129
człowieka mającego hallucynacyą nie zawsze traci świadomość; umie on porównywać te widziadła z normalnemi wrażeniami czy to przeszłemi, czy współczesnemi i należycie je odróżnia od siebie; zestawia je z tern, co rozum dyktuje i widzi, że są to obrazy śmieszne, niepodobne do rzeczywistości, sprzeczne z tern, co mu samowiedza donosi o jego obecnym stanie. Nie daje im więc wiary, czeka, aż przejdzie chwila hallucynacyi.
Przeciwnie ma się rzecz w czasie snu. Tu duch traci przytomność, a ponieważ nie może porównać obrazów przez wyobraźnię dostarczonych z wrażeniami rzeczywistemi zmysłów, bo te we śnie są pogrążone, przeto następuje całkowite złudzenie; owe obrazy bierze za rzeczywistość. Lecz zaledwo tylko jakieś silniejsze wrażenie spowoduje przebudzenie, gdy oko i ucho normalnie poczynają odbierać wrażenia, duch natychmiast poznaje rzeczywistość, a z tem poznaniem znikają widziadła, duch, wie, że to były senne mary *).
Otóż przy obłędzie człowiek nie może sobie zdać sprawy ze swych hallucynacyi mimo to, że nie śpi i mógłby owe obrazy sprawdzić przez porównanie ich z tem, o czem donoszą zmysły zewnętrzne. A nie może tego uczynić dlatego, że wskutek chorobliwego podniecenia organów zmysłowych, wyobrażenia przez hallucynacyą spowodowane nabierają takiej siły i żywości, iż nie dadzą się odróżnić od obrazów rzeczywistych , przez wrażenia zewnętrzne otrzymanych. W miarę zaś, jak się wzmagają, potęgują władze zmysłowe, to równocześnie zmniejszać się musi siła rozumu mającego nad niemi panować. Pochodzi to zaś stąd, że ponieważ wszystkie czynności duszy z jednego i tego samego pochodzą źródła, przeto gdy jej czynność wytęża się w jednym kierunku, to słabnąć musi w drugim2), nie możemy np. zajmować się kilku
’) Por. „Le merveilleux et la science", par Eli© Meric, Paris 1887, livre II, chap. I, p. 193 et squ.
2) Una operatio cum fuerit intensa, impedit aliaru, quod nullo modo contingerit, nisi principium actionum esset per essentiam unum. Św. Tomasz S. Th. p. I. qu. 46 ar. 3.
NIEŚMIERTELNOŚĆ DU8ZY.
9