COACHING I MENTORING W PRAKTYCE
CZĘŚĆ II. OPROGRAMOWANIE KLIENTA
Możemy jednak bardziej aktywnie pracować z językiem nominatywnym klienta. Zastosujemy wtedy przeramowanie znaczenia z zużyciem nominalizacji i neologizmów.
Prześledźmy to na przykładzie.
Klientka: - Ilekroć zamierzam efektywniej pracować, to zawsze pojawia się jakaś przeciwność, rodzaj niepowodzenia, a nawet serii niepowodzeń, które rozbijają moją koncentrację. Nawet nie są to rzeczy wielkiego kalibru, czasem przeszkadzajki albo duperele. Jednak moja koncentracja bierze w łeb, efektywność rozprasza się, rozmienia na drobne.
Coach: - Co nazywasz efektywnością, koncentracją, która rozmienia się na drobne? Opisz stan bycia efektywnym. [Pytanie o definicję kluczowej nominalizacji klienta]
K: - Nie chodzi o efektywność w ogóle, ale właśnie o pracę. Jak wiesz, pracuję w domu, mam biuro na poddaszu i tam robię swoje projekty. Biuro to za dużo powiedziane, raczej biurko, dwa komputery, porządna drukarka, stół kreślarski. Na co dzień w bieżących sprawach też jestem efektywna. Jestem dobrze zorganizowaną kobietą pracującą (śmiech).
C: - Powiedz, proszę, czym różni się dobre zorganizowanie w codziennych sprawach od efektywności w pracy? [Pytanie o definicję różnicującą dwa rodzaje aktywności, które pojawiają się w wypowiedzi, ma na celu doprecyzowanie przez klientkę sedna problemu]
K: - Uważam, że jestem dobrze zorganizowana. Dwójka dzieci, mycie, pakowanie ich do szkoły, śniadania, przedszkole i szkoła, dowożenie dzieci, zakupy, cały ten codzienny cykl jest na mojej głowie. Mąż albo jest w domu, albo go nie ma, bo akurat ma lot atlantycki, więc z definicji ja się tym zajmuję. Chodzi mi o moment, kiedy mam kilka godzin spokoju. Siadam przed komputerem, zaczynam coś szkicować dla klienta i nagle bach, przeszkadzaj-ka numer jeden: bojler nie grzeje, bach, przeszkadzajka dwa: pies rzyga, przeszkadzajka ■ numer trzy: dzwoni mama, czy przyjdziemy na obiad. To są banalne, codzienne rzeczy, drobiazgi, którymi trzeba się zająć. ■
C: - Dlaczego zatem nazywasz je przeszkadzajkami, jeśli są naturalne i trzeba się nimi zająć? [Użycie kolejnego kluczowego słowa, neologizmu w zestawieniu z definicją klientki, celem unaocznienia zależności, którą fałszywie buduje klientka] ■
K: - Bo odrywają mnie od pracy?
C: - Co zatem pozwoliłoby ci na efektywne wykorzystanie kilku godzin spokoju na pracę? [Mocne pytanie o sformułowany zamiar z przytoczeniem słów klientki]
K: - Chcesz powiedzieć, że potrzebuję biura poza domem? Nie, ja przecież marzyłam o tym, żeby pracować w domu. Poza tym z definicji dom i dzieci są na mojej głowie, a wtedy zawsze lepiej być blisko. Boże, to by dopiero było, gdybym musiała pędzić z Warszawy na łeb na szyję, gdy Natka ma gorączkę albo Karolek coś zbroi na przerwie!
C: - Wiesz dobrze, że niczego ci nie doradzam w coachingu. Powiedz raczej, co masz na myśli, mówiąc po raz drugi, że z definicji masz dzieci i dom na głowie? [Przywołanie zasad kontraktu coachingowego i pytanie dotyczące przekonania klientki z przytoczeniem jej określenia]
227