background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

00535 

Fale EM i optyka D, część 4 

 

Zasada Fermata. 

Zjawisko dyfrakcji i interferencji światła. 

Rozpraszanie światła. 

Zjawiska optyczne w przyrodzie. 

Zjawisko całkowitego wewnętrznego odbicia. 

 

Instrukcja dla zdającego  
1.

 

Proszę sprawdzić, czy arkusz teoretyczny zawiera 12 
stron. Ewentualny brak naleŜy zgłosić.

 

2.

 

Do arkusza moŜe być dołączona karta wzorów i sta-
łych fizycznych. Jeśli jest, naleŜy ją dołączyć do od-
dawanej pracy.

 

3.

 

Proszę uwaŜnie i ze zrozumieniem przeczytać zawar-
tość arkusza.

 

4.

 

 Proszę precyzyjnie wykonywać polecenia zawarte w 
arkuszu: rozwiązać przykładowe zadania, wyprowa-
dzić wzory, gdy jest takie polecenie.

 

5.

 

Proszę analizować wszelkie wykresy i rysunki pod 
kątem ich zrozumienia.

 

6.

 

W trakcie obliczeń moŜna korzystać z kalkulatora. 

 

7.

 

Wszelkie fragmenty trudniejsze proszę zaznaczyć w 
celu ich późniejszego przedyskutowania. 

 

8.

 

Uzupełniaj wiadomości zawarte w arkuszu o informa-
cje zawarte w Internecie i dostępnej ci literaturze.

 

 

ś

yczymy powodzenia!

 

 

 

         (Wpisuje zdający przed rozpoczęciem pracy) 

 
 
 

PESEL ZDAJĄCEGO

 

 

Aktualizacja  

Styczeń

 

 

ROK 2009 

 

Dane osobowe właściciela arkusza 

 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

Temat 170    Współczynnik załamania. Droga optyczna.  

Zasada Fermata. 

 
1.

 

Ś

wiatło  rozchodząc  się  w  próŜni  przebywa  w  czasie  t  drogę 

t

c

l

=

podczas,  gdy  w  tym 

samym  czasie  w  innym  ośrodku  przebędzie  drogę 

t

v

s

=

.  Znając  prędkość  v  i  drogę 

geometryczną  s  przebytą  przez  światło  w  jednorodnym  ośrodku  (czyli  o  jednakowych 
właściwościach  optycznych  w  kaŜdym  punkcie),  moŜemy  obliczyć  drogę  l,  jaką  światło 
przebyłoby w tym samym czasie w próŜni. Mamy, bowiem: 

(1)

 

c

l

t

=

(2)

 

v

s

t

=

 

Porównując prawe strony powyŜszych równań, otrzymujemy: 

(3)

 

v

s

c

l

=

skąd dostajemy: 

(4)

 

s

v

c

l

=

Wprowadzamy teraz, bardzo waŜne w optyce, pojęcie bezwzględnego współczynnika załamania światła, o 
którym jeszcze b
ędziemy wspominać na kolejnych stronach niniejszego kursu: 

(5)

 

v

c

n

=

 
Zatem wzór (4) moŜna zapisać w ostatecznej postaci: 

(6)

 

s

n

l

=

Iloczyn  drogi  geometrycznej  s  i  współczynnika  załamania  nosi  nazwę 

drogi  optycznej

Doświadczalnie wykazano, Ŝe światło rozchodzi się w ośrodkach materialnych wolniej niŜ 
w próŜni. Wynika stąd, Ŝe bezwzględny współczynnik załamania jest zawsze większy od 
jedności. Gazy mają bezwzględny współczynnik  załamania bliski jedności, ciecze i ciała 
stałe  mają  współczynniki  o  wartościach  na  ogół  w  zakresie  od  1  do  2  (ale  dla  diamentu 
mamy n = 2,417, zaś dla antymonu n = 3,04). 

 
2.

 

Prawa rozchodzenia się światła, jego załamanie i odbicie moŜna wytłumaczyć korzystając 
z zasady Fermata odkrytej w 1662 roku. Zasada ta głosi, Ŝe  

Ś

wiatło  przebiegając  między  dwoma  punktami  wybiera  drogę

na przebycie której musi zuŜyć w porównaniu z innymi drogami 
ekstremum  czasu,  tj.  minimum  albo  maksimum  czasu  (zwykle 
minimum). 

 

*Światło  przebywa  określoną  drogę  s  w  ośrodku  jednorodnym  optycznie  w  czasie  zgod-
nym  z  równaniem  (2).  W  ośrodku  niejednorodnym,  tj.  takim,  w  którym  prędkość  światła 
nie  jest  stała,  drogę  s  moŜemy  podzielić  na  małe  odcinki  ds,  w  ramach  których  prędkość 
moŜemy uznać za stałą. Wówczas otrzymamy: 

(7)

 

dt

v

ds

=

, czyli 

(8)

 

v

ds

dt

=

 lub 

(9)

 

=

v

ds

t

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

Skorzystamy teraz z definicji bezwzględnego współczynnika załamania światła: 

(10) 

=

ds

c

n

t

, czyli 

(11) 

=

nds

c

t

1

Na podstawie równania (11) otrzymamy całkę przedstawiającą drogę optyczną l w ośrodku 
niejednorodnym: 

(12) 

=

nds

t

c

(13) 

=

nds

l

Ekstremalna wartość czasu jest związana z ekstremalną wartością drogi optycznej: 

t

c

l

=

Zasada  Fermata  tłumaczy  prostoliniowy  bieg  światła  w  ośrodku  jednorodnym.  W  tym 
przypadku linia prosta jest najkrótszą linią łączącą dwa dane punktu przestrzeni; odpowia-
da jej minimum drogi optycznej albo czasu. 

3.

 

ZałóŜmy,  Ŝe  nadal  najkrótsza  czas  potrzebny  na  przebycie  przez  światło  odległości  mię-
dzy dwoma punktami przestrzeni nadal kojarzy Ci się z najkrótszą drogą. Abyś zrozumiał, 
Ŝ

e tak być nie musi przeanalizuj poniŜsze rozumowanie: 

Wiele praw natury wyraŜa się w postaci zasady najmniejszego działania. Pojawia się ono 
nawet  w  bardzo  prostych  zagadnieniach.  Ratownik  stojący  na  plaŜy  dostrzega  tonącego 
kilkadziesiąt metrów od brzegu i trochę obok siebie. Ratownik moŜe biec z pewna pręd-
kością i płynąć, oczywiście wolniej. W jaki sposób mógłby najszybciej dotrzeć do tonące-
go? 

Najkrótsza prosta droga nie jest najszybsza. Ratownik musiałby stracić duŜo czasu w wo-
dzie. Jeśli pobiegnie plaŜą i wskoczy do wody w takim punkcie, aby przepłynąć jak naj-
krótszy  dystans,  równieŜ  zmarnuje  czas.  Najlepsza  jest  droga,  która  minimalizuje  ko-
nieczny czas. Ratownik musi najpierw pobiec plaŜą, po czym skręcić i pod nieco ostrzej-
szym kątem wskoczyć do wody. KaŜdy uczeń znający rachunek róŜniczkowy łatwo znaj-
dzie  najlepszą  drogę.  Francuski  matematyk,  Pierre  de  Fermat,  odgadł  w  1661  roku,  Ŝe 
ugięcie  promienia  światła  przy  przejściu  z  powietrza  do  wody  lub  szkła  –  dzięki  czemu 
działają  soczewki  –  następuje  dlatego,  Ŝe  światło  porusza  się  po  drodze  minimalizującej 
czas. (Fermat, rozumując w odwrotnym kierunku, doszedł do wniosku, Ŝe światło rozcho-
dzi się wolniej w ośrodku o większej gęstości. Później Newton i jego zwolennicy stwier-
dzili,  Ŝe  jest  odwrotnie:  światło,  podobnie  jak  dźwięk,  rozchodzi  się  szybciej  w    wodzie 
niŜ  w  powietrzu.  Rację  miał  jednak  Fermat,  który  opierał  się  na  wierze  w  prostotę  praw 
przyrody). 

1.

 

Droga minimalizująca dystans do prze-
płynięcia. 

2.

 

Droga minimalizująca czas. 

3.

 

Droga minimalizująca odległość. 

 

      Pływak 

Ratownik 

Rys. 1 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

Temat 171     

 

 

 

Prawo odbicia światła. 

 
1.

 

Zasada Fermata, jak pamiętamy, to zasada orzekająca, Ŝe światło biegnie wzdłuŜ takiego 
toru,  któremu  odpowiada  najkrótsza  droga  optyczna  (między  dwoma  danymi  punktami), 
albo inaczej – który odpowiada najkrótszemu czasowi przejścia między danymi punktami 
(w związku z tym zasada Fermata nazywa się niekiedy zasadą najkrótszego czasu). Oma-
wianą  zasadę  w  odniesieniu  do  ośrodków  jednorodnych  sformułował  juŜ  Heron  z  Alek-
sandrii w II wieku przed naszą erą i za jej pomocą wyprowadził na drodze matematycznej 
prawo odbicia światła. Problem moŜna określić następująco: po jakim torze powinien le-
cieć ptaszek z gałęzi A (rys. 1), aby chwytając w locie ziarno leŜące wśród wielu innych 
na ziemi, moŜliwie jak najszybciej doleciał do gałęzi B ?  

2.

 

Prawo  odbicia  światła  mówiące,  Ŝe  kąt  padania  jest  równy  kątowi  odbicia  znane  było 
Euklidesowi  z  Aleksandrii,  który  Ŝył  w  Egipcie  około  300  lat  przed  naszą  erą  (był  on 

równieŜ  twórcą  dzieła  “Elementy  geometrii”).  Druga  część  prawa  odbicia  mówiąca,  Ŝe 
promień padający, odbity i prostopadła padania leŜą w jednej płaszczyźnie została po raz 
pierwszy opisana przez Alhazena, Ibn al.-Haithama z Kairu w około 1100 roku naszej ery. 

 
3.

 

Korzystając  z  zasady  Fermata  wyprowadzimy  teraz  prawo  odbicia  światła,  a  następnie 
sformułujemy  dokładnie  jego  współczesne  brzmienie.  Do  wyprowadzenia  prawa  odbicia 
ś

wiatła  posłuŜymy  się  rys.  2.  Niech  promień  świetlny  wychodzący  z  punktu  A  pada  na 

powierzchnię zwierciadlaną (czyli powierzchnię prawie całkowicie odbijającą światło) w 
punkcie  D,  od  której  odbija  się  i  dociera  do  punktu  B.  Całkowita  długość  drogi  między 
punktami  ADB  (po  uwzględnieniu  zasady  Fermata  dla  zapewnienia  ekstremum  czasu  na 
przebycie drogi ADB, krzywa będzie leŜeć w jednej płaszczyźnie) wynosi: 

(1)

 

(

)

2

2

2

2

2

1

b

x

d

x

a

l

l

l

+

+

+

=

+

=

Wyznaczymy teraz pochodną 

dx

dl

 i przyrównamy ją do zera (warunek ekstremum!). 

(2) 

(

)

0

2

2

2

2

2

2

2

2

2

=

+

+

=

b

x

d

x

d

x

a

x

dx

dl

 

 

 

α

     

α

 

Rys. 1 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

(2)

 

(

)

2

2

2

2

b

x

d

x

d

x

a

x

+

=

+

(3)

 

sin 

α

 = sin 

β

(4)

 

α

 = 

β

 

 

Wniosek wynikający z zasady Fermata i powyŜszych obliczeń stanowi treść prawa odbicia światła: 

Jeśli promień światła padnie na powierzchnię zwierciadlaną, to ulega od niej od-
biciu  w  ten  sposób,  
Ŝe  kąt  padania  promienia  jest  równy  kątowi  jego  odbicia. 
Promie
ń  padający,  promień  odbity  i  normalna  do  powierzchni  granicznej  dwu 
o
środków, wystawiona w punkcie padania promienia, leŜą w jednej płaszczyźnie. 

 

O nich warto wiedzieć
 

Pierre de Fermat (1601 – 1665) – matematyk i fizyk francuski, z zawodu prawnik. Stwo-
rzył podstawy nowoczesnej teorii liczb. Razem z B. Pascalem moŜe być uwaŜany za twór-
cę rachunku prawdopodobieństwa; badał problem ekstremów, niezaleŜnie od Kartezjusza 
odkrył geometrię analityczną. 

 
 

 

 

   

α

    

β

 

 l

  l

   d – x  

      x 

  d 

 D 

Rys. 2 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

Temat 172     

 

 

 

Prawo załamania światła. 

 
1.

 

Zazwyczaj przy padaniu światła na granicę dwóch ośrodków przezroczystych, róŜniących 
się prędkością rozchodzenia się światła, część energii promienistej przechodzi do ośrodka 
drugiego  w  postaci  promienia  załamanego,  a  część  ulega  odbiciu.  Załamanie  światła  na 
granicy dwóch ośrodków izotropowych podlega prawu Snella (Snelliusa):  

Na granicy dwóch ośrodków przezroczystych światła ulega załamaniu w ten spo-
sób, 
Ŝe sinus kąta padania do sinusa kąta załamania światła jest równy stosunko-
wi  bezwzgl
ędnego  współczynnika  załamania  światła  n

2

  do  n

1

,  czyli  współczynni-

kowi  załamania  światła  ośrodka  drugiego  względem  pierwszego.  Promień  pada-
j
ąc i załamany oraz prostopadła padania leŜą w jednej płaszczyźnie. 

(1) 

1

,

2

1

2

2

1

sin

sin

n

n

n

v

v

=

=

=

β

α

Z prawa Snella wynika, Ŝe w ośrodku optycznie gęstszym (o większym współczynniku za-
łamania n) promień biegnie bliŜej normalnej do powierzchni niŜ w ośrodku rzadszym. 

 
2.

 

Współczynnik  załamania  n

2,1

  jest  wielkością  stałą  dla  danych  dwóch  ośrodków  i  danego 

rodzaju promieniowania. Przypomnimy teraz dwa bardzo waŜne pojęcia optyczne: 

 

n

2,1

 to współczynnik załamania ośrodka drugiego względem pierwszego, 

 

bezwzględny  współczynnik  załamania  np.  n

1

,  to  współczynnik  załamania  danego 

ośrodka (w naszym przykładzie – ośrodka 1) względem próŜni. 

W próŜni wszystkie rodzaje promieniowania rozchodzą się z jednakową prędkością, którą 
moŜna wyznaczyć np. metodami poznanymi na wcześniejszych stronach tego kursu. 

 
3.

 

Oznaczmy  bezwzględne  współczynniki  załamania  dwóch  ośrodków,  np.  ośrodka  pierw-
szego (1) i ośrodka drugiego (2) przez n

1

 i n

2

(2a) 

1

1

v

c

n

=

 oraz (2b) 

2

2

v

c

n

=

skąd  względny  współczynnik  załamania  ośrodka  drugiego  względem  pierwszego  (odpo-
wiada to analizie przejścia promienia świetlnego z ośrodka pierwszego do drugiego) moŜ-
na określić jako: 

(3) 

2

1

1

2

1

2

1

,

2

v

v

c

v

v

c

n

n

n

=

=

=

co tłumaczy przekształcenia dokonane we wzorze (1). 

 
4.

 

PoniŜej podano wartości współczynników załamania (bezwzględnych) róŜnych ośrodków, 
obliczone dla Ŝółtej linii sodu, tzw. linii D, dla której długość fali wynosi około 0,5893 m. 
Tabela: 

Alkohol 

1,369 

Sól kuchenna 

1,544 

Szkło potasowe 

(crown) 

1,515 

Azot 

1,000298 

Szkło kwarcowe 

1,46 

tlen 

1,000271 

Diament 

2,41 

Szkło ołowiowe 

(flint) 

1,743 

woda 

1,333 

Powietrze 

1,0002929 

 

 

 

 

 

Jak  widać  z  tabeli,  współczynnik  załamania  dla  gazu  niewiele  róŜni  się  od  jedności,  tzn. 
prędkość  rozchodzenia  się  światła  w  ośrodkach  gazowych  mało  róŜni  się  od  prędkości 
ś

wiatła w próŜni. 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

5.

 

Korzystając z zasady Fermata udowodnimy teraz prawo Snelliusa. Na podstawie poniŜsze-
go  rysunku  moŜna  obliczyć  czas  t,  w  którym  światło  przebywa  drogę  między  punktami 
ADB. 

Czas na przebycie  drogi ADB: 

(4) t = t

+ t

2

(5) 

2

2

1

1

v

l

v

l

t

+

=

(6)

(

)

2

2

2

1

2

2

v

b

x

d

v

x

a

t

+

+

+

=

Aby znaleźć ekstremum funkcji (minimum lub maksimum) naleŜy znaleźć pochodną 

dx

dt

 i 

przyrównać ją do zera: 

(7) 

(

)

(

)

0

2

2

2

2

2

2

2

2

2

2

1

2

2

2

2

2

1

=

+

+

=

+

+

+

+

=

b

x

d

v

x

d

x

a

v

x

b

x

d

v

x

d

x

a

v

x

dx

dt

(8) 

0

sin

sin

2

1

=

v

v

β

α

, czyli 

(9) 

2

1

sin

sin

v

v

=

β

α

Łatwo sprawdzić, Ŝe 

(10) 

2

1

1

2

2

1

sin

sin

λ

λ

β

α

=

=

=

n

n

v

v

,  

gdzie 

λ

 oznacza długość fali promieniowania odpowiednio w ośrodku 1 i ośrodku 2. 

 
 

 l

        

β

 

 b 

   

α

    D 

  l

  d – x  

      x 

  d 

Ośrodek 1 

(np. powietrze) 

Ośrodek 2 

(np. woda) 

Rys. 1 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

O tym warto wiedzieć
Willebrord Snell van Royen (1591 – 1626) – profesor matematyki i fizyki w Uniwersytecie 
w Lejdzie (Holandia). Zmarł nie opublikowawszy swego odkrycia (prawa załamania świa-
tła).  Po  raz  pierwszy  prawo  Snella  zostało  opublikowane  przez  Rene  Descartesa  (1596  – 
1650), francuskiego matematyka, fizyka i filozofa, w jego dziele „Diptrique”. W polskim 
piśmiennictwie przyjęły się następujące wersje nazwisk: Snell – Snellius oraz Descartes – 
Kartezjusz. 

 

Temat 173     

 

 

 

 

Rozpraszanie światła. 

Zjawiska optyczne w przyrodzie. 

 

 
1.

 

Prawo  odbicia  światła  jest  spełnione  niezaleŜnie  od  powierzchni  odbijającej.  To  samo 
prawo  obowiązuje  przy  odbiciu  od  powierzchni  płaskich,  sferycznych,  walcowych,  czy 
teŜ gładkich i chropowatych. Po odbiciu od gładkiej powierzchni płaskiej wiązka równo-
legła  pozostaje  nadal  równoległa  (rys.  1),  zaś  po  odbiciu  od  powierzchni  chropowatej  z 
wiązki  promieni  równoległych  powstaje  wiązka  promieni  biegnących  w  najrozmaitszych 
kierunkach.  Ten  ostatni  przypadek  nazywamy 

rozproszeniem

  (rys.  2).W  zaleŜności  od 

powierzchni  odbijającej  (wypolerowana  powierzchnia  metaliczna,  posrebrzona  szyba 
szklana,  powierzchnia  wody)  mniejszy  lub  większy  procent  energii  padającego  promie-
niowania ulega odbiciu. Reszta zostaje pochłonięta lub przenika do drugiego ośrodka. Ta-
kie powierzchnie, które odbijałyby całkowicie padające promieniowanie byłyby 

zwiercia-

dłami idealnymi

.  

2.

 

Przez  rozpraszanie  światła  rozumiemy  odchylenie  biegu  promieni  świetlnych  na  wszyst-
kie strony względem kierunku pierwotnego. Zachodzi ono w tych przypadkach, gdy ośro-
dek,  w  którym  rozchodzi  się  światło  jest  optycznie  niejednorodny.  Niejednorodności  te 
mogą powstawać z róŜnych przyczyn, a więc w następstwie: 

 

wprowadzenia do ośrodka nieprzezroczystych odbijających i pochłaniających światło 
cząsteczek (moŜe to być np. pył), 

 

wprowadzenia  do  ośrodka  przezroczystego  cząstek  substancji  wprawdzie  równieŜ 
przezroczystych, ale posiadających inny współczynnik załamania światła, 

 

tworzenie się w przezroczystym ciekłym lub gazowym ośrodku pęcherzyków pary. 

 

Niejednorodności mogą takŜe powstawać wewnątrz przezroczystego ciała stałego podczas 
jego  utwardzania  lub  krystalizacji  oraz  wewnątrz  jednorodnego  ośrodka  ciekłego  lub  ga-
zowego w wyniku bezładnego ruchu cząsteczek i lokalnych wahań gęstości. 

 

Rys. 1 

Rys. 2 

background image

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

3.

 

Teraz moŜemy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Słońce we mgle, dymie lub pyle wyda-
je  się  nam  czerwone.  Czerwone  promienie  łatwiej  przenikają  przez  zawiesinę  złoŜoną  z 
drobnych cząstek. Z tego powodu sygnały ostrzegawcze na drogach i światła pasów star-
towych na lotniskach wykonuje się w postaci lamp z czerwonym światłem 

4.

 

Przezroczysty słup dymu na ciemnym tle, dym papierosowy, mgła poranna nad rzeką przy 
oświetleniu  bocznym  wydają  się  nam  niebieskie.  W  tych  przypadkach  widzimy  bowiem 
nie  bezpośrednie  światło  idące  ze  źródła  światła,  ale  światło  rozproszone  przez  drobne 
cząsteczki;  im  mniejsze  będą  te  cząstki,  tym  bardziej  niebieska  wyda  się  nam  zawiesina 
powodująca  rozpraszanie.  Dym  z  papierosów  jest  zbiorem  maleńkich  cząstek  węgla,  ale 
jeŜeli  pozostanie  on  dłuŜej  w  ustach,  na  cząstkach  dymu  osiądą  kropelki  wody  i  cząstki 
powiększą się. Ich zdolność rozpraszania przestanie zaleŜeć od długości fali, i zaczną roz-
praszać wszystkie długości fali – dym będzie więc biały. Z tego powodu kłęby dymu wy-
dobywające  się  z  komina  parowozu  oraz  obłoki  wydają  nam  się  białe.  Składają  się  one 
bowiem  z  odpowiednio  duŜych  kropelek  wody,  które  przy  niewielkim  pochłanianiu  roz-
praszają  prawie  wszystkie  długości  fal.  Słup  dymu,  poprzez  który  dochodzą  do  nas  pro-
mienie Słońca, wydaje się nam w górnej, oświetlonej części – róŜowy, poniewaŜ promie-
nie niebieskie ulegają rozproszeniu. I odwrotnie, w dolnej, nie oświetlonej Słońcem części 
słupa, znajdującej się w cieniu widzimy rozproszone promienie niebieskie. 

 
5.

 

JeŜeli  do  przezroczystego  ośrodka  dostaną  się  cząstki  nieprzezroczyste,  to  rozpraszając 
będą one jednocześnie pochłaniały znaczną część energii światła i natęŜenie światła roz-
proszonego zmniejszy się. Światło odbite przez cząstki znajdujące się w mętnej substan-
cji, padając na inne cząstki zostaje pochłonięte albo całkowicie albo w znacznym stopniu. 
Dlatego  ośrodek  wypełniony  cząstkami  nieprzezroczystymi,  nawet  gdy  jest  oświetlony, 
wydaje  nam  się  ciemny  lub  czarny.  Jako  przykład  niech  posłuŜy  dym  będący  zawiesiną 
niedopalonych cząstek węgla, kropelek mazutu lub innych nie spalonych cieczy, odparo-
wanych z paliwa pod wpływem wysokiej temperatury spalania. PotęŜne chmury deszczo-
we  będą  wydawały  się  nam  czarne,  gdyŜ  znajdujące  się  w  nich  wielkie  masy  wody  nie 
tylko rozpraszają światło, ale równieŜ w znacznym stopniu je pochłaniają. Czarne wydają 
się gęste obłoki pyłu, na przykład w czasie czarnych burz w Azji Środkowej i na Syberii. 
Ich groźna, złowieszczo czarna, nawet w słoneczny dzień, postać rzuca strach na wszystko 
co Ŝyje. 

 
6.

 

Błękitny kolor nieba. Wczesnym rankiem lub po deszczu błękit „pokrywa” się całe niebo. 
Blednie lub staje się prawie biały nad samym horyzontem, zwłaszcza w czasie posuchy, i 
przechodzi we wszystkie barwy tęczy w czasie wschodu lub zachodu Słońca. Ten błękit, 
taki srebrzysty nad Morzem Azowskim staje się niebieski i fioletowy po wejściu na szczyt 
wysokich gór. Kosmonautom niebo wydawało się czarne. W środku dnia widzieli oni na 
nim i Słońce i inne gwiazdy. Jaka jest przyczyna takiej róŜnorodności i zmienności barw 
nieba?  Przyczyną  nie  jest  światło  wysyłane  przez  atmosferę,  w  tym  bowiem  przypadku 
atmosfera powinna świecić równieŜ nocą; nie jest nią równieŜ źródło światła niebieskiego, 
znajdujące się gdzieś poza granicami atmosfery, dlatego Ŝe znajdując się na duŜych wyso-
kościach dniem i nocą widzimy przepych czarnego tła, przed którym rozciąga się atmosfe-
ra, a wieczorem – ogniste barwy zorzy. Przyczyna powinna leŜeć zatem w samej atmosfe-
rze.  

Prawdopodobnie zachodzi tu zjawisko analogiczne do tego, które obserwujemy przy prze-
chodzeniu światła przez bardzo rozrzedzony dym. Prace Mariana Smoluchowskiego i ob-
liczenia Alberta Einsteina pozwoliły na wyjaśnienie błękitnej barwy nieba i barwy zorzy 
jako następstwa rozpraszania światła przez lokalne zaburzenia gęstości (fluktuacje) powie-
trza. Fluktuacje powietrza rozpraszają duŜo światła fioletowego (na które oko ludzkie jest 

background image

10 

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

mało  czułe)  oraz  nieco  zielonego  i  Ŝółtego.  ZłoŜenie  tych  barw  daje  barwę  niebiesko  – 
błękitną. Latem, pod długiej suszy, z powodu wiatrów unoszących duŜo pyłów, niebo wy-
daje się białawe, ale po gwałtownej ulewie, pochłaniającej ten pył i jakby przemywającej 
powietrze,  niebo  znów  staje  się  niebieskie  i  przezroczyste.  Za  kaŜdym  razem,  kiedy  w 
powietrzu pojawiają się pierzaste obłoki, będące skupiskami kryształków lodu, niebo staje 
się białe, bowiem kryształki lodu duŜe cząstki pyłu rozpraszają jednakowo wszystkie fale 
ś

wietlne. Światło słoneczne w tej postaci, w jakiej je odbieramy, to światło częściowo po-

chłonięte i rozproszone przez atmosferę. 

 

7.

 

MoŜna  na  zagadnienie  rozpraszania  światła  spojrzeć  jeszcze  tak:  cząstki  w  atmosferze 
rozpraszają światło niemal w taki sposób, w jaki ogrodnik rozrzuca nasiona lub ocean roz-
rzuca  dryfujące  okruchy  drewna.  Przed  powstaniem  mechaniki  kwantowej  fizyk  mógł 
mówić o rozpraszaniu, nie decydując się na przyjęcie falowego lub korpuskularnego obra-
zu zjawiska. UwaŜano, Ŝe światło po prostu rozprasza się  (ulega dyspersji), przechodząc 
przez ośrodek, wskutek czego następuje częściowa lub całkowita utrata informacji o ory-
ginalnym kierunku promienia. Rozpraszanie fal implikuje przypadkowe zmiany kierunku 
propagacji.  Niebo  jest  niebieskie,  poniewaŜ  cząsteczki  powietrza  najsilniej  rozpraszają 
promieniowanie  o  takiej  barwie.  Rozpraszanie  cząstek  sugeruje  bardziej  precyzyjny  ob-
raz: cząstki zderzają się i ulegają odbiciu. Jedna cząstka rozprasza drugą. Nie ulega wąt-
pliwości, Ŝe chmury rozpraszają światło. Oglądana z bliska, kaŜda kropelka wody błysz-
czy  światłem  odbitym  i  ugiętym;  propagacja  światła  przez  chmurę  musi  mieć  charakter 
procesu dyfuzyjnego. Ciekawy jest równieŜ problem, dlaczego w ogóle widzimy chmury: 
cząsteczki  wody  tworzące  parę  rozpraszają  doskonale  światło,  natomiast  gdy  następuje 
kondensacja, światło staje się białe i bardziej intensywne, poniewaŜ cząsteczki zbliŜają się 
na tyle, Ŝe następuje efekt rezonansowy. Gdy światło wyłania się wreszcie przez chmury, 
po  miliardach  zderzeń,  na  pozór  dokładnie  wymieszane,  w  rzeczywistości  „pamięta” 
pierwotny kierunek.  

 

Temat 174    Zjawisko całkowitego wewnętrznego odbicia. 

 

1.

 

RozwaŜmy przejście promienia z ośrodka B o mniejszej prędkości rozchodzenia się  świa-
tła do  ośrodka A o prędkości większej (rus. 1). 

 
 
 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 

Promień  padający  I  pada  pod  ką-
tem 

α

1

, załamuje się pod kątem 

β

1

,  a  równocześnie  częściowo  odbija 
się,  co  jest  zaznaczone  na  rysunku 
linią  przerywaną.  Kąt 

β α

1

1

,  po-

niewaŜ 

v

v

B

A

.  Promień  II  moŜe 

padać  pod  takim  kątem 

α

2

,  które-

mu  odpowiada  kąt  załamania 

β

2

0

90

=

.  Jeśli  jeszcze  bardziej 

powiększymy  kąt  padania  promie-
nia,  to  juŜ  nie  otrzymamy  promie-
nia  załamanego:  cała  energia  pro-
mienia  padającego  przypadnie  na 
promień odbity. W tych warunkach 
mówimy  o  zjawisku  całkowitego 
wewnętrznego odbicia. 

 

N’ 

II 

II 

III 

III 

II 

β

1

β

2

0

90

=

α

2

α

1

α

2

α

1

Rys.1. 

background image

11 

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

Ustalmy  warunki,  jakie  muszą  być  spełnione,  aby  mogło  wystąpić  zjawisko  całkowitego 
wewnętrznego odbicia. Przede wszystkim promień musi przechodzić z ośrodka B o mniej-
szej prędkości rozchodzenia się światła (czyli ośrodka optycznie gęstszego) do ośrodka A 
o  prędkości  większej  (optycznie  rzadszego).  Poza  tym  kąt  padania  promienia  musi  być 
większy od tzw. kąta  granicznego. Przez kąt graniczny rozumiemy taki kąt padania, któ-
remu odpowiada kąt załamania równy 90

0

. Na rys. 1 kąt 

α

2

 jest właśnie kątem  granicz-

nym. Kąt ten spełnia równanie: 

( )

sin

sin

sin

1

90

1

0

α

α

grn

AB

AB

grn

A

B

n

n

czyli

n

n

=

=

=

 

gdzie  n

A

  i  n

B

  są  odpowiednio  bezwzględnymi  współczynnikami  załamania  ośrodka 

optycznie rzadszego A i gęstszego B. 
 

2.

 

Kąty graniczne (względem powietrza) 

 

woda    około 48

0

  

 

crown   około 42

0

 

 

flint       około 33

0

 

 

diament około 24

0

 

 
3.

 

Zjawisko całkowitego wewnętrznego odbicia w równoramiennych prostokątnych pryzma-
tach szklanych przedstawiono na rys. 2 i  3. 

 

                           

 

 
 
 
 
 

Wiązka równoległa, padając na ściankę pryzmatu, nie ulega załamaniu. Na drugą ściankę 
promienie  padają  pod  kątem  45

0

,  czyli  pod  kątem  większym  od  granicznego.  Pryzmat 

ustawiony tak jak na rys. 3 zmienia kierunek wiązki o 90

0

. Przy ustawieniu takim jak na 

rys.  2  (pryzmat  Porro)  otrzymujemy  odwrócenie:  promień  lewy  z  wiązki  padającej  prze-
kształca się na promień prawy w wiązce odbitej. 
 

4.

 

Do  zjawisk  związanych  ze  zjawiskiem  odbicia  i  załamania  światła  naleŜą  m.in.  miraŜe, 
tęcza, aureole (nimby), halo, parhelium i słupy świetlne: 

MIRAśE: powstają na skutek wytwarzającej się róŜnicy współczynnika załamania światła 
na róŜnych wysokościach nad ziemią spowodowany nagrzaniem się powietrza. 

TĘCZA: pierwszą teorię tęczy opracował w 1637 roku Kartezjusz. Objaśniał on tęcze jak 

zjawisko związane z odbiciem i załamaniem światła w kropelkach deszczu. 

AUREOLE: obserwując tęczę na łące zauwaŜymy mimo woli zadziwiającą bezbarwną au-

reole  (nimb)  otaczającą  cień  naszej  głowy.  Nie  jest  złudzenie  optyczne,  ani 
zjawisko  kontrastu.  Gdy  cień  pada  na  drogę,  aureola  zniknie.  WaŜną  rolę  od-
grywają tu krople rosy, gdy bowiem rosa znika, znika równieŜ samo zjawisko. 

Stosunkowo  mały  jest  kąt  graniczny  diamentu.  Dzięki  temu 
przy  odpowiednim  oszlifowaniu  ścianek  (brylant)  otrzymuje-
my na nich wielokrotne całkowite odbicie padających promie-
ni, powodując piękny połysk brylantu. 

II 

I’ 

II’ 

Rys. 3. 

I  II 

I’ 

II’ 

Rys. 2. 

background image

12 

00535 Fale EM i optyka D – part 4 

TEORIA 

HALO: nazwą tą obejmujemy całą grupę skomplikowanych zjawisk optycznych w atmos-

ferze, uwarunkowanych załamaniem i odbiciem światła w kryształach lodu, z któ-
rych zwykle składają się górne warstwy chmur. 

PARHELIUM:  czyli słońce pozorne zaobserwować moŜna w czasie bezwietrznej pogody 

przy niskim połoŜeniu Słońca. 

SŁUPY  ŚWIETLNE:  w  bezwietrzny  mroźny  poranek  moŜna  czasami  zobaczyć,  jak  nad 

jaskrawo  świecącym  Słońcem,  wznoszącym  się  nad  horyzontem, 
widać w powietrzu igły lodowe połyskujące jego promieniach, a po-
niŜej i powyŜej słupy świetlne. 

 

5.

 

Zjawisko  całkowitego  wewnętrznego  odbicia  wykorzystuje  się  m.in.  w  światłowodach, 
które stosuje się z kolei w wielu dziedzinach nauki, techniki i medycyny. NajwaŜniejsze z 
nich, to: 

 

telekomunikacja bliskiego i dalekiego zasięgu, 

 

transmisja danych, 

 

układy zdalnego sterowania i kontroli w warunkach, w których silne zakłócenia elek-
tromagnetyczne uniemoŜliwiają stosowanie kabli przewodowych, 

 

radiolokacja, 

 

technika fotografowania i wziernikowania obiektów niedostępnych (endoskopia), 

 

chirurgia okulistyczna, 

 

badanie fizjologii roślin.