łupów wg pewnych praw. Co się tyczy sprawiedliwości, „to nie ma jej nigdzie poza tym państwem, którego założycielem i rządcą jest Chrystus”. Republika nie była więc państwem „gdyż nigdy nie panowała w niej prawdziwa sprawiedliwość”.
Upadek republiki był pewny. Nie należy obwiniać za to chrześcijan. „Zbytek, chciwość, bezwzględność i haniebne obyczaje już przed przyjściem Chrystusa uczyniły rzeczpospolitą bardzo szpetną i bardzo bezecną.”
Ludzie „nie mogą nie wyświadczać sobie zła”. Rozum to słaby kurator. Ani przyjaźń, ani korzyść, ani racjonalne prawo nie są w stanie związać ludzi mocnym węzłem. Nic nie wskazuje na to, że istnieje wrodzona gotowość do jednoczenia się, „człowiek obcuje ze swoim psem chętniej aniżeli z obcym człowiekiem”.
Teologia polityczna - podstawą państwa słowo Boże. Wiedza mające inne korzenie jest pozbawiona wartości.
O pow staniu państw a zawsze decyduje pew ien rodzaj miłości. „... miłość własna posunięta aż do pogardy Boga, powołała państwo ziemskie; miłość Boga zaś, posunięta aż do pogardzania sobą, powołała państwo niebieskie.” Państwo Boże to wspólnota wybranych, a państwo ziemskie zrzesza potępionych. Miłość własna tworzy kruche dzieła. Państwo zdolne trwać, powinno być związkiem ludzi obdarzających się wzajemnie wypływającą z wiary miłością.
Cnota może co najwyżej ograniczać zasięg zła. Nie jest dobrem ostatecznym, nie wyznacza żadnego kresu dobra, bo wszelkie dobro jest tylko w Bogu. Cnota pojawiła się, gdyż poganie błędnie przypuszczali, iż „najwyższe dobro i największe zło przejawiają się już w tym życiu”. Cnocie przeciwstawiał pobożność.
Dobrem najwyższym jest pokój. „O pokoju możemy rzec to, co powiedzielibyśmy o życiu wiecznym, iż jest on szczytem naszych dóbr.” Państwo ma zapewnić pokój i to jest jego powołanie. Władza ma umożliwić „korzystanie z pokoju”. Dzięki państwu chrześcijanie mogą spoglądać w stronę „szczytu wszystkich dóbr już na ziemi”.
Pokój nie może istnieć jeśli brak zw ierzchnika w państw ie. Istnienie władzy nakłaniającej do posłuszeństwa jest błogosławieństwem, jednak nie może ona odstępować od zasad, które podyktowała miłość. Władza jest przede wszystkim posługą. Władca musi pamiętać, że państwo ziemskie ma utrwalać więzy miłości.
Idea prawa wyraża telos państwa.
Wyróżnia: praw o Boże (lex aeterna), praw o naturalne (lex naturalia) i praw o doczesne (lex temporalis). Pierwsze dotyczy ontologii, drugie moralności, trzecie określa autorytet państwa, jednak treści czerpie z praw usytuowanych wyżej, które sankcjonuje poprzez możliwość stosowania kary i „jest spisywane dla u3mania społeczeństwa w karności”. Najwyższym prawem jest miłość, choć jej reguł nie spisuje się w żadnych kodeksach.