To, co się zwykło nazywać pragmatyzmem, nie uchodzi na ogół za fragment dziejów filozofii pozytywistycznej, ale raczej za zjawisko, które, jeśli już szukamy-dla niego ogólniejszej nazwy, mieści się w granicach tak zwanej „filozofii życia”. Ostatnie to miano, pojęte tak szeroko,xiż nie oznacza tylko wyróżnionej dokładnie niemieckiej „szkoły”, ale obejmuje również inne spokrewnione z nią prądy, stosuje się do wszystkich takich sposobów ' filozofowania, które traktują kulturę ludzką, więc również myślenie* jako zachowanie biologiczne, starają się tedy znaleźć we wszystkich poczynaniach intelektualnych impulsy natury biologicznej i, w szczególności, nie wierzą, by można było życie umysłowe i jego produkty z innego punktu widzenia oceniać. Pragmatyczna filozofia, przynajmniej w tej wersji, która z nazwą kojarzy się najsilniej, podpada z pewnością pod tę charakterystykę, jednakże zauważamy bez trudu, że podpada pod nią również pewien co najmniej wariant myśli pozytywistycznej, mianowicie taki, z jakim mieliśmy przedtem do czynienia mówiąc o doktrynie Macha, a zwłaszcza Avena-riusa.
W tym wykładzie pragmatyzm interesuje nas tylko z jednego punktu widzenia i nie zamierzamy bynajmniej wdawać się w różne zawiłości i rozgałęzienia myślowe tej doktryny. Zależy nam na tym właśnie, aby wydobyć na jaw osobliwy związek, który zachodzi między myślę-
166 s.
niem pozytywistycznym i tak zwaną filozofią życia, oraz wyjaśnić, jakimi drogami pewne założenia pozytywistyczne przeobrażają się niejako we własne przeciwieństwo, skoro nada się im określoną interpretację. Skądinąd bowiem wiadomą jest rzeczą, że tak zwana filozofia życia stała dla radykalnych pozytywistów raczej na biegunie dokładnie przeciwnym w stosunku do ich własnych reguł myślowych i doznawała na sobie nierzadko ostrych potępień w imię filozofii naukowej.
Pragmatyzm uchodzi — pewnie słusznie — za najbardziej oryginalny przyczynek' kultury amerykańskiej do dziejów filozofii. Po długim powodzeniu idealizmu transcendentalnego tudzież brytyjskich odmian heglizmu, Stany Zjednoczone wyprodukowały styl filozoficzny, który przez czas dłuższy cieszył się reputacją najbardziej „amerykańskiego" i najdoskonalej przystającego do obyczajowości oraz popularnych ideałów życiowych owej części świata w epoce jej największego, optymizmu i przedsiębiorczej sprawności. W rozwiniętej swojej postaci pragmatyzm był reakcją przeciwko absolutyzmowi zamkniętych metafizycznych systemów, ale także przeciw rygoryzmowi scjentystycznemu i metafizyce materialisty cznej, bronił filozofii, która miała być plastycznym instrumentem codziennego życia.
1. Pozytywizm Peirce’a. Jednakże początek tej filozofii był inny niż jej akme w świecie intelektualnym. Nazwę samą ukuł Charles Sanders Peirce (1339—1914), a zamiar jego na tym polegał, by scharakteryzować z jej pomocą metodę naukową, która pozwala odróżnić pytania porządnie postawione od urojonych, odpowiedzi wartościowe od odpowiedzi jałowych, spory werbalne od rzeczowych; w tym programie, a także w jego artykulacji, Peirce sformułował był reguły, które mogą uchodzić za swoiście związane z tradycjami metody pozytywistycznej.
Ogromne zainteresowanie dziełem filozoficznym i naukowym Peirce’a jest niedawne. Za życia był mało znany albo raczej znany fałszywie, zaprezentował go bowiem szerokiej publiczności William James jako twórcę doktryny, którą faktycznie sam był do życia powołał; sprawił
16?