LXXXVI KORNEL UJEJSKI — POETA ROMANTYCZNY
wydobywających wartości narodowe i ogólnoludzkie, wyższe sensy filozoficzne z faktu śmierci i pogrzebu. Szeroko niegdyś znany Pogrzeb Kościuszki przynosi wizję historii odmienionej nowożytnego narodu, która z dziejów królów, wodzów i szlacheckich rycerzy stała się dziejami ludu z przewodzącym mu Bśjtmanem w chłopskiej siermiędze: Kościuszką. Wawelski grób Kościuszki umieszczał go w ciągu odwiecznej historii Polski. Ziemny kopiec usypany rękami ludu rozpoczynał historię nową, otwartą udziałem chłopstwa w walce o niepodległość, symbolizowaną zaś przez racławickie kosy1 2'. Podniesiony przez Ujejskiego temat ludowego przywódcy, fundatora nowej demokratycznej Polski i budziciela świadomości narodowej ludu czynił z poety jednego z romantycznych twórców legendy Naczelnika “. Pogrzeb Kościuszki wprowadzał wizję historii całkowicie różną od tej, którą sugerowały Skargi Jeremiego: wizję dziejów tworzonych przez zbrojny czyn patriotyczny narodu-ludu, od Racławic poczynając, na ludowej rewolucji przynoszącej Polsce ostateczne wyzwolenie kończąc. Zapowiedź przyszłości, krwawej i wspaniałej insurekcji ludu, przynosiły Błonia medyckie (1857), optymistyczne zakończenie późniejszego pesymistycznego Wesela.
Wyrażenie niewyrażalnego, czyli o „Tłumaczeniach Szopena” i „Beethovena”. Nie każdy poeta i nie w każdej epoce będzie szukał ekwiwalentu słownego dla wrażeń muzycznych. By tak właśnie jak Ujejski — emocjonalnie i „fabularnie” odbierać muzykę, trzeba było być poetą romantycznym, żyć w dobie romantycznej kultury. „Romantycy — pisze współczesny muzykolog — uważali muzykę za sztukę płynną, nieograniczoną, fantastyczną, a jednocześnie posiadającą tajemniczą zdol-
ność do wyrażania najrozmaitszych uczuć i nastrojów. Uświadamiali sobie, że w tym kryje się nie tylko jej siła, ale i niedostatek zarazem [...] Środkiem, który zabezpieczał lotny materiał dźwiękowy przed rozpłynięciem się w przestrzeń, było dla romantyków współdziałanie muzyki z innymi rodzajami sztuki, głównie z poezją, tańcem, dramatem”63.
Z symbiozy muzyki i poezji rodziła się liryka wokalna, pieśni Schuberta i Schumanna, Chopina i Moniuszki do słów poetów, poematy symfoniczne Berlioza i Liszta inspirowane przez literaturę, opery i dramaty muzyczne. Aluzyka tłumaczyła się słowami, literatura zaś przywoływała muzykę dla wyrażenia uczuć, „na które słów nie mamy, na które przyczyn wynaleźć nie możem”64. W dramatach romantycznych rozbrzmiewał śpiew i muzyka, liryka bogaciła się o dźwiękowe impresje i metaforykę, genialni kompozytorzy, skrzypkowie i pianiści zapełniali karty prozy, we wszystkich odmianach literatury grały czarodziejskie, magiczne i symboliczne instrumenty. Związki obu dziedzin sztuki były wielostronne. Ukształtowane przez romantyczny „nastrój dusz” powinowactwa muzyków i poetów wskazywały na podobieństwa wrażliwości estetycznej, gustów i upodobań. Stąd nie od rzeczy wydaje się zestawienie tekstów, do których melodię skomponował Chopin, z wierszami Ujejskiego przekładającymi na słowa utwory Chopina.
Kilkanaście pieśni Chopina było znanych i śpiewanych w rozbiorowej Polsce przy akompaniamencie fortepianu lub gitary, choć ich nutowe, skodyftkowane wydanie ukazało się dopiero w r. 1859, a więc w czasie powstawania Tłumaczeń Ujejskiego. Chopin sięgał w nich najczęściej do przedlistopado-wych wierszy Stefana Witwickiego i Józefa Bohdana Zaleskie-
M Zob. F. Ziejka, Racławickie kosy [w tegoż:] W kręgu mitów polskich, Kraków 1977.
63 J.M. Chomiński, Dziedzictwo romantyzmu, muzyka [w pracjl zbiór.:] Romantyzm, Warszawa 1967, s. 36.
44 Z. Krasiński do K. Gaszyńskiego, 1837, cyt. za: Z. Krasiński, Myśli o sztuce, Lwów 1912, s. 128.