506 Teorie litcruliii y
Strukturalizm
Whitea
Rzeczywistość historyczna a opowieść
Ankersmita tezy arratywistyczne
wodu White jest strukturalistą37, gdyż przyjmuje pierwsze ti h lwu turalnych inwariantów (archetypowych opowłrłlB poznaniem tego, co j e d n o s t ko we, choć jest także pnnlaM stą, gdyż zakłada nieuchronną tropologizację poznania i dysktu nu | turalista White jest bliski Northropowi Frye’owi,jako poststruktoiitffl Nietzsche - zbliża się do Paula de Mana czy - szerzej: dokonał i ukuji Uznawanie jednak tropologii za głęboką strukturę „przedpoznuwt «i gnitive\ i przedkrytyczną w ekonomii świadomości historyku", < /yljj czenie jej de facto przed aktem jednostkowego poznania sprawia, >« wanie bliżej jest mu do strukturalizmu, choćby do Romana Jakobin 'im, tora pracy Dwa bieguny języka. Podobnie jest też z uznaniem nui rm jl * wzorzec ludzkiego poznania. White odwraca tradycyjną, realistyc /itą M dzy rzeczywistością historyczną a opowieścią i dowodzi, że narrm |n bec świata wtórna, lecz pierwotna, i to ona wyznacza („prefiguruje") Nie oznacza to oczywiście, że przeszłość nie istnieje, lecz żc nic muli bezpośredniego dostępu; albo inaczej, że mamy do niej dostęp jcdyitf teksty, które nadają jej - stronniczy i często przewrotny - sens, I graficzny jest więc artefaktem, który kształtuje badaną rzeczy wiMulJ narracji i tropów5®. Nie ma wątpliwości, że teza ta ma swoje glębold nienie w krytyce historiograficznego obiektywizmu podjętej w latach siedemdziesiątych XIX wieku przez Friedricha Nietzschego, zaś swoją podbudowę uzyskała dzięki pracom takich uczonych dwudziestowiecznych, jak Northrop Frye, Kenneth Burkę, Roman Jakobson, Roland Barthes59 czy Michel Foucault.
Trzeba jednak stwierdzić, że najżywotniejszą (bo także krytyczną) kontynuacją prac White’a zdają się być badania holenderskiego teoretyka historiografii Franka Ankersmita (ur. 1954), autora wydanej w 1983 roku pracy Nar-rative Logic, w której zostały sformuło-
Hl«
li "I
ula
■ NARRACJA - jcilctl / |U trybów (strategii, środków dyskursu historycznego, gicznego punktu widzeniu, trybem organizującym perć* wistości i pozwalającym nu świadczeń. Wedle narrillywl sób ani poznać czego kol wl# nąć własnej tożsamości, nie historii. Wedle historyk' >w, cisk na narracyjny wymi u storiograficznego, narrai |a wozdanicm z tego, co się A nadaje sens faktom, czyli ju Narracja jest od interpretuj na, gdyż obydwie zakluditj|| wiczność (a więc ogr.mlczo'
17 Na pytanie Ewy Domańskiej, za kogo się naprawdę uważa, White odpowli strukturalistą”. Powiedział też: „nie jestem postmodernistą, poatr/.rgiun «WC
modernistyczny"- zob. E. Domańska, Encounters...,op. cit.,». 16-17, _
111 Bardziej szczegółowe rozwinięcie swoich idei White przedstawił w knle|uyU|j Tropią o/Discourse: Essays in CulturalCriticism, Baltimore 1978, orał EigWtlM diet in the Mimesis Effect, Baltimore 1999.
” Szczególnie istotny w tym kontekście jest artykuł Barthcsa Dyskun hiit*l'U\Ul ny po raz pierwszy w 1 1067 - zob. polski przekład w „Pamiętniku I Itriai klin
K V I listoryzm
507
pum taicie oto narratywistyczne tezy40, dotyczące rozbieżności między opisem
■ ii niacją czy też- jak będzie to później nazywał - reprezentacją.
Badania f ryetna / h ryczno na
l>o pierwsze, „narracje historyczne są interpretacjami przeszłości”, a nie reje-■ti iit ią (opisem) faktów minionych, co oznacza, że przeszłość niezinterpretowa-li i nie może się stać materiałem „historycznej narracji”, choć może się stać przed-h|nicm „badań historycznych”. Rozróżnienie to - badań historycznych i histo-■fcnych narracji - jest o tyle istotne, że nie likwiduje sfery faktów, lecz tylko ■fyimieszcza ją do sfery badań archiwalnych, narracjom przypisując nieuchron-u retorykę interpretacji. Stąd teza następna, głosząca, że „język narracji nie jest ■tykiem przedmiotu”. Wynika stąd przekonanie, że dyskusje na temat przeszło-■1 w gruncie rzeczy dyskusjami na temat tego, co się o przeszłości mówi, a więc lltł lemat dyskursywnych konstrukcji rzeczywistości czy też, jak powiada Anker-nil, „narracyjnych organizacji wiedzy":
I Nasze mówienie o przeszłości pokryte jest gęstym osadem, który nie jest
■ Uwiązany z samą przeszłością, ale z historycznymi interpretacjami i dysku-
■ Ijiimi na temat rywalizujących ze sobą interpretacji. Język narracyjny nie I Jr>.l przezroczysty i nie jest podobny do cienkiej szyby, przez którą może-I mv zobaczyć niezniekształcony obraz samej przeszłości4'.
Tifksiu.it
historii
Anknn.n laorsi di c/nma
| Niewątpliwie za Whiteem Ankersmit podkreśla, do jakiego stopnia historio jllli. n i narracja wplątana jest w skomplikowane kwestie reprezentacji tekstu łill, w jakim stopniu jej podmiotowy charakter pozbawiają dążenia do obick-nttej ścisłości i jak przeszłość zostaje zawłaszczona przez prywatne sposoby ■kImi a wiania. Wykracza jednak poza tropologiczne ograniczenia dyskursu .'hm ■ 'u I n "o, kiedy kładzie nacisk na „oddawanie sprawiedliwości” przeszło-t om I alegorię doświadczenia historycznego. Skoro fakty są niedostępne hi-■fyr/ncj reprezentacji, to powinna ona wprawdzie zrezygnować z roszczeń do wvdv (w sensie logicznym), nie powinna jednak zrezygnować z zadośćuczynili przeszłości, na wzór powieściopisarzy, którzy-jak sformułował to Joseph ul w słynnej przedmowie do Murzyna z zuiiogi „Narcyza"- powinni „oddali sprawiedliwość widzialnemu światu”, albo lepiej - by nie pomylić narracji utoi \ > znej / literaturą - na wzór portrecisty, który przedstawia rzeczywistość, ^łrii iposób Ankersmit dochodzi do sformułowania teorii doświadczenia, ludni n sla „bliskość” przeszłości. „Mówić »językiem historii« możemy bowiem wpicm po doświadczeniu, z którego wyłania się przeszłość jako potencjalny MMdmiot badań historycznych”41. Doświadczenie poprzedza podział na sferę wilmlotu i przedmiotu, jest więc kategorią antycpistemologiczną i pozwala hi