104 NIESAMOWITA SŁOWIAŃSZCZYZNA
zrobiły swoje. Kościół w Polsce stał się bardzo łaciński, tak bardzo, że słowa w języku rodzimym tylko z rzadka trafiały do ksiąg i dokumentów. A już zupełnie nie teksty starosłowiańskie”54. Jak zwykle najradykalniej wypowiada się Dobrzyński, podkreślając, że Kazimierz „wkroczył do Polski na czele wojsk niemieckich i jako lennik niemieckiego cesarza”. Mieszko III-Masław to legalny władca; nie był lennikiem cesarskim oraz wyznawał obrządek słowiański. „Na tych faktach, a zwłaszcza na obrządku słowiańskim, który był także wówczas symbolem polskości i niezależności od Niemiec, opierała się ówczesna świadomość narodowa”, pisze badacz, który przykłada dużo późniejsze miary do ówczesnych kryteriów narodowościowych, żywiąc przekonanie o odwiecznym antagonizmie polsko-niemieckim55.
Masław, przeciwstawiający się Kazimierzowi Odnowicielowi, zdaniem Kmietowicza, nie był poganinem, lecz — w rozumieniu niemieckich latynizato-rów — „fałszywym chrześcijaninem odchylonym od wiary katolickiej”. Kmietowicz sądzi bowiem, że określenia, jakie łacinnicy nadawali cyrylo-metodianizmowi, można podzielić na dwie grupy: a) mające powiązania z pogaństwem, jak „barbarzyński obrządek”, „chrześcijaństwo skażone pogaństwem”, i b) mające powiązania z herezją, jak „fałszywi chrześcijanie”, „odchyleni od re-łigii katolickiej”, „błędny obrządek chrześcijański” etc. W interpretacji Kmietowicza Gall Anonim „nadmienia, że poganie poparli Masława, natomiast podając wynik bitwy [z Kazimierzem Odnowicielem], wyraźnie zaznacza superatis tot falsis christocolis, czyli «na głowę zostali pobici wszyscy fałszywi chrześcijanie)). Gdyby Masław był poganinem, względnie stanął na czele «reakcji pogańskiej)), na pewno Gall nie dałby takiego wyjaśnienia, jakie pozostawił”56. Latynizacja Mazowsza po upadku Masława w 1047 roku miała być trudnym zadaniem i dlatego „pod względem administracji kościelnej dzielnica ta została rozbita na trzy części”57.
Słowiańska anarckia
Przedstawiam pełną niedomówień i sprzeczności, niejasną sprawę Masława tak obszernie, gdyż zastanawiają niektóre jej echa w powieści Kraszewskiego. Zawsze jednak w tradycji imię Masława pozostaje najściślej związane ze Słowiańszczyzną — czy to pogańską, czy to chrześcijańską w obrządku słowiańskim. Jego słowiań-skość pozostaje najwyraźniejszym znakiem, a i swój bunt Masław podnosi w obronie Słowiańszczyzny. Charakteryzując postać rebelianta, Kraszewski oparł się głównie na Kronice Galla Anonima. Pisał on: „...Miecław, ufny w odwagę swego wojska, a nadto zaślepiony żądzą zgubnej ambicji, próbował zuchwale sięgnąć po to, co mu się nie należało ani z prawa żadnego, ani z przyrodzenia. Stąd też do takiej posunął się hardości i pychy, że odmawiał posłuszeństwa Kazimierzowi, a nadto z bronią w ręku i podstępem stawiał mu opór”58.
Trzeba przypomnieć, że Lelewel polemizował z podobnymi sądami kronikarzy. Nie szedł za tymi, którzy mieli Masława za władcę niepewnego rodu, może wywodzącego się z niewolników. Odróżniał bowiem plebs od niewolników. Słowo servi jest niestosowne „do wzburzonego w Polsce [za Bolesława Śmiałego] ludu. Wyraz ten wyobrażać wzburzonej plebis nie może”. Nawet po klęsce „lud nie popadł do tego in servitutem stopnia, aby mógł servorum nazwę nosić”59. Masław był „człowiekiem ludu” w przyjętym przez Lelewela znaczeniu. Gdy lud posiadał obywatelskie prerogatywy, „Masław na podczaszego wyszedł”. Mazowsze — siedzibę zbuntowanego władcy — Lelewel charakteryzuje jako krainę