background image

                 Olmekowie 
                              Ignacio Bernal 
Nazwa 
Słowo "Olmek" oznacza w języku nahuatl "mieszkańca krainy kauczuku".  
Nazwy tej używano na określenie grup  
ludności, które pojawiały się w różnych okresach na obszarach położonych 
na południe od dzisiejszego Veracruz i  
na północ od Tabasco. Z racji pochodzenia nadaliśmy tę samą nazwę ludowi, 
który żył tutaj wiele lat przed swymi  
historycznie znanymi olmeckimi następcami. 
 Dla odróżnienia od Olmeków właściwych, nazywa się ów lud 
"archeologicznymi Olmekami". Stosowa-no również  
inne nazwy, które jednak przyjęły się w mniejszym stopniu. 
Historia Olmeków, zdaniem archeologów (nie dysponujemy bowiem zapisanymi 
datami), zaczęła się ok.1200 r.  
p.n.e. - aczkolwiek obszary te były już wcześniej zamieszkane - a 
zakończyła ok. 400 r. n.e. Jednaki po tej dacie  
wpływy owego ludu utrzymywały się jeszcze przez pewien czas, a niektóre 
elementy kultury olmeckiej przetrwały  
przez wiele stuleci. To samo do-tyczy ludu nazwanego przez nas 
Olmekoidami, o którym mowa będzie później. 
Ojczyzna 
Ojczyzna Olmeków zajmuje obszar ok. 1'790 kmz. Zwyjątkiem rozległej, 
górzystej krainy Tuxtlas, jest toduża  
równina aluwialna, o przeciętnej wysokości 99 mn.p.m. Przecinają ją 
niezliczone rzeki o łagodnym nur-cie.  W porze  
deszczowej obfite opady, sięgające zwykle254 cm w skali roku, oraz wody 
toczone przez rzekipowodują nieustanne  
powodzie, tworząc kilka mniej lubbardziej trwałych obszarów bagiennych i 
jezior. Terensuchy stanowią wysokie  
góry, zamieszkate przez typowezwierzęta tropikalne: jaguary, małpy i 
węże. Żadne znich nie ma większej wartości  
jako pożywienie. Nato-miast ryby i skorupiaki występują w znacznej 
obfitościi mamy dowody, iż były często  
spożywane, podobniejak liczne tu ptactwo wodne. Zwierzęta te 
odgrywałyzatem ważną rolę w ograniczonym  
jadłospisie rolnikaAmeryki $rodkowej. 
Rolnictwem zajmowano się w Mezoameryce jeszczeprzed powstaniem 
cywilizacji Olmeków, ale niewielewiadomo  
na ten temat. Nie ma wątpliwości, iż był tokarczunkowo-wypaleniskowy lub 
tylko wypaleniskowy typ uprawy ziemi,  
który doprowadził do ogołocenia zdrzewostanu części gór. Aby przygotować 
obszar dlazasiewów, palono drzewa  
wraz z gałęziami. System takijest bardzo pracochlonny, zwłaszcza że 
ziemia użytko-wana bez stosowania nawozów  
wyjaławia się w ciągukilku lat i trzeba ją opuścić, oddając pole szybko 
rozra-stającym się zaroślom. Stwarza to  
potrzebę przygotowy-wania co 4-5 lat nowych pól pod uprawę i 
równocześnieciągtego przenoszenia się z jednego  
skrawka zagospoda-rowanej ziemi na drugi. Obliczono, że system ten po-
zwalał na wykorzystanie w ciągu roku  
jedynie 20%gruntów nadających się do uprawy.  Omawiany tu typ gospodarki 
zmusza rolnika do corazwiększego  
oddalania się od pierwotnej siedziby. Zjawi-sko to przeszkadza w 
koncentracji zaludnienia. Dlategoteż niewielkie  
były osady Olmeków i trudno nazwać jemiastami. Te bowiem rozwinęły się 
dopiero w później-szym czasie i na  

background image

innych obszarach. Liczba ludności natym terenie była jednak dostatecznie 
duża - obliczono,iż wynosiła ok. 350 tys.  
mieszkańców - aby mogło ist-nieć kilka skupisk, najprawdopodobniej 
połączonych zesobą rozmaitymi więzami. W  
oparciu o mateńał arche-ologiczny wysunięto przypuszczenie, że stanowity 
oneswego rodzaju rozczłonkowane  
miasta, w których struk-tury miejskie nie uległy takiemu zagęszczeniu, 
abyutworzyć całość, lecz pozostając w  
rozproszeniu funk-cjonowały jako izolowane ośrodki, z których każdy 
miatwłasne centrum, gdzie znaleźć można  
siedziby wŁadz iobiekty religijne. Te rozproszone osiedla 
wykazywałybyzatem pewne cechy "miejskości", cechy  
będące niezbę-dną podstawą każdej cywilizacji. 
Ludność 
Język Olmeków może być jedynie przedmiotem hipo-tez. Zamieszkiwali oni 
obszar, na którym, od Huastecapo  
Jukatan, posługiwano się niegdyś dialektem Proto-majów. Możliwe więc, że 
używali właśnie dialektu pro-tomajo- 
huasteckiego. Nie wiemy nawet, jak nazywalisamych siebie.  Na podstawie 
szczątków, jakie wydobyto z ziemi, tru- 
dno jest ustalić wygląd fizyczny Olmeków. Znalezionebowiem w grobach 
kości są, z powodu niezwykłej wil- 
gotności i zasolenia gleby, w takim stanie, że uniemo-żliwiają 
odtworzenie prawdziwego wyglądu przedstawi-cieli  
tego ludu. Mamy natomiast wiele wizerunków,szczególnie w kamieniu, 
pojedynczych osobników. Wi-zerunki te  
sugerują, że Olmekowie byli, jak ich opisy-wano: "ludźmi niskiego 
wzrostu, dobrze zbudowanymi,ze skłonnością do  
otyłości. Mieli zaokrąglone głowy itwarze, byli pucołowaci, o grubych 
karkach, skośnychoczach z ciężkimi  
powiekami i fatdami mongolskimi.Mieli krótkie, szerokie nosy, grube wargi 
z opadającymikącikami ust, mocne  
szczęki, krótkie i grube szyje".Opis ten znakomicie odpowiada wyglądowi 
dzisiejszychmieszkańców tego obszaru,  
głównie młodych, co zdajesię wskazywać, że są oni spadkobiercami 
starożytnychOlmeków, mimo iż nie należą do  
tej samej kultury.Wiele rzeźb jednakże przedstawia mężczyzn z 
pewnymicechami jaguara, co zaciemnia obraz, jako  
że cechyowe mają z pewnością związek z mitycznymi postacia-mi, tylko 
częściowo odpowiadającymi  
rzeczywistemuwyglądowi Olmeków. 
Kultura Olmeków 
Ustaliwszy tto, możemy teraz skoncentrować się natym, co bezsprzecznie 
wiadomo o kulturze Olmeków.Nie ma  
przekonujących dowodów planowanej zabudo-wy ich osiedli z wyjątkiem 
głównego: La Venta, odkry-tego w  
południowej części Veracruz, w San Lorenzo.Leży ono na wyspie liczącej 
5,22 kmz. Zbadano jednaktylko tę jego  
część, gdzie odbywały się ceremonie.Mamy tu do czynienia z wyraźnym 
układem topografi-cznym, który został  
opracowany przed pojawieniem sięsamej zabudowy. Biegnąca z północy na 
południe liniaśrodkowa (z odchyleniem  
Oo8' na zachód) dzieli go napołowy. Podstawowa grupa budowli San Lorenzo 
jestusytuowana na północy.  
Centralną oś w La Venta wy-znaczają nie tylko pewne budynki i 
najważniejsza natym obszarze piramida, ale także  
niektóre ukryte ele-menty, jak choćby wspaniate mozaiki wykonane z ka-
miennych ptytek, przedstawiające mocno  

background image

stylizowanegłowy jaguarów. Warto zauważyć, że po ułożeniu mo-zaiki te 
byty pokrywane ziemią. Integralną część  
planustanowiło również kilka wielkich rzeźb. Olmekowie niemogli jednakże 
rozwinąć swej architektury na  
obszarzepozbawionym kamienia. Wznosili budowle z gliny, cza-sami 
barwionej, co nie pozwalało na tworzenie  
architek-tury w dosłownym tego stowa znaczeniu. Gtówna pira-mida z La 
Venta osiąga wysokość 30,5 m i ma  
szczegó-lny kształt, który, zdaniem jednego z badaczy, był zgóry 
założony. Stanowiła ona zapowiedź  
niezliczonychpiramid, jakie budowano później w Ameryce $rodko-wej.  
Spotykamy tu również budynki przylegające  
doinnych zabudowań. Pomysł ten kopiowano potem wie-lokrotnie, na przykład 
w wielkich piramidach Teotihu-acan. 
Wokół szczególnie ważnych miejsc ustawiano niekie-dy wielkie kolumny z 
bazaltu, sprowadzanego z  
Tuxtlas.Grobowiec "A" w La Venta, najważniejszy spośródwielu znalezionych 
na tym obszarze, zbudowano  
przyużyciu takich wtaśnie kolumn. Zaczęto je ustawiać za-miast wcześniej 
używanych drewnianych słupów, po- 
wszechnie stosowanych z uwagi na obfitość drewna wtym rejonie, a brak 
kamienia. Nie była to jednak  
udanainnowacja, toteż później ją zarzucono. Inne miasta OI-meków nie mogą 
poszczycić się żadnymi  
znaczącymiobiektami, a ich organizacja, dotąd niedokładnie prze-
studiowana, wciąż nie jest jeszcze jasna. 
Z wyjątkiem zespołu La Venta, architektura olmeckajest stosunkowo 
skromna, natomiast rzeźby są znakomi-te. Lud  
ten stworzył arcydzieła należące do najwspa-nialszych w całej histońi 
Ameryki $rodkowej.  Możemypodzielić je na  
cztery kategorie, poczynając od monu-mentalnych rzeźb w kamieniu. 
1. 

G i g a n t y c z n e g t o w y. Znamy ich piętnaście ; zszesnastej 

zachowat się tylko fragment. Osiągają  
wyso-kość od 1,60 do 3,00 m. Są to same głowy - bez tułowi.Przedstawiają 
one młode, pełne, męskie  
twarze o mię-sistych rysach. Mężczyźni ci noszą na głowach hetmypodobne 
do tych, jakich używają  
pitkarze amerykańscy.Istnieje wiele domysłów co do tego, kogo te 
wizerunkimogły ukazywać (wodzów,  
bogów?), jasne jest jednak,że należą one do tej samej złożonej kultury. 
Różnicemiędzy nimi są niewielkie i  
można je tłumaczyć upty-wem czasu - nie wiemy doktadnie jak długiego - 
mię-dzy powstaniem pierwszej i  
ostatniej rzeźby oraz fak-tem, iż tworzono je w różnych miastach. Trudno 
jestodtworzyć ich porządek  
chronologiczny. 
2. 

Wielkie, prostokątne monolity, zwaneo ł t a r z a m i. Sugerowano, 

iż nie byty to naprawdę ot-tarze, lecz  
olbrzymie trony. Ich boki są najczęściej o-zdobione rzeźbą lub 
ptaskorzeźbą. Ulubionym tematemtych  
kompozycji jest postać z dzieckiem na ręku, wy-chodząca z wnęki 
przypominającej często otwartą pasz-czę  
jaguara. Ponad nią rzeźbiono oczy i brwi zwierzęcia.Ołtarz w Potrero 
Nuevo - będący glinianym  
blokiempodtrzymywanym przez dwóch atlantów, przedstawio-nych w 
wypukłorzeźbie - jest całkiem inny.  
Pomysłwykorzystania atlantów zachowat żywotność jeszczeprzez jakiś czas i 
można się z nim zetknąć w  

background image

obiektachutrzymanych w zupełnie innym stylu, np. w Tula, 1500lat później. 
Znamy dotychczas 11 ołtarzy  
Olmeków ipięć fragmentów. 
3. 

S t e I e. Płyty te, czasami o nieregularnym kształcie,różnią się 

między sobą zarówno wyglądem jak i wielko- 
ścią. Każda z nich przedstawia coś innego. Najcieka-wsze pochodzą z Tres 
Zapotes; dwie z nich, o  
dużychrozmiarach, ukazują sceny z różnymi ludzkimi postacia-mi, zaś stela 
"C" zawiera pełną datę wedtug  
kalendarzaMajów - najstarszą, jaką do tej pory odkryto (będzieo tym 
jeszcze mowa). Na kilku innych  
stelach znajdująsię hieroglify, które dowodzą ponad wszelką wątpli-wość, 
że istniał już wtedy alfabet.  
Niestety, ze względuna niewielką ilość zachowanych przykładów, 
hieroglifyte nie zostały jeszcze w petni  
odczytane. Znamy ok.18 steli, ale niektóre napisy są całkowicie zatarte, 
stądwątpliwości w klasyfikacji. 
4. 

Posągi olbrzymie oraz średnich rozmia-rów przedstawiają postacie 

ludzkie, czasem przypomi-nające  
zwierzęta, szczególnie jaguara lub węia.  Wystę-pują bardzo licznie i 
trudno nieraz orzec, czy niektórez nich  
nie pochodzą już z czasów poolmeckich. Są wśródtych posągów i takie, 
które zaliczyć trzeba do najpięk- 
niejszych, najbardziej dojrzałych przykładów rzeźby ol-meckiej. Zawsze 
przedstawiają one mężczyzn,  
stojącychalbo siedzących na sposób wschodni bądź półklęczącychjak na 
pomniku nr 34 w San Lorenzo. Są  
one próbąpokazania piękna ludzkiego ciała - jedyną zresztą wtym czasie na 
terenie Ameryki $rodkowej. Do  
tegotypu przedstawień należą, między innymi, tzw. zapaśnikz Uzpanapa oraz 
wizerunek mężczyzny  
niosącego chło-pca, być może martwego, pochodzący z Limas. Wszys-tkie 
późniejsze zabytki stanowią  
przykład wypukłorzeź-by. Z czasem byty one zdobione pięknymi 
rytowaniamiprzedstawiającymi kształty  
ludzkie lub zwierzęce, hiero-glify bądź spirale. W kilku przypadkach 
postać ludzkama kocie rysy, a nieraz  
pokryta jest hieroglifami nakształt cętek, co mogłoby stanowić 
odniesienie do skóryjaguara. 
Kilku ważnych dziei Olmeków nie można zaliczyć dożadnej z wyżej 
wymienionych kategorii - na przykładsarkofagu  
z dużym wiekiem, pochodzącego z La Venta,ozdobionego maską jaguara, czy 
też kamiennej skrzynipokrytej  
płaskorzeźbą z licznymi spiralami (wzór tenpozwala nam sądzić, iż mamy do 
czynienia z późnymzabytkiem sztuki  
Olmeków). Jeszcze inne przedstawiajązwierzęta, a jest i kilka takich, 
które ukazują obcowaniekobiety z jaguarem  
(taka interpretacja wyobrażeń niejest całkiem pewna, lecz daje się 
powiązać z motywemmężczyzn-jaguarów, tak  
typowym dla tej kultury). 
Rzeźby o mniejszych rozmiarach są równie wartościo-we. Olmekowie używali 
różnych rodzajów kamienia,ale  
szczególnie przez nich lubianym był niebieskawyjadeit. Rzeźbiono małe 
figurki przedstawiające męż-czyzn  
stojących lub w przysiadzie, często o wyglądziekarłów lub potworów, 
figurki przywodzące na myśl oweznane  
hybrydy mężczyzny z jaguarem albo ptakiem-na przykład kaczką czy orłem. 
Po vszechnie występująduże lub małe  

background image

maski, przedstawiające mężczyzn czy teżjaguary, uznawane za bóstwa.  
Czasami maski te są wy-drążone z tyłu i  
pokryte drobnymi nakłuciami lub na-cięciami tworzącymi pewien wzór. 
Spotykamy wiele antropomorficznych toporów z cha-rakterystycznymi 
olmeckimi ustami i trójkątnym wycię-ciem w  
środku "głowy". Topory takie wytwarzano ażdo początków epoki Teotihuacan. 
Kilka z nich - wyko-nanych z  
rozmaitego materiału i o różnych rozmiarach- to prawdziwe dzieła sztuki. 
Przypuszcza się, iż byłyto wyłącznie  
topory obrzędowe, nie używane do rąba-nia. Znaleziono także wiele ozdób 
rzeźbionych w ka-mieniu lub w kości, na  
przykład paciorki, wisiorki ikolczyki oraz dużą ilość zdobionych 
przedmiotów. 
Spośród wielu znalezisk, niektóre mają charakter uży-tkowy, na przykład 
szpatułki, sztance czy szpikulce.Inne mają  
prawdopodobnie charakter symboliczny, jakjadeitowe czółno z Cerro de las 
Mesas. Bardzo intere-sujące są  
zwierciadła z krwawnika, zapewne sprowadza-ne w celach handlowych do 
kraju Olmeków z Oaxaca. 
Religia Olmeków i jej wptywy 
Wysuwano sugestie, że pewne figury olmeckie przedsta-wiają 
antropomorficznych bogów - takich, jakich czczo-no  
w późniejszych kulturach Ameryki Środkowej. Nie-których z owych bogów 
utożsamiano nawet z bóstwamiznanymi  
z późniejszego panteonu meksykańskiego. Je-dnak tylko w kilku przypadkach 
możemy stwierdzić, zjakim bogiem  
mamy do czynienia, na ogół zaś skazanijesteśmy na domysły. Badania nad tą 
kwestią mają duieznaczenie, albowiem  
jeśli udowodni się, iż wizerunkitych znanych nam bogów pojawiały się już 
w owymczasie, to równocześnie wykaże  
się, iż mamy do czynie-nia nie tylko z długą tradycją, sięgającą XVI w.  
p.n.e.,ale także uzasadni się traktowanie tych  
przedstawieńjako przejawów religii olmeckiej, a nie tylko magii od-
wotującej się do zjawisk przyrody. Olmekowie  
stworzyliwięc w dziedzinie religijnej, podobnie jak w wielu in-nych, 
podstawy, na których rozwinęły się wszystkie  
na-stępne kultury w Ameryce Środkowej. Dlatego też ichkulturę zwykło 
nazywać się "kulturą-matką". 
Ludność Ameryki miała za sobą tysiące lat rozwoju,gdy pojawiła się wyżej 
rozwinięta kultura Olmeków.Mieszkańcy  
Mezoameryki zajmowali się już wtedy rol-nictwem i garncarstwem; byli 
także w znacznym stopniuzorganizowani.  
Lecz życie miejskie u Olmeków dopierosię rodziło, mimo że planowali 
miasta. Mamy natomiastwiele dowodów, iż  
prowadzili szeroko zakrojony han-del. W ich ojczyźnie znaleziono 
przedmioty sprowadza-ne z innych części  
Ameryki Środkowejś Z kolei w takichregionach jak Oaxaca i Chiapas, w 
Gwatemali orazczęści Veracruz znajdujemy  
wyraźne świadectwa wpły-wu, jaki Olmekowie wywierali na mieszkające tam 
ludy.Na podstawie położenia  
geograficznego oraz faktu, iżprzeważająca ilość rzek na tym obszarze 
płynie bezpo-średnio z gór do morza, możemy  
odtworzyć sposób, wjaki Olmekowie importowali duże i ciężkie 
przedmioty,np. wielkie kamienie potrzebne do  
wznoszenia monoli-tów, a także określić, jaką drogą eksportowali 
artykułytatwe do wywiezienia, np. jadeity. Przede  
wszystkimjednak przekazywali innym ludom swój szczególny stylżycia. W ten 
sposób została wprawiona w ruch  

background image

rozległawymiana towarowa, którą odziedziczyły późniejsze kul-tury.  
Trudno powiedzieć, czy handel był już  
wówczas zwią-zany z wojną i nakładaniem podatków, jak to późniejbywało. 
Nie wiemy także nic o wojsku  
olmeckim anio jego ewentualnych tńumfach wojennych. Brak jestwizerunków 
żołnierzy, nie znamy rbwnież żadnej  
broni,którą Olmekowie mogli się postugiwać. 
Olmekoidzi i Olmekowie-osadnicy 
Z obecnością Olmeków bądź przynajmniej z wpływamiich stylu spotykamy się 
w kilku regionaGh. Wyróżnićmożna  
dwie grupy: Olmekoidów i Olmeków-osadni-ków. Olmekoidzi byli dość 
zaawansowani w postępiecywilizacyjnym,  
co pozwala archeologowi przeniknąć downętrza olmeckiego świata. Osadnicy 
zaś to zacofanylud, poddany  
wpływowi Olmeków, który to wpływ, niesto wewnątrz jaskiń - których 
interesujące przykładyodkryto w stanie  
Guerrero. Są to najstarsze malowidta,jakie znamy w Meksyku, z wzorami 
czasami bardzoskomplikowanymi. 
Znacznie bogatszy był świat Olmekoidów, którychgłówne ośrodki znajdowały  
się w Oaxaca, Chiapas,Gwatemali i Veracruz. Znaleziono tam co najmniej  
za-lążki miast o zaplanowanym układzie. Monte Albanjest spośród nich  
najbardziej znane, chociaż trochę póź-niejsze od ośrodków strefy  
centralnej. Po raz pierwszymamy tu do czynienia z prawdziwą architekturą  
  wkamieniu, a nie w glinie, co pozwolito na wprowadzenieistotnych 
udoskonaleń konstrukcyjnych. Jednym  
z no-wych typów budowli była piramida, wznosząca się kugórze tarasami o 
pionowych ścianach, z których  
każdybyt mniejszy od znajdującego się poniżej. Pochylonapłaszczyzna i 
płyta kamienna, tak typowe w  
architektu-rze Mezoameryki, nie pojawiają się aż do końca cywi-lizacji 
Olmeków, częściowo występując w  
okresie szczy-towego rozwoju Teotihuacan. Wspomnieć trzeba rów-nież o 
znalezieniu licznych steli,  
pochodzących bez wąt-pienia z czasów olmeckich. 
 Początki pisma 
Wraz ze stelami - choć nie tylko na nich - pojawiłyI się świadectwa dwóch 
czołowych osiągnięć kultury Ol-meków:  
kalendarza i alfabetu.  Występują one w póź-nym okresie rozwoju tej 
cywilizacji, w tzw. epoce Ol-mek III, gdy  
niektóre ważne miasta zaczynały podupa-dać lub wyludniać się. Najbardziej 
znanym zabytkiemjest stela "C" z Tres  
Zapotes, której część została od-kryta przez dra Matthiew W. Stirlinga. 
Badacz popra-wnie odczytał niepełną  
wówczas datę. Wiele lat późniejodnaleziono drugą potowę zabytku, dzięki 
czemu moż-na byto całkowicie  
potwierdzić przypuszczenia M.W.Stirlinga, wskazujące na dzień 2 września 
31 r.  n.e.Data owa podana jest w  
"systemie Majów", wynalezio-nym prawdopodobnie przez Olmeków w 
późniejszymokresie ich rozwoju.  Najstarszy  
zapis chronologiczny wGwatemali odnosi się do 6 grudnia 35 r.  p.n.e. 
Nainnych kamieniach, także z Gwatemali lub  
Chiapas,znajdują się daty bliskie wymienionym. Nie ulega wąt-pliwości, że 
poprzedzają one najwcześniejsze daty,  
jakiedotychczas odkryto na obszarach Majów, aczkolwiekzostaty one 
zapisane według tego samego systemu. Fak-ty  
te - swego rodzaju późne owoce cywilizacji Olmeków- stanowią ostateczne 
dopetnienie dziedzictwa kulturo-wego,  

background image

przekazanego innym ludom Ameryki $rodkowej.Owe znaleziska świadczą, że 
istniały już wówczas wNowym  
$wiecie dwa najbardziej wyraziste wyznacznikicywilizacji: alfabet i 
ustalony kalendarz. 
Teotihuacan 
Starożytne miasto Teotihuacan leży w odległości ok.40 km na pótnocny 
wschód od dzisiejszego miasta Mek-syk. W  
czasach hiszpańskiego podboju było stolicą nie-wielkiego państwa, 
uzależnionego od stolicy AztekówTenochtitlan.  
Natomiast w okresie od 100 r. p.n.e. do750 r. n.e.  Teotihuacan stanowił 
rozległe centrum miej-skie, zajmujące obszar  
ok. 20 kmz, którego zaludnienieszacuje się na 100 do 200 tysięcy osób. W 
okresie kla-sycznym (ok. 30 750 r. n.e.)  
ośrodek ten oddziaływatna catą Amerykę $rodkową. Jego wpływy były na 
tylerozlegte i wyraźne, że kilku  
prehistoryków zapropono-wało uznanie faktu występowania powiązań z 
Teotihu-acan za cezurę dla całej  
Mozoameryki. 
Poiożenie Teotihuac n 
Badania powierzchniowe i wykopaliska w Teotihuacanwskazują, że miasto 
było rozplanowane na siatce, prze- 
suniętej o 15o30' na wschód w stosunku do północyastronomicznej. Główne 
osie tej siatki stanowiły trzyarteńe:  
pięciokilometrowa ulica Umarłych, biegnąca odpiramidy Księżyca na 
południe, oraz aleje - Wschodniai Zachodnia -  
które biegły na wschód i zachód, przeci-nając ulicę Umartych na wysokości 
kompleksu Cytadelii Wielkiego Zespołu.  
Od owych arterii odchodziła dużailość pośledniejszych ulic i małych 
uliczek, dzięki któ-rym można było dostać się  
do każdej dzielnicy. Dzisiej-szy stan miasta - jego uktad, świecko-
kultowe budynkii kilka tysięcy zespołów  
mieszkalnych - to efekt działa-lności budowlanej, która rozwinęta się 
szczególnie po300 r. n.e. Trwają wciąż dyskusje  
na temat planu miastaz poprzednich okresów, wiadomo już bowiem, że nie-
które budowle, a także piramidy Stońca i  
Księżyca orazulica Umarłych, pojawiły się na tym planie kilka wie-ków 
wcześniej. 
Architektura 
W centrum strefy miejskiej dominują piramidy Słońcai Księżyca. Pierwsza z 
nich, o objętości 1 mln m3, sta-nowi  
największe jednostkowe przedsięwzięcie konstruk-cyjne w prekolumbijskim 
Nowym $wiecie. Budowla ta,o  
wymiarach: 200x200x70m, jest czteropoziomową, ta-rasowatą bryłą ściętą, 
na szczycie której znajduje sięmała  
świątynia. Wnętrze piramidy wyłożone zostato ce-głami z wysuszonej na 
słońcu gliny. Okrywają je ze-wnętrzne  
ściany z kamienia, spojone zaprawą wapiennąoraz pokryte sztukateriami i 
tynkiem. Na szczyt budowliprowadzą  
szerokie schody z poręczą, rozwidlające sięna niższym tarasie z powodu 
późniejszego dobudowaniamatego  
proscenium. Z przodu piramidy znajduje sięzespół niewielkich ołtarzy, 
otoczonych z obu stron przezkompleksy  
pomieszczeń mieszkalnych. Wszystkie te bu-dowle, wtączając piramidę 
Słońca, wzniesiono na ogro-mnym tarasie,  
którego powierzchnia wynosi w przybli-żeniu 280x360 m. Piramida Księżyca, 
zbudowana napbłnocnym krańcu ulicy  
Umartych, przypomina pirami-dę Słońca, choć nie ma tak dużych rozmiarów. 
W mie-ście spotkać można także setki  

background image

mniejszych, trzyczęścio-wych tacasów świątynnych, wzniesionych 
gdzieniegdziewokót małych placów. Cała  
architektura tarasowa wTeotihuacan powstała przy użyciu motywu talud-
table-ro, tj. pionowej, prostokątnej  
płaszczyzny ściennej,zwykle zdobionej rzeźbą (zwanej tablero), 
występującejprzemiennie z inną ptaszczyzną,  
nachyloną pod pewnymkątem (zwaną talut . Motyw ten jest podstawową 
cechąarchitektury Teotihuacan, nie tylko w  
obrębie strefymiejskiej, ale w ogóle w catej Kotlinie Meksyku. 
Kompleks cytadeli i Wielkiego Zespołu tworzy geo-graficzne centrum 
miasta. Cytadelę (był to przypuszcza-Inie  
patac królewski) tworzy wielka, wysoka platforma,o boku ok. 300 m, 
otaczająca zagłębiony wewnętrznydziedziniec.  
Na dziedzińcu tym, w jego wschodniej czę-ści, znajduje się piramida 
Quetzalcoatla, sześciopozio-mowa świątynia  
tarasowa, oparta na motywie talud-ta-Ruiny dawnego miasta Teotihuac6n: 
świątynie i piramidy. Cen-trum  
obrzędowe zajmuje powierzchnię 20 kmz.blero. Fasady tej piramidy 
pokrywają rzeźby upierzo-nych węży oraz  
wizerunki boga deszczu. Od potudnio-wej i północnej strony świątyni 
znajdują się dwa kom-pleksy komnat,  
przypuszczalnie pomieszczeń per sewładcy Teotihuacan. Po stronie 
wschodniej natomiastwystępuje pewna ilość  
wielkich zespołów mieszkalnych,przeznaczonych zapewne dla urzędników 
związanych zpałacem. Catość, łącznie z  
domniemanymi pomieszcze-niami administracyjnymi, otoczona jest potężnym 
mu-rem kamiennym, co dowodzi, iż  
cytadela nie była miej-scem dostępnym dla wszystkich. 
Tuż po drugiej stronie ulicy Umarłych napotykamyWielki Zespół - kompleks 
budowli zajmujący obszarpodobnie  
duży jak cytadela. Obecnie składa się on zdwóch potężnych, niskich 
platform w kształcie litery"U", roztożonych  
wokót rozległego centralnego placu.Na ich szczycie znajdują się 
pozostałości niewielkichzespotów pomieszczeń. Do  
placu prowadziły dwa szero-kie wejścia na poziomie gruntu: jedno 
wychodzące naulicę Umarłych, ku wschodowi,  
oraz drugie na alejęZachodnią, wprost na zachód.  Prace prowadzone 
natarasach nie ujawniły wyraźniejszych śladów  
ich funkcjimieszkalnej, co nasunęło badaczom wniosek, iż pomie-szczenia 
na szczycie tworzyły biurokratyczne  
centrummiasta. Wielki Zespół otoczony jest licznymi warsztata-mi 
rzemieślniczymi, z których wiele zajmowało  
sięobróbką obsydianu. Materiat rzeczowy oraz latwy do-stęp do placu 
wskazują, iż mogło się tu mieścić  
głównetargowisko w Teotihuacan.  Po catym obszarze miasta rozrzuconych 
było kilkatysięcy budynków,  
stanowiących pomieszczenia dla zna-cznej większości mieszkańców. Na każdy 
zespół miesz-kalny składa się pewna  
ilość pokoi, patios, portyków,świetlików, małych świątyń oraz korytarzy. 
Całość ota-czają mury z grubego kamienia.  
Poszczególne pokoje,przypuszczalnie zajmowane przez rodziny, roztożone 
sąwokół małych patios, zaopatrzonych w  
jedno lub kilkawcjść. Czasami wejście główne wychodzi na większepatio z 
centralnym ołtarzem otoczonym kilkoma  
kapli-cami - na przyktad w Yayahuala - co wskazuje, iżzespót wzniesiono 
wedtug z góry powziętego planu. Winnych  
przypadkach, jak w Tlamimilołpa, przyrost po-wierzchni mieszkalnej 
uzyskiwano przez dodawanieprzybudówek;  

background image

wiele pomieszczeń stłoczono tam bez ża-dnego - jak się wydaje - planu. 
Nie znajdujemy anidobrze zaplanowanego  
wejścia, ani zespołu świątyń.Kompleksy mieszkalne różnią się między sobą 
wielkoś-cią, osiągając nieraz wymiary  
50x150 m, najczęściejjednak występuje wielkość 60x60 m. O ile wiele budo-
wG ma podobne rozmiary i wygląd  
zewnętrzny, o tylerdżnorodność rozplanowania poszczególnych pokoi, ko-
rytarzy i dziedzińców zasługuje na uwagę.  
Liczbę mie-szkańców takiego zespołu szacuje się na ok. 6 100osób, biorąc 
pod uwagę ilość domniemanych  
sypialni.Analiza anomalii występujących w szkieletach z grobówodkrytych w 
poszczególnych kompleksach  
wskazuje nato, że osobnicy męscy byli ściślej ze sobą spokrewnieniniż 
kobiety. Można więc sądzić, że  
obowiązywały tampatrylokalne reguły wymiany małżeńskiej, a dziedzicze-nie 
odbywało się na zasadzie  
patrylinearnej. Potwier-dzeniem tej hipotezy mogłyby być etnohistoryczne 
ana-logie. Przeto każdy zespół budynków  
mógt być zajętyprzez lokalny segment rodowy, każda grupa pokoi przezjeden 
lineaż i każdy pokój (lub dwa pokoje)  
przez ro-dzinę podstawową - wszystkie powiązane ze sobą filia-cją 
unilinearną. 
Zcbżnicowanie spoteczne 
Miasto tak duże jak Teotihuacan niewątpliwie charak-teryzowało się 
znacznym zróżnicowaniem społecznym.Na  
podstawie rozmiarów i jakości architektury mieszka-lnej oraz 
towarzyszących jej artefaktów wyróżniono trzygrupy  
społeczne: elitę, grupę średnią i niższą. Pomiesz-czenia o wysokim 
standardzie skupiają się na ogół wcentrum miasta,  
wzdłuż ulicy Umarłych, między pirami-dą Księżyca a kompleksem cytadeli i 
Wielkiego Zespo-tu. Byty one  
przypuszczalnie zamieszkane przez osobi-stości o najwyższym statusie 
społecznym, pełniące wa-żne funkcje  
polityczne, administracyjne, religijne i han-dlowe. Bliskie sąsiedztwo 
świątyń i elitarnych rezydencjiwskazuje  
ponadto na głębokie powiązanie tej grupy zorganizacjami religijnymi 
miasta. Z drugiej strony rezy-dencje te są  
usytuowane niedaleko warsztatów przera-biających wysokiej jakości 
obsydian ze złóż w Navajasi produkujących  
narzędzia gtównie na eksport.  Wysokistatus społeczny miał zatem solidną 
podstawę gospodar-czą. 
Domy o średnim standardzie mieściły większość po-pulacji Teotihuacan.  Są 
to głównie zespoły pomieszczeńw  
rodzaju opisanych wyżej, rozsiane po całym mieściestosunkowo 
równomiernie. Wydaje się, że ich miesz-kańcy byli  
rolnikami, uprawiającymi ziemię w niż-szych partiach doliny Teotihuac n, 
bądt rzemieślnikamiróżnych specjalności,  
produkującymi rozmaite narzę-dzia na lokalne potrzeby. 
Pomieszczenia o najniższym standardzie występują nazapleczu domów 
zaliczanych do średniego poziomu lubteż na  
peryfeńach miasta. W wielu przypadkach zabu-dowania mieszkalne nie 
stanowiły zwartego zespołu.Wydaje się, iż  
były to konstrukcje powstające przy uży-ciu niezbyt trwałych mateńałów; 
np. jeden z budynkówodnalezionych  
podczas wykopalisk został zbudowanycałkowicie z cegły suszonej na słońcu. 
Z kolei kompleksmieszkalny w  
Tlamimilolpa, przeładowany pokojami,może być przykładem zespołu 
pomieszczeń o niskimstandardzie. Żyjący na  

background image

najniższym poziomie przedstawi-ciele grupy najbiedniejszej stanowili bez 
wątpienia pod-stawowy element rolniczej  
ludności miasta. Można tak-że przypuszczać, że tworzyli oni warstwę 
społeczną, zktórej wywodziła się siła zbrojna  
Teotihuac n. Skromnesą świadectwa organizowania się miejscowej ludności 
wdzielnice czy lokalne okręgi. W kilku  
przypadkach za-budowania tworzą pewne wyodrębnione grupy, co suge-ruje 
istnienie jakiegoś porządku  
wykraczającego ponadpoziom pojedynczego zespotu pomieszczeń. Zdarza 
siętakże, iż takim kompleksom  
pomieszczeń towarzysząmałe świątynie. Ponadto na zlokalizowanym przez 
nasobszarze istniały co najmniej dwie  
grupy obcoplemien-ne: okręg Oaxaca oraz okręg kupiecki (okręg 
WybrzeżaZatokowego). 
Zróżnicowanie ekonomiczne 
Specjalizacja w zakresie rzemiosła była w Teotihuacandaleko posunięta.  
Do dzisiaj znaleziono 842  
warsztatypochodzące z okresu klasycznego, znajdujące się wobrębie miasta, 
w tym 126 warsztatów  
wytwarzającychstatuetki, 213 warsztatów ceramicznych,105 
warsztatówkamieniarskich i 398 warsztatów obróbki  
obsydianu.Wspomnieć trzeba także o odkryciu 13 targowisk. Do-dawszy do 
tego warsztaty, na istnienie których  
niemamy w pełni rozstrzygającego mateńału dowodowego,wnosić można, że ok. 
25-30 "% stałych  
mieszkańcówTeotihuacan było "pełnoetatowymi" specjalistami w za-kresie 
rzemiosła. Warsrtaty zajmujące się  
wyrobem sta-tuetek rozmieszczone są z reguty w pobliżu 
świątyń,wznoszących się na ogół w centrum miasta.  
Rozmiesz-czenie zakładów ceramicznych wykazuje natomiast wy-soką 
korelację z gęstością zaludnienia - odpowiada  
lo-kalizacji zespołów mieszkalnych o średnim standardzie.Warsztaty 
zajmujące się obróbką kamienia położone sąz  
dala od głównych arteńi miasta, bliżej peryfeńi. Tar-gowiska także 
sytuowano z dala od głównych ulic, takaby miały  
dogodne połączenia z warsztatami.  Rozmaiterodzaje działalności 
rzemieślniczej są zatem zlokalizo-wane w różnych  
częściach miasta, zaś targowiska są takusytuowane, aby ułatwić dostęp do 
nich przedstawicie-lom rzemiosła. 
Najwięcej powiedzieć możemy na temat obróbki ob-sydianu, głównego 
rzemiosła Teotihuacan. Blisko  
400warsztatów pochodzących z okresu klasycznego zostatoodkrytych już dość 
dawno. Dawaty one zatrudnienieok.   
12"% całej ludności miasta. Warsztaty te możnapodzielić na lokalne, 
zaspokajające potrzeby samegoTeotihuacan  
oraz nastawione na eksport, a więc produ-kujące narzędzia na wymianę. 
Wydaje się, iż większośćwszystkich  
warsztatów (ok. 60%) zajmowała się wytwa-rzaniem paru typów wyrobów, 
stanowiących miejscowe"specjalności" a  
przeznaczonych na dalekosiężną wy-mianę, jak brzeszczoty, ostrza, 
statuetki i artykuty zby-tku. Natomiast 2 25%  
zakładów produkowało pełnągamę narzędzi użytkowych dla Kotliny Meksyku i 
ob-szarów zależnych od  
Teotihuacan, położonych na Płas-kowyżu Centralnym. Ok. 25"% catej 
produkcji rzemie-ślniczej to narzędzia tnące -  
ostrza i noże.  
Warsztatyprodukujące na eksport wytwarzały głównie przedmiotyjednego 
typu, w szczególności pryzmatyczne  

background image

ostrza,podczas gdy te, które zaspokajaty potrzeby rynku loka-lnego, 
dostarczały narzędzi kilku różnych rodzajów.  
Za-kłady związane z produkcją eksportową, zwłaszcza zaj-mujące się 
wytwarzaniem ostrych narzędzi, są  
skupioneblisko Wielkiego Zespotu, natomiast te, które zaopatry-wały tylko 
rynek lokalny, są bardziej równomiernie  
roz-rzucone po mieście. Wydaje się, iż obsydian z Navajas,podstawowy 
materiał przetwarzany przez warsztaty pro- 
dukujące na eksport m.in. narzędzia tnące, przenikałdo miasta tylko jedną 
drogą, kontrolowaną przez pań-stwo  
Teotihuacan. Natomiast warsztaty pracujące napotrzeby lokalne zdawały się 
rozwijać swój wtasny, nie-zależny  
system zaopatrzenia - niektóre uzyskując obsy-dian w rejonie wydobycia, 
inne zbierając lub nabywającdrogą  
wymiany wygładzone przez wodę kamienie, zno-szone przez rzeki. Rzemiosło 
obsydianowe miało  
zatempodstawowy i dominujący udział w gospodarce miasta. 
Modele regionalnego osadnictwa 
W Mezoameryce okresu klasycznego Teotihuacan byłniewątpliwie centrum 
miejskim pierwszej wielkości, nie- 
porównywalnym w swych rozmiarach i złożoności.Zwraca uwagę nie tylko 
świecko-kultowa zabudowamiasta,  
będąca jednym z najbardziej imponującychosiągnięć architektonicznych 
prekolumbijskiego Nowe-go Świata, ale  
także wyraźne zróżnicowanie społecznei gospodarcze. Takie ośrodki 
wielkich, politycznie scen-tralizowanych i  
społecznie rozwarstwionych systemówsocjokulturowych wywierały ogromny 
wpływ na otacza-jące tereny rolnicze.  
Rejon uprawny, podlegający wła-dzy dawnego Teotihuacan, obejmował: 
Kotlinę Meksy-ku, południową część  
Hidalgo oraz część dzisiejszychstanów Puebla, Tlaxcala i Morelos. 
Wewnątrz tego ob-szaru można wyróżnić trzy  
elementy składowe:  
1) 

terencentralny, którego gtównym punktem był Teotihuacanmający 

największe potrzeby żywnościowe, 2)  
region po-łożony w gtębi kraju, podporządkowany politycznie, 
alestosunkowo samowystarczalny, jeśli  
chodzi o podstawo-we uprawy, zaopatrujący strefę miejską w 
bardziejurozmaiconą żywność oraz w  
surowce, 3) "korytarze"handlowe opanowane przez Teotihuacan po to, 
abyumożliwić miastu stały zbyt  
produktów rzemieślniczych. 
Obszar centralny obejmuje przestrzeń strefy miejskiejo promieniu ok.  20 
km. Rozmieszczenie gmin wiejskichna tym  
terenie ma charakter dwojaki, przy czym najczę-ściej trafiają się duże 
osady. Z uwagi na wysokie czyn-sze lokacyjne  
osadnictwo byto w zasadzie zwarte, wwielu przypadkach odtwarzające model 
Teotihuacan wzakresie topografii oraz  
struktury domostw. W porów-naniu z gtębią kraju osady rolnicze są 
stosunkowo rzad-kie i bardzo od siebie odległe,  
jako że podstawowągrupę ludności strefy miejskiej stanowią rolnicy. 
Niższepartie dolin Papalotla i Teotihuacan zdają  
się być pierw-szymi terenami zagospodarowanymi przez rolników za-
mieszkujących w mieście. Obszar ten byt  
przypuszcza-lnie intensywnie uprawiany, prawdopodobnie dzięki cią-głemu 
nawadnianiu.  Zaspokajał zapewne  
większość po-trzeb żywnościowych strefy miejskiej.  Tak przynajmniejmożna 
domniemywać, odwołując się do  

background image

współczesnychprzyktadów gospodarki na zmeliorowanych gruntach.Ponieważ 
prowincjonalne ośrodki  
administracyjne leża-ły w centrum, podstawowy model politycznych i spote-
cznych powiązań z Teotihuacan miał  
przypuszczalniecharakter rozgałęziony, tzn. poważna część 
wymianyartykułów żywnościowych, wyrobów  
rzemieślniczych iinformacji następowała bezpośrednio między 
centrummiejskim a osadami wiejskimi, natomiast  
wymiana po-zioma między zależnymi wioskami o tej samej randzebyła 
stosunkowo niewielka. 
Zaplecze kraju obejmowało obszar w promieniu 2 100 km wokół Teotihuacan. 
Gminy w tej strefie miałyjuż  
normalne rozmiary przestrzenne, zaś osiedla dzieląsię na cztery 
przynajmniej kategorie dzięki pojawieniusię  
pcowincjonalnych ośrodków drugiego rzędu orazsporej liczby matych, 
skromnych wiosek. W miarę od-dalania się  
od Teotihuacan osadnictwo ulega corazwiększemu rozproszeniu i maleją jego 
rozmiary.  Odmiany tego modelu  
spotykamy w różnych częś-ciach Kotliny. Osady w jej środkowych partiach, 
w re-jonach Cuautitlan, Tenayuca i  
Tamascalapa są dość ro-zlegte i zgrupowane razem, co w znacznej mierze 
odpo-wiada wzorcowi opisanemu  
powyżej. Potożenie w pobli-żu obszarów nawadnianych wskazuje na to, iż 
osady tetakże zaopatrywaty Teotihuacan  
w podstawowe artyku-ły zbożowe. Gminy w północnej części Kotliny są rów-
nież zgrupowane, ale leżąc w bliskim  
sąsiedztwie zlóżwapienia, gdzie ziemia nie jest najlepiej 
nawodniona,pełniły bardziej wyspecjalizowaną funkcję.   
Model tenrozwinął się także w południowej części stanu Hidalgo,gdzie 
miejscowości były politycznie zależne od  
wielkie-go ośrodka Teotihuacan, Chingu. Wiedząc o powszech-nym stosowaniu 
zaprawy wapiennej i stiuku w  
Teotihu-acan, można sądzić, że pótnocne obszary Kotliny i oko-lice Tula, 
poprzednio prawie nie zamieszkane,  
zostałyzasiedlone osadnikami wprost ze stolicy, a to z powoduwyraźnej 
potrzeby wydobywania i wywozu wapienia  
dorozwijającego się centrum miejskiego. Natomiast osadyw południowej 
części Kotłiny są bardziej rozproszonei na  
ogół mniejszych rozmiarów, chociaż i tu mamy doaynienia z wyraźną 
hierarchią miejscowości.  Tutejszeosadnictwo  
skupito się w trzech różnych okolicach: nawybrzeżu jeziora Chalco-
Xochimilco, w wyższych rejo-nach aluwialnej  
równiny oraz w środkowych partiachobszaru podgórskiego. Osady nad 
jeziorem i na pogórzuwyspecjalizowaty się w  
pozyskiwaniu produktów dostar-czanych przez jezioro i las, zaopatrując 
Teotihuacan wartykuły żywnościowe  
pochodzące z polowania, zbiera-ctwa, rybołówstwa oraz w podstawowe 
materiały budo-wlane. 
Część wspomnianych miejscowości, szczególnie tychpotożonych wyżej, była 
zajmowana jedynie okresowo-  
możliwe, iż przez stałych mieszkańców Teotihuacan.Natomiast osiedla na 
równinie aluwialnej byty  
osadamirolniczymi, zamieszkanymi przez okrągty rok. Na połu-dniowy wschód 
od Kotliny znajduje się inny  
obszarzasiedlony przez Teotihuacan.  Osadnictwo w tym rejo-nie było 
równie duże i zarazem skupione, często naśla- 
dujące uktad występujący w centrum miejskim. Osadymieszkalne potożone są 
albo blisko złóż obsydianu  

background image

(np.Huapalcalco), albo tworzą większe wspólnoty, aby mak-symalnie 
usprawnić wydobycie czystego obsydianu po- 
zyskiwanego z kilku złóż (np. Tepeapulco). Występujetakże znaczna ilość 
mniejszych ośrodków wydobyciatego  
minerału, jego obróbki oraz transportu, co świad-czyłoby, iż osadnictwo 
rolnicze na tym obszarze byłościśle  
związane z głównym rzemiostem Teotihuacan.  Poza obszarem ojczystym 
spotykamy także kilka ko-rytarzy  
osadniczych cywilizacji Teotihuacan, rozchodzą-cych się z Kotliny Meksyku 
na kształt nibynóżek ame-by.  
Rozmieszczenie miejscowości w tej strefie jest, ogó-lnie rzecz biorąc, 
dwojakie, ze znaczną liczbą  
ludnościskoncentrowanej w kilku większych osadach, z uwagina bliskie 
sąsiedztwo granicy politycznej. Osiedla te  
zlo-kalizowane są głównie wzdłuż stałych dróg komunika-cyjnych i 
handlowych, biegnących przez Centralny Pła- 
skowyż. Wcześniej obszarów tych albo wcale nie zajmo-wano, albo - wraz z 
zaznaczeniem się tu  
obecnościTeotihuacan - nastąpiła na nich znaczna reorganizacjamodelu 
osadnictwa, co sugerowałoby zasiedlenie  
wprostz Kotliny Meksyku. Do omawianych tu korytarzy osa-dniczych należą 
m.in. ciąg osadnictwa Teotihuacan, bie- 
gnący na południowy wschód od doliny Teotihuacan doskarpy Wybrzeża 
Zatokowego oraz wyraźny pas osiedliw  
rejonie Amatzinac, bezpośrednio na południe odKotliny Meksyku.  Badane 
ostatnio posiadłości Teotihu-acan w  
dolinie Toluca mogły powstać w wyniku innejfali osadnictwa, która 
wychodząc z Teotihuacan, sięgnę-ła poza granice  
właściwej Kotliny Meksyku. WpływyTeotihuacan spotykamy także poza 
Centralnym Płasko-wyżem. Miejscowości  
wykazujące powiązania z metro-polią dzielą się zatem na dwie kategorie: 
osiedla wpunktach handlowych,  
usytuowane na granicach międzyrywalizującymi systemami wymiany (np. 
Matacapan napotudniu Wybrzeża  
Zatokowego i Kaminaljuyu Solanow dolinie Gwatemali), oraz duże, stałe 
ośrodki oddalo-ne od strefy miejskiej,  
służące zapewne jako punktydystrybucji towarów teotihuacańskich. 
Podstawowy uktad sprowadza się zatem do gęsto za-siedlonego obszaru 
centralnego w dolinie  
Teotihuacan,otoczonego przez przynajmniej cztery regiony o 
różnymznaczeniu ekonomicznym, obejmujące także  
zapleczekraju.  $rodkowa część Kotliny Meksyku jawi się jakoteren 
rolniczy, zaopatrujący Teotihuacan w główne ar- 
tykuty zbożowe. Potudniowa część dostarczała zapewneprodukty z lasów i 
jezior oraz niektóre artykuły pocho-dzące  
z uprawy. Północny rejon Kotliny - okolice Tula- był przede wszystkim 
miejscem wydobycia wapienia,podczas gdy  
obszar leżący w północno-zachodniej częścispecjalizował się w 
eksploatacji obsydianu.  Poza samąKotliną znajdują  
się tereny znacznie odległe od Teoti-huacan, zasiedlone dla 
zabezpieczenia dróg wymianyhandlowej. Ten wzorzec  
generalny stanowi całkowiteodejście od poprzednich modeli osadnictwa, 
kiedy topołudniowa część Kotliny byta  
głównym centrum osad-niczym, zaś rejony środkowy i północny 
pozostawaływłaściwie nie zamieszkane. Wynika z  
tego, iż osadnic-two rolnicze okresu klasycznego stanowiło 
bezpośrednienastępstwo rozwoju wtadzy państwowej w  

background image

Teotihuacan.Trudno uniknąć wniosku, że scentralizowany system po-lityczny 
tej metropolii uczynił z Kotliny  
Meksyku swą"własność prywatną", całkowicie zmieniając rozmiesz-czenie 
ludności, stosownie do potrzeb państwa. 
Rozwój i upadek cywilizacji Teotibuac n 
Posiadamy coraz więcej informacji pozwalających wyja-śnić początki 
cywilizacji w prekolumbijskiej Mezoame-ryce.  
Większość uczonych sądzi, iż ekonomiczne roz-warstwienie jest 
najważniejszym czynnikiem w procesierozwoju,  
prowadzącym do wyksztatcenia się wczesnychstruktur państwowych. 
Nierównomierny dostęp do głó-wnych  
bogactw uważany jest za czynnik pobudzającyzdolność do powiększania 
własności prywatnej. Gdyowa zdolność  
bogacenia się wystąpiła, powstał zalążekrozwoju wyspecjalizowanych 
instytucji, których celembyło zabezpieczenie  
zmieniającego się porządku ekono-micznego. W miarę ujawniania się różnic 
społecznych,wynikających ze stopnia  
zamożności, przywileje polity-czne stawały się prerogatywą tych, którzy 
osiągali naj-większe korzyści ekonomiczne,  
zaś ewolucja państwaszybko nadążała za tymi zmianami.  Sprawowanie przez 
wybraną grupę ludzi kontroli  
nadźródłami wody w środkowym Meksyku traktuje się jakogłówny czynnik 
powodujący rozwarstwienie ekonomicz- 
ne oraz centralne podejmowanie decyzji.  Zorganizowa-ny nadzór konieczny 
jest nie tylko przy budowie syste-mu  
kanałów, ale także do tłumienia kontliktów wynika-jących z 
niesprawiedliwego przydziału wody (przysto-wiowy  
spór o usadowienie się w górnym czy dolnymbiegu rzeki). W dolinie 
Teotihuacan uprawy na równi-nie aluwialnej  
wymagaŁy nawadniania przed nadejściempory deszczowej. Należato przy tym 
uwzględnić rozbie-żności między  
datami jej rozpoczęcia na różnych tere-nach, a także ilość opadów. 
Uprawianie ziemi bez sto-sowania techniki  
irygacyjnej prowadziło z rcguty doklęski nieurodzaju. Zasobne w wodę 
strumienie, wystę-pujące zazwyczaj w  
górnych partiach dorzeczy, choćniezbyt wielkie, to jednak wystarczająco 
nawadniałyziemię. Dlatego też tereny  
leżące nad górnymi biegamirzek były coraz gęściej zasiedlane i można je 
było upra-wiać przy zastosowaniu metod  
ekstensywnych. Na ob-szarach tych osiedlano się już od wczesnych 
czasów,zaś w miarę wzrostu ludności  
powstawać będą takżeskupiska wzdłuż dolnych biegów rzek. Osiedla 
takie,nie mające dostępu do terenów o  
wysokim zwierciadlewody, musiały wprowadzać sztuczne nawadnianie.Wpływało 
to na tradycyjne instytucje,  
bowiem gminyleżące wyżej zaczynały ograniczać dostęp do źródetwody. 
System irygacyjny pozwala wprawdzie  
zorganizo-wać się rozmaitym społecznościom, ale najbardziej ty-powym 
modelem osiedleńczym na półjałowych  
terenachjest hierarchicznie rozwarstwiony układ społeczny, ba-zujący 
często na różnicach w poziomie zamożności i  
nascentralizowanych rządach.  Oto przestanki, które przemawiają za 
hipotezą o ta-kim właśnie rozwoju cywilizacji  
Teotihuacan: 1) dużarozpiętość w stopniu rolniczego ryzyka, przy czym 
ilośćdobrych ziem uprawnych była  
ograniczona; 2) wystar-czająco długi bieg rzek, aby umożliwić formowanie 
sięgmin w dolnych częściach ich dolin; 3)  

background image

stosunkowo matailość niewysychających cieków, sprawiająca, iż nie wszy-
scy użytkownicy systemu mogą  
nawadniać pola jednó-cześnie; 4) znaczny obszar nadający się do 
prowadzeniagospodarki rolnej, dysponujący  
zapleczem demograficz-nym ocenianym na co najmniej kilkadziesiąt tysięcy 
lu-dzi; 5) wysoki stopień ograniczeń  
środowiskowych i(albo) społecznych, skutecznie powstrzymujących lud-ność 
od przenikania na tereny sąsiednie; 6)  
porównywa-lne konfiguracje warunków występujące w sąsiednichregionach.  
Czynniki te są szczególnie widoczne w  
doli-nie Teotihuacan.  Nastanie rolnictwa irygacyjnego jest finalnym pro-
duktem procesu intensyfikacji kultury  
rolnej, spowodo-wanego zwiększeniem liczby ludności w rejonie środo-
wiskowo i społecznie ograniczonym. Wzrost  
zaludnieniaKotliny byt szybki i nieprzerwany w ciągu catego 
okresuformującego (ok. 50 300 p.n.e.). Warunki  
sprzyjającerozwojowi demograficznemu są następujące: zmniejs2o-na 
mobilność kobiet, co osłabia naturalne  
zahamowaniaregulujące wzrost populacji, występujące wcześniej wbardziej 
ruchliwych społeczeństwach;  
zrównoważonadieta, stosunkowo bogata w czyste proteiny, esencjona-lne 
aminokwasy i węglowodany; oraz dość  
niski poziomgęstości zaludnienia. Czynniki te skracają przerwy mię-dzy 
narodzinami kolejnych dzieci oraz  
powstrzymująrozprzestrzenianie się chorób zakaźnych, które prowa-dziłyby 
do zmniejszenia populacji. Nadto, w  
KotlinieMeksyku absolutny wskaźnik wzrostu ludności podnositsię w miarę 
jak zasiedlane były jej północne  
części.Znajduje to wyjaśnienie w składzie pożywienia - wzwiększonym 
spożyciu węglowodanów (dzięki wykorzy- 
staniu dziko rosnących roślin) oraz protein (kwestia po-zyskiwania białka 
zwierzęcego przestała być  
czynnikiemograniczającym rozwój ludności rolniczej). O rozwojutego 
obszaru zadecydowaty przeto nie tylko  
lokalno-śro-dowiskowe warunki w dolinie Teotihuacan, ale takżenie 
kontrolowany i szybki wzrost liczby ludności  
zamie-szkującej ten rejon. 
Zanim Teotihuacan stał się centrum miejskim, połu-dniowa część Kotliny 
byta terenem, gdzie chętnie sięosiedlano.  
Istniała tam dobrze rozwinięta hierarchia re-gionalnych ośrodków, wiosek 
i osiedli, dających się po-dzielić na osobne  
grupy. W ciągu okresu Tzacualli (100r. p.n.e. -150 r. n.e.) administracja 
Teotihuacan zdo-łała podporządkować sobie  
południowe tereny przyużyciu siły, przemieszczając ponad 90"% ludności 
Kotli-ny do centrum miejskiego. W epoce  
Miccaotli (15 300r. n.e.) dokonano ponownego zasiedlenia Kotliny, 
aosadnictwo, szczególnie w jej części środkowej,  
powią-zano z podstawowym obszarem nadającym się do nawo-dnienia, co 
stanowiło zasadniczą zmianę w modelu  
osa-dniczym. W ciągu następnej fazy - Tlamimilolpa (30 500 r. n.e.) ulegt 
przebudowie wewnętrzny uktad  
strefymiejskiej. Zespół pomieszczeń mieszkalnych stał siępodstawową 
jednostką miejskich siedzib, a do architek- 
tury świecko-kultowej i mieszkalnej wprowadzono mo-tyw talud-tablero. W 
osiedlach rolniczych Kotliny, po- 
chodzących z okresu Tlamimilolpa, również zastosowa-no ten wzór. 
Reorganizacja systemu osadnictwa w Te- 

background image

otihuacan wydaje się być z wielu względów działaniemkierowanym przez 
państwo. 
Wraz z zasadniczymi zmianami w osadnictwie i wzor-cu budownictwa 
mieszkalnego następuje znaczny  
wzrostzasięgu rzemiosła obsydianowego w Teotihuacan. Nasi-lenie 
działalności rzemieślniczej jest znaczne i  
całkiemwystarczające, aby zaspokoić całoroczne potrzeby do-mowe ok. 3  
mln konsumentów. Duża ilość warszta- 
tów produkujących na eksport grupowała się wokótWielkiego Zespołu. 
Teotihuacan byt wówczas przypusz-czalnie  
gtównym centrum handlowym i administracyj-nym, co w połączeniu z 
przestrzenną strukturą eksplo-atacji  
obsydianu i rozwojem miejsc jego obróbki napółnocnym wschodzie Kotliny 
Meksyku wskazuje, iżeksport stanowił  
przedsięwzięcie subsydiowane przezpaństwo.  Zmonopolizowanie przez 
Teotihuacan dostę-pu do ztóż obsydianu  
wynikało zapewne z jego położe-nia geograficznego - w bliskim sąsiedztwie 
ośrodkówwydobycia - a także z faktu, iż  
w ówczesnej próżnispoteczno-politycznej wyłonił się on jako znaczące cen-
trum.  Przyczyna, dla której Teotihuacan  
zaangażowatsię tak bardzo w produkcję dóbr dla handlu o dalekimzasięgu, 
leżata w wielkich zyskach, osiąganych  
przezmiasto w wyniku tej wymiany. To, że Teotihuacan mógłpozyskać tak 
wielką klientelę, związane było zapewnez  
prowadzeniem przezeń wysoce dyskryminacyjnej po-lityki cenowej. Polegała 
ona na tym, że pokrywat onpewną  
część kosztów wynikających z transportu towa-rów na duże odległości, i 
przez to oferowat artykułypo niższych  
cenach niż jego potencjalni lub istniejącyrywale, czyli inne ośrodki 
wytwórczości rzemieślniczej.  W rezultacie takiej  
polityki handel obsydianem stano-wił dla Teotihuacan ważne źródto nie 
zapracowanegodochodu. Nie byto to  
wcześniej udziatem żadnej innejcywilizacji w prehiszpańskiej Mezoameryce. 
Wyjątkowązdolność Teotihuacan do  
przekształcenia swego osadni-ctwa na taką skalę tłumaczyć należy nadwyżką 
budże-tową pochodzącą z procesu  
wymiany. Ten poważny zyskmógł również zapewnić państwu skuteczne 
środkiwzmacniające jego pozycję  
wewnętrzną, jako że nadwy-żki artykuŁów żywnościowych można byto 
przeznaczyćna potrzeby miejscowej  
ludności lub potraktować jakobonifikatę w produkcji subsydiowanej czy też 
jako for-mę rządowego popierania  
projektów budowlanych.  Taka strategia ekonomiczna funkcjonuje dopóty, 
do-póki rywalizujące ośrodki produkcji  
są słabo rozwinięte.Gdy jednak i one zaczynają zyskiwać na znaczeniu 
(bezwątpienia z tych samych powodów co  
Teotihuacan, choćw wolniejszym tempie), systemy produkcji i wymianystają 
się wysoce konkurencyjne.  
Odpowiedzią na to jestrozleglejszy i bardziej rozbudowany system 
wymiany,a zmniejszona ilość konsumentów  
oznacza spadek zys-ków dla dotychczasowego monopolisty. Ta zmiana wa-
runków gospodarczych sprawi, iż  
rzemieślnicy będą za-pewne grawitować ku nowym ośrodkom produkcji. 
Jakbyło do przewidzenia, pod koniec  
okresu klasycznegonastępuje spadek aktywności Teotihuacan, a umacniająswą 
pozycję takie rywalizujące centra, jak  
Tula, Cholu-la i Xochimilco. W ciągu następnego okresu - wczesno-
tolteckiego (75 950 r. n.e.) - każdy z tych  

background image

ośrodkówkonkurencyjnych utrzymywał niezależne systemy pro-dukcji i 
dystrybucji, wykorzystując obsydian z  
różnychźródeł. Teotihuacan jednakże nadal utrzymywał ścisłąkontrolę nad 
Kotliną Meksyku. Sama siedziba wczes- 
nych Tolteków zajmowała wtedy obszar ok. 10 km2,zaś rolnicze osady 
tworzyły się według wzorca opisane-go  
powyżej. Dominacja międzynarodowych rynków ule-gła natomiast poważnemu 
ostabieniu. Teoria ekologicz-na  
zakłada, że owe zróżnicowanie jest normą dającąsię zastosować w 
dojrzałych ekosystemach. Ujmującrzecz w  
kategoriach ekonomicznych - ośrodki produkcjipowinny istnieć w dużej 
liczbie i leżeć obok centrówhandlowych. A  
zatem porażkę monopolistycznej gospo-darki Teotihuacan można potraktować 
jako krok pro-wadzący do  
dojrzalszego, bardziej zrównoważonego ielastyczniejszego modelu 
gospodarczego. 
ToltekowieRichard A. Diehl 
R'pro v dzenie 
W drugim okresie przejściowym, zwanym inaczej wcze-snym okresem 
postklasycznym (90 1200 r. n.e.), spo- 
teczność Tolteków dominowała w północnej części Me-zoameryki. Jej stolicą 
byt Tollan, obecnie Tula, położo-ny  
ok. 56 km na północ od dzisiejszego miasta Meksyk.Na okrcs jednego lub 
dwóch stuleci Toltekowie opano-wali  
znaczne obszary pótnocno-środkowego i zachodnie-go Meksyku oraz 
przypuszczalnie część tropikalnych ni- m  
Wybrzeża Zatokowego. Podporządkowali sobie tak-że Majów z pótnocnego 
Jukatanu, a gospodarczo zwią-zali ze  
sobą tereny sięgające aż po pótnocne krańceAmeryki $rodkowej. Ok. 1200 r. 
imperium tolteckierozpadło się, a  
miasto Tollan legło w gruzach. 
Niniejszy rozdział jest streszczeniem obecnego stanuwicdzy na temat 
Tolteków, przy czym nacisk potożonoraczej na  
nowe dane archeologiczne aniżeli na prezen-towanie tradycyjnego 
spojrzenia historyków na ten lud.  W czasach  
naszej ery istniało w Mezoameryce kilkawysoko rozwiniętych cywilizacji, z 
których najlepiejznane były dziełem  
ludności Teotihuacan i Majów. Ist-niały jednak także inne: w Oaxaca, 
Veracruz i na wy-żynach Gwatemali.  
Wytworzone przez owe cywilizacjestruktury polityczne, społeczne i 
ekonomiczne egzysto-wały przez wiele stuleci,  
jednakże po 700 r. zaszły wMezoameryce zmiany radykalne. Schyłek kultury 
Teo-tihuacan nastąpił niemal  
jednocześnie z całkowitym roz-padem kultury klasycznych Majów. Zmiany 
politycznei ekonomiczne, jakie  
towarzyszyły upadkowi Teotihua-can, doprowadziły do wyłonienia się 
cywilizacji toltec-kiej. 
Szczęśliwie dysponujemy zarówno pisanymi jak i ar-cheologicznymi źródtami 
na temat Tolteków. Doku-menty  
pisane zostały sporządzone w XVI w. przez Hi-szpanów oraz piśmiennych 
indiano-hiszpańskich Mety-sów.  Relacje  
te odtwarzają historyczne legendy Azte-ków, którzy uważali siebie za 
spadkobierców kulturyTolteków. Zawierają one  
mnóstwo informacji na temattolteckiej historii dynastycznej, wydarzeń 
politycznychoraz kultury. Jako źródło  
wymagają jednak ostrożności- trzeba bowiem umieć oddzielić fakty od baśni 
i roz-wikłać wiele sprzeczności  

background image

tkwiących w owych relacjach.Dane archeologiczne pochodzą natomiast z 
wykopaliski badań powierzchniowych  
prowadzonych w Tollan.  Winnych osadach tolteckich nie organizuje się 
prac wyko-paliskowych.  Natomiast badania  
powierzchniowe pro-wadzi się wokół Tollan oraz w południowej części Kot-
liny Meksyku. Dotychczas  
zlokalizowano większośćosad Tolteków, istniejących na tych obszarach. 
Historia i cbronologia Toltekbw 
Tolteckie list d nast czne, le end o mi rac ach i inne "histońe" 
przekazane przez Azteków stanowią mateńattak  
pogmatwany, że specjaliści nie potrafią rozwią2aćwielu dstawow ch s 
rzeczności. Niemal wsz sc z o-dni są co do  
tego, że Tollan był stolicą Tolteków, ajego rozkwit przypadat na lata 
900-1200 n.e. Archeolo-gia potwierdziła te ramy  
czasowe, choć datowanie ra-diowęglowe wskazuje, iż Tollan został 
opuszczony ok.110 1150 r. Dokumenty  
wspominają także o wojniedomowej czy też wewnętrznych konfliktach, 
którychmomentem szczytowym była  
ucieczka pokonanych-albo też całkowite opuszczenie miasta. Kilka 
źródetwiąże ten kontlikt z okresem upadku  
Tollan, inne zaśpodają, że owe wydarzenia miały miejsce kilka 
stuleciwcześniej, gdy miasto zaczynało zyskiwać na  
znaczeniu.Część dokumentacji archeologicznej potwierdza tę dru-gą tezę, 
jednak caty epizod spowity jest nadal  
mgłątajemnicy. 
Pobyt Tolteków w Tollan dzieli się na kilka faz arche-ologicznych.  
Powstanie tam wspólnoty przypada na fazęPrado (700-800 r.). Kolejna  
faza  
  Corral (80 950 r.)była okresem znacznego rozwoju. Pod koniec jej trwa-
nia osada zajmowata powierzchnię  
ok. 5 kmz. Faza Tol-lan (950-1150 lub 1200 r.) oznacza epokę, kiedy 
miastorozrosto się do rozmiarów  
maksymalnych i odgrywałozasadniczą rolę w całej Mezoameryce. Pod koniec 
owejfazy główny ośrodek  
toltecki został opuszczony, a impe-rium uległo rozkładowi. 
 Tollan 
Tollan leży w poŁudniowo-wschodniej części stanu Hi-dalgo, górując nad 
zlewiskami rzek Tula i Rosas. Pozo- 
stałości starożytnego miasta pokrywają grzbiet wzgórzai rozciągają się na 
równinę aluwialną aż po stoki poblis-kich  
wzniesień. O tym, że Tollan był prawdziwymośrodkiem miejskim świadczą 
następujące dane: ok.13 kmz  
powierzchni osadniczej, liczba ludności szacowa-na na 32-37 tys. 
mieszkańców i wreszcie dowody wyra-źnego  
rozwarstwienia społecznego i ekonomicznegowśród mieszkańców.  Centrum 
miasta stanowił wielki kompleks  
architekto-niczny, tzw. Główny Okręg Miejski, leżący w najwyż-szym 
punkcie wzgórza. ZnajdowaŁy się tam liczne  
bu-dynki użyteczności publicznej, takie jak świątynie, salekolumnowe, 
"pałace", dziedzińce do gry w piłkę,  
ołtarzczaszek i inne konstrukcje. Było to świeckie oraz reli-gijno-
administracyjne centrum miasta. W jego sąsiedz- 
twie, w nie odkopanych jeszcze pałacach, mieszkaliprzypuszczalnie władcy 
i wysocy dygnitarze. Największei  
jednocześnie najbardziej imponujące budowle znajdu-ją się na obrzeżach 
otwartego placu, którego bok liczyok. 119  
m. Wiele architektonicznych detali budynkówbudzi wątpliwości, bowiem 
Aztekowie systematycznierabowali rzeźby  

background image

oraz kamienie zdobiące domy od ze-wnątrz i wykorzystywali je przy 
wznoszeniu swych wła-snych budowli.   
Właściwie wszystkie budynki, bez względu na rozmia-ry, stawiane byŁy na 
mocnych, wypełnionych  
gruzemtarasach, przy czym tarasy świątynne tworzyty schodo-we piramidy, 
znacznie przewyższające inne  
budowle.Największa świątynia, znana jako konstrukcja "C", ule-gła 
zbytniej dewastacji, aby można było odtworzyć  
jejwygląd zewnętrzny.  Konstrukcja "B" położona na pót-noc od konstrukcji 
"C" jest równie zniszczona ale  
napółnocnych i zachodnich brzegach tarasu odkryto nie-tknięte fryzy z 
płytami pokrytymi płaskorzeźbą. Fryzyte  
przedstawiają pumy, jaguary, orty i sępy zjadająceludzkie serca, a także 
ukazują stworzenie o cechachczłowieka,  
kota, gada i ptaka. Świątynia na najwyższymtarasie zostaŁa całkowicie 
zniszczona, ale istnieją dowo-dy, że jej  
wejście zdobiły rzeźby przedstawiające upie-rzonego węża, dach natomiast 
spoczywat na wielkichatlantowych  
kolumnach, wyobrażających wojownikówtolteckich. Uważa się, iż budowla ta 
była poświęconaTlahuizcalpantecuhtli  
- bogowi Quetzalcoatlowi (Upie-rzonemu Wężowi), występującemu pod 
postacią Wenus- Gwiazdy Porannej. Do  
obu boków konstrukcji "B"przylegają dwa duże wielopokojowe budynki.  
Chociażnazwano je pałacami, nie wydaje  
się, aby petniŁy funk-cję rezydencji. Budowla od strony zachodniej 
(pałacQuemado, inaczej Spalony Patac) mieściła  
w sobie trzywielkie komnaty z tawami i z dużą ilością kamiennychkolumn 
podtrzymujących sklepienie. Umieszczone  
natych ławach rzeźbione tablice przedstawiają procesjestarannie ubranych 
dygnitarzy i mogą ukazywać ówcze-sne  
ceremonie, a także inne czynności, jakie odbywałysię w owych salach. 
Do zachodniego krańca placu przylegało rozległe boisko do gry w piłkę, 
składające się z dwóch dtugichtarasów,  
które tworzyły pole gry w kształcie litery "I.To tutaj drużyny 
rywalizowały ze sobą, usiłując prze-riucić pełną  
kauczukową pitkę przez otwory w dwukamiennych pierścieniach umieszczonych 
w ścianachotaczających boisko.  
Podobny dziedziniec znaleziono napótnoc od konstrukcji "B", a kilka 
innych czeka naprace wykopaliskowe.  
Tzompantli, czyli ołtarz czaszek,położony byt przed pierwszym ze 
wspomnianych boisk.Czaszki poświęconych ofiar  
wystawiano na widok publi-any dla zamanifestowania potęgi Tolteków oraz 
faktuspłacenia ludzkim życiem i krwią  
dtugu należnego bo-gom.  Mniejszy okręg miejski, zwany Tula Chico, 
znajdo-wał się ok. 800 m na pótnoc od  
Głównego OkręguMiejskiego. Jest on wcześniejszy od tego drugiego izostat 
opuszczony z nadejściem fazy Tollan. 
Archeologowie odkryli dotychczas niewiele budyn-ków mieszkalnych z okresu 
Tollan, ale badania po-wierzchniowe  
wskazują, że ciasno stłoczone domy zaj-mowaty przynajmniej 10 km2 z 
liczącej 13 kmz powierz-chni strefy  
miejskiej. Najwięcej informacji na temat icharchitektury przynoszą 
wykopaliska w północnej częścimiasta. Domy  
byty prostokątnymi budynkami o ka-miennych fundamentach, ścianach z 
suszonej na słońcucegty, płaskich dachach  
i podłogach z ubitej ziemi bądźz zaprawy wapiennej. Zróżnicowanie w 
rozmiarach, zło-ioności i jakości konstrukcji  

background image

odzwierciedla stan mająt-kowy oraz status społeczny poszczególnych 
mieszkań-ców. Domy występują w skupiskach  
liczących po trzylub cztery budynki, rozmieszczonych wokóŁ 
otwartychdziedzińców. Na tych właśnie dziedzińcach  
toczyło sięcodzienne życie, pokoje zaś były przede wszystkim uży-wane do 
spania i przechowywania dóbr. W  
owych sku-piskach mieszkali zapewne ludzie ze sobą spokrewnieni,a może 
nawet członkowie dużych rodzin. Na  
dziedziń-cach znajdują się małe, prostokątne ołtarze, 
będąceprzypuszczalnie miejscem pochówku starszyzny rodo- 
wej. Innych mieszkańców grzebano pod podłogami do-mów. 
Gospodarka Tollan 
Rolnictwo, rzemiosło i handel były podstawowymi prze-jawami działalności 
ekonomicznej w Tollan. Liczneosiedla  
wiejskie położone blisko miasta wskazują, iż naznacznej części gruntów 
pracowali raczej wieśniacy ani-żeli  
mieszkańcy miast. Podstawowymi technikami upra-wy ziemi byty: 
nawadnianie, tarasowa uprawa na sto-kach  
wzgórz oraz gospodarowanie w oparciu o opadydeszczowe, bez stosowania 
systemu nawadniającego.Sadzenie  
odbywało się za pomocą kija do wzruszaniaziemi. Brak większych zwierząt 
domowych uniemożli-wiat stosowanie  
pługa i nawozu. Uprawiano główniekukurydzę, fasolę, dynię, pieprz chilli, 
szarłat i opuncję.W wyniku fermentacji  
soku dojrzałego kaktusa magueyotrzymywano łagodny napój alkoholowy, zwany 
pulque.Konsumpcja mięsa była  
ograniczona, gdyż spośródzwierząt domowych jadano tylko mięso psa i 
indyka.Do tego dochodziła dziczyzna:  
jelenie, dzikie króliki,gryzonie i ptaki. 
Zasadniczą część mieszkańców miasta stanowili rze-mieślnicy różnych 
specjalności. Obróbka obsydianubyła  
podstawową gałęzią wytwórczości.  Pozostałościzajmujących się nią 
warsztatów znajdujemy rozrzuconena obszarze  
miejskim o powierzchni ok. 2,5 kmz. Tegoszkliwa wulkanicznego używano do 
wytwarzania ostrychbrzytew,  
skrobaczek, grotów i innych przedmiotów. Su-rowce pochodziły z 
kamieniołomów odlegtych najdalejo 64 km od  
miasta. 
W kamieniołomach tych dokonywano obróbki wstęp-nej, usuwając bezużyteczne 
odpadki, po czym  
materiałwysyłano do Tollan, gdzie rzemieślnicy wytwarzali trzon-ki z 
osadzonymi w nich ostrzami i inne narzędzia.  
Owetrzonki byty najbardziej rozpowszechnionym produk-tem warsztatów 
tollańskich. Sprzedawano je  
nabywcom,którzy usuwali z nich czasami ostrza, by wykorzystaćje do innych 
celów. Błyszczący, zielono-ztoty  
obsydianz kamieniołomu w Pachuca był szczególnie w cenie zewzględu na swe 
piękno i podatność na wszelką  
obróbkę.Wydaje się, że Toltekowie zmonopolizowali jego eks-ploatację i 
dystrybucję.  Rozległe dzielnice warsztatów  
wytwarzających inneprodukty rzemieślnicze nie zostały jeszcze 
całkowiciezlokalizowane w Tollan, ale wydaje się, iż  
wyroby garn-carskie i tkackie, sprzęty drewniane, a także szlifowanei 
wypolerowane narzędzia z kamienia oraz  
ozdoby mo-gły być produkowane w znacznych ilościach. Duże ztożawapienia, 
znajdujące się opodal Tula,  
dostarczaty suro-wca do produkcji mateńałów budowlanych oraz 
wapnaużywanego podczas moczenia kukurydzy w  

background image

trakcie jejprzygotowywania do wyrobu tortilli. 
Toltecki system handlu i wymiany obejmował nastę-pujące działy:  
lokalny, regionalny i "międzynarodowy".Rynek wymiany w Tollan i ośrodkach 
prowincjonalnychmiał charakter  
lokalny. System regionalny obejmowatopisany niżej ojczysty obszar 
Tolteków oraz prawdopo-dobnie targi i daniny  
płacone rządowi tolteckiemu przezpodporządkowane mu politycznie ludy, a 
także prezentyprzekazywane przez  
tolteckich wtadców dla lokalnej eli-ty. 
Towarami, które krążyty w obiegach lokalnym i re-gionalnym, były:  
artykuły żywnościowe, wyroby tkac-kie, narzędzia, ceramika i przedmioty 
specjalnego uży-tku. 
Handel międzynarodowy pozostawał przypuszczalniew rękach elity 
kupieckiej, analogicznej do azteckichpochteca.  
Kupcy ci podróżowali za granicę państwa iprzywozili stamtąd egzotyczne 
towary luksusowe.  Wia-domo, że  
oferowali nabywcom m.in. ceramikę z Gwa-temali, północnej Ameryki 
$rodkowej i północnegoMeksyku oraz  
turkusy z dzisiejszego Nowego Meksykuw USA. Innymi artykułami 
importowanymi były zape-wne skóry, pióra,  
muszle, ziarno kakaowca, peyotl,grzyby halucynogenne i delikatne wyroby 
tkackie. 
Kraj ojczysty Tolteków 
Ojczysta ziemia Tolteków była stosunkowo małym izwartym terytońum, 
zamieszkałym przez ludy  
poddanecatkowicie politycznej wtadzy Tollan.  Mimo że granicetego obszaru 
nie są dokładnie znane i, wedtug  
wszelkie-go prawdopodobieństwa, stale się zmieniały, to jednakwiadomo, iż 
obejmowały one dzisiejszy stan  
Hidalgo,północną część Kotliny Meksyku oraz fragmenty sta-nów: Michoacan, 
Queretaro, Guanajuato i San  
LouisPotosi.  Skuteczność tolteckiej kontroli nad tymi terena-mi była 
zróżnicowana w zależności od czasu,  
jakiegotrzeba było na pokonanie, odległości od centrum. Sta-wała się więc 
coraz słabsza w miarę oddalania się  
odmiasta.  Działała najsprawniej ok. 1100 r. n.e. 
Dysponujemy bardzo szczupłymi danymi archeologi-cmymi z ojczystego 
obszaru Tolteków, bowicm nie po- 
dejmowano właściwie żadnych wykopalisk poza Tollan.Badania powierzchniowe 
osadnictwa wokół Tollan i  
wKotlinie Meksyku przynoszą informacje na temat licze-bności, rozmiarów i 
rozmieszczenia osad w owym cza-sie.  
Tollan otoczony był licznymi wioskami i szacujesię, iż w czasie fazy 
"Tollan" obszar 1000 kmz zamiesz-kiwato 60  
tys. ludzi. Większość z nich stanowili rolnicyprowadzący własne 
gospodarstwa. W Kotlinie Meksykuludność byta  
rozproszona w setkach małych wsi i osie-dli. Na poziomie lokalnym 
zar2ądzały nimi ośrodki pro-wincjonalne, które  
z kolei podlegały władzy Tollan.Niektóre dane wskazują, że miasto Cholula 
w staniePuebla sprawowato nadzór nad  
pewnymi obszaramiKotliny i że biegnący ze wschodu na zachbd pas pustyn-
nego terenu w samej Kotlinie stanowił  
polityczną gra-nicę (czy też pustkowie) między państwowościami Toł-teków 
i Cholulan. 
Rodzinna ziemia Tolteków była zdecydowanie małowartościowa z rolniczego 
punktu widzenia. Gospodaro-wanie na  
tym wysuszonym terenie w oparciu o opadydeszczu stanowiło przedsięwzięcie 
ryzykowne i klęskinieurodzaju  

background image

musiały być częstym zjawiskiem. Gruntbwnadających się do nawadniania byto 
mato, a nadto bytyone rozproszone.  
Wyjątek stanowiły okolice Tollan ipółnocna część Kotliny Meksyku, ale nie 
mogły onedostarczyć odpowiedniej  
ilości płodów rolnych w okre-sach suszy. W dodatku większość terenbw 
stanowiłyobszary porośnięte trawą,  
podobne do preńi. Nic mo łybyć one uprawiane bez zastosowania pługa i 
uiyciazwierząt pociągowych. Fakt, że  
rolnictwo w rodzinnymkraju Tolteków było mało opłacalne i nie mogło zape-
wnić w miarę stałego zaopatrzenia w  
płody rolne, mu-sial mieć znaczny wpływ na stabilność tolteckiego pań-
stwa i odegrać istotną rolę w jego upadku. 
Zagraniczne kontakty Tolteków 
Toltekowie utrzymywali kontakty ze społecznościamizamieszkującymi niemal 
wszystkie części  
Mezoameryki.Większość tych związków miała przypuszczalnic charak-ter 
więzi handlowych, dotyczących wymiany  
artykułbwzbytku. W jednym tylko przypadku - na terenie Juka-tanu - obce 
ludy zostały podbite. Dokumentacja  
arclte-ologiczna wskazuje na kontakty z lokalnymi grupamiw zachodnim i 
północno-zachodnim Meksyku,  
sięgającena pólnocy aż do Sinaloa. Drogę tych kontattbw wyz-naczalo 
wysuszone koryto rzeki Lerma-Santiago,  
bieg-nące ku wybrzeżom Pacyfiku. Obszar tcn doatarC łmuszle z Oceanu 
Spokojnego, kamienie półs chctnci ozdoby  
z miedzi. Toltekowie utrzymywali silne zwiyzkiz ludem zamieszkującym 
Wybrzeże Zatokowe, ktbryzaopatrywat ich  
w muszle, pibra, skbry zwienąt, kau-czuk, ziarno kakaowca i bawełnę - w 
zamian za obsy-dian, wyroby ceramiczne i  
inne towary. O sile wi  między tymi dwoma obszarami świadczy wybudowanicw 
Tollan świątyni poświęconej  
bogowi wiatru - Ehec t-lowi. Był on huastcckim bbstwcm, ktbre6o kuhsię na 
północy Wybrzeta Zatokowcgo. 
Ogromna ilość ceramiki z Plumbate, znaleńoncj wTollan, dowodzi istnienia 
dobrze rozwiniętych więzihandlowych z  
wybrzeżem Pacyfiku i pogbrzem Gwatc-mali oraz Chiapas, zaś iródła pisane 
zawierają intrygu-jące wzmianki na  
temat tolteckiego podboju tych obsza-rów.  Zainteresowanie Tolteków owymi 
terenami bytonajpewniej  
spowodowane faktem, ii gtbwnic uprawi notam kakaowce, ktbrych ziarno 
służyio nie tylko do spo-rządzania płynnej  
czekolady, ale także stanowiło po-wszechny w catej Mezoameryce środek 
wymiany czyteż pieniądz.  Najlepiej  
udokumentowane przejawy działalnościTolteków znajdujemy na Jukatanie, 
gdzie podbili onicentrum Majów,  
Chichen Itza, i ustanowili tam swąregionalną stolicę. Podbój ten 
potwierdzają zarównoinformacje historyczne jak i  
dane archeologiczne. Tol-teccy zdobywcy wznieśli w Chichen Itza 
konstrukcjeidentyczne z budynkami w Tollan,  
wprowadzili swe kul-ty i bóstwa, zaznaczyli także swą obecność w 
malarstwieściennym.  Wydaje się, iż zdobywcy  
byli skłóceni zesobą podobnie jak ich krewni z Tollan, ponieważ juka-
tańskie państwo Tolteków rozpadło się w  
wyniku wojnydomowej, prowadzonej przez członków elity. 
Rozwój i upadek Tolteków 
Czynniki i procesy składające się na rozwój i upadekTolteków są ciągle 
przedmiotem dyskusji. Wiele poglą-dów  

background image

zaprezentowanych w tym rozdziale to raczej uzasa-dnione przypuszczenia 
niż dowiedzione fakty. Jednakżez  
przedstawionych danych wyłania się całkiem spójnyobraz. Przed 700 r.  
n.e. Tollan nie byt zamieszkany, aregionalne  
centrum kontroli sprawowanej przez Teoti-huac n znajdowato się kilka 
kilometrów stamtąd, wChingu. Ten ostatni  
ośrodek został opuszczony ok.750 r., a jego mieszkańcy przypuszczalnie 
przenieśli siędo Tollan, gdzie zatożyli okręg  
miejski - Tula-Chico. 
W miarę jak słabła potęga Teotihuacan, tracił onkontrolę nad obszarami 
znajdującymi się poza KotlinąMeksyku.  
Tollan poszerzył wtedy swój stan posiadaniai miasto rozwinęło się. 
Rozkwit ten by t w znacznejmierze rezultatem  
imigracji, bowiem ludność miejscowai okoliczna wzrosła tak gwałtownie, że 
trudno to przy-pisać naturalnemu,  
wewnętrznemu rozwojowi miasta.Przybysze pochodzili głównie z dwóch stron: 
z Teotihu-acan i z  
mezoamerykańskiej strefy granicznej na północod Tollan. Mieszkańcy 
Teotihuacan byli  
przypuszczalnierzemieślnikami korzystającymi z rozwoju handlu wspie-
ranego przez Tollan. Motywy, jakie  
przyświecaty ludomz pótnocnych obszarów nadgranicznych, nie są tak wy-
raźne. Mamy dowody na to, iż już w 600  
r. następowałamigracja ludów rolniczych w kierunku południowym,poza tę 
strefę. Powodem mogły być trudności w  
upra-wie roli, mające związek ze zmniejszaniem się opadówdeszczu w tym 
jatowym pasie granicznym. Zmiany wy- 
wołane wędrówką ludzi na potudnie mogły stanowićpoważny czynnik 
wptywający na przemieszczenie sięcentrum  
władzy z Teotihuacan do Tollan. Zarówno źró-dła archeologiczne jak i 
pisane sugerują, że mieszkańcyTollan byli w  
znacznej mierze nowymi przybyszami zpółnocy. 
Wraz z nastaniem fazy "Tollan" Toltekowie zyskalikontrolę nad ztożami 
obsydianu w Pachuca i zamierzaliodtworzyć  
handlowe imperium Teotihuacan.  Nie bylijednak do tego zdolni z uwagi na 
współzawodnictwo ztakimi ośrodkami  
jak schyłkowy Teotihuacan, Cholula,Xochimilco i E1 Tajin, a możliwe, że i 
z innymi społe-cznościami. Teotihuacan,  
Xochimilco i E1 Tajin przesta-ły być ośrodkami władzy z chwilą nastania 
fazy "Tollan"i Toltekowie mieli otwarte  
pole do działania na więk-szości obszarów pótnocnej Mezoameryki. Udział 
Tolte-ków w upadku tych centrów nie  
jest jasny, ale możnastwierdzić, że maksymalnie skorzystali z sytuacji.  
Niepotrafili jednak umocnić swej pozycji na  
dłuższy czasi ok. 1150 lub 1200 r. n.e. Tollan legł w gruzach. 
Przyczyny upadku Tolteków nie są do końca wyjaś-nione. Legendy akcentują 
wewnętrzny konflikt i wojnędomową,  
ale czas trwania tych wydarzeń jest ciągleprzedmiotem dyskusji. Nawet 
jeśli relacje te odnosząsię naprawdę do  
opuszczenia Tollan, to konflikt byłraczej ostateczną aniżeli gtówną 
przyczyną upadku Tol-teków. Powody  
podstawowe leżały przede wszystkim wtrudnościach związanych z uprawą 
ziemi, z ciągłym na-pływem ludności z  
północy, walkami o władzę międzyróżnymi grupami etnicznymi w kraju 
tolteckim, z rozbi-ciem handlu i wymiany i  
wreszcie - w całkowitej bez-silności władców wobec tych problemów.  W 
każdym razie Tollan został opuszczony i  

background image

obszarten na jedno czy dwa stulecia objęty został politycznymi społecznym 
chaosem. W okresie tym pomniejsze  
pań-stewka walczyły ze sobą o wtadzę. Aztekowie, inaczejMexica, wyszli z 
tych zmagań zwycięsko i  
odziedziczylicywilizację, która zdumiewała i równocześnie przeraża-ła 
iberyjskich konkwistadorów. 
Majowie 
Gordon R. Willey 
Kraj Majów obejmuje całą Gwatemalę, na zachodzie- część meksykańskich 
stanów Chiapas i Tabasco, napółnocy -  
caty Półwysep Jukatan, na wschodzie - tery-torium Belize oraz obrzeża 
Salwadoru i Hondurasu.  Tadefinicja  
geograficzna dotyczy nie tylko ludów mówią-cych językiem Majów w czasach 
hiszpańskiego podbojuna początku  
XVI w., ale także odnosi się do panowaniaowej społeczności, sięgającego 
głęboko w prekolumbij-ską przeszłość. 
Rodzina językowa Majów obejmuje kilka gatęzi, ję-zyków i dialektów.  
Linia zasadniczego podziału przebie-ga  
między Majami Quiche z gwatehialskich obszarówgórzystych i Majami 
właściwymi (Chorti, Chol, Yuca-tec) z nizin  
Peten-Yuacatecan. To podstawowe rozróż-nienie lingwistyczne w 
przybliżeniu odpowiada zróżnico-waniu  
poszczególnych typów prekolumbijskiej kultury.Zarówno na terenach 
górzystych jak i na nizinnych dajesię  
zauważyć długi, bogaty i złożony jej rozwój.  Dziejekultur tych obszarów 
były do pewnego stopnia spójne,ale  
reprezentatywne okazały się tylko osiągnięcia nizin- pismo 
hieroglificzne, architektura oraz rzeźba. To onewtaśnie  
wystąpią jako czynniki rozstrzygające w dysku-sji nad klasyczną 
cywilizacją Majów.  Korzenie tej cywilizacji sięgają  
czasów prehistorycz-nych. W dalszym toku wywodu będziemy odwotywaćsię do 
następującego podziału  
chronologicznego:okres preklasyczny wczesny. . . . . . . . . 2000-1000 r. 
p.n.e.  środkowy. . . . . . . .  . 1000-300 r. p.n.e.   
późny. . . . . . . . 300 r. p.n.e. - 1 r.  n.e.okres protoklasyczny. . . 
. . . 1-250 r. n.e.okres klasyczny  wczesny. . . . . . . . . . .  
. 250-600 r. n.e.  późny. . . . . . . . . .  
. . . 60 800 r. n.e.  końcowy. . . . . . . . . . . 80 1000 r. n.e.okres 
postklasyczny  wczesny. . . . . . . . . . 100 1250 r. n.e.   
późny. . . .  . . . . . . . 125 1540 r. n.e. 
Ogólnie można stwierdzić, że w okresach preklasycz-nym i protoklasycznym 
nastąpiło pierwsze zasiedlenienizin  
przez ludy prowadzące rolnictwo osiadłe i rozpo-czął się stopniowy rozwój 
klasycznej cywilizacji Majów.Rozkwit jej  
przypada na okres klasyczny.  Okres post-klasyczny byt natomiast epoką 
upadku, obcych wpły-wów i radykalnych  
zmian. Ramy tej chronologii, wszczególności dla okresu preklasycznego, 
ustalono zapomocą metody radiowęglowej.  
Dane kalendarzowe ztzw. Długiego Rachunku Majów posłużyły do 
ustaleniachronologii okresu klasycznego, zaś w  
oparciu o inneszacunki historyczne zrekonstruowano ramy czasoweokresu 
postklasycznego.  Chronologia ta daje się  
w przybliżeniu zastosowaćdla catej Mezoameryki prekolumbijskiej. 
Mezoamerykęmożna zdefiniować jako "obszar  
kulturowy o histońisięgającej daleko wstecz". Obejmuje on południowe 
2/3Meksyku oraz sąsiednie, wyżej położone  
tereny Amery-ki Środkowej. Obszar Majów jest częścią rozleglejszejstrcfy 
kultury mezoamerykańskiej. Ludy żyjące  

background image

w tejstrefie, należące do różnych grup etnicznych i języko-wych, miały 
wiele wspólnych cech, do których  
należałym.in.: uprawa podobnych roślin, wspólny, 260-dniowykalendarz 
rytualny, a także zbliżone pojęcia  
religijne.Jednocześnie kultury kilku obszarów czy regionów wiel-kiej 
strefy mezoamerykańskiej rozwijały się  
różnie,gdy idzie o sztukę, rzemiosło, specyficzne cechy religiiczy 
organizację polityczną. Należy zdać sobie  
sprawę,że historię kultury jakiegokolwiek regionu w AmeryceŚrodkowej 
zrozumieć można jedynie wtedy, gdy  
uczynisię pewne odniesienia do tego, co działo się w innychczęściach 
Mezoameryki.  Dotyczy to także Majów. 
Najwcześniejsza historia człowieka w Mezoameryce- jak i w Ameryce 
Potudniowej czy Północnej - znanajest z  
rozproszonych znalezisk należących do obu epokkamienia, pozostawionych 
przez starożytnych myśli-wych i  
zbieraczy. Kilka z tych znalezisk pochodzi sprzed10 tysięcy lat albo z 
czasów jeszcze dawniejszych. Do-wody tak  
wczesnego pojawienia się cztowieka występująna obszarach górzystych kraju 
Majów - na nizinachbowiem nie  
odkryto równie starych znalezisk, choć osta-tnie wykopaliska na Jukatanie 
wskazują, że zbieraczei myśliwi byli  
obecni na tych terenach wiele tysięcy lattemu. Owe świadectwa wczesnego 
zasiedlania poprze-dzają okres  
preklasyczny. 
Okres preklasyczny 
Na nizinach Majów w okresie preklasycznym charakte-rystycznym zjawiskiem 
jest pojawienie się  
wspólnotpraktykujących osiadły typ rolnictwa i zajmujących sięprodukcją 
garncarską. Dowodów na to dostarczają  
osta-tnie wykopaliska prowadzone w północnym Belize (da-wny Honduras 
Brytyjski).  Jest rzeczą dyskusyjną,  
czyówcześni rolnicy przybyli z pobliskich terenów, takichjak gwatemalskie 
obszary górzyste lub rejon  
WybrzeżaZatokowego - na zachód od Tabasco i Veracruz, czyteż byli oni 
potomkami wcześniej tu żyjących  
zbieraczyi myśliwych, którzy przejęli uprawę roli i garncarstwood 
bardziej zaawansowanych kulturowo sąsiadów.   
Kim-kolwiek byli owi ludzie, wiadomo, iż osiedlili się onina nizinach 
kraju Majów ok. 2000 r. p.n.e. Domy  
swebudowali z pali i kryli strzechą, podłogę zaś ubijali zgliny. Wyroby 
garncarskie, wykonywane ze  
znawstwem,proste w formie i ornamentyce, wykazują powiązaniaz innymi tego 
typu naczyniami, pochodzącymi z  
wcze-snej i środkowej fazy okresu preklasycznego, a wykona-nymi na 
różnych obszarach południowej  
Mezoameryki.Przynależność językowa wczesnych rolników 
pozostajeprzedmiotem dociekań, ale jest  
prawdopodobne, żeużywali oni mowy Majów. 
Zmiany zachodzące w prostych społecznościach rolni-czych pod koniec 
okresu preklasycznego wskazują narodzenie  
się bardziej złożonego porządku społecznego.Niektóre konstrukcje - 
możliwe, że świątynie albo re-zydencje wodzów  
- budowano na wzniesieniach, czyteż na tarasach z gruzu, co dowodzi 
zbiorowej działal-ności, kontrolowanej przez  
scentralizowaną władzę. Jestrzeczą znaczącą, że podobne zmiany zachodziły 
w tymsamym czasie w innych rejonach  

background image

Mezoameryki, a wszczególności dały się zauważyć na olmeckim 
tereniewybrzeża Tabasco-Veracruz. W 1200 r. p.n.e.  
Olmeko-wie byli zapewne najbardziej rozwiniętym i kulturowo zaawansowanym 
ludem w Mezoameryce.  
Potwierdzająto duże konstrukcje w ksztatcie kopców oraz monumen-talna 
rzeźba kamienna odkrywana w  
południowej częściVeracruz, w San Lorenzo. San Lorenzo stanowito po-
Gtyczne i religijne centrum o nader  
zróżnicowanej spo-łccznie ludności. Ten typ społeczeństwa, które wznosii 
utrzymuje ośrodki czy też "stolice" siłami  
ludnościokolicznych wiosek i osiedli, stat się wkrótce standardo-wy na 
większości obszaru Mezoameryki okresu  
prekla-sycznego.  Olmekowie bez wątpienia przyczynili się 
dorozpowszechnienia owego modelu. W tym samym  
okre-sie preklasycznym, będącym epoką wzrostu populacji,zaistniały 
warunki dla szerokiej akceptacji i  
rozwojuztożonej struktury społecznej i politycznej, co znalazłoodzew 
wśród ludów zamieszkałych na nizinach  
Majówi w innych regionach Mezoameryki.  Ewolucja kulturowa i spoteczna 
dokonywała się naoizinach Majów w  
środkowym okresie preklasycznym,aż do jego fazy końcowej. W tym drugim 
etapie powsta-ta znaczna ilość dużych  
ośrodków. Cechowały je wielkiepiramidy i konstrukcje tarasowe z 
obrobionego kamie-nia, wiązane zaprawą  
wapienną, często także ozdobionestiukowymi reliefami.  Zróżnicowane 
zwyczaje pogrze-bowe z późnego okresu  
preklasycznego świadczą o dy-stansie dzielącym elitę od reszty 
społeczeństwa.  Zwięk-szyl się także zasięg handlu  
zagranicznego, głównie wobrębie obszarów górzystych Salwadoru i 
Gwatemali.Potwierdzają to znaleziska wyrobów  
obsydianowych, ja-deitowych i ceramicznych, które mogty pochodzić z 
tychterenów. Zaczęły się też pojawiać  
malowane dekoracjena wyrobach garncarskich. Początkowo były to bezpoś-
rednie importy lub też imitacje stylu  
panującego naobszarach górzystych, ale już niewiele później 
zostałaprzejęta nowa technika malarstwa  
wielokolorowego,dostosowana do lokalnego stylu. Synteza bodźców za-
granicznych i miejscowy rozwój  
prowadzący do rozkwi-tu cywilizacji nizin Majów - oto zjawiska, które 
zazna-czyty się wyratnie w pótnym okresie  
preklasycznym imiaty trwać nadal, zyskując na intensywności. 
Okres pwtoklasrczny 
Okres protoklasyczny był zakończeniem syntezy cywili-zacji klasycznych 
Majów. Jej najistotniejszymi i najcen- 
niejszymi sktadnikami są sztuka i ikonografia, wraz zich powiązaniami z 
systemem pi l  a hieroglificznego  
ikalendarzami. Wszystkie one stanowią jedyny w swoimrodzaju wyraz 
ideologii i poglądów na świat. Owa ide-ologia  
miała za sobą bez wątpienia długą histońę, alejej sformutowanie i 
objawienie w symbolach artystycz-nych, piśmie i  
zanotowanych pomiarach czasu to proces,jak się wydaje, względnie krótki, 
przypadający na deka-dy bezpośrednio  
poprzedzające okres klasyczny. Wieleelementów religijnej ikonografii 
Majów można wywieśćz wcześniejszej sztuki  
Olmeków - wymieńmy np. moty-wy kocie, wężowe czy jaszczurkowe oraz 
księżycową idzienną symbolikę - lecz  
ciągłość występowania tychczynników powinny jeszcze poświadczyć 
znaleziska ar-cheologiczne. Na nizinach brak  

background image

jest danych, które do-kumentowałyby taki przebieg zjawisk, istnieją 
jednakwskazówki potwierdzające przejście od  
stylu Olmekówdo stylu Majów, widoczne w zabytkach znajdowanychna 
pacyficznych stokach Chiapas i Gwatemali  
oraz nagwatemalskich terenach górzystych. Rzeźby z miejsco-wości Izapa, 
pochodzącej z okresu  
protoklasycznego,dowodzą, że takie właśnie powiązania są możliwe, na-
tomiast zabytki z Abaj Takalik i Kaminaljuyu  
mająodmienny charakter. Jakiekolwiek były źródła tych ideiczy też 
kierunek ich rozwoju, wydaje się, iż uległy  
oneponownemu zogniskowaniu i odnowieniu na nizinachcalkowicie 
zasiedlonych przez Majów, tzn. na póinoc-no- 
wschodnim obszarze nizin Peten, w pewnej odległo-ści od terenów 
górzystych. Widzimy tu dowody  
pełnegorozkwitu tego, co nazywamy kultem steli u klasycznychMajów. 
Znamionuje on ostateczną syntezę kultury  
Ma-jów i początek okresu klasycznego. 
Okres klasyczny 
Termin "kult steli" odnosi się do zwyczaju ustawianiai rzeźbienia 
kolumnowych kamiennych pomników  
dlauczczenia pamięci władców, wydarzeń politycznych orazuplywu 
określonych okresów czasu. Najwcześniej dato- 
wane zabytki tego typu pochodzą z Tikal i Uaxactunw południowo-wschodniej 
części Peten. Z  
dotychczasdostępnych danych wynika, że zwyczaj ten rozprzestrze-nił się 
na inne ośrodki z późnego okresu  
preklasycznegoi objął całość poŁudniowych nizin. Skoro tak wiele wy-
darzeń ze zhierarchizowanego życia Majów  
znalazloswój wyraz w praktyce dedykowania steli, wydaje sięrzeczą 
stosowną rozpoczęcie właśnie od nich  
rozważańna temat okresu klasycznego. 
Polityka, religia i proroctwa znajdowały swój wyrazw rzeźbach zdobiących 
stele. Uwidaczniały się na nichtakże  
umiejętności pisania i obliczania czasu oraz zna-jomość astronomii i 
matematyki. Na przedniej częścisteli  
przedstawiano danego władcę czy dygnitarza, zaśboki i tylną część zabytku 
pokrywały hieroglificzne ins-krypcje.  
Napisy te zawierają informacje na temat wyo-brażonej na steli osoby, jej 
genealogii oraz uzdolnień.Pismo  
hieroglificzne Majów było najbardziej skompli-kowanym i zaawansowanym 
systemem znaków w Mezo-ameryce  
prekolumbijskiej. Potrafimy odczytywać datyi znaki odnoszące się do 
władców, miast i kilku innychrzeczy, ale  
większość hieroglifów pozostaje nie rozszyf-rowana.  System ten jednak 
wydaje się częściowo fone-tyczny, jest więc  
nadzieja na dalszy postęp w badaniach.Pismo to ma prawdopodobnie 
powiązania z językamioizinnej części kraju  
Majów, którymi tamtejsza ludnośćpostuguje się do dziś. Majowie mieli 
kilka kalendarzyużywanych równolegle, w  
tym 365-dniowy kalendarzsłoneczny, 260-dniowy kalendarz rytualny i - co 
szcze-gólnie ważne w związku ze stelami  
- system tzw. Dłu-giego Rachunku czyli tabulacji dni. Zestawienia te su-
mowano wedle następujących jednostek:  
baktun (14000dni), katun (7200 dni), tun (360 dni), uinal (20 dni) ikin 
(jeden dzień). Obliczanie dni rozpoczynano od  
mi-tyanego punktu początkowego w 3113 r. p.n.e., jednakwszystkie znane 
dotąd daty Długiego Rachunku odno-szą  

background image

się do ósmego, dziewiątego i dziesiątego baktun-czyti okresu, który można 
umiejscowić w latach 27 910n.e. Są to te  
daty Długiego Rachunku, najczęściej no-towane w systemie katun (ok.  
dwudziestoletnich prze-działów czasowych),  
jakie znajdujemy wyrzeźbione nastelach. Daty zapisywano za pomocą 
odpowiednich hie-roglifów wskazujących  
jednostki czasu oraz kresek (dlapiątek) i kropek (dla jedności) 
oznaczających cyfry wpozycyjnym systemie zapisu.  
Majowie znali pojęcie zerai posiadali dla niego znak. Obok dat i danych 
history-anych na stelach notowano często  
spostrzeżenia astro-nomiczne, zarówno odnoszące się do Słońca jak i Księ-
życa. Zapisy oraz kalendarze solarny i  
lunarny związanebyty z obliczeniami Długiego Rachunku, w czym obja-wia 
się niemal obsesja obserwowania  
zjawiska upływuczasu. 
Stele ozdabiano różnego rodzaju reliefami o znacznejwartości artystycznej 
i opatrywano napisami o treścipolitycznej,  
kalendarzowej i astronomicznej. Władcybyli ukazywani jako bóstwa lub też 
przedstawiano ichw otoczeniu symboli  
mocy nadprzyrodzonej. Symbolete widoczne są na stelach, w ozdobach ścian 
i nadproży,w ornamentacji stiukowych  
reliefów jak również w zdo-bieniu małych przedmiotów użytkowych czy w 
malowi-dłach na wyrobach garncarskich.  
Występowaty one sa-modzielnie albo były dodatkiem do scen przedstawiają-
cych ludzi i zwierzęta. Petny ich zestaw  
jest bogaty.Kilka z nich to smoko-węże czy smoko-jaszczurki.  
Tenszczególny motyw jest wyobrażeniem  
wszechpotężnegobóstwa Itzmana.  Inne wizerunki bóstw przedstawiająboga-
słońce i boga śmierci. Zwierzęta, w tym  
jelenie,jaguary i małpy, jak również różne gatunki ptaków iryb są 
portretowane często w całkiem  
naturalistycznysposób. Stosowanie motywu lilii wodnych czy też gir-land 
jest także typowe dla sztuki Majów.   
Kompozycjeścienne, gdzie duża, płaska powierzchnia jest rzeźbionalub 
malowana, odtwarzają często sytuacje o  
rytualnymlub politycznym znaczeniu, przedstawiając dygnitarzysiedzących 
na tronach albo tawach i zajętych  
rozmowąz osobami siedzącymi czy też stojącymi opodal.  Zespółsłynnych 
malowideł ściennych z miejscowości  
Bonam-pak w Chiapas, pochodzący z okresu klasycznego, ilu-struje zapewne 
moment postawienia w stan  
oskarżenia,w obecności wielkiego pana, jeńców wojennych i póź-niejsze 
poświęcenie kilku z nich na ofiarę.  
Bogactwoubiorów sporządzonych z jasno barwionych mateńałów,piór i ozdób 
jadeitowych jest typowe dla tej  
sztuki.  Rzemiosło także odznaczało się artyzmem.  Malowi-dta 
polichromatyczne na najładniejszych wyrobach  
garn-carskich są ściśle związane z wizerunkami na stelach iz ich 
ornamentacją. Majowie okresu klasycznego  
byliwielkimi mistrzami w zakresie wyrobu naszyjników, wi-siorków i 
figurek z jadeitu. Ich szlifierze  
dokonywaliobróbki także innych minerałów, muszli i kości. Metalenie były 
natomiast znane w okresie klasycznym.   
Stele i inne pomniki wznoszono w centrach religij-nych i politycznych. 
Były to siedziby rządzących elit,co  
podkreślały wysokie piramidy zwieńczone świątynia-mi oraz nieco mniejsze, 
wydłużone tarasy, na którychwznosiły  

background image

się długie, wielopokojowe budynki pałacowe,będące rezydencjami 
arystokratów. Takie świątynie lubpałace  
budowano często wokół otwartych dziedzińcówlub placów. Małe ośrodki mogły 
składać się tylko zjednego takiego  
zespotu budynków otaczających plac,ale główne centra Majów w okresie 
klasycznym zajmo-waty często  
powierzchnię ponad 1 km2, zaś wewnętrznązabudowę wyznaczało wiele placów. 
Przykładem tychostatnich może  
być Copan w Hondurasie, który tworząakropole złożone z wielu dziedzińców 
otoczonych ogro-dzeniem (całość  
zajmuje powierzchnię ok. 1 kmz). Innąilustracją takiego typu zabudowy 
jest Tikal w Peten,którego centralny zespół  
wielkich budynków rozciągasię na przestrzeni ponad 4 kmz. Architekturę 
Majówtworzono z kamienia i gruzu.  
Kamiennymi zdobieniamipokrywano tarasy i piramidy wypetnione ziemią 
orazgruzem. Wznoszone na nich patace i  
świątynie byłyzdobione i pieczołowicie wykończone artystyczną ka-
mieniarką. Kilka budynków miało płaskie,  
belkowanedachy, związane zaprawą murarską, natomiast dachyinnych wsparte 
były na kroksztynach lub  
fałszywymsklepieniu tukowym. Z racji niewątpliwej słabości tegotypu 
konstrukcji ściany pomieszczeń były bardzo  
grubew porównaniu z wielkością pokoi. Ocalało kilka takichsklepień, ale 
większość z nich zawaliła się w ciągu wie- 
ków. Innymi obiektami publicznymi w centrach Majówbyły, obok świątyń i 
pałaców, boiska do gry w piłkę,ztożone  
z dwóch długich, równolegtych kopców czy teżplatform, otaczających pole 
gry, na którym rozgrywanomecze  
między dwiema drużynami posługującymi siękauczukow iłk. D s onu em 
szesnastowieczn miopisami  
etnohistorycznymi tych rozgrywek, są one takżeprzedstawione w sztuce 
Majów. Gra w piłkę była typo-wa dla  
kultury środkowoamerykańskiej i Majowie odda-wali się jej tak samo jak 
inne ludy tego obszaru.  Archeologia nadal  
nie rozstrzygnęła, w jakiej mierzecentra Majów były prawdziwymi miastami, 
choć ostat-nie badania powierzchniowe  
wokół kilku takich ośrod-ków wskazują na istnienie dzielnic mieszkalnych, 
właś-ciwych miastu. Prawie bez żadnej  
wątpliwości możnastwierdzić, że były to ośrodki miejskie.  Stanowiły 
oneogniska działalności politycznej, religijnej,  
miejsca tar-gowe, a w niektórych wypadkach byŁy ufortyfikowany-mi 
warowniami. 
Spoglądając szerzej na zagadnienie osadnictwa, mo-żemy stwierdzić z  
dużą dozą pewności, że całe nizinneobszary Majów były gęsto zasiedlone,  
szczególnie wpóźnym okresie klasycznym. Pod uprawę zbóż nadawa-ło się  
tylko 50% powierzchni kraju i jedynie na tymobszarze znajdujemy ślady  
osadnictwa. Nieużytki, tere-ny słabo nawadniane i posiadające gleby  
niskiej klasywystępowały na całym terytorium nizin, ale były tutakże  
ziemie dobre. Ujmując rzecz szerzej, cały obszarnizinny wskazuje na  
istnienie osadnictwa prekolumbijs-kiego. W ciągu okresu preklasycznego  
następował stałypostęp w zasiedlaniu tych terenów, a także  
prawdopo-dobnie wzrost populacji. Niezależnie od  
zróżnicowaniaregionalnego w okresach protoklasycznym i  
wczesnymklasycznym obserwujemy spadek poziomu osadnictwa,ale już w późnym 
okresie klasycznym pojawia się  
nowafala zasiedleń i kolejny wzrost liczby ludności. Wkrótcepotem 
nastąpił jednak upadek - w końcowym  

background image

okresieklasycznym i postklasycznym wiele obszarów uległoznacznemu 
wyludnieniu. Układ tego osadnictwa -  
coodnosi się głównie do okresu klasycznego, dla któregomamy najwięcej 
informacji - tworzył system  
większychcentrów i matych ośrodków. Bywaty one bardziej lubmniej 
równomiernie rozłożone - większe leżaty  
przecię-tnie w odległości 29 km od siebie, mniejsze z nichtworzyły 
rozleglejszą sieć. Z obecnych danych wynika,iż  
na większości obszarów nizinnych Majów istniata całahierarchia osad, z co 
najmnej trzema szczeblami czyteż  
poziomami. Każdy mniejszy, czy większy ośrodekotoczony był dalej leżącymi 
zespotami mieszkalnymi.Na  
niektórych terenach byty one dość gęsto rozmiesz-czone, bezpośrednio 
wokót centrów lub niedaleko odnich, w  
innych regionach ludność rolnicza zamieszkiwa-ła obszar między centrami. 
Te rozbudowane modeleosadnicze  
powodowały nie tylko zmiany natury ekolo-gicznej czy żywieniowej, ale 
także implikacje politycz-ne. Istnieje  
możliwość zrekonstruowania, jakkolwieknie w oparciu o materiały źródtowe, 
modelu większegocentrum, siedziby  
najwyższego władcy, zarządzającegoznacznym terytorium.  Podlegali mu 
niższej rangi wo-dzowie i namiestnicy,  
administrujący mniejszymi ośrod-kami. 
Jednym z pośrednich skutków badań nad intensyw-nym osadnictwem Majów na 
obszarze nizin byŁa konie-czność  
ponownego rozpatrzenia dawnej gospodarki ży-wnościowej tego ludu. Badania 
powierzchniowe osadni-ctwa  
prowadzą do wniosku, iż niziny zamieszkane bytyprzez zbyt dużą liczbę 
mieszkańców, aby mógł wystar-czyć im  
karczunkowo-wypaleniskowy system uprawyziemi, będący uprzednio typową 
metodą gospodarowa-nia. Pojawito  
się więc sporo nowych problemów bada-wczych. Jeden z nich dotyczy 
możliwości tarasowejuprawy ziemi, bowiem  
badania w regionie Rio Bec, wpotudniowej części Campeche, ujawniły 
rozlegte tere-ny, na których występowało  
rolnictwo tarasowe, co wy-raźnie wskazuje na bardziej intensywne 
prekolumbijskiemetody uprawy. Inne odkrycia  
prowadzą do wniosku,że Majowie praktykowali uprawianie sztucznie podnie-
sionych pól.  Na stosowanie tej  
wydajnej formy gospo-darowania mamy wiele dowodów zarówno w Campecheczy 
Belize jak i gdzie indziej. Z  
dużym prawdopodo-bieństwem można stwierdzić, że uprawa roli 
przynosiłaMajom bardzo urozmaicone plony, a  
skrobię korzennąpozyskiwano z przydomowych ogrodów uzupełniająctym samym 
kukurydziano-fasolową dietę.   
Przy okazji omawiania okresów preklasycznego i pro-toklasycznego w 
dziejach cywilizacji Majów wspomnia-no o  
kontaktach z Olmekami i społecznością Izapanoraz o wptywie tych kontaktów 
na rozwój kulturalnyMajów z nizin.  
Podkreślić trzeba, że kontakty zagrani-czne trwały nieprzerwanie również 
w następnym okre-sie. Bez wątpienia  
jednym z najważniejszych czynnikówoddziatujących na Majów we wczesnym 
okresie preko-lumbijskim była  
cywilizacja środkowomeksykańskiegoTeotihuacan.  Uwidacznia się to nie 
tylko w występowa-niu na nizinach Majów  
zielonego obsydianu, pochodzą-cego z centralnego Meksyku, ale także w 
silnym wpły-wie na ceramikę albo - tak jak  

background image

w Tikal - na większośćrzemiosŁ. Na wizerunku władcy, zdobiącym stelę z 
Ti-kal, widnieją symbole rodem z  
Teotihuacan, zaś w miej-scu pochówku tego cztowieka znajdują się - co 
charak-terystyczne dla stylu Teotihuacan -  
przedmioty zbytkuoraz wyroby użytkowe, pochodzące zapewne z Kaminal-juyu 
na terenach górzystych Gwatemali.  
Istnieje takżehieroglificzny zapis z Tikal, wskazujący, że owa 
postać,znana archeologom z hieroglificznego  
przydomka"Krzywy Ryj", to cudzoziemiec, który poślubił dziew-czynę z 
miejscowego domu panującego,  
zakładając wTikal nową dynastię. Wydarzyto się to w IV czy V w.n.e. Ten 
przyczynek do dynastycznej histońi  
Majów,choć tak skromny, zachęca niewątpliwie do dalszychbadań 
hieroglificznych i ikonograficznych. Nasuwa tak- 
że myśl o bliskości i skomplikowanym charakterze wza-jemnych relacji 
między dawnymi  
mezoamerykańskimikulturami. Wpływy Teotihuacan-Kaminaljuyu zaniknę-ły na 
nizinach Majów po 450 r., chociaż  
ich piętno,widoczne w kulturze tego ludu - jego ceramice, archi-tekturze 
i ikonografii religijnej - zachowało się w  
szczą-tkowej formie do końca okresu klasycznego.  Między 550 a 600 r. 
niziny Majów przechodziły pe-wien kryzys.  
W owym półwieczu nastąpito znacząceosła5ienie czy też zaprzestanie 
działalności rytualnej.Wzniesiono niewiele  
budynków oraz steli. Przyczynytego kryzysu ani jego istota nie są znane. 
W poszczegól-nych ośrodkach nastąpił  
potem powrót do działalnościbudowlanej. Powstato wiele nowych centrów i 
lata 60 800 były na całym obszarze  
nizin okresem wzrostu po-pulacji. Była to także epoka regionalizacji 
stylów. Zowego faktu oraz z tego, co można  
wyczytać z hierogli-ficznych inskrypcji wynika, że polityczną scenę 
Majówtworzyło wiele małych, regionalnych  
państewek, powią-zanych ze sobą zmieniającymi się stale sojuszami, zaan-
gażowanych w sporadyczne konflikty  
wojenne i posiada-jących arystokratyczne warstwy wiążące się dynastycz-
nymi mańażami. To wŁaśnie w późnym  
okresie klasycz-nym wystąpią najbardziej uderzające różnice regionalnew 
architekturze i ceramice, z  
wyodrębnieniem stylu Pe-ten i jego odmian na południu oraz stylów Rio 
BecÄChenes na obszarze centralnym, jak  
również stylu Puucna terenie północnego Jukatanu. Istotna różnica 
międzypołudniem i innymi regionami polega na  
tym, że inskry-pcje hieroglificzne i kult steli byty bardziej 
rozwiniętewŁaśnie na południu. Z kolei obszary póŁnocne  
celowaływ budownictwie pałaców i świątyń, a szczególnie w zdo-bieniu 
fasad tych budowli. 
Upadek ośrodków na nizinach Majów nastąpiŁ ok.800 r. Znów,jak w końcu 
wczesnego okresu klasyczne-go,  
zmniejszyła się znacznie ilość wznoszonych budyn-ków oraz steli. Był to 
jednak kryzys głębszy - albo teżMajowie  
nie potrafili tym razem znaleźć drogi wyjścia.Ok. 900 r.  podupadają 
praktycznie wszystkie większecentra czy miasta  
na potudniu i proces ten rozszerzasię stopniowo na pótnoc, obejmując po 
drodze regionyRio Bec-Chenes i Puuc.  
Upadek klasycznej cywilizacjiMajów widoczny jest szczególnie w zaniku 
działalnościośrodków elitarnych, a także w  
wyludnianiu się terenówdotąd zamieszkanych. Powody tego zjawiska 
pozostająjedną z wielkich zagadek  

background image

prekolumbijskiej Ameryki.Zniszczenia wywołane najazdami ludów ze 
środkowegoMeksyku, w tym Tolteków, są  
jednym z możliwychwyjaśnień. Istnieją dowody na to, że na 
pólnocnymJukatanie, w starym ośrodku Chichen Itza z  
okresuklasycznego, osiedlili się najeźdźcy. Jednak dla większo-ści kraju 
mamy niewiele świadectw inwazji czy  
podbojudokonanego przez przybyszów z zewnątrz. Klęski nieu-rodzaju, 
przeludnienie, epidemie i inne czynniki  
mogtybyć przyczynami upadku, ale żadne z tych wyjaśnieńnie jest w peŁni 
satysfakcjonujące. Z szerszego spojrze- 
nia na mezoamerykańską scenę wiadomo, że po latach70 750, wraz z upadkiem 
metropolii Teotihuacan wcentralnym  
Meksyku, skończyta się era względnego spo-koju w okresie klasycznym. 
Okresy końcowy klasycznyi postklasyczny  
byty epokami kształtowania się nowychpaństwowości o militarnym i 
agresywnym charakterze.Najpotężniejsze z  
nich, jak te utworzone przez Tolte-ków czy potem przez Azteków, stały się 
mocarstwamiw centralnym Meksyku, a  
następnie zaczęły kierowaćswą ekspansję na południe. Możliwe, że Majowie 
niepotrafili przystosować się do tych  
nowych warunkówani też zdobyć się na bardziej zdecydowane kontrposu-
nięcia. Kiedy Europejczycy po raz  
pierwszy wkroczylina niziny kraju Majów w latach dwudziestych XVI 
w.,znaleźli tam małe miasta-państwa i drobne  
ośrodki wła-dzy na północy, natomiast południowy obszar nizin byłniemal 
calkowicie opustoszały. Dawne wielkie  
centraczy też miasta zostaly w krótkim czasie wydane na pa-stwę dżungli. 
Aztekowie 
H. B. Nicholson 
Kulturę późnych prehiszpańskich ludów ze środkowegoMeksyku przyjęto 
nazywać "aztecką". Określenie tomiewa  
również węższy zakres znaczeniowy, odnoszącsię jedynie do społeczności 
Tenochtitlan (obecnie mia-sto Meksyk),  
największego i najpotężniejszego politycz-nego miasta w Ameryce Północnej 
w okresie hiszpań-skiego podboju.  
Obydwa zastosowania tego terminu sąnieco anachroniczne, bowiem w 1521 r. 
mieszkańcy me-tropoli określali siebie  
jako Tenochca, Mexica i ColhuaMexica, nie używając raczej nazwy 
"Aztekowie", która,ściśle mówiąc, odnosila się  
do ich przodków z okresumigracji, a więc z czasów przed założeniem 
Tenochtit-lan. Od kiedy jednak Aleksander  
Humboldt (1769-1859) i William Prescott (1796-1859) spopularyzowaliową 
nazwę swymi znamienitymi dziełami z  
ubiegłegostulecia, zyskala ona tak szeroką akceptację, że trudnobyłoby 
obejść się bez niej. Wyjątkowo użyteczne  
jestwykorzystanie terminu "aztecki" jako ogólnego pojęciakulturowego 
odnoszącego się do grup ludności środko- 
wego Meksyku z późnego okresu postklasycznego ujmo-wanych całościowo. 
Natomiast terminy "Mexica" i "Te- 
nochca" są bardziej stosowane w odniesieniu do miesz-kańców Tenochtitlan 
jako jednostki społecznej i polity-cznej. 
Historia 
Podobnie jak większość grup, które odegraiy jakąś po-lityczną rolę w  
historii świata, elita rządząca Tenochtit-lan stworzyła "oficjalną"  
tradycję. Przodkowie tej spo-leczności mieli przywędrować z  
pólnocno-zachodniegoobszaru, zwanego Aztlan (stąd: Aztekowie - "ludzie  
zAztóg Huitzilopochtli nakazał im opuścićdawne siedziby we. Po długiej 
wędrówcewkroczyli dosyku i usadowili  

background image

się na dłużejw Chapoltepec (ok. druXIII w.). Wyparcistamtąd  
ok. 130o r. przez koalicjęón, znaleźlisię na okres jednego od panowaniem 
Colhu-acan, osiedlając się niedaleko tej w  
owymczasie potęgizasiy działalnościTolteków znajdujemy na  
Jukatanie, gdzie podbili onicentrum Majów, która odziedziczyła wiele z 
tradycji poli-tyczno-dynastycznej Tolteków.  
Ostatecznie jednak zdo-łali uciec, przenosząc się kilkanaście kilometrów 
na pół-noc, na wyspy położone na  
bagnistych obszarach w za-chodniej odnodze wielkiego słonego jeziora, 
które zaj-mowało znaczną część najniżej  
położonych terenówKotliny Meksyku. Wedle najbardziej popularnej 
wersjiopowieści dotyczącej zakończenia tej  
migracji przybyszewybrali Tenochtitlan na swą siedzibę, gdy napotkali 
orłaz grzechotnikiem w dziobie, siedzącego na  
kaktusie wy-rastającym z kamienia. (Nazwa miasta oznacza 
"miejsceplemienia Mexica przy kaktusie na kamieniu").  
Za tra-dycyjną datę powstania Tenochtitlan przyjmuje się rokDwóch Domów 
(2 Calli) - 1325 r. - choć  
niektórzyuczeni skłonni są przesunąć to wydarzenie na czasy ojedno czy 
dwa pokolenia późniejsze. 
Pierwszym niezależnym tlatoani, czyli władcą Teno-chtitlan, byl 
Acamapichtli, który, według większościprzekazów,  
wstąpil na tron w 1376 r. jako latorośl kró-lewskiej dynastii Colhuacan, 
wywodzącej się od Topil-tzin Quetzalcoatla,  
tradycyjnego twórcy potęgi Tolte-ków.  Tenochtitlan uważal się zatem za 
spadkobiercępolitycznej sławy tego ludu,  
który istotnie miał znacznyudzial w tworzeniu się władzy Mexica.  
Początkowo mia-sto było podporządkowane  
Azcapotzalco, położonej nazachodzie stolicy Tepaneków, którzy, poczynając 
od po-łowy XIV w. , stworzyli rozległe  
państwo środkowoame-rykańskie pod dynamicznym przywództwem 
wybitnegowladcy o imieniu Tezozomoc. Po  
jego śmierci, któranastąpiła w 1426 lub 1427 r. , jeden z synów 
panującego,Maxtla, przywłaszczył sobie tron,  
wywolując wojnę do-mową i powszechny bunt. Ok.  1433-1434 r. 
wladzaTepaneków uległa całkowitemu załamaniu i  
większośćich dawnych poddanych znalazła się pod rządami Teno-chtitlan, 
zarządzanego przez czwartego tlatoani,  
Itzcoat-la, syna Acamapichtli, albo dostała się pod wpływyTetzcoco, 
stolicy dużej prowincji Acolhuacan, obejmu- 
jącej znaczną część wschodniej Kotliny Meksyku i rzą-dzonej przez 
stawnego króla-poetę, Nezahualcoyotla. 
Nowy porządek polityczny zostal ugruntowany postworzeniu "trójstronnego 
sojuszu": Mexica (Tenochtit-I5n),  
Acolhuaque (Tetzcoco) i kraju Tepaneków (zna-cznie osłabionego, ale 
bynajmniej nie zniszczonego,mającego nową  
stolicę - Tlacopan). Sojusz ten przyczy-nił się do powstania wielkiej 
potęgi militarnej, obej-mując stopniowo swą  
kontrolą obszary zależne niegdyśod Tepaneków. Wkrótce władztwo to 
podporządkowałosobie nowe tereny,  
szczególnie na poludniu i wschodzie.Za Motecuhzomy I (panowal w 
latach:144 1469), bra-tanka Itzcoatla,  
Tenochtitlan w krótkim czasie wysunąłsię na czoło dystansując swych 
politycznych partnerów.Trzej wnukowie  
Motecuhzomy, Axayacatl (1469-1481),Tizoc (1481-1486) i Ahuitzotl (148 
r1502), byli jegonastępcami na tronie i  
wszyscy oni kontynuowali skute-cznie politykę agresywnego ekspansjonizmu. 
Do czasuśmierci trzeciego z nich  

background image

uczestnicy "trójstronnego soju-szu" otrzymywali daniny od setek gmin 
rozrzuconychod San Louis Potosi aż do  
granic Gwatemali. Potężnewladztwo Tarasków z Michoacan położyło jednak 
kresekspansji na zachodzie. Co zaś się  
tyczy Tlakskalan iich potężnego państwa na wschodzie, gdzie używanojęzyka 
nahuatl, to mimo iż bylo ono  
całkowicie otoczo-ne, zdolało jednak utrzymać niepodległość aż do nadej-
ścia Cortesa. 
Kiedy Motecuhzoma II, syn Axayacatla, objął tronw latach 1502-1503, 
Tenochtitlan znajdowal się u szczy-tu potęgi.  
Chociaż zasadnicza część zachodniego obsza-ru Oaxaca miała zostać 
podbita, to jednak pora spek-takularnej  
ekspansji "trójstronnego sojuszu" należałajuż do przesztości. Okres 
rządów tego władcy to czasykonsolidacji i  
jednoczenia zdobyczy terytorialnych. We-dług tradycji, Motecuhzoma II 
otaczał się znaczniej bar-dziej zasobnym i  
arystokratycznym dworem niż jegopoprzednicy, co uczyniło duże wrażenie na 
Hiszpanach.Przepych ten był  
odbiciem potęgi i bogactwa królews-kiej stolicy, która kontrolowala, wraz 
z dwoma sojusz-nikami, obszar o  
powierzchni ponad 300 000 kmz i ścią-gala wysokie daniny od milionów 
swych poddanych. 
Pożywienie 
Intensywne rolnictwo, którego historia w Mezoamerycesięga, jak się 
wydaje, III tysiąclecia p.n.e., stanowiłopodstawę  
systemu wyżywienia.  Uprawiano różnorakierośliny, z kukurydzą na czele. 
Innymi ważnymi uprawa-mi były: fasola,  
dynia, bataty, szarlat ziarnisty, maniok,pomidory i różne owoce, w tym 
awokado, ananasy imelony. Bawełna i kaktus  
maguey zapewniały znacznąilość wŁókna do przędzenia.  Sfermentowana 
sacharoza,wyciekająca z tej drugiej  
rośliny, stanowiła surowiecdo wytwarzania jedynego napoju alkoholowego, 
octi(pulque).  Rosnące dziko liczne  
rośliny halucynogennebyly zbierane przede wszystkim dla potrzeb 
rytualnychwróżb; wymieńmy tu pewien gatunek  
grzybów (teona-nactl), nasiona powoju (ololiuhqui) oraz pączki 
peyotlu(rodzaj kaktusa). Kakao (cacahuatl), surowiec  
do pro-dukcji czekolady, luksusowego napoju dla klas wyż-szych, bylo 
ważną uprawą w niektórych częściach tropi- 
kalnych nizin. Rosły tam także drzewa nacinane w celupozyskania kauczuku, 
z którego wykonywano piłki uży-wane  
podczas rytualnych gier i który spalano także jakokadzidło. 
Podstawowym narzędziem rolniczym był zwykly kij.Na nizinach gęsto 
pokrytych zaroślami stosowano prze-miennie  
typową technikę karczunkowo-wypaleniskową.Na półjałowych terenach 
górzystych trzeba było wpro-wadzić  
bardziej intensywne metody, takie jak uprawaciągła bądź też pozostawianie 
pól odłogiem na dłuższeokresy czasu w  
zależności od rodzaju gleby i stopniajej wilgotności. Przy dogodnych 
warunkach stosowanouprawę ziemi w oparciu  
o wylewy wód, tarasowy układpól oraz nawadnianie. Specyficzny typ 
irygacji chinam-pa, zwany inaczej "ogrodami  
pływającymi", miał dużeznaczenie w przypadku płytkich jezior 
słodkowodnych,głównie w południowej części  
Kotliny Meksyku. W wy-niku wydobywania błota z dna jezior powstawała 
stop-niowo skomplikowana sieć matych  
prostokątnych wyse-pek. Stale pokrywane świeżym szlamem, owe 
działkidawaty wyjątkowo obfite plony w postaci  

background image

płodów rol-nych i kwiatów. Dobrze rozwinięte było magazynowa-nie 
żywności, którą przechowywano w wielkich,  
solid-nych spichlerzach zbudowanych z belek o czworokąt-nym przekroju i z 
niewypalanej cegły adobe (cuezco- 
matl).  Najbardziej rozpowszechnioną metodą przygotowaniakukurydzy do 
spożycia było zmieszanie  
rozgniecionegomiąższu z wodą i wyrobienie gęstej pasty, z której for-
mowano cienkie, okrągłe tlaxcalli (po  
hiszpańsku tortil-la), smażone na patelni. Tortilli używano często 
jakododatku do innej żywności lub też zawijano w  
nie ka-wałki mięsa lub warzywa (oryginalne taco). Generalnierzecz 
ujmując, kuchnia aztecka była bogata i różnoro- 
dna; urozmaicały ją pikantne sosy, przyprawione chilli.Polowania, 
szczególnie na jelenie, króliki, pekari i pta-ctwo  
wodne, dostarczały dużej ilości mięsa. Istotnymźródtem protein była 
także.hodowla indyka. Czasamispożywano  
również mięso psa - jedynego ważnegozwierzęcia domowego. 
Gospodarka 
Proporcjonalnie do wielkich rozmiarów i złożonościspołeczno-politycznej 
imperium, instytucje gospodarczebyły  
dobrze rozwinięte, aczkolwiek wydaje się, iż więk-szą rolę w ich 
dziatalności odgrywały urzędy aniżelimechanizmy  
rynkowe per se. Wyodrębniły się co naj-mniej trzy większe podsystemy 
ekonomiczne: wymianatowarowa - zarówno  
na poziomie lokalnym jak i regio-nalnym - lokalny i ogólnopaństwowy 
system danin ipodatków oraz "handel  
zagraniczny". Miejscem, w któ-rym współdziałały one w ramach ogólnego 
systemu eko-nomicznego był oficjalny,  
regulowany przez wspólnotęrynek, będący gtównym punktem, w którym 
ogniskowa-ły się społeczne interakcje.  
Największym rynkiem No-wego Świata w okresie podboju hiszpańskiego byto 
Tla-telolco, bliźniacze miasto  
Tenochtitlan.  To potężne,barwne emporium uczyniło ogromne wrażenie na 
kon-kwistadorach, a szczególnie na  
samym Cortesie, któryszacowat liczbę mieszkańców na 60000 ludzi. Ekspono-
wano tam różnego rodzaju towary  
przez wyznaczonychurzędników, z których kilku pełniło służbę w 
budynkuznajdującym się w centrum placu  
targowego, aby namiejscu rozstrzygnąć konflikty. Mniejsze kopie 
tegosłynnego rynku rozkwitały w catym państwie.  
Niektó-rych transakcji można było dokonywać codziennie nawszystkich 
głównych targach, ale specjalnie  
przeznaczo-nym na dziatalność handlową był piąty dzień każdegotygodnia. 
Zawodowi kupcy, pochteca/oztomeca, byli w wysokimstopniu zorganizowani w 
społeczno-polityczne organiza-cje,  
przypominające w jakimś sensie średniowieczne gil-die. Zamieszkiwali 
własne dzielnice, tworząc społeczno-ści  
pozostające pod zwierzchnictwem własnego przy-wódcy, składali ofiary swym 
własnym bóstwom i prowa-dzili  
dalekie wyprawy handlowe - zarówno w interesachpaństwowych jak i 
prywatnych - na obszarze całegopaństwa jak i  
poza jego granicami. Możliwe, że docie-rali nawet daleko na wschód, do 
Panamy. Ludność te-renów górzystych  
cenita szczególnie produkty pocho-dzące z tropikalnych nizin, z kolei 
mieszkańcy tropikówchętnie zaopatrywali się w  
towary dostępne tylko nachłodnym, półjatowym płaskowyżu. Jakkolwiek 
wymie-niany towar byt głównym  

background image

środkiem płatniczym, to jed-nak cenne ziarno kakaowca czy bawełniane 
okrycie ostandardowych rozmiarach  
stanowity state jednostkiwartości, najczęściej używane w transakcjach 
handlo-wych. 
Urbenizacja 
Na obszarze imperium, szczególnie na terenach górzys-tych, istniało wiele 
miast o znacznych rozmiarach. Naj- 
większe z nich, Tenochtitlan, wraz z północnym mia-stem bliźniaczym, 
Tlaltelolco, mogto poszczycić się licz-bą  
ponad 100000 mieszkańców, a możliwe nawet, żeprzekroczyło ją dwu- lub 
trzykrotnie. W czasach podbo-ju  
hiszpańskiego byta to okazała Wenecja NowegoŚwiata, poprzecinana licznymi 
kanałami i połączona zwybrzeżem  
czterema gtównymi drogami, zbudowanymina groblach. Jak przystato na 
stolicę impeńum, w mie-ście znajdowały  
się wielkie pałace, zespoły świątyń iplace targowe pośród niezliczonych 
chinampas, czyli"pływających ogrodów".  
Jednak już we wczesnym okre-sie kolonialnym jezioro zaczęto tracić wodę w 
wynikusilnego parowania, co sprawiło,  
że miasto Meksyk,spadkobierca Tenochtitlan, znalazto się w 
całkowiciezmienionej sytuacji, pozbawione życiodajnej  
wody. 
Strój 
Na obszarach górzystych typowym strojem kobiecymbyła koszula huipilli 
oraz okręcona wokót ciała spódni-ca  
cueitl. Mężczyźni nosili zazwyczaj przepaskę biodro-wą maxtlatl i płaszcz 
ńlmatli, przewiązany na ramieniu,oraz  
sandaty caetli. Na cieplejszych nizinach kobietyczęsto chodziły do potowy 
nago, nosząc tylko spódnicę.Jakość  
surowca (włókno kaktusa maguey dla klas niż-szych i bawełna dla wyższych) 
oraz wzory odzieży zale-żały od  
majętności i społecznego statusu osoby, któranosiła dany strój. 
Mieszkania 
Budynki mieszkalne były zwykle proste i funkcjonalne.Na obszarach 
górzystych większość domów budowanoz  
cegły suszonej na stońcu (czasami na fundamentachz kamienia) i pokrywano 
je płaskimi lub spadzistymidachami.  
Na nizinach wznoszono ściany z plecionkioblepionej gliną i domostwa te 
kryto strzechą. Układwewnętrzny  
większości domów tworzyły: izba główna,spiżarnia i miejsce do pracy. 
Siedziby władców i znacz-niejszych  
możnych wznoszono zwykle według indywidu-alnego planu.  Byty to 
konstrukcje wielopokojowe, zbu-dowane z  
cegty suszonej na słońcu, pokrytej tynkiem.Obszerne komnaty otaczały 
centralne patio. 
Rodzina i spoteczeństwo 
Najmniejszą jednostką spoteczną była rodzina podsta-wowa. Typowa 
wspólnota rodzinna składała się jednak-że i z  
innych osób, szczególnie z krewnych i powinowa-tych. Wszyscy członkowie 
pracowali razem na sweutrzymanie.  
Dziewczęta zazwyczaj wcześnie wychodziłyza mąż, chłopcy żenili się trochę 
później, po odbyciusłużby wojskowej.  
Wśród arystokracji powszechna bytapoligamia, natomiast małżeństwa wśród 
ludu były mo-nogamiczne, zapewne ze  
względów ekonomicznych.Główną powinność męża stanowito zabezpieczenie 
byturodzinie poprzez wykonywanie  
pracy rolnika lub rze-mieślnika. Rola kobiety sprowadzała się do obowiąz-
ków domowych, na które składało się  

background image

gotowanie, tkanieubrań oraz wychowywanie dzieci. Większość chtopcóww 
wieku ok.10 lat oddzielano od rodzin i  
albo zaczynalioni uczęszczać do szkół wojskowych (telpochcalli), albo- 
jeżeli należeli do warstw możnych -  
uczęszczali doszkół przy świątyniach, calmecac, gdzie zdobywali wy-
kształcenie o charakterze religijnym, które w  
szczegól-ności przygotowywato ich do kapłaństwa lub pełnieniafunkcji 
przywódczych we własnych  
społeczeństwach.Niektóre dziewczęta również uczęszczały do szkół świą-
tynnych, ale większość z nich była  
zaprawiana do domo-wych obowiązków przez matki i krewne. 
Liczne rodziny, zwykle potączone więzami krwi, gru-powały się w kilku 
większych zespołach  
mieszkalnych,tworzących albo małe oddzielne kolonie albo 
dzielnicewiększych miast. Byty to tzw. calpolli  
(tlaxilacalli, chi-namitl itp.), które spełniaty róine funkcje 
społeczne,m.in.  sprawowaty jurysdykcję nad własnością  
społecznąoraz nadzorowały wszystkie transakcje dotyczące posia-dłości 
ziemskich swych cztonków, calpolequ.e.  
Więk-szość wolnych członków społeczeństwa - możni i lud-należeli do 
takich właśnie związków, z których  
każdywyznawał kult wtasnego patronackiego bóstwa. Lud zo-bowiązany był do 
wypełniania swego rodzaju  
pańszczy-zny w postaci robót publicznych oraz odbywania służbywojskowej w 
ramach swej przynależności do  
calpolli.Niektóre calpolli składaty się z wyspecjalizowanych rze-
mieślników czy też ludzi innych zawodów, np.  
kupców. 
Społeczeństwo azteckie charakteryzowało jaskrawerozwarstwienie, z 
podziałem na dwie główne klasy: mo-żnych  
pipilńn oraz lud macehualan. W ramach tychgrup istniały dalsze podziały. 
Wielu członków klasy mo-żnych, z  
których znaczna część związana była ze zna-mienitymi rodami 
arystokratycznymi, tecalli, miało swewłasne  
dziedziczne posiadłości.  Często także wyposaża-no ich dodatkowo w 
działki należne im z racji urzędni-czych.  
Posiadłościte byty uprawiane przez lud, wtącza-jąc w to także dzierżawców 
przywiązanych do gruntówi nie  
płacących żadnych podatków. Wszyscy inni użyt-kownicy musieli uiszczać 
opłaty podatkowe swym wład-com. W  
przypadku, gdy wspólnoty podporządkowanebyty władzy zewnętrznej ptacity 
daninę zbiorową. Mo-żnych  
zwalniano zazwyczaj z miejscowych form opoda-tkowania, byli jednak 
zobowiązani do służenia  
swymspołecznościom poprzez sprawowanie różnych funkcjiurzędniczych i 
przywódczych, a głównie poprzez  
stużbęwojskową. Niewolnicy tlacońn stanowili zazwyczaj wła-sność możnych, 
ale posiadali jednak określone prawai  
nie uważano ich za przedmioty. 
Struktura polityczna 
W okresie poprzedzającym bezpośrednio konkwistę wkrajobrazie 
środkowomeksykańskim występowato wielegmin  
o zróżnieowanych rozmiarach.  Były one powiąza-ne ze sobą na rozmaite 
sposoby. Model  
najbardziejrozpowszechniony stanowiło rozległe, znaczące miastoaltepetl 
(hiszpańskie cabecera), sprawujące  
kontrolę po-lityczną nad skupionymi wokół siebie wspólnotami. Temiasta-
państwa lub ośrodki władzy łączyła  

background image

podobna hi-stońa, ale były one uważane przez sąsiadów za od-dzielne 
jednostki etniczne, zazwyczaj politycznie  
samo-dzielne. Nawet jeśli stanowiły podporządkowane ele-menty większego 
systemu państwowego (a tak byto  
wprzypadku większości z nich w okresie podboju hiszpa-ńskiego) to jednak 
zachowywały wysoki stopień samo- 
dzielności i niezależności.  W stolicy impeńum, Tenochtitlan, rządy 
sprawowalipotomkowie Tolteków, tlatoque,  
wybierani z potomkówrodziny królewskiej w prostej linii, co było typowe 
dlawiększości ośrodków wewnątrz  
państwa. Wtadza prze-chodziła zazwyczaj z brata na brata, z ojca na syna, 
zdziada na wnuka, ze stryja na bratanka.  
Tlatoani posia-dał rozległe uprawnienia jako ziemski przedstawicielbóstwa 
patronującego miastu, jednak przed  
podjęciemważnych decyzji miał obowiązek konsultowania się zorganami 
doradczymi, w skład których wchodzili  
możniwysokiej rangi, często jego bliscy krewni. Impeńum"trdjstronnego 
sojuszu" utworzono drogą podboju  
iskutecznie podtrzymywano dzięki sitom wojskowym, cowyrażało się w 
założeniu królewskich garnizonów  
wmiejscach strategicznych, garnizonów dowodzonychprzez dostojników, 
którzy pełnili funkcję  
namiestników.Rozległa administracja, w której wysokie stanowiskabyły 
dziedziczone w prostej linii w ramach  
określonychrodzin arystokratycznych, zapewniała funkcjonowaniezarządu 
lokalnego i dbała o interesy państwowe,  
zwła-szcza o pobór opłat i podatków. Wydaje się, że wieluurzędników 
pełniło także funkcje sądownicze jako te- 
cuhtlatoque, działając w ramach zorganizowanego wsposób hierarchiczny 
systemu sądów lokalnych i kró-lewskich.  
Ferowali oni wyroki w oparciu o bogaty zbiórtradycyjnego prawa bazującego 
zarówno na ówczesnychkodeksach,  
szczególnie na tym, który ogłosił Nezahual-coyotl z Tetzcoco (1431-
1472),jak i na uznanych pre-cedensach  
prawnych tego władcy. 
Język i nauczanie 
W okresie poprzedzającym przybycie Cortesa dominu-jącym językiem 
środkowego Meksyku był  
nahuatl,przedstawiciel wysuniętej najdalej na południe odnogiszeroko 
rozgałęzionego północnoamerykańskiego uto- 
azteckiego pnia językowego, obejmującego języki lu-dów żyjących na 
obszarach od Montany do Panamy.Mówiono  
także innymi, nie powiązanymi z tą grupąjęzykami, z których najważniejsze 
to: totonac, popolo-ca, a szczególnie  
różne odmiany rodziny języków oto-miańskich (otomi, matlatzinca, mazahua, 
ocuiłtecaitd.). Hiszpańscy misjonarze  
przystosowali alfabet łaciń-ski do narzecza nahuatl. Powstała wtedy 
znacząca lite-ratura w tym bogatym leksykalnie  
języku. Przed podbo-jem hiszpańskim w użyciu byt dość prymitywny 
systempisania, w zasadzie piktograficzny, ale  
z pewnymi ele-mentami fonetycznymi (stosowano rozwiązania "rebuso-we" czy 
też kalki fonetyczne). Obok dzieł  
religijnych,typowymi przykiadami azteckiego piśmiennictwa byłyhistońe i 
genealogie, mapy i plany, dokumenty  
admini-stracyjne, takie jak listy danin czy godności, bądź teżspisy 
katastralne. Pisano na papierze (wyrabianym zkory  
drzewa figowego), na wyprawionej skórze zwierzę-cej lub na bawełnianych 
płachtach. Wiedza Aztekóww zakresie  

background image

astronomii i matematyki byŁa z dzisiejszegopunktu widzenia skromna. 
Natomiast umiejętność sku-tecznego leczenia  
różnych chorób za pomocą szerokiejgamy środków medycznych zdumiewata 
nawet lekarzyhiszpańskich, którzy  
zapożyczyli od Azteków niektóreśrodki farmaceutyczne oraz techniki 
terapeutyczne. 
Religia 
Religia odgrywała szczególnie istotną rolę w kulturzeazteckiej. Od swych 
narodzin aż do śmierci człowiekspełniat  
obowiązki religijne i prawie cała jego działal-ność podlegała wpływowi 
religijnych pojęć i praktykrytualnych. 
Kosmogonia 
Wierzono, że cztery ery kosmiczne czy też cztery "słoń-ca" poprzedziły 
wiek obecny. Istoty żyjące w każdej znich  
(w pierwszej erze byli to giganci) ulegały unice-stwieniu u schyłku swych 
okresów, z wyjątkiem poje-dynczych par  
kobieco-męskich, które dla przedłużeniagatunku wychodziły obronną ręką z 
różnych katakliz-mów: np. ataków  
dzikich jaguarów, huraganów, "desz-czów" ognia i wielkich potopów. 
Obecne, piąte słońcemiało się zakończyć  
gwałtownym trzęsieniem ziemi. Napoczątku tego okresu dwa wielkie bóstwa, 
Tezcatlipocai Quetzalcoatl, rozproszyły  
wody i uniosły niebo. Stwo-rzono ogień, a potem następne pokolenie 
ludności:  
Qu-etzalcoatl udał się do świata podziemnego, Mictlan, abyuzyskać od boga 
śmierci Mictlantecuhtli kości i  
popiołypoprzedniej generacji, z których zebrani bogowie stwo-rzyli 
pierwotną parę ludzką, po czym dali jej środki  
doutrzymania, przede wszystkim kukurydzę. Nowe Słońcei Księżyc powstały 
dzięki spaleniu w wielkich piecachw  
Teotihuacan dwóch bogów: jednego chorego i bied-nego, ale odważnego oraz 
drugiego - bogatego, lecztchórzliwego.  
Zostali oni zamienieni w słoneczne i księ-życowe ciała niebieskie. 
Bogowie ci poświęcili samychsiebie, aby zapewnić  
pożywienie (krew i serca) nowemuSłońcu. Ten straszny pokarm musiał być 
jednak staledostarczany, aby zaspokoić  
nienasycony apetyt Słońcai dlatego ustanowiono wojnę, by zdobywać ludzi 
naświęte ofiary. 
Kosmologia 
Ziemię wyobrażano sobie jako kwadratowy obszar ląduotoczony wodą. Każdą 
wielobarwną stronę świata wy- 
znaczało święte drzewo, na którym gnieździł się świętyptak. Przedstawiano 
Ziemię także w metafizyczny spo-sób,  
jako wielkiego potwora o ksztatcie krokodyla, ci-pactli, albo olbrzymią, 
gotującą się do skoku ropuchęz otwartą,  
zębatą paszczą. Tlaltecuhtli, owa ropucha,pożerała krew i serca 
poświęconych ofiar i dusze umar-łych.  Niebo  
składało się z trzynastu kolorowych warstw.W najwyższych z nich mieszkały 
najważniejsze bóstwa,mające moc  
stworzenia. Poniżej powierzchni ziemi ist-niało 9 poziomów, z których 
najniższy stanowił ostate-czne miejsce  
spoczynku umarłych. 
Bóstwa 
Wierzono, że panteon, składający się z wielkiej liczbynadnaturalnych 
osobników, nadzorował różne  
strefywszechświata. Niemal każda działalność w sferze przy-rody czy w 
świecie ludzi odbywała się pod kontrolą  

background image

conajmniej jednego boga (lub bogini). Owa wielość bóstwmoże być 
traktowana jako wyraz różnych aspektówtrzech  
podstawowych i pokrywających się częściowo te matów kultu: pierwszego - 
związanego z niebiańskąmocą  
stworzenia, drugiego - z płodnością ziemi, trzecie-go - z wojną, ofiarą i 
krwawym odżywianiem Słońca iZiemi. Do  
pierwszego kręgu należeli: Ometeotl, dwu-ptciowy stwórca, Tezcatlipoca, 
wszechpotężny "bóg naj-wyższy", i  
Xiuhtecuhtli, stary bóg ognia. Najważniejszy-mi w drugiej sferze byli:  
Tlaloc, najsławniejszy bógptodności i dawca deszczu,  
Ehecatl-Quetzalcoatl, bógwiatru, Centeotl-Chicomecoatl, bóg kukurydzy (w 
od-mianie męskiej i kobiecej),  
Ometochtli, bóstwo octli(pulque), Teteoinnan-Tlazolteotl, matka-ziemia, i 
XipeTotec, makabryczny bóg "obdarty ze  
skóry". Sferę trze-cią tworzyli: Tonatiuh, bóstwo stoneczne, 
Huitzilopoch-tli, specjalny patron plemienia Mexica,  
szczególniezwiązany ze sprawami wojny, Mixcoatl-Camaxtli, bógwojny i 
polowań Chichimeków,  
Tlahuizcalpantecuhtli,bóg planety Wenus, i Mictlantecuhtli, bóg 
śmierci.Szczuplość tego rozdziału nie pozwala na  
wyliczeniepozostałych ważnych bóstw. Wiele pomniejszych patro-nowato 
rzemiostu i innym zajęciom. Największe  
znacze-nie miał wśród nich Yacatecuhtli, bóg handlarzy. Wa-żnym bóstwem o 
ztożonym charakterze,  
wymykającymsię ścisłym rozróżnieniom był posiadający moc stworze-nia 
Quetzalcoatl, z którym związana była  
tradycja pół-legendarnego wladcy Tolteków, noszącego to samoimię. 
Rytuat i kalendarz 
Bogactwo i zawiłość azteckiego systemu ceremonii za-stugują na szczególną 
uwagę. Kronikarze hiszpańskichmisji,  
będący pod wpływem chrześcijańskich I.ytów re-ligijnych, podzielili 
znaczniejsze ceremonie publiczne nate, które  
były "stałe" (włączone w 365-dniowy rok) i"ruchome" (regulowane przez 
260-dniowy cykl obrzędo-wy). Ten ostatni  
cykl stanowit podstawowy system obli-czeń. Sktadał się z nazw 20 dni 
połączonych z numera-cją od 1 do 13 dla  
stworzenia zmiennego cyklu 260 dni,tonalpohualli, wykorzystywanego 
szczególnie do wróże-nia. Każdy dzień miał  
swą korzystną czy też niekorzyst-ną konotację, określaną przez wróżbitę, 
tonalpohuqui,co byto wyjątkowo ważne w  
aspekcie horoskopu dlanowo narodzonego dziecka, którego los 
determinowatadata narodzin. Inny cykl  
kalendarzowy, Xihuitl, grupo-wat dni tonalpohualli w 18 okresów po 20 dni 
oraz 5dni dodatkowych. W sumie  
dawało to 365 dni, a więcprzybliżoną długość roku zwrotnikowego. Lata 
grupo-wano w cykle 52-letnie, w każdym  
oznaczając dzieńtonalpohualli, na którym kończyt się czy też zaczynat360-
dniowy rok. Najważniejszym świętem  
publicznymAzteków byto Texiuhmolpilia, zwane inaczej "zawiązy-waniem lat" 
czy też "ceremonią nowego ognia".  
Obcho-dzono je uroczyście na przełomie dwóch cykli 52-let-nich. 
Wiele "stałych" ceremonii - z racji silnego powiąza-nia z rocznym cyklem 
rolniczym - było  
poświęconychpobudzeniu urodzajności poprzez przebtaganie 
bóstwzapewniających płodność ziemi. Ceremonie te  
odbywa-ty się pod koniec każdego z 18 veintenas, 20-dniowychokresów. 
Głównym uroczystościom towarzyszyły  

background image

częstoofiary składane z ludzi (zazwyczaj byli to jeńcy wojennilub 
niewolnicy skazani na śmierć). Podczas uczt rytua- 
lnych spożywano czasami ciała tych ofiar. Ceremonietonalpohualli miały 
nieco skromniejszy zasięg, ale nie-które z  
nich robiły szczególne wrażenie, zwtaszcza uro-czystość 4 Ollin, 
poświęcona Stońcu, podczas którejzachowywano  
ścisły post i praktykowano rytualne pusz-czanie krwi, obowiązujące 
członków całej społeczności.Bywały także inne  
uroczyste okazje: poświęcenia no-wych konstrukcji i budynków, obrzędy 
przed i po bi-twie, tryumfy i koronacje.  
Istniat również ważny co-dzienny rytuał skupiony wokół domowego ogniska 
idomowych przybytków. Pogrzeby  
miały także charakterobrzędowy, szczególnie pochówki wtadców i znaczniej-
szych możnych. Ciała umartych  
zazwyczaj palono. 
Bardzo popularne byty różnorodne gry i dyscyplinysportu. Na szczególną 
uwagę, ze względu na swe powią-zania  
religijne, zastuguje gra kauczukową piłką, ollama-litzli. Rozgrywki 
prowadzono na prostym boisku, tlach-tli, o  
ksztatcie litery "I". Gracze przeciwnych drużynstarali się różnymi 
metodami osiągnąć potrzebną ilośćpunktów, m.in.  
usitując przerzucić bez udziatu dłoni istóp petną, kauczukową piłkę przez 
otwory w kamien-nych pierścieniach  
zamocowanych pionowo na bocznychścianach boiska. 
Świątynie 
Działalność religijna koncentrowała się w świątyniach(teocalli). Były one 
zazwyczaj usytuowane w obrębiemurów i  
mieścity w sobie także dormitoria kapłanóworaz szkoły, święte baseny dla 
oczyszczających ablucji,ottarze czaszek,  
ołtarze tarasowe, olbrzymie kotty dlaświętego ognia, ogrody i sztuczne 
lasy, arsenały, boiskado gry w piłkę itp.   
Typowa teocalli posiadała mocną,kilkustopniową podstawę. Z jednej strony 
znajdowatysię schody zabezpieczone  
balustradą. Na szczycie stałaświątynia, kryjąca wizerunek bóstwa. 
Kaptani 
Bardzo ważny był zawód kapłana, teopixqui, wspierane-go przez całą 
wspólnotę. Przygotowujący się do tejfunkcji  
zwykle mieszkali razem, praktykując wstrzemię-źliwość seksualną. 
Przebywali w calmecac, budynkacho charakterze  
monastycznym, gdzie odprawiali swój ry-gorystyczny program ofiar. Kapłan 
pełniący służbę wo-bec catej  
społeczności, wtadający czarną i białą magiąnahualli, spełniał swe 
zadania także wobec pojedyn-czych osób,  
odgrywając istotną rolę, szczególnie w lecz-nictwie. Wierzono, że kapłani 
późnego, prehiszpańskie-go środkowego  
Meksyku, będąc pośrednikami międzyswymi wspólnotami i siłami 
nadprzyrodzonymi, sprawo-wali nadzór nad  
całym światem. Dzięki prowadzeniu"wyższej edukacji" w szkołach 
świątynnych zyskiwaliznaczną siłę i autorytet. 
Inkowie 
Geoffrey W. Conrad 
Niewiele cywilizacji starożytnych miało tak dramatycznąhistońę czy też 
odegraŁo tak specyficzną rolę na  
areniedziejów jak imperium Inków (1438-1532). Państwo torozkwitało tylko 
przez jedno stulecie - od  
pierwszegomilitarnego zwycięstwa do catkowitej klęski poniesionejz rąk 
zaledwie stu kilkudziesięciu hiszpańskich  

background image

awantur-ników. A jednak w ciągu tak krótkiego okresu Inkowiezdążyli 
wyłonić się z wiejskiego zacisza  
potudniowychobszarów górzystych Peru, podbić wszystkie liczące siępaństwa 
czy szczepy w Andach, rozszerzyć  
granice po-się kilkoma znacznymi osiągnięciami artystycznymi,szczególnie 
w monumentalnej rzeźbie kamiennej.  
Wy-sokiej jakości rzeźba drewniana, mozaiki z drogich ka-mieni, rzemiosło 
kamieniarskie, obróbka skór, metalo- 
plastyka - to inne dziedziny sztuki, rozwijane przezAzteków. Ceramikę 
produkowano masowo, jedynienieliczne  
egzemplarze najwyższej jakości przeznaczającdla potrzeb ceremonii. 
Tkactwo, wyłącznie kobiece rze-miosło, było  
również dobrze rozwinięte, choć nie prze-trwały do dziś prawie żadne jego 
przykłady. Architek-tura, jeżeli nawet nie  
prezentowała najwyższej jakości,to jednak czynita duże wrażenie - 
zwłaszcza świątyniei pałace władców. Rozwijała  
się też tradycja ustna, odużej sile wyrazu i różnorodności wątków, 
szczególniesagi historyczne i poezja liryczna.   
Muzyka, jeśli nawetbyła prymitywna w stosunku do poziomu 
europejskiegorenesansu, pełniła ważną funkcję w  
czasie odprawianiaobrzędów. Wykonywano ją na licznych 
instrumentach,zwtaszcza dętych i perkusyjnych. Taniec  
miał prawiewyłącznie charakter rytualny.  Niektóre tańce, 
częstowymagające okazałych strojów od tancerzy obu  
ptci,towarzyszyły wszystkim większym uroczystościom. 
Dziedzictwo azteckie 
W okresie podboju hiszpańskiego cywilizacja Azteków,dziedzicząca i 
syntetyzująca dokonania tysiącleci inten- 
sywnego rozwoju kulturalnego Mezoameryki, znajdo-wała się w petnym 
rozkwicie. Byta dziełem milionówIndian,  
zamieszkujących setki ośrodków o różnej wiel-kości, z których wiele 
stanowiło centra miejskie znacz-nie większe od  
niejednego miasta w Hiszpanii w począ-tkach XVI w. Pokonana, zniszczona i 
opanowana naponad cztery stulecia  
przez obcą cywilizację, zbudowanąwedług całkiem innego wzoru, zdołała 
jednak wieleocalić z przesiąkniętej krwią,  
ale też lubiącej pięknokultury, jaka ukazała się zdumionym, lecz niczego 
niepojmującym konkwistadorom. Nie  
można przeto zrozu-mieć dzisiejszego Meksyku bez całkowitego 
uznaniatrwatego wkładu Indian w złożoną mozaikę  
kulturową,która stopniowo wyłoniła się z dymiących ruin Teno-
chtitlan.łudniowoamerykańskiej cywilizacji i  
stworzyć najwięk-sze imperium, jakie kiedykolwiek istniało w prekolum-
bijskim Nowym Świecie.  Nanosząc obszar  
państwa In-ków na wspólczesną mapę Ameryki Południowej możnastwierdzić, 
że rozciągało się ono od południowej  
granicyKolumbii, rozpościerając się na południe wzdłuż wy-brzeża, a także 
na terenie gór Ekwadoru i Peru,  
orazobejmując górzyste obszary Boliwii, aż do północno-za-chodniej 
Argentyny, i pótnocną połowę Chile. 
Kiedy Inkowie rozpoczynali swą ekspansję, to ogro-mne terytorium o 
powierzchni ponad 4200 tys. kmz,zamieszkane  
przez przynajmniej 6 milionów ludzi, byłoobszarem niewiarygodnego 
zróżnicowania etnicznego.Nie znamy  
dokładnej liczby zamieszkującej tam ludno-ści ani nazw wielu pomniejszych 
szczepów. Wiadomojednak, że w I532  
r. w samych-tylko Peru i Boliwiiistniato ok. I00 prowincji 
administracyjnych, przy czymniektóre z nich obejmowały  

background image

więcej niż jeden związeketniczny.  Choć Inkowie stworzyli swoje państwo 
na ba-zie cywilizacji peruwiańskiej,  
liczącej już ponad 4000lat, nigdy nie ukończyli dzieła scalenia krańcowo 
różno-rodnych społeczności w jeden naród,  
ze wspólną religiąi kulturą. 
Geografia 
Sami Inkowie okreśłali swoje władztwo nazwą Tawan-tinsuyu, co znaczy  
"kraj czterech części". Linie oddzie-lające te części biegły w  
przybliżeniu z północy na po-łudnie i ze wschodu na zachód, przecinając  
się w Cuzco,stolicy imperium. Podział państwa na cztery części  
byłpodstawową zasadą społecznej i politycznej organizacjiInków,  
odzwierciedlał także w przybliżeniu realia geo-graficzne. Geografia  
Tawantinsuyu była bowiem taksamo bogato zróżoicowana jak zamieszkujące  
ten kraj 
Cztery części imperium inkaskiego.  ludy. Jednak ogólnie rzecz biorąc 
dawne terytońum in-kaskie składato się z  
dwóch podłużnych stref. Na zacho-dzie, wzdłuż  Pacyfiku, rozciągała się 
wąska równinanadbrzeżna. Na północnych  
i południowych krańcachów równinny obszar jest wilgotny i lesisty, ale w 
przy-tłaczającej części stanowi pustynię  
poprzecinaną seriążyznych dolin rzecznych. Wysoka ściana Andów wznosisię 
nad nizinami nadbrzeżnymi, osiągając  
przeciętną wy-sokość ok. 3000 m. Niektóre szczyty sięgają nawet6400 m. 
Wiele tych obszarów nie nadaje się do  
zamie-szkania, natomiast doliny śródgórskie i wysokie trawia-ste 
płaskowyże sprzyjają osiedlaniu się. 
Obok przyjętego dla świata Inków podziatu na częścinadbrzeżną i górzystą 
występuje także rozróżnienie mię-dzy  
częścią północną i południową. Gdy idzie o terenygórzyste, to największa 
koncentracja obszarów rolni-czych oraz  
ludności wystąpita na południe od Cuzco,w dolinie jeziora Titicaca jak 
również na przyległym,płaskowyżu, znanym  
dziś jako boliwijskie altiplano. Terozległe, ptaskie obszary tworzyły 
część Collasuyu, naj-większego i najbardziej  
wysuniętego na południe tery-torium. Najbogatsze regiony nadbrzeżne 
leżały nato-miast na północ od Cuzco, w  
części Chinchaysuyu,wzdłuż dzisiejszego północnego wybrzeża Peru. W 
tymmiejscu owa nadbrzeżna, pustynna  
równina jest najszer-sza, najniższa i najbardziej płaska. Zarówno doliny 
rze-czne jak i obszary pustynne między nimi  
uprawianoprzy zastosowaniu rozległego systemu nawadniającego.Wschodnia i 
zachodnia część kraju - odpowiednio:  
An-tisuyu i Cuntisuyu - nie osiągały aż takiej wydajnościprodukcji 
rolnej, nie były też tak zaludnione jak obsza-ry  
Collasuyu i Chinhaysuyu. 
Na długo przed powstaniem państwa Inków na tere-nach Tawantinsuyu 
występowała duża  
rożnorodnośćuprawianych roślin i hodowanych zwierząt 
domowych.Najważniejszymi zwierzętami górskimi, których  
mięsospożywano, były świnka morska i kaczka piżmowa. Ho-dowano także w 
stadach dwa rodzaje zwierząt z  
rodzinywielbłądów: lamy i alpaki. Lamy dostarczaty wełny imięsa oraz 
służyły jako zwierzęta juczne, alpaki trzyma- 
no tylko ze względu na wetnę. Ludność na wybrzeżurównież hodowała świnki 
morskie, jednak większośćbiałka  
zwierzęcego uzyskiwata z zasobów morza: z ryb,małży, ssaków morskich i 
ptaków. Psy trzymano dlaprzyjemności  
w catym impeńum. 

background image

Lista najczęściej uprawianych roślin obejmuje kuku-rydzę, popularną 
fasolę, tzw. fasolę limańską, wszelkie-go  
rodzaju dynie, pieprz chilli, ziemniaki, bataty, ma-niok, różnego typu 
bulwy, jak oca i olluco, proso qu-inoa i inne  
zboża, awokado, orzeszki ziemne oraz tyk-wy, bawełnę i kokę. Rośliny te 
rosty na różnych wyso-kościach, w  
zależności od wymagań termicznych jak izapotrzebowania na opady. Ogólnie 
mówiąc, większośćroślin górskich  
mogła być uprawiana na wybrzeżu, na-tomiast uktad odwrotny nie był 
możliwy. 
W wyniku takiego rozkładu upraw część inkaskiegoświata, głównie zaś 
obszary górzyste na południu, cha- 
rakteryzowała się zjawiskiem znanym jako "wertykalnyarchipelag". W celu 
uzyskania odpowiedniej ilości żyw-ności  
wspólnota etniczna osiedlona w jednej z górskichstref ekologicznych 
utrzymywała cały tańcuch podle-głych osad w  
innych strefach. "Pionowy archipelag" byłstarym modelem gospodarowania, 
przejętym przez In-ków dla celów  
państwowych. Inkascy możni przekazalihiszpańskim kronikarzom informację, 
iż obywatele im-perium byli  
uzależnieni od kontrolowanego przez pań-stwo podziatu żywności.  
Wiadomość ta miata jednakcharakter czysto  
propagandowy i stanowiła raczej zapo-wiedź dalekosiężnego celu niż 
odbicie istniejącego rea-lnie zjawiska. W  
okresie podboju hiszpańskiego więk-szość osiedli Tawantinsuyu byta w 
znacznej mierze sa-mowystarczalna. 
Preinkaskie cywilizacje w Andach 
Państwowy dogmat Cuzco głosił, że caty andyjski świattkwił w stanie 
barbarzyństwa przed powstaniem impe-rium  
Inków. Twierdzenie to było oczywistą fikcją. Pra-wdą jest bowiem, że 
Inkowie nie ustanowili cywilizacjiw Andach  
lecz odziedziczyli tradycję, która istniała tuod 4000 lat, i na niej 
dopiero zbudowali swoje państwo.Historia tej  
cywilizacji jest długa i złożona, przeto je-dynie kilka kwestii zostanie 
poruszonych w tym rozdzia-le. 
Jakkolwiek człowiek pojawit się w Andach już przed10000 r. p.n.e., to 
jednak histońa cywilizacji  
andyjskiejrozpoczyna się właściwie w tzw. VI okresie precerami-cznym (250 
1800 r. p.n.e.). Najpewniejsze dane  
doty-czące tej epoki z wybrzeża Chinchaysuyu, które byłoświadkiem 
powstania statych osad z ludnością  
sięgającąkilku tysięcy mieszkańców.  Organizacja tego osadnictwa- 
polityczna i społeczna - stawata się coraz  
bardziejzłożona w ciągu VI okresu preceramicznego. Kilkamiejscowości na 
wybrzeżu, pamiętających ten  
bardzowczesny okres, np. Aspero, Rio Seco i El Paraiso, po-siadało godną 
uwagi architekturę publiczną, co  
świadczyo istnieniu na tym obszarze rozwiniętego aparatu wła-ta 
charakteryzowała się generalnym odsuwaniem  
sięosad od linii brzegowej. Nowe centra, świadczące oznacznym rozwoju 
organizacji politycznej,  
powstawałygłównie w obrębie nizin nadbrzeżnych. Zmianę modeluosadnictwa 
interpretuje się jako wskaźnik  
rozwoju go-spodarczego, opartego na irygacji gruntów uprawnych.  Następny 
okres w histońi cywilizacji andyjskiej  
byłjedną z epok znacznego upodabniania się kultur i ichunifikacji. Epoki 
takie występowały na przemian z fa-lami  

background image

regionalnych zróżnicowań. W czasach przed hisz-pańskim podbojem andyjski 
świat trzykrotnie ogarniaływielkie  
procesy jednoczące, których przejawy - np. roz-powszechnienie się pewnych 
elementów ikonograficz-nych i stylów  
w sztuce - określa się mianem horyzontówandyjskiej archeologii. Każdy z 
tych horyzontów miałsilne religijne  
wyznaczniki i towarzyszyła mu ważna po-stać kultowa.  Każdy kolejny 
proces obejmował corazrozleglejsze  
terytońum, ale trwał krócej niż poprzedni. 
Pierwsze silne rozprzestrzenienie się charakterystycz-nych elementów 
ikonograficznych - to które nastąpiłow okresie  
zwanym Wczesnym Horyzontem (1400-400p.n.e.) - traktuje się jako 
odzwierciedlenie ekspansjipewnego kultu.  
Wydaje się, iż gtównym ośrodkiem kul-towym była wówczas miejscowość 
Chavin de Huantar,na pótnocy górskich  
obszarów Peru.  Ok. 1500 r. p.n.e.zbudowano tam dużą świątynię z rzeźbami 
kamiennymi,która istniała aż do 600 r.  
p.n.e. Jej przebudowa oraztowarzyszące temu zmiany w ikonografii 
przemawiająza hipotezą, że miejscowy kult byt  
kilkakrotnie refor-mowany. Najważniejszą postacią kultową przedstawio-ną 
przez tamtejszą sztukę jest bóstwo znane  
jako "Bógopiekuńczy". Nie możemy zidentyfikować go dokład-nie, ale wydaje 
się, iż byt to rodzaj boga niebios. 
W ciągu wczesnego okresu przejściowego (400 r.p.n.e. - 600 r. n.e.) z 
dziedzictwa Wczesnego Horyzon-tu wyłoniło  
się wiele różnych kultur i stylów w sztuce.Na większości obszarów 
andyjskiego świata wystąpiłatendencja do  
znacznego zróżnicowania architektury irodzajów pochówków, co implikuje 
narastającą ztożo-ność społeczeństwa.  
Na niektórych terenach archeolo-dzy natrafili na ślady rozwoju 
regionalnych cywilizacji.Jest wśród nich Moche na  
północnym wybrzeżu, Nascana południowym, Recuay na północnych 
obszarachgórskich, Huarpa na południowo- 
środkowych, a takżePucara i Tiahuanaco w okolicy jeziora Titicaca. Kilkaz 
tych archeologicznych kultur reprezentuje  
model osa-dnictwa odznaczającego się hierarchią ośrodków kulto-wych i 
administracyjnych, nadzorowanych przez  
jednodominujące centrum. Kultury te miały zapewne sweodpowiedniki 
polityczne w postaci państw i  
królestw.Fortyfikacje i warownie świadczą o rywalizacji i staniewojny 
między tymi państewkami. 
Następna wielka tendencja unifikująca w andyjskiejprehistońi nastąpiła w 
okresie $rodkowego Horyzontu(60 900 r.  
n.e.). Ikonografia tego czasu związana jestz dwoma głównymi centrami: 
Tiahuanaco na boliwijs-kim brzegu jeziora  
Titicaca i Huań na potudniowo-środ-dzy, zdolnego do zmobilizowania siły 
roboczej. Danedotyczące terenów  
górzystych są znacznie szczuplejsze,lecz mateńał dowodowy z miejscowości 
Kotosh wskazu-je, iż wystąpiło tu  
podobne zjawisko, chociaż na niecomniejszą skalę. Pierwszy rozkwit kultur 
na wybrzeżubył możliwy dzięki bogatym  
zasobom wód przybrzeż-nych. Podobnie rozwój na obszarach górskich 
byłbezsprzecznie wynikiem pojawiającej się  
gospodarki ro-lniczej.  Okres początkowy (180 1400 r. p.n.e.), jaki 
nastąpiłpo VI preceramicznym, jest znów najlepiej  
zaświadczo-ny na wybrzeżu Chinchaysuyu. Na całym obszarze fazakowych 
obszarach górzystych Peru.   

background image

Powszechnie uważasię, że Tiahuanaco stanowiło centrum religijnego 
kultu.Głównym obiektem czci był bóg niebios  
o wielu obli-czach, którego najsłynniejszy wizerunek odkryto narzeźbionej 
kamiennej bramie w Tiahuanaco. Z tego  
teżpowodu zwany jest on często Bogiem Wrót. Zgodniez powszechną 
interpretacją uważa się, że już we wcze-snej  
fazie $rodkowego Horyzontu ludzie z kraju Huańodbywali pielgrzymki 
religijne do Tiahuanaco i zapoży-czyli  
religijne koncepcje związane z wspomnianym bó-stwem. Gdy te nowe idee 
trafiły do Huań, uległy bliżejnie  
określonej modyfikacji, po czym stały się agresyw-nie prozelityczne i 
rozprzestrzeniano je drogą militarne-go  
podboju. Samo Huari stało się stolicą impeńum,którego rozwój następował w 
kilku etapach. Państwoto ostatecznie  
upadto w drugiej połowie $rodkowegoHoryzontu. Huań zostało opuszczone, a 
kulturowa je-dnolitość zastąpiona  
ponownie regionalną różnorodnoś-cią. 
Sporo problemów wiąże się z tą interpretacją - wię-kszość z nich dotyczy 
domniemanego istnienia państwaHuań.  
Samo Huań zostato dotąd zbadane w niewielkimstopniu, stwierdzono jednak, 
że jego układ architekto-niczny  
znacznie różni się od rozplanowania przypuszcza-lnych satelickich 
ośrodków administracyjnych, znajdują-cych się  
na obszarach górskich. To pierwsze miasto niemogło stanowić wzorca dla 
pozostałych.  Nadto miejsco-wości na  
wybrzeżu Chinchaysuyu, które niegdyś uważa-no za niewątpliwe centra 
administracyjne Huań, miały,okazuje się,  
zupełnie inny charakter. A więc zasięgowego państwa określano z dużą dozą 
przesady. Prawdęmówiąc,  
najistotniejszą różnicą między $rodkowym Ho-ryzontem i wcześniejszymi 
epokami jest zmiana wobrzędach  
pogrzebowych, co równie dobrze może ozna-czać raczej religijną aniżeli 
historyczną unifikację.  W każdym razie  
rozbicie spójności tej epoki przesu-nęło ognisko cywilizacji andyjskiej z 
terenów górskichna wybrzeże  
Chinchaysuyu. W ciągu drugiej połowyokresu $rodkowego Horyzontu i 
pierwszej części późne-go okresu  
przejściowego (90 1476 r.) najbardziejwptywowym ośrodkiem andyjskiego 
świata było praw-dopodobnie  
Pachacamac, siedziba stynnej wyroczni icel religijnych pielgrzymek.  
Leżało ono w Peru, nieda-leko dzisiejszej Limy.  
Ostatecznie jednak punkt ciężko-ści przesunął się w stronę północnego 
wybrzeża, gdziepowstało państwo Chimu  
(ok. 120 1465 r.). U szczytuswej potęgi kontrolowato ono większość 
północnych ob-szarów peruwiańskiego  
wybrzeża (965 km dtugości) ibyło największym, najpotężniejszym państwem 
na ob-szarze Andów.  Znaczna część  
późnego okresu przejściowego to epo-ka politycznego rozdrobnienia na 
obszarach górzystych.Ani jedno państwo nie  
osiągnęło pozycji dominującejaż do samego końca tego okresu, gdy nagle 
nie znaneuprzednio bliżej królestwo  
zaczęło rosnąć w potęgę.Wypowiedzialo ono wojnę Chimu, rozgromiło je i 
usta-nowiło ostatnią wielką epokę  
andyjskiej jedności.Okres ten nazwano Późnym Horyzontem (1476-1532 r.), a 
jego siłą przewodnią było wtadztwo  
Inków. 
Historia Inków 

background image

Informacji na temat tego ludu dostarczają zarówno ar-cheologia jak i 
etnohistońa. Sami Inkowie nie znalipisma, a ich  
tradycja ustna była mieszaniną faktów,mitów, legend i propagandy 
państwowej. Stąd też XVI-i XVII-wieczne  
kroniki, w których odnotowano tę tra-dycję, mogą być interpretowane w 
różny sposób. Np.lista królów inkaskich, od  
początku dynastii aż do hisz-pańskiego podboju, obejmuje 13 władców. Co 
dopierwszych 8 królów, to przynajmniej  
potowa z nichmogla być postaciami mitycznymi. Jest także inna kon-cepcja, 
według której większość  
przypuszczalnych wład-ców byta członkami podlegtej dynastii istniejącej 
rów-nocześnie z dynastią główną, ztożoną  
z lepiej znanychpostaci panujących. Zanim uda się pogodzić 
różnorodnewspółczesne interpretacje, archeologia  
będzie dostar-czać najbardziej przekonujących, choć ciągle fragmenta-
rycznych informacji na temat wczesnej historii  
Inków.  Pierwszym archeologicznym przejawem kultury tegoludu jest faza 
Kilke (ok. 120 1438 r.), występującawokół  
Cuzco i na południowych górzystych terenachPeru. Początki Inków byty 
rzeczywiście skromne: zba-dane osady  
dowodzą, że społeczność tworzyła małe,wieśniacze, niczym nie wyróżniające 
się królestwo, spra-wujące  
zwierzchnictwo jedynie nad najbliższym sąsiedz-twem Cuzco. W tym okresie 
Inkowie byli zaledwie je-dnym z wielu  
państewek na południowych obszarachgórzystych, gdzie występowały ciągle 
drobne konflikty. 
Najbardziej wiarygodna część inkaskiej historii zaczy-na się wraz z 
rządami króla Pachakuti (panowat w la-tach 1438- 
1471, jeśli uwzględnić powszechnie przyjętąchronologię). Państwo 
Tawantinsuyu nie powstało wwyniku agresji, lecz  
dzięki zwycięskiej obronie. Chan-ka, wrogi lud, który żył na 
północnywschód od Cuzco,oblegat stolicę Inków.  
Pachakuti, syn panującego króla,nie przewidziany nawet na następcę, objąt 
komendęnad wojskiem i pokonał  
Chanka. Został potem korono-wany i rozpoczął budowę impeńum. Po 
skonsolidowa-niu obszaru wokół stolicy  
skierował się na południe,ku Collasuyu, włączając bogate okolice jeziora 
Titicacado swego Państwa. 
Około 1463 r. Pachakuti powierzył dowództwo armiiswemu synowi, Topa Ince 
(panował w latach 1471-1493), i  
poświęcit się przebudowie swego królestwa.Jedną z jego największych, 
dalekosiężnych reform byłoustanowienie  
inkaskiego języka quechua administracyj-ną lingua franca w Tawantinsuyu. 
Narzecze to jest dziśnajbardziej  
rozpowszechnionym językiem indiańskim wAmeryce Południowej, co uznać 
trzeba za niewątpliwązastugę  
Pachakuti. 
Gdy władca ten sprawował rządy, Topa Inca popro-wadzit armię na północ, 
do Chinchaysuyu. Podbił ob-szary  
górskie aż do Quito w Ekwadorze, ale jego naj-bardziej wartościową 
zdobyczą byto żyzne północne wy-brzeże Peru.  
Obszar ten stanowił rdzeń państwa Chimu,które przed podbojem inkaskim 
byto dominującą siłąpolityczną w  
Andach. Po zniszczeniu swego najsilniej-szego rywala i podporządkowaniu 
sobie urodzajnych te-renów andyjskiego  
świata, Tawantinsuyu stało się dlaswych sąsiadów potęgą nie do pokonania. 
Po objęciu tronu w 1471 r. Topa Inca panował 22lata. W ciągu swych rządów 
powiększył znacznie króle-stwo,  

background image

zdobywając potudniowe wybrzeże Peru, połud-niową Boliwię, północno-
zachodnią Argentynę i półno-cne Chile,  
sięgając na południe aż do Rio Maule. Ek-spansywne poczynania Topa Inki 
zostały jednakpowstrzymane,  
przypuszczalnie raczej z powodu nad-miernej cozciągłości granic impeńum 
aniżeli z racji czy-jejkolwiek przewagi  
militarnej. Jego syn i następca, Hu-ayna Capac (panował ok. 149 1525), 
podbił obszaryleżące u północnych granic  
państwa, ale w niewielkimstopniu powiększyło to terytońum inkaskie. 
Siedem lat między śmiercią Huayna Capac (1525 r.)i podbojem  
hiszpańskim (1532 r.) upłynęło pod zna-kiem zaciektej walki o wtadzę  
między legalnym spadko-biercą Huascarem i jego przyrodnim bratem  
Atahualpą.Ten bratobójczy kontlikt przerodził się w wyniszczającąwojnę  
domową, która zrujnowała hualpaosiągnąt ostateczne  
zwycięstwo, aby tuż potem byćrzez 168 Hiszpanów pod wodzą  
Fzarro. W niecaty rok później Atahualpa został stracony,miejscu 
usadowiono mańonetkowegontiadcę.Tawantinsuyu  
pstnieć jako niepodległe państ-wo 0 0 99 1 ff 0 32 1 
Organizacja Spoteczna 1 polityczna1 72 0 0 108 1 ff 0  108 Po długiej 
wędrówcewkroczyli do Kotliny Meksyku i  
usadowili  
się na dłużejw Ch32 1 
Jeśli pominiemy rodzinę podstawową, to zasadniczą je-dnostką społecznej 
organizacji Inków było ayllu - teo- 
retycznie endogamiczna grupa krewnych, wywodzącychsię w linii męskiej od 
wspólnego przodka. Ayllu  
każdejprowincji grupowały się w większe jednostki, zwanesaya. Idealny 
podziaŁ prowincji na saya miat  
charakterpodwójny: dwie saya tworzyły prowincję i funkcjonowa-ły jako 
dwie części całości. Jednak szczególnie  
duże izaludnione prowincje dzielono na trzy saya, aby zape-wnić sprawność 
rządzenia. Dwie lub trzy saya  
tworzytyokręg administracyjny (waman), odpowiadający mniejwięcej jednej 
grupie etnicznej, choć kilka  
prowincjimiało ludność różnoplemienną. Wreszcie prowincje owetworzyły 
cztery części (suyu), co dało nazwę  
całemuimperium. 
Na czele hierarchii urzędniczej Tawantinsuyu stałwładca uważający siebie 
za potomka boga Słońca - Intii traktowany  
jako istota boska.  (Wśród tytułów kró-lewskich występował tytut Sapa 
Inka, czyli "Jedyny,Wyjątkowy Inka" i Intip  
Cori, czyli "Syn Słońca"). Po-ligamia, charakterystyczna dla klas 
wyższych, pozwalałakrólom na posiadanie dużej  
liczby żon, ale od czasupanowania Topa Inki każda główna żona władcy 
(qoya)była jego rodzoną siostrą. Król miał  
wybierać na swegonastępcę odpowiedniego syna wskazanego przez gtównążonę, 
tak aby utrzymać nieprzerwaną,  
boską linię rzą-dzącej dynastii. 
Do wtadcy należały ogromne posiadłości we wszyst-kich prowincjach 
państwa, a także budowle, stada zwie-rząt,  
drogie metale, wyszukane sukna itp. Jedną z cechcharakterystycznych 
inkaskiej sukcesji władzy był fakt,że żaden  
władca nie mógt dziedziczyć majątków swegopoprzednika.  Własność zmarłego 
króla pozostawataprzy nim i by Ła  
przeznaczona na pokrycie kosztów prze-chowywania mumii i rozwijania 
kultu. Przeto każdy zkolejnych wtadców  
musiał powiększać swój stan posia-dania. Obowiązany był także umacniać 
swą potęgę po-przez wynagradzenie  

background image

stronników, jak również winienbył zabiegać o przedlużenie swego kultu po 
śmierci.Naszym zdaniem ta szczególna  
forma prawa dziedzicze-nia stanowiła główną przyczynę, która sktaniała 
Inkówdo nieustannego podboju nowych  
obszarów.  Krewni władcy grupowali się w 10 lub 11 panaga,czyli 
królewskich ayllu. (Interpretacje dotyczące dokla- 
dnej liczby i natury panaga są bardzo różne). Ci pom-niejsi członkowie 
rządzącej dynastii tworzyli klasę spo-łeczną  
określaną jako "Inkowie krwi". Pachakuti powo-łat inną klasę, znaną jako 
"Inkowie z przywileju", zło-żoną z  
wszystkich plemion wokół Cuzco, dla którychquechua był rodzimym językiem. 
Ci "Inkowie z przywi-leju", którzy  
żyli w niedalekim sąsiedztwie Cuzco, bylizorganizowani w 10 szlachetnych 
ayllu, dobieranych wpary z panaga dla  
celów ceremonialnych. "Inkowie zkrwi" i "Inkowie z przywileju" tworzyli 
grupę, z którejwywodzili się najwyżsi  
urzędnicy państwowi i religijniTawantinsuyu. 
Poniżej urzędu królewskiego stali prefekci (apo) czte-rech części, którym 
podlegali zarządcy (tokrikoq) po- 
szczególnych prowincji. Każdy zarządca nadzorowałaparat administracyjny, 
złożony z dziedzicznych urzęd-ników,  
tzw. curaca, hierarchicznie uszeregowanych. Za-zwyczaj sprawowali oni 
pieczę nad grupami złożonymiz 10000,  
5000, 1000, 500 lub 100 rodzin. Poniżej curacastali niedziedziczni 
namiestnicy (kamayoq), odpowie-dzialni za 50 lub  
10 rodzin. Cenzus i zobowiązania po-datkowe oraz oficjalną wersję histońi 
Inków rejestrowa-ło quipu,  
mnemotechniczny środek w postaci sznurkówsplecionych w węzły, którego 
interpretacją zajmowałosię grono  
biegŁych specjalistów. 
System dziesiątkowy, opisany powyżej, był modelemopracowanym dla potrzeb 
administracji. Właściwa orga-nizacja  
prowincji Tawantinsuyu zależała natomiast odaktualnej sytuacji. Jeśli 
nowo zdobyte tereny odznacza-ły się  
scentralizowaną władzą, Inkowie włączali po pro-stu lokalny rząd do 
systemu władzy państwowej i utrzy-mywali  
istniejącą organizację polityczną. Opornychcztonków miejscowej 
arystokracji zastępowano "Inkamiz przywileju",  
jeśli to byto konieczne. Gdy brakowatosilnej władzy lokalnej, drogą 
dekretu narzucano organi-zację dziesiątkową. 
Podobnie postępowali Inkowie w swych własnychprowincjach, gdzie przyjęli 
istniejące centra administra-cyjne lub  
wybudowali nowe. Do najlepiej znanych miej-scowości inkaskich należą 
Ollantaytambo, Pisac, MachuPicchu,  
Vilcashuaman i Huanaco Pampa - na obszarachgbrzystych i La Centinela, 
Tambo Colorado i ChiquitoyViejo na  
wybrzeżu. Model osadnictwa inkaskiego niemiaŁ w zasadzie charakteru 
miejskiego, mimo że nie-które z  
wymienionych miejscowości były catkiem ludne irozległe. Większość 
mieszkańców imperium zamieszki-wała wsie i  
osady. Typowe centrum administracyjne In-ków skupiało stosunkowo małą 
liczbę ludności stałej,składającej się  
gtównie z urzędników państwowych i reli-gijnych oraz personelu 
pomocniczego i żoŁnierzy miejsco-wego  
garnizonu. Zjawisko to odnosi się także do samegoCuzco, mimo że jego 
okolice były gęsto zaludnione. 
Komunikację w obrębie państwa utrzymywano za po-mocą systemu dróg, 
najdoskonalszego w owym czasiena  

background image

świecie. Dwie gtówne trasy biegty wzdłuż terytońumcesarstwa - jedna przez 
góry i druga wzdtuż wybrzeża- wiążąc  
wszystkie ważne centra administracyjne z Cuz-co. Sieć traktów i gościńców 
spajała obydwie drogi itączyła je z  
mniejszymi ośrodkami i osadami Tawantin-suyu. Tymi głównymi trasami mogŁy 
poruszać się tylkoosoby  
podróżujące w interesach państwowych. Naj-częstszymi użytkownikami owych 
szlaków byli inkascyżo Łnierze oraz  
chaski - specjalnie szkoleni gońcy, prze-kazujący wiadomości do górnych i 
dolnych szczebli ad-ministracyjnej  
hierarchii. 
Organizacja gospodarcza 
Choć oficjalny dogmat gtosit, że kraj był własnościąwładcy i przekazany 
został obywatelom dzięki  
hojnościpanującego, ayllu stanowiŁo właściwie jednostkę samo-
wystarczalną. Każde ayllu posiadało parcelę  
stosownądo liczby swych członków. Żywność od państwa otrzy-mywano tylko w 
wypadku nieurodzaju lub innych  
klęskoraz w przypadkach opisanych poniżej.  Gospodarka impeńum, w 
przeciwieństwie do gospo-darki lokalnych  
grup krewniaczych, opierała się na sy-stemie zbliżonym do renty 
odrobkowej, nadzorowanymprzez  
zhierarchizowaną administrację i regulowanymprzez układ wzajemnych 
powiązań między państwem ipodatnikami.  
Podatnik lub zdolny do stużby wojskowejdorosly mężczyzna - głowa rodziny 
- obowiązany byłdo wykonywania  
pewnej pracy na rzecz państwa i jegourzędników w ustalonym, rocznym 
wymiarze. W zamianobywatele  
otrzymywali od osoby korzystającej ze świad-czeń wyżywienie, schronienie 
i odpowiednie narzędziado  
wykonywania obowiązkowych prac. Jednym z głów-nych produktów, który im 
przydzielano, było chicha,rodzime  
andyjskie piwo z kukurydzy. 
Obowiązki wobec państwa bywały różnorodne. Jednąz podstawowych usług 
stanowiła uprawa  
gospodarstwpaństwowych, rozrzuconych na obszarze całego kraju inależących 
do poszczególnych wtadców i  
instytucji reli-gijnych lub świeckich. Podatnicy uprawiali owe terenyi 
gromadzili produkty w dużych,  
kontrolowanych przezpaństwo spichlerzach. Artykuły te przenaczano na zao-
patrzenie cywilnych i religijnych  
urzędników, na wype-łnienie wzajemnych zobowiązań podatników oraz za-
bezpieczenie obywateli w razie potrzeby. 
Inną poważną powinnością byta mita, czyli służbapolegająca na udziale w 
robotach publicznych. Wykonu-jący mita  
powiększali areał ziem uprawnych poprzezbudowanie rolniczych tarasów na 
zboczach wzgórz orazsieci kanatów  
nawadniających. Budowano i naprawianotakże drogi, mosty, składy, pałace, 
budynki rządowe,świątynie i inne  
gmachy. Budowle te stanowią przykła-dy typowej architektury Inków. 
Cechuje je pięknie zdo-biona poligonalna  
kamieniarka oraz trapezoidalnedrzwi, okna i nisze w ścianach. 
Ostatnim ważnym obowiązkiem podatników inkas-kich była służba w armii, 
którą stawiano w impeńumna  
pierwszym miejscu. Tawantinsuyu osiągnęło zwycię-stwa raczej dzięki dużej 
liczebności, organizacji i dyscy-plinie  
wojska aniżeli dzięki skomplikowanemu uzbroje-niu. Żotnierze inkascy 
używali tej samej broni co ichwrogowie:  

background image

włóczni, kijów, maczug, proc oraz bolasów.Łuki i strzały były 
rozpowszechnione jedynie wśródmieszkańców  
prowincji położonych na wschodnich sto-kach Andów.  Obywatele, którzy 
wyróżniali się w bi-twie, zyskiwali na  
prestiżu i otrzymywali cenne poda-runki. Najbardziej wybijających się 
wojowników nagra-dzano stanowiskami z  
zhiecarchizowanej administracji.Męstwo wykazane w boju byto zatem jedną z 
niewieludróg społecznego awansu i  
przełamywania stosunkowosztywnych podziałów społeczeństwa inkaskiego.  
Niektóre grupy zostały wyłączone z  
normalnych formopodatkowania. Możni w ogóle nie płacili 
podatków.Stanowiska wymagające specjalnej wiedzy,  
np. interpre-tatorów quipu, obsadzano wyksztatconymi 
jednostkami,pracującymi tylko nad wyznaczonymi  
zadaniami. Zręcz-nych rzemieślników uznawano również za petnowartoś-
ciowych specjalistów.  Tkacze natomiast  
dostarczalipaństwu zwykłego sukna w charakterze podatku, aleniektóre 
rodzaje wysokiej jakości materiatów były  
tka-ne przez personel państwowy. Obróbka metalu nie po-dlegała 
opodatkowaniu (użycie brązu świadczy o istnie-niu  
zaawansowanej technologii w Tawantinsuyu. Postu-gując się terminem 
archeologicznym, odnoszącym siędo Starego  
$wiata, można powiedzieć, że Inkowie mielitakże epokę brązu w dziejach 
swej cywilizacji). Nadto,niektóre plemiona  
były wyłączone z ogólnej mita wzamian za szczególne usługi: np. szczep 
Rukana dostar-czat na dwór ludzi  
dźwigających lektyki. 
Dwie inne grupy społeczne zastugują na specjalnąuwagę. Pierwsza to 
mitaqkoma, czyli przesiedleni osad-nicy. Jedną  
z jej funkcji było stałe czuwanie nad bez-pieczeństwem Tawantinsuyu. 
Niektórzy osadnicy wywo-dzili się ze  
społeczności rebelianckich, przeniesionychdo prowincji spokojniejszych. 
Lojalnych poddanychosadzano natomiast  
na nowo podbitych terytoriach. Innimitaqkoma zajmowali się gospodarką. 
Byli wśród nichrolnicy wyspecjalizowani  
w uprawie pewnych roślin,których przesiedlano na obszary, gdzie rośliny 
te niebyły wcześniej uprawiane.  Inkowie  
usiłowali w ten spo-sób zastąpić dawny układ pionowy, bazujący na związ-
kach pokrewieństwa, instytucją  
narzuconą przez państ-wo.  Kolejną grupę, yanakona, stanowili dzierżawcy. 
Gru-pę tę powołał do życia Topa Inca.  
Wśród zadań nato-żonych na przedstawicieli owej społeczności 
wpótniejszych czasach inkaskich była uprawa  
gruntówznajdujących się w posiadaniu króla i możnych. To za-stąpienie 
regularnych podatników przez  
dzierżawcówmogto być pierwszym krokiem do fundamentalnej zmia-ny w 
relacjach między państwem a  
obywatelem.  Pańs-two bowiem miało zobowiązania wobec podatników,ale nie 
w stosunku do yanakona.  
Ostatecznym celemInków mogło być więc przeksztatcenie wszystkich pod-
danych w jeden rozlegty "yanaconat", ale  
dalszy rozwójw tym kierunku faktycznie nie nastąpił. 
Retigia 
Religia inkaska była w zasadzie formą kultu przodków.Lokalne ayllu 
zwracato się do swych protoplastów zprośbą o  
opiekę, uważało ich szczątki i groby za świę-tość i ponawiało obrzędy 
pogrzebowe w regularnychodstępach czasu.  

background image

Zmarli wtadcy byli szczególnie uhono-rowanymi przodkami w Tawantinsuyu, a 
ich mumiepaństwo przechowywało  
z wielką troską. Radzono sięich w chwilach rozterki i wynoszono je 
podczas ważniej-szych ceremonii, w których  
odgrywały znaczną rolę.Oficjalna religia impeńum, kult boga-Słońca Inti, 
byłaniczym innym jak zwykłym kultem  
boskiego przodkakrólewskiej dynastii. 
Doktryna Inków uznawała poza Inti grupę nadnatu-ralnych istot, m.in.  
stwórcę znanego jako Wiraqocha,a także  
zastępy niebieskich bóstw, włączając w to Księ-życ (Killa) i Piorun 
(Illapa)  raz pewną liczbę gwiazdi konstelacji.  
Większość owych bogów była, wydaje się,rodzaju męskiego, z wyjątkiem 
Killi - żony Inti. Innekobiece bóstwa  
należały do grupy ziemskiej, której naj-ważniejszymi postaciami były 
Ziemia (Pachamama) iWoda (Mamaqocha).  
Hiszpańskie kroniki, jak i wspót-cześni uczeni, traktują zwykle wszystkie 
te istoty jakoosobne bóstwa, ale owa  
interpretacja może wypływaćz zastosowania sztywnego wzoru rzymsko-
greckiego wo-bec bardziej płynnej  
andyjskiej koncepcji boskości.Inkowie wznosili swym bóstwom świątynie w 
całymkraju.  Najważniejszą byta  
Qorikancha w Cuzco. Budo-wlę tę nazywa się zwykle "świątynią Słońca", ale 
wła-ściwie przechowywano w jej  
wnętrzu wizerunki Wiraqo-cha i wszystkich innych ważnych członków 
niebiańskie-go panteonu.  Wielostopniowa  
hierarchia kapłanów, od-powiadająca administracji cywilnej, miała pieczę 
nadQorikancha i innymi świątyniami, zaś  
najwyższym ka-ptanem był zazwyczaj bliski krewny władcy. Nadto per-sonel 
świątyń sktadał się z mamakona -  
poświęconychniewiast, które były członkiniami większej grupy ko-biet, 
wybranych ze względu na swą urodę (aklla,  
czyliwybrane kobiety). Mamakona tkaty materiały wysokiejjakości, 
wykorzystywane na szaty kapłańskie lub  
ofiaryrytualne. Zajmowały się także warzeniem piwa chicha,spożywanego 
podczas świąt i rozdzielanego między po- 
datników uprawiających pola dla potrzeb religii pań-stwowej.  Liczne i 
skomplikowane ceremonie Inków  
regulowatkalendarz księżycowy (ten kalendarz świąt był uzgad-niany w 
jakiś sposób z kalendarzem rolniczym  
bazują-cym na obserwacjach słonecznych). Niemal każda cere-monia związana 
była ze ztożeniem w ofierze  
jednegolub kilku przedmiotów lub zwierząt. Mogły to być lamyświnki 
morskie, jakieś pożywienie, chicha, koka  
lubpiękne sukno. Zdarzaty się także ofiary z ludzi, ale namniejszą skalę 
i jeśli nawet miały miejsce, to tylko  
przybardzo uroczystych okazjach lub w sytuacji najwyższegozagrożenia.  
Religia Inków kładta nacisk na  
przepowiednie, wróż-by, rytualne leczenie oraz otaczanie specjalną czcią 
tzw.huaca. Określenie to odnosiło się do  
osoby, miejscaczy rzeczy powiązanej z nadnaturalnymi siłami. Obokciał i 
grobów zmarłych, wspomnianych  
wcześniej, dohuaca zaliczano wszystko to, co niezwykłe i nadzwyczaj-ne: 
niektóre góry, jaskinie, źródła, głazy i  
budynki,osoby, które przyszły na świat w wyniku porodu poślad-kowego czy 
też mające po sześć palców u rąk, a  
takżekamienie i rośliny o dziwnych kształtach i kolorach.Bardzo wiele 
huaca istniało w Tawantinsuyu, a ogrom-na  

background image

większość ściśle odpowiadata tradycjom gmin i wią-zała się z kultem 
przodków lokalnych ayllu. W  
okolicystołecznego Cuzco znajdowato się 328 najbardziejuświęconych huaca. 
Wyobrażano sobie, iż leżą onewzdłuż  
tajemnych linni (ceque), rozchodzących się pro-mieniście z Qorikancha. 
Każda ceque znajdowała siępod opieką  
jednej z grup społecznych, na które dzielitasię ludność Cuzco. 
Ostatecznym celem Inków było narzucenie jednolite-go wyznania ludności 
całego państwa, ale starali się  
nieprowokować nowo podbitych plemion przez gwałtownewprowadzenie 
radykałnych zmian. Na obszarze prowin- 
cji polityka Inków polegała na tolerowaniu rodzinnychwierzeń, jeśli tylko 
można byto wkomponować w niekult  
Stońca i cześć należną rządzącej dynastii. Zazwy-czaj budowano dodatkowo 
świątynię Słońca w  
głównymmiejscowym centrum religijnym, nie tykając innychkwestii 
wyznaniowych. Wierzono, że następne genera- 
cje, traktowane już jako obywatele Tawantinsuyu, do-prowadzą owe 
przemiany do końca.   
(Najsławniejszymprzykładem tej ograniczonej ingerencji było 
wzniesienieświątyni Słońca w Pachacamac, siedzibie  
od dawna ist-niejącej i bardzo znaczącej wyroczni, położonej nieda-leko 
dzisiejszej Limy). W rzeczywistości wiele  
religiiprowincjonalnych można było z łatwością tolerować,ponieważ, 
podobnie jak wierzenia Inków, wywodzitysię  
one z odległej, rozpowszechnionej od dawna i gtę-boko konserwatywnej 
andyjskiej tradycji kultu przod-ków. 
Epilog 
Hiszpański podbój oznaćzał koniec Tawantinsuyu, alenie koniec jego ludu.  
Na andyjskich obszarach Peru,Ekwadoru  
i Boliwii żyje dziś około 13 milionów Indian.Na ich życiu zaważyło z 
pewnością wiele wydarzeń zkolonialnego  
okresu hiszpańskiego i czasów współczes-nych, ale też przetrwało po dziś 
dzień sporo elementówkultury Inków.  
Blisko 5/6 wszystkich Indian andyjskichmówi językiem quechua. W odległych 
osadach rolni-czych ludzie nadal  
uważają, że ich świat jest podzielonyna cztery części, a pasterze liczą 
swoje stada korzystającz quipu. Przetrwał także  
kult przodków, zmieszany zchrześcijańs'cimi wierzeniami. Listę 
pozostałości z daw-nych czasów można przedtużać  
w nieskończoność. Po450 latach obcej dominacji dziedzictwo Inków jest 
cią-gle trwałe. 
 
 
 
32