61
żadnego wzoru przyrodzonego, lecz ma jedynie na celu podziałać zastraszająco na wroga przez niezwykle dziwaczny wygląd.
Ozdabianie ciała za pomocą malowideł odznacza się oczywiście jedną cechą ujemną: jest ono bardzo nietrwałe. Naturalnym skutkiem tego były usiłowania w kierunku utrwalenia wzorów na skórze. I rzeczywiście już na najniższym szczeblu cywilizacii odkryto dwa odpowiednie środki,które rozpowszechniły się na całej prawie powierzchni ziemi: rysunki przy pomocy blizn i tatuowanie. Etniczny ich podział zależy znowu od barwy skóry. Żółci Buszmeni i mie dzianoskórzy Esknnowie posługują się tatuowaniem; ciemnoskórzy Australczycy i Minkopi ograniczają się do rysunków za pomocą blizn. Sama nazwa tłumaczy już istotę tych rysunków. Skóra i mięso zostają w różnych miejscach porysowane krzemieniem, odłamkiem muszli lub innym jakimś nożem pierwotnym tak, że później zagojone rany tworzą na ciemnej skórze blado odbijające wzory. Niektóre plemiona australskie starają się powiększać szramy w ten sposób, że świeże rany napełniają na czas pewien gliną *); inne zaś plemiona na północy i północo-zachodzie nacierają je pewnym sokiem roślinnym **) Takie rysunki obejmują u różnych plemion australskich różne części ciała. U jednych widzimy je przeważnie na plecach, u innych—na ramionach, na piersi, brzuchu lub wreszcie na udach. Szramy te są w użyciu u obu płci, mężczyźni jednak bywają zazwyczaj obficiej porysowani, niż kobiety. Wzory składają się zazwyczaj z punktów i linij prostych lub krzywych, rozciągających się niekiedy na całą szerokość piersi***). W pobliżu cieśniny Torres mężczyźni mają na ramio-
*) Broiigłi-.S"myth, I, 296.
**) Waitz-Gerland, VI, 739.
***) Dobre wizerunki Australczyków, przystrojonych w blizny, znajdują się, że wymienimy tylko dzieła najprzystępniejsze, w Ratzela Volkerkunde II, 20, 36, 38, 39, 40; Wooda Natural History of Man, II, oraz u Brough Smytha I, 11, gdzie spotykamy monstrualnie rozwinięte szramy na plecach mieszkańca Wiktorji.