lviii J. | KRASZEWSKI, STARA BAŚŃ
w narracji i opisach, jak ^wypowiedziach postaci. Ten element artystycznej pracy nad tekstem doczekał się już kompetentnego opracowania10.
W początkach swej twórczości był Kraszewski przeciwny wprowadzaniu archaizmów do powieści historycznych, poza partiami dialogowymi i poza umiarkowanym używaniem wyrazów dawnych w zakresie realiów. Było to stanowisko pisarza z 1842 r. (Studia literackie), kiedy jednak w twórczości jego zaczęła dominować powieść historyczna, stanął wobec konieczności znalezienia odpowiedniej szaty słownej dla zdarzeń i treści z dawnych epok. Wyjście z nasuwających się trudności znalazł, trzeba przyznać, bardzo właściwe. Otóż do licznych powieści i opowiadań z XVIII w. wprowadził język swej prababki, wychowującej go w dzieciństwie, oraz język ojca, świetnego gawędziarza, urodzonego opowiadacza ciekawych „historii” szlacheckich. Wzbogacił ten język przez słownictwo i frazeologię zbiorów dokumentów, pamiętników i korespondencji, które i czytał, i wydawał, jak i przez język różnych „ostatnich egzemplarzy” Polski stanisławowskiej; ludzi tych znał z sąsiedztwa na Podlasiu i na Wołyniu.
Dla powieści z XVII w. generalnym dostarczycielem wzorca językowego stał się dla Kraszewskiego Pasek. Opowiadanie Pamiętnik Mroczka, pisane jeszcze w roku 1865, którego bohater jest niewątpliwym literackim potomkiem Jana Chryzostoma, a więc posługuje się jego językiem, znakomicie przez autora przystosowanym do możliwości recepcji przez czytelnika XIX w. — jest w tym zakresie' ororinym^dowodernr*w»»>iiiwm»wi..............................
a K. Handke, Archaizacją językowa w „ Starej baśni" J.I. Kraszew-‘ slciego, Rozprawy Komisji Językowej Łódzkiego Towarzystwa Nauko-„ wego, t. VI, Łódź 1959.
Osobnego omówienia, a zapewne i badań, wymagałaby charakterystyka sposobów archaizacji w powieściach z wieków wcześniejszych. Generalnie da się powiedzieć, że dla tych epok Kraszewski starał się znaleźć odpowiednik językowy w zasobach podlaskiej i kresowej polszczyzny i w stylizacji na mowę potoczną, codzienną, co zwykle było przez krytyków odbierane jako „zaniedbanie stylu”. Nie można zresztą negować częstych potknięć z pośpiechu pisania wynikających, albo też pomyłek drukarskich wskutek błędnego odczytania trudno czytelnego pisma autora, który poza tym zasadniczo nie przeprowadzał korekty swych dzieł.
Zupełnie inna jednakowoż zjawiła się przed pisarzem trudność* kiedy przyszło odtworzyć czasy przedhistoryczne, a także okres panowania pierwszych Piastów. I teraz właśnie pora, aby przedstawić w skrócie wspomniane wyniki badań Kwiryny Handke.
Operował zatem Kraszewski często archaizmami gramatycznymi. Np. w mianowniku 1. mn. rzeczowników męskich wprowadził końcówki -y, -i, -e: bogi, pachołcy, syny, krucy, wilcy, starce, wodze. W narzędniku 1. mn. tychże rzeczowników znajdujemy często końcówkę -y // -i, np. „długimi włosy”; również często stosuje pisarz w 1 os. 1. mn. czasowników końcówkę -m zamiast -my, zresztą obocznie i mało konsekwentnie: „Panować nie damy, a żyć nie bronim”.
W zakresie słowotwórstwa zwraca uwagę częste używanie przyrostków -isko, -szcze: noclegowisko, horodysz-cze (rutenizm, zamiast polskiego: grodzisko). Najczęstszym zjawiskiem jest jednak bardzo indywidualne, odmienne od normy stosowanie przedrostków czasownikowych: _„Syna_mi .na.grodzie ubito” (zamiast: zabito); zasłyszą' (zamiast: posłyszą).