209
209
208
XII. Katolicy, protestanci i utkwię
znaczeniu: relikwie św. Jakuba Starszego Apostoła w Composteli-drugim chyba po Rzymie miejscu odpustowym w Europie - ale zagęszczaj świętych miejsc jest bez porównania większe w regionach, gdzie chrześcijaństwo rozkrzewiło się wcześniej, gdzie lepiej utrzymała śę ciągłość kultury, gdzie istniały we wczesnym średniowieczu potężne ośrodki władzy świeckiej i duchownej. Właśnie wczesne średniowiecze najwięcej wykazało wyobraźni w tworzeniu relikwii
Na dawnych ziemiach Cesarstwa Rzymskiego, zwłaszcza w Italii i jej najbliższym sąsiedztwie, łatwiej przychodziło odnajdywać najbardziej wyrafinowane pamiątki. Gdzież, jak nie w Rzymie, u samego Św, Jana Lateraneńskiego, budziła zaufanie kolumna, na której kur trzy razy zapiał; stół z Ostatniej Wieczerzy, laska Mojżesza, .pastorał* Aarona i kamienie ze Świątyni Jerozolimskiej?
Najlepszy bodaj przykład, jak dalece kult relikwii łączył się w świadomości ówczesnej z innymi sferami zjawisk, przynosi Jakuba Sobieskiego I ocena Prowansji, o której mowa tu parokrotnie:
Ulubił ją Cezar — pisze ojciec króla Jana — i słusznie, albowiem nie mau I we wszystkiej Francji kraju tak żyznego, tak w miasta, miasteczka i hdaą | i we wszelkie trunki obfitego, i tak położeniem swoim wesołego Tam morze, tam rzeki wesołe, tam gaje oliwne, sady pomarańczowe, icyt-rynowe, winnice gęste i przednie, lud a mianowicie pici białogłowwiej nadzwyczajnie nadobny, że i wieśniaczki po wsiach płcią delikatną swoją i gładkością równają się nie wiedzieć jakim szlachciankom, mianowicie i baby, choć stare, nie są tam tak szpetne jako gdzie indziej. Miejsczaś siła świętych; dała świętych leżą na różnych miejscach LJ. Tam tezy owa białogłowa, która zawołała do tłuszczy: „Błogosławiony żywot, który Gę nosił, i piersi, któreś ssał!” [Łuk. XI, 27] Jest tam i inszych wiele ciał świętych, które pokazują, także i re lik wij, i miejsc świętych. Powietrze w tej prowincji jest dobre, bardzo umiarkowane, lubo nad inne prowincje cieplejszy i gorętszy jest to kraj, ludzie długo więc żyją i choroby nie tak panują, jak gdzie indziej.
Zwięzły zazwyczaj Sobieski, tym razem wyraźnie dał się ponieść wzruszeniu; jak zobaczymy, wspomnienia związane z relikwiami niejeden raz zdołały w tej epoce pozostawić trwały ślad w pamiętnikach nawet spisywanych w wiele lat po podróży. Żyzność ziemi i obfitość świętych, uroda kobiet i długowieczność mieszkańców, wreszcie dobry klimat — wszystko to wiąże się z sobą, lecz — zauważmy — niewątpliwie pobożny autor nie wspomina nadprzyrodzonego czynnika łaski Bożej. Święte relikwie są raczej przejawem niż przyczyną ogólnej pomyślności Budowle otaczające katedrę pizańską i curiosa bazylik rzymskich pozwalają na przedstawienie charakterystycznych zmian, jakie zachodzą
totalności turystów i niewątpliwie są refleksem przemian Mro^i mylenia i odczuwania warstw zamożnych i oswieco-na by powiedzieć, że spadek zainteresowania Campo zainteresowania Krzywą Wieżą stanowią miarę postępu Santo' *zf~osobu myślenia. Zapewne dałoby się to przedstawić w dość i^^jy^liabach. ale zapamiętajmy, że już przynajmniej rene-podróżnych, których relikwie i zbliżone do nich po prostu nie interesowały. Zarazem byłoby błędem uważać **8*^7^ wyznawców kultu relikwii za naiwnych i łatwowiernych: Jakub którego zafascynowanie tym tematem poznaliśmy niedawno, przecież wielkiej miary mężem stanu i dobrym obserwatorem, gdy dla jednych relikwie stanowiły uboczny przedmiot zainteresowań, dla innych były obiektem głównym i najważniejszym. Kontekst takich relacji z podróży każe wyrobienie i inteligencję ich autorów stawiać dość nisko. Wypada tak czynić zwłaszcza wówczas, gdy chodzi o ludzi z drugiej połowy XVII wieku. W epoce Towarzystwa Królewskiego przesadne zainteresowanie relikwiami było już niemodne.
Innego zdania byli podróżujący Sarmaci. Teodor Billewicz nie rezygnuje z żadnego szczegółu i zwykle od relikwii zaczyna spis osobliwości zwiedzanego miasta. A jest to już przecież rok 1677! Ujmujące jest jego nabożne zainteresowanie detalem. W Pradze, u Św. Wita .między innymi piersi św. Anny, calusieókie, w krysztale, głowa św. Stefana męczennika pierwszego, głowa ś. Jana Chrzciciela, innych wiele*. Na marginesie dopisano tu: M/ota/ BleneJ. U Św. Teresy, z kolei źam mniszki prezentowały za kratą jedną, już od trzydziestu lat umarłą, bardzo pobożnego żywota mniszkę calusieóką i teraz żywą siedzącą' bnów NB). W Augsburgu, kilka dni później, ledwie opisał Billewicz uroczyste powitanie księcia, a już przechodzi do miejscowych święto-ki: u Benedyktynów ciała świętych Udatryka i Afry, .w tym kościele jest taka mnogość s. relikwii, że i chór i pod ołtarzem ziemia się Sancfa nazywać może stąd, że tak wszystko s.s. ciała leżą". Dalej mowa o pompie-wodociągu miejskim, o krwawej monstrancji, „co się obróciła w dało" przed czterystu laty, o arsenale i figurze Matki Boskiej z Panem Jezusem ze srebra, wielkiej na półtora chłopa, „w której r*a piersiach miejsce, kędy się chowa pasek prawdziwy Najświętszej Panny, którym
«ę opasowała". . _ .. .._
Nie wszystkie świętości pełniły wyłącznie w Bawarii stoi w kościele figura Najświętszej Nlatło Boska-, z
P pfł 147 laty ziesWI ta Anioł w osobie Ber»e<łykta ©>
^ cewrowi rzymskiemu. J rebeliami pewnych
starganemu m consolatronem et