Podręczniki:
Z. Klemensiewicz, Historia języka polskiego, Warszawa 1974
S. Dubisz, Język - historia - kultura, Warszawa 2002
H. Rybicka-Nowacka, Szkice z dziejów polskiego języka literackiego, Warszawa 1990.
B. Walczak, Zarys dziejów języka polskiego, Poznań 1995.
Rozprawy o historii języka polskiego, red. S. Borawski, Zielona Góra 2005.
I. 1 Przegląd lektur; ghjp a hjp;
I. 2 Metody badań historycznojęzykoznawczych;
1. 3 Periodyzacja:
1. 3. 1 epoka przedpiśmienna
1. 3. 2 epoka piśmienna
1. 3. 3 doba staropolska
1. 3. 4. doba średniopolska
1. 3. 5 doba nowopolska
II. 1 Dialekty polskie: podział ogólny;
II. 1. 1 wielkopolski,
II. 1. 2 małopolski,
II. 1. 3 mazowiecki,
II. 1. 4 śląski.
II. 2 Język literacki a gwary.
II. 3 Język regionalny - kaszubszczyzna.
Encyklopedia wiedzy o języku polskim, Wrocław 1978 (hasła: dialektologia historyczna, dialekt: małopolski, mazowiecki, wielkopolski, kaszubski, śląski, gwara, dialekty polskie,
M. Kucała, Twoja mowa cię zdradza. Regionalizmy i dialektyzmy języka polskiego, Kraków 1994.
J. Reichan, Gwary polskie w końcu XX wieku, w: Polszczyzna 2000. Orędzie o stanie języka na przełomie tysiącleci, red. W. Pisarek, Kraków 1999, s. 262-278.
H. Popowska-Taborska, Kaszubszczyzna. Zarys dziejów, Warszawa 1980.
J. Treder, Język kaszubski; poradnik encyklopedyczny, Gdańsk 2002.
II. 1. 1 WIELKOPOLSKA:
Cechy dialektu Wielkopolskiego:
Udźwięczniająca fonetyka międzywyrazowa
Brak mazurzenia
Żadna zmiana nie dotyczy spółgłosek
Nosowe wymawiane w sposób rozłożony i podwyższony: u←ą (on, om)← a →ę (em, en)→i
charakterystyczne podwyższenie melodii, tzw. zaśpiew, zwykle na końcu zdania, z wydłużeniem ostatniej sylaby np. do widzeniaa, gdzie a wymawiane jest wyraźnie wyżej
wymowa o zamiast a np. : Kolejorz (Kolejarz), chłopok (chłopak)
wymowa u lub ó zamiast o np. : cóś (coś), doktór (doktor)
wymowa ło, łe, ły w miejscu o lub ó np. : łoko (oko), łyn (on), młost (most). Może to spowodować bardzo silne zniekształcenie: płet stołym (pod stołem) lub Łodejdź łobuzie łod łokna, bo cię łobleje bez łeb łodom łod łogórków (Odejdź łobuzie od okna, bo ci obleję głowę wodą od ogórków)
wymowa ły zamiast ło i łó np. : łyszko (łóżko)
wymowa y zamiast e - mlyko (mleko), chlyb (chleb)
wymowa y lub i zamiast końcówki -ej np. : gorzy (gorzej), lepi (lepiej)
wymowa ej zamiast aj np. : dej (daj), trzymej (trzymaj)
wymowa oł zamiast eł np. : diaboł (diabeł)
wymowa u zamiast ół, uł lub łu np. : na du (na dół), dugi (długi), suchaj (słuchaj)
wymowa uł zamiast ił lub ył np. : kupiuł (kupił), buł (był)
wymowa końcówki -om zamiast -ą np. : jakom (jaką), pałkom (pałką)
udźwięcznienia międzywyrazowe, czyli dźwięczna wymowa ostatniej spółgłoski w wyrazie, gdy wyraz następny zaczyna się od samogłoski lub spółgłoską l, ł, m, n, ń, r np. : krug otfrunoł (kruk odfrunął), schyłeg nocy (schyłek nocy), mozd Rocha (most Rocha)
wymowa dźwięczna w po głoskach beźdźwięcznych (brak wymowy kwas jako kfas)
miękka wymowa niektórych wyrazów typu: drzaźnić (drażnić), dźwi (drzwi), śpilka (szpilka)
zmiany pojedynczych spółgłosek w grupach spółgłoskowych np. : krzest (chrzest), ślizgi (śliski) letki (lekki)
stosunkowo liczne uproszczenia (najczęściej strz, trz i drż do szcz, cz i dż) np. : czy (trzy), szczała (strzała), baży (bardziej), poedział (powiedział)
w niektórych wyrazach zamiana ń na j np. : gnieźniejski (gnieźnieński)
przyrostki zdrabniające -ik, -yszek np. : wózik (wózek), kamyszek (kamyczek)
zmiana rodzaju np. : por - pora, zapałka - zapałek, magiel - magla
zmiana końcówek w pewnych rzeczownikach: niektóre rzeczowniki rodzaju żeńskiego zmieniają w dopełniaczu końcówkę z -ę na -ą np. : lekcją (lekcję); mianownik liczby mnogiej wesoła (wesela), a w liczbie mnogiej dopełniacz tych wesół (tych wesel); w odmianie przymiotnikowej form męskoosobowych zamiana koncówki -y na -i np. : dobzi (dobrzy), dzici (dzicy); w dopełniaczu liczby mnogiej końcówka -ów występuje również w rodzaju żeńskim np. : myszów (myszy), wsiów (wsi); zmiana miejscownika nazw niektórych krajów np. : do Prusiech (do Prus), z Węgrzech (z Węgier), do Włoszech (do Włoch); końcówka narzędnika ujednolicana do -ami np. : dzieciami (dziećmi), ludziami (ludźmi); celownik liczby pojedynczej rodzaju męskiego zakończony na -ewi, zamiast -owi np. : wujewi (wujowi)
niestandardowy dobór niektórych zaimków np. : te słońce (to słońce)
zmiany w wymowie czasowników: zmiany w formie niektórych bezokoliczników np. : ućknąć (uciec), stojeć (stać); zmiany we wzorze odmiany np. : bierę - bieremy - bierą (biorę - bierzemy - biorą); końcówka -imy zamiast -iśmy w czasownikach, np. widzielimy, bylimy, mielimy; końcówka -ym zamiast -em w czasownikach, np. widziołym, byłym, miołym (widziałem, byłem, miałem); zmiany w tworzeniu czasu przeszłego np. : szłem (szedłem), żym był (żem był - popr. byłem); zmiany w tworzeniu imiesłowów biernych np. : ukradzone (ukradzione), zamiecone (zamiecione); zmienione formy przysłówków np. : możno (można), skędy (skąd); podwajanie niektórych przyimków: zez domu (z domu) wew domu (w domu)
niemiecki wzór wymowy: litera s w zapożyczeniach wymawiana jako z np. : senzacja (sensacja), uniwerzytet (uniwersytet); niemiecka wymowa sąsiadujących samogłosek eu i ea np. : Ojropa (Europa), idejał (ideał); obok licznych niemieckich zapożyczeń np. : kista (skrzynia niem. Kiste) pojawiają się kalki czyli dosłowne tłumaczenia np. szkolnica (uczennica niem. Schülerin) czasem nawet całych zdań np. : On jest 20 lat stary (On ma 20 lat niem. Er ist 20 Jahre alt); obecnie już rzadszy niemiecki szyk zdania np. : maszyna do chleba krajania (maszyna do krojenia chleba), to jest ale źle (niem. das ist aber schlecht)
nienależące do kanonu literackiego gwary lecz po II wojnie światowej typowe i bardzo rozpowszechnione w gwarze poznańskiej jest dodawanie we wszelkiego rodzaju wypowiedziach słowa nie, nawet w zdaniach twierdzących, - np. zdanie Ładna jest ta dziewczyna, nie? nie jest wcale ani pytające, ani zaprzeczające.
II. 1. 3 MAZOWSZE
Jest, poza kaszubskim, najbardziej odrębnym z dialektów polskich i zarazem najbardziej ekspansywny. W dialekcie mazowieckim występuje mazurzenie, fonetyka międzywyrazowa nieudźwięczniająca (ubezdźwięcznienie spółgłosek przed samogłoskami w nagłosie następnego wyrazu). Z innych ważniejszych cech należy wymienić asynchroniczną wymowę spółgłosek wargowych palatalnych. Największą odrębnością fonetyczną charakteryzują się Kurpie.
Cechy charakterystyczne to m. in. : wymowa grup głosek ke, ge jak kie, gie, a kę, gę jak ke, ge (np. : nogie, rękie, kedy, kerować); brak zmiękczenia głoski l (a więc: lytr, lysa, lymuzyna); w zakresie fleksyjnym - końcówkę narzędnika liczby mnogiej -mi wymawia się -my. Obecnie rzadko używa się dialektu mazowieckiego, na Mazowszu mówi się przeważnie językiem literackim.
Dialekt mazowiecki miał swoje korzenie na terenie województwa płockiego. Wydłużony kształt tego regionu ciągnie się pasmowo od Łęczycy i Piątku na północ aż poza Sierpc. Tak więc nie jest to teren językowo jednorodny. Różnice dotyczą zwłaszcza krańców północnych i południowych, gdzie kształtowanie się stosunków językowych dokonywało się w odmiennych warunkach i pod wpływem innych czynników sprawczych. Mniej zróżnicowane okazują się pogranicza wschodnie i zachodnie, gdyż należy jedynie wyodrębnić wąski pas wsi położonych poza linią Skrwy (zwłaszcza w jej górnym biegu), który charakteryzuje się znaczną odrębnością systemową i przynależy językowo do tzw. gwar dobrzyńskich. Na lewym brzegu Wisły różnice między częścią wschodnią a zachodnią mają charakter raczej ilościowy niż jakościowy. Najstarsze ślady zasiedlenia na tym terenie skupiają się w obrębie tzw. Niziny Mazowieckiej po Pułtusk, Płock, Grójec i Czersk. Z tego powodu Wisła nie stanowiła tu pierwotnie bariery językowej, a rozciągające się po obu jej stronach gwary należały do tego samego zespołu językowego, nazywanego dialektem mazowieckim. Stanowiły, więc one pierwotnie centrum wytwarzania innowacji, które następnie ekspandowały wszystkich kierunkach.
Cechy dialektu mazowieckiego:
Ustalenie się na miejscu prasłowiańskiego zgłoskotwórczego `l' grupy `oł' z poprzedzającą spółgłoską miękką w wyrazach takich jak wiolna (on) miołł, piołł
Ubezdźwięcznianie końcowej spółgłoski wyrazu w pozycji przed samogłoskami lub spółgłoskami r, ł, ł, m, n, ń rozpoczynającymi następny. Podobnie też przed ruchomą końcówką osobową w formach czasownika, np. posetem, zjatem, ukratem, śatem.
Rozwój spółgłosek dziąsłowych sz, ż, cz, di w s, z, c, dz, czyli tzw. mazurzenie, np. żyto, cysty, kasa itd. Nie dotyczy to tej głoski, która w ortografii odnawiana jest znakiem rz, a więc kszys, pszyset, drzewo.
Stwardnienie (w pozycji przed), skutkiem czego wyrazy typu lipa, malina wymawia się niemal jak lypa, malyna.
Rozłożenie artykulacji spółgłosek wargowych miękkich p, b, w, f, m na połączenia pj, bj, wj, fj, mj, a nawet w niektórych regionach Mazowsza na pś, bź, wź, fś, mń lub grupy ze spółgłoską ch miękkie, np. pjana - pśana - pchiana, wjino - wźino - whino, mjasto - mńasto, mjeśunc - mńeśunc itd. Ponieważ niektóre z tych grup mogą podlegać następnie uproszczeniom, usłyszeć też można realizacje typu ńasto "miasto", kańeń "kamień" (ona) ńała "miała" itp. Unikanie tej cechy gwarowej prowadzi do hiperpoprawnego zastąpienia ń przez miękkie m w wyrazach takich jak nitka, nisko, śnieg, które przybierają postać mitka, misko, śmiek. W związku z wymową spółgłosek wargowych miękkich pozostają też powszechne na tym terenie realizacje typu śfyńa, śfat, śfeca, ćfartka, ńedźweć itd., oraz końcówka narzędnika liczby mnogiej -amy, np. z namy, nogamy, polarny[3] i zaimki me "mnie" oraz my "mi", np. tak me dusi, tak "my kazał".
We fleksji rzeczownika zwraca przede wszystkim uwagę występowanie końcówki -oju w celowniku liczby pojedynczej na rodzaj męski, np. synoju, dzieciakoju, chłopoju itd.
Przejście y w i, np. dim, ribi, sin, bik itp. Nie miękczy ono poprzedzającej spółgłoski.
W odmianie czasownika zachowana jest końcówka -wa, wywodząca się ze staropolskiej liczby podwójnej. Ma ona jednak znaczenie liczby mnogiej, np. pobudujewa śe, pójdziewa, zjewa, chodźwa, posiedźwa itd.
Czasowniki takie jak siać, śmiać się, lać, wiać itp. mają w 3 os. liczby mnogiej czasu przeszłego postać (oni) sieli, śmieli się, leli, wieli itp., co wynika z analogii do wzoru (oni) mieli, powiedzieli, krzyczeli itd.
Brak znaczeniotwórczej opozycji między twardymi i miękkimi spółgłoskami k, g. Skutkiem tego przymiotniki drogie, polskie brzmią tak samo jak rzeczownikowe formy (na) drogę (za) Polskę. W zależności od wsi możliwe są dwa typy realizacji, np. drogie (żyto), polskie (ludzie), wyset na drogie, walcył za Polskie albo przeciwnie drogę (żyto), polske (ludzie), wyset na drogę, walcył za Polskę. To samo dotyczy połączeń ki i gi, tj. kij zginuł albo kyj zgynuł Spółgłoska ch w grupie chy jest zawsze miękka, np. muchi, suchi, fartuchi, chiba itd. Mniej konsekwentnie zdarza się to w połączeniach che lub chę, np. za uchiem, ze Stachiem, trochie, s chieńću (z chęcią).
Zmiana a na e: a) W grupie ra rozpoczynającej wyraz, np. redlo, remię, redzće, rek, b) w grupie ja-, np. jerzmo, jegoda, jek, c) w środku wyrazu w grupie ar w formach czasu przeszłego takich czasowników jak on ter(ł), der(ł), umer(ł), podper(ł) i odpowiednich rzeczownikach, np. tertak, d) w wyrazach typu powjedać, wjetrak, zawjesy, śnijedańe itp.
Spłynięcie się kontynuantów staropolskiego `a' długiego i krótkiego w jedną samogłoskę `a', podobnie jak się to stało w języku ogólnopolskim, np. (on) ma, gada, siada, prawda, babka, sad itd.
W przeciwieństwie do tego dawne samogłoski długie e, o uległy podwyższeniu artykulacji w kierunku i, u jednak w pierwszym etapie nie zrównały się z nimi w pełni. Do niedawna nie było tu więc wymowy typu śić "sieć", brzyk "brzeg", vus "wóz".
Specyficzny rozwój samogłosek nosowych, z których tylna (np. ogólnopolskie ą przeszła w u, np. dump, kunt, sund, pjunty (oni) jadu drogu s taku staru babu. Przednia samogłoska nosowa (por. ogólnopolskie ę rozwinęła się tu we wszystkich pozycjach w a, np. gamba, zamby, pjańć, tandy, ja ida, mogą, wjidza chałupa. Stan ten był widoczny jeszcze w latach trzydziestych naszego wieku.
KURPIE
Gwara kurpiowska obejmuje część Ziemi Ciechanowskiej (z Przasnyszem), Łomżyńskiej, Różańskiej, Nurskiej i Wiskiej. Historycznie Kurpie należą do Mazowsza, natomiast mentalnościowo istnieją różnice.
Fonetyka gwary kurpiowskiej zwiera wszystkie cechy gwar północnomazowieckich. Jednym z charakterystycznych znamion narzecza kurpiowskiego jest pewien dźwięk gwiżdżący przy niektórych spółgłoskach, zwłaszcza wargowych, gdy te są zmiękczane np. psiwo, psieniądze, siebzie, psić, wzięcej lub nawet zięcej, wziara lub nawet ziara, zamiast: piwo, pieniądze, siebie, pić, więcej, wiara. Przed samogłoską i prawie we wszystkich wyrazach Kurpie wstawiają z lub s. Podobnie asynchroniczna wymowa następuje przy zbiegu dwu spółgłosek kw, tak, iż Kurpie zamiast: kwit, kwiaty, mówią: ksit, ksioty. Często też zamieniają w na z; mówią np. bazić, ziele, zino,, zianek zamiast : bawić, wiele, wino, wianek itp. Inne formy to: opuszczanie spółgłoski z po: s i c, np. mozis zamiast mówisz, desc zamiast deszcz itp., jak też wymawianie a przed m jak o : znom, som zamiast znam, sam itp. Często da się zauważyć nakładanie kilku form nawet w obrębie jednego wyrazu.
Asynchronia r' → r (ż) → r (ž) → ž
Nagłosowa grupa ja jako je: rek : rak; jek : jak; jeko : jako
II. 1. 4 ŚLĄSK
Pod względem językowym dzieli się na 3 części:
Południowy (Cieszyński): wymowa nosówek rozłożona i podwyższona; jabłonkowanie (siakanie) w gwarach znajdujących się w pobliżu Jabłonkowa (stąd nazwa) zjawisko polegającę na pomieszaniu lub spłynięciu się spółgłosek dziąsłowych (szumiących: sz, cz, ż, dż) z palatalnymi (ciszące: ś, ć, ź, dź) w pośredni szereg - śz, ćz, źż, dźż (głoski wymawiane są jednocześnie - właściwie [š´ č´ ž´ ǯ(dž´)] czyli [ʃʲ tʃʲ ʒʲ dʒʲ]), np. śzćziekaćz - szczekać i ściekać, śzare śzano, ćzarne ćziele. Jest wynikiem dążenia do ograniczenia liczby spółgłosek palatalnych, które w innych gwarach polskich wyraziło się mazurzeniem lub, jak w języku literackim, depalatalizacją szeregów Š´ i C´.
Środkowy (Górny Śląsk): brak mazurzenia, występowanie dawnego a długiego i ścieśnionego, wymawianego jako o (a'=o, godoł, doł, piekorz, dziołcha, itd.) ; wymawianie ę po twardej ę→ą→a (piję kawę → pija kawa) ; odrębne słownictwo: związane z licznymi zapożyczeniami z języka polskiego, kulturą górniczą
Opolski ( Północny): mazurzenie; wyst. wtórnych nosowości (np. potem → potę); silne uproszczenia grup samogłoskowych; fonetyka międzywyrazowa; ubezdźwięcznienie
II. 3 KASZUBSZYCZYZNA
Główne cechy kaszubszczyzny: a) konstytutywne kaszubienie, tj. stwardnienie ś ź ć dź ≥ s z c dz (dokonane między XII a XVI w.) b) przejście nieprzegłoszonego ps. *ę ≥ i (nosowe) (od XIII w.), potem odnosowione, np. dic (pol. dać), jastrzib; c) zmiana i y u (krótkich) ≥ ë, tzw. szwa (od poł. XVII w.), np. czëc, jastrzëba; d) rozwój miękkich k' g' ≥ ć dź (pd.) lub cz dż (pd.), np. taczé dłudżé nodżi (poł. XIX w. ; kiedyś właściowości Borów i Krajny).
Gwary:
północne (Puckie i pn. Wejherowskiego): silnie dynamiczny akcent ruchomy i swobodny, siedlisko różnorodnych archaizmów (np. fonetyczny typ darga, fleksja typu kam, praes. typu graję, imperat. typu niesë, sufiks deminut. -ica, prefiks są-) i ognisko innowacji (np. fleksja rzeczownika typu żëcégo, końc. dop. -éu e : jeu e (pol. jego), perfectum typu jacha/jachała; wyróżnia się bardziej archaiczny zachód nad Jez. Żarnowieckim i nowatorski wschód, np. ń ≥ ni, ł ≥ l (bylaczenie na Kępach Oksywskiej, częściowo Puckiej, Swarzewskiej i płw. Hel);
środkowe (Kartuskie i pd. Wejherowskiego), np. na zach. denazalizacja nosowych (jazëk, kósk `nieco', por. pol. kąsek);
południowe (część Kościerskiego, Chojnickiego i Bytowskiego) z archaicznym zachodem (tzw. Gochy) oraz innowacyjnym i polonizującym wschodem (Zabory), np. akcent paroksytoniczny, brak zmiany ǔ ≥ ë (np. Kaszubë), sufiksy -ak (np. celôk, -isko (np. zamkowisko), -iwac (np. pisywac), imperfectum typu jô żem pisôł itd.
Kaszubszczyzna jest nadal tak silnie wewnętrznie zróżnicowana, że nawet poszczególne wsie mają odrębne systemy wokaliczne. Do najważniejszych cech tych systemów zalicza się: silną dyftongizację samogłosek okrągłych (tylnych), obecność odrębnego fonemu ë, komplikację systemu samogłosek ustnych w efekcie odnosowienia samogłosek nosowych, daleko idącą, ale aktualne ograniczaną tendencję do przesuwania samogłosek tylnych ku przodowi jamy ustnej, np. prawie powszechne (poza pd. -wsch.) puele (pol. pole, dawne luzińsko-wejherowskie i szemudzkie tje krjewa z rjegami (pol. to krowa z rogami), lokalne dziś sulecko-sierakowskie ti Kartizë (pol. tu Kartuzy), wpływ dynamicznego akcentu na połnocy na rozwój samogłosek, zwłaszcza ich redukcje, np. chałpa, grańca.
Akcent kaszubski ma charakter przycisku, na północy jest dynamiczniejszy i powoduje redukcje samogłosek nieakcentowanych, np. chałpa, glińca, Lëzno, nie chc (= nie chcã), rozmiôc, skorpa, srowi. Kaszubszczyzna nadmorska utrzymała archaiczny akcent swobodny i częściowo ruchomy, np. czarownica, czarownic, czarownicama; tu też zachował się stary akcent na ostatnią (oksytoniczny) w dwuzgłoskowych przymiotnikach (np. miodny, mitczi i przysłówkach (np. lepi, wczorô) czy bezokolicznikach typu rozebléc, w czasie teraźniejszym typu drëżi, grzëmi czy przeszłym skróconym typu czëta (= czëtała), także w rzeczownikach typu céniô, rolô, zdrobnieniach typu koszik, wozyk czy typu krowińc, koscółk, jak też w połączeniach typu nad tobą, za mną. Akcent o ograniczonej swobodzie spotkać można na północy, ale reprezentatywny jest on dla Kaszub środkowych (Kartuskie i pd. Wejherowskiego), np. czarownica, czarownic, czarownicama; jest to tzw. akcent kolumnowy, wykazujący stałą odległość między sylabą akcentowaną a początkową wyrazu. Nieruchomy akcent na początkowej (inicjalny) ma pd. (Bytowskie i Kościerskie), a szerzy się on też w centrum (Kartuskie), np. czarownica, czarownica, czarownic, czarownicama. Na pd. -wsch. (Zabory) akcent pada na przedostatnią (paroksytoniczny), co jest wynikiem wpływów polszczyzny, np. czarownica, czarownic, czarownicama.
Wokalizm kaszubski:
u i
o ô e
ë
a
Kaszubskie ã//ę: przeważa wymowa szeroka, czyli arch. a nosowe, zapisywane jako ã, ale w Puckiem i na pn. Wejherowskiego ekspansywniejsza jest wymowa wąska typu e, oddawana literą ę, a równolegle z przejściem od barwy typu a do typu e zachodzi rozłożenie nosowości, a zatem gąs//gęsi//gens//géns; miąso//mięso//mienso//miénso, zwłaszcza przed spółgłoskami zwartymi i zwartoszczelinowymi, np. gąba//gęba//gemba//gémba; tącza//tęcza//tencza//téncza. Obszar na zach. od linii Wejherowo-Kartuzy-Kościerzyna cechuje żywy proces denazalizacji, np. dabowi, jazëk, wabórk, zabë, z czym często wiąże się zmiana barwy typu jozëk, zobë.
Na całych Kaszubach przeważa wymowa synchroniczna, ale postępuje proces rozkładania, a wyodrębniana spółgłoska nosowa dostosowuje się do miejsca artykulacji następnej spółgłoski; wyjątkiem jest znaczna liczba wymówień w Jastarni, gdzie rezonans nosowy przyjmuje zawsze wartość m, np. ksemżô, prosamta, temcza
Ciągle silnej nosowości dowodzą wtórne unosowienia typu klãpa, kalãdôrz, lãpa, w Jastarni np. adwemt, kalamdôrz. Na pn. Kaszub zaimek tam wymawiany jest jako tę//tã, a końcówka -em jako -ã//-ę
Szczególna nosowość pojawia się w połączeniach ę + ł, l w czasie przeszłym: na pn. -wsch. i pd. -wsch. przeważa rozłożona nosowość typu cygnena//cygnęna//cygnąna, wzena//wzęna//wząna; na pozostałym obszarze dominuje wymowa synchroniczna, ale postępuje odnosowianie, np. cygnąlë//cygnała itp.
Postaci liczebników na pn. Kaszub, używane są następujące postaci futurum słowa posiłkowego bądę//bdę//mdę//mbdę, poza tym bowiem bãdã, natomiast na pd. -wsch. występują osobliwe formy lm. i lp. czasu teraźniejszego tego czasownika: obok powsz. sumë//suma także susmë, susta//suta//sunta.
Konsonantyzm kaszubski
Dla całej kaszubszczyzny przyjąć można następujący system spółgłoskowy, zawierający 24 lub 25 spółgłosek, gdyż rz występuje częściej lub rzadziej na niektórych terenach, zwłaszcza u najstarszego pokolenia. Aż 16 spółgłosek wchodzi w pary bezdźwięczna : dźwięczna, a mianowicie: p : b, f : w, t : d, s : z, c : dz, sz : ż, cz : dż, k : g; poza nimi zostają półotwarte i ch, chociaż ostatnia w określonych sytuacjach może mieć fakultatywny odpowiednik dzwięczny, np. dobriγ dzecy. Opozycja twarda : miękka dotyczyć może tylko wargowych, np. p : p', b : b' itd. Tylnojęzykowe k g są właściwie tylko twarde alternując z nowymi miękkimi ć dź bądź miękkimi cz dż, zlewającymi się z dawnymi miękkimi dziąsłowymi cz dż alternujacymi z k g (np. mãka : mãczëc, mãce, mãczi), prócz których funkcjonują nadto miękkie sz ż, alternujące z ch g (np. mucha, musze, noga : nóżka). Miękkie ch' występuje rzadko i lokalnie, wymieniając się na palatalne ś bądź sz, np. marsiew//marsziew. Wyraźnym ograniczeniom na tym obszarze podlega przede wszystkim częstotliwość ł, mianowicie w konsekwencji tzw. bylaczenia, np. losos, stól. Na pd. -wsch. pojawiają się nowe ś ź w spieszczeniach typu babusia.
Kaszubskie spółgłoski
wargowe: p b f w m
zębowe: t d s z c dz n
dziąsłowe: sz ż cz dż l (rz)
średniojęzykowe: ń
tylnojęzykowe: k g ch
półsamogłoski: j ł
Spółgłoski wargowe p b f w m wymawiane są zasadniczo tak samo jak w polszczyźnie. Jednakże na obszarze całych Kaszub zachowała się częściowo archaiczna wymowa dwuwargowa w, np. dwór//duór, swój//suój, twój//tuój, także cawni//cauni, znôwu//znôu(u) itp., co wpłynęło na ograniczenie upodobnienia postępowego, pomieszania nagłosowego wo- (np. woda z ło- (np. łopata) i zmianę końcówki -ego na -ewo//-eu o, np. teu e dobréu e.
Wargowe miękkie występują w zasadzie tylko przed samogłoską i, np. miska, piwo, poza tym bowiem powszechniej wymawiane są jako połączenie p b f w m z j, np. pjôsk, wjara. Palatalny spirant ch' obok ś, czyli wymowę typu ofchiara/ofsiara, pchieje/psieje spotkać można pn. -zach., na Kępie Oksywskiej i pd. -wsch. Spirant sz trafia się w gwarze Jastarni i Kuźnicy, np. trafszic, Zofszijô. Miękkie m poza powszechną wymową mj artykulowane jest na Zaborach jako mń, np. mniasto, zémnia, pojawiającą się sporadycznie na wschodzie centrum, np. mnierzknąc. Warunkuje to na pd. wymowę z wstawnym m typu amnioł, kolmniérz, smniég, żôłmniérz, jak też typ smiég, smiło sã, zamiecëc (por. pol. śnieg, śniło się, niecić) itp. w gwarze borzyszkowskiej czy też mnichë `odmiana jabłek' / michë (pn., śr.), mniszórk `kastrator' (Zabory) / miszórk (Gochy).
Stwardnienie w typie swat, swãti, swéżi, swécy, swyniô, rzadziej niedwédz, dzwygóm zachodzi np. w Szumlesie, Szatarpach i Skrzydłowie. Stwardnienie w dotyczy też końcówki celownika lp. -owi a stwardnienie m - poza gwarą Jastarni i Kuźnicy, np. kamen - zachodzi w końcówce narzędnika im. -(a)mi, co umożliwia pojawienie się jako wariantowych końcówek -owë, -(a)më.
Grupa swj ≥ sj w centrum i na pd. -zach., np. sjat, sjãti, sjatło, sjiniô, sjéca, Sjónowo, rzadziej gdzie indziej, np. sjętojónczi w Dębkach nad Bałtykiem i w Chwaszczynie pod Gdynią itd. W pd. zaborszczyźnie w ginie w typie gwiôzda, kwiat, kwitnie, wobec czego słyszy się gjôzda, kjat, kjitnie a nadto w Gowidlinie i Kowalach dwj ≥ dj, np. djérze.
Szczątkowo zachowała się miękka wymowa wargowych w wygłosie na płw. Hel i na pd. -wsch. czy na pn. -zach., np. drôbsz `drabina', jedwôbś/niedwôbsz, kôłpś `łabędź'.
Spółgłoski zębowe t d s z c dz n twarde ogólnie nie ulegają zmianom, lecz ich dystrybucja jest inna niż w polszczyźnie, zwłaszcza z powodu tzw. kaszubienia, czyli konstytucyjnego dla kaszubszczyzny twardnienia ś ź ć dź ≥ s z c dz; i twardnieniu ń ≥ n na północy.
Półsamogłoski j ł: Głoska j jest niezgłoskotwórczym i, występującym w różnych pozycjach, m. in. fakultatywnie jako protetyczne, np. (J)adam, (j)adweńt, jaż, jigła, (J)ewa, jewanieliô, jic, jimiã, też typu wjeséń, a poza tym w śródgłosie rozdziela samogłoski, np. gojic, gojisz. Ginie ono często w śródgłosie, np. typ mniészi, i w wygłosie, zwłaszcza w formach odmiany przymiotnikowo-zaimkowej typu ti nowi `tej nowej', w przysłówkach, np. dali, jak też w nieakcentowanym wygłosie trybu rozkazującego, np. słëché. Głoska ł zwykle wymawiana jest jako wariant samogłoski u, gdyż tylko na pd. -wsch. starsze pokolenie dość często wymawia ł przednio-językowo-zębowe. W pierwszej wymowie pojawia się w procesie powszechnej dyftongicznej wymowy o, u np. u eku e//u oku o, u uchu e//u uchu o, oraz ó w nagłosie, np. u ósmi, u óws.
Wariant ów wystepuje powszechnie na pn. -wsch. w gwarach bylaczących, tj. zmieniających przednio-językowo-zębowe ł ≥ l, np. lokc, plakala. Często ł (tj. u) ginie w wygłosie, zwłaszcza w czasie przeszłym po spółgłosce, np. niós, rzadziej kiedy indziej, jak np. obiécu `obiecał' czy chop, gowa, kąbk.
Kaszubskie Alternacje głoskowe:
Wymiany samogłoskowe różnego rodzaju i pochodzenia, przy czym większość z nich przebiega ogólnie jak w literackiej polszczyźnie:
z apofonii: 'e : a//ô i 'e : o, np. lezc : łazëc i kasz. sedzec : sôdł, niesc : nosëc;
z przegłosu: 'e : 'a//ô, np. kwiece : kwiat i kasz. sedzelë : sedzała, 'er : 'ar (≤ *ŕo), np. twierdzëc : twiardi//cwiardi, szerzej niż w polszczyźnie, np. cerlë : carła, mierzlë : miarzła; e' : 'o, np. aniele : anioł, nieslë : nioslë, kasz. koscele : koscoła, niekiedy obocznie papiorë//papierë, szerzej w czosac, krzosac, miotana
z rozwoju jerów: e//é : ∅, np. dzéń : dnia, czerz : krza, również koceł : kocła, kozeł : kozła, oseł : osła, a także w zapożyczeniach typu liter : litra, méter : métra itp., ale też niekiedy z uogólnieniem e, np. bez, bezu, mech, mechu; uwaga: tzw. ruchome e ginie konsekwentnie (poza Zaborami) w sufiksach -ek, -ec, np. dobëtk, kupc (por. nazw. Bork czy Dampc), czy w dop. lm. żeńskich, np. matk, owc, nadto w oct, óws;
Wtórny wokalizm - zwykle w postaci ë, wyjątkowo i, u, np. łiza - w grupach spółgłoskowych z r, rz, l, ł, n, ń, wykazujący wymianę ë : ∅, nie ma nic wspólnego z jerami, np. bërnąc//brënąc (pn.)//brnąc (śr., pd.), bërwiô//brëwiô, błozëno//błozno, bulëwisko//bulwisko, dërdza//drëdza, gërzmi//grzëmi : grzmi; këlnã//klënã : kląc; pëlwac//plëwac
z uzależnień iloczasowych: ã/ę, np. dãbë//dębę : dąb; o : ó, np. krowa : krów//krówka, wiozła : wiózł; a : ô, np. brzadu : brzôd, sedzała : sedzôł itp.
osobliwie północnokaszubskie ã//ę : i//ą : ë (jeśli i było krótkie), np. cãti//cęti : cyc, wëklãti : klic : klëcé, celãta : celãta, drzëwiãta : drzéwica
-III. 1 Pochodzenie polskiego języka literackiego (język pisany - język mówiony);
III. 2 Udział poszczególnych dialektów w kształtowaniu polskiego języka literackiego:
III. 2. 1 wielkopolskiego,
III. 2. 2 małopolskiego,
III. 2. 3 mazowieckiego,
III. 2. 4 kresów południowych
III. 2. 5 kresów północnych
Z. Stieber, Udział poszczególnych dialektów w formowaniu polskiego języka literackiego, w: Świat językowy Słowian, Warszawa 1974, s. 272-294.
M. Szymczak, Udział Mazowsza w kształtowaniu polskiego języka literackiego, w: Z polskich studiów slawistycznych, seria 4, Warszawa 1972.
5. Dubisz, Język - historia - kultura, s. 196-203.
Z. Klemensiewicz, Historia języka polskiego, s. 31-91.
iii. 1 Kształtowanie się polszczyzny literackiej
Język literacki to odmiana pisanego języka ogólnego (ogólnonarodowego, ogólnopaństwowego), która podlega normom poprawności gramatyczno - leksykalnej i stylistycznym normom doboru środków językowych dla określonego typu wypowiedzi pisanej, np. artystycznej, naukowej i dydaktycznej itp. W związku z tym traktuje się go jako swego rodzaju przeciwstawienie wobec gwar (ludowych, lokalnych, środowiskowych).
Polski język literacki musi mieć 3 cechy odróżniające go od gwar:
ponadregionalny, ogólnonarodowy (gwary są regionalne);
musi mieć formę pisaną i mówioną (gwary - tylko mówioną);
musi mieć charakter normatywny (jest jednolity w zakresie fonetyki, morfologii, składni - gwary różnią się od siebie)
(Obecna literatura nie jest źródłem normy)
Język literacki przeciwstawia się odmianie mówionej głównie słownictwem i składnią.
Język literacki to język warstw wykształconych, utrwalony w literaturze (gwarami zwykle posługują się ludzie wsi i miasteczek nie mający wyższego wykształcenia).
Termin „język literacki” nawiązuje do wyrazu „literatura” z łac. „pismo”, „pisanie”, oznaczającego ogół dzieł pisanych. Bywa stosowany w bardzo wąskim znaczeniu „język literatury pięknej - styl artystyczny”.
Podstawą języka literackiego są dialekty dzielnic, które były głównymi ośrodkami politycznymi i kulturalnymi kraju w okresie kształtowania się tego języka, tak więc polski język literacki zawiera cechy z różnych regionów, a głównie:
Wielkopolskie - brak mazurzenia; czasownik „trzymać” zamiast małopol. „dzierżyć” sŕ → s'rz ; zŕ → z'rz (w Wlkp. i j. literackim do XVIII w. włącznie)
Małopolskie - stać, bać (zamiast wszechobecnego stojać, bojać)
W poczatkach kształtowania się jęz. literackiego wzorowano się na języku literackim Czech, który powstał pół wieku wcześniej.
XVI w. - spór o normę języka literacką;
XVII w. - potop szwedzki, dużo się pisze, mało drukuje - norma rozmywa się
XVIII w. - czyszczenie języka z łacinizmów, tendencja do puryzmu językowego
XIX w. - źródłem normy są wielcy twórcy literatury
III. 2 Udział poszczególnych dialektów w kształtowaniu polskiego języka literackiego:
Pochodzenie języka literackiego to sprawa dyskusyjna. Niektórzy uczeni opowiadają się za jego wielkopolskim rodowodem (najpierw siedzibą władzy państwowej i głównym ośrodkiem kultury była Wielkopolska), inni traktują Małopolskę jako kolebkę literackiej polszczyzny (około połowy XI w. siedzibą władzy państwowej i głównym ośrodkiem kultury był małopolski Kraków).
Spór o pochodzenie polskiego języka literackiego toczył się od lat 80. XIX w. po lata 60. XX w. W dyskusji brali udział: polscy językoznawcy (m. in. T. Lehr-Spławiński, K. Nitsch, A. Bruckner, T. Milewski, S. Szober, Z. Klemensiewicz, S. Urbańczyk, Z. Stieber), historycy, etnografowie i literaturoznawcy.
Pierwszy etap dyskusji wyodrębnił zwolenników dwóch teorii:
1. Wielkopolska geneza polskiego języka literackiego (m. in. K. Nitsch, T. Lehr-Spławiński, S. Urbańczyk).
Zwolennicy tezy o wielkopolskim pochodzeniu języka literackiego opierali się na argumentach: językowym i historycznym. Argument językowy związany jest z problemem mazurzenia, czyli zjawiskiem zaniku w pewnych dialektach polskich, szeregu spółgłosek szumiących (sz, ż, cz). Dialekty Mazowsza, Małopolski i znacznej części Śląska nie zachowały tych spółgłosek, lecz utożsamiały je z odpowiednimi spółgłoskami szeregu syczącego (s, z, c). Ponieważ mazurzenie nie było znane w Wielkopolsce i na Kujawach, a w polskim języku literackim panuje system niemazurzący, więc musiał on się uformować na podstawie dialektów wielkopolskich. Natomiast argument natury historycznej mówi, iż w czasach formowania się kolebki państwowości polskiej w IX, X w. najważniejszą rolę odgrywała Wielkopolska. Język dworu panujących książąt i zaczątków organów państwowych musiał wywodzić się z dialektów najbliższych okolic, a z biegiem czasu stawał się wzorem przyjmowanym i naśladowanym przez ludzi mających jakikolwiek związek z instytucjami i urzędami państwowymi. Zwolennicy tej hipotezy przyjmowali, że zjawisko mazurzenia jest stare, a jego pojawienie się wiązali z wpływami obcymi lub z rozwojem wewnętrznym polskim.
2. Małopolska geneza polskiego języka literackiego (m. in. A. Brukner, S. Szober, T. Milewski).
Zwolennicy hipotezy o małopolskich początkach języka literackiego wskazywali, że mazurzenie jest zjawiskiem historycznym XV-wiecznym i jego centrum znajdowało się na Mazowszu i stopniowo rozszerzyło się na tereny dialektów małopolskich w XVI w. Argument historyczny odpierali twierdzeniem, że w XI w. centrum państwa przenosi się do Małopolski. Z biegiem czasu podniesiono grugi argument językowy, wiążący się z zagadnieniem wymowy nosówek w języku literackim. Ta wymowa zgadza się z wymową dialektów wielkopolskich, a tylko częściowo z wymową dialektów małopolskich. Zróżnicowanie wymowy nosówwek odnoszono do XV i XVI w., czyli do okresu, kiedy uformowały się zasadnicze normy wymowy polskiego języka literackiego.
Wynikiem drugiego etapu dyskusji nad kształtowaniem się polskiego języka literackiego były studia m. in. Z. Siebera i Z. Klemensiewicza, które dowodzą, że polski język ogólny zaczął kształtować się w państwie pierwszych Piastów, a piśmiennictwo polskie zaczęło się rozwijać pod koniec XIV w., zaś zjednoczenie ziem Wielkopolski i Małopolski w XV w. spowodowało przemieszanie się cech językowych wielkopolskich i małopolskich, które weszły do systemu polskiego języka literackiego.
Cechy polskiego języka literackiego o genezie wielkopolskiej:
brak mazurzenia;
rozwój samogłosek nosowych;
brak wymiany wygłosowego -ch w -k, np. duch - duk;
brak wymiany grupy chw- w f-, np. chwała - fała,
zachowanie do XVIII w. nagłosowych grup śrz-, źrz-, np. śrzoda, źrzódło;
przewaga przyrostka -sko nad -sk w nazwach miejscowych i upowszechnienie się spójnika iże.
Cechy polskiego języka literackiego o genezie małopolskiej:
upowszechnienie się przyrostka -ow-, np. gospodarzowi, a nie gospodarzewi;
panujące w XVI w. formy czasownikowe typu robiłech, siedziałech;
panująca w XVI w. końcówka Msc. L. mn. rzeczownikóe -och, np. ogródkoch;
przewaga przyrostka -in nad ino w nazwach miejscowych;
ściągnięte formy typu stać, bać się wobec wielkopolskich stojać, bojać się;
zachowanie e ruchomego w formach typu domek, kupiec.
Porównanie to pozwoliło na sformułowanie wniosku, dotyczącego pochodzenia polskiego języka literackiego: ukształtował się on i rozwinął głównie w Krakowie (małopolska), ale posiada też właściwości i wpływy dialektu wielkopolskiego, a później w XVII w. po przeniesieniu stolicy do Warszawy zaczęły pojawiać się w nim też właściwości mazowieckie takie jak: wprowadzenie w XIX w. grup śr-, źr-, np. środa, źródło; upowszechnienie w XVII w. przedrostka naj- w stopniu najwyższym przymiotników i przysłówków; przyczynienie się do zaniku tzw. samogłosek ściśnionych; utrwalenie wymowy -nk; wprowadzenie na przełomie XVII i XVIII w. końcówki -i//-y w D. l. p. rzeczowników r. ż., np. ziemi, duszy, burzy; upowszechnieni przyrostka -ak tworzącego nazwy istot młodych, np. źrebak, kurczak, szczeniak, prosiak; utrwalenie w polszczyźnie literackiej pewnej grupy mazowieckich regionalizmów leksykalnych, np. czarna jagoda (borówka), jeżyna (ostrężyna), porzeczka (świętojanka), zdun (kaflarz), wędliniarnia (masarnia), na dworze (na polu). Udział Mazowsza w kształtowaniu polskiego języka literackiego obejmuje cechy fonetyczne, morfologiczne i leksykalne.
Na podstawie badań językoznaczych można stwierdzić, że w języku literackim występuje wiele cech słownikowych, fonetycznych i gramatycznych dialektu wielkopolskiego, ale też są właściwości dialektu małopolskiego i w mniejszym stopniu mazowieckiego oraz dialektów polskich wyrosłych na obcym położęniu etnicznym (polszczyzna kresowa), języka łacińskiego i czeskiego. Język literacki bowiem rozwijał się i doskonali. Podlega wpływom dialektów, ale zajmuje wobec nich pozycję nadrzędną.
Podsumowanie:
początki polszczyzny literackiej sięgają okresu staropolskiego (XIV, XV w.),
głównie tendencje rozwojowe przypadają na okres średniopolski (XVI-XVIII w.),
w okresie nowopolskim (od Oświecenia) przemianom podlega słownictwo i słowotwórstwo, natomiast fonetyka, fleksja i składnia podlegają tendencjom rozwojowym.
Tak więc w drugiej połowie XVIII w. zasadniczy zrąb systemu polskiego języka literackiego był ukształtowany.
IV. Charakterystyka słownictwa doby staropolskiej.
IV. 1. Dziedzictwo prasłowiańskie.
IV. 2. Terminologia chrześcijańska.
L. A. Jankowiak, Prasłowiańskie dziedzictwo leksykalne we współczesnej polszczyźnie ogólnej, Warszawa 1997.
T. Lehr-Spławiński, Element prasłowiański w dzisiejszym słownictwie polskim, w: Rozprawy i szkice z dziejów kultury Słowian, Warszawa 1954, s. 138-148.
W. R. Rzepka, B. Walczak, Jak dopełnić znany nam obecnie zasób leksykalny staropolszczyzny, w: Studia historycznojęzykowe, t. l, red. M. Kucała, Z. Krążyńska, Kraków 1994, s. 7-13.
Z. Klemensiewicz, Historia języka polskiego, rozdz. Charakterystyka zasobów leksykalnych doby staropolskiej.
Tysiąc lat polskiego słownictwa religijnego, red. B. Kreja, Gdańsk 1999, s. 35-46.
M. Karpluk, Słownik staropolskiej terminologii chrześcijańskiej, Kraków 2001.
Zajdą, Nazwy staropolskich powinności feudalnych, danin i opłat <do 1600>roku, Warszawa 1979.
IV. 1. Dziedzictwo prasłowiańskie.
Polszczyzna odziedziczyła z prasłowiańskiego zasadniczy zasób wyrazów. Wg. T. Lehra-Spławińskiego do dziś zachowało się w języku polskim w postaci fonetycznej ok. 1700 wyrazów prasłowiańskich: ponad 1000 rzeczowników, 400 czasowników, 170 przymiotników, 80 wyrazów należących do innych części mowy. W epoce przedpiśmiennej było ich z pewnością więcej.
Podział wyrazów dziedziczonych z prasłowiańszczyzny:
1. Odnoszące się do życia duchowego człowieka (170 wyrazów):
Pojęcia religijne i moralne: Bóg, czart, bies, grzech, prawda, wina, raj,
Wyrazy związane z podstawami poglądu na świat i życie: byt, życie, śmierć, czas, początek, koniec, stan, postać, osoba, znak, imię, ład, cześć, chwała, sława, trud, twór,
Słownictwo określające właściwości duchowe człowieka: dobry, zły, mądry, głupi, szczodry, skąpy, pilny, leń, miły, luby, szczery, chytry, łagodny, srogi.
Grupę wyrazów odnoszących się do świata materialnego oraz zewnętrznego i fizycznego życia człowieka (1400 wyrazów):
2. Przyroda martwa i żywa:
ukształtowanie powierzchni ziemi: ziemia, góra, dół, brzeg, jaskinia, pole,
kopaliny: kamień, głaz, skała, glina, krzemień,, żelazo, srebro, złoto, sól, siarka,
nawodnienie: woda, morze, rzeka, jezioro, strumień, bagno, wir, prąd, lód, kra,
pojęcia astrologiczne i meteorologiczne: dzień, noc, świt, brzask, wieczór, południe, wschód, lato, zima, doba, godzina, skwar, chłód, miesiąc, rosa, śnieg, mróz,
roślinność: dąb, buk, jawor, lipa, jodła, brzoza,
świat zwierzęcy: niedźwiedź, lis, tur, wilk, bocian, wrona, komar,
budowa ciała ludzkiego i zwierzęcego: głowa, ręka, plecy, żebro, płuca, serce,
życie rodzinne: ojciec, matka, brat, dziad, teść,
życie społeczne: czeladź, sługa, sąsiad, przyjaciel,
gospodarstwo: wrota, brona, gumno,
3. Właściwości fizyczne ludzi i zwierząt: chudy, wysoki, niski,
4. Nazwy czynności i stanów: jeść, pić, jechać,
5. Spójniki, zaimki, przyimki.
Zapożyczenia przedpolskie, traktowane jako rodzime, np. z niemieckiego: chleb, lek, lekarz, pług; z łaciny: cesarz, lew. Cechą charakterystyczną jest brak słownictwa dot. miasta. Nie wszystkie wyrazy były zapisane, mogło być tego słownictwa znacznie więcej.
IV. 2. Terminologia chrześcijańska (łacina, czeski, niemiecki)
Wpływy łacińskie. Z łaciny zapożyczenia pośrednie i bezpośrednie. Pośrednie przez niemiecki i czeski.
Przez język czeski zapożyczona została z łaciny terminologia chrześcijańska: biskup, mnich, kielich, przeor, żegnać, bierzmowanie, wigilia, ofiara, proboszcz.
Krzyż, żal - wpływy romańskie.
Wpływ bezpośredni: trybun, palma, muł, bawół, balsam,
nazwy roślin, drzew, owoców: burak, cynamon, migdały, cytryna,
nazwy kancelaryjne: atrament, metryka, data,
inne dziedziny: kanał, cysterna, cyrkiel, organy, tablica, kaptur, biret.
Jednak część jest słowiańska: Bóg (bóstwo), święty (mocny), niebo (firmament), ksiądz (książę), piekło (smoła). Weszły one do terminologii chrześcijańskiej poprzez zmianę znaczenia.
Wpływy czeskie: za panowania Przemyśliwidów: Wacława II i III, wojen husyckich, przez przyjęcie chrześcijaństwa. W wieku XV - moda językowa na język czeski. 77 proc. terminów chrześcijańskich pochodzi z czeskiego.
a) Zapożyczenia fonetyczne:
TraT zamiast TroT: (metateza): brama - brona, stroża - straż, włodać - władać,
`u' zamiast nosówek: poruczyć - poręczyć, Wacław - Więcław, chuć - chęć.
`h' zamiast `g': hańba - gańba, hołota - gołota
`t' zamiast `ć': dyspalatalizacja: śmiercielny - śmiertelny, wesoły - wiesioły, serce - sierdce.
b) Zapożyczenia leksykalne:
Które nie przetrwały: luty - srogi, zapad - zachód, pekli - jeśli, białka - pszenna bułka, umiały - wykształcony,
Które przetrwały: starosta, kulawy, płaz, twarz, wstyd, świątynia.
W Biblii Królowej Zofii jest wiele czechizmów.
Wpływy niemieckie: XIII - XV wiek, kolonizacja niemiecka, najwięcej wyrazów dot. życia praktycznego.
organizacja miejska: burmistrz, gmina, sołtys, wójt,
życie gospodarcze: bednarz, cech, celnik, browar, śruba, żołnierz,
sądownictwo: cło, czynsz, glejt, gwałt, mord, myto, lichwa.
budownictwo: bruk, cegła, mur, plac, ratusz, rynek,
moda: bawełna, binokle, fartuch, sznur,
nazwy miejsc: Grywałt, Tymbark,
imiona: Biernat (Bernard).
słownictwo górnicze: huta, kilof, kierat.
inne: bękart, łotr, rycerz.
Początki wpływów ruskich (nie mylić z rosyjskimi, które dopiero od XVIII wieku): w XV wieku nieliczne i lokalne: np. kniaź.
Wpływy arabskie: adamaszek, atłas, bachmat.
Zasoby leksykalne doby stp. zostały zebrane w „Słowniku Staropolskim”, obejmuje on około 15000 wyrazów. Część z nich to wyrazy dziedziczone, część to zapożyczenia, pozostałe to słownictwo rozwojowe, uwarunkowane czynnikami pozajęzykowymi:
nazwy osobowe i miejscowe,
nazwy urzędów: cześnik, wojewoda, podkomorzy, żupan, kanclerz, podkanclerzy, notariusz, marszałek, sędzia, podsędek, włodarz, starosta, burgrabia,
nazwy pokrewieństwa, zw. Z prawem spadkowym: mać, macierz, bracieniec, wnukiew, zołwica, świekr, stryk, ujec, pociot, naciot, dziewierz, nieściora.
Ubiory: gzło, czecheł (koszula), rucho (suknia), opończa, nogawice (spodnie), rąbek, ciżmy, obszlak,
Daniny, podatki, opłaty: podworowe, łanowe, podymne, poradlne, podwoda, czynsz, godne, pokłon, czesne, myto,
Miary i wagi: ćwiertnia, korzec, garniec, kwarta, achtel, stągiew, beczka, centnar, funt, sążeń, łokieć, piędź,
Prawnicze,
Budownictwo,
Rośliny lecznicze, zwierzęta, minerały.
V. 1 Zmiany znaczeniowe wyrazów:
V. 1. 1 rozszerzenie (generalizacja),
V. 1. 2 zawężenie (specjalizacja),
V. 1. 3 przesunięcie znaczeń (metaforyzacja, metonimizacja);
V. 2 Zmiany barwy uczuciowej.
V. 3 Archaizmy - ich typy.
Zmiany znaczenia: D. Butler, Rozwój semantyczny wyrazów polskich, Warszawa 1978. II cz. Mechanizmy i przykłady
S. Dubisz, Archaizacja w XX-wiecznej polskiej powieści historycznej o średniowieczu, Warszawa 1991 (wybrane fragmenty z rozdz. Archaizmy i archaizacja w utworze literackim, s. 21-38).
Dziedzictwo prasłowiańskie jęz. polskiego - Z. Klemensiewicz
Zapożyczenia - H. Rybicka „Losy wyrazów obcych w języku polskim”,
B. Walczak „Pomiędzy snobizmem i modą a potrzebami języka
V. 1 Zmiany znaczeniowe wyrazów
(rozszerzenie, zawężenie, przesunięcie nazw)
Charakter przeobrażeń semantycznych:
A. całkowity - pierwotne znaczenie zanika, a utrwala się znaczenie wtórne B. częściowy - stabilizacja znaczenia wtórnego nie osłabia żywotności znaczenia pierwotnego (znaczenia współistnieją w ramach jednego wyrazu, który staje się jednostką polisemiczną)
Homonimia (z danym brzmieniem wiążą się treści genetycznie sobie obce):
heterogeniczna/etymologiczna (trzeba znać etymologię, aby wiedzieć, że nie ma żadnego związku między analizowanymi wyrazami, a jest to jedynie przypadek, że brzmią tak samo)
np. wędzić 'konserwować dymem' i 'łowić ryby' (od drugiego znaczenia dziś mamy: zwędzić 'ukraść')
słowotwórcza
np. cielny 'od krowy cielnej' i 'od ciała',
opakować od 'zawinąć w osłonę'' i „przeinaczać, przekręcać' (dziś mówi się: na opak),
rzeczny 'związany z rzeką' i 'związany z rzeczą',
rzeczka 'mała rzeka', 'mała rzecz'
odmówić 'nie wyrazić zgody, 'udzielić odpowiedzi'
obradować 'odbywać obrady', 'ucieszyć'
przezroczysty 'od przejrzeć, przezierać' i 'następujący w co drugim roku'
Niezależna derywacja - wielokrotne powołanie do życia tej samej struktury słowotwórczej, w odmiennych środowiskach i w różnych okresach rozwoju języka, np. chłodnik 'zupa z botwinki na zimno', 'chłodna alejka, altana', badylarz w myślistwie: 'łoś - byk', ogólnie 'podmiejski ogrodnik' białka - staropolskie i średniopolskie 'kobieta' lub 'biała bułka' i współczesne 'biała wiewiórka'
homonimia, czy polisemia?
Polisemia, gdyż niezależnie od istotnych różnic odnośności realnej wyrazu, dadzą się one podporządkować jednemu znaczeniu ogólnemu, które wyznacza jego struktura, np. chłodnik 'zupa z botwinki na zimno', 'chłodna alejka, altana',
Homonimia, gdyż kolejne zastosowania wyrazu są całkowicie odmienne pod wzgl. semantycznym, np. kamienica 'budynek mieszkalny', 'kamieniołom', ciemniak 'człowiek niewykształcony, niekulturalny', 'osoba ociemniała, ślepiec'
Charakterystycznym przykładem niezależnej derywacji są formacje z sufiksem -nik, występujące we współczesnej polszczyźnie, z których duża część był już raz wyzyskana w niezależnej od obecnego znaczenia funkcji semantycznej. Np. odpowiednik dziś jest w zw. z formą 'odpowiadać, zgadzać się z czymś' kiedyś oznaczał 'buntownik, wróg, przeciwnik, odpowiadający w sposób wrogi pośrednik kiedyś oznaczał 'punkt położony w środku' lub 'człowieka chwiejnego, o niezdecydowanym stanowisku', dziś: 'osoba ułatwiająca kontakty dwóch kontrahentów' pamiętnik kiedyś oznaczał 'człowieka pamiętającego, naocznego świadka, kronikarza', dziś to 'indywidualne zapiski przeżyć'.
Produktami niezależnej derywacji są też często formacje z sufiksami -/ca, -/ca, -ec: Np. męczennica 'kobieta męczona' 'miejsce kaźni', różaniec 'przyrząd do modlitwy', 'ogród różany'
Zmiany treści
V. 1. 1 Rozszerzenie znaczenia (generalizacja):
Jedna z cech semantycznych składających się na znaczenie wyrazu podlega zatarciu i automatycznie zwiększa się liczba przedmiotów, które można nazwać tym samym wyrazem.
piwnica - kiedyś: 'pomieszczenie do przechowywania piwa'; następnie 'pomieszczenie do
przechowywania różnej żywności'
strawa - kiedyś: 'uczta pogrzebowa'; dziś 'posiłek'
niewiasta - kiedyś: 'synowa'; później: 'kobieta'
pieniądz - kiedyś: 'drobna moneta miedziana'; dziś: 'środek płatniczy w ogóle'
rok - kiedyś: 'termin sądowy, czas pomiędzy jednym posiedzeniem, a drugim'; dziś: 'okres
dwunastu miesięcy'
rodzaj - kiedyś również: 'ród, pokolenie, płeć'; dziś tylko: 'typ, gatunek'
słuszny- kiedyś: 'zasługujący na słuchanie'; dziś: 'zasługujący na aprobatę'
Paragon - kiedyś: 'nazwa niemieckiej rodziny, produkującej bloczki do automatów
kasowych'; dziś: 'pokwitowanie zakupu'
V. 1. 2 Zawężenie znaczenia (specjalizacja):
Ograniczenie treści leksemu - pierwotna (genetyczna) treść szersza ulega zawężeniu w historii stosowania leksemu.
chromota - kiedyś: 'kalectwo w ogóle'; później: 'ciężkie kalectwo nogi, kulenie' pochwa i poszwa - najpierw wyrazy synonimiczne oznaczające 'to, co pokrywa, pokrycie'; później zróżnicowały się, stabilizując w znaczeniach: 'futerał na broń' i 'pokrowiec płócienny na pościel'
podeszwa - kiedyś oznaczała: 'spód stopy', 'spód obuwia', fundament, podstawa budynku';
dziś ostatnie znaczenie zostało wyeliminowane
szarak - kiedyś: 'zając',, ale i 'każdy samiec koloru szarego'; dziś ostatnie znaczenie zostało
wyeliminowane
złodziej - osoba 'co złość działa (również kradnie, ale nie tylko)'; dziś tylko: 'osoba
zabierająca cudzą rzecz'
rękojeść - kiedyś: 'część przedmiotu (wszelkiego) specjalnie wykonana po to, by służyła do
jego trzymania, uchwyt'; dziś: 'nazwa uchwytu broni, np. szabli, szpady'
rycina - do XVI w. była używana jako 'nazwa rzeźby w ogóle'; dziś: 'dzieło sztuki
reprodukowane z rzeźbionej płyty'
gromada - kiedyś: 'wielka ilość, mnóstwo czegoś, kupa, stos'; dziś: 'przygodne skupisko ludzi'
gwara- kiedyś: 'zdolność, umiejętność mówienia, mowa'; dziś: 'mowa ludu'
nagroda - kiedyś: 'zapłata, wynagrodzenie w ogóle'; dziś: 'premia, wyróżnienie pieniężne'
bydło - kiedyś: 'majątek, podstawa bytu'; dziś: 'zwierzęta domowe - krowy, cielęta, woły'
jarzyna - kiedyś: 'zasiew wiosenny, zboże jare'; dziś: 'roślina ogrodowa, warzywo'
nierząd- kiedyś: 'brak rządu, niedowład w zarządzaniu czymś'; dziś: 'prostytucja'
V. 1. 3 Przesuniecie (przeniesienie) znaczenia (metaforyzacia, metonimizacja);
Jest swego rodzaju odpowiedzią zasobu leksykalnego na komunikacyjne potrzeby użytkowników języka, przejawiające się m. in. w zapotrzebowaniu na nowe określenia. Jest to jeden z najczęściej reprezentowanych typów zmian znaczeniowych leksemów, opierający się na mechanizmie przesuwania się centrum znaczeniowego leksemu. Prowadzi to do stopniowego zacierania się centrum podstawowego znaczenia pierwotnego i wchodzenia na to miejsce wtórnego. znaczenia p ery f e rycz n ego. W konsekwencji tego przeniesienia, mającego podstawy w kategorii podobieństwa, następuje metaforyzacja i utrwalenie się nowego znaczenia.
Sposoby:
metonimia
metafora
przesunięcie dominanty znaczeniowej
przystojny- kiedyś: 'taki, który komuś przystoi, stosowny' ; dziś: 'ładny, atrakcyjny'
sklep- kiedyś: 'pomieszczenie do przechowywania żywności'; dziś: 'punkt sprzedaży'
żona - kiedyś: 'kobieta'; dziś: 'małżonka'
wojsko - kiedyś: 'tłum, gromada, wielka masa'; dziś: 'armia'
kaganiec - kiedyś: 'żelazny koszyk, w którym przechowywano żar' lub 'abażur od lampy';
dziś: 'ochronna siatka zakładana na pysk zwierzęcia'
guzik, guziczek-kiedyś: 'mała narośl na ciele ludzkim'; dziś: 'rodzaj zapięcia'
kiosk - kiedyś: 'altanka' lub 'sklepik z tytoniem'; dziś: 'mały punkt sprzedażowy, zwykle
z prasą'
dukać - kiedyś: 'kumkać (odgłos wydawany przez żaby)'; dziś: 'nieudolnie się wypowiadać,
źle czytać'
piszczel - kiedyś: 'piszczałka'; potem: 'różne przedmioty wydrążone lub puste w środku';
dziś: 'kość goleni'
bezduszny- kiedyś: 'martw/; dziś: 'pozbawiony życzliwości'
cecha - kiedyś: 'nazwa znamienia wypalanego przez właściciela na skórze zwierzęcia'; dziś:
'właściwość'
poklask - kiedyś: 'fizyczna czynność klaskania'; dziś: 'uznanie, aplauz, niekoniecznie
okazywane fizycznie'
bolączka - kiedyś: 'miejsce, które boli (ew. wrzód)'; dziś: 'trudność, zmartwienie'
brak - kiedyś (z niem.): 'wybór', 'to, co zostało wybrane jako najlepsza część czegoś' ; dziś:
'coś wyeliminowanego z powodu złej jakości'
księżyc - kiedyś: 'syn księcia', 'młody pan' ; dziś: 'satelita Ziemi'
postęp - kiedyś: 'o chodzie, postępowanie' ; dziś: 'ciąg zmian, zmierzających ku coraz
doskonalszemu'
jasełka - kiedyś: 'figurki obrazujące narodzenie Chrystusa w stajence' ; dziś: 'widowisko na
temat narodzenia Chrystusa'
cieką wy -kiedyś: 'szybko biegający', potem: 'szybko upływający' ; dziś: 'interesujący'
bezcenny-kiedyś: 'bez wartości, nic nie wart' ; dziś: 'drogocenny, kosztowny'
Zmiany wartości stylistycznej wyrazów:
V. 2 ZMIANY BARWY UCZUCIOWEj WYRAZÓW
DEGRADACJA (POGORSZENIE) i MELIORACJA (POLEPSZENIE) ZNACZENIA
„Zmiany etyczne” - „pogorszenie” lub „polepszenie” znaczenia ;polegaja na przewartościowaniu wyrazów:
Na ich „awansie” do sfery słownictwa starannego, wywołującego dodatnie reakcje emocjonalne lub odwrotnie,
Na ich degradacji, negatywnym nacechowaniu uczuciowym i stylistycznym.
Pogorszenie treści wyrazu ma też miejsce, gdy w nowym użyciu ma on charakter neutralny stylistycznie i emocjonalnie, ale oznacza realia uznane za gorsze, mniej ważne, mniejsze niż jego pierwotny desygnat.
Można wyróżnić 3 typy zmian degradacyjnych i melioracyjnych:
„czyste” zmiany barwy emocjonalnej lub stylowej (np. gadać)
„czyste” zmiany wartości logicznej (np. kałuża)
zmiany mieszane: jednoczesne zmiany wartości logicznej i barwy wyrazu.
W wyniku zmian pierwszego typu powstają synonimy zróżnicowane stylistycznie lub emocjonalnie (np. sławny i sławetny). Na ogół zmiana barwy emoc. i styl. bywa rezultatem ewolucji znaczeniowej znacznie radykalniejszej, czasem doprowadzającej do zupełnej zmiany treści wyrazu, poza tym są to procesy długotrwałe i wieloetapowe, (np. dziewka).
Podgrupę najbardziej typową i najliczniejszą stanowią przykłady, w których zachodzi jednoczesna degradacja lub melioracja treści i wartości emocjonalnej wyrazów (np. grat). Taka zmiana jest zwykle żywiołowa, nie uświadamiają jej sobie użytkownicy danego języka.
Celowa zmiana znaczenia to np. nadanie przedmiotowi wtórnej nazwy (zwykle metaforycznej), która ma służyć jego deprecjacji (np. flejtuch).
Świadome narzucanie wyrazom określonej barwy emoc. to cecha zmian dokonanych przez żart lub ironię itp. Np. połowica gęsi a połowica `żona' ; luby, luba dziś w znaczeniu iron., zartobl.
Najwięcej zmian degradacyjnych powstaje jako „uboczny produkt” zastosowania danych wyrazów w funkcji eufemizmów; po pewnym czasie użycia wtórne staja się ich treścią podstawowa; jednocześnie następuje obniżenie wartości emoc. i styl. słów, przekształcenie ich w wulgaryzmy, słowa obsceniczne itp. Np. eufemizmem był kiedyś wyraz pośladek `tył', np. domu, okrętu (jeszcze na pocz. XX w.). Podobnie jak : ustęp `miejsce położone na uboczu, ustronne' (jeszcze w XIX w.). Stolec i kutas (do pocz. XX w. `ozdoba w kształcie pędzla z nici wełny lub sznurka')
Wtórne zastosowanie to metonimia o funkcji eufemistycznej. Zmiany melioracyjne są rzadsze niż degradacje. Zmiany są związane z określonymi faktami pozajęzykowymi, np. kmieć, rokosz (wcześniej `narada' potem `bunt')
Degradacji podlegają ściśle określone warstwy realne leksyki:
nazwy osobowe nazwy przedstawicieli profesji (nauczycieli: belfer, bakalaz; klecha `sługa kościelny'; żołnierzy: drab `żołnierz pieszy, piechur);
wyrazy oznaczające zbiorowiska ludzkie ( hałastra, motłoch, gawiedź)
dziedziny działalności ludzkiej, np. handel ( kupczyć - handlować, konszachty - kontakty, afera)
Zmiany znaczeniowe w wyrazach zapozyczonych
1. Wyrazy zapożyczone z języków obcych częściej niż rodzime podlegają procesowi emocjonalizacji treści i to częściej w kierunku ujemnym, np. konszachty, afera, aferzysta, bestia, indywiduum, kreatura - stworzenie.
2. Często ujawnia się wpływ okoliczności pozajęzykowych. Widoczny na przykładzie wyrazu kolaborant, kolaborować, które do czasu II woj. św. miały znaczenie `współpracownik', `współpraca, współdziałanie', a potem nabrały odcienia pejoratywnego. Zabarwienie negatywne może być odbiciem niechęci odczuwanej do pewnego obcojęzycznego środowiska. Widać to na przykładach z jez. niem. :
gbur `zamożny chłop' `ordynarny prostak'
bryja (breja) `gęsta, nieapetyczna potrawa' od niem. Bruhe `rosol'
bet `niedbale zasłane, niechlujne posłanie, brudna pościel' od niem. Bett `łóżko'
3. Inne przyczyny negatywnego nacechowania:
brzmienie wyrazu np. Polizei jak: mazgaj, szachraj, hultaj
kontaminacja np. handryczyć się od niem handern `kłócić się' skojarzenie tej formy ze słowem chandra
zróżnicowanie funkcji w stosunku do rywalizujących z nimi wyrazów polskich, np. pies i sabaka.
Mniej skomplikowany jest mechanizm degradacji stylistycznej,o której na ogół nie decydują względy pozajęzykowe, realne, ale wpływ kontekstu, w którym wyraz jest często używany, np. stary grat.
Najczęściej do degradacji wyrazów prowadzą takie procesy jak:
przesunięcia metaforyczne, np. poplecznik, kumoter;
zwężenia, np. schadzka, zmowa, kumać się lubieżny(zwęz. i zmiana strony), agent;
zmiany dominanty semantycznej, np. bezceremonialny, małomiasteczkowy, drobnomieszczański, wsiowy.
Najczęściej występuje wysuniecie w jego znaczeniu na plan pierwszy drugorzędnych cech, często ujemnych, np. mierny, pośledni, pospolity, nikczemny, obleśny.
Może zajść intensyfikacja treści (przeobrażenie wartości logicznej), np. poufały, pochopny, chciwy ( zbyt chętny). Dotyczy to zwłaszcza przymiotników,ale tez i rzeczowników oznaczających cechy, np. hańba.
Można wyróżnić pewne zjawiska uniwersalne, powtarzające się w wielu językach europejskich:
łatwość przejścia od znaczenia `bieda, niedostatek' do `podłość, nikczemność', np. nędznik, gołota;
przesuniecie od neutralnego znaczenia `dobry, uczciwy' do nacechowanego ironicznie lub pogardliwie `naiwny, ograniczony, prostacki';
tendencje do negatywnego nacechowania wyrazów odnoszących się zarówno do ludzi, jak i do zwierząt, np. chlew, gęba (zdechnąć?).
Cechy (mechanizmy) wspólne dla melioracji(polepszenia) i degradacji(pogorszenia) :
obu tym procesom często ulegają wyrazy obcego pochodzenia;(„książkowy”, uczony charakter terminów, np. łacińskich może być przyczyna ich awansu, ale tez wykorzystania ironicznego, np. epistoła, wehikuł, asysta, idea, epoka, lokal.
Ulęgają im wyrazy przestarzale: patyna, podwoje, zasiąść gorzeć, oręż.
Zmiany emocjonalne powstają na podłożu żartu ( w melioracji zwykle ma wtedy miejsce złagodzenie tonu uczuciowego wyrazów nacechowanych ujemnie, np. sromotny.
Specjalizacja treści i zmiana dominanty semantycznej, np. swawola, zmiennik, skrzętny, gorliwy.
Dla degradacji charakterystyczne jest zwężenie zakresu znaczenia wyrazu, dla melioracji - odwrotnie - rozszerzenie znaczenia, np. przymiot, komnata.
Mechanizmem powstania zmian melioracyjnych, który nie ma swojego odpowiednika w proc. Degradacji znaczeniowej wyrazów jest zatarcie się związków etymologicznych wyrazu, np. kobieta, rzewny, psota, basałyk.
Przyczyna melioracji może stać się częste użycie wyrazu (tak, jak w przypadku częstego użycia wyrazu w jakimś kontekście - stary grat - wpływ uzusu językowego). Powoduje ono zblakniecie, a nawet całkowite zatarcie towarzyszącej wyrazowi ujemnej barwy uczuciowej, np. kiep.
Wg. D. Buttler, Rozwój semantyczny wyrazów polskich, Warszawa 1978.
Przełomowe prace w dziedzinie zmian emocjonalnych w wyrazach:
1. Karol Jaberg, Pejorative Bedeutungsentwicklung im Franzosischen, początek XX w. Zaprezentował dwie nowe klasy przeobrażeń semantycznych: melioracje(polepszenie) i degradacje (pogorsz.)
2. Hans Sperber, Uber den Affekt als Ursache der Sprachveranderung, 1914. Wyróżnił procesy EKSPANSJI i ATRAKCJI, które decydują o dystrybucji wyrazów, bo z jednej str skupiają je w sferach „emocjonalnie akcentowanych”, a z drugiej - sprzyjają ich rozpowszechnianiu w innych zakresach realnych; stanowią wiec 2 silły napędowe semantycznego rozwoju języka. Rozpatrywał wyrazy „emocjonalnie nacechowane”, ale starał się dociec przyczyn ich takiego a nie innego zabarwienia. Podstawa tej teorii jest stwierdzenie, ze istnieją pewne sfery realiów szczególnie ważnych w życiu danej społeczności, „uczuciowo akcentowane”, którym odpowiadają wyrazy o dużej sile ekspansywnej, szerzące się w innych zakresach realnych. Zilustrował to przykładem z czasów I woj. św:
EKSPANSJA - sfera realiów wywołująca silne reakcje emocjonalne (emocjonalnie nasyconych) to militaria: w języku ogólnym rozpowszechniają się metafory, do których jako podstawa posłużyły terminy wojskowe.
ATRAKCJA: dziedzina realiów „uczuciowo ważnych” sama z kolei przyciąga słownictwo innych sfer rzeczywistości; w czasie I woj. św. zaczęto używać zmetaforyzowanych wyrazów potocznych na określenie czynności i przedmiotów związanych z wojną, np. kluski, pigułki `pociski', młynek do kawy `karabin maszynowy'.
Zmiany uczuciowe w wyrazach - przyklady
grat teraz `sprzet zniszczony, nadajacy się do wyrzucenia'; do XVI w. `sprzet', neutralny charakter stylistyczny i uczuciowy;niewielka modyfikacja tresci spowodowala wyrazne pogorszenie się jego barwy emocjonalnej; bardzo czeste zjawisko - zachodzi jednoczesna degradacja tresci i wartosci emocjonalnej; wplyw negatywny wywarlo czeste uzycie w kontekscie „stary grat”;
dziewka od XIX w. dominuje znaczenie ` kobieta lekkich obyczajow'; XVI w. `corka', `mloda dziewczyna' tak do XIX w., np. w „Panu Tadeuszu”; XVIII w tez `sluzaca'(dziewki folwarczne);modyfikacja barwy emocjonalnej i stylistycznej powodujaca radykalna ewolucje znaczeniowa; proces dlugotrwaly i wieloetapo- wy;
gadac teraz `potocznie, trywialnie mowic, rozmawiac'; zmiana wartosci stylistycznej, degradacja; wg. Slownika Lindego (XVIII/XIX) `mowic, rozmawiac, wszelako zawsze mniej powaznie uzywa się gadac niż mowic'; ok. 1500 r. Tez w tekstach oficjalnych, podnioslych, np. „Mojzesz, gdy z bogiem gadal, jego oblicze widziec chcial”; tez w III cz. Dziadow : „Ja, proch, będę z Panem gadal” w stylizacji podnioslej;
slawny/slawetny teraz slawetny ma zabarwienie ironiczne, szydercze; do XVIII wlacznie to epitet ceremonialny wśród mieszczanstwa (ja dzis szanowny, wielmozny); wczesniej to synonimy; zaszla „czysta” zmiana barwy, w takich wypadkach powstaja synonimy zroznicowane stylistycznie lub emocjonalnie(jak tu)
kaluza `male, blotniste rozlewisko na drodze, bez zadnego znaczenia gospodarczego'( wojskowa def. Przeszkoda wodna o znikomym znaczeniu strategicznym); stp kaluza // kaluz, r mes `powodz, potop'; oba oznaczaly `duzy zbiornik stojacej wody, który może mieć okreslona przydatnosc gospodarcza; sadzawka, staw' do XVIII w. ; „czyste” obnozenie wartosci logicznej wyrazu, historyczna degradacja tresci; (kal;'bloto', kaluza `woda blotnista', wg. Lindego kal `bloto, szlam')
kmiec 'nazwa chlopa poddanego'; na degradacje wplynely czynniki pozajezykowe - stopniowe zanikanie warstwy wolnych rolnikow; w „Bogurodzicy” to `wysoki urzednik ksiazecy,moznowladca', z lac comes `towarzysz panujacego, czlonek jego orszaku; historyczna degr tresci, czyste obnizenie wart logicznej
kumać się słowo dosadne, ale nie nieprzyzwoite, potoczne `sprzymierzac się w celach przestepczych, przeciw komus'; zblakło znacznie jego zabarwienie negatywne, wczesniej był to wyraz obsceniczny („z samica swoja się kuma”);
dupa wulgaryzm zastępowany eufemizmem „cztery litery”; stp neutralna nazwa `jamy w ziemi lub drzewie',np. „w dupiu skalnym” (XVI);
oprawca kiedyś `patron, protektor, opiekun, także prawny'; w „Rozmyslaniach przemyskich”: Bog to „oprawca i król całego świata”; ogniwem przejsciowym (emocjonalnie nienacechowane)miedzy ta trescia a znacz wspolczesnym `zbir, siepacz' stanowiły odcienie `funkcjonariusz miejski', `kat, albo jego pomocnik'
belfer z pochodzenia neutralna nazwa pomocnika nauczyciela w szkole zydowskiej przy synagodze'
klecha sluga koscielny majacy opinie niedouczonego i stad niski prestiz;
żołdak wg. Lindego uzywane zamiennie ze slowem zolnierz, zgrubiale; jeszcze w XVIII w. neutralny ;
drab `podejrzany osobnik, opryszek'; w XVI w. `czlonek strazy przybocznej, zolnierz dworski'; pozyczka z jezyka czeskiego `zolniez pieszy, piechur';
soldat od XX w. Obelzywy synonim zoldaka; pozyczka rosyjska z XIX w. ;
pospulstwo w XVII w. `zgromadzenie, stowarzyszenie',znaczenie neutralne; u Knapiusza w przyslowiach ma zabarwienie ujemne, jako synonim gawiedzi i motlochu;
motloch od XIX w. Ma ustabilizowana wartosc pejoratywna; w starszej polszczyznie `wielka ilosc, mnostwo'; wczesniej `mietlica, zielsko', `to, co się wplatuje w zboze';
gawiedz już u Lindego ma wyrazny odcien ujemny, ale jeszcze w XIX w. Pojawia się w kontekscie jako slowo neutralne: „uczona gawiedz”;
kupczyć stp. synonim handlować; od XIX w. `czynic przedmiotem przetargu rzeczy, których nie wolno traktowac jako źródła materialnego zysku';
konszachty u Lindego już pejoratywne `intrygi, kretactwa'; w XIX w. Neutralny odpowiednik slow kontakty, stosunki;
afera, aferzysta teraz `interes moralnie podejrzany', `czlowiek uprawiajacy interesy niezgodne z prawem';
burda w polszczyznie od XV w., z niem. Lub franc. Za posrednictwem czeskiego, bliskoznaczne ze slowem walka; w XVI w. `walka, turnieje, wojna itp. '; negatywnie nacechowany w XIX w. ;
chryja teraz zdecydowany wulgaryzm, synonim starcia; w pol. XIX w. Termin retoryczny oznaczajacy mowe, np. Mickiewicz pisze w liscie: „Skończyłem trzecia pieśń Pana Tadeusza. Zanosi się na dużą chryj i dotad dosyc dobrze udaje się”;
komnata w sredniowieczu `izba z kominem'; awans semantyczny jeszcze nieuwzgledniony u Lindego;
przymiot w XVI w. `choroba zakaźna'; do XVIII `cecha, właściwość';
kiep obsceniczny do końca XIX w. `żeńskie genitalia'; w XV zastępowany dźwiękowymi eufemizmami: kierz, kie-es!; w XVIII `cztery litery'(Nos i uszy obciąć gotów, gdyby mu ktoś jakieś słowo, ze czterech liter się składające, powiedział.)
basałyk dziś żartobliwie o dziecku; w XIX w. obelżywe `nicpoń, człowiek niezgrabny, tępy';
psota u Lindego: 'psikus, psia sztuka, psi figiel'; dwoistosc znaczeń 1. 'zepsuty', 2. `figlarny'
kobieta XVI w. nazwa obelżywa, Linde : „pierwiastkowo wzgardliwe słowo”; ze względu na żywe skojarzenia etymologiczne kobieta - kob czyli chlew; swój wyzwiskowy charakter stracił dopiero w XVIII w., wcześniej oznaczał `ladacznicę';
V. 3 Archaizmy
Archaizm - jakikolwiek element języka odczuwany współcześnie jako przestarzały albo wyszły z użycia. Może być nim postać głosowa wyrazu (np. kozieł zam. kozioł), jego znaczenie (np. szczyt - „tarcza”), forma fleksyjna ( w Prusiech zamiast w Prusach) lub cały wyraz (np. białogłowa)
Wg. Dubisza:
Archaizm (archaismós - grec.) ogólnie wyraz, forma wyrazowa, konstrukcja składniowa, które wyszły z użycia i są stosowane w literaturze pięknej w celach stylizatorskich lub ekspresywnych. Ekspresywna funkcja sięga do literatury średniowiecznej, także w poezji XVI, XVII, XVIII; archaizm jako wykładniki stylizacji archaizującej ma swój początek w literaturze romantycznej.
Pięć znaczeń słowa archaizm:
Wszelka jednostka systemu językowego zachowana bez zasadniczych zmian z wcześniejszej epoki rozwojowej danego języka / prajęzyka, której archaiczności współcześnie się nie odczuwa, np. pol. niebo (niebiosa) <- pie *nebhos, końcówka -m w pol. jestem gram,- pie *-mi itp.
Zjawisko fonetyczne, fonologiczne, wyraz, forma wyrazowa, zanikłe już w języku ogólnonarodowym, a zachowane w ludowych dialektach (gwarach) położonych na peryferiach danego obszaru językowego tzw. archaizm peryferyjny
Wariant jednostki systemu językowego, wyrazu, formy gramatycznej, konstrukcji składniowej, który reprezentuje element minionej epoki rozwojowej danego języka i często jako wyjątek przeciwstawia się drugiemu wariantowi reprezentującemu element aktualnego np. kozioł : kozieł, w Prusach : w Prusiech, szczyt : tarcza
Jakakolwiek jednostka językowa (forma wyrazowa, wyraz, znaczenie, wyraz zachowany tylko w tradycyjnych związkach frazeologicznych, konstrukcja składniowa), która wyszły z użycia i jest przestarzała z punktu widzenia normy językowej współczesnej polszczyzny
Wycofany z użycia element językowy stosowany dla osiągnięcia określonych celów artystycznych - archaizacja, stylizacja archaizująca
Jest to jakakolwiek jednostka systemu językowego, która wyszła z użycia lub jest przestarzała z punktu widzenia normy współczesnej polszczyzny, lub wariant jednostki systemu językowego, który reprezentuje element minionej epoki rozwoju języka, przeciwstawiając się - jako wyjątek - innemu wariantowi reprezentującemu element systemu aktualnego (współczesnego)
Archaizacja. Archaizmów używa się świadomie dla celów stylizacji literackiej (np. w wypowiedziach utrzymanych w podniosłym stylu lub przeciwnie - w żartobliwym, także dla oddania kolorytu historycznego w utworach literackich) użycie archaizmów bez zamiaru stylizacji spowodowanie brakiem poczucia jego wartości stylistycznej jest usterką językową.
Brak odczucia archaiczności. Terminem archaizm określa się również elementy zachowane z wcześniejszej epoki jego rozwoju choć współcześnie nie odczuwa się ich archaiczności (np. forma „(w) reku” będąca pozostałością liczby podwójnej.
Typy archaizmów:
1) fonetyczne (graficzno-fonetyczne)
Konkretyzacja w stosowanych formach wyrazowych cech i zjawisk fonetycznych, charakterystycznych dla języka minionych epok, np. ociec, uźrzeć, wieliki, bohater, mołwić, z wiesną, świradowic. Teksty mówione - a. fonetyczny, teksty pisane - a. graficzno-fonetyczny
2) gramatyczne
fleksyjne: zabit, znan, zrobił bych, mychmy poszli, ji, krwie, daci
składniowe: odmienne niż dziś wskaźniki zespolenia (aczkołiciem, jakokoli, iże); orzeczenia złożone z orzecznikiem przymiotnym w nadrzędniku, orzeczenia w bezokoliczniku, odmienny szyk wyrazów w zdaniu (progresywny, infiksacyjny, cyrkumfiksowany, hiekonfiguracyjny) odrębne relacje w obrębie zw. rządu
słowotwórcze: ubić, zbrodzień, morderz, rzezikamiennik, inszy, zwiedzieć się, mołość
3) słownikowe (najbardziej zróżnicowana klasyfikacyjnie):
leksykalne:
- wyrazowe, np. białka, giezło, czędo, otrok
- znaczeniowe, np. podły = mało wart, nikczemny = znikomy, grzeczny = k rzeczy, nędznik = nędzarz
- rzeczowe, np. szyszak, ferezja, misiurka, kancerz
- stylistyczne - zmiana ekspresywnej wartości słowa, np. gęba, dziewica.
frazeologiczne: wyrażenia, zwroty, frazy. Np. szable, klimkiem rzucać, czynić gańbę, działać gwałty
(z innego źródła)
A. rzeczowe - wyrazy nazywające przedmioty już nieużywane (np. nagolennik)
A. składniowe - należą do nich niektóre przyimki i spójniki. (np. gwoli, azali, aliści) oraz całe konstrukcje składniowo-frazeologiczne (np. wszem wobec i każdemu z osobna widomym się czyni…)
Końcówki fleksyjne archaiczne występujące we współczesnym j. polskim, to przede wszystkim dawne końcówki liczby podwójnej funkcjonujące dziś jako:
końcówki l. mn. w formach M.,B. w ocz-y, usz-y; D. ocz-u, usz-u, N. ocz-yma (usz-yma); M. ręc-e N. ręk-oma jako końcówka Msc, 1 poj (na, w) ręk-u (ale tylko o ręce);
dawna końcówka -y N. l. Mn. rzeczowników rodz. męskiego i nijakiego występująca dziś w utartych zwrotach typu: przed (wielu, dwoma) laty, dawnymi czasy;
końcówka - Ø B. l. poj. rzeczowników zwrotnych, również tylko w utartych zwrotach typu: na koń, za mąż;
końcówka - ech, Msc. l. Mn. w: na Węgrzech, w Niemczech, we Włoszech
Archaizmy w dialektach
Występują zarówno w gramatyce, jak i w słownictwie.
W fonetyce np. zachowanie samogłosek pochylonych jako osobnych fonemów w niektórych gwarach nie zmieniło się od XVI w. na peryferiach zachował się akcent w dawnym stanie: na Pn. Kaszubach ruchomy, na Pd. Kaszubach i na podhalu inicjalny. We fleksji dość powszechne jest utrzymanie form dualnych, nierzadko jeszcze we właściwym znaczeniu liczby podwójnej, i niezmienionych końcówek, np. w formach typu: ze studie, na swoje rolą, z lasa, pięci chłopów.
W zakresie słowotwórstwa można wskazać m. in. dawne formy przysłówków: onegda, wsze, wszegdy, więce. Powszechność przymiotników dzierżawczych: Maciejów, Bratów, Kaśczyn, Siostrzyc i inne dość częste formacje z takimi przedrostkami jak pa-, są-, wą-: paryja (wąwóz, szczelina), parój (rój, wydany przez pszczoły w tym roku, w którym się same wyroiły), sąsiek (część stodoły na snopy, skrzynia na zboże), wągroda (ogród), wątor (rowek, w którym wchodzi dno naczynia). W słownictwie zachowały się bądź dawne wyrazy np. łoktusza (płachta), oje (dyszel), jużyna (podwieczorek), śratoć (witać), bądź dawne ich formy np. sierce, wiesiele, mołwa.
Archaizmy stylizacyjne:
Archaizmy właściwe - podobieństwo do elementów prawdziwego języka minionych epok.
archaizmy polskojęzyczne:
Archaizmy rzeczywiste (archaizmy językowo-stylistyczne - patrz wyżej) - Sięganie do rzeczywistego materiału historycznego;
Archaizmy intencjonalne - korzystanie z materiału historycznego, ale należącego do języka innych epok minionych niż przedstawiana w danym utworze;
Neoarchaizmy;
Pseudoarchaizmy.
Odmienność od standardowego języka współczesnego. Używa się jednostek językowych odmiennych od standardowej polszczyzny, ale tożsamych chronologicznie.
archaizmy nieogólnopolskie: dialektyzmy, regionalizmy, folkloryzmy, argoryzmy,
archaizmy ogólnopolskie: kolokwializmy, estetyzmy - językowe rezultaty zabiegów w sferze estetycznej tekstu, np. leksyka poetycka, ekspresywizmy, instrumentalizacja głoskowa, indywidualizmy słowne, eksperymenty składniowe
archaizmy obcojęzyczne:
slawizmy archaiczne
archaizmy rzeczywiste
archaizmy intencjonalne
Kryteria opisu form archaizacji tekstu (na kilku płaszczyznach):
1. Odmiany archaizacji (kryterium zakresu występowania wykładników archaizacji w tekście):
całościowa (wykładniki pojawiają się z dużą intensywnością we wszystkich rozdziałach);
częściowa (charakteryzuje ją tylko część, ale nie mniej niż dwie, ww. archaizacji całościowej w połączeniu z dużą frekwencją tekstową wykładników);
fragmentaryczna (wiąże się z niewielką frekwencją wykładników i spełnianiem jednego tylko warunku z określających archaizację całościową).
2. Kategorie archaizacji (kryterium zakresu realizowania przez wykładniki archaizacji systemu językowego)
totalna (realizuje maksymalnie ww. kryteria, stwarza złudzenie autentyku);
umiarkowana (dobór składników autentycznych dawnego języka jest umiarkowany, stwarza iluzję przeszłości, ale nie utrudnia rozumienia tekstu);
minimalna (wykładniki występują zwykle tylko w jednej warstwie strukturalnej, są to najczęściej wykładniki leksykalne, np. archaizmy rzeczowe).
3. Rodzaje archaizacji (kryterium jakości wzorca stylizacyjnego):
główne (o dużym zakresie stosowania):
- rodzaje archaizacji właściwej: archaizacja rzeczywista, neoarchaizacja, pseudoarchaizacja;
- rodzaje archaizacji funkcjonalnej: dialektyzacjo-archaizacja, regionalizacjo-archaizacja, folkoloryzacjo-archaizacja, argotyzacjo-archaizacja, kolokwializacjo-archaizacja, estetyzacjo-archaizacja.
dodatkowe (występujące w niewielkim stopniu):
- rodzaje archaizacji właściwej: slawizacja archaiczna rzeczywista, neoslawizacja, pseudoslawizacja, okcydentalizacja, neookcydentalizacja, pseudookcydentalizacja, orientalizacja, neoorientalizacja.
- rodzaje archaizacji funkcjonalnej: slawizacja anachroniczna (za pomocą współczesnych elementów językowych), okcydentalizacja anachroniczna, orientalizacja anachroniczna, itp.
4. Gatunki archaizacji (kryterium jakościowych i ilościowych relacji wykładników archaizacji do wzorca stylizacyjnego):
archaizacja rekonstrukcyjna
archaizacja selektywna
archaizacja substytucyjna
archaizacja deformacyjna
5 Typy archaizacji (kryterium relacji wykładników archaizacji do rzeczywistości przedstawionej w utworze - celu archaizacji):
archaizacja ewokacyjna (archaizacja odgrywa prymarną rolę wobec świata przedstawionego, konstruuje jego obraz, wyznacza możliwości rozwiązań fabularnych)
archaizacja informacyjna (archaizacja uzupełnia fabułę przez językową informację o realiach epoki)
archaizacja manieryczna (archaizacja pozostaje w kontraście z rzeczywistością przedstawioną, jest wobec niej nienaturalna, sztuczna)
VI. 1 Dzieje polskiej leksykografii. Założenia leksykograficzne słowników:
VI. 1. 1 Mączyńskiego,
VI. 1. 2 Volckmara,
VI. 1. 3 Knapiusza,
VI. 1. 4 Troca,
VI. 1. 5 Lindego,
VI. 1. 6 wileńskiego,
VI. 1. 7 warszawskiego
VI. 1. 8 Doroszewskiego
VI. 2. Współczesne słowniki historyczne
P. Żmigrodzki, Wprowadzenie do leksykografii polskiej, Katowice 2005, s. 125-151.
W. Kuraszkiewicz, Polski materiał w Leksykonie Jana Mączyńskiego, w: Leksykon łacińsko-polski Jana Mączyńskiego. Wybór tekstów, Lublin 1996, s. 39-89.
J. Puzynina, Thesaurus Grzegorza Knapiusza. Siedemnastowieczny warsztat pracy nad językiem polskim, Wrocław 1961.
S. Skorupka, Rola Bogumiła Samuela Lindego w leksykologii i leksykografii polskiej, Prace Filologiczne 1981, s. 49-57.
B. Walczak, Słownik wileński, Poznań 1991.
Wstęp:
leksykografia- nauka zajmująca się tworzeniem słowników oraz ich zasad
leksykologia- naukowy opis słownictwa
Wyraz słownik pojawia się w polszczyźnie dopiero w XVII w. (został odnotowany w Thesaurusie Knapiusza w 1621 roku). Dawniejsze dzieła leksykograficzne nazywano dykcjonarzami ( od łac. dictionarium „słownik”) lub wokabularzami (w łacinie średniowiecznej vocabularium „słownik”). Występowały też sporadycznie lexicon, thesaurus, nomenclator
W czasach średniowiecza tekstem, który dostarczał materiału do objaśnień słownikowych, była Biblia. . Objaśnienia te formułowano w języku łacińskim, dodatkowo na marginesach tekstów biblijnych umieszczano odpowiedniki niektórych słów w językach narodowych. Te objaśnienia są to glosy. Były one spisywane alfabetycznie i odrębnie w postaci mamotrektów (mamotreptów), czyli słowniczków dla „początkujących”. W wieku XVI mamotrekty pojawiły się w Czechach a także w Polsce: powstawały one przez dopisanie do wyrazów łacińskich z oryginału ich odpowiedników w językach czeskim lub polskim. Do czasów obecnych dochowały się dwa polskie mamotrekty: tzw. mamotrekt lubiński i mamotrekt kaliski (datowany na 1471 rok)
Słowniki okresu od połowy xvi do końca xviii wieku
Vi. 1. 1 Słownik Jana Mączyńskiego
Lexicon latino - polonicum(słownik łacińsko- polski), ukazał się w Królewcu w 1564 r.
liczy około 30 tys. haseł łacińskich i 20 500 polskich, w tym słowa potoczne i regionalizmy
pod względem układu, a także materiału ilustracyjnego autor wzorował się
przede wszystkim na łacińsko- niemieckim słowniku Piotra Dasypodiusza (wyd. 1535)
układ alfabetyczno- gniazdowy, tzn. we wspólnych hasłach grupowano wyrazy pokrewne słowotwórczo (np. wszystkie czasowniki, także prefiksalne, oparte na tym samym rdzeniu umieszczane były obok siebie)
występują objaśnienia gramatyczne (niekonsekwentnie)
obecność przysłów oraz maksym, sentencji ( najczęściej o rodowodzie starożytnym)
pojawienie się „zaczątkowych” kwalifikatorów w postaci sformułowań typu jako mówią, jako zowią, jako niektórzy mówią itd. Wskazywały one na ograniczenie terytorialne lub stylistyczne niektórych wyrazów.
obfitość haseł związanych tematycznie ze starożytnością
kolokwializmy, a także frazeologia potoczna i wulgaryzmy
tendencja do unikania zapożyczeń, zwłaszcza latynizmów i germanizmów, wprowadzenie w ich miejsce neologizmów polskich wszędzie tam, gdzie dla leksemu obcego autor nie znajdował odpowiednika (troska o rozwój języka polskiego).
Vi. 1. 2 Dykcjonarz Mikołaja Volckmara
Trójjęzyczny słownik trzyczęściowy wydany w 1596 w Gdańsku
część pierwsza: łacińsko - niemiecko - polska (pozostaje pod wpływem słowników Dasypodiusza i Mączyńskiego)
część druga: słownik polsko - łaciński ( przeznaczenie dydaktyczne- adresowany był do młodzieży gdańskiej)
część trzecia : indeks wyrazów niemieckich
wskazówki fonetyczne, fleksyjne i etymologiczne
ukazały się w sumie 4 wydania
Vi. 1. 3 Słownik Knapiusza, Thesaurus Polono- Latino-Graecus
Skarbiec polsko - łacińsko- grecki. Autor Grzegorz Knapski( Knapiusz), jezuita.
wydany w 1621 roku (?)
słownik wiąże się ściśle z ruchem kontrreformacyjnymi i był przeznaczony dla szkół jezuickich
około 40 tyś haseł (największy słownik polski XVII wieku)
polszczyzna zajmuje pozycję „języka wyjściowego”
wzorce metodologiczne: słowniki Roberta i Henryka Estienne'ów (publikowane we Francji od połowy XVI wieku)
słownik ma charakter normatywny (we wstępie odnajdujemy wykład autora na temat poprawności językowej, przede wszystkim zaś konieczności tępienia obcych pożyczek leksykalnych i tzw. makaronizowania)
znaczny zasób słownictwa literackiego, zaczerpniętego z dzieł autorów polskich okresu renesansu, także historyków, kronikarzy i twórców dzieł naukowych i religijnych
autor stosuje konsekwentny układ alfabetyczny
wydobywanie i różnicowanie odcieni znaczeniowych, próby analizy semantycznej
liczne kwalifikatory stylistyczne
uwzględnienie słownictwa nieliterackiego : potocznego, dialektalnego i wulgarnego
obfite podawanie frazeologizmów i związków wyrazowych
wprowadzanie neologizmów i neosemantyzmów, zwłaszcza z dziedziny słownictwa przyrodniczego
Słownik w omawianej wersji trójjęzycznej miał dwa wydania (1621 i 1943)
Vi. 1. 4 Słownik M. A. Trotza
Nowy dykcjonarz to jest Mownik polsko - francusko - niemiecki. Autor Michał Abraham Trotz.
ukazał się w 1764 roku w Lipsku
liczba haseł wynosi około 41 500 ( wg B. Walczaka)
w jednym haśle umieszczane są różne znaczenia wyrazu
szeregowanie znaczeń w obrębie artykułu hasłowego od najpowszechniejszego do znaczeń drugorzędnych i rzadkich
wprowadzanie „nowoczesnych” kwalifikatorów (chronologicznych, stylistycznych, terminologicznych)w formie jednowyrazowych określeń
szersze uwzględnienie przykładów użycia wyrazów
przykładowa informacja gramatyczna w kształcie spotykanym do dziś, podaje się rodzaj gramatyczny rzeczowników, trudniejsze formy deklinacyjne ( np. dopełniacza lp. rzeczowników męskich)
odnotowywanie gerundiów (rzeczowników odczasownikowych) jako odrębnych haseł
forma hasłowa dla czasownika to zwykle 1 os. Lp. - wpływ dzieł łacińskich (ale już też bezokolicznik)
źródła - autor korzystał z materiałów słownika Knapiusza, które wzbogacił wypisami z tekstów sobie współczesnych ( nie podał jednak listy dzieł, z jakich czerpał)
Leksykografia xix i 1. połowy xx wieku
Z początkiem wieku XIX zaczyna się dojrzały okres polskiej leksykografii. Pojawiają się słowniki jednojęzyczne, których domeną jest opis języka i rejestracja faktów językowych. Swoistym przełomem, otwarciem nowej epoki okazał się słownik S. B. Lindego.
VI. 1. 5 Słownik języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego
6 tomów
wydawany 1807- 1814 w Warszawie
stanowi wzór słownika jednojęzycznego o charakterze naukowym (jest słownikiem historycznym i objaśniającym)
wykorzystanie źródeł : poszczególne znaczenia objaśnianych wyrazów są ilustrowane cytatami z autorów, począwszy od XVI wieku do czasów współczesnych
cytaty są zaopatrzone w lokalizacje(skróty nazwiska autora, nazwa dzieła i numery stron) - są jednak często przekształcane - oryginalny cytat nie zawsze dobrze się nadaje do ilustracji hasła słownikowego;
słownik ma układ alfabetyczno - gniazdowy, jednak w gniazdach grupuje się tylko wyrazy rozpoczynające się od tej samej litery (czasowniki prefiksalne opisywane są osobno)
zastosowano podział i numerowanie znaczeń (wyodrębnianie znaczeń nie jest konsekwentne)
użycia przenośne i związki frazeologiczne odnotowuje się jako odrębne elementy artykułu hasłowego
definicje maja różną postać : np. wspomniane wcześniej cytaty) lub też objaśniając np. nazwy zwierząt czy roślin, autor raczej opisuje ich wygląd, niż odwołuję się do wiedzy czysto naukowej np. niedźwiedź- `zwierz dla składu ciała i długości włosów niekształtny, stopy ma podobne do ludzkich; u nas są czarne lub czerwonawe, mniejsze, bartnikami zwane, i małe, u których końce włosów połyskują jak srebrne'
innojęzyczne odpowiedniki wyrazu hasłowego: na pierwszej pozycji niemiecki, następnie ekwiwalenty z różnych języków słowiańskich, łaciny i greki
Słabe punkty:
wprowadzanie słów nieistniejących w polszczyźnie, utworzonych sztucznie na podstawie wyrazów z innych języków słowiańskich (ich liczbę szacuje się na kilka tysięcy). Słowa te są wprawdzie oznaczone gwiazdką, która jednak używana jest również dla wyróżnienia wyrazów rzadkich i przestarzałych;
bardzo ograniczone i niekonsekwentne stosowanie kwalifikatorów;
pomijanie części zapożyczeń np. galicyzmów.
VI. 2. Współczesne słowniki historyczne
Słownik prasłowiański, red. F. Sławski, t. 1-8, Wrocław 1961-2001.
Słownik staropolski, red. S. Urbańczyk, t. 1-10, Wrocław-Warszawa-Kraków 1953-1993.
Słownik polszczyzny XVI wieku, red. M. R. Mayenowa, t. 1-31, Wrocław-Warszawa-Kraków, 1966-2003.
Słownik języka polskiego XVII i 1. połowy XVIII wieku, red. M. Karpluk (i in.), t. 1, z. 1-3, Kraków 1996-2000.
Knapski G., Thesaurus Polonolatinograecus seu Promptuarium linguae Latinae et Graecae, t. 1-2, Kraków 1643 - 1644 (wydanie drugie, poprawione i uzupełnione); skan dostępny na stronie http://www. mimuw. edu. pl/polszczyzna/Knapski/Knapski_DjVu/ (działa po zainstalowaniu darmowego programu DjVu ze strony http://www. djvu. com. pl/download. php)
Słownik języka polskiego, red. A. Zdanowicz (i in.), wydany staraniem i kosztem M. Orgelbranda, t. 1-2, Wilno 1861 (tzw. Słownik wileński).
Słownik języka polskiego, red. J. Karłowicz, A. Kryński i W. Niedźwiedzki, t. 1-8, Warszawa 1900-1927 (tzw. Słownik warszawski).
Reczek S., Podręczny słownik dawnej polszczyzny, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968.
Mały słownik zaginionej polszczyzny, red. F. Wysocka, Kraków 2003.
Holly K., Żółtak A., Słownik wyrazów zapomnianych, czyli słownictwo naszych lektur, Warszawa 2001.
VII. 1 Rola łaciny w dziejach języka polskiego (przekłady Biblii).
VII. 2 Wpływy języków obcych na j. polski:
VII. 2. 1 czeski,
VII. 2. 2 niemiecki,
VII. 2. 3. włoski,
VII. 2. 4 francuski,
VII. 2. 5 ruskie
VII. 2. 6 orientalne
VII. 2. 7 węgierski
VII. 2. 8 rosyjski
VII. 2. 9 angielski,
Mikołajczak, Łacina w kulturze polskiej, Wrocław 1998.
S. Rospond, Kościół w dziejach języka polskiego, Wrocław 1985.
H. Rybicka, Losy wyrazów obcych w języku polskim, Warszawa 1976.
J. Rieger, J. Siatkowski, Kontakty polszczyzny z językami słowiańskimi, w: Współczesny język polski, s. 511-523.
Z. Klemensiewicz, Historia języka polskiego, podrozdziały dot. wpływów obcych w dobie średniopolskiej i nowopolskiej
Walczak, Między snobizmem i modą a potrzebami języka, czyli o wyrazach obcego pochodzenia w polszczyźnie, Poznań 1987.
VII. 2. 1 Wpływ języka czeskiego na j. polski (bohemizmy, czechizmy)
W dobie staropolskiej (od X do XV/XVI w.) zapożyczenia w dziedzinie terminologii kościelno-religijnej są mimo jej łacińskiej podstawy ilustracją najstarszych wpływów słownictwa czeskiego na polskie. Były to: apostoł, cmyter (cynter, cmynter, cmynterz, cmyntarz), dyjabeł, parochia, pleban, pogan (poganin).
Najwięcej terminów chrześcijańskich dostało się do polszczyzny na drodze: łacina - niemiecki - czeski: birzmowanie, wigilia, ofiara, pielgrzym, kaplica, kapłan,, klasztor, kruchta, prałat, proboszcz, przeor, biskup, mnich, jałmużna, kielich, opłatek, psalm.
Wiele jest czechizmów w Psałterzu floriańskim (koniec XIV wieku), w Psałterzu puławskim (XV wiek) i w Biblii szaroszpatackiej.
Liczne czechizmy były ograniczone do literatury biblijno-psałterzowej, w polszczyźnie potocznej najprawdopodobniej nie istniały: białka - pszenna bułka, bitunk - zdobycz, kradmo - po kryjomu, nadobie - sprzęt, umarlec - nieboszczyk, żywny - żywy.
Stosunkowo niewiele ówczesnych pożyczek czeskich przetrwało dotąd: błagać, cielesny, hańba, hojność, jedyny, kulawy, masarz, płaz, poruczyć, rozliczny, świątynia, twarz, wahać się, więzienie, wstyd, złotogłów, zwłaszcza.
Od początków doby średniopolskiej, od XVI wieku, w okresie zygmuntowskim, wpływy czeskie przybrały na sile. Dwór, duchowieństwo, szkoły lgną do języka czeskiego, jego znajomość bowiem staje się w tych czasach znamieniem wykształcenia, ogłady i wytworności. Wpływy z tego okresu mają zasięg ograniczony, charakter sztuczny, literacki, nie dosięga mas. Odrodzenie wpływów czeskich w tym czasie ma swoje źródło w literaturze polemiczno-teologicznej, związanej z reformacją. Wiele czechizmów spotyka się u Reja, a ponieważ nie znał języka czeskiego, czerpał je z obiegu w ówczesnej mowie potocznej.
Przykłady XVI-wiecznych czechizmów:
Rzeczowniki: bawełna, dobrorzeczenie - błogosławieństwo, hołota, istota, jedwab, kniestwo - księstwo, kuchnia, pochop - inteligencja, uczenik, zamutek - smutek, wesele (wiesiele), serce (sierce).
Przymiotniki: błahy, hojny, okrutny, rzetelny, śmiertelny, wesoły (wiesioły), wierzytelny.
Czasowniki: dohadywać się - domyślać się, hańbić, ożydać - wyczekiwać, rozpomnieć się - przypomnieć sobie, smilić się - uprawiać nierząd.
Przysłówki: hnet - wnet, na porząd - po kolei, pak - znów.
Zaimki: jedenkażdy, kolko - ile, odtamtud, odtud, procz - dlaczego, sem - tu.
Spójnik: neż - niż.
Do czechizmów można zaliczyć też skrócone formy zaimka dzierżawczego: mego, twego, swego.
W XVII wieku język czeski przestaje oddziaływać, następuje zwrot ku rodzimej kulturze.
VII. 2. 2 Wpływ języka niemieckiego na j. polski (germanizmy)
Wpływy niemieckie sięgają wczesnego średniowiecza (wiek XII), ale główna fala germanizmów wtargnęła do języka polskiego w wiekach: XIII, XIV i XV. Wiąże się to z kolonizacją miast i wsi przez żywioł niemiecki oraz innowacjami w organizacji życia społecznego i rozwojem technicznym. Gospodarcza i administracyjna przewaga Niemców w ośrodkach ich skupienia wspiera upowszechnianie się germanizmów zwłaszcza w słownictwie rzemiosła, handlu, prawa, budownictwa i związanych z miastem.
Przykłady zapożyczeń z niemieckiego w obrębie kilku ważniejszych zakresów:
Organizacja miejska: burmistrz, gmina, sołtys, wójt.
Budownictwo: bant - belka spajająca krokwie, bratnal (bretnal) - gwóźdź, cegła, cembrować, folwark, mur, plac, ratusz, rynek, żump - studnia.
Mieszkanie, sprzęty, naczynia: alkierz, graty, kocioł, lada, łagiew - naczynie na płyny, zegar.
Życie gospodarcze (handel, przemysł, rzemiosło, zawody, narzędzia pracy, miary): achtel - mała beczka, bednarz, browar, celnik, funt, koszt, murarz, żołnierz.
Sądownictwo, prawo, opłaty: borg, cło, czynsz, frymark - wymienny handel, glejt - list żelazny, lichwa, myto, tajdynki - rozprawa sądowa, żołd.
Materiały, strój, uzbrojenie: bawełna, barchan, batuch - ręcznik, bryż - kryza, mankiet, burdesz - sztylet, fartuch, kitel, kołnierz, puńczocha, sznur.
Jako przykład zagęszczenia pożyczek niemieckich w słownictwie specjalnym może służyć słownik górniczy: antrycharz - pomocnik górniczy, bachmistrz - kierownik żupy solnej, gwarek - górnik,, hałda, huta, kierat, kilof, sztolnia, sztygar, szyb.
Warto wspomnieć też o pożyczkach niemieckich wśród imion własnych: Dzietrzych z Dietrich, Dziećmiar z Dietmar, Jerzman z Herman, Zebrzyd z Siegfried, Olbracht z Albrecht, Biernat z Bernard.
W dobie średniopolskiej wpływy ludności pochodzenia niemieckiego stopniowo słabły. Do Krakowa przybywało jeszcze trochę Niemców ze Śląska: byli to lekarze, drukarze, nauczyciele. Większość jednak Niemców polonizowała się, w urzędach miejskich i w cechach Polacy zdobywali większość i pierwszeństwo, a w związku z tym niemczyzna wycofywała się z obrad, z ambony i ksiąg miejskich. Ale związki językowe trwały nadal. Znajomość niemieckiego była raczej rozpowszechniona. Znamienny dla niemieckich pożyczek jest ich mocny związek z życiem praktycznym: handlem, rękodziełem, budownictwem, urządzaniem domów i mieszkań, strojem, wojskowością, zabawami ludowymi. Zasięg germanizmów był szeroki w mowie potocznej, i fonetycznie dostosowany do języka polskiego, co łagodziło słuchowe wrażenie obcości.
S. Rospond zauważył, że niektóre germanizmy wypierały wyrazy rodzime: rynek za targ, frasunek za udręczenie, pielgrzym i wędrownik za pątnik i podróżnik, ganek za wierzch.
Wybór przykładów zapożyczeń niemieckich żywotnych w dobie średniopolskiej w różnych zakresach użycia:
Abzac - obcas, achtel - ósma część beczki, blacha, brak - wada, bruk, cukier, cyrkiel, cytryna, dach, drab - żołnierz pieszy, drukarz, fałsz, fiserunk - wizerunek, fraucymer, futro, gatunek, gmach, hak, hebel, jarmark, klejnot, lichtarz, materac, pampuch - pączek, pika, plac, rachunek, rysować, stempel,, szaflik, szpital, szuflada, ślusarz, taniec, truna, wanna, żagiel.
Miało miejsce również zapożyczanie frazeologizmów, np. die Hoffnung begraben, po polsku: pogrzebać nadzieję - jest to kalka, replika.
Doba nowopolska
W dobie nowopolskiej, w następstwie politycznych warunków bytu narodu w XIX wieku, w zaborze pruskim i austriackim wpływy niemieckie utrzymywały się w bardzo nieznacznej tylko mierze i w niektórych, tradycyjnych zakresach: szkoła, urząd, wojsko, literatura i prasa. Wśród ludu spotykamy takie germanizmy, jak: anunk - pojęcie, puc - tynk, rychtyk - akurat, tytka - torebka papierowa (w Wielkopolsce pozostało). Wiele germanizmów pojawiło się w gwarze rzemieślniczej: sznabelcangi, hantamer, nagielbor, hodelbank, szyber, wajcha. Do języka potocznego ulicy przeniknęły wówczas takie wyrazy, jak: frajda, heca, fajno, fest.
Ale i dialekt kulturalny i język literacki uległ ujemnym wpływom niemczyzny. Co gorsza, dotykają one nie tylko słownictwa, ale też słowotwórstwa i składni, gdzie wyraźniej ujawnia się obcy rodzaj konstrukcji: mieć miejsce, na wypadek, zapoznać, miarodajny, wypośrodkować, odszkodowanie, wyciągać wniosek, ograniczyć się na czymś, czekać za kimś, szukać za kimś (również pozostało w Wielkopolsce). Istniała też tendencja do tworzenia wyrazów złożonych, stanowiących kalki z niemieckiego: parowóz, parostatek, czasopismo, czasokres, światopogląd, krwioobieg, duszpasterz, rzeczoznawca, językoznawstwo, towaroznawstwo itp.
Charakterystyczne są zwroty i wyrażenia z korespondencji handlowej, np. w odpowiedzi na list, w posiadaniu szanownego pisma, zapytywana firma.
Przykłady germanizmów z prasy w zaborze pruskim: będzie potrafił, wyciągnąć korzyści, farby olejowe, poszukuje posady od każdego czasu.
Za germanizmy uważa się też wyrazy z przedrostkiem -przed: przedłożyć, przedstawić.
Jednak najdotkliwsze, najszersze skażenie języka polskiego pod wpływem niemieckiego dokonało się w języku i stylu urzędowym. Objawia się ono w rozwlekłości, suchości form oraz w zawikłaniu i niejasności. Wtedy to powstały formularze, wzory, „szymle”, przechodzące z pokolenia na pokolenie i bezkrytycznie stosowane przez urzędników. Np. w uchwale sądowej: gdy kapitał propinacyjny z powodu w międzyczasie nastąpionego spłacenia należytości przekazano następnemu wierzycielowi hipotecznemu. . .
VII. 2. 3 Wpływ języka włoskiego na j. polski (italianizmy)
Stosunki Polaków z Włochami sięgają XIV wieku. Kształtowały się one w podróżach Polaków do Rzymu, w odwiedzinach papieskich sekretarzy, komisarzy, legatów w Polsce. Od schyłku XV wieku zaczął się gromadny wyjazd młodzieży na studia we włoskich uniwersytetach oraz napływ włoskich kupców, górników, uczonych włoskich do Polski. W 1518 roku przybyła do Krakowa Bona w otoczeniu ok. 280 Włoszek i Włochów, co spowodowało wielkie nasilenie wpływów włoskich. Nauka, sztuka, literatura, polityka, obyczaj, moda i życie towarzyskie Włochów miały dla Polaków olbrzymi urok i zachęcały do naśladowania. Z Włoch zapraszano architektów, budowniczych, rzeźbiarzy, grawerów, nauczycieli akademickich. W tych warunkach zrodziła się potrzeba władania językiem włoskim. W 1675 roku A. Styla ogłosił gramatykę włoską dla Polaków. Należy jednak podkreślić, że język włoski cieszył się uznaniem głównie `na dworze' i wśród wytworniejszych Polaków. Dlatego też pożyczki włoskie zamykały się głównie w dziedzinie strojów, klejnotów, muzyki, architektury, tańca, ogrodów, kuchni, służby, ale też w terminologii wojskowej i bankowej. Italianizmy te miały raczej krótki żywot, pojawiały się i znikały z modą. Były w masowym obiegu w XVI i XVII wieku. Później zapomniano o wielu, ale w dziedzinie sztuki, zwłaszcza muzyki, malarstwa, architektury, przetrwały do naszych czasów.
Przykłady italianizmów z doby średniopolskiej: antypast - przekąska, arkabuz, austeryja - dom zajezdny, bandyta, bank, bankiet, birbant - łotr, branzoleta, facyjata - twarz, fraszka, galantom - elegant, impreza - przedsięwzięcie, kalafijor, karoca, koral, manela - obrączka, parapet, padwan - taniec, salserka - sosjerka, sensat - uczony, splendeca - przepych, stradyjota - ubiór jeździecki, tort, tulipan, wykwintować - śpiewać.
VII. 2. 4 Wpływ języka francuskiego na j. polski (galicyzmy)
Pierwsze dowody zainteresowania się językiem francuskim mamy od doby średniopolskiej, od XVI wieku. Wtedy to Polacy zaczęli wyjeżdżać na studia do Francji, np. Jan Kochanowski, Jan Zamoyski. Bywali też w Polsce nauczyciele z Francji, jak np. zasłużony gramatyk Statorius-Strojeński. Jednak główny wzrost wpływów francuskich przypadł na wiek XVII, a ich najważniejszym ośrodkiem był dwór królewski. Tu bowiem działały dwie królowe pochodzenia francuskiego. Jedna to Maria Ludwika Gonzaga, w Polsce od roku 1645, jako żona Władysława IV, a po jego śmierci Jana Kazimierza. Druga to Maria d'Arquien, czyli królowa Marysieńka Sobieska. Ważnym źródłem upowszechniania francuszczyzny był zakon wizytek, od 1654 roku w Warszawie, z obowiązkiem wychowywania 12 panien polskich ze znakomitych rodów. Pierwszą gramatykę j. francuskiego opracował Duchenebillot w roku 1699, a w innym nieco układzie Malicki, w 1700 roku. W XVIII wieku Stanisław Leszczyński sprowadzał wybranych Polakow do Luneville, po powrocie do kraju szerzyli oni kult francuszczyzny. Jej znajomość obowiązywała na dworze niemiecko-francuskim Sasów. Rzecznikami j. francuskiego stali się jezuici. W dobie średniopolskiej było galicyzmów niewiele, głównie w języku warstw wyższych. Dotyczą one życia dworskiego, gier, tańców, rozrywek towarzyskich, strojów, urządzenia domowego, budownictwa, kuchni, wojska.
Przykłady wynotowane z utworów różnych pisarzy, głównie z lat 1650 - 1750: awangarda - straż przednia, awantaż - zysk, batalija - bitwa, botynki - buty, blamorant - modry, dama, debosz - hulanka, fryzyjer, gorset, kadet, karesy, konterfet - obraz, kordegarda - izba żołnierska na odwachu, madamojzella - panna, plezyjer - uciecha, robron - suknia kobieca, szarża - ranga wojskowa.
W miejsce słabnących wpływów łacińskich rozpanoszyły się w dobie nowopolskiej od samego jej początku (1772 rok) aż poza połowę XIX wieku wpływy francuskie. Fakt ten pozostaje w związku z przeważającym stanowiskiem kultury francuskiej w naszym odrodzeniu politycznym i umysłowym okresu stanisławowskiego. Walka z tą przewagą francuszczyzny zaczęła się jeszcze w dobie stanisławowskiej, trwała przez pierwsze dziesięciolecia XIX wieku. Jednym z najżarliwszych bojowników o czystość języka był Niemcewicz. W „Listach litewskich” proponuje on zmiany terminów rażących go zwłaszcza w terminologii wojskowej: bataillon - zastęp, columne - szyk ścisły, recconaisance - rozpoznanie, depot - zakład, avant-poste - placówka, palissade - częstokół, corps de garde - strażnica, etapes - stacyje, detachement - oddział, vedette - czata. Jako przykład podaje on rażące zdanie naszpikowane galicyzmami: „Wziąwszy detaszament z depotu i furgon z etapu pojechałem na reconnesance”.
Moda francuszczyzny ustępuje od połowy XIX wieku. Jednak zostało w polszczyźnie wiele galicyzmów, z różnych zakresów: apartament, awans, adres, afisz, amunicja, bagaż, bandaż, bilet, biuletyn, biuro, biżuteria, bukiet, depesza, felieton, garderoba, inżynier, krem, loteria, maniera, parasol, sos, waza.
VII. 2. 5 Wpływ języków ruskich na j. polski (rutenizmy)
Polacy stykali się od wieków z Rusinami. Żyli na pograniczu etnograficznym, stąd wzajemne wpływy językowe. Szczególne nasilenie wpływów ruskich przypadło na XVI i XVII wiek. Tłumaczą się one ekspansją kolonizacyjną Polski jagiellońskiej na wschód. Polska szlachta i polskie mieszczaństwo obcowały na co dzień z ruskim ludem; ruska szlachta ulegała spolszczeniu. Wiek XVI i XVII są okresem szczególnej żywotności rutenizmów leksykalnych, które od wieku XVIII przeważnie wycofują się z zasobów słownictwa ogólnego. Zapożyczenia ruskie należą do rozmaitych zakresów, ale dwa spośród nich szczególnie się wyróżniają. Jeden - to terminy wojskowo-obozowe; drugi - to wyrazy z mocnym, ujemnym zabarwieniem uczuciowym, np. morda - gęba, sobaka - pies.
W miarę wzrostu kulturalnego znaczenia kresów wschodnich niektóre rutenizmy przybierały w języku literackim funkcję stylistyczną i wyrażały dodatnie zabarwienie uczuciowe, tkliwość, prostotę, sielskość, oraz uwydatniały koloryt lokalny.
Przykłady: bałamut - krętacz, chłystek, chwost, czupryna, duby - brednie, duma - myśl, hałastra, hołota, hulanka, kolasa, krynica, manowiec, nahajka, pohaniec, rubacha, czupurny, ohydny,, haratać, hodować, rubież.
Najważniejszymi objawami wpływu ruskiego na mowę Polaków ziem południowo-wschodnich jest: przeciąganie zgłosek akcentowanych z równoczesną redukcją lub zmianą barwy zgłosek nie akcentowanych; zatrata nosowego rezonansu wygłosowych samogłosek -ę, -ą; wymowa `w' przed spółgłoską jak `ł', np. lwołski (lwowski); zamęt w odróżnianiu męskoosobowych i rzeczowych form w M l. mn. rzeczowników i przymiotników oraz l. mn. czasu przeszłego.
Zapożyczenia ruskie z doby nowopolskiej: brechać - kłamać, jojkać - narzekać, bałakać - gadać, prynuka - zachęta, zełepuchy - niedojrzałe, zielone owoce, ja na to nie mądry - nic na to nie poradzę.
VII. 2. 6 Wpływ języków orientalnych na j. polski ( arabski, turecki)
Wśród obcych zapożyczeń doby staropolskiej trafiają się z rzadka także wschodnie, np. :
z arabskiego: adamaszek, atłas, bisior - tkanina jedwabna;
z tureckiego: altambas - złotogłów, bachmat - koń tatarski, basałyk - bicz z uwiązanym na końcu ołowiem, wataman - niższy urzędnik w majątku ziemskim.
Jednak główna fala orientalizmów napłynęła do Polski w XVII wieku (doba średniopolska). W okresie saskim ograniczały się one do nazw wschodnich materiałów. Stanowią one świadectwo sąsiedztwa geograficznego oraz stosunków politycznych, handlowych, wojennych i kulturalnych z narodami Wschodu: Tatarami i Turkami. Przykłady: basza - turecki dygnitarz, bazar, bisurman, bisurmanin - muzułmanin, buhaj - byk, buława - odznaka hetmańska, chan - książę tatarski, hajdamak - zbój, haracz, horda, orda - wojsko tatarskie, janczar - wyborowy żołnierz, jasyr - niewola, juki - tłumoki, kajdany - pęta, kańczug - bicz, kary - czarny, kobierzec - zasłona, kapa, kołczan - pochwa na strzały, kurhan, surma - rodzaj instrumentu, torba - worek, wojłok - podkład pod siodło, gruba odzież.
VII. 2. 7 Wpływ języka węgierskiego na j. polski (hungaryzmy)
Język węgierski miał wpływ na polszczyznę już od połowy XIV wieku, jednak nasilenie wpływów przypadło na okres panowania Stefana Batorego (lata 1576 - 1586); dotyczyły one szczególnie dziedziny wojskowej. Stąd pożyczki węgierskie w zakresie ubioru, zbroi, stajni, organizacji wojskowej; utrzymują się one jako objaw mody przez kilkadziesiąt lat jeszcze w XVII wieku.
Przykłady: baca - starszy pasterz, ciżmy - buciki, czekan - kilof, deresz - koń siwawej maści, giermek - pachołek, hajduk - żołnierz piechoty węgierskiej, hejnał - jutrzenka, juhas - pasterz, katana - kurtka, kontusz - suknia wierzchnia, magierka - czapka węgierska, orszak - drużyna, poczet, szyszak - hełm.
VII. 2. 8 Wpływ języka rosyjskiego na j. polski (rusycyzmy)
Początki wpływów języka rosyjskiego na język polski datuje się od czasów zaborów. Rusycyzmy szerzą się zwłaszcza w prasie, widoczna jest dążność upodobnienia polszczyzny do słownictwa i składniowej konstrukcji języka rosyjskiego: okazywać pomoc - nieść pomoc, wziąć fortecę - zdobyć fortecę, otkrytka - pocztówka, mig - chwila, robotny - pracowity, czajnik, samowar, sojusz. Wiele było tez pożyczek związanych z uciskiem politycznym: kibitka, surma, zsyłka, sołdat.
Rusycyzmy słownikowe w polszczyźnie okresu zaborów
Język rosyjski należał do języków, których wpływ zaznaczył się w zasobie leksykalnym i systemie gramatycznym polszczyzny doby nowopolskiej. Lata porozbiorowe to okres bezpośredniego kontaktu polszczyzny z jęz. ros. uwarunkowanego zależnością polityczno-gospodarczą części ziem polskich od Rosji oraz prowadzoną silną akcją rusyfikacyjną. Szerzeniu się rusycyzmów sprzyjały nie tylko czynniki poza językowe, ale i bliskie pokrewieństwo obu języków.
KRĘGI TEMATYCZNE WYRAZÓW ZAPOŻYCZANYCH:
ok. 25 proc. zapożyczeń związanych jest ze sferami takimi jak: urząd, ministerstwo, gubernia, ukaz; państwo, polityka, carat, duma, bolszewik;
20 proc. zapożyczeń dotyczy afery wojskowej np. gilza, kindżał (związane są one głównie z wojnami prowadzonymi przez Rosję);
12 proc. zapożyczeń związanych jest z przyrodą;
12 proc. zapożyczeń związanych jest z gospodarką;
Wiadomo, że nie wszystkie zapożyczenia przetrwały do dnia dzisiejszego Te, które ustabilizowały się w systemie językowym podzielić możemy na
Wyrazy mające powszechny zasięg społeczny (ich obcość nie jest odczuwana przez ogół użytkowników) - chuligan, czajnik, krupczatka;
Nazwy realiów obcych - kibitka, auł (osada kaukaskich górali);
Pożyczki rzeczowe - nazwy przejęte wraz z przedmiotem np. nazwy odzieży, obuwia, potraw, tkanin - watolina, szynel;
Historyzmy - zapożyczenia związane z typowymi realiami epoki zaborów nazwy ówczesnych partii (kadeci, dekabryści), ochrana;
Terminy, które używane są przez członków określonych środowisk zawodowych - np. terminy botaniczne: georginia, moroszka (gat. maliny); zoologiczne: bieługa, norka; geograficzne: tajga, tundra;
Zapożyczenia rosyjskojęzyczne cechuje prawie całkowity brak aktywności słowotwórczej. Nie wykształciło się również wiele użyć przenośnych ani związków frazeologicznych umotywowanych przez zapożyczenia (np. carskie wrota czy wilczy bilet).
Stopień zintegrowania rusycyzmów z polszczyzną był niewielki. Kontakt językowy dotyczył przede wszystkim odmiany oficjalnej a nie potocznej obu języków. Inny był prestiż obu kontaktujących się języków - polszczyzna to język literacki, rosyjski zyskuje dopiero swoją rangę (ukształtowany jako język literacki dopiero w XVIII w.)
Szybki zanik rusycyzmów spowodowały czynniki pozajęzykowe - zmiany realiów po odzyskaniu niepodległości, a także świadomie prowadzona akcja poprawnościowa nasilona pod koniec XIX i na początku XX w.
Wpływ języka rosyjskiego w porównaniu z innymi językami określić można jako średni. Był on ilościowo i jakościowo mniej istotny niż oddziaływanie jęz. francuskiego czy niemieckiego, większy niż jęz. angielskiego i języków wschodniosłowiańskich oddziałujących na język polski w badanym okresie.
Na podst. : Halina Karaś, Rusycyzmy słownikowe w polszczyźnie okresu zaborów, Warszawa 1996
VII. 2. 9 Wpływ języka angielskiego na j. polski (anglicyzmy)
Przed XIX wiekiem w ogóle nie ma mowy o wpływie angielszczyzny na język polski. W wieku XIX sporadyczne pożyczki z tego języka przedostają się do polszczyzny za pośrednictwem niemieckiego (np. szterling, sztorm) i francuskiego (np. żokej, szampion) - widoczne jest to w fonetycznej adaptacji. Często też zapożyczenia angielskie krążą formie odpowiadającej graficznej postaci wyrazu, nie zaś oryginalnej wymowie: klown, steward, kowboj, budżet itp. Dopiero ostatnie lata przed II wojną światową w związku z rozwojem floty wojennej i handlowej oraz stosunków gospodarczo-handlowych ze światem nawiązały bezpośrednią łączność Polski z Anglią. Sprzyjało temu również zainteresowanie społeczeństwa sportem i podróżami. Mimo wszystko w tym czasie anglicyzmów było jeszcze niewiele. Głównie znajdowały się one w zakresie słownictwa marynarki i sportu.
Przykłady: z marynarki: boj - chłopiec, kliper - statek, kuk - kucharz, lider - kierownik, mat - oficer okrętowy, szkuner - rodzaj statku żaglowego, sztorm, wrak. Z dziedziny sportu: baseball, boks, klub, krykiet, finisz, futball, mecz, trener. Z innych zakresów niewiele jest pożyczek: brydż, poker, bar, bufet, grapefruit, dżem, pled, pulower, dżentelmen, weekend. Było też parę utartych zwrotów: all right, first class, good bye, how do you do, keep smiling, to be or not to be.
Warto wspomnieć, że język angielski zaczął bardzo silnie oddziaływać na polszczyznę dopiero po II wojnie światowej, ogromny napływ anglicyzmów nastąpił w latach 80. i 90. XX wieku.
- 12. 05. 2007
Kształtowanie się normy językowej w XVI w.
VIII. 1 Rola drukarzy - Haller, Ungler, Wietor;
VIII. 2 Polemiki językowe - Sandecki contra Seklucjan i Murzynowski;
VIII. 3 ortografie - Zaborowski, Murzynowski, Januszowski;
VIII. 4 gramatyki - Statoriusa-Stojeńskiego, Volckmara;
VIII. 5 autorytety językowe - Biernat z Lublina, Rej, Kochanowski.
W. Decyk, Kształtowanie się świadomości językowej w XVI wieku, Poradnik Językowy 1997, z. 9.
S. Urbańczyk, Rola wielkich pisarzy złotego wieku na tle innych czynników kształtujących normy języka literackiego, w: Prace z dziejów języka polskiego, Wrocław 1979, s. 206-235.
W. Kuraszkiewicz, Uwagi o polszczyźnie regionalnej w: Polszczyzna regionalna w okresie renesansu i baroku, Wrocław 1984, s. 11-20,
P. Zwoliński, Uwagi o języku M. Bielskiego, w: Odrodzenie w Polsce, t. 3, cz. Historia języka, Warszawa 1962, s. 7-30.
Kształtowanie się normy językowej w XVI wieku (rola drukarzy, polemiki językowe, ortografie, gramatyki, autorytety językowe) i w XVII wieku
„Łukasza Górnickiego teoria kultury języka” Rzepka/Walczak:
Lata 60-te XVI wieku - poszerzające się renesansowe refleksje nad językiem polskim.
Największy słownik XVI wieku: „Łacińsko-polski leksykon” Jana Mączyńskiego 1564;
„Polonicae gramaticeas institutio”: pierwsza gramatyka j. pol. Piotra Statoriusa Stojeńskiego 1568;
„Dworzanin polski” Łukasza Górnickiego 1566 (druk w Krakowie u Macieja Wirzbięty) zawiera w I księdze rozważania o jęz. pol. - trzon teorii kultury j. pol.
Kultura języka - działalność zmierzająca do udoskonalenia jęz. i rozwinięcia umiejętności posługiwania się nim w sposób poprawny i sprawny.
Teoria kultury języka - teoretyczne podstawy działalności kulturalno-językowej i zespół dyrektyw wyznaczających jej główne kierunki.
Górnicki podporządkował swoją twórczość wzrostowi i wzbogaceniu polszczyzny, cechował go żarliwy kult polszczyzny, chęć wywyższenia jęz. pol. wśród innych jęz. G. włożył mnóstwo pracy w naukowe badanie j. pol., pochodzenia i teorii stylu literackiego, reformy pisowni. Stworzył całościową teorię kultury jęz. pol., obejmującą całą ówczesna problematykę kult-jęz: od ortogr. do zagadnień stylu. Trzon to rozważania o j. pol w I księdze „Dworzanina” + uwagi we wstępnych dedykacjach do „D” + broszura „Raczył” + „Troady” + projekty ortografii opublikowane w „Nowym Karakterze” w 1594.
Trzy płaszczyzny teorii kultury języka Górnickiego:
Płaszczyzna głównych czynników sprawczych rozwoju języka (teoretyczne, ogólnojęzykowe podstawy działalności kulturalnojęzykowej). Przekonanie o różności wszystkich języków.
Zespół ogólnych dyrektyw posługiwania się językiem (teoria posługiwania się językiem). „Nie ma języków z natury swej lepszych i gorszych, są tylko narody bardziej lub mniej zaawansowane w rozwoju kultury”.
Płaszczyzna zespołu dyrektyw bezpośredniego oddziaływania na kształt wypowiedzi.
Dyskutanci w „Dworzaninie” - pan Kryski: porte parole autora i pan Kostka (Kostka uważa, że lepszy jest jęz. grecki i łaciński, bo nie ma w tych językach kaszykania - tj. spółgłosek szczelinowych, są za to półotwarte i otwarte. Roman Pollak i Barbara Otwinowska odczytuja ten fragment jako apologie greki, a nie polemike autora z Kostką. „okrągłość” to ideał pięknej mowy ze starego toposu wywodzącego się od Horacego. Pan Kryski przyznaje piękność tych dwu języków, ale nie uważa, że są lepsze od innych (oprócz tych dwu jeszcze hebrajski). Piękno tych języków jest kwestią zwyczaju, konwencji rozpowszechnienia w naszej kulturze.
Wartość języka = sprawność komunikatywna języka jest zależna od szczebla rozwoju jego użytkowników, zaawansowania narodu. To, w jakim języku pisane są dzieła naukowe, zależy od ludzi wywodzących się z danego kraju, a nie od samego języka. Drugi czynnik wpływający na prestiż danego języka, to potęga i znaczenie międzynarodowe państwa (np. Rzym).
W tym świetle pozycja polszczyzny:
Górnicki nie dowodzi wielkości j. pol. droga zaszczytnych genealogii. Ponieważ dominującą koncepcja w renesansie była koncepcja trzech j. głównych - świętych - stawiało to wymóg wylegitymowania się swoim pochodzeniem. Koncepcja Orzechowskiego o pochodzeniu Słowian od Greków: koncepcja sarmacka identyfikująca sarmatów z dawnymi Sarmatami - spadkobiercami jońskiej kultury Grecji. Powszechna była identyfikacja j. pol ze słowiańskim - co pozwalało przypisywać wszystkie zasługi i tytuły do chwały j. pol. Wszystko, co działo się w języku słowiańskim, wzbogacało wszystkich jego uczestników. Język rozumiano jako j. słowiański, a jęz. narodowe jako jego dialekty.
Górnicki stworzył koncepcję j. pol., jako odrębnego, wywodzącego się tylko ze wspólnego źródła (czyli nie dialekt słowiański). J. pol. ukształtował się ze słowiańskiego tak, jak czeski, ruski, chorwacki, serbski i bułgarski. Tu Górnicki zaznacza współczesne mu kontrowersje o tym, który naród jest najstarszy. Istniała hipoteza o pierwotności ruszczyzny.
Również nowoczesne spojrzenie G. na rozpad prajedności słowiańskiej - nowoczesna koncepcja rozwoju językowego wywołanego dyferencją języka na płaszczyźnie geograficznej (teoria J. J. Schmidta). G. podkreśla tezę, że bogactwo i sprawność funkcjonalna języka nie zależą od niego samego, ale od stopnia kultury, mierzonego rozwojem piśmiennictwa narodu jego użytkowników. G. zaczyna od j. czeskiego, który powstał z łaciny (iloczas). „Pismo i nauki” decydują o „obfitości” języka i jego sprawności komunikatywnej. Aktualnym zagadnieniem renesansu był wzrost leksykalny języka, wzbogacanie leksyki. Poszerzanie zasobów semantycznych języka rodzimego. Górnicki poświęca temu zagadnieniu najwięcej miejsca:
Stosunek do archaizmów - w uzasadnionych wypadkach dawna leksyka może być źródłem wzbogacania języka, ale muszą być to słowa zrozumiałe;
Stosunek do rodzimego neologizmu - nowe słowo może być tworzone, ale na polskim gruncie, z 2 polskich słów - renesansowa teoria i praktyka neologizmu;
Stosunek do dialektyzmu - „i pruskiem i kaszubskiem słowem” może posługiwać się dworzanin; wszędzie jednak podkreślany jest prymat żywiołu polskiego nad obcymi;
Stosunek do obcej pożyczki - wyróżnia się tu warunki dopuszczalności aktu zapożyczenia i języków, z których można zapożyczać. Nie należy zapożyczć słów, których odpowiedniki mamy w języku polskim. Pożyczka jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy tych słów brak w j. pol. Języki, z których można zapożyczać:
Słowiańskie
Łacina, niemiecki, włoski
Wyrazy z obcymi desygnatami
Krytyka snobizmu i mody językowej, nadużywanie funkcjonalnie nieuzasadnionych zapożyczeń = wydwarzanie.
Wiek XVI to okres mody językowej czeskiej i łacińskiej (łacina) - Górnicki nakazuje „wyganiać” takie słowa. Nadużywanie wyrazów obcych zakłóca realizację funkcji komunikatywnej języka. Postrzeganie problemów przez Górnickiego zbliżone jest do dzisiejszego stanowiska Doroszewskiego:
Nie należy używać wyrazów obcych z pobudek efekciarskich (wydwarzanie) - nie dowodzi to znajomości jęz. obcego.
Nie należy używać wyrazu obcego, jeżeli nie jest się pewnym jego znaczenia.
Uzasadnione jest, jeżeli myśl nie da się wyrazić w języku rodzimym.
Uzasadnione używanie w terminologii naukowej i technicznej.
Kolejne zagadnienie poruszane przez Górnickiego, to bezmyślne uleganie szablonowi językowemu w broszurze „Raczył” 1598 - na przykładzie czasownika „raczyć” - nadużywanego ze źle pojętych względów grzecznościowych. Nowością broszury jest zastosowanie przykładów z mówionej, potocznej polszczyzny. Broszura jest pisana dowcipnie i interesująco.
Renesans kładł wielki nacisk na pismo - zapewniające nieśmiertelność twórcom i ich dziełom. Autorzy traktatów ortograficznych mieli prawo czuć się budowniczymi podstawowych elementów języka. Każdy liczący się naród musi mieć swoje pismo.
W drugiej połowie XVI wieku ożywia się dyskusja nad sprawami ortograficznymi:
Środowisko szkolne i uniwersyteckie (traktat Parkoszowica);
Zespół dworzan literatów i sekretarzy królewskich kancelarii Zygmunta Augusta za podkanclerstwa P. Myszkowskiego;
Środowisko drukarskie, wydawniczo-redakcyjne.
W dyskusji dominuje postulat narodowej ortografii (tu Januszowski). Górnicki w „Nowym karakterze polskim” 1594 pisze o uniwersalnym alfabecie, ale w XVI wieku polska ortografia osiągnęła już wysoki stopień uzualnego utarcia i nie mogła poddać się radykalnym reformom.
Teoria Górnickiego obejmuje również zagadnienia funkcjonalno-stylistycznego zróżnicowania XV wiecznej polszczyzny. Jest to świadectwo rodzącej się w XVI wieku świadomości stylistycznej. Język mówiony, język pisany - oddzielenie tych dwu. Nierozwiązany konflikt, czy język pisany powinien być trudniejszy od mówionego.
Kształtowanie się normy językowej
Jednym z najważniejszych czynników sprawczych rozwoju języka doby średniopolskiej stała się polska książka drukowana. Rękopiśmienny tekst średniowieczny istniał najwyżej w kilkunastu egzemplarzach. Ogrom pracy i czasu, konieczny do ręcznego przepisywania ksiąg, powodował ponadto, że były one bardzo drogie, a więc mało dostępne. Tę sytuację zmienił wynalazek druku. Książka drukowana powstawała szybko, w wielkiej ilości egzemplarzy i była względnie tania. Dlatego też jej oddziaływanie było większe, niż tekstu rękopiśmiennego.
Początki drukarstwa w Polsce sięgają ostatniej ćwierci XV wieku. Powstały wtedy drukarnie Kaspra Elyana we Wrocławiu, Kaspra Straubego, Jana Turzona i Świętopełka Fiola w Krakowie, Konrada Baumgartena w Gdańsku. Istniały one jednak krótko.
Prawdziwy rozwój polskiego drukarstwa zaczął się w pocz. XVI w. Jego gł. ośrodkiem był Kraków. W 1503 roku w Krakowie powstała pierwsza XVI-wieczna drukarnia. Na początku prowadzona była przez Kaspra Hochfedera, później przez Jana Hallera. Wkrótce powstają oficyny Floriana Unglera i Hieronima Wietora. Innymi zasłużonymi drukarzami krakowskimi byli: Marek i Maciej Szarffenbergowie, Mateusz Siebeneicher oraz Maciej Wirzbięta.
Początkowo drukowano książki łacińskie. Ukazanie się pierwszej książki polskiej poprzedziły tzw. polskie druki niesamoistne, czyli krótkie teksty polskie w księgach łacińskich. Np. w „Statua synodalia Wratislaviensia” z 1475 roku, drukowanych u Kaspra Elyana we Wrocławiu znalazły się polskie modlitwy: Otcze nasz, Zdrowa Maryja i Wierzę w Boga. Były to pierwsze drukowane teksty polskie.
Książka w całości polska wyszła u Unglera w 1514 roku. Był to „Raj duszny” - przekład łacińskiego modlitewnika. Również u Unglera wyd. został drugi, po dziele Jakuba Parkoszowica, traktat o ortografii polskiej, autorstwa księdza Stanisława Zaborowskiego.
Największe zasługi dla rozwoju polskiej książki drukowanej położyła oficyna Hieronima Wietora. Wyszły w niej popularne i poczytne książki: „Rozmowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem grubym a sprosnym” (1521), „Żywot Pana Jezu Krysta” (1522), „Fortuny i cnoty różność” (1524), „Psałterz” (tzw. krakowski, 1532), Erazma z Rotterdamu „Księgi, które zowią język” (1542), „Sąd Parysa” (1542).
Polska książka drukowana nie tylko szerzyła i rozpowszechniała słowo ojczyste. Współzawodniczące ze sobą oficyny krakowskie przyczyniły się w poważnym stopniu do ustalenia pisowni i ogólnopolskiej normy językowej, o czym jeszcze będzie mowa.
Poza Krakowem powstały później drukarnie w Królewcu (gdzie m. in. wyszedl traktat ortograficzny Stanisława Murzynowskiego i słownik Jana Mączyńskiego). Oprócz tego drukarnie w Brześciu nad Bugiem, Pińczowie, Rakowie, Nieświeżu, Zamościu, Poznaniu, Lesznie, Szamotułach, Lwowie, Gdańsku, Wrocławiu, itd. Własną sieć drukarń stworzyli Jezuici (np. w Wilnie czy Kaliszu).
Rozwój pisowni:
Zasadniczy przełom w pisowni, największy w całych jej dziejach, dokonał się na początku trzeciego dziesięciolecia XVI wieku. Przygotował ten przełom napisany jeszcze po łacinie traktat ortograficzny S. Zaborowskiego wyd. u Unglera w 1514 r (II wyd. u Hallera w 1518, III - 1519). Produkcja polskiej książki ruszyła na dobre po trzykrotnym wydaniu „Ortografii”. Warto dodać, że „ortografia” drukowana była jeszcze w latach: 1526, 1529, 1535, 1539, 1560 i 1564. takiej popularności nie zyskał sobie żaden inny traktat ortograficzny.
Zaborowski wyszedł z założenia, że każda litera alfabetu łacińskiego musi mieć na gruncie polskim stałą wartość głoskową, a na oznaczenie polskich dźwięków nie znanych łacinie należy używać liter opatrzonych znakami diakrytycznymi. Ostatecznie z propozycji Zaborowskiego bez zmian utrzymało się ż i ł, a w postaci zmodyfikowanej kreskowanie niektórych spółgłosek miękkich (ukośna kreska jest prostą modyfikacją techniczną poziomej kreski Zaborowskiego): ś, ź, ć, dź, ń. Projekt Zaborowskiego przewyższa swoim znaczeniem wszystkie inne traktaty ortograficzne.
Praktycznie żadnego wpływu na rozwój polskiej pisowni nie wywarł projekt Jana Seklucjana, pisarza i polemisty protestanckiego, ogłoszony w 1549 roku jako „Krótka nauka czytania i pisania” dołączona do II wyd. jego „Katechizmu” drukowanego w oficynie Weinreicha w Królewcu.
Także „Ortografia polska” S. Murzynowskiego wyd. w 1551 roku w drukarni Aujezdeckiego w Królewcu, jako dodatek do Nowego Testamentu, nie wniosła właściwie nic nowego - Murzynowski zestawił i uporządkował to, co już było w zwyczaju i praktyce najlepszych drukarń. Praktyka ta była w połowie XVI wieku już właściwie ustalona. Była to pisownia znana nam z pierwodruków Reja, Kochanowskiego, Górnickiego. Od naszej dzisiejszej pisowni różniła się ona raczej szczegółami. Najważniejsze z nich:
Brak litery „j” (jej funkcję pełniły litery „i” oraz „y”;
Często podwójnie oznaczano miękkość spółgłoski w położeniu przed samogłoską (za pomocą znaku diakrytycznego, czyli ukośnej kreski, oraz „i”, np. śiedźi);
Samogłoski pochylone odróżniano od jasnych za pomocą ukośnej kreski (kreskowano „e” oraz „o” pochylone, natomiast w zakresie „a” przyjął się ostatecznie zwyczaj kreskowania samogłoski jasnej). [W XVII wieku coraz częściej rezygnowano z kreskowania pochylonego e oraz o, natomiast kreskowanie a jasnego utrzymało się do końca doby średniopolskiej].
Ustalona ok. połowy XVI wieku pisownia przetrwała w tym kształcie do ostatnich dziesięcioleci wieku XVIII.
Wszystko to odnosi się do druków. Rękopisy pierwszych dziesięcioleci XVI wieku nie różniły się jeszcze niczym od średniowiecznych.
Najważniejsze zmiany językowe doby średniopolskiej:
Fonetyczne:
samogłoski pochylone i nosowe:
„a” pochylone, wymawiane jako samogłoska pośrednia między a i o, w drukach zwykle oznaczona przez a, pełna żywotność zachowywało w XVI wieku. Już w XVII wieku obserwujemy coraz liczniejsze wypadki zastępstwa a pochylonego przez a jasne. Ostatecznie wymowa bez a pochylonego zwyciężyła w I poł. XVIII wieku. A pochylone wyszło więc wówczas definitywnie z użycia.
Ostateczne zlanie się w wymowie o pochylonego (pisane ó) z pierwotnym u nastąpiło prawdopodobnie w początkach doby nowopolskiej. Wtedy też wyszło z użycia e pochylone, zastąpione przez e jasne.
Przejście ir, irz w er, erz.
Przejście il, yl, ił, ył w el,, eł. Masowo w wieku XVII pojawiaja się formy typu: sieła, sielny, mieły, beł, beli, telko. Zmiana ta jednak ostatecznie cofnęła się.
spółgłoski:
na przełomie XVI/XVII wieku przedniojęzykowo-zębowa spółgłoska ł, zaczęła być wymawiana jak niezgłoskotwórcze u (jak w wyrazie autor).
Stwardnienie miękkich spółgłosek wargowych w wygłosie. W XVI wieku oznaczano je w drukach za pomocą ukośnej kreski nad lub za spółgłoskami: p, b, m, w, f. Proces ich twardnienia zaczął się prawdopodobnie już w wieku XVII i trwał długo, bo mniej więcej do połowy XVIII wieku. Dlatego dziś tak samo (jak spółgłoskę twardą) wymawiamy „w” w wyrazach: staw, paw.
zmiany fleksyjne:
zmiany w odmianie rzeczowników:
ukształtował się rodzaj męskoosobowy w l. mn. przejawem tego procesu są zmiany w obrębie końcówek mianownika i biernika.
Ustalenie się w C., N., Ms. l. mnogiej wspólnych końcówek dla rzeczowników wszystkich 3 rodzajów.
W obrębie rzeczowników męskich i nijakich w Ms. L. p. rzeczowników o temacie na k, g, ch wyszła z użycia regularna końcówka -e (o człowiece > o człowieku)
w zakresie przymiotników i zaimków dobiegły końca procesy zapoczątkowane w dobie staropolskiej.
odmiana liczebników, m. in.: upowszechnia się forma „dwaj” w rzeczownikach męskoosobowych; forma „dwiema” w C. ustąpiła miejsca formie „dwom”, a w N. obok „dwiema” pojawiła się forma „dwoma”; od XVII wieku zaczęła pojawiać się forma „stu”, „dwustu”, „trzystu”.
zmiany w zakresie czasowników: wyszły z użycia pierwotne formy odmiany czasownika „być” w czasie teraźniejszym, zastąpione „jestem”, „jesteś” itp.; na dobę średniopolską przypada ostateczny zanik liczby podwójnej. W XVII i XVIII wieku formy te pojawiają się coraz rzadziej.
zmiany słowotwórcze:
w dobie średniopolskiej niektóre modele słowotwórcze traciły żywotność i zamierały, inne - przeciwnie:
zamierały: erz > arz (garbierz - garbarz); erz > ca (bluźnierz - bluźnierca).
Modele ekspansywne, np. : ec, ca, acz, ak, ciel, nik, ownik (gędziec - muzyk, stojak - próżniak, proszak - żebrak).
-ość: okres wielkiej produktywności.
uaktywniły się środki słowotwórcze służące tworzeniu zdrobnień, np. chłopię, panię.
Słowniki i gramatyki doby średniopolskiej:
Pierwsze niewielkie słowniczki (łacińsko-niemieckio-polskie), jakie ukazały się drukiem w XVI wieku (Jana Murmeliusza z 1526 roku, Franciszka Mymera z 1528 roku) miały jeszcze charakter średniowieczny.
Dopiero w II połowie wieku, w 1564 roku ukazał się w Królewcu pierwszy wielki słownik łacińsko-polski „Lexicon latino-polonicum” Jana Mączyńskiego. Jako pierwszy zastosował on nowoczesny układ alfabetyczny. Materiał wyrazowy łaciński zaczerpnął głównie ze słownika łacińsko-niemieckiego Piotra Dazypodiusza, a odpowiedniki polskie z własnego zasobu wyrazowego, pomnożonego przez lekturę dzieł ówczesnych pisarzy. Słownik Mączyńskiego liczy ok. 20 000 haseł.
W XVI wieku wielką popularnością cieszyły się słowniki wielojęzyczne. Najsłynniejszym z nich był łacińsko-grecki słownik Ambrożego Calepina. Autor dzieła polskiego nie jest znany, przypuszcza się, że był nim Mączyński. Materiał polski to około 12 tys. Haseł.
Do dużych słowników należy łacińsko-polsko-niemiecki słownik Mikołaja Volckmara z 1596 roku wyd. w Gdańsku.
Największym słownikiem XVII wieku jest słownik Grzegorza Knapiusza. Opracował on słownik, który mógłby być wykorzystywany w szkołach jezuickich. Jest to I słownik, który podaje na I miejscu wyrazy polskie, a potem dopiero ich odpowiedniki łacińskie i greckie.
„Polonicae gramatices institutio” Piotr Statorius Stojeński 1568 rok.
21/21