446 PODSTAWY KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ
niego spotkania podpowiadał uczestnikom mediacji, że mają teraz najlepszą okazję, by zostawić za sobą cale zamieszanie w trybie niebudzącym wątpliwości, i zająć się swoimi sprawami. Mediator bardzo się stara, by nie naruszać żadnych praw obu stron.
Bez względu na to, czy antagoniści zdołają osiągnąć porozumienie, sposób mediacji naszkicowany w ramce 30.1 wyznacza bezpieczną przestrzeń, w której nikt nie musi odczuwać zażenowania. A przynajmniej nikt, kto należy do indywidualistycznej kultury amerykańskiej! Jak się okazuje, te same techniki, których celem jest uchronienie ludzi przed utratą twarzy podczas negocjacji, stanowią dodatkowe zagrożenie dla kolektywistów. Nic dziwnego, że trzymają się oni z daleka od procedury mediacyjnej albo wychodzą z centrum rozczarowani. Teoria negocjowania twarzy wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje, ponieważ pozwala naszkicować różne rodzaje twarzy.
Mimo iż opinia powszechna Zachodu uznaje twarz za tradycyjny przedmiot zainteresowań Azjatów, według Ting-Toomey i innych badaczy relacji międzyludzkich kwestia zachowania twarzy jest problemem uniwersalnym. Dzieje się tak, ponieważ twarz stanowi rozszerzenie pojęcia własnego Ja, jest wrażliwym źródłem wiedzy na temat poczucia tożsamości. Jak zauważa Ting-Toomey, większość nas od czasu do czasu oblewa się rumieńcem. To wiele mówiący znak informujący, że czujemy się nieswojo, jesteśmy zażenowani, zawstydzeni lub dumni - wszystko to są odczucia związane z twarzą1. Pene-lope Brown i Stephen Levinson, językoznawcy z Cambridge, w ramach znakomicie udokumentowanej teorii uprzejmości definiują twarz jako „[...] publiczny obraz własnej osoby, który każdy członek społeczeństwa pragnie uznać za swoją własność”2. Wielu zachodnich pisarzy uważa twarz za najbardziej namacalne dobro, którego wartość może wzrosnąć lub opaść tak samo jak cena fasoli sojowej w transakcjach terminowych na rynku towarowym Izby Handlowej. Tajwański badacz L. Yutang nazywa twarz „[...] psychologicznym wizerunkiem, który można uzyskać lub stracić, o który można walczyć i ofiarować go w darze”3. To pojęcie odzwierciedla męską troskę o godność, honor i status. Obejmuje jednak również aroganckie przechwałki rzucane innym graczom „w twarz” po podwórkowym meczu koszykówki. Ting-Toomey po prostu określa twarz jako „projekcję wizerunku własnej osoby w relacji z innymi”4.
Wprawdzie całościowa wizja twarzy jako publicznego wizerunku własnego Ja. jest klarowna i współbrzmi z koncepcją' Meada „uogólnionego Innego” (zob. rozdział czwarty), jednak Ting-Toomey uwypukla kilka kwestii, które przekształcają twarz w wielowarstwowy przedmiot badań. Twarz oznacza coś innego dla różnych
7
8
ludzi w zależności od ich kulturowych i indywidualnych tożsamości.
Pytanie „Czyją twarz pragniesz zachować?” może się wydawać śmieszne większości Amerykanów czy członkom innych kultur zorientowanych na jednostkę. Odpowiedź jest oczywista: „Moją!”. A mimo to Ting-Toomey przypomina nam, że na świecie jest wiele miejsc, w których kwestia twarzy często sprowadza się do zainteresowania inną osobą. Nawet w trakcie konfliktu ludzie należący do kultur zorientowanych kolektywistycznie przywiązują równie dużą, a może nawet większą uwagę, do zachowania twarzy przeciwnika, jak własnej. Ich odpowiedź na powyższe pytanie zupełnie szczerze wspominałaby o wspólnej, „naszej” twarzy lub - bardziej jeszcze altruistycznie - o „twojej”.
Nakierowane na siebie odzyskiwanie twarzy należy do strategii pracy nad wizerunkiem stosowanych przy wyznaczaniu wyjątkowego, własnego miejsca w życiu, walce o zachowanie autonomii i ochronie wolności osobistej. Nie budzi zaskoczenia fakt, że odzyskiwanie twarzy jest typową strategią pracy nad twarzą w, kulturach indywidualistycznych. Dawanie twarzy, spowodowane troską o innych jest strategią stosowaną w celu obrony i poparcia potrzeby przynależności odczuwanej przez inną osobę. Oznacza pragnienie oszczędzenia drugiej osobie publicznego upokorzenia czy wstydu. Dawanie twarzy stanowi charakterystyczną strategię pracy nad wizerunkiem w kulturach kolektywistycznych.
Czy wtedy, gdy twojej twarzy coś zagraża, odczuwasz chęć odparcia werbalnego ataku, jeszcze zanim on nastąpi, czy też naprawiasz szkody i na nowo zbierasz siły już po ciosie? Ting-Toomey twierdzi, że ludzie należący do społeczeństw kolektywistycznych stosują strategie pomniejszenia własnej ważności, by w ten sposób aktywnie unieszkodliwić potencjalne zagrożenie dla twarzy własnej i innych („Tak mi przykro. To moja wina”). Jest to zarazem technika ratowania i dawania twarzy. Ludzie należący do społeczeństw indywidualistycznych raczej podejmą działania kierowane wstecz, by odzyskać utraconą wcześniej twarz, albo będą usprawiedliwiać własne działania, albo obwiniać samą sytuację5. Na tym polega naprawa i odzyskiwanie własnej twarzy.
Rzecz jasna kolektywizm i indywidualizm nie są kategoriami typu wszystko albo nic. Różnica między troską o twarz drugiego a własną nie ma charakteru absolutnego. Tak jak dialektyka więzi przyjmuje, że każdy chce poczucia łączności, ale i odrębności w bliskim związku (zob. rozdział dwunasty), tak samo wszyscy ludzie pragną jednoczesnego poczucia przynależności i autonomii w obrębie danego społeczeństwa. Ludzie wychowani w Japonii czy innych krajach Dalekiego Wschodu naprawdę mają własne potrzeby; Amerykanie i mieszkańcy północnej Europy wciąż pragną być częścią większej grupy. Różnica kulturowa jest zawsze kwestią stopnia.
Kiedy jednak cios już padnie, większość ludzi z kultury kolektywistycznej przedłoży cudzą twarz nad własną. Ponieważ funkcjonują w środowisku wysoce skontekstualizowanym, najprawdopodobniej będą interpretować komunikację na podstawie tego, kto i w jakich okolicznościach coś powiedział, niż ważyć znaczenie poszczególnych słów. Zgodnie z tą samą zasadą ludzie należący do kultur indywidualistycznych zazwyczaj bardziej troszczą się o własną twarz niż o twarz drugiego. Niska kontekstualizacja ich
Ting-Toomey, Kurogi, 1998, s. 187.
Brown, P., Levinson, S. (1978). Universals in language usage: Politeness phenomenon. W: E. S. Goody (red.), Questions and Politeness: Strategies in Social Interaction (s. 66). Cambridge, Anglia: Cambridge University Press.
Yutang, L. (1968). My Country and My People (s. 199). Taipei: John Day.
Ting-Toomey, S. (1988). lntercultural conflict styles: A face-negotialion theory. W: Y. Y. Kim, W. B. Gudykunst (red.), Tlieories in lntercultural Communication (s. 215). Newbury Park Oaks, Calif.: Sagę.
Ting-Toomey, Kurogi, 1998, s. 192.