Tomasz Zdanowicz
O polityczności kapelusza
Nie ma już dzisiaj w Europie państwa totalitarnego - totalitarnego w swej władzy. Coraz
bardziej przyzwyczajamy się do demokratyzacji naszej rzeczywistości politycznej. Jednak czy
demokratyzacja oznacza pluralizację polityki? Czy rzeczywiście posiadamy wybór
interesowania się lub nie... polityką?
Założeniem autorów amerykańskiej Konstytucji było oderwanie szarego obywatela od spraw
dotyczących całego państwa a skupienie jego uwagi na społeczności, wśród której żyje. W
Kanadzie, obywatele nie zainteresowani politycznymi losami swojego państwa mogą bez
obaw - że jakiś polityk nazwie ich "cynicznymi łobuzami" lub "nieodpowiedzialnymi
obywatelami" - włączyć radio. Gdzie istnieje punkt, w którym polityka staje się codziennością
a codzienność polityką? W konsekwencji jest to pytanie o to czy można modulować lub
przynajmniej moderować otaczającą nas rzeczywistość..., pytaniem o koniec polityki?
W świadomości potocznej polityka wiąże się ze sferą rządzenia i władzy pojmowanej jako
władza publiczna. Artur Bodnar mówi, że "[...] polityka kojarzy się zwykle z ograniczeniami,
siłą, przymusem, alienacją, moralną dwuznacznością."
Profesor Ryszka o potocznym rozumieniu polityki mówi: ">Pomieszanie polityka wiedzą<, w
drugim ze >sztuką< (sztuka polityki)".
Samo pojęcie >polityka
Najprostszą metodą znalezienia współczesnej definicji pojęcia polityka jest sięgnięcie do
słownika języka Polskiego. I tak na przykład słownik z 1964 roku mówi nam;
Polityka 1.
Definicja ta politykę odnosi do spraw związanych z władzą i rządzeniem. To ujęcie jest dosyć
powszechnie spotykane w polskiej Nauce o polityce. Zasięg polityki jest tutaj ograniczony
zasięgiem państwa; jeśli przyjmiemy, iż prywatny dom jest miejscem nie państwowym to
rzeczywiście stanie się on miejscem niepolitycznym. Jednak gdy spojrzymy na to z punktu
widzenia ideologii totalitarnej to prywatny dom staje się, jako miejsce funkcjonowania
rodziny czyli "podstawowej komórki społecznej", miejscem jak najbardziej politycznym.
W przypadku wartości ideologicznych ograniczenie polityki wynika z aksjomatów samej
ideologii. Można zauważyć, iż zasięg polityki, przynajmniej teoretycznie, jest bardziej
ograniczony w państwach "realizujących" ideologię demokracji niż w państwach
totalitarnych. Liberałowie twierdzą wręcz, iż polityka kończy się przed drzwiami prywatnego
domu. Jest to, teza bardzo wątpliwa gdyż przyglądając się semantyce, synonimem słowa
>polityka sposób taktyka
Przykład "laboratoryjnej" sytuacji politycznej w swej wymowie znajdujemy w noweli R.
Brautigana, gdy koło burmistrza teksańskiego miasteczka (gdzie zwykle jest bardzo gorąco) i
jego kuzyna oraz przypadkowo przechodzącego bezrobotnego spada z nieba sombrero o
temperaturze 0? C (sombrero - nakrycie głowy traktuję jako coś ewidentnie niepolitycznego i
dodatkowo jako symbol bezpieczeństwa i prywatności w najściślejszym tego słowa
rozumieniu). Burmistrz z jednej strony jest przedstawicielem świata polityki z drugiej jednak,
wraz z kuzynem stanowi rodzinę czyli związek ściśle prywatny. Bezrobotny co prawda nie
jest osobą polityczną (publiczną) ale jest podmiotem polityki. Reakcje całej trójki
zdominowane są chęcią osiągnięcia celu. Kuzyn chce zostać burmistrzem i sądzi, iż
podniesienie kapelusza zapewni mu poparcie obecnego burmistrza w następnych wyborach.
Bezrobotny natomiast sądzi, że podniesienie i podanie sombrera burmistrzowi ułatwi mu
zdobycie jakiejś pracy. Powoli rozwija się rywalizacja pomiędzy kuzynem a bezrobotnym.
Rywalizacja stricte polityczna!
W przytoczonej definicji tą sytuację określają słowa że polityka dotyczy "[...] wzajemnych
stosunków klas społecznych." Abstrahuję teraz od uściślania pojęcia klasy społecznej
przyjmując amerykańską koncepcję podziału klas. Tak więc burmistrz jest przedstawicielem
klasy średniej lub wyższej. Jego kuzyn na pewno jest członkiem klasy średniej. Natomiast
Bezrobotny zdecydowanie należy do klasy niższej. Burmistrz jako przedstawiciel władzy
państwowej jest zobligowany do moderowania konfliktu jaki zaistniał pomiędzy bezrobotnym
a kuzynem burmistrza co też czyni. Jednak poprzez to, iż jeden z trójki bohaterów jest
przedstawicielem "politycznej" strony rzeczywistości wszystko wokół niego, przy czy też bez
jego woli, staje się polityczne
Drugą definicją słownikową jest definicja ze słownika języka polskiego z roku 1979 a więc
piętnaście lat młodsza od poprzedniej;
Polityka
Tutaj mamy do czynienia z rozszerzeniem pojęcia polityki. Przede wszystkim polityka z
działalności rządu staje się "[...] działalnością władzy państwowej". W stosunku do
poprzedniej definicji następuje zamiana sfery społecznej na sferę kulturową. Dla mnie
osobiście niepokojące w tej definicji są działania "[...] inne dotyczące spraw wewnętrznych
państwa [...]". Jest to bardzo rażący brak konkretyzacji; co oznacza >inne działania<.? Czy w
naszej powieści- burmistrz, który jest zupełnie nie świadomy celów, do których zmierza
obydwu konkurentów i całą sytuację stara się utrzymać w relacjach człowiek człowiek, jest
reprezentantem działania politycznego czy jedynie realizuje ogólnospołeczne zasady
współżycia między ludźmi? Wydaje mi się, że dochodzi tu do swoistej dychotomii w
percepcji rzeczywistości. Burmistrz w swoim przeświadczeniu nadal pozostaje osobą
prywatną nie pełnił wtedy funkcji burmistrza w sensie wypełniania obowiązków. Natomiast
bezrobotny i kuzyn, mimo swej woli postrzegali sytuację w kategoriach politycznych. Tak
więc burmistrz będzie pełnił tedy funkcję polityczną poza swoją świadomością, gdyż tak jest
postrzegany przez pozostałą dwójkę. Natomiast on sam w swojej świadomości pozostanie
osobą, która próbuje rozwikłać niezrozumiałą dla niego sytuację jak mógł spaść z nieba
lodowaty kapelusz.
Chciałbym jeszcze przez chwilę zatrzymać się nad dwoma definicjami. Jedną pochodzącą z
Encyklopedii Gutenberga a druga to katolickie spojrzenie na zagadnienie.
Autorzy Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Gutenberga pod hasłem Polityka stwierdzają, iż
etymologia tego słowa pochodzi od greckiego znaczenia "[...] nauka o państwie [...]"?!. W
dzisiejszym znaczeniu (rok 1939) polityka definiowana jest jako "[...] dążenie do
oddziaływania na organizację i funkcje państwowe [...]" W poprzednich definicjach (rok
1964, 1979) polityka była jednocześnie funkcją partii (co oczywiście wynika z ówczesnych
uwarunkowań politycznych). Natomiast w powyższej, politykę może realizować zarówno
partia jak i grupa interesu lub pojedynczy człowiek prowadzący np. głodówkę protestacyjną
sprzeciwiając się wybranym aspektom polityki państwa (Świtoń).
Dalej czytam, iż polityka dzieli się na kilka kategorii. Pierwszą jest "[...] polityka teoretyczna
czyli naukowa (zajmująca się - TZ) celami i zadaniami państwa oraz środkami, które służą do
ich urzeczywistnienia; nie obejmuje zatem [...] całości wiedzy o państwie, lecz ogranicza się
do kwestii celowości." Skonkretyzowanie zadań i celów nauki o polityce jest upatrywane w
badaniu celowości polityki jako działań, decyzji, zamierzeń, racjonalności itd.
W gestii "[...] polityki praktycznej [...]" leży, jak piszą autorzy "[...] czynny udział w życiu
państwowym i to albo w formie politycznych stronnictw, względnie grup społecznych i
gospodarczych albo przez sztukę (podkr. TZ) rządzenia". Według tej definicji koniec polityki
leży tam gdzie nie sięgają wpływy partii politycznych, >grup społecznych, i gospodarczych<.
Tak więc stosując siatkę kategorii tej definicji, świadome uczestnictwo w polityce jest zależne
tylko od jednostki. Jednostka, za pomocą subiektywnego odbioru rzeczywistości, może sama
określić swój status jako polityczny poprzez >czynne uczestnictwo w życiu państwowym< -
lub niepolityczny poprzez brak partycypacji.
W Społecznej Nauce Kościoła ujęcie polityki jest zdeterminowane przez, charakterystyczny
dla religii Chrześcijańskiej punkt widzenia. Chrześcijańska Nauka Społeczna rozróżnia dwa
podstawowe znaczenia terminu >polityka<. Pierwsze to "[...] dążenie do uczestnictwa w
sprawowaniu władzy w państwie (do jej uzyskania, utrzymania lub odzyskania) [..]"
(wybory). To rozumienie >polityki
Drugie rozumienie natomiast jest charakterystyczne dla Nauki Kościoła w ogóle. Tutaj
>polityka wartość życia wspólnoty politycznej. Jednostki, rodziny i zrzeszenia, które składają
się na wspólnotę obywatelską mają świadomość własnej niewystarczalności i uświadamiają
sobie konieczność szerszej wspólnoty (podkr. TZ), w której wszyscy pracowaliby dla rozwoju
dobra wspólnego. Temu celowi służy udział ludzi w życiu różnych wspólnot, [...], w których
udział zależy od woli (podkr. TZ) poszczególnych osób, i takie, w których udział jest dla
rozwoju człowieka konieczny [...]".
Kościół łączy te dwa ujęcia i uważa je za komplementarne. Potwierdza to dalsza część
definicji; "Kościół nie przeciwstawia sobie tych dwóch rodzajów pojmowania polityki, ale
ukazuje ścisły związek zachodzący między nimi. Jeśli moralną racją uczestnictwa w
sprawowaniu władzy państwowej jest służba na rzecz dobra wspólnego, to z drugiej strony,
służba temu dobru jest efektywniejsza wtedy, gdy jest wykonywana w oparciu o uczestnictwo
we władzy państwowej."
W roku 1995 wydany został "Leksykon politologii" pod redakcją wrocławskich uczonych -
Andrzeja Antoszewskiego i Ryszarda Herbuta. Jest to synteza owoców Nauki o polityce. Pod
hasłem >polityka
a) w orientacji formalno-prawnej, przez politykę rozumie się działalność instytucji
państwowych (aparatu państwowego),
W tym ujęciu koniec polityki znajduje się w każdym prywatnym domu. Miłość, seks, jedzenie
(taka czy inna forma) nie są polityczne. Polityczny charakter mają natomiast wszelkie urzędy
państwowe, wszelki decyzje wydawane na każdym szczeblu struktury państwowej są
polityczne bez względu na inklinacje wydającego te decyzje.
Następnym ujęciem proponowanym przez "Leksykon... " jest podejście behawioralne, w
którym:
[...] polityka określana jest w kategoriach władzy, wpływu i konfliktów istniejących w
różnych płaszczyznach życia społecznego; tak szerokie ujęcie ilustruje definicja systemu
politycznego R.A. Dhala - "dowolny układ stosunków społecznych, w którym występuje
wyraźna obecność kontroli, wpływu, władzy lub autorytetu"
Jeśli politykę pojmować w kategoriach >władzy, wpływu i konfliktów
Pojęcie polityki posiada także swoją interpretację:
c) w orientacji funkcjonalnej (gdzie - TZ) polityka rozumiana jest jako funkcja systemu
społecznego, zapewniająca jego rozwój poprzez: rozwiązywanie konfliktów; wytwarzania
decyzji regulujących w autorytatywny sposób rozdział dóbr; artykulację interesów; agregację
i selekcję interesów; socjalizację polityczną; komunikację polityczną itd.,
Definicja ta określa politykę jako sferę wspomagającą i usprawniającą funkcjonowanie
społeczeństwa.
Przedostatnim ujęciem proponowanym nam przez wrocławskich politologów jest ujęcie
racjonalne gdzie polityka jest:
[...] podejmowaniem decyzji w ramach procesu sprawowania władzy i gry o władzę, w
którym biorą udział różnorakie podmioty.
Jest to chyba najszersza definicja. Ani władza ani podmioty nie są bliżej określone. Zarówno
Sejm wydający ustawę jak i ojciec zakazujący niesfornemu dziecku oglądać telewizję,
uprawiają politykę. Dodatkowo, skoro przyjmiemy, iż życie w jakiejkolwiek wspólnocie
nawet tej najmniejszej jest nieustannym łagodzeniem, tłumieniem lub rozładowywaniem
konfliktów, to okaże się, że nawet stosunki człowiek - zwierzę posiadają aspekty polityczne.
Ba... sięgnijmy dalej w głąb jaskini. Jednostka - człowiek sam jest przecież pełen
sprzeczności i konfliktów. Czyż nawet każda jednostka jest polityczna???
Ostatnim punktem spojrzenia na politykę jest stanowisko reprezentantów postbehawioralizmu
który ujmuje ją:
[...] jako rozwiązywanie problemów społecznych, wynikających z deficytu dóbr i
powodujących deprawację jednostek i grup społecznych; polityka jest swoistą służbą
społeczną, dążącą do zmniejszania czy też usuwania ograniczeń w zaspokajaniu potrzeb ludzi.
Autorzy "Leksykonu ..." stwierdzają bardzo istotną rzecz - iż istotą polityki jest władza, a
zwłaszcza władza polityczna rozumiana jako kontrola ograniczonych zasobów niezbędnych
do funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie. Ja zaś sądzę, iż władza w ogóle nie stanowi o
polityczności. Nie może stanowić gdyż wtedy władza rodzicielska jest władzą polityczną. A
kiedy powiążemy politykę z jej dzisiejszym kształtem - czyli makiawelizmem, to takie
odniesienie do stosunków rodzicielskich nie jest adekwatne. Rozróżnienie takie wprowadza
także profesor Ryszka pisząc; "[...] przedmiotem polityki jest władza. Oczywiście władza w
sensie publicznym [...] a nie władza rodzicielska."
W języku angielskim funkcjonują dwa pojęcia określające pojęcie >polityki<- policy i
politics. Pierwsze z nich odnosi się do stanowienia "[...] decyzji przez jednostkę albo grupę,
które dotyczą wyborów celów i metod ich osiągania w ściśle określonych granicach
uprawnień, jakimi dysponuje polityk." Natomiast politics to "[...] pojęcie określające proces
zachodzący w systemie społecznym [...] polegający na selekcjonowaniu i porządkowaniu
podstawowych celów tego systemu" (czyt. zarządzaniu.). Tak więc, wielokrotnie przytaczane
relacje rodzinne odnoszą się do policy natomiast nie odnoszą się do politics.
W. T. Bluhm twierdzi, iż ujęcia interpretacyjne polityki koncentrują się wokół kategorii rządu
jako instytucji podejmującej decyzję, instytucji władzy i wpływu. Różnice w definiowaniu
tego pojęcia pojawiają się dopiero przy próbie określenia funkcji rządu. Te same rozbieżności
pojawiają się także przy próbie sformułowania odpowiedzi na pytanie jakie rodzaje władzy są
specyficznie polityczne. Rozbieżności te wynikają z - jak powiedziałem wyżej - subiektywnej
siatki pojęć stosowanej w kategoryzacji sytuacji jako politycznych lub nie (burmistrz, kuzyn i
bezrobotny). Zastanawiające jest czy w ogóle możliwe jest zredukowanie, względnie
wyłuskanie, tych cech >polityki,
Nawet gdyby udało się znaleźć najbardziej uniwersalne cechy >polityki<, to ze względu na
wielość lub też niewielką ich liczbę, będzie to definicja nieczytelna. Drugim argumentem jest
owa subiektywistyczna percepcja >polityczności
- polityka jako działalność instytucji państwowych - metoda badawcza określana "naiwnym
empiryzmem". Polityka jest tutaj sferą funkcjonowania państwowych centrów władzy lub
instytucji rządowych.
- polityka jako proces społeczny, charakteryzujący się aktywnością w formie rywalizacji i
współdziałania na obszarze sprawowania władzy, której rezultatem jest podejmowanie
decyzji grupowych Są to owoce dociekań uczonych reprezentujących behawioralne podejście
w politologii.
Być może definicją, która nadaje najbardziej wyraźne granice polityce jest pojmowanie
polityki jako sztuki bycia wybranym. Jest to >polityka nieideologiczna<, liczy się tylko to, iż
jest się wybranym lub brało się udział w czynnościach, których celem był wybór. Oczywiście
przez udział rozumiem chęć zostania wybranym.
Tutaj granicami polityki jest nieuczestniczenie w wyborach - rezygnacja z inklinacji
pojmowanych potocznie jako polityczne. Na rodzimym gruncie >polityka zastosowania
środka przemocy pozaekonomicznej (podkr.-TZ)." Natomiast K. Opałek definiuje, iż
"polityka to działalność wytyczona przez ośrodek decyzji sformalizowanej grupy społecznej
(organizacji), zmierzająca do realizacji ustalonych celów za pomocą określonych środków
(podkr.-TZ)" Pierwsza z definicji reprezentuje marksistowskie podejście do zagadnienia.
Pojawienie się kategorii "przemocy" jako instrumentu politycznego korzeniami sięga do
Tomasza Hobbes`a. Zakłada się tutaj a`priori, iż każdy jest zobowiązany do uczestnictwa we
wspólnocie. Każdy kto występuje przeciwko ogólnie przyjętemu porządkowi, nie istotne czy
w sposób zorganizowany i metodyczny na gruncie publicznym, czy też we własnym domu,
narażony jest na represje ze strony państwa. Druga definicja nie mówi nic o przemocy ale nie
określa też granic. "Sformalizowaną grupę społeczną" może stanowić każde zrzeszenie nawet
to, którego celem jest tworzenie np. klubów miłośników piwa oraz gdy realizuje to za pomocą
środków czysto mechanicznych (zakładanie ośrodków z funduszy własnych). Tutaj uznanie
>polityczności
Profesor Ryszka proponuje inne podejście. Politykę przedstawia jako poszukiwanie
możliwości i urzeczywistnienie wyboru. Jest to kolejne dynamiczne ujęcie nieokreślające
granic. Czy człowiek stojący przed alternatywą kupić A czy B i decydujący się na B oraz
kupujący B wziął udział w procesie politycznym? Istotne jest określenie o jakie możliwości i
o jaki wybór chodzi. Czy odnoszą się one do sfery rządu czy też do wszystkich wyborów
podejmowanych przez człowieka na drodze jego życia?
C. von Clausewitz w dziele "O wojnie" stwierdził, iż polityka to nic innego jak wojna w
czasach pokoju. Zależność pomiędzy wojną a polityką zredukował on do trzech
podstawowych twierdzeń:
- "Polityka ma zapewnić egzystencję narodów;
- wojna nie stanowi samodzielnej wielkości, nie jest zatem celem samym w sobie, ale
narzędziem polityki;
- wojna jest działaniem zamierzonym i planowym, lecz dzięki własnej >gramatyce< (tak
Clausewitz) dąży do przekroczenia postawionych sobie granic; towarzyszy jej >idea
zniszczenia<; jak orzec można dzisiaj groźba >totalizacji wojny<."
Zaproponowany tutaj model polityki jako funkcji bytu narodu, oraz, w konsekwencji tego
bytu, jako funkcji wojny i wojny jako funkcji polityki jest bardzo zbliżony do Hobbesowskiej
teorii umowy społecznej gdzie suweren istnieje tylko po to aby bronić, nawet siłą, pokoju.
Następnym, który upatrywał >polityczność wróg polityki<. O tym kto jest >wrogiem
polityczności nas nich<. R. Skarzyński twierdzi, iż istota tego co polityczne, według Carla
Schmitt`a, różni się od innych kategorii tym, że dotyczy bezpośrednio ludzkiej egzystencji.
Ewidentnie politycznymi są wszystkie stosunki społeczne o charakterze bipolarnym, których
uczestnicy są władni rozwiązać konflikt.
Inną drogą definiowania pojęcia >polityki
Analizując zachowanie człowieka można dojść do przekonania, iż jego stereotypy
zachowania oraz wszelkie cechy charakterystyczne dla konkretnej jednostki są
uwarunkowane genetycznie. A skoro człowiek tworzy politykę (tzn. porusza się w niej
kształtując ją) to możliwe jest zdefiniowanie polityki jako zjawiska biologicznego. Ten typ
podejścia metodologicznego nazywa się biopolityką.
Jednostka zdeterminowana przez swoje cechy genetyczne tworzy rzeczywistość społeczną.
Tak więc, interakcje międzyludzkie są też zdeterminowane przez cechy genetyczne jednostek.
Masters, wychodząc z złożenia, iż >polityka polityki
Kategoria >konfliktu politycznego konfliktu<. Owszem konflikt określa >polityczność
dominacji<. Zachowaniami politycznymi możemy nazwać te działania, które charakteryzują
się >rywalizacją o dominację społeczną
W tym świetle, wracając do naszych bohaterów, tylko kuzyn wykazuje zachowania
polityczne. Burmistrz i bezrobotny, natomiast, pozostają ">niepolityczni<".
Jest to jedna z definicji, która wydaje mi się najbardziej użyteczna do badania zjawisk
zachodzących w polityce, w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie występuje tutaj owa
relatywność a >polityczność
Anatol Rapaport, reasumując powyższą treść, wyróżnia cztery poglądy na temat >polityki
a) sztukę kierowania sprawami publicznymi;
b) nieustanną walkę pomiędzy różnymi rodzajami władzy;
c) jako sztukę dochodzenia do kompromisu;
d) oraz jako sztukę zdobywania i utrzymywania władzy.
Definicje oznaczone symbolami B i D nadają polityce charakter totalny - brak określenia
granic. Definicja A przychyla się do formalistycznego nurtu, ograniczając politykę do kanwy
spraw publicznych. Natomiast definicja C nazywa tę granicę "po imieniu". Jest nią
kompromis czyli consensus społeczny. Wielokrotnie przytaczane słowa profesora Ryszki,
znowu przychodzą mi z pomocą. Twierdzi on, iż granice polityki "[...] wytaczały zawsze,
potencjalne lub rzeczywiste, skutki decyzji władzy." Jest to zrelatywizowanie "rozmiarów"
>polityki consensus
Także, przywoływany wyżej tekst zawiera określenie dziedziny życia społecznego, która nie
była >polityczna<. Mówi on, iż w starożytnej Grecji >polityka polityka
Poszukując miejsca, w którym kończy się polityka, powstaje pytanie o to czy anarchizm jako
nurt myślowy, ruch społeczny lub idea jest ponadpolityczny, "postpolityczny" czy też
niepolityczny? Rozumowanie jest następujące; skoro anarchizm wiążę się bezpośrednio ze
zniesieniem państwa jako całości i skoro wszelkie próby poszukiwania >polityki< łączone są
bezpośrednio z państwem to anarchizm, pośrednio występuje przeciwko >polityce<. W takim
wypadku "czysta" komuna anarchistyczna będzie miejscem, w którym leży granica
>polityki<. Niestety, z teoretycznego punktu widzenia jest to niemożliwe. Już sam fakt
występowania konfliktu pomiędzy anarchizmem a państwem czyli czynnikiem >polityczności
Obserwując skutki >wiosny ludów polityczność
Miejscem, które według przywoływanego autora, jest niepolitycznym - wolnym od polityki,
są stepy Azji Mniejszej. Wśród tamtejszych plemion brak jest hierarchicznych zależności.
Pozycja między plemionami jest zrównoważona. Wewnątrz plemienia nie istnieje jedna
władza - jest ona rozproszona na każdym poziomie struktury plemiennej. Pojęcie polityki
pojawia się wówczas gdy jeden segment lub całe plemię integruje się i skupia swoją
działalność na wspólnym celu. A taka sytuacja zachodzi tylko podczas wojny lub w razie
kontaktu z inną, zewnętrzną władzą. Na co dzień, wszyscy członkowie plemienia działają
według zasady: "Ja przeciw bratu; brat i ja przeciw kuzynowi; brat, kuzyn i ja przeciw
obcemu." W tym wypadku wzajemne stosunki oparte są na wzajemnych antagonizmach
jednak stają się one >polityczne
Ogólnie rzecz ujmując, mianem antypolitycznych można objąć wszystkie te zjawiska, które
przy wykorzystywaniu zasad gry politycznej, realizują partykularne lub też pojedyncze cele.
Są to takie ruchy społeczne jak feminizm, ruch antyaborcyjny czy też ekologia.
Czy jednak istnieją cechy charakterystyczne wyłącznie dla >polityki politykę polityki
Politycznym politycznym polityczny<.
Polityczność i polityka, uznanie jej istnienia w określonym zjawisku jest uzależnione od
obydwu stron - uczestniczącej i obserwującej. Przy czym strona obserwująca musi być zdolna
do oddziaływania na władzę lub musi w niej bezpośrednio uczestniczyć. To czy konkretne
zjawisko zostanie uznane za >polityczne polityczność<); siły oporu w proteście przeciw
uznaniu je za >polityczne<; oraz dostępu obydwu stron do ośrodków przekazu informacji od
opinii publicznej.
Do takiego sformułowania polityki upoważnia mnie owa subiektywistyczna dychotomia i
relatywizm zjawisk społecznych. Skoro niemożliwe jest stwierdzenie >co to jest polityka
politykę<. Metoda ta może być użyteczna przy poszukiwaniu miejsca, które nie jest
>polityczne<, w którym >polityka
Polityka obiektywnie? Na pewno jest to zjawisko dynamiczne funkcjonujące jako relacja
pomiędzy dwoma lub więcej podmiotami politycznymi próbującymi sobie na wzajem
narzucić cele. Relacja ta musi rozgrywać się tylko i wyłącznie na płaszczyźnie społecznej,
którą z kolei należy oddzielić od płaszczyzny prywatnej istniejącej w życiu każdego
człowieka.
Bardziej przychylałbym się do definicji biopolitycznej ze względu na jej wyrazistość zjawiska
>polityki<. Dlaczego kładę taki nacisk na określenie granic >polityki polityka polityka
polityka
W świetle tego co zostało powiedziane powyżej, odpowiedź na zasadnicze pytanie o koniec
polityki jest przerażająca. Nie ma punktu, który jest absolutnie niepolityczy w naszym życiu.
Są to tylko mniej lub bardziej potencjalnie polityczne sfery a natężenie tego potencjału nie
zależy tylko od nas...
BIBLIOGRAFIA:
1. Antoszewski A., Herbut R., Leksykon politologii, Wrocław 1995
2. Aron R., Pokój i wojna między narodami, Warszawa 1995
3. Bodnar A., Co to jest polityka, Warszawa 1978
4. Bodnar A., Nauka o polityce, Warszawa 1988
5. Bodnar A., Podstawy nauk politycznych, Warszawa 1977
6. Brautigan R., Upadek sombrera, Warszawa 1992
7. Bulas K., Whitfield F. J., The Foundation Dictionary English-Polish - Polish-English,
volume I, Warszawa 1972
8. Fairbanks jr. Ch. H., Antypolityka postkomunizmu, (w:) Res Publica Nowa, nr 6, czerwiec
1995
9. Filipowicz St., Mielczarek A., Pieliński K., Tański M., Historia idei politycznych: wybór
tekstów, t.I, Warszawa UW 1995
10. Jabłoński A. W., Teorie politologiczne w nauce anglosaskiej, Wrocław 1991
11. Lipset S. M., Homo politicus. Społeczne podstawy polityki, Warszawa 1995
12. Longman Dictionary of Contemporary English, Warszawa 1990
13. Masters R. D., Polityka jako zjawisko biologiczne, (w:) Szacka B., Człowiek - zwierzę
polityczne, Warszawa 1992
14. Piwowarski W., Słownik katolickich nauk społecznych, Warszawa: PAX: "Palabra" 1993
15. Rapaport A., Różne znaczenia >racjonalnych decyzji politycznych
16. Ryszka F., Nauka o polityce: rozważania metodologiczne, Warszawa 1984
17. Ryszka F., O pojęciu polityki, Warszawa 1992
18. Ryszka F., Polityka i wojna: świadomość potoczna a teorie XX wieku, Warszawa 1975
19. Ryszka F., W kręgu zbiorowych złudzeń. Z dziejów hiszpańskiego anarchizmu 1868-
1939, t.I, Warszawa 1991
20. Ryszka F., Wstęp do nauki o polityce; uwagi metodologiczne, Warszawa-Poznań 1981
21. Słownik Języka Polskiego, t. II, Warszawa 1979
22. Słownik Języka Polskiego, t. VI, Warszawa 1964
23. Schmitt C., Pojęcie polityki, Zdanie, 1987, nr 3, ss. 30-38
24. Skarzyński R., Od chaosu do ładu: Carl Schmitt i problem tego co polityczne, Warszawa
1992
25. Skorupka St., Słownik wyrazów bliskoznacznych, Warszawa 1987
26. Snoch B., Terminy i pojęcia historyczne, Warszawa 1990
27. Sobolewski M., Partie i systemy partyjne świata kapitalistycznego, Warszawa 1977
28. Szacki J., Liberalizm po komunizmie, Kraków 1994
29. Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa >Gutenberga<, t. XII,
Kraków 1939