R. LXVI. O porządku stwarzania odnośnie do rozróżniania 175
lub czemś pośredniem. A z tego wynikało, że stawanie się jest tylko zmienianiem się. Skoro bowiem ta wcześniejsza forma miała nadawać byt w czynie w rodzaju substancji i powodowała byt jakiejś poszczególnej rzeczy, wynikało stąd, że forma dodana *) nie powodowała wprost bytu w czynie, lecz t e n byt w czynie, a te jest właściwością formy przypadłościowej, i w ten sposób następne formy byłyby przypadłościami, i nie wnosiłyby pojęcia rodzenia, tylko zmiany. Stąd należy powiedzieć, że materja pierwsza ani nie została stworzona zupełnie bez formy, ani pod jedną wspólną formą, lecz pod formami rozróżnionemi. — I tak, jeśli brak formy w ma-terji odnosi się do warunków materji pierwszej, która sama w sobie niema żadnej formy, wtedy brak formy w materji nie wyprzedza jej uformowania, czyli jej rozróżnienia co do czasu, jak mówi Augustyn, lecz tylko co do pochodzenia czyli natury, w ten sposób, w który możność jest wcześniejsza od czynu, a część od całości.
Inni zaś Święci przyjmują brak formy nie odnośnie do tego, że wyklucza wszelką formę, lecz o ile wyklucza ową foremność i piękność, która się obecnie okazuje w stworzeniu materjalnem. 1 odnośnie do tego mówią, że brak formy materji cielesnej wyprzedził co do trwania jej uformowanie. I tak według tego Augustyn pod pewnym względem się z nimi zgadza, a pod innym się nie zgadza, jak to później się okaże.*
Co do tego zaś, co można przyjąć ze słów ks. Rodzaju I, 2, brakowało trojakiej piękności i dlatego mówiono, że stworzenie materjalne jest nieuformowane. Brakowało bowiem całemu ciału przeźroczystemu, które się nazywa niebem, piękna światła, stąd się mówi, że ciemności były nad głębokością. Brakowało zaś ziemi dwojakiej piękności. Jednej, którą otrzymała, gdy wody ją odsłoniły i odnośnie do tego mówi się, że ziemia była pusta lub niewidzialna, gdyż nie mogła być widzialną dla wzroku materjalnego, z powodu wód pokr) wających ją zewsząd. Brakowało jej zaś drugiej piękności, którą otrzymała od pokrycia trawami i roślinami i dlatego się mówi, że była próżna albo niekształtna, to znaczy, według innej wersji, nieozdobiona. I tak po uprzedniem przypuszczeniu dwóch natur stworzonych, mianowicie nieba i ziemi, brak formy nieba wyraził przez to, że powiedział ciemności były nad głębo-
*) superveniens.