Nasuwa się w tym miejscu smutna refleksja, dlaczego podobnych praktyk nie znały nasze sejmy z XVII i XVIII wieku? Ileż nieszczęść ominęłoby Polskę?
We wczesnym średniowieczu wiece nie przetrwały na szczęście okresu budowy państw narodowych. Stały się one przecież między innymi przyczyną zagłady Słowian połabskich. Protoplaści Piastów, a zapewne i Prze-myślidów w Czechach, potrafili się z nimi w porę rozprawić. Rozkład ustroju wiecowego w tamtych czasach niósł ze sobą wyraźny postęp i możliwości przemian w społeczeństwie.
Narodziny władzy książęcej pociągają za sobą narodziny całego aparatu ówczesnej administracji, a powstanie państw ponadplemiennych proces ten kończy. Pojawiają się więc funkcje sądowe księcia i jego namiestników. Następuje określenie zasady podziału łupów wojennych, stałych bądź okresowych opłat, udział w pracach plemiennych, jak na przykład budowa grodów. Później, w miarę rozbudowy organizmów politycznych, konieczne będzie powołanie namiestników zarządzających tym czy innym okręgiem administracyjnym zwykle mieszczącym się w lokalnym grodzie.
Postęp w gospodarce oraz ogólnymi rozwoju ludności słowiańskiej nie mógł się odbywać bez udziału handlu, ten zaś wymagał z jednej strony odpowiednich dróg czy szlaków oraz odpowiednich środków komunikacji, z diugiej strony odpowiedniego środka płatniczego. Wiemy już, że rozwinięty handel istniał w poprzedniej epoce między prowincjami ówczesnego państwa rzymskiego a obszarami zamieszkanjoni przez Słowian. Wypadki związane z V i YI wiekiem sytuację tę musiały zakłócić. Stabilizacja ponowna sytuacji politycznej — o ile w ogóle w polityce można mówić o stabilizacji — oraz postępująca stabilizacja ludnościowa, jej wzrost liczebny musiały ponownie ożywić dawne szlaki, jako że biegły one najbardziej dogodnymi miejscami, a zapewne wytyczyć i nowe wiążące się z powstawaniem nowych centrów politycznych i administracyjnych. Nieodmiennym towarem wywożonym z obszarów' słowiańskich, szczególnie z terenu Słowian zachodnich', były zapewne skóry, wosk, przetwory drzewne, ale być może z niektórych obszarów również zboże, bydło, wreszcie niewolnicy. Tak wówczas, jak i dzisiaj spodziewano się sprowadzać z zachodu i południa wyroby luksusowe, tkaniny, szlachetne złoto i jego wyroby oraz szereg innych towarów.
Podróżując, kupcy nie tylko korzystali ze zwierząt jucznych, ale posługiwali się karawanami wozów. Jak wiadomo i na miejscu wytwarzano doskonałe koła szprychowe, lepsze od pełnych znanych z ikonografii średniowiecznej.
Szczególnie wygodną drogą już od dawna była droga wodna. Posługiwano się na nich początkowo — i to tak na rzekach, jak i morzu — bardzo prostymi łodziami dłubankowymi, później od IX wieku budowano je z klepek, co oczywiście sprzyjało powiększaniu ich objętości. Dodatkowo zaopatrywano je też w żagle.
W komunikacji lądowej ważnym natomiast wynalazkiem stało się, przyjęte od azjatyckiej ludności awarskiej, chomąto. Uprząż ta nie dławiła już, jak uprzednio, szyi zwierzęcia pociągowego.
Z handlem i rozwojem komunikacji wiązało się powstanie specjalnych miejsc, w których można było spokojnie dokonać wymiany. Takimi miejscami stały się targi. Najczęściej zapewne lokowano je obok grodów ze względu tak na bezpieczeństwo, jak i dogodność miejsca w stosunku do okolicznej ludności. Takimi miejscami mogły być ośrodki kultu zwykle również należycie chronione tak militarnie, jak i przez określoną tradycję. Wreszcie można je było spotkać w wyjątkowo dogodnych miejscach komunikacyjnych, krzyżowaniu się dróg, przeprawach i tym podobnych. Wystarczy tu
29