. Obecnie w sprawie przyszłej 
polityki  ludnościowej  zarysowały  się  dwie  koncepcje.  Pierwsza  z  nich  działa  na  rzecz  ograniczenia  przyrostu 
naturalnego, druga zaś, przeciwnie, wskazuje, że przyrost naturalny ludności nie powinien być ograniczany z wielu 
powodów, np. takich jak religia czy niebezpieczeństwo starzenia się ludności świata. 
 
HDI jest średnią arytmetyczna ze znormalizowanych wskaźników: 

 

oczekiwanej długości życia, 

 

uczestnictwa w edukacji będącego średnią ważoną z: 

ogólny wskaźnik solaryzacji brutto dla wszystkich poziomów 
nauczania (waga 2/3) 

wskaźnik umiejętności czytania ze zrozumieniem i pisania (waga 1/3), 

  PKB per capita (PPP USD). 

ZALETY HDI 

·         Koncentruje sie na uniwersalnych wartościach 
·         Akceptowany na całym świecie 
·         Stymuluje zdrowa konkurencje, kreuje chęć zmian 
·         Wskazuje na priorytety w dalszym rozwoju oraz słabości w obecnych warunkach 
  

WADY: 

·         Nie jest wyczerpującą i wszechstronna miara rozwoju spol. 
·         Nie jest w stanie zobrazować krótkoterminowych skutków reform, zmian polityki państwa 
·         Brak stosownych danych, chodzi o porównywalności i wiarygodność danych 

 

 

 

MIERNIKI NIERÓWNOŚCI: 

 

Rozpiętość pomiędzy top 10% (liczba przykładowa) dochodów w danym kraju a 10% najniższych dochodów. 
Zarzuty:  -Ignorujemy  pozostałe  80%.  –Sam  pomiar  skrajnych  dochodów  jest  zniekształcony  (problemy 
techniczne). 

 

Współczynnik Giniego. Zawiera się w przedziale (0,1). Im większa wartość tym większe nierówności. 
Wyznaczany  na  podstawie  krzywej  Lorentza  –  zależność  skumulowanego  dochodu  od  populacji  (pokazuje 
jaka część społeczeństwa jest w posiadaniu jakiej części dochodów).  

 

Oś x: skumulowana populacja, oś y: procent PKB. Krzywa Lorentza + linia 45 stopni. 

Wsp. Giniego = 2 * żółty obszar. Lub a/(a+b). 

GEOPOLITYKA. Geograficzne determinanty rozwoju: 

background image

  Koncentracja.  Aktywność  gospodarcza  skupia  się  w  biegunach  wzrostu  –  najmocniejszych  ośrodkach 

skupiających  kapitał  ludzki,  rzeczowy  oraz  wiedzę.  Koncentracja  jest  procesem  naturalnym  –  zachodzi 
szybko i stabilizuje na wysokim poziomie wraz z rozwojem gospodarczym. Istotna na poziomie lokalnym. 

 

Odległość. Od kluczowych rynków i biegunów wzrostu. (Geograficzna a ekonomiczne odległość – np. czy są 
drogi?). Istotna na poziomie krajowym. 

 

Podziały. Długość granic. Istotna na poziomie międzynarodowym. 
 

2. Czynniki rozwojowe według Rodrika 

Czynniki  egzogeniczne:  geografia  –  zespół  czynników  związanych  z  lokalizacją,  a  tym  samym  związanych  np.  z 
położeniem geograficznym, wyposażeniem w zasoby naturalne, dostępem do morza, klimatem. 

Czynniki  endogeniczne:  kluczowe  znaczenie  szeroko  rozumianych  instytucji  (prawo,  polityka,  finanse,  ochrona 
zdrowia). Duże znaczenie otwartości gospodarki na powiązania zagraniczne. 

Determinanty endo- i egzogeniczne są od siebie współzależne i tak też powinny funkcjonować. 

3.Krzywa Kuznetsa: od wzrostu ekonomicznego do nierówności dochodowych.  

Kuznets na podstawie poczynionych obserwacji sformułował hipotezę, wg której wzrost gospodarczy w początkowej 
fazie prowadzi do zwiększenia nierówności społecznych, a później do spadku tych nierówności, czego ilustrację 
stanowi krzywa Kuznetsa w kształcie odwróconej litery U. 

 

Podstawą do tak sformułowanej hipotezy była analiza danych empirycznych dotyczących krajów rozwiniętych: 
Anglii, USA, Niemiec. W latach 50. Tylko w tych krajach dostępne były odpowiednio długie szeregi danych i w 
każdym z nich nierówności po wcześniejszym wzroście spadały. Mechanizmem, który legł u podstaw tego zjawiska 
był transfer zasobów pracy z sektora rolniczego do sektora przemysłowego. 

W początkowej fazie rozwoju sektor rolniczy stanowił znaczną część gospodarki, a sektor ten cechował się niskim 
poziomem dochodu per capita i relatywnie niskimi nierównościami. Rozwój gospodarczy wymagał jednak pewnych 
przesunięć osób sektora o niskiej produktywności (rolnictwo) do sektora o wysokiej produktywności (przemysł). 
Osoby przemieszczające się pomiędzy sektorami doświadczały wzrostu dochodu per capita, co z kolei powodowało, 
że całkowity stopień nierówności w gospodarce wzrastał. 

Podczas gdy coraz większa liczba pracowników przenosiła się do sektora przemysłowego, rozmiary sektora 
rolniczego malały. Malejąca ilość pracowników w sektorze rolniczym wpłynęła na wrost ich wynagrodzeń – tym 
samym wskaźnik ogólnych nierówności spadł. 

……………. 

Istnieje również środowiskowa krzyw Kuznetsa: Zużycie środowiska wzrasta jedynie do pewnego momentu, w 
którym środowisko staje się wartością samą w sobie zamiast jedynie czynnikiem umożliwiającym rozwój. Po 
osiągnięciu tego punktu zużycie zasobów spada. Zgodne z przebiegiem krzywej Kuźnieca są na przykład historyczne 
wielkości emisji dwutlenku siarki.  

4. Wpływ nierówności na wzrost gospodarczy 

(Opracowane na podstawie notatek z 2011 roku) 

Wysoki poziom nierówności może działać na wzrost dwojako: pozytywnie, poprzez wzrost krańcowej stopy 
oszczędności wraz z dochodami oraz motywacyjny aspekt nierówności (jeśli każdy dostaje tyle samo, nie ma się 

background image

motywacji do innowacji i podejmowania wysiłku), oraz negatywnie. Nierówności hamują wzrost ponieważ 
dysproporcje społeczne rodzą zwiększone zapotrzebowanie na politykę redystrybucyjną oraz wysokie podatki oraz 
inne instytucje państwa socjalnego, wprowadzone w celu redystrybucji, szkodzą gospodarce. Ponadto, z powodu 
osłabienia bezpieczeństwa praw własności i wzrostu ryzyka, zmniejsza się poziom inwestycji, wzratają wydatki na 
neutralizację zaburzeń społecznych i przestępczości, następuje erozja kapitału społecznego oraz polaryzacja 
społeczne. W społeczeństwie, w którym występuja duże nierówności, obserwuje się pewne niedoskonałości rynków 
kapitałowych. Odcięcie lub ograniczeni biednym dostępu do rynku kredytowego przyczynia się do: 

○ 

Niedoinwestowania w kapitał produkcyjny 

○ 

Zmiany struktury aktywów: Aktywa mają strukturę nakierowaną na szybką ewentualną odsprzedaż, a 
nie wysoką rentowność 

○ 

Utrudniony  wybór strategii ryzykownych, choć bardzo rentownych (brak ubezpieczeń) 

○ 

Ograniczonej skale działalności 

○ 

Skracanie horyzontu czasowego dla biednych (np. tanie wyposażenie, ale kosztowne w obsłudze) 

○ 

Zmuszania biednych  do wybierania przedsięwzięć mało innowacyjnych i dających niski zysk 

Nierówność przyczynia się również do dziedziczenia nierówności w kapitale ludzkim: 

○ 

W USA, spośród trzynastolatków z najlepszymi wynikami w nauce kończy college jedynie 

29% uczniów z rodzin najuboższych, a z rodzin o wysokich dochodach 74% 

○ 

Rodzice o niskim kapitale ludzkim charakteryzują się wysokim poziomem dzietności. Nie są 

w stanie zapewnić wszystkim swoim dzieciom dostępu do edukacji, opieki zdrowotnej, a nawet 
wystarczającego wyżywienia 

○ 

Tymczasem rodzice o wysokim kapitale ludzkim mają mniej dzieci. Są to dzieci lepszej 

jakości, jeśli chodzi o kapitał ludzki 

○ 

Błędne koło, które utrwala się w krajach rozwijających się nierówności  w kapitale ludzkim, a 

tym samym i nierówności dochodowe 

 

Na dokładkę, fragment „Problemy rozwoju i zacofania ekonomicznego…” dotyczący wpływów nierówności na 
wzrost gosp. 

 

W  2009  roku  wielkie  wrażenie  wywarła  publikacja  dwoch  amerykańskich  naukowcow  R.  Wilkinsona  i  K. 

Pickett  (żadne  z  nich  nie  jest  zresztą  ekonomistą),  dotycząca  związku  między  skalą  nierowności  społecznych  w 
krajach  rozwiniętych  a  ich  sytuacją  społeczną  i  ekonomiczną26.  Autorzy  badali  bogate  kraje  (ok.  20  krajow)  o 
produkcie krajowym brutto powyżej 18 tys. USD rocznie. Sens ich wywodow polega na pokazaniu, że społeczeństwa 
o  bardziej  rownym  podziale  dochodow  niemal  zawsze  funkcjonują  lepiej,  skuteczniej  rozwiązują  rożne  problemy 
społeczne,  stwarzają  bardziej  przyjazne  środowisko  społeczne  itd.  Pokazano  to  na  ponad  dziesięciu  rożnych 
wskaźnikach,  takich  jak:  długość  trwania  życia,  śmiertelność  niemowląt,  liczba  morderstw  i  ciąż  nastolatek, 
osiągnięcia  edukacyjne,  otyłość,  choroby  psychiczne,  wrogość  i  rasizm,  wielkość  kapitału  społecznego  i  inne.  Na 
podstawie  danych,  skrupulatnie  zebranych  i  przytoczonych  przez  R.  Wilkinsona  i  K.  Pickett,  niepożądane  wartości 
tych  wskaźnikow  są  dodatnio  skorelowane  z  rosnącym  poziomem  nierowności.  Nawet  kiedy  PKB  per  capita  dość 
szybko  rośnie,  to  jeśli  procesowi  temu  towarzyszą  rosnące  nierowności,  jest  niemal  pewne,  że  ma  to  negatywny 
wpływ na wiele z wyżej wymienionych zjawisk patologicznych. Weźmy np. początkową fazę rozwoju kapitalizmuw 
USA i Anglii. Mimo wzrostu produkcji notowano tam spadek długości trwania życia robotnikow, bo koszt społeczny 
ekspansji  przemysłowej  był  dla  klas  pracujących  ogromny.  Skracanie  się  długości  trwania  życia  było  skutkiem 
rosnącej gęstości zaludnienia w miastach, tragicznych warunkow mieszkaniowych i higienicznych, silnych migracji 
zwiększających  prawdopodobieństwo  zachorowań  oraz  epidemii.  Autorzy  Spirit  Level  formułują  nawet  tezę,  że 

background image

rożnice  w  oczekiwanej  długości  trwania  życia  między  krajami  rozwiniętymi  nie  są  wcale  funkcją  absolutnego 
standardu  życiowego,  ale  odczuwanego  poziomu  depresji,  izolacji,  poczucia  braku  bezpieczeństwa  oraz  potrzeb 
związanych  ze  względnym  ubostwem.  Tezę  tę  zdaje  się  potwierdzać  A.  Sen27,  ktory  porownał  rożnice  w  stopach 
przeżycia między mężczyznami w Chinach, Indiach (stan Kerala) oraz czarnych mieszkańcow USA28. Chińczycy i 
Hindusi, mimo że o wiele ubożsi niż czarni Amerykanie, mają większe szanse na przeżycie 75 lat niż ci ostatni (5–10 
punktow procentowych większe). Przyczyna, zdaniem A. Sena, tkwi nie tylko we względnej deprywacji czarnych pod 
względem dochodow w porownaniu z białymi. Są oni także w bezwzględnie gorszej sytuacji niż Chińczycy i Hindusi 
w sensie warunkow życia umożliwiających osiągnięcie wieku starczego, takich jak pomoc socjalna, opieka medyczna, 
stan prawa i porządku, przemoc.  

Jak duże znaczenie ma kwestia rowności i nierowności dochodowych, pokazuje analiza danych dotyczących 

wydłużania  się  życia  w  Anglii  i  Walii  w  XX  wieku.  Największe  przyrosty  notuje  się  w  okresie  I  i  II  wojny 
światowej29, co jest informacją budzącą prawdziwe zdumienie, biorąc pod uwagę wielkość strat w ludziach. Jednakże 
obie wojny oznaczały też bardzo silny rozwoj rożnych działań socjalnych, takich jak subsydiowanie i reglamentacja 
żywności (w warunkach deficytu siłą rzeczy zakładająca dość rowne przydziały), w miarę jednakowy dostęp do opieki 
medycznej i tym podobne kroki zwiększające szanse wszystkich na przeżycie. Zawsze jest tak, że niskie wskaźniki 
długości  życia  dotyczą  głownie  najbiedniejszych.  Oni  są  najgorzej  odżywieni  i  pozbawieni  skutecznej  opieki 
medycznej,  a  są  to  kluczowe  czynniki  skracające  średnią  długość  życia.  W  okresie  II  wojny  światowej  przypadki 
ostrego niedożywienia w Anglii niemal znikły, a samo zjawisko głodu bardzo się zmniejszyło. Jeśli ktoś ma jeszcze 
wątpliwości co do tego, że najsłabsi, najbiedniejsi i najbardziej wykluczeni stanowią podstawowy obszar, w ktorym 
pogarszają  się  wszelkie  wskaźniki  społeczne,  niech  porowna  aktualne  stopy  śmiertelności  niemowląt  w  USA  i  na 
Kubie. Dla Kuby one wynoszą 4 zgony na 1000 urodzeń żywych, podczas gdy w USA są znacznie wyższe i wynoszą 
7 zgonow30. Dlaczego kubańskie wskaźniki są korzystniejsze niż amerykańskie, mimo że PKB per capita jest w USA 
ponad  osiem  razy  wyższy  niż  na  Kubie?  Nawet  uwzględniając  fakt,  że  zapewne  kubańska  służba  zdrowia  jest 
najlepsza  na  całym  kontynencie  latynoamerykańskim,  to  i  tak  środki  materialne,  jakimi  dysponuje,  są  znacznie 
skromniejsze niż w USA. Otoż nie ulega wątpliwości, że relatywnie wysoka śmiertelność nie dotyczy dzieci z rodzin 
zamożnych  Amerykanow  czy  nawet  klas  średnich.  To  rezultat  ograniczonego  dostępu  do  opieki  medycznej  przede 
wszystkim ludności kolorowej, imigrantow, osob z dołu drabiny dochodowej i innych pozbawionych ubezpieczenia 
zdrowotnego.  Poprawa  lub  pogorszenie  tych  i  podobnych  wskaźnikow  następuje  w  rytmie  zmian  w  położeniu 
najbiedniejszych grup społecznych. 
 

5. Model wzrostu Harroda-Domara  

to model wzrostu gospodarczego stosowany w ekonomii rozwoju wyjaśniający wzrost tempa rozwoju gospodarczego 
zależny od poziomu oszczędności i produktywności kapitału. Sugeruje to, iż nie ma dla gospodarki naturalnych 
powodów do zrównoważonego wzrostu gospodarczego
. Model został opracowany przez ekonomistów Roya 
Harroda w 1939 roku i Evseya Domara w 1946 roku. Model wzrostu Harroda-Domara jest prekursorem modelu 
wzrostu Solowa. 

Model ten uzależnia stopę wzrostu dochodu narodowego od stopy oszczędzania i wielkości współczynnika 
kapitałowego (kapitałochłonności). Im wyższa jest stopa oszczędności, tym większe inwestycje, a zatem szybszy 
wzrost gospodarczy
. Natomiast zwiększenie liczby zainwestowanych jednostek kapitału w celu wytworzenia 
dodatkowej jednostki dochodu narodowego powoduje spadek tempa wzrostu gospodarczego

Przez Harroda zostało wprowadzone pojęcie wymaganej stopy wzrostu czyli stopy wzrostu utrzymującej 
równowagę na rynku towarów
. Jeżeli przedsiębiorstwa oczekują, że popyt wzrośnie szybciej niż stopa wymagana to 
rzeczywista stopa wzrostu będzie większa od oczekiwanej i nastąpi nadwyżka popytu, jeżeli natomiast oczekiwania 
będą pesymistyczne i stopa rzeczywista będzie niższa od oczekiwanej to nastąpi nadwyżka podaży. Jest to główna 
zasada funkcjonowania Harrordowskiej niestabilności- brak możliwości zapewnienia przez gospodarkę 
rynkową dynamicznie stabilnych warunków równowagi podaży i popytu

Analiza Harroda uwzględnia również postęp techniczny: Przy braku postępu technicznego rzeczywista stopa wzrostu 
może być większa niż naturalna stopa wzrostu. Jeżeli uwzględnimy postęp techniczny to stopa wzrostu jest równa: 

stopa wzrostu = n + λ 

n – stopa wzrostu siły roboczej λ- stopa wzrostu produkcji na jednego zatrudnionego będąca wynikiem postępu 
technicznego 

background image

Wzrost gospodarczy zależy od produktywności inwestycji i poziomu oszczędności. Im wyższa stopa oszczędności, 
tym większe inwestycje, a zatem – tym szybszy wzrost. Produktywnością inwestycji nazywamy wzrost PKB 
dokonany dzięki inwestycjom. Niezbędna stopa oszczędności zależy od wartości współczynnika kapitałochłonności 
K/Q razy naturalna stopa wzrostu: 

s = g × (K/Q) 

s – wymagany udział oszczędności w dochodzie g – naturalna stopa wzrostu k = K/Q – współczynnik 
kapitałochłonności 

Ten stosunek określa wielkość oszczędności dobrowolnych oraz wielkość inwestycji, niezbędnych do utrzymania w 
równowadze naturalnej stopy wzrostu. 

Zgodnie z tym modelem, funkcjonują trzy koncepcje wzrostu: 

  wzrost gwarantowany - jest to stopa wzrostu produkcji, przy której firmy ani nie zwiększają, ani nie 

zmniejszają inwestycji, gdyż są przekonani, co do możliwości zaspokojenia przyszłego popytu 
konsumpcyjnego; 

  naturalna stopa wzrostu - taka stopa, przy której wzrasta zasób siły roboczej (wpływ na to ma kontrola 

urodzin, kultura i in.), co zwiększa zagregowany produkt; 

  rzeczywisty wzrost, czyli taki wzrost, jaki występuje naprawdę. 

Chociaż model Harroda-Domara został pierwotnie stworzony w celu analizy cyklu koniunkturalnego, to później został 
dostosowany do wyjaśnienia wzrostu gospodarczego. Wzrost gospodarczy zależy od ilości pracy i kapitału. Więcej 
inwestycji prowadzi do akumulacji kapitału, który generuje wzrost gospodarczy. 
Model opisuje problemy krajów 
słabiej rozwiniętych gospodarczo. Kraje najsłabiej rozwinięte nie mają wystarczających dochodów, aby umożliwić 
średnie wysokie stopy oszczędności, a więc akumulacji kapitału poprzez inwestycje jest na bardzo niskim poziomie. 

Model zakłada, że wzrost gospodarczy zależy od polityki na rzecz zwiększenia inwestycji, poprzez zwiększenie 
oszczędności, a przy użyciu tego typu inwestycji w bardziej efektywny sposób poprzez postęp technologiczny. 

Model dochodzi do wniosku, że gospodarka nie znajduje pełnego zatrudnienia i stabilne naturalne stopy wzrostu są 
podobne do przekonań Keynesistów. 

Teoria stadialna Rostowa jest jedną z teorii rozwoju gospodarczego, stworzona przez amerykańskiego ekonomistę 
Walta Whitmana Rostowa opublikowana w 1971 roku w książce The Stages of Economic Growth: A non - 
Communist Manifesto. Według Rostowa każdy kraj przechodzi przez pięć następujących po sobie stadiów 
rozwoju gospodarczego, który swoim zakresem obejmuję jakościowe i strukturalne zmiany w gospodarce 
narodowej będące następstwem wzrostu gospodarczego.
 

Stadia rozwoju gospodarczego: 

 

Społeczeństwo tradycyjne - pierwsza studium rozwoju gospodarczego, charakteryzujące się tym, że 
większość zasobów (ludzie, kapitał, praca) skoncentrowana jest w rolnictwie. W takim stadium nie 
występuje tzw. samoczynny proces postępu materialnego, który jest charakterystyczny dla społeczeństw 
industrialnych i postindustrialnych. Inne charakterystyczne przesłanki dla tego typu społeczeństwa to niska 
mobilność, osiadły tryb życia oraz uzależnienie szacunku społecznego od odziedziczonej pozycji

 

Przesłanki do startu - w tym stadium dostrzec można szereg zmian w porównaniu do stanu pierwotnego. 
Zmiany te jednak dotyczą tylko części społeczeństwa, jednak stanowią przesłankę do trwałych i 
systematycznych przemian. Uznanie społeczne staje się uzależnione od osiągnięć ekonomicznych i statusu 
materialnego niż od pochodzenia
. Dlatego pojawiają się przedsiębiorcy, którzy są skłonni ponieść ryzyko 
w działalności finansowej i produkcyjnej
. W takim społeczeństwie uwidacznia się w końcu sektor wiodący 
(np. górnictwo, wydobycie ropy naftowej), który musi zainicjować dynamiczny start. 

  Start - jest następstwem przemian, które zaszły w drugim stadium. Czas jego trwania to średnio 20-30 lat. W 

tym czasie dochodzi do gwałtownych przemian nie tylko w sferze ekonomicznej ale i społecznej, poprzez 

background image

zmianę form i metody zarządzania oraz ewolucję instytucji ekonomicznych. Proces wzrostu jest w tym 
stadium zasilany przez przeznaczenie części produktu na oszczędności/inwestycje

 

Osiąganie dojrzałości gospodarczej - w tym stadium wzrost gospodarczy prowadzi do wzrostu produktu 
narodowego brutto (PNB) zarówno w wymiarze absolutnym jak i w przeliczeniu na jednego 
mieszkańca
. Czas trwania tego okresu określono na 60 lat. W tym czasie przemysł dzięki przyswajaniu 
najnowocześniejszych osiągnięć technicznych jest w stanie dostarczyć wszelkiego rodzaju towary, a 
produkcja ich jest jedynie ograniczona poprzez limity rynkowe i dostępność surowców. 

  Masowa konsumpcja - jest to stadium masowej konsumpcji dóbr i usług. Ich produkcja pozwala 

większości społeczeństwa osiągnąć wysoki standard życia

 

 

Teoria modernizacji – ogólna nazwa teorii rozwoju społecznego, opisujących rozwój społeczeństw w kierunku 
społeczeństwa nowoczesnego
. Teorie modernizacji są jedną z postaci ewolucjonizmu. 

Istnieje wiele teorii modernizacji, których cechą wspólną jest opisywanie mechanizmów przechodzenia do 
społeczeństwa nowoczesnego
. Teorie modernizacji mają zarówno wyjaśniać modernizację, jak i wskazywać w 
jaki sposób można zmodernizować społeczeństwo (charakter normatywny). 

Teoria modernizacji podziela większość założeń ewolucjonizmu. W szczególności: 

 

zakłada unilinearny charakter zmiany (wszystkie społeczeństwa podążają tą samą ścieżką), 

 

zmiana społeczna jest nieuchronna i nieodwracalna, 

  zmiana ma charakter ewolucyjny (stopniowy), 

 

modernizacja społeczeństw wiąże się z przechodzeniem przez szereg stadiów, 

 

czynniki modernizacji mają charakter endogenny (wewnętrzny), 

 

modernizacja społeczna jest generalnie korzystna dla społeczeństw (progresywizm). 

Wniosek: teoria Rostowa jest w dużej mierze rodzajem teorii modernizacji. Zakłada, że wszystkie kraje w 
podobny sposób przechodzą ewolucyjnie przez stadia rozwoju i w konsekwencji upodabniają się do siebie. 

6. Konwergencja 

– dywergencja: model Solowa a endogeniczne modele wzrostu 

 

Realna  konwergencja to  w  teorii  ekonomii  zdolność  gospodarki  słabiej  rozwiniętej  do  szybszego  wzrostu 

gospodarczego,  w  rezultacie  którego  początkowa  różnica  w  poziomie  PKB  na  mieszkańca  w  stosunku  do  krajów 

background image

bogatszych  z  czasem  zanika.  Prawidłowość  taka  została  zauważona  i  dowiedziona  empirycznie  w  licznych 

przypadkach,  np.  stanów  tworzących  USA  i  japońskich  prefektur.  We  wszystkich  tych  przypadkach  zanotowano 

wartość tzw. współczynnika konwergencji na poziomie ok. 2%, co oznacza, że w dłuższym okresie wzrost regionów 

ubogich  jest  o  tyle  wyższy  od  wzrostu  regionów  bogatych,  że  średniorocznie  nadrabiane  jest  ok.  2%  istniejącej 

początkowo luki w rozwoju. 

Z  punktu  widzenia  neoklasycznej  ekonomii,  za  zjawiskiem  tym  stoi  oczywisty  mechanizm:  w  regionach  ubogich 

praca jest tania, zaś kapitał relatywnie drogi, bowiem jest go niewiele. Jeśli kapitał jest drogi, korzyść z jego użycia 

jest wysoka. Oznacza to, że z inwestycji w rejonie uboższym osiąga się większy zysk niż w regionie bogatym, gdzie 

kapitał jest względnie tani (bo jest go dużo). Stanowi to też zachętę do przepływu kapitału z regionów bogatszych do 

uboższych, to zaś wiedzie do szybszego tempa wzrostu regionów biednych. 

Realną konwergencję wyjaśnia zarówno model egzogenicznego wzrostu, jak i model endogenicznego wzrostu. O ile 

jednak  w  pierwszym  przypadku  zwraca  się  uwagę  na  wyższe  stopy  zysku  osiągane  w  regionach  uboższych  z 

inwestycji kapitałowych, to w teorii endogenicznego wzrostu najważniejsza jest możliwość szybszego „uczenia się” 

przez kraje, które gonią inne, silniej rozwinięte, w przypadku prowadzenia dobrej polityki gospodarczej. Tłumaczy to, 

dlaczego realna konwergencja nie zawsze występuje pomiędzy krajami: na przeszkodzie może jej stanąć zła polityka 

gospodarcza. 

W  Unii  Europejskiej  również  zauważono  zjawiska  realnej  konwergencji,  choć  ich  tempo  było  w  poszczególnych 

krajach różne. W przypadku Irlandii realna konwergencja doprowadziła do nadrobienia wielowiekowych zaniedbań i 

do  przegonienia  w  stosunkowo  krótkim  czasie  innych  krajów  Unii  pod  względem  poziomu  PKB  na  mieszkańca. 

Nieco  wolniejsza,  ale  również  wyraźna  tendencja  do  szybkiej  konwergencji  wystąpiła  w  Hiszpanii  i  Portugalii. 

Najwolniej  proces  ten  następował  w  Grecji,  głównie  na  skutek  popełnionych  przez  ten  kraj  poważnych  błędów  w 

polityce gospodarczej. 

 

background image

Konwergencja  realna  jest  zjawiskiem  o  charakterze  długookresowym.  W  Unii  Europejskiej  widać  ją  zwłaszcza  na 

przykładzie Irlandii, Hiszpanii i Portugalii. 

Teoria endogenicznego wzrostu to teoria ekonomiczna tłumacząca procesy i mechanizmy rozwoju gospodarczego. 

Przez  długie  lata  w  teorii  ekonomii  dominowała  teoria  egzogenicznego  wzrostu.  Analiza  rozwoju  gospodarczego 

świata w ostatnim trzydziestoleciu pokazała jednak, że modele egzogenicznego wzrostu w niezadowalającym stopniu 

oddają  złożoność  problematyki  rozwoju.  Wzrost  gospodarczy  w  krajach  rozwijających  się  był  wprawdzie  w  latach 

1960-1997 o 1,5 punktu wyższy niż w krajach rozwiniętych, jednak prawidłowość ta nie odnosiła się do wszystkich 

regionów.  Generalnie  rzecz  biorąc,  wynik  ten  był  sprzeczny  z  oczekiwaniami  formułowanymi  przez  teorię 

egzogenicznego wzrostu. 

W końcu lat 80-tych powstał konkurencyjny model endogenicznego wzrostu. Tłumaczył on dziwny fenomen: USA, 

najbogatsza gospodarka świata rozwijała się w bardzo szybkim tempie, podczas gdy ubogie kraje Afryki radziły sobie 

bardzo słabo. W modelu endogenicznego wzrostu zauważono trzy zjawiska:  

•  postęp  techniczno-organizacyjny  nie  jest  wcale  egzogeniczny.  Na  tempo  rozwoju  technologii  wpływa  polityka 

państwa (np. zachęcanie do wydatków na badania i rozwój, czyli B+R), ostra konkurencja rynkowa i wysoki rozwój 

rynku kapitałowego, sprzyjający innowacyjnym formom finansowania ryzykownych inwestycji;  

•  zamiast  prostej  liczby  pracujących,  należy  patrzeć  na  kapitał  ludzki.  Kapitał  ludzki  akumuluje  się  tak  samo  jak 

fizyczny, wymaga więc inwestycji. Pracownik wcale nie jest równy pracownikowi: o jego produktywności decyduje 

zdrowie, edukacja, doświadczenia, zdolność do dostosowania się do nowych technologii; 

• kapitał ludzki i fizyczny (maszyny) może być wykorzystywany w sposób bardziej lub mniej efektywny. Jeśli ludzie 

nie mają właściwych motywacji, wysokie inwestycje mogą być marnowane, np. w systemie gospodarczym, który nie 

tworzy zachęt do przedsiębiorczości, lub w którym nie stworzono dostatecznie stabilnych ram prawnych regulujących 

działalność gospodarczą, kapitał ludzki nie będzie w pełni wykorzystywany (działo się tak w przypadku gospodarek 

komunistycznych). 

W  modelach  endogenicznych  wzrost  gospodarczy  opisany  jest  procesem  inwestowania  w  rozwój  czynników 

produkcji z jednej strony, z drugiej zaś procesem „uczenia się” sposobów najbardziej efektywnego wykorzystania tych 

czynników. W takiej sytuacji tzw. realna konwergencja (tzn. zbliżenie poziomów PKB na mieszkańca) nie może być 

zagwarantowane  w  każdym  przypadku  -  kraj  ubogi,  lecz  stosujący  złą  politykę  gospodarczą  i  nie  inwestujący  w 

rozwój kapitału ludzkiego, może rosnąć wolniej od kraju bogatszego. 

Na  gruncie  empirycznym,  nowa  szkoła  myślenia  o  wzroście  spowodowała  ustalenie  tzw.  consensusu 

waszyngtońskiego,  czyli  listy  zaleceń  dla  polityki  gospodarczej  umożliwiających  osiągnięcie  szybkiego  tempa 

wzrostu. Należą do nich m.in. niski poziom deficytów budżetowych i inflacji, kierowanie wydatków publicznych na 

oświatę,  naukę  i  rozwój  infrastruktury,  niskie  stopy  podatkowe  oraz  szeroka  baza  poboru  podatków,  liberalizacja 

sektora  finansowego,  liberalna  polityka  kursu  walutowego  i  handlu,  tworzenie  zachęt  do  napływu  kapitału 

zagranicznego,  stabilne  i  sprzyjające  prywatnej  przedsiębiorczości  prawo,  prywatyzacja  i  dobra  ochrona  praw 

własności.  Ważną  rolę  w  zapewnieniu  warunków  dla  stabilnego  wysokiego  wzrostu  ma  też  stabilność  społeczna  i 

polityczna.  

Opis modelu Solowa: 

background image

Polecam opracowanie dr. Mariusz Próchniaka: 

http://akson.sgh.waw.pl/~mproch/Z_teoria_wzrostu/modele_wzrostu.pdf - strony 6-10 

 

8.  Nowe  idee  w  teorii  niedorozwoju.  Korzyści  skali,  strategiczna  komplementarność  i 

wielość stanów równowagi.  

Zasadnicza  różnica  w  podejściu  do  gospodarki  między  współczesną  ekonomią  rozwoju  a  ekonomią 

neoklasyczną  polega  na  odrzuceniu  przez  tę  pierwszą  -  tezy,  że  wszystkie  kraje  mają  tę  samą  funkcję  produkcji.  
Modele  neoklasyczne  zakładają,    że  można  wyjaśnić  produkcję,  wzrost  i  różnice  pomiędzy  krajami 
uprzemysłowionymi  a  rozwijającymi  się  przez  skoncentrowanie  się  na  fundamentach  –  zasobach,  technologii  i 
preferencjach.  Kluczowe  pytanie  sprowadza  się  jednak  do  analizy  przyczyn  utrzymywania  się  samej  luki 
technologiczne
j i niedostatecznej dynamiki inwestowania w kapitał. Interesujący jest nie tyle sam fakt dysproporcji, 
ale przyczyny, dla których te dysproporcje nie zanikają, ale z reguły w świecie rosną lub zanikają zbyt wolno. 

Współczesne idee teorii niedorozwoju obejmują: 

Korzyści skali 

Kluczowym czynnikiem przewag krajów technologicznie przodujących są korzyści skali. Te korzyści skali występują 
zarówno w obszarze technologicznym (w sferze produkcji) jak i w obszarze instytucjonalnym.  

W przypadku przedsiębiorstw – im bardziej rośnie skala produkcji, tym mniejsze są koszty jednostkowe. Dlaczego? 
Wraz ze wzrostem ilości produkowanego dobra koszty stałe (np. koszty marketingu) rozkładają się na coraz więcej 
jednostek i przez to są w coraz mniejszym stopniu odczuwalne dla przedsiębiorstwa. Źródła korzyści skali: 

 

„learning  by  doing”  –  uczenie  się  przez  eksperymentowanie    im  większa  skala  produkcji,  tym  więcej 
usprawnień 

 

rozłożenie ryzyka – polityka zapasów, wieloproduktowość 

  efekty sieciowe 

W  konsekwencji,  duże  firmy  uzyskują  przewagę  nad  mniejszymi.  Przykłady  gałęzi  z  rosnącymi  korzyściami  skali: 
farmacja,  przemysł  multimedialny,  lotniczy,  telekomunikacja.  W  tych  obszarach  zawodzą  tradycyjne  metody 
konkurowania, a stereotyp, że wygrywa najlepszy nie zawsze się sprawdza. Świat korzyści skali jest światem silnych, 
a  niekoniecznie  efektywnych
.  Korzyści  skali  bywają  też  przyczyną  konsolidacji  przedsiębiorstw  i  tworzenia  w 
niektórych gałęziach oligopoli, monopoli.  

Źródła korzyści skali dla gospodarki: 

 

silne powiązania wstecz i wprzód (dostawcy, odbiorcy) 

  wymiana technologii i informacji 

 

istnieje pełny zestaw rynków, możliwa specjalizacja 

  kompletna i rozbudowana infrastruktura techniczna i instytucjonalna 

Duże rynki pozwalają wykorzystać lepsze i bardziej konkurencyjne technologie. Technologie dużej skali produkcji są 
natomiast niedostępne dla krajów słabiej rozwiniętych, o płytkich rynkach zbytu. Krótka seria produkcyjna jest droga, 
a przewaga nowoczesnej technologii ujawnia się dopiero przy dużej sprzedaży. Skazuje to kraje biedne na stosowanie, 
lokalnie  tańszych,  ale  globalnie  -  gorszych  rozwiązań  ekonomicznych.  Kraje  bogate,  bazując  na  dużych  własnych, 
narodowych  rynkach  towarowych  uzyskują  więc  ewidentną  przewagę  w  handlu  międzynarodowym.  Oczywiście 
wysoka  wydajność  produkcji,  właściwa  dla  nowoczesnych  i  wielkoseryjnych technologii,  zapewnia  wysoki  poziom 
dochodu na mieszkańca, wysoki poziom płac i kreuje rynki o dużym potencjale popytowym. Początkowe przewagi są 
w  ten  sposób  utrwalane  i  stale  odtwarzane.  Jednocześnie,  rozwijanie  dużej  skali  produkcji  bardzo  sprzyja  stałemu 
udoskonalaniu produkcji i postępowi technicznemu. 

background image

Strategiczna komplementarność 

Strategiczna  komplementarność  oznacza,  że  optymalna  decyzja  jednego  podmiotu  jest  funkcją  decyzji  innych 
podmiotów. Im więcej osób podejmuje określoną działalność, tym bardziej się ona opłaca. Im więcej osób inwestuje, 
tym więcej inwestuję ja. Tak się dzieje, jeśli w systemie jest możliwa wielość stanów równowagi, co może natomiast 
prowadzić do błędów, defektów koordynacji (niedostatków koordynacji, ograniczeń informacyjnych, niepewności, co 
do zachowań innych podmiotów). 

Wielopunktowe stany równowagi w procesach nieliniowych 

Ekonomia neoklasyczna zbudowana na założeniu malejących korzyści skali: zarówno na poziomie przedsiębiorstwa 
jak  i  w  szerszym  planie.  Jeśli  w  miejsce  niekorzyści  skali  pojawią  się  obszary  korzyści  skali,  wówczas  z  reguły 
pojawia  się tam  wiele  możliwych  stanów  równowagi,  a  konkurencja  na  rynkach,  na  których  dominują  efekty  skali 
dramatycznie zmienia swój charakter.  

Kiedy wraz ze wzrostem rozmiarów firmy jednostkowe koszty wytwarzania rosną, to jesteśmy w obszarze niekorzyści 
skali. Pokazano to na rys. 1, gdzie strefa malejących przychodów oznacza zarówno rosnące koszty przeciętne AC jak i 
rosnące koszty krańcowe MC.  Jeżeli przedsiębiorstwo działa w świecie niekorzyści skali, to wówczas, niezależnie 
czy  rynek  cechuje  się  konkurencją  czy  raczej  wysokim  stopniem  zmonopolizowania,  równowaga  firmy  (optimum 
ekonomiczne)  wyznaczona  miejscem  zrównania  się  kosztów  krańcowych  z  utargiem  krańcowym,  ma  miejsce  na 
rosnącym odcinku krzywej MC. Rozwiązaniem jest zawsze jedna, stabilna równowaga.      

W przypadku dominacji korzyści skali sytuacja może być całkowicie odmienna. Niech np. nasza firma ma malejącą 
indywidualną  krzywą  popytu  wyrażającą  pewien  stopień  monopolizacji  rynku  (rynek  zróżnicowanego  dobra). 
Wówczas  krzywa  utargu  krańcowego  jest  również  malejąca  jak  na  rys.  2.  Niech  jednocześnie  krzywa  kosztu 
krańcowego  ma  postać jak  na  rys.  2.  Krzywa  MC  jest  malejąca,  gdyż  w  obszarze  korzyści  skali (gdy  AC  maleje), 
krzywe  krańcowego  kosztu  też  w  zasadzie  są  malejące  (niemal  w  całym  przedziale  korzyści  skali,  z  wyjątkiem 
obszaru blisko minimum  AC). Zakładamy, że początkowo MC spadają powoli, później spadek jest szybki, by przy 
dużych wielkościach produkcji koszty krańcowe ponownie obniżały się powoli. Zauważmy, że w opisywanej sytuacji 
istnieć  mogą  aż  trzy  punkty  gdzie  MC=MR.  Przyjmijmy,  że  Π(x)  =  R(x)  –  C(x),  gdzie  Π,  R,  C,  X  reprezentują 
odpowiednio zysk, utarg i koszt całkowity oraz produkcję firmy. 

 

background image

Warunek  dostateczny  mówi,  że  maksymalizacja  zysku  zachodzi  w punkcie  MR=MC,  gdzie  MR  spada szybciej niż 
MC.  Na  rys.  2  są  dwa  takie  punkty  A  i  B.  Punkt  H  jest  także  ekstremum  funkcji  Π(x),  ale  wyznacza  produkcję 
minimalizującą zysk. W zależności od konkretnego przebiegu funkcji utargu i kosztów, każde z lokalnych maksimów 
może być lepsze lub gorsze od drugiego. 

W  sytuacji  niedorozwoju  rośnie  prawdopodobieństwo  pojawienia  się  defektów  koordynacji.  Defekty 

koordynacji są jednym z głównych przyczyn ujawniania się wielopunktowych stanów równowagi, ale są podstawy by 
sądzić,  że  rzadziej  pojawiają  się  one  w  obszarze  bogatego,  technologicznego  centrum.  Skłania  to  do  przyjęcia 
wniosku, że neoklasyczny opis gospodarki ma o wiele więcej wspólnego z realiami krajów rozwiniętych niż z opisem 
gospodarek ekonomicznych peryferiów.       

 

9. Źródła korzyści skali na poziomie firmy i rynków.  

Korzyści skali oznaczają spadek długookresowego kosztu przeciętnego (AC) w miarę wzrostu wolumenu produkcji. 
Niekorzyści  skali  z  kolei  to  inaczej  wzrost  długookresowego  kosztu  przeciętnego  w  przypadku  zwiększania  skali 
produkcji.  

 

Ilustracja: 

 

 

 

Korzyści skali dzielimy na korzyści: 

 

1. Na poziomie firmy (wewnętrzne korzyści skali) - występują wtedy, gdy obniżka przeciętnych kosztów wynika ze 
wzrostu wielkości produkcji danego wyrobu wewnątrz określonego przedsiębiorstwa: 

 

źródła występowania: 

background image

 

a) niepodzielność dóbr kapitałowych(koszty stałe) – w wielu gałęziach uruchomienie produkcji wymaga poniesienia 
dużych  kosztów  kapitałowych  na  budowę  lub  zakup  środków  produkcji  (np.  maszyn,  urządzeń,  budynków).  Kiedy 
produkcja rusza,  koszty  te  rozkładają  się  na coraz  większą  liczbę  wytworzonych jednostek  danego  dobra,  przez  co 
koszt przeciętny maleje.  

 

b)  wdrożenie  postępu  technicznego–  wzrost  skali  produkcji  z  reguły  powoduje  zastosowanie  nowoczesnych 
technologii  oraz  inwestycje  w  zakup  droższych  maszyn,  które  byłyby  nieopłacalne  w  przypadku  małej  wielkości 
produkcji.  Z  tego  powodu  obserwujemy  znaczny  wzrost  wydajności,  przez  co  przedsiębiorstwo  może  wytworzyć 
więcej  danego  dobra.  Zgodnie  z  „regułą  dwóch  trzecich”  wydajność  maszyn  i  urządzeń  zwiększa  się  szybciej  niż 
koszty z tym związane. Większa wydajność prowadzi do obniżenia w długim okresie przeciętnego kosztu produkcji.  

 

c)  specjalizacja  produkcji  związana  z  większą  wydajnością  -  dzięki specjalizacji pracowników  dzięki  rozłożeniu 
procesu produkcji na szereg prostych czynności uzyskujemy możliwość wykonywania pewnych działań szybciej i z 
większą  dokładnością.  Pracownicy  odpowiedzialni  tylko  za  jeden  etap  procesu  produkcji  są  zdecydowanie 
bardziej efektywni w swojej pracy niż pracownicy niewyspecjalizowani odpowiedzialni za większą liczbę czynności. 
Efektem specjalizacji jest najczęściej podniesienie wielkości produkcji. 

 

d)  stochastyczne  korzyści  skali  –  prawdopodobieństwo  odchyleń  różnych  parametrów  od  normy  maleje  w  miarę 
wzrostu  produkcji.  Przykład:  zdarza  się,  że  maszyna  zużywa  więcej  energii  niż  przewidywano.  Jeżeli  jest  więcej 
maszyn, nieprzewidziany wzrost zużycia energii przez jedną, może zostać skompensowany spadkiem zużycia energii 
przez  inną.  Dzięki  temu  im  więcej  maszyn  wytwarza  dobro,  tym  mniejsze  mogą    być  zapasy  nadlimitowych 
surowców,  części  zamiennych  czy  koniecznych  rezerw  mocy  przypadające  na  jednostkę  produkcji,  co  powoduje 
zmniejszanie się kosztu przeciętnego.  

 

2.  Na  poziomie  rynków  (zewnętrzne  korzyści  skali)  -  występują  w  sytuacji,  kiedy  spadek  przeciętnych  kosztów 
danego wyrobu wynika nie ze wzrostu wielkości jego produkcji wewnątrz samego przedsiębiorstwa, lecz wiąże się ze 
zwiększeniem skali produkcji 

w całej określonej gałęzi lub branży gospodarczej: 

 

źródła występowania: 

 

a)podział pracy - specjalizacja czynników produkcji - prowadzi do obniżenia jednostkowych kosztów wytwarzania 
dzięki zmniejszeniu częstotliwości przestawiania aparatu produkcyjnego, wzrostowi wydajności pracy zatrudnionych, 
rozłożeniu kosztów  stałych (np.  kosztów  projektowania)  na  większą  liczbę  jednostek,  a  także  dzięki  dokonywaniu 
drobnych,  stopniowych  usprawnień  stosowanej  techniki  produkcji,  specjalizacja  powoduje  rozszerzenie  oferty 
dostępnych dóbr oraz poszerza ofertę substytutów. Im większy rynek zbytu tym wyższy poziom specjalizacji wśród 
wytwórców i bardziej zróżnicowana podaż.  

 

b)  kooperacja  i  wymiana  –  kooperacja  pomiędzy  poszczególnymi  jednostkami  zwiększa  efektywność,  podnosi 
wydajność i poziom produkcji, jednocześnie sprawia, że każdy może się skupić na swoim własnym zajęciu i w nim się 

background image

doskonalić,  co  przynosi  wzrost  wydajności  i  korzyści  skali,  ważne:  do  istnienia  kooperacji  potrzebne  są  dobrze 
działające instytucje 

 

c) duży rynek zbytu (najważniejsze)– sprzyja mu wzrost zamożności społeczeństw oraz rosnący udział handlowej 
wymiany  międzynarodowej,  duży  rynek  zbytu  pozwala  wykorzystać  lepsze  i  bardziej  konkurencyjne  technologie  – 
krótka seria produkcyjna jest droga, a przewaga nowoczesnej technologii przejawia się dopiero przy dużej sprzedaży, 
im większa wielkość produkcji i sprzedaży, tym niższe jednostkowe koszty produkcji, dodatkowo produkcja pewnego 
rodzaju dóbr wymaga odpowiednio dużej liczby odbiorców, aby w ogóle było możliwe jej rozpoczęcie, odpowiednio 
duży rynek powoduje coraz większą specjalizację istniejących podmiotów, jaka nie występuje na małych rynkach oraz 
przyczynia się do powstania nowych gałęzi przemysłu 

 

d)  efekt  aglomeracyjny  –  skoncentrowanie  produkcji  łączące  w  jednym  miejscu  dostawców  i  nabywców  pewnego 
dobra pozwala zaoszczędzić na kosztach transportu. W dużych skupiskach ludzi czy przemysłu koszty transportu oraz 
koszty  transakcyjne  są  wyraźnie  niższe  niż  w  rozproszonym  środowisku  ekonomicznym.  Fizyczna  bliskość 
kooperujących ze sobą podmiotów ułatwia poszukiwanie dostawców i odbiorców. Koszty transakcyjne maleją, przez 
co maleje koszt przeciętny i obserwujemy korzyści skali. Taka sytuacja sprzyja również łatwej wymianie informacji, 
co napędza postęp techniczny i wspomaga konkurencję. Przykład: Dolina krzemowa 

 

10. Błędy (defekty) koordynacji. Big Push Rosenstein - Rodana. Model Sandomierza. 

BIG PUSH ROSENSTEIN-RODAN 

(skrót) 

pierwsza  strategia  rozwoju  rekomendowała  pobudzenie  gospodarki  poprzez  skoordynowanie  i skoncentrowanie 

w jednym regionie dużych inwestycji przemysłowych. Inwestycje w  rozwój wybranych gałęzi przemysłu stymulowane 

i finansowane  przez  państwo  miały  doprowadzić  do  wzrostu  wydajności  krajowej  produkcji  i trwałej  modernizacji 

struktur wytwarzania. W świetle tej teorii państwo było odpowiedzialne nie tylko za strategię industrializacji, ale także 

za poniesienie wszelkich niezbędnych kosztów dodatkowych,  głównie tych związanych z budową infrastruktury, oraz 

za  zapewnienie  nowo  powstałym  gałęziom  przemysłu  odpowiednio  wykwalifikowanej  siły  roboczej  zarówno 

w początkowym okresie ich rozkwitu, jak i w latach kolejnych; 

(z książki prof.) 

W 1943 roku P. Rosenstein-Rodan sformułował ideę „wielkiego pchnięcia”8. Odwołując się do owczesnych realiow 

krajow  Europy  Wschodniej,  zwrocił  on  uwagę,  że  szanse  uprzemysłowienia  tego  zacofanego  regionu  wymagają 

rozwiązania podstawowego dylematu: jak uruchomić proces industrializacji w sytuacji, gdy barierą produkcji jest zbyt 

niski  popyt?  Używając  jego  przykładu:  czy  wybudowanie  pojedynczej,  dużej  fabryki  butow  jest  racjonalne,  skoro 

płace zatrudnionych tam robotnikow nie wystarczają na wykupienie całej produkcji? Co innego gdyby jednocześnie 

powstało  wiele  takich  fabryk  wytwarzających  rożne  towary  konsumpcyjne  i  zatrudniających  wielu  pracownikow. 

Wtedy  wszyscy  tworzyliby  potencjalny  rynek  zbytu  dla  budującego  się  i  rozwijającego  przemysłu  dobr 

konsumpcyjnych,  a  ten  z  kolei  zgłaszałby  zapotrzebowanie  na  produkty  sektora  inwestycyjnego.  Podejście  P. 

Rosensteina-Rodana  wskazuje,  że  społeczna  krańcowa  korzyść  z  rozwoju  gałęzi  jest  dużo  wyższa  niż  korzyść 

prywatna. To, co doraźnie zupełnie nie kalkuluje się indywidualnemu przedsiębiorcy, jest w perspektywie opłacalne i 

racjonalne w rachunku społecznym. Wynika to z tego, że: „głowną siłą sprawczą inwestowania są oczekiwania co do 

background image

zysku indywidualnego przedsiębiorcy, oparte na doświadczeniach przeszłości. Niemniej to doświadczenie przeszłości 

jest częściowo bez znaczenia, ponieważ cała struktura ekonomiczna regionu ma się zmienić”. Dlatego trudno liczyć na 

spontaniczność,  a  zatem  potrzebny  jest  zewnętrzny  czynnik  koordynujący.  Dla  P.  Rosensteina-Rodana  jest  nim 

państwo,  państwowy  organ  planujący. Tylko  taki  podmiot  ma  wystarczającą  informację  makroekonomiczną,  a  sam 

proces  planowania  zmniejsza  ryzyko  inwestycyjne  dla  indywidualnych  podmiotow.  Idea  „wielkiego  pchnięcia” jest 

oczywiście  krytykowana,  zwłaszcza  przez  przeciwnikow  polityki  przemysłowej,  ale  problem  nie  sprowadza  się 

jedynie  do roli  państwa jako  czynnika  pobudzającego  rozwoj  i  wychodzenie  z pułapki  niedorozwoju. Taką  funkcję 

spełnić  może  duży  i  wyrywający  go  ze  stagnacji.  Podobnie  rolę  czynnika  koordynującego  mogą  wziąć  na  siebie 

lokalne władze. Trzeba zdawać sobie sprawę, że niemal każde regionalne zacofanie czy lokalne wysokie bezrobocie 

można potraktować jako swoisty defekt koordynacji. 

DEFEKT KOORDYNACJI 

(skrót) 

Błędy  koordynacji  –  brak  zdolności  do  koordynacji  decyzji  przez  członkow  społeczeństwa  prowadzi  do  wyniku 

(rownowagi), w ktorej jest im gorzej niż w innej sytuacji, ktora także jest rownowagą. 

• Przyczyny: 

▫ niemożność koordynacji działań 

▫ rożnice oczekiwań 

▫ dylematy z obszaru teorii gier – każdemu jest lepiej, jeśli 

pierwszy nie podejmuje działań 

Kwestia niedorozwoju stawia pod znakiem zapytania także ideę jedynej, optymalnej rownowagi makroekonomicznej. 

Koncepcja równowagi w ekonomii nie jest jej własnym pomysłem; jest to raczej idea zrodzona na gruncie fizyki czy 

ewentualnie w obrębie innych nauk przyrodniczych. Dla ekonomisty rownowaga jest swoistym atraktorem, punktem 

przyciągania.  Oznacza  to,  że  rownowaga  jest  z  definicji  stabilna,  tj.  wszelkie  zaburzenia  tej  rownowagi  są 

automatycznie  niwelowane  przez  powrot  systemu  do  punktu  rownowagi.  Jednocześnie  przyjmuje  się,  że  rynkowe 

mechanizmy  alokacyjne  zapewniają  takie  rozmieszczenie  zasobow  pomiędzy  rożne  podmioty,  że  poszczególne 

czynniki  produkcji  zostają  użyte  w  najbardziej  efektywnych  zastosowaniach.  Dzięki  tej  właściwości  gospodarki 

stabilna  rownowaga  jest  jednocześnie  optymalna  w  sensie  Pareto.  Gdyby  gospodarka  stanowiła  jedynie  sumę 

podmiotow mikroekonomicznych, to taka stabilna i optymalna rownowaga byłaby zapewne możliwa. Wraz jednak z 

rozszerzaniem  się  wielkości  rynkow,  rosnącym  stopniem  wspołzależności  między  podmiotami  i  pogłębiającym  się 

społecznym  podziałem  pracy  ujawniają  się  defekty  koordynacji  w  zachowaniach  podmiotow.  Ich  źrodłem  są 

potencjalnie oportunistyczne postawy ludzi oraz dążenie podmiotow do unikania ryzyka wynikającego z tych postaw i 

zachowań.  Głębokość  społecznego  podziału  pracy  jest  dodatnio  skorelowana  z  poziomem  postępu  technicznego  i 

istniejącymi korzyściami skali w gospodarce. Z jednej więc strony wzrost produkcyjności czynnikow produkcji jest 

uwarunkowany  korzyściami  skali,  z  drugiej  jednak  –  rosnące  korzyści  skali  wzmacniają  prawdopodobieństwo 

pojawienia  się  błędow  koordynacji.  Staramy  się  pokazać,  że  w  sytuacji  niedorozwoju  prawdopodobieństwo 

pojawienia się defektow koordynacji może wzrastać. Defekty koordynacji są jedną z głownych przyczyn ujawniania 

się  wielopunktowych  stanow  rownowagi.  Pojawia  się  wowczas  kwestia  uszeregowania  tych  stanow  względem  ich 

społecznej użyteczności i pytanie o gwarancje, że system nie zbiega do „gorszej” rownowagi. 

PRZYKŁADY DEFEKTU KOORDYNACJI 

background image

Rozwiązania  rynkowe  prowadzące  do  przełamania  izolacji  geograficznej  są  trudne  do  zastosowania  w  przypadku 

takich  krajow,  jak  Czad  czy  Rwanda.  Z  reguły  zadania  takie  przerastają  możliwości  finansowe  lokalnych 

przedsiębiorcow  i  rządow.  Stopy  zwrotu  przedsięwzięć  infrastrukturalnych  i  projektow  produkcyjnych  są  w  takich 

krajach niskie ze względu na wysokie koszty transakcyjne, a w każdym razie znacznie niższe niż dla konkurentow 

lepiej uplasowanych w przestrzeni ekonomicznej. Ponadto opisywana sytuacja jest znakomitą ilustracją defektu 

koordynacji: nie ma i nie buduje się dróg, gdyż nie rozwija się produkcja na sprzedaż, a produkcja nie rozwija 

się,  gdyż  brak  dróg  czyni  ją  nieopłacalną.  W  tych  okolicznościach,  jak  argumentuje  J.  Sachs:  „Same  reformy 

instytucjonalne  nie  dostarczą  dobr  na  rynek.  W  krotkim  czasie  istnieją  tylko  trzy  alternatywy  dla  wyizolowanych 

obszarow: dalsze trwanie w ubostwie, migracja ludności z wnętrza kraju na wybrzeże lub odpowiednio duża pomoc 

zagraniczna,  pozwalająca  zbudować  infrastrukturę  potrzebną  do  efektywnego  połączenia  regionu  z  rynkami 

światowymi 

Inne przykłady: 

•  Firmy  do  rozpoczęcia  aktywności  w  specjalistycznym  obszarze  potrzebują  specjalistow  z  tej  dziedziny;  brak 

specjalistow i kształcenia wynika z braku dostępnych miejsc pracy. 

• Specjalizacja rolnictwa (zwiększająca efektywność) – dochodzi do niej, gdy możliwy jest handel. Brak rozwiniętych 

rynkow zbytu zniechęca do specjalizacji. 

•  Inwestowanie  w  nowoczesne  technologie  –  wymaga  dużych  nakładow,  a  jest  nieopłacalne,  gdy  inni  mogą  łatwo 

skorzystać z owocow. Dopiero, gdy wytworzy się wyścig technologiczny jest to opłacalna decyzja z punktu widzenia 

każdej firmy. 

•  Problem  „wyboru  miejsca  spotkania”  i  „stłoczenia”  –  brak  informacji  może  sprzyjać  nadprodukcji  w  jednych 

obszarach i zbyt małej produkcji w innych. 

MODEL SANDOMIERZA(BEZPOŚREDNIO Z KSIĄŻKI PROF.) 

Kraje  peryferyjne  gospodarczo  są  częściej  narażone  na  defekty  koordynacji.  Rozważmy  pewien  lokalny 

przypadek  atrakcyjnego  turystycznie  miasteczka.  Zidentyfikujmy  to  przykładowe  miasto  na  mapie  Polski  jako 

Sandomierz.  Miasto,  choć  posiada  liczne  zabytki  i  długą  oraz  ciekawą  historię  ma  mało  turystów.  W  tym  samym 

czasie  Kazimierz  Dolny  jest  miejscem  pielgrzymek  turystycznych  choć  pod  względem  zabytków  wyraźnie  ustępuje 

Sandomierzowi.  Nie  siląc  się  na  zbyt  daleko  idące  uogólnienia  załóżmy,  że  turyści  odwiedzając  miasto  kierują  się 

jedynie  dwoma  kryteriami:  walorami  historyczno-krajobrazowymi  (zabytki,  muzea,  atrakcje  widokowe)  oraz 

szerokością    palety  usług  oferowanych  w  mieście  (restauracje,  kawiarnie,  sklepy  pamiątkowe,  hotele  i  miejsca 

noclegowe,  możliwości  spędzania  czasu  wolnego).  Na  pierwszy  czynnik  nie  mamy  wpływu

1

,  zaś  drugi  zależy  od 

aktywności  gospodarczej  samych  mieszkańców.  Zakładamy,  że  im  większa  i  bardziej  zróżnicowana  oferta,  tym 

większe  zainteresowanie  turystów  przyjazdem.  Wszystkie  usługi  dla  turystów  i  mieszkańców  dostarczane  są  przez 

podmioty  ekonomiczne  z  Sandomierza,  przy  czym  występuje  różnicowanie  usług,  tj.  każda  firma  dostarcza  nieco 

odmienny rodzaj usługi, nawet gdy dotyczy to substytutów. Dla uproszczenia założymy, że wielkość produkcji każdej 

firmy jest identyczna. Tym samym, przy przyjętych założeniach, większa podaż S oznacza zarazem więcej podmiotów 

produkujących  i  większe  zróżnicowanie  oferty  produkcyjnej.  Jeśli  przez  N  oznaczymy  ilość  produkujących 

                                                           

1

 

Ściśle biorąc, pośrednio, mamy taki wpływ dokonując renowacji i konserwacji zabytków, lokując placówki muzealne, 

realizując  odpowiednią  politykę  w  zakresie  planowania  przestrzennego  itp.  Ponieważ  jednak  nie  jesteśmy  w  stanie 

zmienić ani historii ani krajobrazu będziemy dla uproszczenia zakładać, że takiego wpływu nie mamy.  

background image

podmiotów, to podaż usług dla turystów i mieszkańców jest wprost proporcjonalna do ilości podmiotów aktywnych w 

produkcji: S(N) = BN, gdzie stała B > 0.        

Niech  popyt  na  usługi  turystyczne  Sandomierza  wyrażający  się  ilością  przybywających  turystów  i/lub  ich 

wydatkami  w  mieście  wyraża  funkcja  D(S)  =  AF(S),  gdzie  A  –  wyraża  stałą,  niezmienną  atrakcyjność  turystyczną 

miejscowości  (zabytki),  zaś  S  –  zmienną  podaż  dostępnych  usług.  Parametr  A  mierzący  atrakcyjność  Sandomierza 

pośrednio  wyznacza  gotowość  turystów  do  odwiedzin  miasta,  choć  ta  gotowość  jest  uzależniona  od  zamożności 

turystów.  Przy  mniejszej  zamożności  obywateli  tak  samo  atrakcyjny  zabytek  będzie  odwiedzany  mniej  licznie  niż 

przy  wyższej zamożności. Funkcję popytu turystów i  mieszkańców na usługi, zależną od ilości podmiotów,  można 

przedstawić jako DD(N) = AF(BN) + M, gdzie M popyt mieszkańców (M = const.). Zakładamy, że 

dS

dD

>0 i 

dN

dDD

0, co  oznacza, że popyt na usługi wzrasta, gdy zwiększa się zróżnicowanie i wielkość  oferty usługowej.  

 

 

 

Rysunek  4  prezentuje  wzajemne  relacje  popytowo-podażowe  na rynku  usług  turystycznych  w  mieście.  Podaż  S jest 

funkcją  liniową,  jako  że  podaż  jest  proporcjonalna  do  ilości  produkujących  podmiotów.  Natomiast  kształt  funkcji 

popytu    sygnalizuje  zależność  nieliniową: 

popyt  DD  początkowo  rośnie  wolno,  po 

przekroczeniu  pewnej  progowej  wartości 

oferty 

usługowej 

dynamika 

DD 

przyspiesza,  by  ponownie  dla  dużych 

wartości  N  zwolnić.  Uzasadnieniem  dla 

takiego  przebiegu  zmian  w  popycie, 

zależnym  od  oferty  podażowej,  są  zmiany 

w  strukturze  popytu.  Dla  niskich  wartości 

N  głównymi  nabywcami  usług  są  sami 

mieszkańcy miasta; miasto ze względu na małą ofertę usług - mimo posiadanych zabytków - jest zbyt mało atrakcyjne 

dla  turystów.  Do  pewnego  momentu  rozszerzająca  się  paleta  nowych  usług  wciąż  nie  jest  w  stanie  w  znaczącym 

stopniu  przyciągnąć  dodatkowych  turystów,  poza  wąską  grupą  zdeklarowanych  miłośników  Sandomierza. 

Przekroczenie  krytycznego  poziomu  N  powoduje,  że  do  miasta  zaczynają  przybywać  ci  turyści,  dla  których  same 

walory  zabytkowe  to  za  mało  i  którzy  oczekują  (i  tym  razem  te  oczekiwania  są  spełnione) innych,  uzupełniających 

propozycji spędzania czasu wolnego i rozrywki. Przyspieszenie turystyczne będzie jednak przejściowe, gdyż dalszy 

wzrost  N  działać  będzie  już  coraz  słabiej  ze  względu  na  efekt  nasycenia  potrzeb,  a  być  może  także  –  na  rosnące 

zatłoczenie miejscowości zniechęcające do przyjazdów.  

Z rysunku 4 widać, że rynek ma trzy stany równowagi odpowiadające równości popytu i podaży. W otoczeniu 

punktów N

0

  i  N

2

  równowaga  rynkowa  jest  stabilna,  co  powoduje,  że  niewielkie  zaburzenie  (wahnięcie  w  poziomie 

ilości podmiotów N) powoduje powrót do stanu równowagi. Zakładamy, że mechanizm dostosowań na rynku działa 

według  reguły 

dt

dN

  = 

  [DD(N)  –  S(N)],   

  >  0.  W  przypadku,  gdy  popyt  jest  większy  od  podaży,  lokalni 

przedsiębiorcy uruchamiają nowe podmioty i nową podaż, natomiast lokalne firmy są likwidowane, gdy  podaż jest 

background image

nadmierna. Równowaga N

1

 jest niestabilna. Nawet minimalne zaburzenie w otoczeniu N

1

 powoduje, że rynek „zsuwa 

się”  albo  w  kierunku  stanu  N

0,

  albo  N

2

.  W  praktyce  mamy  zatem  dwa  stany  stabilnej  równowagi,  bynajmniej 

nierównorzędne.  Równowaga  N

0

  jest  gorsza,  gdyż  oznacza  niższy  poziom  produkcji,  dochodów  i  zatrudnienia, 

mniejszą  zamożność  regionu  i  niższe 

podatki, małe wydatki publiczne na cele 

lokalne.  Jednocześnie,  równowaga  N

0

 

jest poniekąd naturalna, gdyż  wyznacza 

ją 

 

przede  wszystkim  miejscowy  popyt.  To 

na  te  potrzeby  najpierw  orientują  się 

lokalni  przedsiębiorcy  decydując  o 

uruchomieniu 

swych 

firm 

to 

miejscowy 

popyt 

jest 

najbardziej 

trwałym punktem odniesienia ich poczynań.  

Przejście do pożądanego stanu N

2

 jest możliwe, ale jest uwikłane w defekt koordynacji. Nowe firmy i nowa 

podaż powstanie jeśli pojawiliby się nowi turyści. Nowi turyści natomiast nie mają interesu by odwiedzać Sandomierz 

z jego zbyt ubogą ofertą usług turystycznych. Popyt zależy od wielkości zgłoszonej podaży, zaś odpowiednio duża 

podaż  jest  niemożliwa  bez  odpowiednio  dużego  popytu.  Żaden  pojedynczy  lokalny  przedsiębiorca  nie  uruchomi 

dodatkowej firmy ponieważ taki niewielki przyrost oferty turystycznej z jego strony nie stworzy istotnej zachęty do 

wzrostu  popytu.  Żywiołowe,  indywidualne  i  izolowane  działania  po  stronie  podaży  nie  są  więc  w  tych 

okolicznościach realne. Sygnalizuje to granice spontanicznych dostosowań typu rynkowego. Zwróćmy jednak uwagę, 

że wystarczy przekroczenie poziomu N

1

 jeśli chodzi o ilość dostawców, by rynek samoczynnie przesunął się do stanu 

N

2

. Jakiś czynnik zewnętrzny musiałby jednak przejąć rolę koordynującą.  W tych warunkach rolę tę mogłaby odegrać 

władza publiczna, duży podmiot gospodarczy o znaczącym potencjale kapitałowym lub przypadkowy czynnik mody 

(casus Kazimierz Dolny).  

Odnotowano wyżej, że funkcja popytu jest zależna od atrakcyjności turystycznej regionu, którą reprezentuje 

parametr A. Jeśli jednak parametr A ma wyrażać popytowe skutki walorów turystycznych, to musi on także pośrednio 

uwzględniać  zwyczaje  i  obyczaje  obywateli  co  do  spędzania  czasu  wolnego,  w  tym  ich  turystyczne  inklinacje. 

Wszystkie  te  kwestie  są  ściśle  związane  z  zamożnością    potencjalnych  turystów,  a  rosnące  dochody  mieszkańców 

skutkują  wyższymi  wartościami  A.  Rozpatrzmy  zatem  przypadek  opisany  graficznie  na  rysunku  4  zakładając  jako 

jedyną zmianę wzrost wartości parametru A w funkcji popytu DD. Przedstawiono to na rysunku 5. Funkcja podaży 

jest identyczna, zaś funkcja popytu DD przesunięta jest wyżej w stosunku do jej przebiegu na rys. 4. Taka zmiana 

przebiegu  funkcji  odzwierciedla  wzrost  popytu  nabywców  wskutek  wzrostu  ich  zamożności.  Teraz  jednak  istnieje 

tylko  jeden  punkt  równowagi:  stabilny  stan  N

2

.  Rynek  spontanicznie  osiąga  pożądany,  wysoki  pułap  produkcji  i 

zatrudnienia. Ten prosty przykład pokazuje, że zamożne społeczności mogą, w pewnych sytuacjach,  uniknąć defektu 

koordynacji lub go zminimalizować. Gdyby tak było rzeczywiście, to wówczas uzasadniona byłaby teza, że rynkowe 

mechanizmy  samoregulacyjne  mogą  być  sprawniejsze,  a  zawodność  rynków  mniejsza  w  obszarze 

wysokorozwiniętego  centrum  gospodarczego.  Byłaby  również  prawdziwa  równoległa  teza:  niedorozwój  zwiększa 

zawodność rynków.  

background image

 

Wnioski    

Korzyści  skali  są  jednym  z  najistotniejszych  źródeł  przewag  krajów  rozwiniętych  nad  ekonomicznymi 

peryferiami.  Występowanie  efektu  skali  czyni  realnym  pojawienie  się  wielopunktowych  stanów  równowagi  w 

gospodarce i groźbę ugrzęźnięcia systemu w „gorszej” równowadze. Im niższy poziom rozwoju, tym bardziej jest to 

prawdopodobne.  

 

Na poziomie gałęzi, korzyści skali zmieniają charakter konkurencji zapewniając przewagę temu, kto ma siłę 

ekonomiczną pozwalającą mu choćby przejściowo zagarnąć większy rynek, a nie - podmiotom bardziej efektywnym 
ekonomicznie. Przeświadczenie, że efektywność zapewnia sukces rynkowy - przynajmniej w świecie korzyści skali - 
niekoniecznie uzyskuje potwierdzenie.     

 

W nowoczesnych sektorach gospodarki, w których kluczowym warunkiem sukcesu jest niezawodność i jakość 

i które zatem charakteryzuje wysoka komplementarność czynników produkcji oraz rozwiązań instytucjonalnych, 
spełnienie warunku jednoczesnej, wysokiej jakości wszystkich tych czynników i instytucji jest tym mniej 
prawdopodobne im wyższy poziom niedorozwoju. Teoria pierścienia uszczelniającego Kremera sygnalizuje przy tym, 
że stan niedorozwoju ma wszelkie cechy stanu reprodukującego się. Uzyskanie przewagi ekonomicznej przez niektóre 
kraje uruchamia bowiem mechanizmy dodatniego sprzężenia zwrotnego, które segregują zasoby pracy w układzie 
międzynarodowym w sposób utrwalający lub nawet pogłębiający tę przewagę.   

 

Wreszcie, błędy koordynacji są zapewne częstym przypadkiem w warunkach niedorozwoju i rzadziej 

pojawiają się w obszarze bogatego, technologicznego centrum. Skłania to do przyjęcia hipotezy, że neoklasyczny opis 
gospodarki ma o wiele więcej wspólnego z realiami krajów rozwiniętych niż z opisem gospodarek ekonomicznych 
peryferiów.          

11. Teoria O-ring 

Teoria wysunięta przez M. Kremera, nazywana teorią pierścienia uszczelniającego (O-ring theory) może tłumaczyć 
przewagę  krajów  wysokorozwiniętych.  W  wielu  nowoczesnych  dziedzinach  produkcji  kluczem  do  sukcesu  jest 
niezawodność  wszystkich  czynników  produkcji.  Orkiestra  symfoniczna  składająca  się  z  niemal  samych  wirtuozów 
zanotuje dramatyczną artystyczną porażkę, jeśli jeden z muzyków będzie fałszował. Tradycyjna ekonomia przyjmuje 
szerokie  możliwości  substytucji  między  czynnikami,  podczas  gdy  realia  ekonomiczne  każą  raczej  myśleć  w 
kategoriach  komplementarności,  tak  jakby  decydowało  najsłabsze  ogniwo.  Jakości  nie  da  się,  w  znaczący  sposób, 
substytuować  przez  ilość.  Wychodząc  z  tych  założeń  M.  Kremer  przyjął  odmienną  postać  funkcji  produkcji  dla 
przedsiębiorstwa.  Obok  kapitału  K,  firma  wykorzystuje  także  n  różnych  rodzajów  pracy  Q

i

  odpowiadających  na 

przykład  różnym  funkcjom  realizowanym  przez  pracowników.  Dlatego  w  dalszym  ciągu  przyjmiemy,  że  każda 
funkcja  jest  wykonywana  przez  jednego  pracownika.  O  ile  nakład  kapitału  interpretowany  jest  tradycyjnie,  to 
wyrażenia Q

i

 reprezentują jakość (niezawodność) pracy typu i. Perfekcyjne wykonanie zadania i oznacza Q

i 

= 1, zaś w 

przypadku całkowitego niepowodzenia Q

i

 =0. Można temu nadać interpretację probabilistyczną: jeśli firma zatrudnia 

n  pracowników,  to  wartość  Q

i 

wyraża oczekiwany stopień wywiązania się  i-tego pracownika z wykonania zadania. 

Załóżmy, że produkcja firmy Y(K, Q

i

) dana jest przez (1):      

Y(K, Q

i

)  =  A K

n 

n

i

i

Q

     

 

 

 

(1) 

gdzie: K - nakład kapitału, 0 < a < 1. 

Stała A to produkcyjność pojedynczego pracownika w przypadku perfekcyjnego wykonania zadania dla 
jednostkowego nakładu kapitału. Dla jakich wartości zmiennych Q

i

, firma maksymalizuje zysk? Funkcja zysku Z(K, 

Q

i

) ma postać: 

 

Z(KQ

i

) = A K

n 

n

i

i

Q

 - 

i

i

)

Q

(

w

rK   ,  

 

 

 

(2) 

background image

gdzie w(Q

i

) i r to ceny pracy i kapitału. Funkcja w(Q

i

) jest rosnąca względem Q, gdyż wyższym kwalifikacjom 

odpowiada rosnące wynagrodzenie. 

Z warunku na maksimum funkcji Z otrzymujemy: 

 

 

dK

dZ

= a K

a-1

An

n

i

i

Q

 - r = 0  

 

 

dQ

i

dZ

=   A K

n

n

i

j

j

Q

dQ

i

dw

= 0   

 

 

 

(3) 

Zauważmy, że: 

 

)

(

d

Y

j

j

i

Q

dQ

d

2

=  A K

n > 0       

 

 

(4) 

co oznacza, że krańcowa produkcyjność i-tego pracownika rośnie, gdy rośnie jakość pozostałych pracowników (gdy 
pracujemy z lepszymi to produkcyjność krańcowa rośnie, a jak ze słabszymi to maleje). W rezultacie dobór 
pracowników w firmach dokonuje się w taki sposób iż najlepsi kojarzeni są z najlepszymi, gorsi z gorszymi itd. 
Optymalnym rozwiązaniem dla każdej firmy jest sytuacja gdy zatrudnia się pracowników o identycznych jakościach.  

Można to łatwo pokazać dla prostego przypadku gdy liczy się jedynie czynnik pracy. Niech H i L to 

pracownicy o wysokiej i niskiej jakości (kwalifikacjach). Do dyspozycji jest czterech pracowników, dwóch H i dwóch 
L. Funkcja produkcji ma postać Y =  Q

Q

2

. Skojarzenie mieszane pracowników daje produkcję łączną w wysokości 

2HL , zaś skojarzenie „czyste” produkcję H

2

 + L

2

. Ponieważ H

L, to zachodzi: 

(H-L)

2

 = H

2

 – 2HL + L

2

 > 0,    to    H

2

 + L

2

   >  2HL 

to bardziej opłaca się kojarzyć pary według równych kwalifikacji (jakości). Równocześnie skoro wyższa jakość 
zapewnia wyższą produktywność, to konkurencja na rynku pracy zapewni dopływ wysokokwalifikowanych 
pracowników do tych firm, które już takich pracowników zatrudniają.   

Rozwiązanie równań (3) pozwala wyznaczyć optymalne K

K = (

r

nA

a

Q

n

)

1/(1-a)

   

 

 

(5) 

a po wstawieniu (5) do drugiego równania (3) i scałkowaniu, wyznaczamy w(Q)

 

 

 

 

w(Q) = (1-a)(an/r)

a/(1-a)

A

1/(1-a)

Q

n/(1-a)

 

(6)  

 

 W rezultacie, po uwzględnieniu (5) produkcyjność krańcowa 

Q

Y

 wynosi:         

Q

Y

= (a/r)

a/(1-a)

(An)

1/(1-a)

Q

n/(1-a)-1

  

(7) 

Dla wniosków formułowanych przez Kremera równości (6) i (7) są kluczowe. Jeśli bowiem tylko zachodzi n 

 2, wówczas produkcyjność krańcowa rośnie wykładniczo wraz ze wzrostem kwalifikacji Q. Stanowi to wyjaśnienie 

ogromnych  różnic  w  produkcyjności  pracy  jakie  występują  między  krajami  rozwiniętymi  a  rozwijającymi  się. 
Przyjmując  na  przykład  n  =  10  (10  zadań,  funkcji  wykonywanych  w  typowym  przedsiębiorstwie)  i  tylko  10% 
przewagę kraju rozwiniętego w średnim poziomie kwalifikacji (jakości) pracowników otrzymujemy dla a=0.5 ponad 
6-krotną  różnicę  krańcowej  produkcyjności  na  niekorzyść  kraju  zacofanego.  Wyjaśnia  to  także  ogromne  różnice  w 

background image

wynagrodzeniach  pracowników  o  takich  samych  kwalifikacjach.  Z  równania  (4)  widać,  że  produktywność  i-tego 
robotnika podniesie się z samego faktu współpracy z innymi bardziej produktywnymi pracownikami. Taki pracownik 
ma silny motyw do migracji do strefy pozwalającej mu pracować z bardziej produktywnymi  -nawet gdy jego własne 
kwalifikacje pozostają bez zmiany, gdyż wzrost wydajności będzie gratyfikowany wyższymi dochodami.  

 
Podsumowanie:  
• Małe różnice w Q (jakości) przekładają się na duże różnice w płacach.  

• Dobre firmy zatrudniają dobrych pracowników i dobrze im płacą. Kiepskie firmy zatrudniają słabych pracowników i 
słabo im płacą.  

• Dobrzy pracownicy są grupowani z dobrymi, źli ze słabymi. Wyjaśnia to dodatnią korelację między płacami 
zatrudnionych w tej samej firmie. Pracujący wykonujący tę samą pracę w firmie z wysokim Q zarobią więcej niż w 
firmie z niskim Q.  

• Krańcowa produktywność pracownika nie jest jednoznacznie wyznaczona przez niego samego. Zależy od tego jacy 
są jego współpracownicy.  

• Wyjaśnienie dla międzynarodowego drenażu mózgów i wysokich płac w krajach rozwiniętych  

• Bogate kraje specjalizują się w złożonych produktach. Kraje biedne ich unikają.  

• Efekty O – ring wzmacniają wpływ lokalnych wąskich gardeł, bo działają mnożnikowo na całą gospodarkę.  

• W krajach słabo rozwiniętych niskie motywy do inwestowania w kapitał ludzki  
 

 

Ad.12 

Teorie handlu a doświadczenie światowe. Prebisch - Singer.  

 
Korzyści z handlu międzynarodowego można podzielić na: 
KORZYSCI Z WYMIANY: 
  Biorą się z faktu, że po otwarciu gospodarki zmieniają się ceny. 
  Są udziałem małych krajów, nie wpływających na ceny na rynkach światowych. 
  Uzyskanie korzyści z wymiany nie wymaga wprowadzania zmian w strukturze produkcji. 
  Teorie klasyczne – wspólne założenia  
  Zróżnicowanie dóbr 
  Korzyści skali 

Niedoskonała konkurencja 
 
Korzyści ze specjalizacji 

 

Dodatkowe zyski, które zachodzą jeśli gospodarka zmienia strukturę produkcji tak, aby dopasować ją 
do wymogów rynku światowego. 

 

Dzięki  specjalizacji  producenci  efektywniej  wykorzystują  zasoby,  zwiększają  produkcję  i  obniżają 
ceny. 

 

Pierwsza  klasyczna  teoria  korzyści  specjalizacji  –  teoria  kosztów  komparatywnych  D.  Ricardo 
(kontynuacja koncepcji A. Smitha) 

Korzyści  z  wymiany oznaczają  wzrost  możliwości  produkcyjnych  obydwu  partnerów  handlowych  z  wymiany 
międzynarodowej  i stanowią  wyjaśnienie  przyczyn,  dla  których poszczególne  kraje handlują  ze  sobą [R. Milewski, 

2003, s. 590]. 

Korzyści z handlu zagranicznego można wytłumaczyć za pomocą następujących czynników: 

 

teorii kosztów absolutnych, Smith 

 

teorii kosztów komparatywnych, Ricardo 

 

specjalizacji wewnątrzgałęziowej. 

background image

 

Teoria kosztów absolutnych 

Teoria  ta  tłumaczy  korzyści  płynące  z  handlu  zagranicznego  odwołując  się  do  różnic  w  absolutnych  kosztach 
produkcji  towarów.  Zgodnie  z  tą  teorią  dla  każdego  z  krajów  korzystny  jest import tegotowaru,  którego 

absolutne koszty  wytwarzania są  niższe  u  zagranicznego  partnera.  Analogicznie  opłacalny  jest eksport tego  towaru, 
którego absolutne koszty produkcji są wyższe u zagranicznego partnera [R. Milewski, 2003, s. 585]. 

Teoria kosztów komparatywnych 

Zgodnie z tą teorią kraje wytwarzają i eksportują te dobra, których względne koszty produkcji są niższe niż w innych 
krajach [Begg, 2000, s.410]. </div> Postawą wyjaśnienia tej zasady może być handel obejmujący tylko dwa kraje (A i 
B)  oraz  dwa  towary  (X  i  Y).  Zgodnie  z  zasadą  kosztów  komparatywnych,  jeśli  nawet  kraj  A  ma  absolutne  koszty 
produkcji obu towarów niższe niż kraj B, to istnieje racjonalne uzasadnienie specjalizacji każdego kraju w produkcji 
tylko  jednego  towaru  i  wymiany  "nadwyżek"  z  obopólną  korzyścią.  Kraj  A  powinien  specjalizować  się  w 
wytwarzaniu tego towaru, którego koszty produkcji są względnie niższe niż w kraju B [R. Milewski, 2003, s. 585]. 

 

Kraj A Kraj B 

Towar X 1 

Towar Y 2 

Jak widać, kraj A  ma absolutne koszty produkcji każdego z dwóch towarów niższe niż kraj B. Jednak kraj ten ma 
większą przewagę komparatywną w produkcji towaru X niż Y. Jednostka Towaru X wyrażona w jednostkach Y jest 
tańsza w kraju A (jednostka towaru X = 0,5 jednostek towaru Y, natomiast jednostka towar Y = 2 jednostki towaru 
X).  Jednostka  Towaru  Y  wyrażona  w  jednostkach  Towaru  X  jest  tańsza  w  kraju  B  (jednostka  towaru  Y=  0,75 
jednostki towaru X, zaś jednostka towaru X = 1,33 towaru Y). 

Z zasady korzyści komparatywnych wynika, że dany kraj powinien specjalizować się w produkcji ( i eksporcie) tych 
towarów,  których  koszty  produkcji  są  względnie  niskie  w  porównaniu  z  innymi  krajami.  Dzięki  temu  przy 
nieskrępowanej wymianie handlowej jej uczestnicy mogą odnieść korzyści w postaci przyrostu dochodu narodowego. 
Dana gospodarka krajowa powinna alokować swoje zasoby czynników produkcji tak, aby rozwijane były te dziedziny 
wytwórczości, dla których koszt utraconych korzyści z potencjalnych alternatywnych zastosowań tych czynników jest 
najniższy. W ten sposób każdy kraj może osiągnąć korzyści z handlu wzajemnego [R. Milewski, 2003, s. 587]. 

Specjalizacja wewnątrzgałęziowa 

Specjalizacja  wewnątrzgałęziowa ma  miejsce  wówczas,  gdy  rozwija  się  handel  produktami  wytworzonymi  w  tej 
samej gałęzi i dokonuje się przede wszystkim w obrębie grupy towarów przemysłowych. Im bardziej jednorodne są 
produkty tym silniej strukturę wymiany określa przewaga komparatywna wynikająca z obfitości czynników produkcji. 
W  miarę  wzrostu  stopnia  przetworzenia  produktów  przewaga  komparatywna  traci  znaczenie,  a  rolę  głównego 

czynnika kształtującego wymianę przejmuje zróżnicowanie towarów i rozszerza się wymiana wewnątrzgałęziowa  

 

Teoria H-O-S Hecksher Ohlin SAmuelson 

Dogmat obfitości zasobów- dany kraj ma sie specjalizowac w produkcji towarów do których wytworzenia potrzeba 
czynnika wytwórczego, który wystepuje w tym kraju we względnej obfitości, importowa czas towary, do których 
wytworzenia musiałby używać czynnika wytwórczego występującego we względnej rzadkości. 

Współczesne teorie handlu: 

  teorie neotechnologiczne 

tu jest teoria luki technologicznej 

background image

Teoria luki technologicznej – kraje dzieli się na dwie grupy 

1.  innowatorzy  -  kraje,  w  których    tworzone  są  nowe  produkty  i  rozwiązania 

technologiczne, z tych krajów do zagranicy w początkowym okresie płyną strumienie 
towarów 

2.  imitatorzy  -  przejmują  rozwiązania  odkryte  w  innych  krajach  a  dzięki  tańszym 

czynnikom  wytwórczym  ich  produkcja  staje  się  konkurencyjna  wobec  produkcji 
konkurenta. W drugiej fazie następuje przepływ towarów od imitatora do innowatora. 

Gospodarka  innowatora jest  w  stanie  ciągle  kreować nowe  rozwiązania  i  produkty.  Stąd  cały  czas  część  produktów 
znajduje się w fazie (1).  

Grupa innowatorów jest stosunkowo nieliczna: 

USA ma największą zdolność do innowacyjności 

część krajów UE: Niemcy, Francja, Holandia, Wielka Brytania- niska zdolność gospodarek europejskich do 
absorbowania odkryć naukowych 

gospodarka rosyjska w dziedzinie przemysłu zbrojeniowego i kosmicznego jest innowacyjna 

tylko  nieliczne  dziedziny  gospodarki  japońskiej,  gdyż  jest  to  doskonały  przykład  imitatora  na  wysokim 
poziomie. 
 

 

t. cyklu życia produktu 

Teoria cyklu życia produktu Vernona – każdy produkt przechodzi przez trzy fazy swojego życia:  

  narodziny 
  dojrzewanie 
  standaryzacja 

 Przechodząc przez te fazy zmieniają się kierunki strumieni wymiany pomiędzy krajami.  

  W fazie narodzin produkt zostaje odkryty przez przedsiębiorstwa w danym kraju, rozpoczyna 

się  jego  produkcja  przy  zróżnicowanych  technologiach  wytwarzania  a  tym  samym 
zróżnicowanych kosztach. Jest to produkcja na niewielką skalę, na rynek lokalny i krajowy.  

  W  fazie  dojrzewania  produkcja  zostaje  skupiona  w  wybranych  przedsiębiorstwach 

dysponujących  najlepszą  technologią  i  najniższymi  kosztami.  Dochodzi  do  ujednolicenia 
technologii wytwarzania, produkcja na skalę masową zarówno na rynek wewnętrzny jak i na 
eksport.  Strumienie  wymiany  są  od  kraju  gdzie  produkt  powstał  (macierzystego)  do 
zagranicy.  

  W fazie standaryzacji produkcja podejmowana przez firmy zlokalizowane za granicą, często 

w  krajach  słabo  rozwiniętych  ale  dysponujących  tańszymi  czynnikami  wytwórczymi.  W 
efekcie  przedsiębiorstwa  z  tych  krajów  wygrywają  konkurencję  z  firmami  z  kraju 
macierzystego, w  kraju macierzystym zanika produkcja tego towaru, a rynek tego kraju jest 
zaopatrywany przez firmy zagraniczne. Zmiana kierunku strumieni wymiany  – od zagranicy 
do kraju macierzystego.  

Jeżeli  przyjmiemy,  że  w  handlu  międzynarodowym  występuje  setki  tysięcy  produktów  w  różnych  fazach  swojego 
życia- stąd biorą się strumienie w handlu międzynarodowym. W efekcie wzrastają obroty handlowe między krajami.  

Długość  trwania  poszczególnych  faz  może  być  zróżnicowana.  SA  takie  produkty,  które  przechodzą  z  fazy 
dojrzewania do standaryzacji szybko, SA też takie, które przez wiele lat mogą być na rynku np. moda, sezonowość- 
cały cykl trwa tylko kilka miesięcy. Z reguły dany kraj ma zdolność do kreowania nowych produktów- stąd rosnące 
strumienie wymiany międzynarodowej. 

 

dynamiczne korzyści skali;wykorzystanie przewag przedsiębiorstw ponadnarodowych 
 

odnośnie kwestii: Prebish- Singer 

Wzrost zubażający – to termin pierwszy raz użyty przez amerykańskiego ekonomistę Jagdish'a Bhagwati'ego 
1958, dla określenia sytuacji, w której wzrost eksportu powoduje pogorszenie się sytuacji ekonomicznej w danym 
kraju. 

background image

Mechanizm działania wzrostu zubażającego 
Baghwati zauważył, że w krajach (głównie rozwijających się), będących kluczowymi eksporterami danego dobra na 
rynek światowy (np. Brazylia – kawa, WKS – kakao, Arabia Saudyjska – ropa) istotną część całkowitego dochodu 
stanowią wpływy z eksportu danego surowców, które cechują się zazwyczaj mało elastycznym popytem, czyli 
podczas spadków cen popyt nie rośnie znacząco, a w czasie wzrostów cen nie spada drastycznie. W wyniku wzrostu 
gospodarczego kraj eksportuje znacznie większe ilości surowca. Wydatne zwiększenie eksportu, przy założeniu, że 
kraj posiada światową przewagę w produkcji oraz surowiec cechuje się sztywnym popytem, powoduje spadek ceny 
dobra na rynku światowym, a tym samym pogorszenie terms of trade danego kraju. Jeśli pogorszenie terms of trade 
danego kraju będzie miało większy wpływ na gospodarkę, niż zwiększenie wpływów z eksportu, spowoduje to 
pogorszenie sytuacji gospodarczej danego kraju przez wzrostem. 

Dochodzi więc do sekularnego pogarszania się Tot krajów słabo rozw.  

Prebish Singer zajął się badaniami nad kształtowaniem się ToT cenowych w krajach słabo rozw (KRS). KRS ponoszą 
straty z tyt. Wymiany. Elastyczność cenowa popytu i elastyczność dochodowa Krs NA DOBRA SPROWADZANE Z 
KRAJÓW ROZINIETYCH JEST MAŁA .  

 

13. 

Protekcjonizm  gospodarczy.  Ochrona  raczkujących  przemysłów.  Dlaczego  słabi  nie 

otwierają się? 

Chociaż współcześnie otwarcie gospodarki uznaje się za warunek konieczny dla rozwoju, to historycznie praktyki 
protekcjonistyczne cieszyły się dużą popularnością. W XIX w. protekcjonizm wiązano z rozwojem gospodarczym, 
podczas gdy wolny handel kojarzono z kryzysem i depresją ekonomiczną. Argumentem przemawiającym za polityką 
protekcjonistyczną jest fakt, że kraje rozwinięte  budowały bazę przemysłową i przewagi konkurencyjne w warunkach 
ochrony własnych gospodarek(Wielka Brytania – szczególnie silna ochrona przemysłu włókienniczego oraz 
narzucanie innym państwom niekorzystnych warunków wymiany – szczególnie koloniom, co doprowadziło do 
dezindustralizacji Indii, USA – od XIX do ok. 1920r. najbardziej protekcjonistyczna gospodarka świata z ekstremalnie 
wysokimi cłami, Niemcy – wysokie cła na stal i zboże, Japonia), dopiero później otworzyły się. Do drugiej wojny 
światowej kraje powszechnie stosowały politykę ochrony gospodarki, która była redukowana m.in. wskutek działania 
takich organizacji jak UE czy WTO. Niemniej jednak pewne środki ochronny własnych gospodarek są stosowane 
nadal przez większość państw świata. 

 

Jedną z koncepcji popierających protekcjonizm gospodarczy jest teoria ochronny raczkujących przemysłów (infant 
industries)

  stworzona w 1791 r. przez Alexandra Hamiltona, sekretarz stanu w administracji Jerzego Waszyngtona, w 

wyniku obserwacji konkurencji pomiędzy amerykańskim przemysłem a importem z Anglii 

 

rozwinięta przez Friedricha Lista, przedstawiciela niemieckiej szkoły historycznej 

 

uznaje ochronę powstających gałęzi za konieczną do powodzenia procesu uprzemysłowienia kraju 

 

zgodnie z jej założeniami, państwo powinno chronić słabe, startujące przemysły (np. poprzez cła ochronne), 
które nie są wstanie sprostać konkurencji zagranicznej 

 

ochrona powinna ustać w momencie, gdy branże będą wystarczająco silne i dojrzałe, by samodzielnie sprostać 
konkurencji międzynarodowej 

  istnieje ryzyko ograniczenia konkurencji na rynku, rozwoju  monopoli krajowych, utrzymywania niskiej 

techniki i nieefektywnej produkcji, gdy moment otwarcia rodzimych przemysłów na konkurencję zagraniczną 
jest zbyt długo odkładany w czasie 
 

Dlaczego słabi nie otwierają się? 

background image

 

Wolny  rynek  zawodzi  jako  narzędzie  uprzemysłowienia  państw  słabo  rozwiniętych.  Niedobór  kapitału, 
wykwalikowanej  siły  roboczej  i  kadry  menedżerskiej,  niska  mobilność  czynników  produkcji  oraz  brak 
rynków na pewne produkty i usługi sprawiają, że bez wsparcia instytucjonalnego państwa, gospodarki słabo 
rozwinięte nie są w stanie konkurować z krajami o wyższym poziomie rozwoju. 

  Wystepowanie  barier  w  handlu  zagranicznym  może  sprawiać,  że  będzie  on  „wąskim  gardłem”  hamującym 

rozwój gospodarczy. Dzieje się tak, gdyniewielkie możliwości eksportowego państwa zacofanego są znacznie 
niższe niż potrzeby importowe. Dodatkowo, im gospodarka jest słabiej rozwinięta, tym większe są  potrzeby 
importowe, ponieważ rodzime przedsiębiorstwa nie są w stanie dostarczyć substytutów importowanych dóbr. 

 

Zagrożenia z liberalizacji rynku kapitałowego/ Argumenty za praktykami protekcjonistycznymi na rynku 
kapitałowym: 

 

Zmniejszenie zasobów kapitału krajowego powodujące niedobory środków inwestycyjnych w gospodarce 

 

Ograniczone możliwości prowadzenia autonomicznej polityki pieniężnej, zakłócenie działań stymulujących 
osiąganie równowagi wewnętrznej 

 

Trudności z utrzymaniem pozycji konkurencyjnej na rynkach międzynarodowych 

 

Trudności w utrzymaniu równowagi zewnętrznej 

 

Zagrożenie stabilności finansowej kraju. 

 

Ad.14  

Specjalizacja a la Ricardo. Zasada kosztów komparatywnych.  

 

 

Korzyści ze specjalizacji 

 

Dodatkowe zyski, które zachodzą jeśli gospodarka zmienia strukturę produkcji tak, aby dopasować ją 
do wymogów rynku światowego. 

 

Dzięki  specjalizacji  producenci  efektywniej  wykorzystują  zasoby,  zwiększają  produkcję  i  obniżają 
ceny. 

 

Pierwsza  klasyczna  teoria  korzyści  specjalizacji  –  teoria  kosztów  komparatywnych  D.  Ricardo 
(kontynuacja koncepcji A. Smitha) 

Korzyści  z  wymiany oznaczają  wzrost  możliwości  produkcyjnych  obydwu  partnerów  handlowych  z  wymiany 
międzynarodowej  i stanowią  wyjaśnienie  przyczyn,  dla  których poszczególne  kraje handlują  ze  sobą [R. Milewski, 

2003, s. 590]. 

Korzyści z handlu zagranicznego można wytłumaczyć za pomocą następujących czynników: 

 

teorii kosztów absolutnych, Smith 

 

teorii kosztów komparatywnych, Ricardo 

 

specjalizacji wewnątrzgałęziowej. 

 

Teoria kosztów komparatywnych 

Zgodnie z tą teorią kraje wytwarzają i eksportują te dobra, których względne koszty produkcji są niższe niż w innych 
krajach [Begg, 2000, s.410]. </div> Postawą wyjaśnienia tej zasady może być handel obejmujący tylko dwa kraje (A i 
B)  oraz  dwa  towary  (X  i  Y).  Zgodnie  z  zasadą  kosztów  komparatywnych,  jeśli  nawet  kraj  A  ma  absolutne  koszty 
produkcji obu towarów niższe niż kraj B, to istnieje racjonalne uzasadnienie specjalizacji każdego kraju w produkcji 
tylko  jednego  towaru  i  wymiany  "nadwyżek"  z  obopólną  korzyścią.  Kraj  A  powinien  specjalizować  się  w 
wytwarzaniu tego towaru, którego koszty produkcji są względnie niższe niż w kraju B [R. Milewski, 2003, s. 585]. 

background image

 

Kraj A Kraj B 

Towar X 1 

Towar Y 2 

Jak widać, kraj A  ma absolutne koszty produkcji każdego z dwóch towarów niższe niż kraj B. Jednak kraj ten ma 
większą przewagę komparatywną w produkcji towaru X niż Y. Jednostka Towaru X wyrażona w jednostkach Y jest 
tańsza w kraju A (jednostka towaru X = 0,5 jednostek towaru Y, natomiast jednostka towar Y = 2 jednostki towaru 
X).  Jednostka  Towaru  Y  wyrażona  w  jednostkach  Towaru  X  jest  tańsza  w  kraju  B  (jednostka  towaru  Y=  0,75 
jednostki towaru X, zaś jednostka towaru X = 1,33 towaru Y). 

Z zasady korzyści komparatywnych wynika, że dany kraj powinien specjalizować się w produkcji ( i eksporcie) tych 
towarów,  których  koszty  produkcji  są  względnie  niskie  w  porównaniu  z  innymi  krajami.  Dzięki  temu  przy 
nieskrępowanej wymianie handlowej jej uczestnicy mogą odnieść korzyści w postaci przyrostu dochodu narodowego. 
Dana gospodarka krajowa powinna alokować swoje zasoby czynników produkcji tak, aby rozwijane były te dziedziny 
wytwórczości, dla których koszt utraconych korzyści z potencjalnych alternatywnych zastosowań tych czynników jest 
najniższy. W ten sposób każdy kraj może osiągnąć korzyści z handlu wzajemnego. 

 

15. Strategia substytucji importu.  

 

Z notatek: 

Strategi  subsytutucji  importu-  jedna  ze  strategii  rozwojowych  (w  ramach  teorii  de-link),  które  poniosły  fiasko. 
Założenia teorii: 

- budowanie przez państwa przemysłów w celu zastąpienia dóbr importowanych rodziną produkcją,  

- ochrona własnego przemysłu 

- otwarcie gospodarki dopiero, gdy przemysły wzrosną odpowiednio. 

Zagrożenia: zbytnie przedłużanie okresu zamknięcia przemysłu (dla  zagranicy) przez lobby które wytworzyło się w 
przemyśle- powstanie krajowego „monopolu w ciepełku”, co implikuje wysokie koszty wytwarzenia a niska jakość 
dóbr wytwarzanych przez monopol. 

 

Z książki Garbicza: Problemy rozwoju i zacofania ekonomicznego. Dlaczego jedne kraje… 

Rozdział 3,str 82-83 (to nie jest cytat): 

Strategia rozwoju zwana industrializacją przez substytucję importu ma związek z teorią zależności i miała stanowić 
receptę na wyrwanie się z niekorzystnych dla krajów rozwijających się stosunków z krajami rozwiniętymi.  

W  związku  z  faktem  że  kraje Trzeciego  Świata  bez  silnego  własnego  przemysłu  są  trwale  skazane  na  bycie  ofiarą 
międzynarodowego handlu, to warunkiem zbudowania swojej solidnej bazy przemysłowej jest uzyskanie względnej 
samowystarczalności  i  zastąpienia  importowanych  dóbr  przemysłowych  rodzimymi.  Nowo  rodzące  się  przemysły 
narodowe,  raczkujące  gałęzie  wymagały  ochrony,  zaistniała  więc  potrzeba  ustanowienia  barier  w  dostępie  do 
własnego rynku.  

Omawiana  strategię  substytucji  importu  (import  substitution  industrialisation)  była  realizacją  takiego  programu, 
zastosowano ją w Ameryce Łacińskiej. Była zorientowana do wewnątrz, z aktywną rolą państwa, promującą krajową 
wytwórczość  i  rodzimy  przemysł  oraz  nakierowaną  na  zastąpienie  importu  z  krajów  rozwiniętych  własnymi 
wyrobami. W tym celu państwo uruchamiało cały arsenał środków interwencji w postaci wspierania i subsydiowania 

background image

raczkujących  gałęzi  przemysłu,  ustanawiania  kwot  importowych  i  wysokich  taryf  celnych  oraz  prowadziło 
odpowiednią politykę kredytową i w dziedzinie stóp procentowych. Utrzymywało wreszcie silny sektor państwowych 
firm i banków, dla osiągnięcia swych celów wykorzystując narzędzia planowania centralnego. 

Większość ekonomistów uważa, że strategia ta poniosła fiasko. Opinia ta opiera się głównie na analizie doświadczeń 
krajów  latynoskich.  Rzeczywiście,  głównie  kraje  Ameryki  Łacińskiej  realizujące  co  najmniej  od  pocz.  Lat  60. 
Politykę substytucji importu zostały w latach 80. XX wieku dotknięte głębokim kryzysem. Był on tak ostry, że całe to 
dziesięciolecie nazwano nawet „straconą dekadą”. Regionalny PKB per capita gwałtownie załamał się i to w takim 
stopniu, że w połowie lat 80. Nie przekroczył jeszcze poziomu sprzed 10 lat. Spadały płace, a bezrobocie silnie rosło. 
Eksplodowała inflacja – zwł. W Boliwii, Argentynie i Brazylii. To oczywiście zdyskredytowało całą dotychczasową 
politykę gospodarczą jako nieskuteczną i błędną. Niemniej jeśli popatrzymy na efekty tej polityki, porównując ją z 
późniejszą  alternatywą,  to  oceny  muszą  być  bardziej  umiarkowane  (Przez  późniejszą  alternatywę  rozumieć  należy 
teorię  modernizacji  i  koncepcję  konsensusu  waszyngtońskiego,  które  to  zastąpiły  strategię  substytucji  importu  w 
krajach Ameryki Łacińskiej). 

 

16. 

Liberalizacja handlu i rynków kapitałowych 

 

Otwarcie gospodarki jest koniecznym warunkiem osiągania rozwoju i postępu.  

Korelacja między stopniem otwarcia gospodarki na zewnątrz a tempem wzrostu gospodarczego wydaje się widoczna 
w dostępnych danych empirycznych. Np Chiny. Integracja ze światową gospodarką w ogromnym stopniu przyczyniła 
się do wzrostu ekonomicznego i rozwoju wielu krajow oraz redukcji ubostwa. W ciągu ostatnich 20 lat handel 
światowy rosł w tempie 6% średniorocznie, dwa razy szybciej niż produkcja światowa, ale handel napędzał wzrost 
znacznie wcześniej. Kiedy utworzono GATT, światowy system handlu skorzystał z ośmiu rund wielostronnej 
liberalizacji handlu, a także jednostronnych i regionalnych krokow w tej dziedzinie. 

Argumenty za otwarciem gospodarki,liberalizacji obrotow towarowych i kapitałowych: 

1. Otwarcie gospodarki jest kluczowym warunkiem wymiany myśli, idei i koncepcji. Dopływ kapitału 

z zagranicy stanowi motor rozwoju dzięki możliwej absorpcji technologii, nowych technik produkcji i organizacji oraz 
nowych idei i wzorcow kulturowych. Transfer technologii z krajow bardziej 

rozwiniętych jest potencjalnie głowną dźwignią przyspieszania wzrostu gospodarczego. 

2. Strategia otwarcia pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie zasobow poprzez specjalizację i wygaszenie 
niekonkurencyjnej produkcji.  

3. Otwarcie gospodarki pozwala na wyeliminowanie tzw. wąskich gardeł w produkcji. Te wąskie gardła to hamulce 
wzrostu produkcji, wynikające z ograniczonych zdolności produkcji w niektorych sektorach czy gałęziach krajowej 
gospodarki. 

4. Silna konkurencja zewnętrzna wymusza stały postęp techniczny, zwiększa efektywność rodzimych firm oraz 
ogranicza powstawanie struktur monopolistycznych w gospodarce. 

5. Rynki zagraniczne stwarzają ujście dla lokowania nadwyżek krajowej produkcji, ktora nie znajduje zbytu na rynku 
wewnętrznym (teoria wentyla dla nadwyżkowej produkcji;). Jest to lepsze wykorzystywanie szans dzięki 
wykorzystaniu niezatrudnionej pracy i innych zasobow. 

6. Niski zasob kapitału w krajach ekonomicznie zacofanych oznacza wysoką produkcyjność tego czynnika produkcji. 
Powinno to skutkować przepływem tego kapitału do krajow słabiej rozwiniętych. Zasoby czynnikow produkcji 
powinny się wyrownywać w skali światowej, a proces konwergencji – stopniowo likwidować zacofanie. 

Pierwszą rozwiniętą teorię handlu zagranicznego zawdzięczamy A.Smithowi

background image

Historycznie rzecz biorąc, najważniejszą przesłanką wymiany handlowej jest sprzeczność między ograniczoną ofertą 
podaży, jaką może dostarczyć dana społeczność, a dużo szerszą i bardziej zrożnicowaną strukturą zgłaszanego popytu. 
Silne uzależnienie pierwotnych 

społeczeństw ludzkich od warunkow naturalnych, takich jak pogoda, klimat czy zasoby naturalne, znacznie 
ograniczały pulę ich własnych możliwości produkcyjnych. Jeśli pojawiali się sąsiedzi 

zamieszkujący odmienny obszar i środowisko przyrodnicze, to z reguły dysponowali oni innymi, atrakcyjnymi 
możliwościami i dobrami, ktore mogły być przedmiotem handlu. Obie strony uzyskiwały dostęp do dobr, ktorych 
same nie mogły wyprodukować, a ktorych posiadanie zwiększało dobrobyt i przynosiło korzyści. Ta przyczyna 
handlu jest aktualna do dziś. 

 

18. Usztywnienie instytucji: dlaczego trwają złe instytucje? 

Przyczyny: 

1.  Niekorzystne rozwiązania instytucjonalne (brak instytucji chroniących własność prywatną, mechanizmów 

ochronnych przed nadmierną eksploatacją ze strony państwa) wykształcone w niektórych koloniach (zwłaszcza w 
tych, w których warunki klimatyczne uniemożliwiły masowe osiedlanie się kolonizatorów  np.  w Afryce lub w 
Ameryce Środkowej), utrzymały się  również w  nowopowstałych niepodległych państwach.   

2.  Zmiana instytucjonalna blokowana jest przez grupy społeczne, które mogą stracić ekonomicznie na 

przeprowadzeniu reform.  

3.  Paradoksalnie jedną z przyczyn usztywnienia może być zbyt długa stabilizacja polityczna w kraju.  (M. Olson).  

Stabilne otoczenie umożliwia  różnym grupom interesów  wyznaczanie  wzajemnych stref wpływów , tworzenie 
koalicji blokujących zmiany,  bądź dokonywanie pożądanej redystrybucji  dóbr.  W rezultacie spada mobilność 
społeczna i międzygrupowa  a pozycje w drabinie  społecznej w coraz większym stopniu się dziedziczy a nie 
indywidualnie zdobywa.  Poszczególne grupy interesów coraz lepiej zabezpieczają swoje stany posiadania a system 
staje się coraz bardziej niezdolny do zmiany. 

4.  W przypadku zmiany stosunków politycznych z niedemokratycznych na demokratyczne –  chęć panujących elit do 

przeprowadzenia zmian zależy  od 2 czynników: 

 

stopnia nierówności społecznych  - im większe nierówności, tym wraz z nadejściem demokracji  większe 
prawdopodobieństwo redystrybucji na niekorzyść elit. 

   charakteru aktywów kontrolowanych przez elity i zapewniających im uprzywilejowaną pozycję -  jeśli 

aktywa te są łatwe do przejęcia i kontrola nad nimi zależy od dostępu do władzy politycznej to demokracja 
jest groźna dla klasy panującej. 

Przykłady blokowania zmian przez elity rządzące : 

   Polska szlachta i ziemiaństwo do końca próbowały utrzymać pańszczyźniane stosunki własnościowe na wsi, 

choć skutkowało to niedorozwojem ekonomicznym. 

  XIX-wieczna Rosja nie budowała linii kolejowych, gdyż obawiała się, że zwiększona mobilność ludności, 

ułatwi niepożądane kontakty, spowoduje dopływ groźnych i nieprawomyślnych idei i w konsekwencji zmieni 
układ sił społecznych w państwie.  

5.  Silna bezwładność instytucji – raz powstałe instytucje ciężko jest zmienić. Możliwe jest, że początkowo instytucje 

dobrze służyły społecznym potrzebom, jednak na przestrzeni czasu wraz ze zmianami, rozwojem technologicznym 
stawały się hamulcem rozwoju. Np.  archaiczna norma społeczna niedostosowana do zmieniających się warunków. 

 

Przykład Islandii  -  między X a XIX wiekiem był to kraj rolniczy, główną gałęzią gospodarki była hodowla 
owiec, której przetrwanie w obliczu trudnych warunków pogodowych zimą zależało od zgromadzonych 
zapasów paszy. Ponieważ zbiory były niepewne, wykształciła się norma „dobrego Samarytanina” 
nakazująca dzielić się z innymi gospodarstwami zapasami siana. W islandzkich warunkach norma ta 
zapewniała przetrwanie społeczności. Z drugiej strony sprzyjało to zachowaniom w stylu gapowicza, oraz 
nie skłaniało rolników do nadmiernej aktywności np. mającej na celu rozbudowanie stada. Jednocześnie 
istniało prawo zakazujące tworzenia wyspecjalizowanych osad rybackich – miało to na celu ograniczenie 
mobilności siły roboczej i „zmuszenie” ludzi do pracy w rolnictwie.  Nawet jeśli utworzenie 

background image

wyspecjalizowanego przemysłu rybackiego mogło być potencjalnie opłacalne, to stało to w sprzeczności z 
doraźnymi interesami większości pracującej w rolnictwie. 
 

6.  Defekt koordynacji- zmiana społeczna wymaga kolektywnego wysiłku czyli zbiorowej i zsynchronizowanej 

reorientacji zachowań. Gdy nie uda się zebrać wystarczającej liczby zwolenników zmian i osiągnąć tzw. 
obszarukrytycznego to zmiany nie dojdą do skutku.  Osiągniecie obszaru krytycznego jest jednak trudne, gdyż 
większość ludzi przyłącza się do zwolenników zmian, dopiero gdy są oni w znaczącej większości.  Dominuje 
myślenie: „ przyłączyłbym się do grona zwolenników zmiany, gdyby inni też się przyłączyli,  więc poczekam 
kiedy to zrobią”  

Dotychczas jedną z istotnych przeszkód w mobilizacji mas społecznych do zmian były wysokie koszty 
transakcyjne.  Wymiana informacji, koordynacja i uzgadnianie zachowań wymagają angażowania środków 
materialnych i czasu uczestników, przy jednoczesnych działaniach władzy mających na celu paraliż przepływu 
informacji.  Jednak obecnie używanie Internetu do porozumiewania się i koordynacji działań znacząco 
modyfikuje warunki w jakich działają zwolennicy zmian. 

 

 

19. Pomiar jakości instytucji.   

 

Instytucje,  obok  stopnia  otwartości  gospodarki  (handel  zagraniczny)  oraz  czynników  geograficznych,  są  jednym  z 
tzw. fundamentalnych czynników wzrostu. Instytucje dzielimy generalnie na „dobre”, czyli takie, które przyspieszają 
wzrost gospodarczy i „złe”, które mają na niego destrukcyjny wpływ.  

 

Podstawowymi czynnikami, które rozstrzygnęły o jakości współczesnych instytucji są, związane z klimatem- warunki 
zdrowotne.  Przykładem  może  być  tu  Afryka,  w  której  bardzo  „niezdrowy”  klimat  przyczynił  się  do  niskiej jakości 
instytucji. 

 

Ważnym  czynnikiem,  który  również  odegrał  dużą  rolę  w  budowaniu  wysokiej  jakości  instytucji  jest  Kościół 
chrześcijański.  Sprzyjał  on  rozwojowi  aspektów  przyrodoznawstwa,  gdyż  nie  wysuwał  założenia,  że  wszystkie 
zjawiska są dziełem Boga i ludzie nie mają na nie żadnego wpływu. Motywowało to do prowadzenia badań i rozwoju 
instytucji. Inaczej pod tym względem było w Islamie. Europejczycy „prześcignęli” poziomem rozwoju Bliski Wschód 
w późnym średniowieczu, gdyż Arabowie nie znali wówczas instytucji osobowości prawnej (trudno było prowadzić 
spółkę,  która  dodatkowo  wygasała  przy  odejściu  lub  śmierci  jednego  ze  wspólników)  oraz  ich  prawo  spadkowe 
prowadziło do silnego rozdrobnienia majątku (nie mogły powstawać większe przedsiębiorstwa). 

 

Ocena jakości instytucji jest zwykle przeprowadzana z uwzględnieniem następujących kryteriów: 

 

wypełnianie funkcji, do których zostały powołane 

 

spełnianie kwestii dystrybucyjnych w społeczeństwie (przeciwdziałanie silnym nierównościom) 

 

tworzenie bodźców redukujących niepewność i ryzyko gospodarcze 

 

wpływ na wyniki gospodarcze podmiotów 

 

motywowanie do podejmowania działalności gospodarczej 

 

wspieranie strukturyzacji (bardziej przewidywalnych zachowań społeczeństwa) 

 

obniżanie kosztów transakcyjnych 

 

stopnień dopasowania do specyfiki gospodarki (bardzo duże gospodarki potrzebują nieco innych instytucji niż 
bardzo małe) 

background image

  stopnień  przestrzegania  „reguł  gry”-  zarówno  formalnych  (prawo),  jak  i  nieformalnych  (normy  społeczne) 

przez obywateli i państwo 

 

dopasowanie  instytucji  do  danych  uwarunkowań  gospodarczych  (to,  że  istnienie  jakiejś  instytucji  było 
uzasadnione w czasach historycznych nie znaczy, że ma ona korzystny wpływ na rozwój również dziś) 

 

stopnień „związania się” państwa prawem (państwo samo  musi chcieć ograniczać się prawnie- zwiększa to 
przewidywalność i przejrzystość przepisów prawnych np. wysokości podatków)  

 

20. Eksperyment naturalny Acemoglu, Johnson, Robinson.  

 

Ekonomiści Acemoglu, Johnson i Robinson przeanalizowali dane na temat dzisiejszego stanu instytucji politycznych i 
gospodarki  w  64  byłych  koloniach  i  doszli  do  wniosku,  że  instytucje  tworzone  przez  kolonizatorów  są  główną 
determinantą  współczesnego  zróżnicowania  rozwoju  pomiędzy  byłymi  koloniami.  Przeprowadzone  przez  nich 
badanie  opiera  się  na  analizie  wskaźników  umieralności  w  populacji  kolonizatorów,  która  zasiedlała  Afrykę.  W 
rejonach,  w  których  panowały  ekstremalnie  trudne  warunki  bytowe  (wysoka  umieralność  kolonizatorów), 
kolonizatorzy  wprowadzali  instytucje  typu  represyjnego,  wyzyskujące  tamtejszą  ludność,  nie  promujące  praw 
własności oraz inicjatywy społecznej, nastawione na maksymalną eksploatację zasobów przy minimalnych nakładach 
(wydobycie kopalin, handel niewolnikami). Sytuacja taka występuje dzisiaj np. w Demokratycznej Republice Konga 
(dawna  kolonia  belgijska),  gdzie  słabość  i  nieefektywność  instytucji  wpływają  na  nieustające  walki  pomiędzy 
plemionami i/lub elitami rządzącymi o przejęcie zasobów.  

Na drugim biegunie znajdują się miejsca, w których warunki klimatyczne sprzyjały osiedlaniu Europejczyków (np. 
południowa Afryka). Dogodne warunki rozwoju, na które natrafili kolonizatorzy, sprzyjały przeszczepieniu instytucji 
europejskich  na  grunt  afrykański.  Dzięki  inicjatywie  kolonizatorów  tworzone  były  tam  tzw.  "Nowe  Europy"  – 
systemy  instytucjonalne  zbliżone  do  europejskich,  zaadoptowane  jednak  do  warunków  afrykańskich.  Cechami 
szczególnymi  tych  systemów  były:  mniej  rabunkowa  eksploatacja  złóż,  rozwój  przedsiębiorczości  i  inicjatywy 
prywatnej,  mniejszy  ucisk  ludności  skolonizowanej  oraz  poszanowanie  prawa  własności.  Nadmienić  należy,  iż  nie 
tylko w Afryce tworzone były od podstaw „Nowe Europy”. Sytuacja ta odnosi się również do Ameryki Północnej, 
Australii czy Nowej Zelandii.  

Kraje, które wyzwoliły się z oków  kolonializmu osiągają zróżnicowane wyniki ekonomiczne. Można jednak  z całą 
pewnością  stwierdzić,  że  tam,  gdzie  europejscy  kolonizatorzy  osiedlali  się  na  stałe  i  przeszczepiali  instytucje 
europejskie,  tam  obserwujemy  obecnie  zdecydowanie  wyższy  poziom  rozwoju  społecznego  i  gospodarczego  niż  w 
krajach,  w  których  kolonizatorzy  stosowali  represyjny  system  rządów.  Potwierdzają  to  chociażby  przytoczone 
powyżej skrajne, aczkolwiek wymowne, przykłady D. R. Konga oraz Australii, USA czy RPA. 

Polecenie 21. Kapitał społeczny i czynniki kulturowe. 

 

Zdefiniowanie  pojęcia  kapitału  społecznego  nie  jest  łatwe,  bo  sama  kategoria  jest  dość  „miękka”  i 

niejednoznaczna. W dalszym ciągu zatem pojęcie to będzie definiowane jako norma społeczna, która manifestuje się 
zaufaniem  do  innych  i  gotowością  do  kooperacji  z  nimi.  Kapitał  społeczny  jest  więc  ujmowany  jako  specyficzny 
rodzaj  dobra  publicznego.  Ze  względu  na  problemy  z samą  definicją  pojawiają  się  także  różne  pomysły  i  idee 
związane  ze  sposobem  mierzenia  zasobu  kapitału  społecznego.  Metodami  najczęściej  wykorzystywanymi  w  takich 
badaniach  są  kwestionariusze,  w  których  pytamy  respondentów  o  to,  czy  ufają  innym  ludziom,  czy  może  raczej 
uważają,  że  nigdy  dość  ostrożności  w  kontaktach  z  nimi.  Takie  szczegółowe  badania  przeprowadzono  np.  w  2004 
roku dla krajów Unii Europejskiej, co pozwala na różne ciekawe porównania. Polacy w tych badaniach zajęli ostatnie 
miejsce  (jedynie  10%  zadeklarowało  zaufanie  do  innych,  a  aż  88%  brak  zaufania).  Wszystkie  kraje  Europy 
Wschodniej  (z  wyjątkiem  Węgier  i  Estonii)  uplasowały  się  na  końcowych  miejscach,  tylko  trochę  wyższych  niż 
Polska.  Środkowe  pozycje  zajęły  kraje  Basenu  Morza  Śródziemnego,  najlepiej  natomiast  wypadły  kraje  Europy 
Północnej.  Bezkonkurencyjni  są  tu  zwłaszcza  Skandynawowie  i  Holendrzy,  gdyż  ich  społeczności  mają  wskaźniki 
zaufania wynoszące ponad 60% (przy średniej unijnej na poziomie 30%). Z analizy tych danych wynika, że polskie 
problemy  nie  są  całkowicie  specyficzne,  podzielają  je  także  inne  kraje  naszej  części  świata.  Niemniej  niezmiernie 
niski  poziom  zaufania  do  innych  wykazywany  przez  Polaków  jest  bardzo  poważnym  problemem,  jako  że  postawy 
prospołeczne  są  kluczowym  źródłem  sukcesów  ekonomicznych.  Wszystkie  badania społeczne  pokazują,  że  poziom 
kapitału społecznego w Polsce jest bardzo niski. Co więcej, od czasu rozpoczęcia takich badań, tj. mniej więcej od 20 

background image

lat,  nic  się  w  tym  zakresie  nie  zmienia.  Zasób  kapitału  społecznego  w  naszym  kraju  jest  najniższy  w  całej  Unii 
Europejskiej. Zjawisko to budzi spore obawy i niektórzy badacze procesów społecznych sądzą, że może ono stać się 
już w bliskiej przyszłości hamulcem rozwoju Polski. Dlaczego kapitał społeczny jest ważny dla rozwoju? Otóż, jak 
wspomniano  wcześniej,  dzisiejsza  wysoko  wydajna  produkcja  jest  wyspecjalizowana,  tj.  wrażliwa  na  zachowania 
oportunistyczne,  które  generują  ryzyko  ekonomiczne.  Wysokie  ryzyko  podnosi oczywiście  koszty  gospodarowania, 
obniża  skłonność  do  realizacji  długookresowych  i niepewnych  przedsięwzięć,  a  nawet  zniechęca  w  ogóle  do  ich 
podejmowania. Wiemy już, że kontrakty zawierane pomiędzy stronami nie są nigdy kompletne. Gdyby było inaczej, 
potencjalne zachowania oportunistyczne wykorzystujące istniejące luki interpretacyjne nie miałyby znaczenia,  gdyż 
w kontraktach można by zamknąć wszelkie takie dowolności w interpretacjach i uczynić kontrakty jednoznacznymi. 
Próby  formalnego  domykania  kontraktów  znacznie  podnoszą  koszty  transakcyjne.  Dlatego  egzekucja  kontraktów 
poprzez normę społeczną opartą na wzajemnym zaufaniu, na gotowości do kooperowania, jest w najwyższym stopniu 
pożądana,  bo  znacząco  obniża    ryzyko  i  koszty  gospodarowania.  Kapitał  społeczny  substytuuje  różne  kosztowne 
instytucje  formalnoprawne.  Oczywiście  liczy  się  jednak  promień  kapitału  społecznego.  Gdy  jest  on  ograniczony  do 
rodziny czy własnego plemienia, daje to na ogół negatywne skutki. W rozwiniętej gospodarce musi istnieć zaufanie do 
anonimowych  podmiotów,  gdyż  zasięg  działalności  produkcyjnej  staje  się  globalny.  Wszystko  wskazuje  na  to,  że 
proces  tworzenia  się  kapitału  społecznego  jest  historycznie  uwarunkowany.  Niemniej  kiedy  raz  już  uformuje  się 
określony jego zasób, kiedy ustali się już pewna norma społecznych zachowań i relacji społecznych, to okazuje się 
ona  niezmiernie  trwała.  Można  sądzić,  że  np.  niski  poziom  kapitału  społecznego  w  Polsce  może  być  wynikiem 
specyficznej  historii  Polaków.  W  ostatnich  200  latach  cechowała  ją  wysoka  niestabilność  społecznych  reguł  gry, 
zmienne koniunktury polityczne, gwałtowne wstrząsy wojenne i rewolucje ustrojowe. Historia Polski w tych latach to 
historia  rozbiorów  między  trzy  ościenne  państwa  i  utrata  własnej  państwowości,  kilka  powstań  narodowych,  dwie 
długie  i  krwawe  wojny  światowe  toczone  na  naszym  terytorium,  wstrząsana  silnymi  konfliktami  etnicznymi  i 
klasowymi II Rzeczpospolita, zwalczająca prywatną przedsiębiorczość i biurokratycznie scentralizowana gospodarka 
Polski  Ludowej  wraz  z  jej  niedemokratycznymi  instytucjami,  wreszcie  współczesny,  drapieżny  kapitalizm  kraju 
peryferyjnego.  Taka  sytuacja  historyczna  skutkowała  dwoma  zjawiskami,  potencjalnie  odpowiedzialnymi  za  brak 
zaufania  do  innych  i  niską  gotowość  do  zachowań  prospołecznych:  bardzo  skróconym  horyzontem  czasowym 
działania  podmiotów  oraz  społeczną  atomizacją.  Długi  horyzont  działania  wymaga  stabilności  reguł  gry  oraz 
poczucia, że otaczające nas środowisko społeczne jest względnie trwałe i niezmienne. 

Pojęcie  kapitału  społecznego  pojawia  się  w  naukach  społecznych  w  czasie  I  wojny  światowej,  a  następnie 

sporadycznie w latach 60. XX w. Kapitał społeczny jest cechą struktury społecznej, która wspiera konkretne działania 
członków  społeczeństwa,  podejmowane  w  ramach  tej  struktury.  Kapitał  społeczny  odnosi  się  tu  do  takich  cech 
organizacji  społeczeństwa,  jak  zaufanie,  normy  i  powiązania,  które  mogą  zwiększyć  sprawność  społeczeństwa 
ułatwiając  skoordynowane  działania.  Kolejna  definicja  kapitału  społecznego  określa  kapitał  społeczny  jako 
umiejętność współpracy międzyludzkiej w obrębie grup i organizacji w celu realizacji własnych interesów. Następna 
definicja opisuje k. s. jako zbiór rzeczywistych i potencjalnych zasobów, jakie związane są z posiadaniem trwałej sieci 
mniej lub  bardziej  zinstytucjonalizowanych  związków  wspartych  na  wzajemnej  znajomości i  uznaniu  –  lub  inaczej 
mówiąc  z  członkostwem  w  grupie  –  która  dostarcza  każdemu  ze  swych  członków  wsparcia  w postaci  kapitału 
posiadanego przez kolektyw, wiarygodności, która daje im dostęp do kredytu w najszerszym sensie tego słowa.  Do 
elementów kapitału społecznego zaliczamy:  

- zaufanie społeczne 

- wartości, normy społeczne, solidarność, zwyczaj współpracy 

- sieć kontaktów, znajomości, powiązania 

- przynależność do organizacji i stowarzyszeń. 

 

Wskaźniki kapitału społecznego: 

- członkostwo w organizacjach społecznych, samorządowych lub politycznych (mierzone deklaracjami przynależności 
i aktywnego działania w tych organizacjach oraz pełnienia w nich funkcji z wyboru lub nominacji), 

- aktywność polityczna w skali społeczności lokalnej (mierzona deklaracjami udziału w wyborach samorządowych), 

- aktywność polityczna w skali kraju 

- wspieranie organizacji społecznych 

- zaufanie do władz lokalnych. 

background image

 
 
 
 
Czynniki kulturowe 
 
Kultura  to  dorobek  materialny  i  duchowy  ludzkości,  jest  wszechobecna,  tworzona  przez  poszczególne  działania 
jednostek,  które  łączą  się.  Kultura  scala  grupę  społeczną.  Kultura  jest  tworem  ciągłym,  opartym  i  czerpiącym  z 
dokonań wcześniejszych pokoleń.Kultura jest to całokształt zachowań, obyczajów i elementów dorobku społecznego 
przekazywanych  z  pokolenia  na  pokolenie,  których  człowiek  jest  zarówno  twórcą,  jak  i  uczestnikiem.  Czynniki 
kulturowe  można  podzielić  na  materialne  oraz  społeczne.  Czynniki  materialne  i  społeczne  wyznaczane  są  przez 
poziom  ekonomiczny  całego  społeczeństwa  oraz  wysokość  zarobków  rodziny  w  stosunku  do  liczby  osób  na 
utrzymaniu,  jak  też  i składniki  środowiska  lokalnego,  jak  gęstość  zaludnienia,  typowy  rodzaj  osiedli,  stan  higieny, 
warunki mieszkaniowe i komunikacyjne, zróżnicowanie zawodowe mieszkańców, poziom organizacyjny szkolnictwa 
w  danym  regionie  i  w  miejscu  zamieszkania  dziecka  itp.  W  okresie  dzieciństwa  i  młodości  całe  otoczenie  dziecka 
staje  się  zarazem  jego  środowiskiem  wychowawczym.  W  pewnych  sytuacjach  środowisko  może  wpływać 
niekorzystnie na rozwój człowieka i może ten rozwój ograniczać i hamować. Jeśli na przykład małe dziecko żyje w 
warunkach  uniemożliwiających  mu  wystarczająco  częste  i  ścisłe  kontakty  społeczne  i  uczuciowe  z  osobami 
dorosłymi, zwłaszcza z matką i ojcem, poznaje ono tylko mały wycinek otaczającego go świata. Jego środowisko jest 
wówczas monotonne i ubogie.  
Do czynników społecznych zaliczamy grupy odniesienia, rodzinę oraz role społeczne i status. Grupy odniesienia to 
takie grupy osób, które mają bezpośredni wpływ na zachowanie jednostki i postawy. Grupy z bezpośrednim wpływem 
na osobę nazywane są grupami członkowskimi, na przykład rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, koledzy z pracy i jednostka 
prawie stale spotyka się z nimi. Na jednostkę mają wpływ także grupy do których ona nie należy. Noszą one nazwę 
grup aspiracyjnych.  
 

 

22. Geografia 

– klimat i środowisko. 

 

Geografia ma duży wpływ na rozwój gospodarki i świata w całości. W okresie ostatniego tysiąclecia dochodziło do 
różnych żmian klimatycznych. Małe zmiany temperatur (nawet do 1.5 stopnia) – przynosiły gigantyczne 
konsekwencje dla róznych dziedzin gospodarki , np.rolnictwa. Ostatnie tysiąclecie charakteryzowało się okresami 
ocieplenia (medieval warm period) i ochłodnienia( little ice age). Ochłodzenie klimatu w czasie zlodowaceń 
powodowało absorpcję  

wod przez lądolody i lodowce, co wpływało na obniżenie poziomu morz. Ocieplenia klimatu powodowały topnienie 
lądolodów i lodowców  oraz wzrost poziomu morz. W ciepłum okresie do istotnych zmian dochodziło w Europie, w 
szczególności do eksplozji demograficznych ( liczba mieszkańców wzrosła około 40 %), rozkwitu kultury 
europejskiej. Ze swojej strony epocha ochłodzenia charakteryzowała się epidemią czarnej śmierci.  

W czasach dzisiejszych też widać wpływ klimatu na rozwój pewnych regionów. Strefa umiarkowana jest sprzyjajaca 
dla rozwoju gospodarki. Strefa rownikowa jest tak naprawde slaba dla rozwoju: rolnictwo tam nie wychodzi, jest to 
siedlisko wielu chorob, zaraz itp. Oraz zbyt wysoka temperatura daje taki efekt ze człowiek się przegrzewa i krócej 
może pracowac 

Najwyzsza produkcja na km2 wystrepuje w temperaturze średniej ok. 18st. Dopiero przy wysokich temp spada ten 
współczynnik temp, tam gdzie zimno produkcja na glowe może być wysoka bo np. malo ludzi i tam występują 
wartościowe surowce. 

Czas w którym ludzie zmienili tryb zycia z lowieckiego na osiadly to był czas w którym srednia temperatura była 
najwyzsza. 

  

Klimat jest wypadkową wielu czynników: 

1.  Czynniki zewnętrzne wzgłędem ziemi: 

background image

  Zmiany nachylenia osi ziemi (cykle Milankovica) 

  Aktywnośc słoneczna oraz poziom promieniowania kosmicznego 

 

Upadek dużych ciał niebieskich 

 

2.  Czynniki wewnętrzne: 

 

Prądy oceaniczne oraz zmiany cyrkulacji wod oceanicznych (El Nino, cykl termohalinowy) 

 

Aktywność sejsmiczna i wulkaniczna 

 

Zmiana położenia i dryf kontynentu oraz płyt tektonicznych 

 

Działalność człowieka (w tym misja gazów cieplarniczych). 

 

Główne zagrożenia związane ze zmianamy klimatycznymi: 

 

Rosnący poziom mórz i oceanów; 

 

Spadek produkcji żywności i perspektywy głodu; 

 

Pogorszenie się warunków zdrowotnych (rozszerzenie się malarii, nadmiernie gorąco); 

  Ekstremalna pogoda (powodzie, huragany, susze); 

  Nowa epoka lodowcowa (stop konwejera atlantyckiego , emiska metanu) 

 

23.  Jared  Diamond  i  jego  koncepcja  geografii  jako  czynnika  determinujacego  rozwój 

cywilizacji ludzkiej. 

[Marek Garbicz, Problemy rozwoju i zacofania ekonomicznego. Dlaczego jedne kraje są biedne, podczas gdy inne są 
bogate?, 
Warszawa 2012] 
 
Geograficzne uwarunkowania mogą jednak odegrać dużo większą,wręcz strategiczną rolę w dziejach  cywilizacji. J. 
Diamond  w  swejniezwykle  ważnej,  bestsellerowej  książcetwierdzi,  że  to  geografiazadecydowała  o  dotychczasowej 
historii ludzkości.  Uzyskanie  przewagicywilizacyjnej przez  Europę  nad resztą świata  mniej  więcejw XV wieku  nie 
było  przypadkiem,  ale  wynikiem  szybszego  przejściado  osiadłego  trybu  życia,  opanowania  wielu  upraw, 
udomowienialicznych  zwierząt  i  szybszego  rozwoju  technologii.  W  dużym  stopniurozstrzygała  o  tym  geografia. 
Orientacja równoleżnikowa i rozciągnięciesię Eurazji na kierunku wschód–zachód pozwalały na szybkieprzenoszenie 
się  z  miejsca  na  miejsce  osiągnięć  w  zakresie  rolnictwai  hodowli  oraz  ich  stopniowe  upowszechnianie  się. 
Społeczności żyjącew Eurazji bytują w zasadzie w takiej samej strefie klimatycznej,co pozwala na stosowanie  tych 
samych roślin i upraw w rożnychczęściach tego obszaru. Dlatego te specyficzne cechy geograficzneEurazji zapewniły 
temu  kontynentowi  większą  pulęgatunków  roślini  zwierząt  do  dyspozycji  człowieka,  w  przeciwieństwie  np.  do 
obuAmeryk, które rozciągają się niemal od bieguna północnego poprzezrównik aż prawie po sam biegun południowy. 
Ogromna  różnorodnośćstref  klimatycznych  i  warunków  wegetacji  w  zasadzie  sprawiała,że  wszelkie  nowe  gatunki 
roślin i techniki ich uprawy stawałysię jedynie lokalne. Z reguły nie było możliwości, by nowo odkrytetechnologie 
agrotechniczne przenikały z powodzeniem np. z zimneji umiarkowanej północy na podzwrotnikowe południe. Także 
Afrykaw  sensie  geograficznym  była  w  podobnej  sytuacji  jak  obie  Ameryki.Ta  przewaga  stworzona  przez  samą 
przyrodę pozwoliła Europieszybciej i w bardziej masowej skali przejść do osiadłego trybu życia.Dlaczego ta zmiana 
miała  tak  rewolucyjny  charakter?  Dzisiaj  sądzimy,że  postęp  techniczny,  a  dokładniej:  tempo  zmian 
technologicznych,jest w przybliżeniu proporcjonalny do wielkości potencjałudemograficznego danej zbiorowości. Im 
dana społeczność jest liczniejsza,tym więcej nowych idei, wynalazków i innowacji powstajew danej jednostce czasu. 
Jest to całkiem zrozumiałe, gdyż więcejjest tam aktywnych umysłów niż w mało licznych zbiorowościach. 
 
Historia ludzkości w ujęciu J. Diamonda jest zdeterminowanaprzez geografię. W odległej przeszłości istotnie warunki 
naturalne,przyrodnicze  i  geograficzne  miały  ogromny  wpływ  na  wybór  technologii.Związek  technologii  (rewolucja 
neolityczna,  przejście  doosiadłego  trybu  życia  i  rozwój  rolnictwa)  z  demografią  (wzrost  liczbyludności  i  gęstości 
zaludnienia) nie ulega dziś wątpliwości.  
 
Rozwójgospodarczy i technologiczny wyraźnie przyspieszał w miejscachkoncentracji dużych  zbiorowości ludzkich, 
tam  powstawały  wielkiecywilizacje  i  imperia.  Tym  samym  czynnik  geograficzny  pośredniowpływał  na  stopniowe 
różnicowanie  sięświata,  generował  dystanscywilizacyjny  między  jednymi  a  drugimi.  To  dlatego  właśnie 
Europejczycyprzybywali na swych oceanicznych statkach do Ameryki,a nie odwrotnie – Indianie do Europy. To koń 
okazał się bardziejużyteczny jako zwierzę pociągowe i narzędzie do walki. To dlategoeuropejscy rycerze szarżowali 
na  koniach  na  Inków,  np.  w  bitwie  pod  Cajamarca,  nigdy  w  historii  zaś  nie  zdarzyło  się,  by  Indianie  siedzącyna 
lamach nacierali, powiedzmy, na polskich rycerzy w bitwie podGrunwaldem. Możemy kontynuować ten ciąg zdarzeń, 

background image

wskazującdalej  na  historyczną  rolę  malarii  i  zarazków,  które  to  czynniki  zmieniłylosy  cywilizacyjne,  demografię, 
ekonomię  i  politykę  obu  Amerykoraz  Afryki.  Jednocześnie  postrzeganie  historii  ludzkości  jako 
jednoznaczniezdeterminowanej  wyłącznie  geografią  byłoby  jednostronne.J.  Diamond  ma  wiele  racji,  argumentuje 
niezwykle  sugestywnie,ale  jak  zwykle  zmiana  społeczna  nie  jest  wywoływana  tylko  jednymczynnikiem.  Ma  wiele 
źródeł i przyczyn. Jeśli nawet zgodzimy się,że Eurazja była kontynentem uprzywilejowanym przyrodniczo, toi tak nie 
tylko  Europejczycy  jawią  się  jako  kandydaci  na  zwycięzców.Dlaczego  w  tej  roli  nie  mieliby  wystąpić  Arabowie, 
Chińczycy  czyHindusi?  Wielu  autorów  wskazuje,  że  region  rzeki  Jangcy  czy  Bengalw  Indiach  reprezentowały  w 
początkach  ery  nowożytnej  poziomrozwoju  ekonomicznego  nieustępujący  Europie10.  Kiedy  Kolumbpłynął  do 
Ameryki,  Chińczycy  dysponowali  okrętami  transoceanicznymiznacznie  przewyższającymi  statki  europejskie  pod 
względemwielkości i tonażu. W rożnych okresach średniowiecza i w czasachnowożytnych imperia pozaeuropejskie 
miały  przewagę  technologiczną,niekiedy  nawet  ogromną,  nad  Europą.  Jeszcze  w  XIII  wiekuEuropa  była  obszarem 
peryferyjnym  ówczesnegoświata,  zacofanymtechnologicznie  i  cywilizacyjnie  regionem  rolniczym  i 
surowcowym.Zmieniło  się  to  bardzo  szybko,  w  zasadzie  w  ciągu  dwóch,  trzech  następnychstuleci.  Pokazuje  to,  że 
układ  sił  ekonomicznych  wewnątrzkontynentu  euroazjatyckiego  kształtowały  jużwówczas  inne  siły, 
niekoniecznietylko przyroda i geografia. 
 

 

24. Malaria a warunki rozwoju.  

 
Do  czasu  pojawienia  się  AIDS  najbardziej  groźną  chorobą  strefy  tropikalnej,  wywołującą  najwięcej  zgonów  i 
negatywnych skutków  zdrowotnych, była malaria. Ta choroba, przenoszona przez  komary, jest dziś  – według ocen 
Banku  Światowego  –  odpowiedzialna  za  ponad  200  mln  zachorowań  rocznie.  Chociaż  w  ogromnej  większości 
przypadków chorych można wyleczyć, nadal rejestruje się prawie 800 tys. zgonów rocznie w wyniku zachorowania na 
malarię,  w  tym  90%  w  Afryce  Subsaharyjskiej.  W  Czarnej  Afryce  wśród  przyczyn  śmierci  dzieci  w  wieku  do  lat 
pięciu  1/6  zgonów  jest  właśnie  wywołana  malarią,  najbardziej  zagrożone  są  bowiem  małe  dzieci  i  matki  w  ciąży. 
Ponadto w przypadku dzieci nawet wówczas, gdy nieleczona choroba nie kończy się śmiercią, bywa, że zachorowanie 
prowadzi  do  mniej  czy  bardziej  poważnego  upośledzenia  umysłowego,  które  oczywiście  ogranicza  przyszłe  szanse 
życiowe chorego, jego możliwości edukacyjne i zarobkowe. Dlatego wielu autorów jest zdania, że do dziś malaria jest 
głównym winowajcą blokującym rozwój na kontynencie afrykańskim. Jak piszą bowiem J. Sachs i P. Malaney: „Tam 
gdzie  malaria  rozwija  się  najbardziej,  tam  ludzkie  społeczności  mają  się  najgorzej.  Światowy  rozkład  produktu 
krajowego  brutto  per  capita  wykazuje  uderzającą  korelację  pomiędzy  malarią  a  ubóstwem,  kraje  zaś  z  endemiczną 
malarią charakteryzują się także niższym tempem wzrostu gospodarczego. Jest wiele kanałów, poprzez które malaria 
hamuje rozwój, takich jak wpływ na płodność, przyrost ludności, skłonność do oszczędzania i inwestowania, absencja 
w pracy, 
wydajność  pracy,  przedwczesna  śmiertelność  i  koszty  leczenia”.  Te  negatywne  dla  Afryki  skutki  zachorowań  na 
malarię  Bank  Światowy  ocenia  na  ok.  12  mld  USD  utraty  rocznego  PKB  i  obniżenie  się  średniorocznego  tempa 
wzrostu o 1,3%.  
Niezdrowe środowisko naturalne prowadzi do przedwczesnych i masowych zgonów, zwłaszcza wśród dzieci. Są one 
dotknięte szczególnie jako istoty słabsze i jeszcze bez nabytej odporności immunologicznej. 
Niemniej  także  ogólne  wskaźniki  śmiertelności  dla  całej  populacji  są  podwyższone  w  stosunku  do  wskaźników 
rejestrowanych  w  krajach  o  zdrowszym  klimacie.  Jak  potężny  wpływ  potrafi  wywierać  niezdrowy  klimat  i 
niesprzyjające  środowisko  przyrodnicze,  świadczą  losy  budowy  Kanału  Panamskiego,  która  to  inwestycja  była 
realizowana 
(początkowo przez Francuzów, potem przez Amerykanów) w wyjątkowo malarycznej okolicy. W latach 1881–1889 w 
wyniku malarii i żółtej febry przy budowie kanału zmarło ponad 20 tys. robotników (co czwarty zatrudniony) i był to 
jeden  z  powodów  niepowodzenia  francuskiego  przedsięwzięcia.  Amerykanie  dopiero  wtedy  podjęli  przerwaną 
budowę kanału (w 1904 roku), gdy osuszyli teren, by pozbyć się komarów roznoszących chorobę.  
Także w Europie malaria była długo obecna i jej negatywny wpływ dawał się we znaki. Choroba zniknęła ostatecznie 
na  kontynencie  dopiero  po  II  wojnie  światowej.  Kiedy  jednak  w  XVI  wieku  angielska  królowa  Elżbieta  I, 
nieświadoma skutków swej decyzji, skłoniła właścicieli ziemskich do drenowania bagnisk, moczarów i wrzosowisk 
we wschodnich i południowo-wschodnich hrabstwach, doprowadziła tą decyzją do powstania prawdziwej wylęgarni 
komarów  oraz  eksplozji  malarii  niemal  nieznanej  przedtem  w  tej  części  kraju.  Wcześniej  przybrzeżne  obszary 
bagienne  były  okresowo  zalewane  słoną  wodą  morską,  która  wypłukiwała  larwy  komarow.  Po  zdrenowaniu  woda 
morska już nie docierała, pozostały 
natomiast  duże  obszary  jeziorek  słodkowodnych  –  znakomitego  miejsca  do  rozmnażania  się  komarów  i  źródła 
rozprzestrzeniania  się  malarii.  Rejon  dotychczas  przeżywający  znaczny  wzrost  demograficzny  nagle  –  wskutek 
ogromnego wzrostu zgonów (dwa razy wyższego niż liczba urodzeń) – stał się strefą wyludniającą się. 

background image

Dodatkowo  w  strefie  równikowej  i  podzwrotnikowej  choroby  tropikalne  atakują  ludność  w  znacznej  części 
bezbronną. Nie posiada ona dostatecznych środków finansowych, by się skutecznie leczyć. Słabe i biedne państwo 
także zawodzi w roli dostawcy usług medycznych. 
W rezultacie ludzie chorują długo i przewlekle, a nieleczone choroby często prowadzą do trwałej utraty zdrowia lub 
nawet  śmierci.  Bezpośrednie  ekonomiczne  konsekwencje  tej  sytuacji  są  oczywiste:  albo  obniża  się  średnia 
produktywność siły roboczej (częste absencje 
w pracy, osłabienie chorobą), albo – w przypadku wysokiej śmiertelności wśród ludzi w wieku produkcyjnym, tak jak 
w dwóch powyższych przykładach – kurczą się ogólne zasoby pracy w danej gospodarce lub przy danym projekcie.  
Niezdrowe  środowisko,  w  którym  ludzie  przedwcześnie  umierają  i  często  chorują,  ma  jeszcze  jedną  ważną  cechę: 
wpływa  na  radykalne  skrócenie  horyzontu  myślenia  i  działania  podmiotów  ekonomicznych.  W  takim  środowisku 
spada  stopa  zwrotu  z  inwestycji  w  edukację i  z  inwestycji  w  kapitał  ludzki.  Skoro  w  społecznościach  atakowanych 
przez choroby skraca się przeciętne trwanie życia członków takiej zbiorowości, to krótszy jest także okres czerpania 
korzyści z inwestycji w edukację. Nakłady takie są opłacalne tylko wtedy, gdy zdyskontowane oczekiwane korzyści z 
wykształcenia  przewyższają  poniesione  nakłady.  W  gospodarstwach  domowych  rachunek  ekonomiczny  nakazuje 
więc zmniejszenie nakładów na kształcenie dzieci. Jeśli oczekiwany czas trwania życia jest zbyt krotki, to rachunek 
nakazuje albo ograniczenie czasu i poziomu wykształcenia dzieci, albo kształcenie jedynie niektórych z nich (z reguły 
kosztem  córek).  W  okolicach  malarycznych  spada  również  radykalnie  jakość  systemu  edukacyjnego,  co  wynika  z 
braku kadry nauczającej. Nauczyciele niechętnie podejmują pracę w rejonach niebezpiecznych i zagrożonych, część z 
nich choruje, a poważnym problemem jest także absencja chorujących uczniów.  
Dodajmy wreszcie inne oczywiste blokady rozwojowe, jakie tworzy strefa chorób tropikalnych. Kraje trapione przez 
malarię  i  inne  niebezpieczne  schorzenia  nie  sprzyjają  rozwojowi  turystyki.  Dla  bogatych  turystów  bezpieczeństwo 
osobiste  jest  najistotniejszym  priorytetem  i  dlatego  –  z  nielicznymi  wyjątkami  –  unikają  oni  okolic  ryzykownych, 
niezależnie od tego, czy ich źródłem jest np. terroryzm czy też zarazki. Podobnie zresztą obcy kapitał nie garnie się do 
krajów  zagrożonych.  Poza  przypadkami  wydobywania  cennych  i  rzadkich  surowców,  kiedy  trudno  jest  wybierać 
dogodne  miejsca  inwestowania,  prywatne  firmy  z  Zachodu  niechętnie  angażują  się  kapitałowo  w  regionach  o 
wysokiej zachorowalności. Mają one ogromne kłopoty z pozyskaniem kadry kierowniczej chętnej do wyjazdu w takie 
regiony i z tych względów operacje tego typu są dużo bardziej kosztowne. 
Walka  z  malarią  jest  dość  nieskomplikowana  i  relatywnie  tania.  Znane  są  dzisiaj  terapie  i  środowiskowe 
uwarunkowania  rozwoju  choroby,  dostępne są  leki. Przyczyny  niepowodzenia w  zwalczaniu  malarii  mają  źródła  w 
ubóstwie  krajów  i  społeczności  nią  dotkniętych.  Od  strony  wiedzy  i  technologii  stworzenie  świata  bez  zagrożenia 
malarią jest dziś w pełni możliwe, tak jak stało się to w krajach rozwiniętych. 
Wyasygnowanie odpowiednio dużo środków pozwoliłoby rozwiązać problem. J. Sachs szacuje koszt kontroli malarii 
na 3 mld USD rocznie w postaci pomocy zagranicznej. 
 

25. Izolacja geograficzna i jej konsekwencje.

background image

Małe, lokalne i trudno dostępne rynki oznaczają niewykorzystanie odpowiedniej skali produkcji, słabo zaawansowany 
podział pracy i niską specjalizację. Przy wysokich kosztach transportu może zdarzyć się tak, że ani import, ani eksport 
nie jest opłacalny. Wewnętrzny rynek jest także bardzo płytki, co łącznie blokuje rozwoj wielu rodzajow 
wytworczości, charakteryzujących się wysokim progiem rentowności. Funkcjonują jedynie małe firmy korzystające z 
prostych technologii i nastawione na krotki horyzont działania. Paradoksalnie poszatkowanie gospodarki, utrudniające 
kooperację i wymianę międzyregionalną, tworzy bariery popytowe dla i tak już szczupłych rynkow. Lokalna 
wytworczość orientuje się na produkcję uniwersalną o niskim stopniu specjalizacji, a więc zarazem mało rentowną. 
Gospodarka, ktora jest zlepkiem względnie niezależnych podsystemow, tj. małych rynkow, nie ma zdolności do 
dywersyfikacji produkcji, co wpływa na koncentrację wytworczości na dobrach podstawowych, mały zakres jej 
produkcji towarowej i wysoki udział produkcji naturalnej (na własne potrzeby). Kiedy rynki są słabo zintegrowane, 
regułą jest występowanie dużych rożnic cen w układzie regionalnym, przepływ towarow jest bowiem ograniczony. 
Zwiększa się także prawdopodobieństwo wystąpienia klęski głodu, mimo że nieurodzaj czy susza mogą mieć jedynie 
lokalny charakter, a krajowa produkcja żywności jest dostateczna. Wreszcie przy wysokich kosztach transportu miasta 
portowe i regiony położone w strefie przybrzeżnej, czyli blisko międzynarodowych szlakow komunikacyjnych, mogą 
preferować import żywności i innych podstawowych dobr teoretycznie wytwarzanych przez rodzimą gospodarkę, 
ktorych zakup i przywoz jest jednak mniej opłacalny niż zakup z zagranicy.  
 
Izolacja geograficzna ma także istotny wpływ na funkcjonowanie rynkow czynnikow produkcji. Nie można nie 
dostrzegać, że deficyt sieci transportowej i jej niska jakość koegzystują z brakiem rozwoju pozostałej infrastruktury. Z 
reguły brak drog łączy się z problemem niedorozwoju elektroenergetyki i łączności, dostępem do czystej wody, 
skażeniami środowiska, problemem odbioru i utylizacji ściekow oraz śmieci. Przyczyny są bowiem wspolne, w 
każdym razie w krajach o niskiej gęstości zaludnienia. Przy małym popycie nie opłaca się budować linii 
energetycznych, gazociągow, drog i linii kolejowych ani przeprowadzać rozległych prac irygacyjnych. W przypadku 
rzadkiej sieci osiedleńczej niezwykle trudno także budować system właściwej opieki zdrowotnej, systemy edukacyjne 
czy sieć doradztwa rolniczego. 
Poważnym problemem gospodarek bez rozwiniętej infrastruktury technicznej jest brak wielu rynkow m.in. usług 
agrotechnicznych. Brakuje bardzo wielu usług naprawczych, gdyż skala zgłaszanego popytu (ze względu na małą 
liczbę klientow i ich mizerne dochody) jest niedostateczna, by uruchamiać te usługi jako rentowne przedsięwzięcia. 
Powszechnie znanym 
zjawiskiem jest praktycznie nieobecność usług ubezpieczeniowych. 

Względna blokada geograficzna – położenie środlądowe – jest  dotkliwa, jeśli sąsiednie 
kraje nie generują impulsow rozwojowych. Jeśli sami sąsiedzi są małym rynkiem zbytu albo grzęzną w stagnacji, albo 
są źrodłem destabilizacji regionalnej, to geografia może być przekleństwem. Wyjątkiem jest oczywiście kraj 
posiadający atrakcyjne zasoby naturalne, takie jak np.ropa naftowa, rudy metali czy diamenty. Wtedy często pojawia 
się obcy kapitał i nowe możliwości. Jak jednak podpowiada P. Collier, kraj biedny, pozbawiony bogactw naturalnych, 
bez dostępu do morza i posiadający złych sąsiadow ma mizerne szanse na sukces.(przykład: Szwajcaria i Czad). 
Geograficzne uwarunkowania mogą jednak odegrać dużo większą, wręcz strategiczną rolę w dziejach cywilizacji. J. 
Diamond   twierdzi, że to geografia zadecydowała o dotychczasowej historii ludzkości. Uzyskanie przewagi 
cywilizacyjnej przez Europę nad resztą świata mniej więcej w XV wieku nie było przypadkiem, ale wynikiem 
szybszego przejścia do osiadłego trybu życia, opanowania wielu upraw, udomowienia licznych zwierząt i szybszego 
rozwoju technologii. W dużym stopniu rozstrzygała o tym geografia. Orientacja rownoleżnikowa i rozciągnięcie się 
Eurazji na kierunku wschod–zachod pozwalały na szybkie przenoszenie się z miejsca na miejsce osiągnięć w zakresie 
rolnictwa i hodowli oraz ich stopniowe upowszechnianie się. Społeczności żyjące w Eurazji bytują w zasadzie w 
takiej samej strefie klimatycznej, co pozwala na stosowanie tych samych roślin i upraw w rożnych częściach tego 
obszaru. w przeciwieństwie np. do obu Ameryk, ktore rozciągają się niemal od bieguna połnocnego poprzez rownik aż 
prawie po sam biegun południowy. Ogromna rożnorodność stref klimatycznych i warunkow wegetacji w zasadzie 
sprawiała, że wszelkie nowe gatunki roślin i techniki ich uprawy stawały się jedynie lokalne. Z reguły nie było 
możliwości, by nowo odkryte technologie agrotechniczne przenikały z powodzeniem np. z zimnej i umiarkowanej 
połnocy na podzwrotnikowe południe. Także Afryka w sensie geograficznym była w podobnej sytuacji jak obie 
Ameryki. 
Bardzo dobrym przykładem izolacji geograficznej jest kontynent afrykański. Afryka ma 
niezwykle słabo rozwinięty i bardzo nierównomiernie rozłożony system transportu. Częściowym wyjaśnieniem tego 
stanu jest fakt, że kontynent charakteryzuje się nadzwyczaj niską gęstością zaludnienia. Budowanie infrastruktury 
drogowej czy kolejowej łączącej małe skupiska ludzkie nie ma ekonomicznego sensu. Zbudowanie drogi i poźniejsze 

background image

koszty jej utrzymywania w odpowiedniej jakości mają w ogromnym stopniu charakter kosztow stałych i w małym 
stopniu zależą od wykorzystania drogi. Budowa połączenia drogowego może być ekonomicznie usprawiedliwiona 
albo dużą liczbą pasażerow i podrożnych (co jest funkcją liczebności lokalnych społeczności, czyli gęstości 
zamieszkania), albo wysoką 
aktywnością lokalnej gospodarki, skutkującą znacznymi przewozami towarow. W wielu krajach afrykańskich żaden z 
tych warunkow nie jest spełniony. W rezultacie na większości terytorium Afryki nie ma drog dających się 
wykorzystać w każdych warunkach pogodowych 
i całorocznie. Zaledwie 1/5 drog ma twardą nawierzchnię, a przy tym jej stan jest częśsto zły i stale się pogarsza. 
Wyjątkiem jest tu RPA, kilka krajow na południu kontynentu i niewielka część Afryki Połnocnej. Koszty transportu w 
Afryce są najwyższe na świecie. Nigdzie indziej średni jednostkowy koszt przewozu tony ładunku nie jest tak duży 
jak w krajach afrykańskich. Na przykład na odcinku N’Djamena – Douala liczą sobie aż 0,11 USD za przewoz 1 tony 
na odległość 1 km, podczas gdy na trasie Mombasa – Kampala (stolica Ugandy po drodze np. do rwandyjskiej stolicy 
Kigali) 0,08 USD. Dla porownania w Chinach byłoby to 0,05 USD, a w Pakistanie tylko 0,02 USD2.  
 

 

Mikrokredyt - niskokwotowy kredyt, który jest przeznaczony dla biednych (głównie bezrobotnych) ludzi (najczęściej 
bez zdolności kredytowej w zwykłych bankach), którym wystarczy niewiele pieniędzy, by rozwinąć jakikolwiek 
interes. 

W 2006 roku Pokojową Nagrodę Nobla dostał Muhammad Yunus, założyciel Grameen Bank, banku bangladeskiego, 
specjalizującego się w udzielaniu mikrokredytów. 

26. Mikrokredyt a aktywizacja kobiet 

Z mikrokredytu korzystają przede wszystkim kobiety. Ocenia się, że w muzułmańskim Bangladeszu stanowią one aż 
97% wszystkich kredytobiorców. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, że kobiety częściej spłacają zaciągnięte 
kredyty niż mężczyźni. Korzyści wynikające z mikrokredytów są bezpośrednie oraz pośrednie. Przede wszystkim 
mikrokredyt daje kobietom możliwość wejścia na rynek pracy. W tradycyjnym społeczeństwie muzułmańskim kobieta 
podlega mężczyźnie, który jest głową domu i to jemu przypada rola utrzymywania rodziny. Dzięki mikrokredytowi 
kobieta ma szansę się usamodzielnić, gdyż sama zaczyna zarabiać na swoje utrzymanie. Możliwe staje się rozpoczęcie 
własnego biznesu – sprzedawanie gazet na chodniku, czyszczenie butów, założenie zakładu fryzjerskiego lub 
prowadzenie własnego sklepu wielobranżowego. Dzięki takiej aktywności zawodowej kobiety są w stanie utrzymać 
się i wynająć pokój w slumsach. 

Dlatego też w niektórych krajach afrykańskich niechęć władz do mikrokredytu bierze się z obawy przed możliwą 
emancypacją kobiet. Dodatkowe dochody dają szansę na kształcenie dzieci - często zdarza się, że rodzina nie 
inwestuje w edukację dziewczynek i dlatego wiele zawodów jest dla nich zamkniętych. Środki finansowe pozyskane 
dzięki mikrokredytom pozwalają na pracę zarobkową kobiet, a to z kolei umożliwia finansowanie edukacji ich dzieci. 
Mikrokredyty dają więc wiele korzyści pośrednich. 

Zabezpieczenie 

Mikrokredyt ma formalnie bardzo słabe zabezpieczenie, gdyż niewymagany jest zastaw ani stałe zatrudnienie. Mała 
wiarygodność kredytowa kredytobiorców stanowi specyfikę mikrokredytu. Mimo to odsetek niespłaconych kredytów 
szacuje się jedynie na 5%. 

Istnieje kilka sposobów na zapewnienie spłaty mikrokokredytu. W kenijskiej kasie pożyczkowej Jamii Bora, aby 
otrzymać mikrokredyt, należy udowodnić, że się na niego zasługuje, poprzez zaoszczędzanie przynajmniej 50 
szylingów (2 zł) tygodniowo. Dopiero gdy uzbiera się tysiąc szylingów, można wystąpić o pożyczkę. Ponadto 
pożyczkobiorcy są sprawdzani - żyją oni zazwyczaj w zamkniętych społecznościach, w których wszyscy się dobrze 
znają, dzięki czemu łatwo sprawdzić, czy potencjalny kredytobiorca nie wydaje zbyt dużo pieniędzy np. na alkohol. 
Działa także presja grupy, gdyż aby otrzymać kredyt w Jamii Bora, pięć osób musi zagwarantować jego spłatę. 

Ocena i krytyka 

background image

Mikrokredyt udzielany jest często na gorszych warunkach (dla kredytobiorców) niż w przypadku normalnych 
kredytów - niewielkie wymagania i ryzyko są równoważone wysokim procentem i krótkim czasem spłaty. Wielu 
pożyczkodawców odkryło, że na tej formie operacji finansowych można wiele zarobić. Według danych The 
Economist istnieje już około 10 000 instytucji udzielających mikropożyczek na średnią kwotę 300 dolarów ponad 40 
milionom klientów na całym świecie. Najważniejsze z nich to Grameen Bank, FINCA iAcción International. 

Osoby korzystające z usług instytucji udzielających mikrokredyty z reguły pozytywnie oceniają ich wpływ. Susan 
Sayori, klientka Jamii Bora, kenijskiej kasy pożyczkowej, mówi: 

Mikrokredyt pomaga, nie upokarzając. Dzięki Jamii Bora przestałam myśleć jak żebrak. Nikt nie może wydobyć 
ubogiego z nędzy. Tylko on sam może to zrobić. 

Można jednak spotkać także liczne słowa krytyki wobec tej formy udzielania kredytu. Według badań wykonanych 
przez grupę CARE w 2004 r. w południowo-wschodnim Bangladeszu, mikrokredyt zaciąga się niejednokrotnie 
jedynie po to, aby spłacić wcześniejsze zadłużenie albo kupić dobra konsumpcyjne, a nie w celu rozpoczęcia własnej 
działalności zarobkowej. 

27 - 

Potencjalnie negatywny wpływ zasobów naturalnych na instytucje 

 
Posiadanie dużych ilości zasobów naturalnych może być, paradoksalnie, powodem ubóstwa kraju. W dużych, 
rozwiniętych gospodarkach, takich jak USA, Kanada, czy Japonia, które posiadają zróżnicowane obfite złoża taka 
sytuacja nie ma miejsca. Na świecie jednak dominuje model, który można zauważyć przede wszystkim w krajach 
naftowych (Nigeria, Meksyk, Wenezuela). Nigeria  na przykład, pomomi przychodu z ropy w wysokości 350 mld 
dolarów pozostała ubogim krajem o niemal niezmienionym dochodzie per capita. Kongo, które jest kolejnym 
przykładem omawianego zjawiska, nękane jest bezustannie przez wojny domowe i konflikty. Dlaczego tak się dzieje? 

1.  Surowce są bardzo wrażliwe na wahania światowych cen, przez co gospodarka od nich uzalezniona 

doświadcza często uderzeń negatywnych szoków popytowych 

2.  Gospodarki przesadnie skupiają się jedynie na eksploatacji surowca, w który obfitują (choroba holenderska) 
3.  Posiadanie atrakcyjnych zasobów powoduje konflikty o kontrolę nad nimi, w celu osiągnięcia wyższych 

dochodów. 

 
W rozumieniu ekonomicznym instytucjami określa się „reguły gry” panujące w danym państwie. Negatywny wpływ 
zasobów naturalnych na instytucje jest więc wynikiem sytuacji opisanej w punkcie 3. W krajach takich jak ZSRR, czy 
kraje afrykańskie można zauwazyć, że dochody z wydobycia zasobów naturalnych są marnotrawione. Dzieje się tak z 
trzech powodów: 

1.  Wysokie dochody zmniejszają skłonność do reformowania i unowocześniania kraju, gdyż presja na takie 

zmiany jest wyraźnie złagodzona 

2.  Napięcia społeczne neutralizuje się rozbudowując aparat represji i przymusu oraz przez przekupywanie grup 

społecznych.  

3.  Władze ulegają wpływowym grupom społecznym. Brane są pod uwagę nie kryteria merytoryczne, a korzyści 

i kryteria polityczne. Powoli buduje się  układ  klientowski zasilany łapówkami i kooptacją. Zamiast 
próbowaćzwalczyć wroga zaczyna się z nim współpracować. 

 
Wysoka pula dochodów uruchamia następnie konflikty etniczne. Intensywność konflików jest zależna od 
wydobywanego surowca. W ten sposób powstaje państwo rentierskie, w którym każdy dąży do przechycenia 
generowanych prezz nie dochodów.  
W przypadku diamentów łatwiej jest przechwycić wydobyty surowiec niż w przypadku gazu ziemnego. Dodatkowo, 
duże różnice etniczne kraju zwiększają prawdopodobieństwo powstania konfilktu. Dlatego też to właśnie Afryka jest 
najczęstrzym obszarem występowania tego typu zjawisk. 
Znacznie słabsze zagrożenia wystepoują gdy warunkiem pozyskiwania zasobów jest posiadanie wysokiej technologii 
oraz zasobów kapitału. W takich przypadkach zazwyczaj to rząd czerpie największe zyski z posiadanych złóż. 
W biednych krajach posiadającyh zasoby ten, kto kontroluje aparat przymusu, ten uczestniczy w podziale łupów.W 
ten sposób nieformalną władzę zdobywają loklani przywódcy plemienni, wodzowie i szefowie wiosek. To oni 
decydują o przydziale ziemi, czy pobieranych podatkach. Dlatego też nie funkcjonuje tam sprawne państwo i 
przestrzegane prawo. Demokracja i sprawiedliwe panstwo w takich warunkach jest bardzo trudna do utrzymania. 
W krajach takich jak Norwegia i innych krajach rozwiniętych, polityka jest zawodem uprawionym przez członków 
partii, a nie sposobem na przechwytywanie dochodów. 
 

background image